Dodaj do ulubionych

Co byście chcieli usłyszeć o sobie

19.11.08, 20:39
od swoich najbliższych na swoich 80-tych* urodzinach?



teraz nastąpią nie związane z tematem luźne dywagacje, ale jedno z moich natręctw.

To pytanie to copy/paste z radia, z audycji w TOK FM, ale pomyslałam sobie, ze
całkiem niegłupie.

Myślę, że zadawanie sobie tego pytania to nic innego jak odwracanie WŁASNEJ
uwagi (tym samym kolejne przekładanie podejmowania ważnych decyzji) od
najbliższej imprezy rodzinnej, tej która właśnie się zaczyna, a kończy w
połowie stycznia a na której chcąc nie chcąc będzie trzeba rozmawiać o
sukcesach i porażkach. Brzuch boli mnie na samą myśl, nienawidzę tej
pierdolonej gwiazdki.

Ale abstrahując. Ja bym chciała, żeby łaskawie nie podsumowywali mojego życia,
nawet jak w międzyczasie uda mi się zrobić coś dobrego. Lubię to złudzenie
stania za weneckim lustrem. Lubię myśleć, że tylko ja obserwuję, a nie jestem
obserowana.

Już teraz tchórzę. Czyli nic nie jest w stanie mnie zmobilizować...

*to data umowa, dla zdrowego 80, dla chorego 60 i mniej- w kazdym razie u
kresy życia

pozdrawiam wszystkich

cheers
Obserwuj wątek
    • u.nick Re: Co byście chcieli usłyszeć o sobie 19.11.08, 20:57
      nie chcę ,żeby mi pitolili za uszami,
      chcę fajny międzyczas

      a potem ? potem niech będzie choć jeden Ktoś kto pogłaska po głowie i będzie mu
      żal ,że mnie nie będzie ,
      przez chwilę chociaż, moment
      • aidka Re: Co byście chcieli usłyszeć o sobie 19.11.08, 22:00
        u.nick napisała:

        > nie chcę ,żeby mi pitolili za uszami,
        > chcę fajny międzyczas
        >
        > a potem ? potem niech będzie choć jeden Ktoś kto pogłaska po
        głowie i będzie mu
        > żal ,że mnie nie będzie ,
        > przez chwilę chociaż, moment

        trupa mają głaskać ?
        teraz pogłaskać się daj.
    • lucyna_n Re: Co byście chcieli usłyszeć o sobie 19.11.08, 21:49
      ciekawe pytanie, zastanowię się
      a tak na szybko chcialabym usłyszeć że bylo im miło spędzać ze mną czas, że
      czuli się u mnie dobrze.
      może nei tyle usłyszeć co widzieć że nie przychodzą tylko dlatego że wypada
      tylko dlatego że mnie lubią.
      • of.woman.born a było to tak 19.11.08, 22:09
        lucyna_n napisała:

        słuchałam, sluchałam, az okazało się że ta audycja to kryptoreklama. Odesłali
        mnie do tej książki na końcu

        gazetapraca.pl/gazetapraca/1,79395,5858610,Zarabiaj_wiecej_i_awansuj_szybciej.html
        drugi link to

        gazetapraca.pl/gazetapraca/10,95810,5957277,Robert_Kozak__Inteligencja_emocjonalna.html

        przez chwilę byłam załamana, bo nic nie wskazywało na to, że ta audycja ma jakiś
        związek z marketingiem. Miało być o teatrze życia, i byłoby gdyby nie
        www.gazeta/praca/rozmaryn- jako klucz do sukcesu, żeby się pięknie zestarzeć.

        Ale w sumie to nieważne. Ksiązki z panem w krawacie na okładce i tak nie wezmę
        nigdy do ręki, a o samoswiadomości lidera znam tylko kawały.

        Samo pytanie też nie jest ważne. Wazne jest, czy umiemy na nie odpowiedzieć.

        Oczywiście jak zwykle mogę się mylić.
        • lucyna_n Re: a było to tak 19.11.08, 22:24
          dlaczego napisalaś że ja to napisalam? to przecież nei ja napisalam.
          • of.woman.born Re: a było to tak 19.11.08, 22:31
            lucyna_n napisała:

            > dlaczego napisalaś że ja to napisalam? to przecież nei ja napisalam.

            Co napisałam, że Ty napisałaś..?

            Nic takiego nie napisałam. Napisałam tylko, ze czuję się oszukana, i w pewnym
            sensie oszukałam was zadając pytanie (wam i sobie) które padło na antenie w
            audycji, która zapowiadała się świetnie a skonczyła kryptoreklamą.

            Lucyna. Nie wiem o co pytasz, ale na wszelki wypadek wracam do nory.
            Zestrachałam się.
            Chciałam dobrze, a wyszło jak zwykle.
            • aidka Re: a było to tak 19.11.08, 22:33
              nie idż do nory.
              jak ja skończysz.
              decyzja owojenia niesie z sobą ryzyko łez.
              no trudno.
              • of.woman.born Re: a było to tak 19.11.08, 23:18
                Mogłem skończyć dużo gorzej niż
                siedząc w Ciemnym Zaułku pijąc wino

                Wiedzieć że wszystko jest i tak nie istotne
                Wiedzieć że nie ma tak naprawdę różnicy
                pomiędzy bogatym a biednym
                Wiedzieć że wieczność nie jest ani pijana
                ani trzeźwa, wiedzieć to za młodu
                i być poetą

                Mogłem pójść w biznesy i puszyć się
                I wierzyć że Boga to obchodziło

                Zamiast tego kucam w samotnych alejkach
                I nikt mnie nie widzi, tylko mą pustą butelkę
                a widzą to że jest pusta

                Robiłem to na polach kukurydzy i cmentarzach

                Wiedzieć że śmierć nie wydaje żadnego dźwięku
                Wiedzieć że kolby kukurydzy rozmawiają (pomiędzy
                sobą zgrzytając starymi ramionami)

                Siedząc w alejkach czając neony
                I obserwując sprzątaczy z katedry
                Wyżymających swe szmaty pod schodami kościoła

                Siedząc i pijąc wino
                A na trakcie kolejowym będąc błogosławionym

                Być milionerem i wtedy woleć
                Kręcić się z butelczyną tokaju
                W drzwiach hurtowni, kierując twarz ku długim zachodom słońca
                Na kolejowych polach traw

                Wiedzieć ze śpiący na rzece
                śnią próżne sny, kucnąć
                w nocy i dobrze o tym wiedzieć

                Być mrocznym samotnym nerwowo-wzrocznym obserwatorem
                Wirującego diamentu świata

                J. Kerouac
                • aidka Re: a było to tak 19.11.08, 23:23
                  Boże, Women - nie rozwalaj mnie.
                  drugą dobę bohateruję, a już teraz se żyję ledwo.
                  lepiej o Malutkiej opowiedz - zasnęła?
                  • aidka Re: a było to tak 19.11.08, 23:24
                    Być mrocznym samotnym nerwowo-wzrocznym obserwatorem
                    Wirującego diamentu świata

                    no tak. no tak...
                    • of.woman.born Re: a było to tak 19.11.08, 23:26
                      aidka napisała:

                      > Być mrocznym samotnym nerwowo-wzrocznym obserwatorem
                      > Wirującego diamentu świata
                      >
                      > no tak. no tak...

                      Wiesz aidka? Nie mam sie czym popisywać. Nic a nic się nie rozwijam. Po raz
                      pierwszy przytoczyłam ten wiersz( a propos mojej niemocy) kilka lat temu. Z roku
                      na rok powinny być bardziej optymistyczne, ale dupa tam.
                      • aidka Re: a było to tak 19.11.08, 23:39
                        może jutro, Women.
                        nie jest głupim pomysłem, że może jutro.

                        a w ogóle, człowiek, po adrelinowym kopie, czuje słabość zwykle.
                        daje z siebie ponad siły, ale organizm to musi odebrać.
                        i zabiera.
                        • of.woman.born Re: a było to tak 19.11.08, 23:46
                          aidka napisała:

                          > i zabiera.

                          To brzmi jak deklaracja snu. Aż boję się zapeszyć...
                  • of.woman.born Re: a było to tak 19.11.08, 23:24
                    aidka napisała:

                    > Boże, Women - nie rozwalaj mnie.
                    > drugą dobę bohateruję, a już teraz se żyję ledwo.
                    > lepiej o Malutkiej opowiedz - zasnęła?

                    Jeszcze rzęzi; -)
                    • aidka Re: a było to tak 19.11.08, 23:40
                      się przytul do rzęrzącej. spij. /rzężącej - rzecz jasna - Boże, jaki
                      upadek/
                      • of.woman.born Re: a było to tak 19.11.08, 23:45
                        aidka napisała:

                        > się przytul do rzęrzącej. spij. /rzężącej - rzecz jasna - Boże, jaki
                        > upadek/

                        Już śpi. Przytulona z jednej strony do wielkiego łosia, z drugiej do kundla,
                        który mnie irytuje włózku, bo rano musze odkurzać jego kłaki z poscieli. Ale
                        skoro lubi..skoro obydwje lubią...

                        Śniłaś mi się ostatnio. Przysięgam. Śniło mi się, że patrzę na ciebie jak zasypiasz.
                        • aidka Re: a było to tak 19.11.08, 23:57
                          of.woman.born napisała:

                          > aidka napisała:
                          >
                          > > się przytul do rzęrzącej. spij. /rzężącej - rzecz jasna - Boże,
                          jaki
                          > > upadek/
                          >
                          > Już śpi. Przytulona z jednej strony do wielkiego łosia, z drugiej
                          do kundla,
                          > który mnie irytuje włózku, bo rano musze odkurzać jego kłaki z
                          poscieli. Ale
                          > skoro lubi..skoro obydwje lubią...
                          >
                          > Śniłaś mi się ostatnio. Przysięgam. Śniło mi się, że patrzę na
                          ciebie jak zasyp
                          > iasz.

                          ojej. ostatnio mam pociąg do kobiet, jak czytam te różne takie...
                          śpij Mała...
                          • of.woman.born Re: a było to tak 20.11.08, 00:00
                            aidka napisała:

                            >
                            > ojej. ostatnio mam pociąg do kobiet, jak czytam te różne takie...
                            > śpij Mała...

                            To mamy podobnie: -)

                            Najpierw ty zasnij. Ja mam jeszcze pół piwa i dwa papierosy. Jutro się
                            rozliczymy. OK?
                            • aidka Re: a było to tak 20.11.08, 00:05
                              ja kończę z fajami już czwarty dzień. głupia dupa - życie całe nie
                              paliła i się rozpaliła. ale zostało 10. bogata jestem.
                              • of.woman.born Re: a było to tak 20.11.08, 00:10
                                aidka napisała:

                                > ja kończę z fajami już czwarty dzień. głupia dupa - życie całe nie
                                > paliła i się rozpaliła. ale zostało 10. bogata jestem.

                                Duży paieros i mała Aidka. Wyobrażam sobie ciebie jak taką gałązkę otuloną w koc.
                                Otulisz się w koc? Dzisiaj?
                                Piwo wypiłam. Zostały mi dwa kiepy, ale poczekam. Obiecałaś (wiem, to szantaż
                                emocjonalny), że postarasz się pójść pierwsza: -)
                                • aidka Re: a było to tak 20.11.08, 00:23
                                  of.woman.born napisała:

                                  > aidka napisała:
                                  >
                                  > > ja kończę z fajami już czwarty dzień. głupia dupa - życie całe
                                  nie
                                  > > paliła i się rozpaliła. ale zostało 10. bogata jestem.
                                  >
                                  > Duży paieros i mała Aidka. Wyobrażam sobie ciebie jak taką gałązkę
                                  otuloną w ko
                                  > c.
                                  > Otulisz się w koc? Dzisiaj?
                                  > Piwo wypiłam. Zostały mi dwa kiepy, ale poczekam. Obiecałaś (wiem,
                                  to szantaż
                                  > emocjonalny), że postarasz się pójść pierwsza: -)

                                  ojej. ja naprawdę w kocu owinięta siedzę. cały czas, bo stopy zimne.
                                  kobiety mają tyle czułości.
                                  zaraz się spróbuję wkulić do łożka.
                                  Ty z Malutką zasypiasz w pokoju ? się tulisz do jej ryjka gładkiego?
                                  • of.woman.born Re: a było to tak 20.11.08, 00:27
                                    aidka napisała:

                                    > of.woman.born napisała:
                                    >
                                    > > aidka napisała:
                                    > >
                                    > > > ja kończę z fajami już czwarty dzień. głupia dupa - życie całe
                                    > nie
                                    > > > paliła i się rozpaliła. ale zostało 10. bogata jestem.
                                    > >
                                    > > Duży paieros i mała Aidka. Wyobrażam sobie ciebie jak taką gałązkę
                                    > otuloną w ko
                                    > > c.
                                    > > Otulisz się w koc? Dzisiaj?
                                    > > Piwo wypiłam. Zostały mi dwa kiepy, ale poczekam. Obiecałaś (wiem,
                                    > to szantaż
                                    > > emocjonalny), że postarasz się pójść pierwsza: -)
                                    >
                                    > ojej. ja naprawdę w kocu owinięta siedzę. cały czas, bo stopy zimne.
                                    > kobiety mają tyle czułości.

                                    I to nasza zguba

                                    > zaraz się spróbuję wkulić do łożka.

                                    słowo?

                                    > Ty z Malutką zasypiasz w pokoju ? się tulisz do jej ryjka gładkiego?

                                    Tak.Wynajmuję mieszkanie, mamy tylko jedną sypialnię i śpimy razem. Zasypiając
                                    pocieram jej kciuk, ale nie wiem czy to normalne. 10 lat spałam w łózku z
                                    siostrą (kwestia warunków mieszkaniowych) i przeze mnie do dzisiaj ma płaski
                                    paznokieć.
                                    • aidka Re: a było to tak 20.11.08, 00:44
                                      no i się nie mogę wkulić, bo znów powołanie mam.
                                      Criss mi o Glancu i kominku przypomniał, zatem muszę kominowi
                                      jebnąć, co myslę.

                                      --------------------
                                      się tulenie jest normalne, Women.i głaskanie paznokcia. ja tygrysa
                                      tulę.
                                      i jeszcze, jak kot przyjdzie, to go po ...kłach chętnie miziam z
                                      powodu słodkiej ostrości i niewinności tychże.

                                      umordowanam setnie. jeszcze tylko kominkowi napisać.

                                      / a masz jakiś kawałek perspektywy na własną chatę ?/
                                      • of.woman.born Re: a było to tak 20.11.08, 00:47
                                        aidka napisała:

                                        >
                                        > / a masz jakiś kawałek perspektywy na własną chatę ?/
                                        >
                                        Mam. Ale nie własną, tylko ojcowską. W centrum mista- wycieczki gimnazjalistów
                                        przetaczających się kilka razy przez podwórko, bo z jednej strony przystanek-
                                        ścieżka koło mojego domu, z drugoej gimnazjum. A najgorsze jest to, że wracam na
                                        stare śmieci. to kamienica, w której przez 1 lat lat swojego życia wychowywałam
                                        się w strasznej ciasnocie. większość lokatorów kwaterunkowych już nie żyje..ale
                                        to nie zmienia faktu, wracam skąd przyszłam: -(
                                      • of.woman.born No i nic z tego wtulania się w koc nie będzie.. 20.11.08, 00:52
                                        aidka napisała:
                                        Kazda wymówka jest dobra. poasystowałabym Ci, ponaciskała, pogoniła, ale bez
                                        papierosów nie dam rady...nienawidze tej dziury, sklepy do 20.00. Jest wielka
                                        różnica między bezsennością, jesli nie spiąc karmisz swoje nałogi, a taką kiedy
                                        kurwa alni napić się ani zapalić. Masakra. Będę się przewalać w łóżku z nadzieją
                                        chociaż i tak umysłowo będe na posterunku. o 4.00 otwierają sklepy, będe
                                        odliczała minuty do upragnionego papierosa. \jeszcze tylko 3 godziny, 10 minut.
                                        Kurwa mac.
                                        • of.woman.born za 5 minut Interwencja na reality tv 20.11.08, 00:54
                                          mój ulubiony program. Pociesza mnie to, do drugiej czas szybko upłynie.
                                          • aidka Re: za 5 minut Interwencja na reality tv 20.11.08, 01:14
                                            mój też !
                                            zatrzymałam się u komina i zapomniałam...
                                            • aidka Re: za 5 minut Interwencja na reality tv 20.11.08, 01:18
                                              a wiesz co mi się podoba ?
                                              że może prawdę pokazują, skoro nie zawsze kończy się to amerykańskim
                                              szczęściem.
                                              • of.woman.born Re: za 5 minut Interwencja na reality tv 20.11.08, 01:35
                                                aidka napisała:

                                                >Oglądałam ten odcinek. Skończy w pierdlu.
            • lucyna_n Re: a było to tak 19.11.08, 23:51
              przestan popadać w histerię tylko przeczytaj swój post to zobaczysz.
              • of.woman.born Re: a było to tak 19.11.08, 23:52
                lucyna_n napisała:

                > przestan popadać w histerię tylko przeczytaj swój post to zobaczysz.

                Przeczytałam go 20 razy po tym jak napisałaś, że ja ci coś insynuowałam.
                Widocznie ślepa jestem. W razie czego winę zwalę na swoją podświadomość.
                • crysstiano Re: a było to tak 19.11.08, 23:59
                  ja bym chaial nie na 80 tych tylko na 24 urodzinach:
                  "no swietny kochanek z ciebie':P
                  • of.woman.born Re: a było to tak 20.11.08, 00:01
                    crysstiano napisał:

                    > ja bym chaial nie na 80 tych tylko na 24 urodzinach:
                    > "no swietny kochanek z ciebie':P

                    był? czy nadal jest? Wiem, że udany seks to nie kwestia wieku, ale ja siebie
                    nawet kole czterdzietki nie potrafię wyobrazić uprawiającą.

                    Tylko, nie pisz, żebym wypierdalała. Nie zniosę.
                    • crysstiano Re: a było to tak 20.11.08, 00:06
                      przepraszam.........:(
                      • aidka Re: a było to tak 20.11.08, 00:09
                        ej. Criss - Ty wiesz, że z lekka zrezygnowane osoby natychasz ?
                        • crysstiano Re: a było to tak 20.11.08, 00:17
                          ja najzrezygnowanszy:/
                          • aidka Re: a było to tak 20.11.08, 00:25
                            crysstiano napisał:

                            > ja najzrezygnowanszy:/

                            nie ma to, jak licytacja - kto najzrezygnowańszy.
                            • of.woman.born Re: a było to tak 20.11.08, 00:29
                              aidka napisała:

                              > crysstiano napisał:
                              >
                              > > ja najzrezygnowanszy:/
                              >
                              > nie ma to, jak licytacja - kto najzrezygnowańszy.

                              Ja się próbuję zmobilizowac na święta..ale im większa presja, tym bardziej
                              zrezygnowawszy.
                      • of.woman.born Re: a było to tak 20.11.08, 00:12
                        crysstiano napisał:

                        > przepraszam.........:(

                        Nic nie szkodzi. Ściskam.
                • aidka Re: a było to tak 19.11.08, 23:59
                  też nie wiem o co chodzi.
                  oby jutro było lepiej.
        • lucyna_n Re: a było to tak 20.11.08, 00:34
          of.woman.born napisała:

          > lucyna_n napisała:
          >
          > słuchałam, sluchałam, az okazało się że ta audycja to kryptoreklama. Odesłali
          > mnie do tej książki na końcu
          >
          no chyba ja nie mam zwidów
          • of.woman.born Re: a było to tak 20.11.08, 00:36
            lucyna_n napisała:

            > of.woman.born napisała:
            >
            > > lucyna_n napisała:
            > >
            > > słuchałam, sluchałam, az okazało się że ta audycja to kryptoreklama. Odes
            > łali
            > > mnie do tej książki na końcu
            > >
            > no chyba ja nie mam zwidów

            Jaki to ma związek z Tobą? Naprawdę nie rozumiem. W tym programie mnie odesłali
            przecież.
            • lucyna_n Re: a było to tak 20.11.08, 01:16
              kotku, ja nei mowię o treści tylko o tym że wkleiłaś "lucyna_n napisala" i dalej
              napisalaś posta swojego, wygląda to tak jakbym ja to napisała,
              strasznie jesteś nerwowa, chciałam tylko zwrocić uwagę na to dziwne wklejenie
              mnie u góry postu, nic więcej.
              naprawdę tego nie rozumiesz, nie widzisz?
              • of.woman.born Re: a było to tak 20.11.08, 01:30
                lucyna_n napisała:

                > że niby coś takiego zostawiłam? Zawsze tak robię. Tak robi większość osówb
                odpowiadających na czyjegoś maila. Wycinam automatycznie treść, zostawiam ona
                napisała, on napisał, itd, odnosząc się do poprzedniego postu, zeby było wiadomo
                na czyj post odpowiadam. Robię tak od pięciu lat i nikt nigdy nie robił z tego
                problemu. To ty masz problem- kotku.
                • of.woman.born dla przykładu 20.11.08, 01:32
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69731&w=87440159&a=87451615
                  nie musisz przepraszać.
                  • nienill Re: dla przykładu 20.11.08, 10:13

                    > nie musisz przepraszać.
                    ty naprawde jestes poryta
                  • lucyna_n Re: dla przykładu 20.11.08, 11:57
                    jeżeli kogoś cytujesz to zostaw choć mały fragment cytowanego postu inaczej
                    tylko wprowadzasz czytających w błąd bo wychodzi na to że nie Ty pisalaś tylko
                    ta cytowana osoba. Na gazetowym łatwo się zorientować kto komu odpisuje bo jest
                    to cholernie czytelne forum i ma przejrzyste drzewko, nie ma potrzeby za każdym
                    razem używać opcji "cytuj" wystarczy po prostu "odpowiedz"
                    Nie musisz dziękować.
                • aidka Re: a było to tak 20.11.08, 01:54
                  Lucy...
                  nie żebym się czepiała, a w dodatku się boję, że nakrzyczysz,
                  ale ..., z agresją nie masz kłopotu ? taką bez sensu, bez powodu ?
                  nie wiem...
                  tylko na mnie nie krzycz - ja tylko pytam.
                  • lucyna_n Re: a było to tak 20.11.08, 11:23
                    agresja?
                    a tu jest jakaś agresja oprocz agresji of woman w moim kierunku? bo ja z
                    całkowitym spokojem piszę, jak ktoś na mnie swoje emocje to ja już za to nie
                    odpowiadam.
                • nienill Re: a było to tak 20.11.08, 10:13
                  of.woman.born napisała:

                  > Robię tak od pięciu lat i nikt nigdy nie robił z tego
                  > problemu. To ty masz problem- kotku.
                  od wskazywania na czyj post odpowiadasz jest drzewko, a z pamiecia
                  masz naprawde kiepsko, bo chocby ja zwrocilam ci na to uwage z pare
                  dni temu
                  • lucyna_n Re: a było to tak 20.11.08, 11:28
                    chodzi o to że to jest mylące, nei wiadomo kto co napisał, gdzie jest cytat a
                    gdzie wlasne wpisy woman, i o to chodzi tylko, nic poza tym.
                    jeżeli to jest agresja to ja już nie wiem co nie jest. normalnie odezwać się nei
                    można.
                    • nienill Re: a było to tak 20.11.08, 12:14
                      lucyna_n napisała:

                      > chodzi o to że to jest mylące, nei wiadomo kto co napisał, gdzie
                      jest cytat a
                      > gdzie wlasne wpisy woman,
                      tak to widze i wlasnie dlatego mi sie to nie podoba
                      • laurpi Re: a było to tak 20.11.08, 17:57
                        A ja to widzę troszkę inaczej. To Lucyna lekko napadła na Woman moim
                        skromnym zdaniem potraktowała ją protekcjonalnie pisząc coś w
                        stylu "nie histeryzuj kotku", a to że Woman źle coś napisała i nie
                        zrozumiała na początku o co chodzi Lucynie (ja też na początku nie
                        zauważylam tego) i jeszcze Ty jej dowaliłaś, ze jest poryta, nie
                        wiem czemu, tylko dlatego, ze w mylący sposób zaznaczała to, komu
                        odpisuje.
                        Pewnie się rzucisz zaraz na mnie z zębami. trudno. Musiałam napisać
                        swoje zdanie.
                        • lucyna_n Re: a było to tak 20.11.08, 18:23
                          ale powiedz mi gdzie ja napadłam? w ktÓrym poście napadłam? że się pytam? że ona
                          nie rozumie czy to moja wina? wklejam, tłumaczę zapytuję, nie.. od razu że
                          agresywna, że napadam.
                          pokaż mi w ktorym konkretnie zdaniu byłam niemiła,
                          napisałam z calą sympatią na jaką mnei stać "kotku chodzi o to że itd itd," może
                          ja kiepsko tłumaczę ale jakimi słowami miałam napisać? Ja tylko zapytalam
                          dlaczego tak napisala jakby to były moje słowa, naprawdę myślalam że to mój
                          cytat i nie mogłam sobei przypomnieć żebym kiedykolwiek coś takiego napisała.
                          to woman na mnie się rzuciła jakbym jej nie wiem jaką zbrodnię wyrządzila, ktoś
                          tu jest mocno przewrażliwiony i ktoś tu przypisuje swoje negatywne emocje i to
                          nei jestem ja.
                          Nadal uważam że po prostu pisząc w taki sposób może kogoś wprowadzić w błąd, i
                          bez sesnu cytować post kiedy się go nie cytuje. Kwestia nierozumienia czarnego
                          na białym to już naprawdę nei moja wina, i mam dosyć tłumaczenia że nie jestem
                          wielbłądem.
                          Zresztą kończy mi się cierpliwośći za chwilę komuś naprawdę jebnę, bo żeby robić
                          takie histerie to tylko nerwusiaste baby tak potrafią.
                          niniejszym idę się wypchać kanapką i zamknąć w sobie.
                          FOCH.

                          • aidka Re: a było to tak 20.11.08, 18:42
                            lucyna_n napisała:
                            takie histerie to tylko nerwusiaste baby tak potrafią.

                            no właśnie.

                            > niniejszym idę się wypchać kanapką i zamknąć w sobie.
                            > FOCH.

                            i tak się kończy ta ponura historia - Wielkie Zarcie.
                          • laurpi Re: a było to tak 21.11.08, 21:39
                            Najpierw najważniejsze: masz absolutną rację z tym "lucyna
                            napisała", bo to rzeczywiście wprowadzać może w błąd, chociaż na
                            początku tego nie zauważyłam. Ale, faktycznie, może wprowadzać w
                            błąd.
                            A jeżeli chodzi o delikatny atak na Woman, co Ci zarzuciłam to
                            chodziło mi o to, że napisałaś tak:
                            "kotku, ja nei mowię o treści tylko o tym że wkleiłaś "lucyna_n
                            napisala" i dalej
                            napisalaś posta swojego, wygląda to tak jakbym ja to napisała,
                            strasznie jesteś nerwowa, chciałam tylko zwrocić uwagę na to dziwne
                            wklejenie mnie u góry postu"
                            Użycie miłego zazwyczaj w wydźwięku słowa i potem krytyka to mi się
                            po prostu źle kojarzy. A w ostatnim, zdaje się, poście w tym wątku
                            sama piszesz Woman, zeby nie zwracała się do Ciebie kotku. Ale jeśli
                            z tym kotkiem miałaś intencję być miła, to się pomyliłam
                            najwidoczniej. I jeszcze jak się komuś pisze, ze jest nerwowy to
                            dla mnie jest protekcjonalne, tak jak kiedyś mi Aidka napisała, ze
                            mnie poniosło, to mnie to strasznie zezłościło.
                            Być może Ty masz po prostu taki styl, że jak kiedyś napisałaś
                            stosujesz "proste żołnierskie słowa" czy jakoś tak i jak komuś
                            piszesz, ze jest nerwowy to po prostu jest stwierdzenie faktu. Ten
                            Twój styl w dodatku mi się podoba.
                            Nie było moim zamiarem pogorszenie sprawy.
                            • laurpi Re: a było to tak 21.11.08, 21:49
                              Może rzeczywiście histeryczna baba ze mnie...i po co mi to było,
                              teraz jeszcze te emocje i to spowodowane rzeczywistością wirtualną.
                              Ja czasami nie wierzę w tę Twoją chorobę Lucyna, tutaj jawisz się
                              jako kawał silnej, wygadanej i, oczywiście, przy tym sympatycznej
                              baby (zastanawiałam się nad użyciem tego ostatniego słowa, zeby nie
                              było, ze słodzę teraz, jak wcześniej narozrabiałam, ale co tam)
                • lucyna_n Re: a było to tak 20.11.08, 11:22
                  ale z mojego postu nie zostało nawet słowo więc śmiesznie to wygląda jakbym ja
                  napisała twój post, przez 5 minut sie zastanawiałam kiedy to napisałam. Doszłam
                  do wniosku że jak na moje możliwości zdecydowanie zbyt koplikejted.
                  :))
                  ps
                  dla ciebie lucyna_n , kotku to ja mogę być dla przystojnego forumowicza.:P
                • 18_listopada Re: a było to tak 21.11.08, 22:00
                  of.woman.born napisała:

                  > lucyna_n napisała:
                  >
                  > > że niby coś takiego zostawiłam? Zawsze tak robię. Tak robi większość osów
                  > b
                  > odpowiadających na czyjegoś maila. Wycinam automatycznie treść, zostawiam ona
                  > napisała, on napisał, itd, odnosząc się do poprzedniego postu, zeby było wiadom
                  > o
                  > na czyj post odpowiadam. Robię tak od pięciu lat i nikt nigdy nie robił z tego
                  > problemu. To ty masz problem- kotku.

                  woman, juz nie sek w tym ze dwukropka nie kasujesz, a dwukropek ma swoje
                  znaczenie. ale zostawiasz tez ptaszka ">" a to jest znak cytatu na gazecie, a za
                  nim wpisujesz swoje slowa. totalnie nie wiadomo jaka logika sie za tym kryje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka