Dodaj do ulubionych

czytam ksiazke

04.11.08, 18:21
o tym jak stac sie silniejszym. ciekawe ze wszystkie informacje sa dokladnym
przeciwienstwem lowena. jakby dwa przeciwstawne treningi.
Obserwuj wątek
    • loserka Re: czytam ksiazke 04.11.08, 18:36
      co to za książka?
      • skinny.bitch Re: czytam ksiazke 04.11.08, 18:40
        nagi wojownik. to o technice cwiczen na sile.
        • aidka Re: czytam ksiazke 04.11.08, 18:43
          ćwiczenia na siłę ? jak na siłowni ?
          • skinny.bitch Re: czytam ksiazke 04.11.08, 18:46
            tak sile miesni. ale na marginesie dlatego nagi bo bez przyrzadow.
            • skinny.bitch Re: czytam ksiazke 04.11.08, 18:51
              to nawet logiczne. sa twardziele i mieczaki. lowen chcial rozpuszczac zbroje
              miesniowa.

              dowiedzialem sie ze to ze kapral cie kopie jak robisz pompki, to nie tylko taki
              bajer zeby byc wytrzymalszy psychicznie, ale zeby nauczyc sie spinac cialo, a
              napiecie to sila.
              • skinny.bitch Re: czytam ksiazke 04.11.08, 18:56
                na przyklad pisalo gdzies ze osobnikom oralnym, tak zwanym mieczakon zaleca sie
                trening silowy, kiedys tez na depresji jakas kobieta pisala, ze powodem jej
                depresji bylo slabe napiecie miesniowe. jednych trzeba rozmiekczac innych utwardzac.
                • aidka Re: czytam ksiazke 04.11.08, 19:17
                  napięcie jest ok. czasem, a czasem nie.
                  tzn. dla mięśni. nie dla psychiki.
                  bo jak kiedyś miałam kłopot z kolanami, już nie chodziłam prawie, to
                  mój ortopeda, pomacał kolana, popatrzał jak stoję, jak chodzę i
                  spytał czy wolę ciepło czy gorąco, czy jestem emocjonalna i
                  nadopiekuńcza etc., i stwierdził, że rozwalam kolana przez to, że
                  wciąż jestem spięta.
                  ale potem na rehabilitacji miałam przez rok i siłowe ćwiczenia, i
                  takie na napinanie mięśni nóg.
                  i wychodzi na to, że podświadome, nerwicowe - szkodziło, a takie w
                  ramach ćwiczeń celowych wzmacniało mięśnie.
              • pillow7 Re: czytam ksiazke 04.11.08, 19:26
                oj poplątasz sobie w głowie

                jeden pan o czym innym a drugi o czym innym
                rozróżniasz już napięcie fazowe a toniczne?

                i w obrębie jednego ciała mogą być odmiennie napięte strefy
                itd. , itd.

                a po napięciu świadomym mięśnia, lub przeciwko oporowi następuje jego samoczynne
                rozluźnienie i to jest czysta fizjologia

                uważaj bo się zapętlisz
                powodzenia
                • skinny.bitch Re: czytam ksiazke 04.11.08, 19:32
                  ale czemu miesniaki chodza jak kolki?
                  • pillow7 Re: czytam ksiazke 04.11.08, 19:40
                    a to jest przyrost nadmierny niefizjologiczny, źle dobrany buduje masę ,
                    skracając długość mięśnia nawet

                    przerost mięśni karku może powodowac zamknięcie światła trójkąta przez które
                    przebiegaja arterie i nerwy i tak dalej i tak dalej i w nieskończoność by tłumaczyć

                    czytasz książkę , o odmiennych historiach niż u Lowena
                    one się nie wykluczają
                    każdy człek to inny zbiór zaburzeń(?)
                    • skinny.bitch Re: czytam ksiazke 04.11.08, 19:42
                      nie powiedzialem o wykluczaniu, tylko przeciwnych cwiczeniach,
                    • skinny.bitch Re: czytam ksiazke 04.11.08, 19:56
                      piszesz o skracaniu miesnia, i dlatego trzeba sie rozsciagac. wlasnie a rolfing
                      to zdaje sie polega na wydluzaniu miesni, w czasie ktorego rzekomo pojawiaja sie
                      rozne stany emocjonalne. czy to sa rozne rzeczy? czy tsany depresyjne po
                      przetrenowaniu to rozne rzeczy? a jak lowen pisze o kulturystach to tez rozne?
                  • pillow7 Re: czytam ksiazke 04.11.08, 19:41
                    o stretchingu nie pisałam , bo mnie paluchy rozbolały, sorry
                • skinny.bitch Re: czytam ksiazke 04.11.08, 19:41
                  w obydwu przypadkach nie ma grama teorii sa przeciwstawne zalecenia praktyczne
                  • pillow7 Re: czytam ksiazke 04.11.08, 19:42
                    wszystko jest
                    trzeba interpretacji
                    obiecałam chyba ? czy nie obiecałam?
                    • skinny.bitch Re: czytam ksiazke 04.11.08, 19:50
                      ja czasem wogole nie wiem co piszesz, masz umilowania do skrotow myslowych,
                      sladowego zaznaczania 5 mysli ktora sie zjawi w glowie albo nawet szostej po
                      kisielu. jak obatala albo hydra. hydre zlapie kazda mysl bo ma glowe blizniacza,
                      ale obatali wogole nie lapalem ciebie tez nie zawsze.
                      • pillow7 Re: czytam ksiazke 04.11.08, 20:24
                        wyjaśniałam ale mnie resetuje notorycznie
                        widać nie dane o rolfingu pani Idy R. popisać
                        inną razą pewnie
    • loserka Re: czytam ksiazke 04.11.08, 18:50
      nie znam, ale poszukałam coś w sieci o tym wojowniku - to chyba założenia tego
      treningu są odmienne od lowenowskich i inne cele mu przyświecają, czy tak?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka