of.woman.born
19.11.08, 20:39
od swoich najbliższych na swoich 80-tych* urodzinach?
teraz nastąpią nie związane z tematem luźne dywagacje, ale jedno z moich natręctw.
To pytanie to copy/paste z radia, z audycji w TOK FM, ale pomyslałam sobie, ze
całkiem niegłupie.
Myślę, że zadawanie sobie tego pytania to nic innego jak odwracanie WŁASNEJ
uwagi (tym samym kolejne przekładanie podejmowania ważnych decyzji) od
najbliższej imprezy rodzinnej, tej która właśnie się zaczyna, a kończy w
połowie stycznia a na której chcąc nie chcąc będzie trzeba rozmawiać o
sukcesach i porażkach. Brzuch boli mnie na samą myśl, nienawidzę tej
pierdolonej gwiazdki.
Ale abstrahując. Ja bym chciała, żeby łaskawie nie podsumowywali mojego życia,
nawet jak w międzyczasie uda mi się zrobić coś dobrego. Lubię to złudzenie
stania za weneckim lustrem. Lubię myśleć, że tylko ja obserwuję, a nie jestem
obserowana.
Już teraz tchórzę. Czyli nic nie jest w stanie mnie zmobilizować...
*to data umowa, dla zdrowego 80, dla chorego 60 i mniej- w kazdym razie u
kresy życia
pozdrawiam wszystkich
cheers