Dodaj do ulubionych

terapia forumowa

10.11.08, 09:12
do pewnego stopnia pomaga tak jak podobno pisanie pamietnika. interaktywnosc
tez ma swoje plusy, mi pomoglo pokonac pewne leki, przed mowieniem cos ie
mysli. to tez jest zludne, bo nie zawsze przeklada sie na real, ale
przynajmniej widac ze mozna, jesli sie znajdzie odwage, to odrazu nie musi
konczyc sie to smiercia.

ale wiecej niestety chodzi o rekompensate reala. powoli tez zaciera sie
granica miedzy szczeroscia i gra. bo tylko w samotnosci mozna byc soba, wiec
moze nalezy sobie pisac pamietnik, zeby odzyskac intymnosc zamieniona na
patologie. ale tez tylko z ludzmi mozna byc soba, wiec trzeba wychodzic do
ludzi. a w takim interaktywnym pisaniu, ani nie jest sie sam, ani z ludzmi.
Obserwuj wątek
    • elzbieta007 Re: terapia forumowa 10.11.08, 09:31
      Bardzo fajny (i ważny) post:)

      Myślę, że forum jest substytutem. Substytutem zarówno bycia z ludźmi (spotkań w
      realu) jak i substytutem bycia ze sobą (pamiętnika). Ale te substytuty nie muszą
      być złe, jeśli tylko nie wykluczają także tych innych aktywności. To
      rozwiązanie, jako przejściowe i/lub okazjonalne, ma swoje zalety. O jednej z
      nich napisałeś sam, a to przecież jest ważna sprawa:)

    • nienill Re: terapia forumowa 10.11.08, 09:32
      fiolek_w_glowie napisał:

      > mi pomoglo pokonac pewne leki, przed mowieniem cos ie
      > mysli. to tez jest zludne, bo nie zawsze przeklada sie na real, ale
      > przynajmniej widac ze mozna, jesli sie znajdzie odwage, to odrazu
      nie musi
      > konczyc sie to smiercia.
      tez tam mialam

      a jesli chodzi o porownanie z "pamietnikiem", to moj "p." ma bardzo
      malo wspolnego z forum. forum jest bardziej od wsparcia, "pamietnik"
      od lepszego rozumienia tego co mi sie w glowie pojawia.
      • tauto Re: terapia forumowa 10.11.08, 09:41
        nienill napisała:


        > moj "p." ma bardzo
        > malo wspolnego z forum. forum jest bardziej od wsparcia, "pamietnik"
        > od lepszego rozumienia tego co mi sie w glowie pojawia.

        nie chcę pamiętać tego co w gowie
        zaszumi i znika
        mój pamiętnik byłby świadectwem
        bardzo złego życia.
        wystarczy, że jestem ja
        • nienill Re: terapia forumowa 10.11.08, 18:51
          > nie chcę pamiętać tego co w gowie
          > zaszumi i znika
          > mój pamiętnik byłby świadectwem
          > bardzo złego życia.
          i moj nim wlasnie jest
          przeciez gdybym nie mogla sie dzieki nim katowac to bym go nie
          prowadzila
    • tauto Re: terapia forumowa 10.11.08, 09:44
      forum jest doskonałą formą istnienia
      można do woli okłamywać siebie i innych
      • nienill Re: terapia forumowa 10.11.08, 19:26
        tauto napisała:

        > forum jest doskonałą formą istnienia
        > można do woli okłamywać siebie i innych
        i wlasnie dlatego mam "pamietnik". jesli juz usiade, to ląduje tam
        wszstko jak leci.
        ciekawych rzeczy mozna sie dowiedziec. czasami juz w trakcie
        pisania, czasami troche pozniej, gdy np. czyta sie to i ma sie
        wrazenie, ze czlowiek ukradle te mysli i slowa jakiejs innej,
        kompletnie obcej osobie.
        tak samo mam ze starymi watkami. nigdy nie czuje, ze to są moje
        posty i nie wiem dlaczego napisalam wlasnie to, a nie cos innego (i
        z gory przepraszam Aurelię za to, ze znowu papuguję Euforyka-bo on
        pisal kiedys, ze ma podobnie).
        moge sie tym katowac, a moge patrzec na te teksty jak na obiekt
        badawczy. ot ciekawostka
        ale generalnie to wierze, ze moze w czyms mi to pisanie pomoze


        forum jest czasami jest miejscem przyjemnej wymiany mysli, a czasami
        ostatnia deska rautnku.
        zdarza mi sie siadac do kompa, gdy czuje napiecie, z ktorym nie
        potrafie sobie poradzic. albo rozpacz zwyklą
        pamietam, ze jeszcze kilka miesiecy temu potrafilam siedziec sama w
        domu, w lozku, calkowicie rozwalona i odswiezac co chwile strone,
        zeby sprawdzic czy ktos nie dopisal choc paru slow. kazdy post byl
        niesamowitym i niezbitym dowodem, ze gdzies istnieją ludzie, ktorzy
        zyją i funkcjonują w danym momencie w miare dobrze. tak jakbym
        szukala znakow, ze ta pustka, ktora byla wtedy we mnie nie jest
        calym swiatem, ze poza nią istnieje normalne zycie.

        a jeszcze wczesniej glownym powodem pisania na forum bylo to, ze po
        raz pierwszy poznalam swiat, w ktorym mozna sie czegos bac i nie
        wiedziec dlaczego, mozna nie byc w stanie podniesc sie z łóżka,
        mozna byc w zlym nastroju....
        ze ogólnie czlowiek moze miec pewne słabosci i jest to coś zupelnie
        normalnego, cos o czym mozna w miare swobodnie rozmawiac.
        (wczesniej nie znalam takiej postawy. wszystko musialo miec swoje
        uzasadnienie i byc od poczatku do konca logiczne i zrozumiale.)
        a ze w swoim otoczeniu nie mialam i nie mam osób, ktore by w ten
        sposob widzialy swiat i czlowieka, to bardzo szybko wpadlam w to
        miejsce i tak ciezko mi sie w niego wyrwac.
        i dlatego nie ma znaczenia, ze jest to tylko substytut. chcialoby
        sie miec cos wiecej, ale jak widac chyba jest to nierealne w moim
        wydaniu
        • aidka Re: terapia forumowa 10.11.08, 19:40
          nie piszę pamiętnika, ale z całą resztą mam podobnie.
          i czyż, gdy się już tak bardzo, bardzo dzikim odludkiem stało, nie
          jest dobry choć substytut ? i czasem pomaga troszkę, troszeczkę się
          odblokować - zdecydować nawet, choć to szaleńczo trudne, na
          spotkanie w realu.
        • tauto Re: terapia forumowa 11.11.08, 07:22
          nienill napisała:

          > i wlasnie dlatego mam "pamietnik". jesli juz usiade, to ląduje tam
          > wszstko jak leci.

          nie czytam swoich starych postów
          nie lubię tego co napisałam, takie pretensjonalne gruchanie.
          lubię swoje pisma urzędowe. jestem wielkim bardem formalistyki.

          nie mam ochoty wiedzieć co w głowie siedzi
          chcę się nauczyć - powoli wychodzi -
          uciekać przed własną głową w pracę albo sen.
          póki co, sen wychodzi lepiej.

          wszystko jak leci, to leci na forum
          a posiadanie niespamiętanych nicków
          pozwala mieć nadzieję, że pod którymś
          napisałam coś choćby umiarkowanie wartego napisania.

          na forum się wyżywam. wypluwam emocje.
          a rozwalona i sprawdzająca, czy ktoś czegoś nie napisał -
          jakoś mocno przypomina to mnie od czasu do czasu.
          zarówno rozwalenie, jak kompulsywne czytanie wracają sezonowo.
          choć od sezonów niezależnie.
          • nienill Re: terapia forumowa 11.11.08, 07:53
            > nie mam ochoty wiedzieć co w głowie siedzi
            > chcę się nauczyć - powoli wychodzi -
            > uciekać przed własną głową w pracę albo sen.
            > póki co, sen wychodzi lepiej.
            widocznie ja jeszcze mam faze na grzebanie
            ale i to tylko rzutami
    • fiolek_w_glowie Re: terapia forumowa 10.11.08, 10:07
      mialem nadmiernie rozbudowana intymnosc w stosunku do innych ludzi. ale sie
      kurwa wtedy czulo!

      a jak sie otwierac?

      idealnym otwarciem w takim przypadku jest intymnosc kochankow. wtedy wychodza
      uczucia i jest gesto i wyzwalajaco. bog mi oszczedzil szczesliwej milosci, dajac
      w zamian relacje z kobietami jako relacje z kosmitami. albo relacje kobiet ze
      mna jako relacje z kosmita.

      na sposob psychiatryczny. tu nie nalezy bac sie zalania. bo jest kurwa sluza
      psychiatryczna. oszczedne gospodarowanie prawda, nie wiadomo co szczeroscia a co
      gra. zeby cos otworzyc koniecznie cos trzeba zamknac.
      • tauto Re: terapia forumowa 10.11.08, 10:14
        rozumiem, że w przypadku tego posta
        atak śmiechu
        był nie na miejscu
        • fiolek_w_glowie Re: terapia forumowa 10.11.08, 10:22
          wszystko jest na swoim miejscu, a jak ktos mowi ze nie to przejawia agresje
          terytorialna
          • fiolek_w_glowie Re: terapia forumowa 10.11.08, 10:36
            wlasnie taki moral wynioslem wczoraj z "33 scen z zycia". coprawda za duzo tam
            nie zobaczylem, nie mam pojecia skad te madrosci krytykow, ktorzy widzieli tam
            cuda wianki. ja nawet nie domyslilem sie kto jest glowna bohaterka. chyba nie do
            mnie to byl film. ale wszystko jest na swoim miejscu. jak ktos mysli ze powinno
            byc inaczej, to jest zywym trupem.
            • tauto Re: terapia forumowa 10.11.08, 10:42
              i kto mówi, że mask był pierwszy?
              www.teksty-piosenek.net.pl/chcia%C5%82bym-tekst-17220.php
              • fiolek_w_glowie Re: terapia forumowa 10.11.08, 10:50
                a ja chcialbym wam powiedziec ze jesli nie macie milosci, to nie ma co sobie
                wrzucac, bo praqwdziwszy jest czlowiek ktory nienawidzi, niz czlowiek ktory
                marti sie ze mu czegos nie staje. ktos powiedzial staje? o boze!!!!
                • loserka Re: terapia forumowa 10.11.08, 10:59
                  bo praqwdziwszy jest czlowiek ktory nienawidzi, niz czlowiek ktory
                  > marti sie ze mu czegos nie staje. ktos powiedzial staje? o boze!!!!

                  Staruszek Freud podniósł głowę?
                  • fiolek_w_glowie Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:00
                    o boze!
                • tauto Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:00
                  moje życie stało się prostsze
                  kiedy odkryłam, że aby zostać docenioną
                  jako kobieta urodziwa, mądra i taaaka młodziutka
                  wystarczy się dorzucić do piwa
                  panom spod sklepu
                • ex_kicka Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:12
                  fiolek_w_glowie napisał:

                  > a ja chcialbym wam powiedziec ze jesli nie macie milosci, to nie
                  ma co sobie
                  > wrzucac, bo praqwdziwszy jest czlowiek ktory nienawidzi, niz
                  czlowiek ktory
                  > marti sie ze mu czegos nie staje. ktos powiedzial staje? o boze!!!!

                  miłość napędza często w dobrym kierunku.
                  a czasem w złym, a "komu udało się ujść ze zgniłego pałacu
                  wszystkich ludzkich uczuć, ten będzie bardzo uważał, aby nie
                  zbłądzić na te straszliwe manowce".
                  czyli się nie pchać ani w miłość, ani przyjaźń, ani nienawiść - w
                  nic. być Mskaiq...
                  • tauto Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:25
                    ex_kicka napisała:

                    > czyli się nie pchać ani w miłość, ani przyjaźń, ani nienawiść - w
                    > nic. być Mskaiq...

                    od dawna mówię
                    że podejrzewam u tego pana
                    przenajświętszą rację
                  • fiolek_w_glowie Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:26
                    czyli tu i teraz a nie eskejp from poland tu de disnejland gdzie mask sprzedaje
                    bilety za dusze
              • fiolek_w_glowie Re: terapia forumowa 10.11.08, 10:59
                a ja dedykuje maskowi dezertera tekst i mowie :

                wystarczy masku tylko chciec
                wystarczy tylko bardzo chciec...
                ...i pod zadnympozorem nie mowic!!!!
    • loserka Re: terapia forumowa 10.11.08, 10:56
      Forum jest lustrem. My się odbijamy w innych, inni w nas. Każde odbicie
      lustrzane jest mniejszym lub większym zniekształceniem rzeczywistości. Ale co
      nie jest?
      • tauto Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:05
        więc najbliższe prawdy są chwile
        gdy ludzie olewają nawzajem swoje posty
        • fiolek_w_glowie Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:08
          koniec foruma bedzie wtedy gdy mask sie juz naprojektuje do wyzylowania i
          zrizumie ze nic nie wie o innych
          • ex_kicka Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:14
            fiolek_w_glowie napisał:

            > koniec foruma bedzie wtedy gdy mask sie juz naprojektuje do
            wyzylowania i
            > zrizumie ze nic nie wie o innych

            no to forum długo będzie trwać...
          • loserka Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:39
            fiolek_w_glowie napisał:

            > koniec foruma bedzie wtedy gdy mask sie juz naprojektuje do wyzylowania i
            > zrizumie ze nic nie wie o innych

            To będzie koniec Maska. Forum to przeżyje.
    • mskaiq Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:35
      Kiedy jestes zajeta, piszysz, pracujesz umyslowo, rozmawiasz z kims,
      sprzatasz. zmywasz naczynia wtedy automatycznie bronisz sie przed
      negatywnymi myslami i uczuciami.
      To pomaga.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • tauto Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:36
        już widzę Ufo w fartuszku
        zmywającą naczynia

        i znowu przez Pana nie wstanę, Mask.
      • loserka Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:38
        > sprzatasz. zmywasz naczynia wtedy automatycznie bronisz sie przed
        > negatywnymi myslami i uczuciami.

        podczas sprzątania czy zmywania naczyń strumień myśli i emocji potrafi płynąć
        nader wartko i to niekoniecznie ku słońcu
      • fiolek_w_glowie Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:39
        kiedy mam mozg zajety alkoholem wtedy tez automatycznie bronie sie przed uczuciami.

        jak odejme sobie uczucia i mysli i nazwe je negatywne, to ciekawe co ma zostac w
        mojej osobowosci. chyba zostane bogiem.
        • tauto Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:40
          skąd masz uczucia negatywne
          skoro niczego nie czujesz

          kręcisz coś, Gosposiu.
          • ex_kicka Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:43
            tauto napisała:

            > skąd masz uczucia negatywne
            > skoro niczego nie czujesz
            >
            > kręcisz coś, Gosposiu.
            >

            Czasem chciałoby się być psychopatyczną gosposią. W fartuszku. Albo
            i bez.
          • fiolek_w_glowie Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:43
            alez ja jestem bogiem
            • tauto Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:46
              a ja już nie potrzebuję być bogiem
              wystarczy, że wiem, że mnie nie ma
              inni mogą mieć jeszcze złudzenia
              ale mnie to już nie dotyczy.
              • fiolek_w_glowie Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:51
                mnie tez nie ma, jest tylko pasozytem na czyims ciele. ciekawe gdzie jest jazn
                tego ciala, zjadlem ja czy wykopalem, moze tylko zajelem pustostan?
        • fiolek_w_glowie Re: terapia forumowa 10.11.08, 11:42
          dwoch wielkich panow na H mowilo cos takiego ze czysty byt i czyste nic to to
          samo. o czym mowili? moze trzeba wsluchac sie w glos maska
          • kobieta_upadla Re: terapia forumowa 10.11.08, 12:09
            Autor: fiolek_w_glowie 10.11.08, 09:12 Dodaj do ulubionych
            Odpowiedz cytując Odpowiedz

            > a w takim interaktywnym pisaniu, ani nie jest sie sam, ani z
            ludzmi.

            i tak jest dobrze właśnie.
            • tauto Re: terapia forumowa 10.11.08, 12:18
              forum służy do głuszenia wewnętrznej pustki
              i dlatego jest dobre
              • kobieta_upadla Re: terapia forumowa 10.11.08, 12:20
                głuszy jak benzo. albo alkohol. i podobnie uzależnia.
              • fiolek_w_glowie Re: terapia forumowa 10.11.08, 12:29
                raczej gloszenia wewnetrznej pusty
                • loserka Re: terapia forumowa 10.11.08, 12:34
                  fiolek_w_glowie napisał:

                  > raczej gloszenia wewnetrznej pusty

                  wolę puste przestrzenie - lepiej słychać, więcej widać i nic nie zasłania horyzontów
                  • tauto Re: terapia forumowa 10.11.08, 12:48
                    w próżni nie słychać i nie widać
                    • loserka Re: terapia forumowa 10.11.08, 12:58
                      ale stan próżni doskonałej bardzo rzadko występuje w naturze
                      • tauto Re: terapia forumowa 10.11.08, 13:11
                        chcesz się pobawić dziadkiem do orzechów i moją głową?
                        • loserka Re: terapia forumowa 10.11.08, 13:20
                          nie, dziękuję. wolę inne rozrywki.
                          • tauto Re: terapia forumowa 10.11.08, 13:29
                            i to jest najwyższa forma odrzucenia
                            czysty brak zainteresowania cudzą pustką
                            • loserka Re: terapia forumowa 10.11.08, 13:42
                              dobrze. mogę posiedzieć i pokontemplować.
      • elzbieta007 Re: terapia forumowa 10.11.08, 13:01
        >bronisz sie przed negatywnymi myslami i uczuciami.
        Także pozytywnymi. To się nazywa ucieczka przed sobą. Np. w pracoholizm.
        Pozdrowienia
        • aidka Re: terapia forumowa 10.11.08, 13:07
          uciekałam w pracoholizm. wolę to, niż pustkę.
          • elzbieta007 Re: terapia forumowa 10.11.08, 13:36
            Wierzę. A pomogło? Mnie nie:(
            • aidka Re: terapia forumowa 10.11.08, 13:47
              tak. pomagało. 6 godzin snu, a reszta to tylko i wyłącznie praca.
      • dolor Re: terapia forumowa 12.11.08, 02:05
        mskaiq napisał:

        > Kiedy jestes zajeta, piszysz, pracujesz umyslowo, rozmawiasz z kims,
        > sprzatasz. zmywasz naczynia wtedy automatycznie bronisz sie przed
        > negatywnymi myslami i uczuciami.
        > To pomaga.

        Mam wrażenie, że wszystko, co robię i robiłem, robię źle. I wiem, że źle, że tak
        myślę, bo wszystko robię źle. Może to dlatego, że za dużo sprzątania i zmywania
        dzisiaj było, trzeba się było urżnąć zamiast tego, ale wszystko, co robię, źle.
        • aidka Re: terapia forumowa 12.11.08, 03:26
          no to masz błędne wrażenie.
          co może być oczywiste.
          dla niektórych.
          • tauto Re: terapia forumowa 12.11.08, 03:29
            albo ponurą świadomość
            że nawet dobre jest złe
        • aurelia_aurita Re: terapia forumowa 12.11.08, 18:29
          doloooorr! Ty już może więcej nie sprzątaj :)
    • lucyna_n Re: terapia forumowa 10.11.08, 17:13
      podobne odczucia
    • laurpi Re: terapia forumowa 10.11.08, 20:46
      ja sama nie wiem, po co mi to forum. i tak nie czuję się częścią tej
      społeczności, może jestem zbyt nudna i nie mam nic ciekawego do
      powiedzenia i dlatego jestem wykluczona. forum już od jakiegoś czasu
      mi nie pomaga, ale przez bardzo długi czas było wielką przyjemnością
      usiąść do kompa, włączyć forum i nawet poczytać. bo z pisaniem był
      problem od początku. ale przez długi czas było jedyną przyjemnością
      i siedzeniem na forum zastępowałam chęć zapalenia papierosa i udało
      mi się po części sporej dzięki temu ograniczyć bardzo.
      • lucyna_n Re: terapia forumowa 10.11.08, 23:17
        to smutne że na internetowym forum poczulaś się wykluczona
        nie ma powodu żebyś tak o sobie myślała, jak najbardziej jesteś częścią tego forum
        • aidka Re: terapia forumowa 10.11.08, 23:21
          i , rzecz jasna, podpisuję się pod Lucy.
          • laurpi Re: terapia forumowa 11.11.08, 17:15
            dzięki Wam kobiety za słowa otuchy.
            • pillow7 Re: terapia forumowa 11.11.08, 17:36
              ja zawsze klikam na Twój nick
              ciekawi mnie co piszesz,
              a alienacja czasem wszechobecna
              • lucyna_n Re: terapia forumowa 11.11.08, 17:46
                bo to tak jest, człowiek się czuje odizolowany i nawet jak nei jest to ma takie
                uczucie, to jest dodatkowo przykre, jakby samej choroby było mało
                • pillow7 Re: terapia forumowa 11.11.08, 17:51
                  nie ma mnie dwóch
                  taka w wirtualu jako i w realu
                  tutaj oswajać się uczę , siebie , demony
                  czasem widać lepiej na forum, choć wiem,że to trochę krzywe lustro
      • loserka Re: terapia forumowa 12.11.08, 11:34
        Laurpi, może Ty też masz takie poczucie "niewidzialności" czy "przezroczystości"
        w realu? To potem przekłada się na wszystkie strony rzeczywistości, ale na forum
        na pewno jesteś dostrzegana - sama widzisz.
        • laurpi Re: terapia forumowa 12.11.08, 18:04
          to miło, ze jestem dostrzegana.
          W realu mam często wrażenie bycia właśnie wykluczoną, odrzuconą i
          czasami mam wrażenie, ze ja mam to na czole wypisane, ze tą to
          trzeba odrzucić, że jakby ludzie mnie jakoś wyczuwają. i to
          wykluczenie działa na 2 sposoby - albo ignorowanie albo cała grupa
          ze mną walczy i nie mam tam żadnych praw. z tą walką to się zdarzało
          właściwie dawno temu, ale nadal się tego boję.
          • lucyna_n Re: terapia forumowa 12.11.08, 19:15
            Jesteś zapamiętanym i rozpoznawalnym nikiem,
            u mnie (to znaczy się w mojej głowie) masz kolor biały:) podobnie jak luzerka,
            Wogóle każdy tutaj ma dla mnei jakiś kolor, ciekawe czy innym też się niki,
            imiona kojarzą z kolorami. Np Marek jest czerwony, Katarzyna żółta a Monika
            niebieska.
            • aidka Re: terapia forumowa 12.11.08, 19:29
              bardzo ciekawe to. pomyślę.
            • of.woman.born Re: terapia forumowa 12.11.08, 22:00
              lucyna_n napisała:

              > Jesteś zapamiętanym i rozpoznawalnym nikiem,
              > u mnie (to znaczy się w mojej głowie) masz kolor biały:) podobnie jak luzerka,
              > Wogóle każdy tutaj ma dla mnei jakiś kolor, ciekawe czy innym też się niki,
              > imiona kojarzą z kolorami. Np Marek jest czerwony, Katarzyna żółta a Monika
              > niebieska.
              >
              Moze to nowa odmiana synestezji? Taka internetowa mutacja.

              kopalniawiedzy.pl/synestezja-smak-wyrazy-slowa-kolor-litery-liczby-mozg-wrazenia-zmyslowe-1211.html
              Masz pecha. Tych, którzy czują smak słów można policzyć na palcach jednej ręki,
              podobnie może być w przypadku tych, którzy widzą kolor nicków..Chociaż to nie o
              nicki chodzi, tylko o nasze wyobrażenie osób które się pod nimi kryją. W każdym
              razie, dzięki społecznościom internetowym amerykańscy naukowcy nie będą jeszcze
              długo musieli się organizować w związki zawodowe. Jest tylu ludzi do przebadania
              pod tym kątem, że do śmierci pracy im nie zabraknie.
              • of.woman.born Re: terapia forumowa 12.11.08, 22:05
                of.woman.born napisała:

                Pisząc "ludzi" miałam oczywiscie na myśli materiał ludzki. Przejęzyczenie.
              • lucyna_n Re: terapia forumowa 13.11.08, 10:54
                to nie o osoby co się pod nimi kryją chodzi tylko wlaśnei o same niki, dla mnei
                kolory mają imiona są np 4 Katarzyny, każda inna, a kolor nadal ten sama, Kaśka
                zawsze żołta i tyle:)
                Kolory mają też cyfry, 1-biala, 2 żółta, 3 jasnoniebieska, 4 jasnopomarańczowa,
                5 czerwona, 6- jasnobrązowa, 7 - zielona, 8 ciemnoniebieska, 9 - kolor gorzkiej
                czekolady, 10 czarna, a dalej analogicznie, 11 biala itd itd.
                • of.woman.born Re: terapia forumowa 13.11.08, 11:07
                  lucyna_n napisała:

                  Coś niesamowitego.. Ogladałam o Was film na discovery,:- ) postaram sobie
                  przypomnieć tytuł, może nawet znaleźć... Znaleziono do tego programu kilka osób,
                  a szukano na kilku kontynentach. Jest taka piękna scena, jak dwoje z nich -
                  muzyków, idzie do filharmonii a potem opowiadają sobie o tym jakie nuty, jak
                  czym smakowały im poszczególne fragmenty utworów. i nie były to smaki
                  podstawowe- słodki, gorzki, słony, ostry, tylko np jakiś orientalnych orzeszków
                  (tu pada nazwa).

                  Może to ta wersja smakowa jest taka elitarna. Chyba tak, skoro Twój mąż ma tak
                  samo, i aurelia i jej znajomi..takie przypadki się raczej nie zdarzają...ciekawe
                  czy ja znam kogoś, kto ma podobnie, ale nigdy o tym nie rozmawialiśmy, bo on
                  mysli, że wszyscy tak mają:-)

                  Czy też czujesz smaki jak słuchasz muzyki?

                  Niesamowite. Nie ma nic bardziej podniecającego niż odkrywanie potęgi ludzkiego
                  mózgu.
                  • aurelia_aurita Re: terapia forumowa 13.11.08, 11:21
                    z tego co pamiętam z jakiegoś wykładu, to tak właśnie jest: wersja smakowa jest
                    wybitnie rzadka. z kolorami jest najczęstsza.
                  • lucyna_n Re: terapia forumowa 13.11.08, 18:44
                    smak absolutnie nie, nic mi się ze smakiem żadnym nie kojarzy.
            • aurelia_aurita Re: terapia forumowa 12.11.08, 22:46
              > u mnie (to znaczy się w mojej głowie) masz kolor biały:) podobnie jak luzerka,

              witaj siostro synestetyczko!!!!! :)
              mało tego - dla mnie też laurpi i looserka są białe. tyle że looserka to czysta
              biel, a laurpi taka bardziej kremowa.
              of.woman.born mieni się z jednej strony grafitowo, ale też trochę taką odmianą
              granatu. dolor - kolor herbaty roibos (nie wiem jak się taki kolor nazywa).
              Ty lucyna - też biała.
              crysstiano pomarańczowy.
              a ja - aurelka - żółta :)
              • aurelia_aurita Re: terapia forumowa 12.11.08, 22:52
                o. a aidka też jest zółta, tyle że wpadajaca w taki piaskowy.
                a euforyk jasnoniebieski. (tzn jako euforyk. a tak to co nowy nick, to nowy kolor)
                • of.woman.born Re: terapia forumowa 12.11.08, 23:05
                  aurelia_aurita napisała:

                  > o. a aidka też jest zółta, tyle że wpadajaca w taki piaskowy.
                  > a euforyk jasnoniebieski. (tzn jako euforyk. a tak to co nowy nick, to nowy kol
                  > or)
                  >
                  Hmmm..za chwile się okaże, że tych, którzy widzą wszystkich na czarno jest mniej
                  niż synestetyków:-)

                  Grafitowy- bardzo lubię. A jeszcze bardziej lubię butelkową zieleń.
                  • aurelia_aurita Re: terapia forumowa 12.11.08, 23:17
                    no właśnie. kto tu jeszcze widzi słowa na kolorowo? albo innymi zmysłami?
                    ujawniać się, robimy coming out! :)
                    (kiedyś przeżyłam załamanie jak się dowiedziałam że synestetycy to jakiś ułamek
                    procenta społeczeństwa. ale nie wierzę, że jest nas tak mało. człowiek może całe
                    życie nie mieć pojęcia, że tego typu spostrzeganie to coś nietypowego. i kilkoro
                    moich znajomych też to ma. ale - dziwnym trafem - są to wyłącznie osoby z
                    jakimiś diagnozami psychiatrycznymi)
                    • lucyna_n Re: terapia forumowa 13.11.08, 00:07
                      kiedyś myślalam że wszyscy tak mają, mój mąż ma, ale nie tak aż bardzo, tylko
                      niektore imiona widzi w kolorze.
                    • aidka Re: terapia forumowa 13.11.08, 02:58
                      no to przemyslałam.
                      wreszcie coś, czego nie mam.
                      kolorami nie myślałam.

                      ale...Lucy jest bezwzględnie purpurowa, Aurelia - kość słoniowa,
                      Eufo jest blisko czerni, ale to nie jest głęboka czerń, Carla jest
                      różowa, Loserka zieleń trawy, Dolor błękit, Cryss ...- niejednolity -
                      brązowo-biały, Mada - jasna - różne pastele, Nienill grafitowa,
                      Elżbieta żółta, Tauto czarna ze smugami szarości, Women biała,
                      Isabelle kremowa, Czekolada - pstrokata - niebieskie, czerwone i
                      żólte plamki.
              • lucyna_n Re: terapia forumowa 13.11.08, 00:05
                o mamo, to to coś też ma nazwę?
                ja tak mam od dziecka
                Aurelia rzeczywiście jest żółto-pomarańczowa, jasny odcień, ale intensywny:)
                Dolor jasny brąz, ale Crystiano , jasna intensywna zieleń.
                Euforyk? hyhy kiedyś był grafitowy jako o0oo, potem szmaragdowy jako Euforyk,
                teraz granatowy chyba.
                Lucyna też jest dla mnie biała.
                Carla powinna być rożowa, ale nie wiedzieć czemu jest błękitna.
                Aidka- czerwień, kolor szminki z lat 20-30.
                • septa Re: terapia forumowa 13.11.08, 11:32
                  tez ogladalem o tym film, i tam zmontowali wyobrazenie jak wyglada swiat takiego
                  czlowieka. i wyszlo ze on caly dzien ma wrazenia jak na LSD. co slyszy na ulicy,
                  to barwy sie pojawiaja jak na kwasie, a na ulicy wiele sie slyszy.
                  • of.woman.born Re: terapia forumowa 13.11.08, 11:35
                    septa napisał:

                    > tez ogladalem o tym film, i tam zmontowali wyobrazenie jak wyglada swiat takieg
                    > o
                    > czlowieka. i wyszlo ze on caly dzien ma wrazenia jak na LSD. co slyszy na ulicy
                    > ,
                    > to barwy sie pojawiaja jak na kwasie, a na ulicy wiele sie slyszy.

                    Tak było. Dlatego jest czego zazdrościć.
                    • septa Re: terapia forumowa 13.11.08, 11:37
                      noja bym nie chcial tej harkorowej wersji. kwasa zawsze mozna wziasc, ale jesli
                      prawda jest to co ta kobieta opisywala, to jakis koszmar. mi to sie wydaje tak
                      jakby nie miec skory i 50 razy wiec wrazen bombardujacych cialo. a ja zle znosze
                      wrazenia zmyslowe.
                      • of.woman.born Re: terapia forumowa 13.11.08, 11:43
                        septa napisał:

                        > noja bym nie chcial tej harkorowej wersji. kwasa zawsze mozna wziasc, ale jesli
                        > prawda jest to co ta kobieta opisywala, to jakis koszmar. mi to sie wydaje tak
                        > jakby nie miec skory i 50 razy wiec wrazen bombardujacych cialo. a ja zle znosz
                        > e
                        > wrazenia zmyslowe.

                        Faktycznie, na dłuższą metę może to być męczące. Na kwasie masz psychozy .\może
                        akurat nie ty, ale znam taką osobę. Jeden kwas,nad morzem, z chłopakiem, zachód
                        słonca, a wczesniej koncert Jamesa Browna, nie zadna melina, czy nocne spacery
                        po lesie a i tak wylądowała na trzy miesiące w szpitalu. Za duży szok
                        doznaniowy, ale chyba inaczej jest jak się z tym rodzisz i systematycznie sie z
                        tym oswajasz.
                        • septa Re: terapia forumowa 13.11.08, 11:51
                          no wlasnie kwas mi sie kojarzy bardziej z ta syntezja niz z psychoza. tego sie
                          chyba nie nazywa psychoza eksperymentalna juz.
                          • of.woman.born Re: terapia forumowa 13.11.08, 11:58
                            septa napisał:

                            > no wlasnie kwas mi sie kojarzy bardziej z ta syntezja niz z psychoza. tego sie
                            > chyba nie nazywa psychoza eksperymentalna juz.

                            Ja się bałam kwasów, to samo z ekstazy. Wziełam na jakiejś imprezie,
                            sparalizowało mnie od stóp do czubka głowy, nie mogłam się ruszyć z miejsca, a
                            to była jakaś techno impreza w wielkiej hali pod warszawą. Bez szans na powrót
                            do domu. Nie pozostawało nic innego jak się upić do nieprzytomności. Na
                            szczescie wtedy nie miałam jeszcze takiej tolerancji Co innego grzyby. Do tej
                            pory wspominam z rozrzewnieniem. Oczywiście odpowiednie warunki, komfortowe.

                            ale chyba odbiegłam od tematu, poza tym to nie na forum.

                            bartranda, snajper- jak czytacie, od kilku lat jestem czysta, więc policja i tak
                            u mnie nic nie znajdzie. Bede wdzięczna jak oszczedzicie im fatygi.
                            • of.woman.born Losersko- prośba 13.11.08, 12:05
                              Skasuj ten post. Dostałam napadu paniki.

                              zapomniałam, ze to forum otwarte i wszystko co piszemy może być wykorzystane
                              przeciwko nam.

                              z góry dziękuję

                              im szybciej tym lepiej...
                              • septa Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:09
                                myslisz ze bedziesz wybrana? swiat jest duzy i obojetny
                                • of.woman.born Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:16
                                  septa napisał:

                                  > myslisz ze bedziesz wybrana? swiat jest duzy i obojetny

                                  Aidka też tak myślała i jak się skonczyło. Trafila w szpony "pomagaczy". To nie
                                  narcyzm, tylko paniczny lęk przed interwencją kogoś takiego w moje życie.
                                  Paraliżujący. Ja to nie aidka, i zupełnie inny kaliber problemu, ale wolę nie
                                  ryzykować. Narkotyki jak wiadomo są nie tylko niezdrowe ale równiez nielegalne a
                                  w necie roi się od stróżów prawa.
                                  • septa Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:22
                                    jakie narkotyki znow? ja pilem kwas chlebowy w wilnie po ktorym swiat stal sie
                                    bardziej kolorowy. ty cpasz woman? biedaczko :(((( straszny jest ten wyscig
                                    szczurow.
                                    • of.woman.born Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:30
                                      septa napisał:

                                      > jakie narkotyki znow? ja pilem kwas chlebowy w wilnie po ktorym swiat stal sie
                                      > bardziej kolorowy. ty cpasz woman? biedaczko :(((( straszny jest ten wyscig
                                      > szczurow.

                                      Próbowałam się przed wami popisać swoim luzem. Przejrzeliście mnie. Cieszy mnie
                                      to, znowu mogę być sobą.
                                  • dolor Re: Losersko- prośba 13.11.08, 13:27
                                    of.woman.born napisała:

                                    > Narkotyki jak wiadomo są nie tylko niezdrowe ale równiez nielegalne
                                    > a w necie roi się od stróżów prawa.

                                    Nie wszyscy są tego zdania:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=82771052&a=82771403
                              • aidka Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:09
                                bez paniki Women. więcej tu takich, którzy czegoś próbowali. a w
                                ogóle to przecież tylko żartujemy...
                                • of.woman.born Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:19
                                  aidka napisała:

                                  > bez paniki Women. więcej tu takich, którzy czegoś próbowali.

                                  Domyslam się. Ale ja to zwerbalizowałam niepotrzebnie.

                                  a w
                                  > ogóle to przecież tylko żartujemy...

                                  A nie? Nawet mask się nie nabierze na taką grubą prowokację: -)
                                  • aidka Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:22
                                    poproszę bertrandę, by Cię nie ratowała. na pewno się zgodzi, bo to
                                    rozumiejąca laska jest.
                                    • septa Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:29
                                      modlmy sie za zniszczona uzywkami dusze woman
                                      i zeby jej synka nie odebrali
                                      • of.woman.born Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:32
                                        septa napisał:

                                        > modlmy sie za zniszczona uzywkami dusze woman
                                        > i zeby jej synka nie odebrali

                                        Synka mogą, nie posiadam.
                                        Nawet tak nie żartuj, jeśli mogę prosić.
                                      • septa Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:33
                                        ja bym sie bal pisac ze dziecko wychowuje gej a mama eksperymentuje

                                        co na to rzecznik praw dziecka, to ten czarny pan na kolanach
                                        pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Statuetka_dla_Papieza.jpg
                                        • of.woman.born Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:35
                                          septa napisał:

                                          > ja bym sie bal pisac ze dziecko wychowuje gej a mama eksperymentuje
                                          >
                                          Z gejem się rozstałam dawno temu. A mama eksperymentuje tylko z lekami. Legalnymi.
                                          • septa Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:39
                                            www.google.pl/search?client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Apl%3Aofficial&channel=s&hl=pl&q=bilet+do+amsterdamu&lr=&btnG=Szukaj+w+Google
                                            ja bym na twoim miejscu zaprzyjaznil sie z tym linkiem. Czarni kilka minut temu
                                            juz spusili psy ze smyczy
                                            • aidka Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:42
                                              septa napisał:

                                              > www.google.pl/search?client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Apl%3Aofficial&channel=s&hl=pl&q=bilet+do+amsterdamu&lr=&btnG=Szukaj+w+Google
                                              > ja bym na twoim miejscu zaprzyjaznil sie z tym linkiem. Czarni
                                              kilka minut temu
                                              > juz spusili psy ze smyczy


                                              odwal się od Women.
                                              • of.woman.born Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:44
                                                aidka napisała:
                                                >
                                                >
                                                > odwal się od Women.

                                                Spoko aidka. Septa ma prawo mieć jazdę. W sumie tak się podłożyłam, że głupio
                                                byłoby teraz tego nie wykorzystać.
                                                • aidka Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:46
                                                  Eufo ma jazdy non stop.
                                                  jest mocno odjazdowy...
                                                  • of.woman.born Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:48
                                                    aidka napisała:

                                                    > Eufo ma jazdy non stop.
                                                    > jest mocno odjazdowy...

                                                    Wiem. Nie mam do niego pretensji. Nie boję się eufo, to nawet zabawne co pisze.
                                                    Boje się "obcych"; -)

                                                    może jak go zacznę chwalic to przestanie. pamiętam że kilka razy pomogło: -)
                                            • of.woman.born Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:42
                                              septa napisał:

                                              Nie mogę lecieć. Nie mam się w co ubrać.
                                              • aidka Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:45
                                                najlepiej w długą spódnicę kolorową. i kwiaty we włosy...i pod ten
                                                pomnik koło dworca pójść i na schodkach posiedzieć. bezcenne.
                                                • of.woman.born Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:47
                                                  aidka napisała:

                                                  > najlepiej w długą spódnicę kolorową. i kwiaty we włosy...i pod ten
                                                  > pomnik koło dworca pójść i na schodkach posiedzieć. bezcenne.

                                                  Nie byłam. Chętnie się przelecę. Ale spódnicy w kwiaty nie założę. Za żadne skarby.
                                                  • aidka Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:51
                                                    czemu?
                                                    fajnie. długa spódnica zamiatająca amsterdamskie ulice i wyiągnięta
                                                    swetrówa czarna.
                                                    i pod pomnik z ludem się dogadywać.
                                                    i tyle można sobie stamtąd nawieźć ziół wyborowych...
                                                    /ja tego nie palę - źle to znoszę. na ogół/
                                                  • of.woman.born Re: Losersko- prośba 13.11.08, 12:55
                                                    aidka napisała:

                                                    > czemu?
                                                    > fajnie. długa spódnica zamiatająca amsterdamskie ulice

                                                    Bardzo lubię długie zamiatające, ale raczej nie kwieciste. No dobra, w małe
                                                    czerwone różyczki, ciężka, satynowa, tak żeby czyściła rowki w amsterdamskich
                                                    chodnikach.
                      • lucyna_n Re: terapia forumowa 13.11.08, 18:50
                        może w tym tkwi sekret mojej nadwrażliwości na chaotyczny świat zewnętrzny? za
                        dużo bodźców? i w efekcie lękliwa osobowość, lękliwe reakcje, ucieczka, schować
                        się. Jak psy ktore pomagają osobom niesłyszącym i są podwojnie czujne, muszą
                        mieć swoje godziny w jakimś określonym miejscu do przespania bo wiedzą że to
                        jest miejsce gdzie już nie muszą słuchać, że tam mogą nie reagować i dzięki temu
                        mogą odpocząć. Jak im nie dać tych dwoch godzin to się ponoć zwierzak bardzo męczy.
                        Nie wiem jak jest na lsd, może rzeczywiście dość mi wlasnej głowy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka