Dodaj do ulubionych

Waryjatem będąc :(

24.07.09, 19:49
Nikt tak nikogo nie zestygmatyzuje jak czlowiek sam siebie.
ale\od do rzeczy:

dostałam z banku wyciąg transakcji
no i się cholera , jedno nie zgadza

jeden ze sklepów ściągnął mi po 2 tygodniach kolejną kwotę :(

i niby wiem,że byłam tam tylko raz
nie mogłam być w tamtym czasie(powtórnej transakcji) w tamtym miejscu fizycznie

no i co z tego ,że to wiem?

gdzieś tam na dnie nie dowierzam sobie
no matrix

jutro idę do banku , ale to uczucie niepewności gdzieś tam jest
naprawdę sfiksowałam
odstawiam leki , szajs jakiś
Obserwuj wątek
    • olga_w_ogrodzie Re: Waryjatem będąc :( 25.07.09, 00:28
      nie odstawiaj.
      każdy prawie miewa takie niepewności, często przez cudze omyłki
      sobie wierzyć przestaje.
      • dolor Re: Waryjatem będąc :( 25.07.09, 11:01
        olga_w_ogrodzie napisała:

        > każdy prawie miewa takie niepewności, często przez cudze omyłki
        > sobie wierzyć przestaje.

        Nie każdy, depresiak tylko. Reszta przez własne pomyłki innym wierzyć przestaje.
        • olga_w_ogrodzie Re: Waryjatem będąc :( 25.07.09, 12:02
          dolor napisał:

          > Nie każdy, depresiak tylko. Reszta przez własne pomyłki innym
          wierzyć przestaje

          taa.
          zgrabne.
          clou w zasadzie depresyjnych i niedepresyjnych postaw.

          tak ładnie z tego wynika, że depresyjny to taki biedaczek, maleńki
          kotek kochany co to winy świata sobie przypisuje i cierpi.
          • dolor Re: Waryjatem będąc :( 25.07.09, 12:12
            Zasadniczo to najpierw cierpi, a potem szuka pretekstu.
            • u.nick Re: Waryjatem będąc :( 25.07.09, 12:29
              jak zwykle macie "rację"

              tylko ja o czym innym

              nie czuję się pewnie mając obniżoną koncentrację , pogarszająca się pamięć i
              kilka innych kwestii

              to rodzi brak pewności i poczucie winy
              nie cierpię z tego powodu
              raczej żal utraconych możliwości
              • earhart Re: Waryjatem będąc :( 25.07.09, 13:44
                no i właśnie dlatego
                apologety depresji
                z Ciebie nigdy nie będzie
          • u.nick Re: Waryjatem będąc :( 25.07.09, 12:22
            > tak ładnie z tego wynika, że depresyjny to taki biedaczek, maleńki
            > kotek kochany co to winy świata sobie przypisuje i cierpi.

            Aidka, nie trywializuj
            to naprawde schemat depresyjnego myślenia

            dlaczego pierwsza myśl była,że to ze mna coś nie hallo
            a nie ,że ktos zawłaszczył moje konto

            bo ja się leczę psychotropami?
            bo moge prezentowac dysonas poznawczy czy co tam dowolnego?
            a ci inni są OK

            ale juz się naprostowałam,
            co prawda dzisiaj w banku pocałowałam klamke ,
            ale plan działania już jest i nie odpuszczę,
            nawet mi to zalega ,że nie załatwiłam tego dzisiaj

            może sie uda zarżnąć depresyjnego potwora
            • olga_w_ogrodzie Re: Waryjatem będąc :( 25.07.09, 12:40
              u.nick napisała:

              > Aidka, nie trywializuj
              > to naprawde schemat depresyjnego myślenia
              >
              > dlaczego pierwsza myśl była,że to ze mna coś nie hallo
              > a nie ,że ktos zawłaszczył moje konto

              przecież wiem.
              znam ten schemat z autopsji aż nadto dobrze, psia mać.

              /zarżniesz potwora, tylko pamiętaj, że w soboty i niedziele banki
              nieczynne. oraz w dni świąt przeróżnych. i nocami./
    • kefirka.de Re: Waryjatem będąc :( 25.07.09, 05:57
      > no i co z tego ,że to wiem?
      >
      > gdzieś tam na dnie nie dowierzam sobie
      > no matrix
      Czysta klasyka. Jak ja to dobrze znam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka