Dodaj do ulubionych

Stoczniowcy kładą kafelki i gotują

03.10.09, 10:00
będą mieli robotę przy budowie muzeum solidarności.
Obserwuj wątek
    • madra_kobieta Stoczniowcy kładą kafelki i gotują 03.10.09, 10:33
      Szlag mnie trafia jak czytam te artykuły. Nie dość że dostali spore odprawy,
      nie dość że dostają pieniądze za to że łaskawie będą chcieli się
      przekwalifikować to jeszcze dostają oferty pracy pod sam nos i marudzą. A jak
      już czytam, że zatrudnienie za granicą nie wchodzi w grę bo daleko, bo
      rodzina, bo trzeba się tam utrzymać a to nie takie proste i tanie i w dodatku
      na własną rękę poszukać mieszkania to mnie krew zalewa. Ja dwa lata temu
      wyjechałam do Danii. Wynajmujemy 4 pokojowe mieszkanie (170m2) z dwiema
      łazienkami. Płacimy po 1000 koron duńskich (tj jakieś 500 zł). Zarabiamy
      średnio 16 tyś koron (to jest jakieś 8 tyś zł) i stać nas wszystkich na to
      żeby odkładać, wysyłać do Polski i żyć na poziomie, nie odmawiając sobie
      niczego. Wystarczy tylko chcieć a nie tylko marudzić. Mnie jak w Polsce
      zwolnili nikt nie zaproponował mi żadnej pomocy. Nawet w Urzędzie Pracy.
      Panowie myślą że im się należy. Mi też się należało... żenujące....
      • Gość: gość Re: Stoczniowcy kładą kafelki i gotują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 10:44
        masz rację, zwykle przemilczają fakty które są dla nich niewygodne(wysokie
        odprawy).Podobnie roszczeniowo zachowują się górnicy.Ciekawe czy ktoś tak
        przejmował się gdy zwalniano drukarza?
        • Gość: kiełbaska Re: Stoczniowcy kładą kafelki i gotują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.09, 09:29
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > masz rację, zwykle przemilczają fakty które są dla nich niewygodne
          (wysokie
          > odprawy).Podobnie roszczeniowo zachowują się górnicy.Ciekawe czy
          ktoś tak
          > przejmował się gdy zwalniano drukarza?


          Albo, dajmy na to dziennikarza.
      • toxic.666 tu nie chodzi o to że daleko... 03.10.09, 10:49
        Tu nie chodzi o to że daleko, że trzeba rodzinę zostawiać czy też o fakt, że
        trzeba mieszkanie wynająć. Tu chodzi o fakt, że większość z nich ledwo mówi po
        polsku a po angielsku to najwyżej znajdą porno w internecie. Ale lepiej znaleźć
        wymówki niż przyznać się do własnej głupoty.
        • andreas.007 niedawno pan Ksyfek namawial do powrotu 03.10.09, 12:48
          Niedawno pan Ksyfek pojechałm z kampania do Londynu,
          by namawiac do powrotu do pracy do Szczecina,
          a teraz uwazacie, ze takze za nasze podatki powinien
          namawiac szczecinian do wyjazdu do pracy do innych krajów?

          Jak ludzie wyjada, to zycie w miescie zdrozeje,
          bo koszty utrzymania miasta nie zmaleja, a wzrosna -
          zas wplywy z podatkow, oplat i inne zmaleja!

          Pomyslcie...
      • Gość: prawie_mądry_ludek Re: Stoczniowcy kładą kafelki i gotują IP: *.szczecin.mm.pl 03.10.09, 10:58
        Jezeli ci tam tak dobrze to zostan, powodzenia. Ciekaw jestem czy wyjechalas
        razem z mezem i dziecmi czy moze jednak zyjecie na odleglosc. Ty w Dani rodzinka
        w Polsce. Jezeli tak to stanowicie pelna i wspaniale funkcjonujaca rodzine bo
        przeciez o to chodzi aby zyc na odleglosc i spotykac sie na swieta.
        • Gość: stoczniowiec Re: Stoczniowcy kładą kafelki i gotują IP: *.pz3-nat.espol.com.pl 03.10.09, 12:10
          stefan, nie pieprz tylko chodź na piwo za odprawę
        • madra_kobieta Re: Stoczniowcy kładą kafelki i gotują 05.10.09, 10:30
          Wyjechałam najpierw sama, miałam wyjechać na pól roku bo miałam taką możliwość.
          Żeby zarobić i wrócić. Okazało się jednak, że można zostać dłużej. Akurat były
          przyjęcia do naszej firmy, zapytałam, czy może dojechać mąż. Miałam oszczędności
          więc ten jeden miesiąc razem z moich pieniędzy spokojnie przetrwaliśmy. Mąż
          zostawił tu pracę która nie była jakaś rezewacyjna i przyjechał do mnie. Teraz
          oboje pracujemy, ładnie spływają nam składki na emeryturki i pewnie jeszcze tu
          posiedzimy aż odłożymy na nasze wspólne marzenie. Wystarczy tylko chcieć a nie
          czekać na gotowe, na to że mi podadzą bo jestem Wielkim Panem Ze Stoczni. Są
          ludzie o jeszcze większych zasługach i jakoś sami potrafią kombinować. A Was
          drodzy Stoczniowcy zwyczajnie rozbestwili. Pamiętajcie, czas wielkich molochów
          finansowanych z pieniędzy Państwa miną.... czas zejść z państwowego garnuszka.
      • gradus2004 Re: Stoczniowcy kładą kafelki i gotują 03.10.09, 12:31
        > Ja dwa lata temu
        > wyjechałam do Danii. Wynajmujemy 4 pokojowe mieszkanie (170m2) z dwiema
        > łazienkami. Płacimy po 1000 koron duńskich (tj jakieś 500 zł).

        ciekawe, ze ja placilem 2500 DKK ale za jeden pokoj a Wy placicie 2000 za 170 m2
        4 pokoje z lazienkami. To taniej niz w Polsce.
        • madra_kobieta Re: Stoczniowcy kładą kafelki i gotują 05.10.09, 10:33
          Człowieku, naucz się czytać ze zrozumieniem. Płacimy PO 1000 DKK a mieszkamy w 5
          osób. Fakt, udało się nam, bo mieszkanie mamy w miare tanio i ze świetnymi
          warunkami. Ale nie mieszkamy w samej Kopenhadze tylko 30 km od niej, do pracy
          mamy 15 km, wszyscy mamy swoje samochody. Jak się chce to można.
      • Gość: kadrowa45 Re: Stoczniowcy kładą kafelki i gotują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.09, 08:41
        zgadzam się z tobą mądra_kobieta państwo traktuje ich jak jajka,duże
        odprawy,pomoc wszystkich organizacji w miescie nawet pozarządowych i
        jeszcze narzekają mnie jak zwolnili nie dali odprawy bo zwalniali po
        pięc osób a w sumie ponad trzysta i nikt nas nie przygarnął pod
        skrzydła,nikt się nie martwił że mamy rodziny niezapłacone
        rachunki.dostali pieniądze niech sobie sami radzą,albo mam pomysł
        posadzcie ich wszystkich w urzędach w mieście na ciepłych posadkach
        jakie mieli w stoczni.przestańcie na nas społeczeństwie wymuszać na
        sobie poczucie winy za nieudolność państa i pomagać ludziom którzy
        najwiecej tej pomocy otrzymali.
      • Gość: ricki Re: Stoczniowcy kładą kafelki i gotują IP: *.chello.pl 04.10.09, 13:30
        Kobieto skąd w tobie tyle niwnawiści. Chciałaś to wyjechałaś 4000
        ludzi nagle nie wyjedzie za granicę, bo ty tak chcesz.O swoje trzeba
        walczyć, a ty po prostu uciekłaś przed problemem.
        Lepiej idź do kościoła się pomodlić o zdrowie.
        • madra_kobieta Re: Stoczniowcy kładą kafelki i gotują 05.10.09, 10:39
          w kim Ty nienawisc widzisz?? Kurcze jasne, pozwólnie Wielkim Panom Stoczniowcom
          znowu zakorkować miasto, niech sobie robią kolejne demonstracje. Czemu nikt nie
          mówi o tym, że ludzie do pracy się posóźniali bo jacyś Wielcy Panowie
          Stoczniowcy zapragnęli wyjść na ulicę. Dokładnie śledzę to co dzieję się w tej
          sprawie i wzbiera we mnie wielka złość. I w ogóle co masz do tego że wyjechałam?
          Tak jak wyjechało kilka milionów POLAKÓW? Bo w Polsce zapierniczałam za 1400
          brutto a tutaj za dużo dużo więcej i nie muszę się nikomu tłumaczyć dlaczego mam
          grypę. Wyjechałam dla podniesienia swojego statusu i stopy życia. A jeśli Ty
          jesteś takim patriotą to życzę szczęścia.
    • Gość: ZED Re: Stoczniowcy kładą kafelki i gotują IP: *.ipspace.xilinx.com 03.10.09, 11:36
      im wiecej z tych osob zacznie pracowac w budowlance tym bardziej spadna ceny
      roznych zwiazanych z tym uslug. no i o fachowca nie bedzie trudno.
      • andreas.007 teoretuycznie, to mozna góry przenieść 03.10.09, 12:44
        Z Ciebie taki sam teoretyk jak z pana radnego Serdynskiego,
        ktory gdy radni uchwalali zgode na wziecie kredytu przez zarzad,
        to tak samo mówił, ze wszystko tanieje.... BZDURA!

        Inflacja zwieksza sie, a towary i usługi drozeja,
        tak samo zreszta jak ogrzewanie, woda i paliwo!

        Nic nie stanieje, a na pewno nie usługi budowlane,
        prosze nie powtarzaj za radnym takich idiotyzmów,
        bo akurat jak zaczał sie kryzys, to prowadziłem inwestycje budowlana
        az do wakacji tego roku - obnizek nie zauwazyłem...

        Byc moze taniej bedzie sobie mozna w przedpokoju panele połozyc,
        ale panele nie tanieja, lecz usługa nieopodatkowana kogos...
        kto sie wlasnie nauczył lub uczy to robic.

        Popatrz na sumy w przetargach przy inwestycjach miejskich -
        czy TANIEJE czy drozeje?
        • Gość: ZED Re: teoretuycznie, to mozna góry przenieść IP: *.ipspace.xilinx.com 04.10.09, 11:57
          no widzisz, a ja budowalem i wyszlo taniej. jak kupowalem nieruchomosci tez
          wyszlo taniej.
          • swarozyc W tym gremium 04.10.09, 12:33
            nalezy szukac przyszlego prezia Ciecina... :
            Reprezentatywny
            Majacy poparcie duzej grupy spolecznej
            Wku...ony, a wiec (moze)zaangazowany
            Wyksztalcony(spawacz duplexow, moze)
            Znajacy i czujacy wioske(Ciecin)
            Doswiadczenie w pracy w duzym zespole..
          • andreas.007 Re: teoretuycznie, to mozna góry przenieść 04.10.09, 12:33
            Nie wiem o jakiej inwestycji mówisz i nieruchomosci,
            bo ja mówię o biznesowej - rząd miliona!

            Bo powtarzam być może "fachowców" do kafelek w kuchni
            to da się taniej znaleźć - ale w takim razie miasto
            powino, jeżeli masz racje w przetargach mniejsze sumy wygrywać!
            A tak chyba nie jest, a pan Ksyfek ma rozpocząć budowę hali,
            to sobie możemy porównać cenę kiedyś i teraz -
            jak myślisz będzie taniej?

            Czy budowa filharmonii tez potaniala?
            Wedle Twojej analizy powinno zejść kilka milionów w dół!
    • Gość: Sceptyk Stoczniowcy przesiadaję się na tiry IP: *.static.espol.com.pl 03.10.09, 13:15
      W marcu pierwsi stoczniowcy zostali zwolnieni. Przez 2-3 miesiące
      nie było żadnych kursów (fryzjer dla psów już był). We wrześniu
      zmieniły się wymagania= koszty kursów i egzaminu na kat.C. Chętni
      zaczęli szkolenie w lipcu/sierpniu. I teraz chłopcy zostali na
      lodzie bo odprawy się skończyły, a egzamin ok 5000 zł. I za co teraz
      zdadzą egzamin. Brawo DGA.
      • Gość: . Re: Stoczniowcy przesiadaję się na tiry IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 04.10.09, 08:57
        na jakim kurna lodzie? odprawy dostali? pozniej jeszcze "pensje" czy jak to sie
        nazywa co miesiac, za nicnierobienie.
        przezarli wszystko, to teraz placza.
      • xes_szcz Re: Stoczniowcy przesiadaję się na tiry 05.10.09, 13:11
        Egzamin 5000? Nie ma problemu, przeciez maja odprawy! A jak wydali na
        telewizory, auta itp. to juz jest ich problem.
        U jakiego pracodawcy dostaje sie taaaaaka odprawe? Jak ludzi ze sklepow
        zwalniaja to czesto nawet ostatniej pensji nie dostaja!
    • mallick Stoczniowcy kładą kafelki i gotują 03.10.09, 15:51
      Skończą się odprawy to nagle zwiększy się liczba zatrudnionych. Na razie parę osób pewnie robi na czarno co opłaca się im i pracodawcom. A swoją drogą to bezpłatny kurs na kat. C nic nie da bez płatnego już kursu na kat. E (przyczepę) ok. 2500 zł z egzaminem, kursu na przewóz rzeczy ok. 600 zł i pewnie czegoś tam jeszcze bez czego nie można jechać Tirem. Choć według mnie to ani taki bezpłatny kurs, 1800 zł miesięcznie oraz odprawy ( od 10 do 40 tys.) tym stoczniowcom się nie należą. Jeżeli to jacyś czytają niech przyznaję czy nigdy ze swojego zakładu nie wynieśli. Ja miałem propozycje zakupu stali, drutu spawalniczego, tarcz szlifierskich oraz innych akcesoriów których używała stocznia. Działo się to w czasach kiedy firma normalnie funkcjonowała a proponowali to ludzie którzy później na demonstracjach wyzywali zarząd od złodzieji.
      • andreas.007 Re: Stoczniowcy kładą kafelki i gotują 03.10.09, 23:11
        Pomyslmy, czy przyszli do Ciebie stoczniowcy z ta propozycja,
        czy moze jaki jeden moze kilku?

        Jezeli członek PO bierze narkotyki,
        to znaczy ze wszyscy czlonkowie PO ćpaja?

        Jak policjant z drogówki wziął, to znaczy,
        ze wszyscy policjanci biora?

        Jak turyste pobija i okradna w agencji towarzyskiej,
        to bedzie mógł mówic, ze w Szczecinie to sami złodzieje i ku...?
        • mallick Re: Stoczniowcy kładą kafelki i gotują 04.10.09, 12:56
          Z zasady prawdopodobieństwa i statystyki mogę wnioskować, że jeżeli do mnie jednego w ciągu 2-3 lat zgłasza się ok. 10 - 15 takich panów to mogę twierdzić że jest to proceder powszechny. Tym bardziej, że z rozmów z ludźmi zajmującymi się podobnymi rzeczami wiem, że też mieli takie propozycje. Gdyby to był jednostkowy przypadek przez ten cały czas to mógłbym się z tobą zgodzić ale jeżeli do mnie oddalonego o 20 km od stoczni tylu ich dotarło to ciekawe ilu dotarło do większych i bliżej położonych. A jeżeli ktoś ci proponuje kilka ton stali przywiezionej jednym transportem to mi nie mów że to jakaś czarna owca bo do tego potrzeba współpracy całej grupy osób. W PZPN pierwszych 30 aresztowań to były pojedyncze czarne owce - teraz jest ich całe stado i nikt nie twierdzi, że już się oczyścili. I stocznia i PZPN są na wskroś przeżarci patologią i w obu przypadkach najlepszym rozwiązaniem jest likwidacja.
          • andreas.007 Re: Stoczniowcy kładą kafelki i gotują 04.10.09, 13:12
            zgadzam się z Toba ze to jakaś grupa, ale chyba nie czterotysieczna?

            Zapewne w stoczni były Grupy - może nawet nie jedna,
            które okradaly zakład czy to ze stali czy narzedzi,
            ale najgorsze, ze jest to tolerowane...

            Zauwaz, ze gdyby nie młody informatyk, prowadzący firmę,
            mający dość przekupstwa i zlodziejstwa,
            teskniacy za normalnoscia i uczciwościa,
            to nie byłoby aresztowań w ZUS, bo to ten młody człowiek
            nagrał rozmowę i poszedł do senatora i CBA!

            A mógł zrealizować nie jedno zlecenie dla ZUS,
            co najwyżej na forum pisząc o lapowkarzach...
    • andreas.007 Tak wiec Szczecin stanie sie miastem 03.10.09, 23:49
      Tak wiec Szczecin z miasta, w ktorym byli stoczniowcy...

      kazdy zgodzi sie, ze budowa statków wymaga pewnych kwalifikacji!
      Pamietam, gdy uczono mnie spawania, to mówiono,
      ze spawacze, to sa w stoczni, a pozostali to "hefciarze"!

      A teraz juz nie bedzie spawaczy, ale beda kafelkarze...

      Zapewne przyciagnie to do naszego miasta mase inwestorów -
      do miasta kafelkarzy i kierowców...
      • Gość: kiełbaska Re: Tak wiec Szczecin stanie sie miastem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.09, 09:28
        podpis pod zdjęciem: Piotr Walczak pracował w Stoczni Szczecińskiej
        jako ślusarz. W listopadzie zda egzamin na czeladnika



        Raczej na partacza, bo czeladnik to jednak kilka lat pod okiem
        mistrza. Ale tam, grunt, że miasto się rozwija - pewnie tak samo jak
        Pan Walczak będzie czeladnikiem po kursie.
      • mallick Re: Tak wiec Szczecin stanie sie miastem 04.10.09, 13:07
        Spawania uczyli cię stoczniowcy więc cóż mieli mówić? Prawdziwy spawacz to nie taki który położy pół metra pionowego spawu na blasze 10 - 12 mm ale taki który potrafi pospawać np. rurę o ściance 2 mm. Nie widzę żadnej trudności w ustawieniu spawarki na moc jaką jej fabryka dała tylko w naprawdę finezyjnym podejściu do tematu. A o tym jacy z nich spawacze niech świadczy fakt, że muszą robić kursy na kafelkarzy. Jeżeli są tacy dobrzy jak twierdzisz to służę całą listą firm które potrzebują spawaczy - ale takich którzy znają się na robocie a nie nauczonych jednej pozycji spawania i to na materiałach których nawet debil nie jest w stanie przepalić. Chociaż nawet i przy statkach jeżeli miała być kontrola spawu to przecież odcinek kontrolowany spawali ci najbardziej doświadczeni i w czasie takim, że wydajność spadała o 90%. Czyż nie tak panowie fachowcy?
        • andreas.007 Re: Tak wiec Szczecin stanie sie miastem 04.10.09, 13:31
          Nie, nie stoczniowcy mnie uczyli...
          Miałem praktykę na budowie i to tam mnie uczyli!

          Kontrola pracy stoczniowcow, jakości ich spawow jest do dziś,
          bo te statki plywaja...

          Naprawdę porownujesz prace hydraulik spawajacego
          miedziana rurke do pracy stoczniowego spawacza, który spawa kilometry
          od których zależy życie wielu ludzi, a jego praca sprawdzana była
          specjalnymi urządzeniami, bo nie mogło być fuszerki?

          Zapewny Twoim zdaniem potrzebujemy kafelkarzy,
          którzy zbudują potęgę Szczecina....
      • Gość: mirek Re: Tak wiec Szczecin stanie sie miastem IP: *.internet.szczecin.pl 04.10.09, 23:32
        jeżeli dla ciebie najważniejszą grupą zawodową w stoczni byli
        spawacze, to od razu widać na jakim poziomie były realizowane
        statki.Potrafiliśmy robić najprostszą produkcję polegającą na
        przerobie dużej ilości stali a nie na sprzedaży wysokiej jakości
        wykonawstwa. W Korei czy Chinach takie statki to woduje się co
        tydzień. Natomiast prawdziwe konfitury stoczniowe są przy budowie
        wysoko specjalizowanych jednostek np. wycieczkowców, które są
        wielokrotnie droższe od tej samej wielkości masowców czy
        kontenerowców. I przypomnij sobie jakie problemy były ze spawaniem
        niektórych jednostek na których "popłynęła" stocznia.
        • andreas.007 Re: Tak wiec Szczecin stanie sie miastem 05.10.09, 02:09
          Masz racje Mirek, uprosciłem sprawe i sprowadziłem do mojego poziomu.
          Tak, bo spawanie dla mnie było sztuka...
          Uprosciłem po prostu.

          Nie, przeciez to takze projektowanie...
          przeciez zginie ze Szczecina cały przemysł okretowy!

          Nie tylko wykresla to ze strategii miasta,
          ale zapewne zniknie ze szkół srednich i uczelni.

          Budowa statku, to wiele róznych umiejetnosci
          poczawszy wlasnie od projektowania...
          teraz bedziemy mieli kafelkarzy i kierowców.
          Nie wiem czy powstanie taki wydział...
          • anika31 Re: Tak wiec Szczecin stanie sie miastem 06.10.09, 12:05
            Mam dośc ciagłego wysylania Polaków za granicę, kto tu zostanie,
            starcy i dzieci?
            Mam dosc ciagłego marudzenia na stoczniowców...w koncu każdy mógł
            sie tam zatrudnic.
            Mam dość braku myślenia o ogóle a skupianie się na swoich
            przypadkach.
            Nie ma stoczni, nie ma firm kooperujacych, nie bedzie z tego tytułu
            podatkow, już budżet miasta sienie dopina.
            Jak tak kłują ludzi w oczy odprawy a tak naprawde zapłata za to by
            nie było rozruchow na mieście i nikt nie wołał że rząd wlasnie
            zlikwidował przemysł okrętowy w Polsce.
            Otwórzcie jakąkolwiek gazetę i zobaczcie ile pąłca inne branze przy
            zwolnieniach grupowych i lkwidacjach zakaldu
            Które miasto zyskało na utracie calego przemysłu?
            Nie kazdy chce mieszkac na emigracji ....Mózgu nalezy używać -
            codziennie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka