smetnie

17.08.09, 11:14
mi się zrobiło, jak przeczytałam weekendową działalność. Nie
dlatego, że inwektywy, nie dlatego, że trolowanie, nie dlatego, że
ktos kogoś pierdoli, a niektórzy pierdolą wszystkich. Ale dlatego,
że nie było ani jednej konstruktywnej i twórczej wypowiedzi, niczego
sie ciekawego nie dowiedziałm, nic nie zatrzymało mnie na dłużej.
Teraz zaraz ktoś mnie zeżre za to co napisałam. A ja wam powiem, że
25 osób zginęło na drogach w ten weekend, a wszędzie mówią tylko o
tym jednym kapitanie z Afganistanu.
    • paint.it.black Re: smetnie 17.08.09, 11:19
      optymistyczne założenie
      że komuś chciałoby się Panią żreć
      • ellena_cyganka Re: smetnie 17.08.09, 11:30
        Ha! Skąd wiedziałam!
    • dolor Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 12:48
      ellena_cyganka napisała:

      > 25 osób zginęło na drogach w ten weekend, a wszędzie mówią tylko o
      > tym jednym kapitanie z Afganistanu.

      Jak dla mnie ginięcie jest jednym z mniej twórczych przykładów działalności człowieka, a bohaterski kapitan, jeśli faktycznie było tak:
      "Jednak strzały wciąż padały. "Na jednym z budynków znajdował się strzelec sił rebelianckich (prawdopodobnie wyposażony w karabin wyborowy), który prowadził ogień do żołnierzy znajdujących się wokół drugiego budynku" - raportują wojskowi. Zastrzelić snajpera próbował kapital Daniel Ambroziński. "Oddał w jego kierunku strzały, a następnie wychylił się ponownie, by sprawdzić rezultaty prowadzonego ognia" - czytamy w raporcie. Właśnie wtedy padł strzał - kula trafiła Polaka w klatkę piersiową."
      http://tiny.pl/hh2qk
      to wychylił się bardziej w stronę nagrody Darwina.
      • ellena_cyganka Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 13:02
        No fakt, aczkolwiek nie lubię określenia "głupia śmierć", tak jakby
        inny skutek miała odnieść "śmierć mądra".
        • dolor Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 13:49
          Zwykła śmierć najwyżej smutek wywołuje, bardzo głupia - śmiech. Wniosek:
          umierajmy głupio.
          Nawet miałem szansę podczas perfidnego ataku na moje życie, tramwaj, którym
          jechałem w czasie trzydziestostopniowego upału, miał włączone i mocno podkręcone
          ogrzewanie.
          • ellena_cyganka Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 14:50
            W myśl zasady, że lepiej śmiać się niż płakać, choćby to śmiech miał
            być przez łzy.
            Takie przyjemne ciepełko, bedziesz miał co wspominac z
            rozrzewnieniem zimową porą, gdy trzasną Ci z zimna kaloryfery i mróz
            kwieciem pokryje szyby domostwa.
            • dolor Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 15:01
              Tak, zimą pewnie włączą wentylatory. Na szczęście medycyna czuwa:
              www.youtube.com/watch?v=6ilX1GyGRAI
              • ellena_cyganka Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 15:18
                A propos szpitalnych historii, oto moja ulubiona:
                www.youtube.com/watch?v=rIdYOaWxLKM
                • dolor Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 16:24
                  Ładne, taka maskoterapia wcielona w życie.
      • sepkio Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 18:33
        "Oddał w jego kierun
        > ku strzały, a następnie wychylił się ponownie,


        > to wychylił się bardziej w stronę nagrody Darwina.

        zeby strzelic to trzeba sie wychylic. mogl oczywiscie sie nie wychylac i czekac
        az przyjda po niego
        • dolor Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 18:50
          sepkio napisał:

          > "Oddał w jego kierun
          > > ku strzały, a następnie wychylił się ponownie,
          >
          >
          > > to wychylił się bardziej w stronę nagrody Darwina.
          >
          > zeby strzelic to trzeba sie wychylic. mogl oczywiscie sie nie wychylac i czekac
          > az przyjda po niego

          "wychylił się ponownie, by sprawdzić rezultaty prowadzonego ognia"
          Jak się wychylał i strzelał, to miał szanse, dopiero jak sobie popodziwiać
          chciał efekty, się ślicznie wystawił, przynajmniej tak zrozumiałem ten raport.
          • sepkio "ponownie" 17.08.09, 18:55
            widocznie nie widzial
          • nienill Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 19:01

            > "wychylił się ponownie, by sprawdzić rezultaty prowadzonego ognia"
            > Jak się wychylał i strzelał, to miał szanse, dopiero jak sobie popodziwiać
            > chciał efekty, się ślicznie wystawił,

            czyli co?
            mial poprosic kolege zeby sie przebiegl po pustyni i sprawdzil czy juz snajpera
            nie ma?


            przynajmniej tak zrozumiałem ten raport.
            raport mogles zrozumiec, ale charakteru sytuacji juz nie bardzo
            • dolor Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 19:05
              No nie wiem, wydaje mi się, że są lepsze sposoby sprawdzenia, czy się trafiło
              snajpera, niż wystawianie się na strzał.
              • nienill Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 19:08
                dolor napisał:

                > No nie wiem, wydaje mi się, że są lepsze sposoby sprawdzenia, czy się trafiło
                > snajpera, niż wystawianie się na strzał.

                kazdy zolniez nosi na plecach pana pinokio ubranego w mundur
                wystawia go
                jesli pan pinokio przezyje, to znaczy ze pan snajper nie przezyl
                • dolor Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 19:10
                  Nie pana Pinokio, kapitana Pinokio.
              • sepkio Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 19:09
                mozna wlaczyc relacje z telewizji na zywo

                a po audycji debata nad zolnierzem :

                czy zolnierz walczyl w slusznej sprawie? cy zolnierz wlasciwie ocenil sytuacje?
                czy zolnierz powinien fiknac kozla, a moze winien skok przez skale?

                a tu otwiera sie trumna :

                kurwa, oni tam napierdalali
                • nienill Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 19:12

                  > a tu otwiera sie trumna :
                  >
                  > kurwa, oni tam napierdalali
                  niezywi/przegrani nie maja racji
                • dolor Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 19:17
                  sepkio napisał:

                  > czy zolnierz walczyl w slusznej sprawie? cy zolnierz wlasciwie ocenil sytuacje?
                  > czy zolnierz powinien fiknac kozla, a moze winien skok przez skale?
                  >
                  > a tu otwiera sie trumna :
                  > kurwa, oni tam napierdalali

                  Tak wiem, w końcu cała Polska czci Powstanie Warszawskie. Czyli nic lepszego,
                  niż niepotrzebnie zginąć.
                  • nienill Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 19:22

                    > Tak wiem, w końcu cała Polska czci Powstanie Warszawskie. Czyli nic lepszego,
                    > niż niepotrzebnie zginąć.

                    tak,
                    pan S. i ja jestesmy najwiekszymi fanami powstania na tym forum
                  • sepkio Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 19:25
                    a panu dolorowi sie zdaje ze bedzie zyl wiecznie, czy ze zginie potrzebnie, jak
                    np. jezus, zeby odkupic winy,

                    moze juz nie oceniajmy na depresji, zdolnosci bojowych, doswiadczonego
                    wyszkolonego dowodcy.
                    • dolor Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 19:31
                      Mimo wszystko jakoś nie tak bym sobie życzył.
                      To kogo doświadczonego wyszkolonego sobie pooceniamy? Psychiatrę, redaktora,
                      profesora?
                      • sepkio Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 19:35
                        tym panom depresja nie przeszkadza w pracy
              • nienill Re: Jednak strzały wciąż padały 17.08.09, 19:09
                a na serio

                pewnie i sa sposoby

                w filmach wijennych panowie lusterka na bagnety przyczepiali
                teraz powinni miec chyba jakies dyskretne kamerki do tego, tak mi sie wydaje
                ale kamerki kosztuja,
                trzeba sobie radzic wychylaniem sie
    • nienill wiec co? idziesz na zlid? n/t 17.08.09, 16:52

    • sepkio Re: smetnie 17.08.09, 18:24
      A ja wam powiem, że
      > 25 osób zginęło na drogach w ten weekend, a wszędzie mówią tylko o
      > tym jednym kapitanie z Afganistanu.


      bo na tym jednym general kariere chce zrobic. tasuja sie tasuja, panowie
      generalowie. a pan prezydent czuly na taki sluszny gniew czlowieka, walacego w
      panstwo ukladowe.
      • sepkio Re: smetnie 17.08.09, 18:37
        staruszek czempinski tez napierdala, nazwiska podaje ktorzy winni generalowie,
        taki dzielny i za skrypaszkiem. jeszcze moze ugra jak polko, jeszcze w grze
        jeszcze ma areoklub
        • sepkio Re: smetnie 17.08.09, 18:41
          www.youtube.com/watch?v=tL8sbyu8cZg&feature=related
          • surikotka Re: smetnie 18.08.09, 18:14
            tuwim ewidentnie nie byl patriota
    • kefirka.de Re: smetnie 17.08.09, 19:15
      Śmierć w wypadkach spowszedniała. Nie dziwimy się,że policja zatrzymała w
      weekend ponad 1000 osób prowadzących w stanie nietrzeźwym. Ile z nich straciło
      szansę powiększenia liczby ofiar bezpośrednio bądź pośrednio?
      Tu można tylko westchnąć nad naszym liberalnym prawem drogowym, słabymi drogami
      i powszechnym niestosowaniem się Polaków do przepisów drogowych. I nic się
      szybko w tej kwestii nie zmieni.
      Wczoraj w trasie jadący przede mną facet w dobrym samochodzie z polską
      rejestracją( nie miał kapelusza, był w średnim wieku)skrupulatnie przestrzegał
      obowiązujących prędkości. WSZYSCY, poza mną go wyprzedzali. Po 40 kilometrach i
      ja miałam dosyć jego przepisowej jazdy. Jestem przekonana, że na co dzień
      jeździ w innym państwie. To nie mógł być zasiedziały tu Polak.
      My swojaki tak nie jeździmy.
      Natomiast śmierć zastrzelonego żołnierza to dziś dla nas rzadkość. Wszędzie i
      wszyscy o tym dyskutują. Nadal ludzie poza chlebem potrzebują igrzysk.
Pełna wersja