kefirka.de
27.03.09, 17:51
To o nieoczekiwaniu diagnozy w wątku poniżej było w odpowiedzi na post
Aurelii. Natomiast ten stres pourazowy, o którym pisał Mauruder ( o mamo
chyba źle napisałam nicka-sorka) bardzo pasuje do mojej sytuacji. Trzeci raz
mam depresję. Trzeci raz przed depresją miało miejsce takie samo wydarzenie
jakie było moim udziałem we wczesnym dzieciństwie - wtedy niewątpliwie mocno
traumatyzujące - teraz raczej powinno być tylko lekko stresujące. Może to
przypadek, może nie. W każdym razie powinnam coś z tym zrobić. A jak tu coś
robić skoro jestem teraz bezradna niczym dziecko. Kurczę tak samo bezradna jak
wtedy.