Dodaj do ulubionych

Kurczę pieczone! Jak tak można?

IP: 213.155.167.* 20.02.04, 20:39
Dokładnie taką sama miałem sytuacje, tyle że ja nie zgłaszałem tego faktu
nigdzie aczkolwiek po przeczytaniu waszaego artykułu dopiero skojażyłem
fakty, że mam boleści pozjedzeni gotowego jedzenia z marketu !!! Rówenież
kupiłem piczonego kurczaka w hipermarkecie i również miałem biegunkę i złe
samopoczucie ! W Hipermarketach garmażerki i ich własne wyroby, to są
artykuły i produkty które się psują na pułkach hipermarketowych a następnie
są z tych produktów wykonywane potrawawy !!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Kay Ciekawe, który to hipermarket...? IP: *.one.pl 20.02.04, 21:34
      ... bo jeśli Carrefour, to się wcale nie zdziwię.

      Od razu przypominają mi się "promocje" - cztery z groszami za kilo kuraka
      z "solarium".

      Jak widzę te kilometrowe kolejki emerytek ("Panie! Toż to darmo dają!") i czuję
      ten smród przypalanych starych kuraków unoszący się po całym markecie (łącznie
      z galerią handlową), to od razu tracę wszelkie chęci na mojego ulubionego
      kurczaczka z rożna i potem przez wiele tygodni nie chcę na niego spojrzeć.

      Z jednej strony żal mi ludzi, którzy przypłacili spożycie tego czegoś zdrowiem.
      Jednak z drugiej strony nie mogę zrozumieć tego, że przez tyle lat ludzie nie
      nauczyli się, że nie ma nic za darmo, a szumnie brzmiące hasło "PROMOCJA" to
      tylko przykrywka na sposób pozbycia się zalegającego towaru na półkach.

      Ciekaw też jestem, ile dali Sanepidowi, żeby spojrzeli na całą sprawę przez
      palce. Ktoś musiał tu nieźle posmarować. Gdyby taka sytuacja miała miejsce w
      jakimś małym sklepie lub punkcie gastronomicznym, z pewnością dowaliliby niezłą
      karę, albo doprowadzili do zamknięcia placówki. Ale hipermarket? Nie, nie... W
      końcu to dobry sponsor!
    • Gość: klient Re: Kurczę pieczone! Jak tak można? IP: 213.77.101.* 20.02.04, 21:44
      Ja i moja rodzina mieliśmy podobną sytuację po zjedzeniu kurczaka w "GEANCIE"
      na Gumieńcach, tylko nie zgłaszaliśmy tego faktu nigdzie.
    • Gość: maHo Kurczę pieczone! Jak tak można? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 20.02.04, 21:51
      toż to norma że w supermarketach wszelkie mięso jest "drugiej świeżości". raz
      kupiłem mielone(paczkowane). do dzisiaj pamiętam ten smród po rozmrożeniu
    • Gość: janko walski interes na "oszczednych" IP: 82.145.89.* 20.02.04, 22:00
      Hipermarkety zawsze robią kasę na pazerności i oszczędności naiwniaków. Wczoraj
      w "tłusty czwartek" w kerfurze wśród smrodu spalonego oleju stała kilometrowa
      kolejka za pączkami-były po złotówke (w większości cukierni po 1,20). No ale
      przecież można zaoszczędzić 20 groszy napączku i zjeść ze smakiem przypalonego
      śmierdziela z mąki w której zalęgły się na magazynie robale ...
      Wszystkie mięsne wynalazki też sa podobnej jakości, ale jest taniej
      więc "oszczędni" amatorzy padlinki zawsze się znajdą
      • Gość: Magiel Re: interes na "oszczednych" IP: *.bazapartner.pl 22.02.04, 10:20
        Te pączki były po 1zł nie dlatego żeby było tanio,
        ale dlatego że jakiś baran zapomniał dodać nadzienia.
        Ciekawe czy jeszcze pracuje ?
      • Gość: faf Re: interes na "oszczednych" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.04, 20:18
        Hm to dziwne... w Zielonej Gorze w Auchanie byly paczki pakowane po 10 sztuk po
        5,99zl, nie wiem jak smakowaly bo nie kupowalem ale roznica w cenie znaczna.
        Poza tym w Krakowie paczki w prywatnych piekarniach sa po 1zl dlaczego wiec w
        Szczecinie sa po 1,20??????????
    • Gość: ****************** TO PAN NIE WIE ZE KURCZAK W MARKECIE MA 3 ZYCIA ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 23:02
      KURCZAK MA 3 ZYCIA NAJPIERW SUROWY POTEM JAK SIE 1 RAZ SEPSUJE MYJA GO I
      FASZERUJA CHEMIA A JAK ZNOWU SIE ZEPSUJE TO GO WEDZA :)
      • Gość: siepacz nieprawda!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 16:31
        a jak go uwędzą albo przypieką i nadal się nie sprzeda??? wtedy stosuje sie
        czwarte życie kurczaka i wędruje do sałatek, tudziez innych wynalazków, ale już
        w częściach...
        Jednego nie rozumiem: dlaczego nie pojawia się nigdzie nazwa sklepu? czyżby
        gazeta bała sie procesu sądowego? przecież opisują stan faktyczny: pan X kupił
        w sklepie Y kurczaka. Pan x twierdzi że kurczak był nieświeży i robi (słusznie)
        awanturę. Jeżeli okaże się, że kłamał albo minął się z prawdą, wtedy sklep może
        pozwać go o odszkodowanie. A gazeta powinna to wszystko rzetelnie opisywać, nie
        po to, żeby szukać taniej sensacji ale po to, żeby zwykły czytelnik mógł sam
        ocenić te fakty. Jak widać komuś niestety zabrakło odwagi, żeby pisać o
        zepsutych kurczakach, natomiast nikomu nie drgnęła ręka żeby pisać o HIV-ie u
        dyrygenta - na dodatek biorąc to info całkowicie na siebie...
    • Gość: red A chloramfenikol dodawany do pasz = białaczka IP: *.arkonskie.v.pl 21.02.04, 16:31
      Wszytkie te tanie wyroby z marketów są dla frajerów. Oprócz tego że nagminie
      przepakowują przeterminowane produkty w nowe opakowania z nową datą, co sanepid
      boji się ujawnić bo go zaraz zaszczują papugą w sądzie. To te ich mięso często
      pochodzi z przemytu z zagrnicy i karmone jest różnym swinstwem tybu hormony
      anaboliczne ( kobiety trudniej zachodzą w ciązę) lub tez chloramfenikolem super
      antybiotyk tylko że bardzo szkodliwy na szpik i wątrobę. Efekty tego bedą za
      kilka lat w postaci białaczek, marskości i nowotworów. Ale wtedy żaden frajer
      tego im nie udowodni, a jakby nawet to zdrowia mu to nie wróci. Wprawdzie
      oficjalnie wszytko ma zanak jakości ale wart on jest tylko dla tego który wziął
      w łapę za jego wystawienie, nie dla zwykłego frajera, który cieszy się, że może
      obok wlać tanie paliwo (58 litrów do 49 litrowego baku).

      Ja ze swej strony mięso i drób wole kupować w prawdziwych niewielkich
      masarniach lub od znajomych gospodarzy co kazdemu polecam.
    • Gość: Jarek Re: Kurczę pieczone! Jak tak można? IP: *.potulicka.v.pl 21.02.04, 16:39
      Jeżeli chodzi o garmażerkę ze wszelkiego rodzaju sklepów ( nie tylko z hiper
      czy supermarketów ) to zdanie mam jedno - bez komentarza . To samo się tyczy
      wszelkiego rodzaju wyrobów w styli ; "gotowe go grilowania" , "prosto na
      patelnię" i tym podobne wynalazki przyprawione przez niewiadomo kogo niewiadomo
      czym . Dziwię się facetowi , który swoje kilkuletnie dziecko faszeruje takimi
      cudami . Widocznie samemu się nie chce zrobić lub się nie umie - trudno.

      Co się tyczy sanepidu . Zrozumieć trzeba jedno ; przecież każdy z nas z byle
      jakim gównem mógłby do nich jeździć i kazać im badać , czy może zięć lub
      teściowa nie chce ich "uśpić" , a oni musieliby wszystkie zachcianki sprawdzić
      za , nasze przecież , pieniądze . Rozumiem gościa - zatruł sibie i dziecko
      przez własną głupotę i teraz chce udowodnić jaki to on nie jest dobry tatuś .
      Przy tym ma dojścia do redaktorów to i to wydrukują przy małej rzetelności
      tekstu ( poprostu nielubię jednostronności przy pisaniu artykułów ).

      A tak poza tym zgadzam się , że "spożywka" w tych molochach pozostawia wiele do
      życzenia i sanepid powinien częściej tego typu placówki badać .

      Ja gotuję sam - bu lubie
    • Gość: xx jaka cena taki towar:( niestety IP: 212.14.60.* 21.02.04, 17:22
      na co liczycie kupujac calego kurczaka w promocji po 5 6 zl?? to przelezale,
      nieswieze mieska ktore hipermarkety chca sprzedac nawet po kosztach . Lepiej
      sprzedac niz wyrzucic. A co.
    • Gość: faf Re: Kurczę pieczone! Jak tak można? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.04, 20:26
      W Zielonej Gorze (teraz mieszkam tu bo mam robote) w Auchan tak 2 lata temu
      byla afera - sprzedawali zielne kurczaki posypane papryka tak ze nei bylo nic
      widac upieczone w grillu za mala cene , ludzie sie cisneli i brali, zajadaly
      sie cale rodziny, dopiero pozniej ktos stwierdzil cos nei tak jest i oddal do
      sanepidu - raban byl na caly kraj - chyba nawet TVN przyjechal z jakims pajacem
      i robil program na zywo.
      Prawda jest bolesna hipermarkety minimalizuja w ten sposob straty, na zachodzie
      to nie do pomyslenia bo ryzyko pozwow sadowych jest zbyt duze ale u nas
      przejdzie a dzieki temu sklepy maja duzo wyzsza rentownosc, tak naprawde to
      sanepid moglby siedziec w hipermarketach i tylko kasowac. plesniejace warzywa i
      owoce, smrod z dzialow miesnych... Carefour w Szczecinie jest
      charakterystyczny, od razu sie czuje ten zapaszek bijacy od psujacych warzyw,
      owocow i przede wszystkim miesa ktore po prostu zalatuje smietnikiem... Czasem
      jak jestem to niestety...mam nieprzyjemnosc bywac tam... Pozdrawiam i zwracajmy
      uwage na terminy waznosci, pilnujmy paragonow - naprawde nikt poza nami samymi
      nas nie ochroni.
      • Gość: Kay Re: Kurczę pieczone! Jak tak można? IP: *.one.pl 23.02.04, 01:11
        Carefour w Szczecinie jest
        > charakterystyczny, od razu sie czuje ten zapaszek bijacy od psujacych warzyw,
        > owocow i przede wszystkim miesa ktore po prostu zalatuje smietnikiem...
        Czasem
        > jak jestem to niestety...mam nieprzyjemnosc bywac tam... Pozdrawiam i
        zwracajmy
        >
        > uwage na terminy waznosci, pilnujmy paragonow - naprawde nikt poza nami
        samymi
        > nas nie ochroni.

        Akurat oprócz gnijących warzyw śmierdzi tam wadliwie wykonana kanalizacja pod
        częścią spożywczą, co powoduje mieszankę wybuchową. Szczególnie czuć to po
        południu i wieczorem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka