Dodaj do ulubionych

Wenlafaksyna.

13.07.09, 16:42
Wiem ,że nie jest to forum do dyskusji o farmaceutykach ale nie mam się kogo
dopytać.
Czy ktos z Was ma jakieś doświadczenia z wenla?
Lekarz zaproponował brać wieczorem ale zaburza mi sen.
Chciałabym brac rano.
Zażywał ktoś rano a potem wieczorem i widział jaką istotną różnicę?
Dodam,że pracuję, dośc intensywnie, praca wymaga koncentracji, i skupienia
(czasem jednak na kilku zadaniach równoocześnie)
Sama już nie wiem, kiszka :(
Obserwuj wątek
    • beatrix-kiddo Re: Wenlafaksyna. 13.07.09, 16:49
      Teraz biorę jedną dawkę rano, ale w jakimś gorszym okresie brałam rano i
      wieczorem. Jeśli masz jedną dawkę, to myślę, że spokojnie możesz brać rano.
      Co do zaburzania snu to nie wiem, ja się wieczorem zmulam chlorprothixenem, bo
      inaczej nie śpię niezależnie od branego antydepa.
      • u.nick Re: Wenlafaksyna. 13.07.09, 17:13
        Dzięki Beatrix.
        Mam wersję ER. Zasypiam ale regularnie sie budze po 3 godzinach i muszę jakoś
        ponownie zasnąć.
        Zaryzykuję i zobaczę .
        Może jak spokojniejszy okres w pracy nastanie. No , trzeba samemu poeksperymentować.
        • beatrix-kiddo Re: Wenlafaksyna. 13.07.09, 19:35
          Ja też biorę ER. Jeśli Cię ta wenla na noc nakręca, to nie czekaj, tylko już
          przestaw na poranne branie, może dzięki temu pośpisz.
          • u.nick Re: Wenlafaksyna. 13.07.09, 20:45
            hmmm , no właśnie nie nakręca
            po 3 godzinach, od zażycia, ładnie idę spać, ziewając jak hipopotam
            (nie wiem czy to przetrwały skutek uboczny, bo dziwne te ziewy)
            ale sen mi rozwala , wybudzam się po kolejnych 3 godzinach i zasypiam po pół
            godzinie z powrotem


            lekarz pozostawił do mojego wyboru :czy rano czy wieczorem
            więc nie mam się go co w tej kwestii rozpytywać

            no nic, popróbuję na odwyrtkę
            dam wenla szanse, chociaż sporo tygodni upłynęło a tu nico konkretnego :(

            taki to shit
    • nienill Re: Wenlafaksyna. 13.07.09, 21:09
      u.nick napisała:

      > Wiem ,że nie jest to forum do dyskusji o farmaceutykach ale nie mam się kogo
      > dopytać.
      jesli to nie jest forum do gadania o lekach, to ktore jest?
      • u.nick Re: Wenlafaksyna. 13.07.09, 21:24
        ja nie wiedzieć :(
        • nienill Re: Wenlafaksyna. 13.07.09, 21:27
          ja tez nie
          dlatego sie wstepem zdziwic
          • u.nick Re: Wenlafaksyna. 13.07.09, 21:49
            będziem experymencić , trudno
            dla fobiczki kanał , ale czyż to jeden?
            • singapurkaa Re: Wenlafaksyna. 13.07.09, 22:19
              Ja biorę wenlafaksynę pod postacią Velafax XL - początkowo rano i wieczorem,
              teraz rano albo wieczorem.
              Zależy kiedy mi się przypomni.
              Czasem biore co drugi czy nawet czwarty dzień, ponieważ łykam antydepy po
              krótkiej przerwie od stycznia. Depresja poszła sobie póki co ale nie chcę
              zupełnie odstawiac i tak sobie eksperymentuję;)

              Ja raczej nie odczuwałam nakręcania przez velafax i nie miał on wpływu na mój
              sen. W każdym razie nie odczuwałam/nie odczuwam nic takiego.

              Jak dla mnie to dobry lek. Ale nie wiem jak długo. Kiedyś dobry był seronil,
              później zoloft, asentra, teraz velafax się spisuje. Nie chcę zapeszac, wszak
              nigdy nie wiadomo.

              Byłam w takiej depresji jeszcze niedawno, że nie wiedziałam jak sie nazywam,
              byłam dzika, zdania nie potrafiłam skleic. Zaśnięcie graniczyło z cudem.
              Kto przeżył ten wie.
              • u.nick Re: Wenlafaksyna. 14.07.09, 12:24
                Dziękuję Singapurko za podzielenie się swoimi doświadczeniami :)

                konkluzja: jak nie spróbujesz to nie poczujesz

                a już mi się wydawało ,że będę miała swój osobisty wątko-blog
                na temat wenla godny wątku Iso o depakinie
                no, żartowałam :P

                a w zasadzie czemu nie? postów się nabije
                pan Dolor się lekko ucieszy
                • aurelia_aurita Re: Wenlafaksyna. 14.07.09, 12:34
                  > a już mi się wydawało ,że będę miała swój osobisty wątko-blog
                  > na temat wenla godny wątku Iso o depakinie

                  nie wiem czy pamiętasz, ale iso miał też wątko-blog o efectinie a to nic innego
                  jak wenlafaksyna :)
                  • u.nick Re: Wenlafaksyna. 14.07.09, 12:43
                    zapomniałam, albo mnie jeszcze wtedy nie było
                    dzięki za przypomnienie
                    lubię archiwum FD ,
                    tylko jak wejdę to wsiąkam tam na dobre :(
                    • aurelia_aurita Re: Wenlafaksyna. 14.07.09, 12:52
                      eee.. ekhem... ale pamiętaj że to co pisze iso trzeba dzielić nawet nie przez 2,
                      nie przez 4, a przez 10
                      on tam umierał w tym wątku i cierpiał najbardziej na świecie a potem okazało
                      się, że jednak efectin był sposobem na cudowne ozdrowienie (zanim jeszcze dostał
                      depakinę po której jeszcze bardziej cudownie ozdrowiał ;)
                      a skoro już o efectinie to dla mnei był to najlepszy z antydepresantów jakie
                      brałam. najlepszy - w moim rozumieniu taki, po którym najfajniej się czułam,
                      lekarka była trochę innego zdania...
                      rozchwiało mnie po nim strasznie, ale ponieważ przeważały stany hipomaniakalne
                      to bardzo miło wpominam ten okres, w sumie miałam takie wakacje od zycia i dużo
                      dobrej zabawy.
                      podobno jest to lek nie tylko nowy ale i skutecznością równy starym.
                      rzeczywiście silnie odczuwałam jego działanie i nie jestem w tym odosobniona.
                      w dodatku nie wywoływał różnych upierdliwych skutków ubocznych.
                      • u.nick Re: Wenlafaksyna. 14.07.09, 14:06
                        > rozchwiało mnie po nim strasznie, ale ponieważ przeważały stany hipomaniakalne
                        > to bardzo miło wpominam ten okres, w sumie miałam takie wakacje od zycia i dużo
                        > dobrej zabawy.

                        mogło by być :)
                        takie kilkutygodniowe, farmakologiczne wakacje od depy
    • dolor Re: Wenlafaksyna. 14.07.09, 12:57
      Może Zaburzenia_lekowe_i_depresyjne byłyby odpowiednie? Lekko ucieszony obiecuję
      wątku nie usunąć ani autorki nie zabanować. Zwłaszcza że można mieć pewność, że
      jeśli o czymś w tym wątku się rozprawiać nie będzie, to o wieczornych
      wenlafaksynach (to nie przekleństwo jakieś, ty wenlafaksynu?)
      • aurelia_aurita Re: Wenlafaksyna. 14.07.09, 12:59
        dolor, wypad z wątku o 'placebo'! :p
        • dolor Re: Wenlafaksyna. 14.07.09, 13:31
          Sama wypadaj, psycholoszko, Ty się nie tabletkami, a głębokim w oczy spojrzeniem
          i wyparć poszukiwaniami winnaś placebizować, kalasz swą profesję!
          • aurelia_aurita Re: Wenlafaksyna. 14.07.09, 13:36
            pfi, odezwał się konował niepokalany tabletkami.
            toż to wyparcie i projekcja jest!
      • ych Re: Wenlafaksyna. 14.07.09, 13:52
        > (to nie przekleństwo jakieś, ty wenlafaksynu?)

        tak, ale wyjątkowo elitarne.
        i nie ma takiej siły rażenia i zniewalania jak to dostępne elitom klasy średniej średniej: ty projektorze.
        • ych Re: Wenlafaksyna. 14.07.09, 14:03
          ale jeszcze bardziej elitarnym przerywnikiem jest podobno zakrzyknięcie: ibidem!

          forum.gazeta.pl/forum/w,592,97791232,97828446,Re_Terapia_Zaburzen_Odzywiania.html
      • u.nick Re: Wenlafaksyna. 14.07.09, 14:10
        > Może Zaburzenia_lekowe_i_depresyjne byłyby odpowiednie?

        a co to? eleganckie.."wypad z foruma"?

        > jeśli o czymś w tym wątku się rozprawiać nie będzie, to o wieczornych
        > wenlafaksynach (to nie przekleństwo jakieś, ty wenlafaksynu?)

        a dlaczego nie? opiszem jak będzie nieteges cuś
        • dolor Re: Wenlafaksyna. 14.07.09, 14:44
          u.nick napisała:

          > a co to? eleganckie.."wypad z foruma"?

          Raczej nieeleganckie wpad na foruma, (oddech kleszcza na plecach).

          > > (to nie przekleństwo jakieś, ty wenlafaksynu?)
          >
          > a dlaczego nie? opiszem jak będzie nieteges cuś

          No to mi się dostanie:(
          • olga_w_ogrodzie Re: Wenlafaksyna. 14.07.09, 15:03
            mimo, że ostatnio łykam w końcu z pokorą te antydepresjaki, to
            jednak zastanawiam nad tym
            czy to antydepresjak pomaga czy może czas.
            i na ile efekt placebo działa też.
            • iso1 Re: Wenlafaksyna. 14.07.09, 15:23
              niestety ale ja też tak miałem
              przez pierwsze miesiące łykania wenlafaksyny cierpiałem na bezsenność
              z drugiej strony zaraz po zażyciu "ścinało mnie"
              totalne rozpieprzenie organizmu
              ale wytrzymałem te kilka miesięcy
              było warto
              teraz nie mam już żadnych problemów ze snem
              • lucyna_n Re: Wenlafaksyna. 14.07.09, 16:42
                iso1 napisał:

                > teraz nie mam już żadnych problemów ze snem

                a cukierka dzicku też umiesz odebrać?
    • u.nick Sprostowanie. 14.07.09, 18:29
      jakaś słabowita na intelekcie jestem
      skoro ER to wiadomo - farmakodynamika sie kłania
      i co tu ma wieczór z ranem wspólnego?

      a z drugiej strony -
      dlaczego zalecają rano albo wieczorem,
      a nie raz dziennie o stałej porze?
      to akurat pytanie neurotyczne
      choć mogłoby być retoryczne

      no i to zapewne tyle w wenla-fak-synowym ;) wątku
      • u.nick Re: Sprostowanie. 14.07.09, 18:33
        nie farmakodynamika a farmakokinetyka
        a poza tym luz

        no, właśnie :(
        nie moge być taka niezborna myślowo po tabsach, uff

        i to juz prawdziwy koniec
        pojawiaja się nowe, tańsze generyki np.Lafactin
        ma w środku tylko 2 kuleczki więc dobry na "schodzenie"
    • lucyna_n Re: Wenlafaksyna. 15.07.09, 15:03
      To jedyny lek jakiego nei wyróbowalam, ostatnio mi jest zdecydowanei gorzej,
      ledwie się czolgam, doszłam do wniosku że albo to silna anemia albo nawrót i
      taks ię zastanawiam czy nei spróbować jakichś nowych tabsów, ten efektin jakoś
      tak zawsze nieufnie obchodzilam.
      Ale do czego zmierzam, to w tabletkach jest czy w kapsulkach, da się to jakoś na
      mniejsze podzielić, bo ja to wiadomo że skutki uboczne wszystkie odczuję, nie ma
      bata. No i ile to kosztuje, swego czasu bylo koszmarnie drogie.
      • pillow7 Re: Wenlafaksyna. 15.07.09, 15:16
        najmniejsza dawka to 37,5 mg, potem jest 75 - standard i 150 mg
        jest wersja normal i o przedłużonym działaniu ER
        pojawiło się ostatnio kilka generyków

        wszystko Ci psych powie

        za Velaxin 75 ER płaciłam coś między 36 - 38 zeta w zależności od apteki
        (przypadkowej), i to są te drobne kuleczki w kapsułkach co to ludzie odsypywali
        na schodzeniu do mniejszej dawki
        a Lafactin jest o 10 zeta tańszy i ma w środku 2 kulki (zaglądnęłam mu do środka
        bo nie chrabąszczyło)
        to jest dla mnie kuracja miesięczna

        poszperaj w aptekach internetowych


        za
        • lucyna_n Re: Wenlafaksyna. 15.07.09, 17:32
          psychii nie mam zamiaru pytać, idę i mowię co chcę a czego nei chcę, ona i tak
          wie że nie wciśnie mi niczego jak ja nie będę chciala, zresztą to z NFZtu więc
          tam się za bardzo w dyskusje nikt nei wdaje, a w szczegoły tym bardziej

          te kuleczki w środku jednorodne są?
          • pillow7 Re: Wenlafaksyna. 15.07.09, 17:47
            ale które? te w Lafactinie?
            • lucyna_n Re: Wenlafaksyna. 15.07.09, 20:03
              nie, te w oryginalnym efektinie
              • pillow7 Re: Wenlafaksyna. 15.07.09, 20:26
                w oryginalnym - to nie wiem
                podejrzewam ,że jak w Venlaxinie

                ale ten o nieprzedłużonym działaniu to zwykłe tabsy chyba są
                tylko Effectin powlekany a reszta nie
                • lucyna_n Re: Wenlafaksyna. 15.07.09, 23:01
                  Zoltanek by się przydał, on by wiedział co i jak można dzielić, łaczyć odstawiać
                  zestawiać
                  • pillow7 Re: Wenlafaksyna. 16.07.09, 07:18
                    No, Zoltanek by wiedział - mistrz farmakologii stosowanej :D
                    ale poszukaj w archiwum FD,
                    ktoś te kapsułki otwierał, dzielił na pół (liczył tych kilkaset kuleczek :D) i szło
                    nie dam sobie ręki uciąć czy to czasem Her Suchy nie był

                    ja czekam na działanie przeciwlękowe wenla , bo wiadomo, że na benzo daleko się
                    nie zajedzie

                    i na Chadzie jest wątek Beatrix sprzed półtora roku,
                    taki optymistyczny bardziej na temat Effectinu
                    • iso1 Re: Wenlafaksyna. 16.07.09, 11:30
                      może to troszkę nie na temat ale uznałem że warto wiedzieć
                      przez 1,5 roku brałem Effectin który był drogi jak...
                      dopiero następny lekarz uzmysłowił mi że są inne, tańsze odpowiedniki
                      teraz biorę dużo tańszą Alventę
                      piszę to abyście nie dali się "ogolić" przez lekarzy z kasy
                      • lucyna_n Re: Wenlafaksyna. 16.07.09, 12:45
                        ja też zawsze na generykach, ale tak myślę że może jednak te oryginalne dzialają
                        lepiej, efekt psychologiczny w przypadku SSRI to rzecz nie do pogardzenia
                        • u.nick Re: Wenlafaksyna. 16.07.09, 12:55
                          to jest SNRI , jeszcze noradrenaliną majta
                          • lucyna_n Re: Wenlafaksyna. 16.07.09, 19:22
                            a tak, zgadza się
                            hmm noradrenalina, co to robi? uspokaja tak?
                            • u.nick Re: Wenlafaksyna. 16.07.09, 19:43
                              noradrenalina to chyba ma dać tego kopa(znaczy napęd)
                              uwaga na ciśnienie (podwyższa)
                              mnie nie podwyższa , ale inne skutki działania noradrenaliny niezbyt dla mnie
                              przyjemne , no dobra- troche przesadzam
                              ale krępują mnie pytania o wiecznie rozszerzone źrenice
                              no i nie tylko :(
                              • olga_w_ogrodzie Re: Wenlafaksyna. 16.07.09, 20:04
                                przy noradrenalinie i rozszerzonych źrenicach,
                                to chyba też z bliska słabiej widzisz ?
                                • u.nick Re: Wenlafaksyna. 16.07.09, 20:15
                                  ano :(
                                  ale forum jeszcze dam radę czytać :D
                                  gorzej w sklepie jak mi się zamarzy rozszyfrować skład czegoś

                                  w ogóle to na razie tylko skutki tej noradrenaliny czuję
                                  a serotonina to gdzie? help :(
                                  • lucyna_n Re: Wenlafaksyna. 17.07.09, 00:41
                                    już wiem co z tym efektinem było nie tak, kłopoty ze wzrokiem, rozszerzone
                                    źrenice, przy mojej wadzie wzroku nie zdecydowalam się na to, a i lekarka mi
                                    zdaje si ęz tego powodu odradziła
                                    • loserka Re: Wenlafaksyna. 17.07.09, 20:23
                                      Wenlafaksynę bardzo sobie chwaliłam. Świetnie podnosi napęd.
                                      Przy mojej krótkowzroczności i astygmatyźmie rozszerzone źrenice nie
                                      przeszkadzały mi jakoś szczególnie. Za ta jaka głębia spojrzenia!(emotikon dowolny)
                                      • blue-bazzz Re: Wenlafaksyna. 17.07.09, 20:40
                                        serio wszystkie miałyście rozszerzone źrenice?
                                        ja się kiedyś naczytałam o tym na forum i jak miałam zacząć brać efectin to się
                                        bałam bo po wcześniejszym leku miałam potwornie rozszerzone i mnie oczy non stop
                                        napierdalały i nie mogłam się gapić dobę na ekran.
                                        zapytałam więc pindę psychiatrę jakie mam szanse że nie będę miała rozszerzonych
                                        źrenic skoro wielu ludzi podobno ma.
                                        a ona zrobiła wieeelkie oczy, głupią minę i zachichotała. powiedziała że po
                                        efectinie nie ma rozszerzonych źrenic.
                                        i nie miałam.
                                        • lucyna_n Re: Wenlafaksyna. 17.07.09, 21:29
                                          są, nawet w ulotce była taka adnotacja
    • mgrpracanaukowa Re: Wenlafaksyna. 29.12.17, 10:39
      Drodzy Państwo,
      Ktoś z Was stosuje (lub kiedyś stosował) wenlafaksynę? 
      Jeśli tak, uprzejmie proszę o wypełnienie ankiety mającej na celu optymalizację prowadzonego leczenia przygotowanej przez Katedrę i Zakład Farmakologii Klinicznej Uniwersytetu Medycznego im.Piastów Śląskich we Wrocławiu.
      Wyniki badań posłużą wyłącznie do celów naukowych.
      Z góry bardzo dziękuję! :)

      ankieta: www.survio.com/survey/d/N6F5S3S2I7Q5K8A4L

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka