21.02.24, 11:30
Miałem dziwny kryzys. Niby infekcja ale bardziej inne objawy niż katar kaszel itp. nastąpił spadek energii do dna , pokurczony się zrobiłem, wyprany z sil. chyba sam się doprowadziłem do tego.

Od jutra tylko ścieżka wedle prawideł jogi.

Zrozumiałem że wszystko jest kwestią energii. Z rozkminek psychologicznych niewiele wynika. Trzeba dużego spokoju żeby były sensowne . A więc i energii. Wszystko zaś jest jej funkcja.
Obserwuj wątek
    • dotera Re: Energia 21.02.24, 11:33
      Jeśli mówimy o pustactwie narcystycznym to czego jest to pustka jak nie zasobow energetycznych ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka