Dodaj do ulubionych

i jeszcze perfekcjonizm

12.11.08, 04:02
zmora kompletna.
przecież nie musieli mi mówić.
i tak wiedziałam - perfekcjonistka - zabójcze.
teksty zawsze przed wysłaniem czytane sto tysięcy razy - jakie słowa
są nie halo, kogo można niebacznie skrzywdzić, i "proszę cię
przeczytaj i ty - czy wszystko jest zrozumiałe, poprawne, na pewno
aby, ale na pewno...?"
nawet sprzątanie głupie - nie jakieś tam z wierzchu, ale
czyszczenie, porządkowanie od a do zet - po mojemu - doskonałe.
to nie depresja, ale charakter perfekcjonisty.
a depresja wzmaga, bo, jak się ma jakiś czas poczucie winy, że nic
się nie robi, to potem się chce nadrobić - szybko mówisz, szybko się
ruszasz, działasz, tyle energii pakujesz i bezustanne napięcie, a
przecież skąd ta energia, jak nie jesz? - no to zimne stopy i ręce,
bo się wypalasz, a nie dostarczasz energii.
i tylko może skarpety założyć i za wszelką cenę próbować zasnąć.
napięcie. nie mania.
Obserwuj wątek
    • of.woman.born Re: i jeszcze perfekcjonizm 12.11.08, 05:43
      aidka napisała:


      > teksty zawsze przed wysłaniem czytane sto tysięcy razy - jakie słowa
      > są nie halo, kogo można niebacznie skrzywdzić, i "proszę cię
      > przeczytaj i ty - czy wszystko jest zrozumiałe, poprawne, na pewno
      > aby, ale na pewno...?"
      >
      Dlatego wolę niepisanie niż pisanie. Wstydzę się niemal wszystkiego co
      napisałam. Najgorsze jak się wpadnie w pułapkę tłumaczeń tego co napisało się
      wczesniej i robi się jeszcze bardziej żałośnie. Im mniej pisania tym mniej
      powodów do wstydu. Dumna jestem z siebie wtedy jak przez cały dzień uda mi się
      nie napisać nic.

      Idę pooddychać zapachem córki. W dzień wygląda na swoje 9 w nocy jak spi,
      wyglada jakby nadal miała 2 lata. Jest przepiękna, delikatna, niewinna, śpi tak
      twardo, że nawet jak pies zmienia pozycję między jej nogami to się nie poruszy.
      Tak trudno jest ją dobudzić, że zaczynam ubieranie jak jeszcze śpi. Wciągam
      9-latce rajstopy przez sen. I nawet jak już jest w pelnym rynsztunku potrafi
      jeszcze zanurkowac pod kołdrą i złapać kilka minut snu. Nawet nie wie jak jej
      zazdroszczę.
      • aidka Re: i jeszcze perfekcjonizm 12.11.08, 22:17
        nie pisałam o tekstach tutaj.
        tu wariuję często.
        no trudno.
        bywa.
        • of.woman.born Re: i jeszcze perfekcjonizm 12.11.08, 22:24
          aidka napisała:

          > nie pisałam o tekstach tutaj.
          > tu wariuję często.
          > no trudno.
          > bywa.

          A moje podwórko, na którym czuje się swobodnie kurczy się w bardzo
          niebezpiecznym tempie. Niedługo będzie się ograniczało do ścian mojej sypialni.
          Kiedyś czułam się swobodnie w necie, bardzo na rękę jest mi ten ogromny ale
          jednak margines anonimowości. Teraz nawet ten margines nie daje mi poczucia
          bezpieczeństwa, komfortu. Moja babcia przez całe życie mówiła sama do siebie.
          Nie w myslach na głos. Potrafiła się sama ze sobą pokłocić. Mam nadzieję, że
          odziedziczyłam po niej tę cechę. Zazdroszczę jej taj samowystarczalności. Ale
          chyba wszystko zmierza w dobrym kierunku. Głos zaczyna mi rdzewieć.
          • aidka Re: i jeszcze perfekcjonizm 12.11.08, 22:29
            rdza, patyna, samowystarczalność, samotność - na własne życzenie?
            może tak.
            • of.woman.born Re: i jeszcze perfekcjonizm 12.11.08, 22:42
              aidka napisała:

              > rdza, patyna, samowystarczalność, samotność - na własne życzenie?
              > może tak.

              To "na własne życzenie" ukłuło boleśnie. Ale z drugiej strony jak to inaczej nazwać.

              Na szczęście jestem taka nieprzytomna i tak mi niedobrze z niewyspania, że myślę
              tylko o tym, czy dzisiaj w nocy uda mi się trafić więcej niż trójkę. Jeszcze
              kilka rzeczy do wykreślenia z listy wieczorna rutyna i będę mogła podjąć próbę.
              Może tym razem spróbuję na stojąco, skoro na leżąco mi nie wychodzi.
              • aidka Re: i jeszcze perfekcjonizm 12.11.08, 22:54
                > To "na własne życzenie" ukłuło boleśnie. Ale z drugiej strony jak
                to inaczej na
                > zwać.
                >
                > Na szczęście jestem taka nieprzytomna i tak mi niedobrze z
                niewyspania, że myśl
                > ę
                > tylko o tym, czy dzisiaj w nocy uda mi się trafić więcej niż
                trójkę. Jeszcze
                > kilka rzeczy do wykreślenia z listy wieczorna rutyna i będę mogła
                podjąć próbę.
                > Może tym razem spróbuję na stojąco, skoro na leżąco mi nie
                wychodzi.

                ej ! nie chciałam kłuć. powiedziałam to myśląc też o tym, co mnie
                niektórzy mówią. ja się z tym nie zgadzam. nie chcę takich stanów,
                Ty , zapewne też nie. więc co to za gadka ? - są starania, by tego
                nie było. komuś wychodzi, drugiemu nie, bo jest inny.

                "trójka" - to ileś więcej snu ?
                a Malutka już śpi i wygląda młodo ?

                • of.woman.born Re: i jeszcze perfekcjonizm 12.11.08, 23:01
                  aidka napisała:

                  >
                  > "trójka" - to ileś więcej snu ?

                  Trójka - to trzy godziny, czwórka- cztery..nie pamiętam kiedy osttanio trafiłam
                  szóstkę.


                  > a Malutka już śpi i wygląda młodo ?
                  >
                  Jeszcze nie spełniłam jej wszystkich zachcianek. Obstawiam, że mamoooooo
                  rozlegnie się jeszcze jakieś 10 razy. Ale już jest zawinięte w ręcznik i schnie
                  pod kołdrą, więc teraz już z górki.
                  • aidka Re: i jeszcze perfekcjonizm 12.11.08, 23:11
                    to jest coś niesamowitego - całe ciało, oczy przede wszystkim, chcą
                    spać. tylko tyle. już niczego więcej się nie oczekuje. i nic.
                    zalicz choć trójkę, gdy Malutka wyschnie.
                    • of.woman.born Re: i jeszcze perfekcjonizm 13.11.08, 11:10
                      aidka napisała:

                      Trafiłam dwójkę i trójkę, ale u mnie za dwójkę też płacą. Czuję się całkiem nieźle.

                      Za to ty chyba w ogóle nie spałaś, co?
                      • aidka Re: i jeszcze perfekcjonizm 13.11.08, 11:16
                        spałam. dwójka. nie sypiam w dzień , ale dziś spróbuję dospać, bo
                        już mocno nadwyrężona jestem. rzecz mozna wręcz wykończona.
                        • of.woman.born Re: i jeszcze perfekcjonizm 13.11.08, 11:19
                          aidka napisała:

                          > spałam. dwójka. nie sypiam w dzień , ale dziś spróbuję dospać, bo
                          > już mocno nadwyrężona jestem. rzecz mozna wręcz wykończona.

                          W dzień nie potrafię. No chyba, że leje. Ale na szczęście już o 15.00
                          robi się ciemno. Trzymam kciuki..
                          • aidka Re: i jeszcze perfekcjonizm 13.11.08, 17:17
                            a obejrzałaś tę Insomnię ?
                            ja tak lubię ten film nie tylko dlatego, że kocham milością szczerą,
                            czystą i prawdziwą Pacino /kiedyś w końcu zadzwoni chyba?/, ale za
                            te sceny : jego przewalanie się na łóżku i patrzenie na budzik /dr
                            Skalski mówi, by zegarki usunąć/, ale najbardziej za tę końcową -
                            "chcę zasnąć", gdy Swank jeszcze ma nadzieję uratowac mu życie. i
                            on już ma w nosie fakt, że umiera i sen to będzie jego ostatni -
                            chce spać i już.
                            takie badania były kiedyś z ochotnikami - deprywacja snu i zaraz
                            wszystkie objawy depresji, psychoz etc.

                            przed chwilą wlazłam do łóżka, gdzie tę pościel umościłam
                            specjalnie - niekrochmaloną, mięciutką, w kwiaty i nic. jakiś
                            koszmar - ledwo na oczy widzę już, łeb mi się kiwa i nic. nawet
                            wyleżeć nie można, a co dopiero zasnąć.
    • mskaiq Re: i jeszcze perfekcjonizm 12.11.08, 08:28
      Jesli ktos nie potrafi sobie wybaczyc wtedy stara sie byc
      perfekcjonista. Kazdy blad to atak na siebie dlatego trzeba
      sprawdzac wielokrotnie bo sie boisz wlasnego ataku na siebie.
      Naucz sie popelniac bledy i powidziec sobie, no trudno nie ma ludzi
      ktorzy ich nie popelniaja. Jesli udaloby Ci sie tego dokonac zycie
      byloby o wiele latwiejsze.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • nienill Re: i jeszcze perfekcjonizm 12.11.08, 22:29
        kiedy ostatni raz popelniles jakis błąd?
        • uri_ja Re: i jeszcze perfekcjonizm 12.11.08, 22:43
          Mask i blad :)
          nie grzesz :)
          • mskaiq Re: i jeszcze perfekcjonizm 14.11.08, 10:41
            Bledy popelniam bardzo czesto tyle ze natychmiast wybaczam je sobie.
            Nie mniej staram sie na nich uczyc. Czasem potrafie popelnic ten sam
            blad wielokrotnie, to rowniez sobie wybaczam i cierpliwie staram sie
            go pozbyc.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • nienill Re: i jeszcze perfekcjonizm 14.11.08, 14:48
              ale podaj jeden, konkretny
              prosze

              bo nie do konca rozumiem to co piszesz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka