Dodaj do ulubionych

a tymczasem

29.12.08, 21:36
na Placu Konstytucji "gwiazdy" mają szaleć od 20. w Sylwestra.
prezydent Walzowa zapewniła wieczór z gwiazdami.
to czy to onacza, iż ona je opłaci - te "gwiazdy" ?
śmieszne - "gwiazdy" dla pospólstwa z kasy pospólstwa.
Obserwuj wątek
    • aurelia_aurita Re: a tymczasem 29.12.08, 22:02
      hihi, ale w wojnie na decybele: gwiazdy kontra fajerwerki i tak będzie 1:0 dla
      fajerwerków.
      • lucyna_n Re: a tymczasem 29.12.08, 23:04
        ojej ten durnowaty sylwester, jak to dobrze że uczciwie nabawilam się zapalenia
        oskrzeli i nic mnie nie ruszy z domu
        co roku ten sam problem,
        ja nienawidzę sylwestra z calej duszy od zawsze, mój mąż uwielbia od zawsze.
        z jednej strony cieszę się że taktownie nie nalega , z drugiej strony czuję się
        jak świnia kiedy widzę że mu przykro kiedy inni opowiadają gdzie i jak się bawili.
        Nie mogę, kto to wymyślił, koszmarna impreza, w środku najczarniejszej zimnej zimy.
        • golden.brown Re: a tymczasem 29.12.08, 23:14
          ja sobie kupię zatyczki do uszu
          i pójdę do pracy. przynajmniej coś z tego durnowatego dnia zostanie
          • laurpi Re: a tymczasem 30.12.08, 05:16
            a ja ostatnio w Wigilię kwękałam, że nie lubię tych świąt i w ogóle, bo mnie
            wkurzały te przygotowania, że musialam smażyć rybę, planować potrawy
            logistycznie, zmywać i w ogóle latać jak kot z pęcherzem i przeżywać wyrzuty
            sumienia, że inni sprzątają, a ja nic nie robię.
            Ale w sumie miło przebiegły te święta, tylko jeszcze jeden problem został-
            oponka na brzuchu i w talii i 2-3 kg wiecej i co gorsza to objadanie weszło mi w
            nawyk -już po świetach, a ja nadal się opycham smacznym jedzonkiem.
            A sylwestra lubię odkąd się wyzbyłam chorego młodzieńczego przekonania, że to
            wstyd spędzić sylwester w domu i juz nie muszę się stresować i na siłę pchać na
            jąkąś impreze, która wiem, że nie do końca mi odpowiada. i jeszcze się martwić o
            strój. Ale ja już trochę taka depresyjno-leniwa jestem:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka