Dodaj do ulubionych

Pomysł na sprzątanie psich odchodów

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.04, 23:36
a wystarczy psu podlozyc papierową torebkę jak stawia kloca i juz..
piesek skończy zbieramy torebke i do kubełka :)))
sprawdzone, niezawodne i działa :)
pozdrowka
Obserwuj wątek
    • Gość: a co za bzdury IP: *.client.comcast.net 25.02.04, 07:37
      Trzeba ludziom pokazac jak to wyglada w innych cywilizowanych krajach. Powinno
      sie puszczac krotkie migawki w telewizji, jak to np. robia wlasciciele psow w
      usa. Tam jest nie do pomyslenia zeby sobie pies latal i sral. Moze gdyby ludzie
      ze sto razy zobaczyli ze w USA ludzie zbieraja gowna i uwazaja to za swoj
      obowiazek, to moze w drodze do "dogonienia zachodu" bysmy zaczeli od rzeczy
      prostych. Bo jak ten zachod mamy dogonic jesli z gownem nie potrafimy sobie
      poradzic?
      • Gość: sanepid Re: co za bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.04, 10:04
        No widzisz, jak sobie z tobą poradzić??
      • wodni.k Problem nierozwiązywalny 25.02.04, 10:16
        > Gość portalu: a napisał(a):
        > Trzeba ludziom pokazac jak to wyglada w innych cywilizowanych krajach.

        > Moze gdyby ludzie ze sto razy zobaczyli ze w USA ludzie zbieraja gowna
        > i uwazaja to za swoj obowiazek, to moze w drodze do "dogonienia zachodu"
        > bysmy zaczeli od rzeczy prostych. Bo jak ten zachod mamy dogonic jesli z
        > gownem nie potrafimy sobie poradzic?

        To nie jest kwestia dogonienia Zachodu (chociaz coś w tym jest) tylko kwestia
        kultury osobistej każdego członka tego społeczeństwa.
        Dopóki bedziemy bliżsi kulturze wsi rosyjskiej niż miasta europejskiego problem
        psich odchodów bedzie tak samo nierozwiązywalny jak za komuny problem sznurka
        do snopowiązałek.
        Jak możemy oczekiwac po włascicielach psów sprzątania skoro na środku chodnika
        pojawia się solidnych rozmiarów wytwór człowieka ponieważ jakiegoś pijaczka w
        nocy przycisnęła potrzeba to narobił na chodnik lub na klatce schodowej.
        Dopóki elementem polskiego folkloru bedzie podchmielony klient sikający pod
        murem na głównej ulicy dopóty nie mamy co nawet kusić sie o rozwiązanie
        problemu psów. Dodatkowo stada bezpańskich psów też robia swoje i ciekawe kto
        po nich ma sprzatać.

        Jestem jednak za krzewieniem każdego pozytywnego elementu zachodniej kultury.
        Więcej pozytku zrobi reklamówka pokazujaca Londyńczyka czy mieszkańca Nowego
        Jorku zbierającego po swoim psie niz kolejna reklama o zmianie menu w KFC czy
        Pizza Hut.
        Osobiście na miejscu państwa zaryzykowałbym dosyc drastyczna kampanię
        reklamową, aby zniknął klimat społecznego przyzwolenia dla pijaczków w mieście,
        dla psów puszczanych bez smyczy gdzie się da i nie da i dla zanieczyszczeń po
        tych psach.

        Wracajac do sedna problemu. Znacznie prostszym rozwiazaniem byłoby podwyższenie
        podatku za psa o opłate za utrzymanie czystosci powiedzmy 10 PLN miesięcznie od
        psa i scedowanie tego na służby miejskie chociazby w ramach prac publicznych.

        W miescie jest ok. kilkunatu tysięcy psów wiec byłyby srodki na opłacenie
        bezrobotnych którzy mieli by sprzatać. Nalezy tez bezwzglednie egzekwowac
        płacenie podatków za psy. Podejrzewam, że ok. 60% mieszkańców naszego grodu
        tego po prostu nie robi.

        Chipowanie psów w warunkach polskich to jedna wielka granda i chyba należałoby
        wrócic do nieśmiertelnych numerków. Po prostu, żeby poprawic sciagalność
        podatków należałoby wyposażyc służby (Straż miejska, policja) w czytniki chipów
        i dostęp do bazy danych. To jest NIEWYKONALNE. Jezeli mozna poprawić
        sciągalność mandatów od kierowców to można również zrobić to z podatkiem od
        psów. Z tą drobną różnica, że policja nie powinna być angażowana do takich
        czynności. Zresztą żadna ustawa nie dopuszcza, aby policjant mógł pełnić role
        poborcy skarbowego. Natomiast w ramach Straży miejskiej można utworzyć komórkę
        która zajmowała by sie tylko tym.

        Żeby uniknąć zarzutów, że nie wiem o czym pisze powiem tylko, że sam mam dwa
        psy i nie do pomyślenia jest dla mnie, żeby pies narobił na chodniku, a z
        trawnika po prostu sprzatam. Gdy jestem w lesie pozwalam sobie na luksus nie
        sprzątania.
        Do rozwiązania jest takze problem pojemników na psie odchody. Tego nie powinno
        sie wrzucac do ogólnie dostępnych koszy na śmieci(których zreszta jest za malo).

        Na zakończenie: Zaczynam podejrzewać, że w Polakach zadziałała stara zasada
        przekory. Władza każe to robi sie na odwrót. od momentu wprowadzenia jednak
        dosyc restrykcyjnych przepisów o usuwaniu odchodów psich, wszystkie trawniki na
        moim osiedlu sa po prostu równo zasrane. Tego do niedawna nie było.
        • skuter70 Re: Problem nierozwiązywalny 25.02.04, 10:37
          wodni.k napisał:

          > podatku za psa o opłate za utrzymanie czystosci powiedzmy 10 PLN miesięcznie
          od
          >
          > psa i scedowanie tego na służby miejskie chociazby w ramach prac publicznych.

          ciekawy jestem jakby to wygladalo finansowo
          chyba zlikwidowanoby bezrobocie w polsce:)
          jakos nie wyobrazam sobie, zeby raz, moze dwa razy dziennie jakies sluzby
          obchodzily WSZYSTKIE chodniki w miescie!
          przypominam , ze miasto nie konczy sie na jagiellonskiej:)
          • wodni.k Re: Problem nierozwiązywalny 25.02.04, 11:43
            > skuter70 napisał:
            > ciekawy jestem jakby to wygladalo finansowo
            > chyba zlikwidowanoby bezrobocie w polsce:)
            nie sadzę

            > jakos nie wyobrazam sobie, zeby raz, moze dwa razy dziennie jakies sluzby
            > obchodzily WSZYSTKIE chodniki w miescie!

            Dwa razy dziennie nie, ale regularnie i wyznaczone obszary tak

            > przypominam , ze miasto nie konczy sie na jagiellonskiej:)
            dla mnie Jagiellońska nie jest niczym szczególnym. Mam do niej 16 kilometrów,
            więc równie dobrze mogłes napisać Wąską, Wielkopolską czy inną.
            • skuter70 Re: Problem nierozwiązywalny 25.02.04, 11:46

              >
              > Dwa razy dziennie nie, ale regularnie i wyznaczone obszary tak

              tzn , ze podatki placiliby tylko ci z wyznaczonych obszarow?

    • pocztawyborcza Re: Pomysł na sprzątanie psich odchodów 25.02.04, 09:47
      A co z odchodami gołębi? Tutaj problemu nie ma? Mam regularnie "zasrywane"
      parapety i przez to brudne szyby okien. I kto to powinien sprzątać? Ja?
      Dlaczego? Przeciez nie są moje! A może ci co je dokarmiają i z podwórka robią
      wysypisko wszyskiego co akurat z domu można wyrzucić!! Ci co mieszkają na
      Kaliny to wiedzą o czym piszę. Kto ma pomysł na gołębie kupy?
      • ja_aska Re: Pomysł na sprzątanie psich odchodów 25.02.04, 09:54
        w USA którymi wszyscy się podpierają nie ma podatków za posiadanie psa. Jak
        płacę to niech sprzątają. Na co idą te pieniądze?
        • pocztawyborcza Re: Pomysł na sprzątanie psich odchodów 25.02.04, 10:08
          Bardo dobre pytanie!! Popieram.
        • wodni.k Re: Pomysł na sprzątanie psich odchodów 25.02.04, 10:31
          > ja_aska napisała:
          > w USA którymi wszyscy się podpierają nie ma podatków za posiadanie psa. Jak
          > płacę to niech sprzątają. Na co idą te pieniądze?

          Popieram pytanie.
          Pozwole sobie jednak zauważyć, ze zarówno w krajach zachodnich jak i w Stanach
          (chociaz Niemcy tu siegnęli chyba szczytów) jest bardziej restrykcyjne prawo
          dotyczace posiadania psów w miastach. Napisałem o Niemcach poniewaz znane sa mi
          przypadki wypowiedzenia mieszkania w bloku za posiadanie psa lub sadowego
          wyroku nakazującego uśpienie psa który szczeka. W tym kontekście nie zaskoczył
          mnie wyrok wydany bodajze w Kamieniu Pomorskim.
          Myśle, że po tym wyroku ruszy lawina. Sam mam sasiadów których pies jest
          zamkniety w domu przez kilkanaście godzin i wyje doprowadzając moje dosyc
          spokojne psy powoli do szału. Wszelkie prośby do właścicieli pozostaja bez
          echa. Składac skargi nie chciałem bo głupio na sasiadów kablować, ale chyba nie
          bede miał wyjscia.
          • ja_aska Re: Pomysł na sprzątanie psich odchodów 25.02.04, 10:38
            W niemczech jest też przepis, że wszystkie koty domowe muszą mieć obróżki z
            przyczepionym dzwoneczkiem - to ze względu na ptaki.
            Zgadzam się, że szczekające psy są problemem dla sąsiadów. Ale to jak zwykle
            wina ludzi.
      • dutchman Re: Pomysł na sprzątanie psich odchodów 25.02.04, 11:43
        Z odchodami golebi jest nastepujaco: przewaznie wszedzie jest zakaz karmienia
        golebi, przez co mniej ich sie rozmnaza. Zakaz nie dotyczy tylko wyjatkowych
        miejsc, takich jak na przyklad plac Sw. Marka w Wenecji itp.
        Kidy jest ich stanowczo za duzo, zostaja one wylapane i przemieszczane w inne
        niezamieszkane rejony. Sprawa zajmuja sie poszczegolne gminy w kooperacji ze
        sluzbami zdrowotnymi.
        pozdrowienia
        dutchman
      • Gość: faf Re: Pomysł na sprzątanie psich odchodów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.04, 22:15
        Po prostu jastrzebie polujace na golebie moze i u nas?
    • Gość: A. niezwykłe szczecińskie psy IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.02.04, 10:47
      "Według szacunków Urzędu Miasta w Szczecinie jest ok. 30 tys. psów
      Codziennie "produkują" one ok. 6 ton odchodów."
      To daje średnią 200 kg odchodów na psa dziennie. To ile taki średni pies je i
      waży??
      • masaladosa niezwykla elblaska arytmetyka 25.02.04, 11:09
        Gość portalu: A. napisał(a):

        > "Według szacunków Urzędu Miasta w Szczecinie jest ok. 30 tys. psów
        > Codziennie "produkują" one ok. 6 ton odchodów."
        > To daje średnią 200 kg odchodów na psa dziennie. To ile taki średni pies je i
        > waży??

        a jak to obliczyles? bo mnie 6 ton czyli 6 ooo kg podzielone przez 30 tysiecy
        psow daje 200 gramow czyli w sumie niewiele...
    • Gość: prawieniemiec Re: Pomysł na sprzątanie psich odchodów IP: 217.153.168.* 25.02.04, 11:17
      trzeba pieskom czekolade w duzych ilosciach podawac, obstrukcje powodowane
      czekolada spowoduja zmniejszenie ilosci defekacji brutto co w konsekwencji
      spowoduje poprawe stanu czystosci naszego miasta.

      proste ? proste !

      musze to opatentowac pod nazwa 'zatwardzony azor' ;)
      • wodni.k Re: Pomysł na sprzątanie psich odchodów 25.02.04, 16:15
        > Gość portalu: prawieniemiec napisał(a):
        > trzeba pieskom czekolade w duzych ilosciach podawac

        Mam nadzieję, że piszesz to żartem lub po prostu nie wiesz pewnej drobnej
        rzeczy:
        tabliczka gorzkiej czekolady może zabić psa o wadze do 10 kg czyli np. małe
        kundelki, sznaucery i wszelki drobnoustrój.
        Mam nadzieję, ze nie o to akurat Ci chodziło

        Pozdrawiam

    • Gość: chwytak Re: Pomysł na sprzątanie psich odchodów IP: *.pbcl.lib.fl.us / *.pbclibrary.org 25.02.04, 17:47


      a i mozna tez komus zdrowo przylozyc tym chwytakiem jak sie geba nie
      spodoba.O!!!
      • pia.ed Re: Pomysł na sprzątanie psich odchodów 25.02.04, 18:15
        Na innym forum przeczytalam, ze w Warszawie tylko 30% wlascicieli placi
        podatki.
        Najczesciej sa to staruszki, ktore boja sie wejsc w kolizje z prawem.

        W przeciwienstwie do uczestnikow tego forum, wszyscy na warszawskim forum
        chcieli, zeby problemem zajelo sie miasto, bo wlasciciele psow PLACA I
        WYMAGAJA.

        Nie potrafie wyliczyc, ilu oczyszczaczy ulic z psiego gowna da sie zatrudnic
        za pieniadze zebrane z podatkow, sadze ze bardzo niewielu, i chyba niewiele
        beda mieli do zbierania, bo wiekszosc "klockow" bedzie juz na butach
        przechodniow.

        W Szwecji podatki za psy ida wylacznie na budowanie ogrodzonych wybiegow dla
        psow i na oproznianie (raz w tygodniu) postawionych w poblizu niektorych
        trawnikow koszy na torebki z psimi odchodami.

        Odruch zbierania po swoim pupilku jest czyms naturalnym, i wiem ze robi to sie
        juz od kilku pokolen.
        Nic dziwnego, ze Szwecja slynie z czystosci, choc niestety po coraz wiekszym
        naplywie imigrantow, wielkie miasta (niektore dzielnice!) nie sa juz tak czyste
        jak 30 lat temu.
    • rozbojnik_rumcajs Re: Pomysl na wlascicieli 25.02.04, 17:53
      moze ktos np japonczycy wymysla taki czip co by sie go wszczepialo do mozgu wlascicielom
      tzw petow w nie cywilizowanych krajach i ten czip wywolywal by u nich np migrene gdy nie
      posprzataja kup

      czolgiem
    • madziurex Re: Pomysł na sprzątanie psich odchodów 25.02.04, 22:27
      Fajne urządzenie i jaka ładna nazwa. Już widzę, jak tłumy Szczecinian chodzą po
      ulicach i parkach ze SZCZYPCAMI. Ale poważnie to coraz częściej widuję
      ludzi,którzy jednak sprzątają te kupy po swoich psach. U mnie w parku są takie
      2 panie,zawsze chodzą z woreczkami.
      • pia.ed Re: Pomysł na sprzątanie psich odchodów 25.02.04, 23:03
        Skad wszyscy wyobrazaja sobie, ze do podniesienia gowienka potrzeba szczypcy?
        Nigdy nic takiego na oczy nie widzialam, a przeciez przed moim oknem jest
        duzy, piekny trawnik, zwyczajowo przyjety jako miejsce do zalatwienia sie
        psow.
        Robi sie tak:
        Na reke zaklada sie torebke (tak jak rekawiczke). Przez nia bierze sie g...
        miejmy nadzieje ze twarde, podnosi sie razem z torebka do gory, zgrabnym
        ruchem drugiej reki wywija sie torebke na przeciwna strona!
        G... zostaje w torebce, ktora sie PORZADNIE zawiazuje i wyrzuca do specjalnego
        pojemnika czy kosza na smieci. A jesli takich nie ma w poblizu, to niesie
        sie torebke do domu i wrzuca do zsypu na pietrze domu.
        • Gość: Mariusz Re: Pomysł na sprzątanie psich odchodów IP: *.filar.pl 26.02.04, 11:55
          A potem psie g...wienko w takiej torebce będzie setki lat tkwiło na wysypisku
          śmieci. Za 500 lat archeolodzy określą naszą "cywilizację" "psio-g...wnianą".
          Niestety dopóki nie będzie specjalnych pojemników i służb, które zajmą się
          utylizacja psich odchodów (ilu właścicieli regularnie szczepi i odrobacza swoje
          pupile - w końcu nie ma takiego obowiązku), to może lepiej wyznaczyć "psie
          wybiego-toalety" na każdym osiedlu i w każdym parku! Odchody normalnie
          żywionego (nie odpadkami) i zdrowego psa rozkładają się po 2-3 dniach.
          Teraz jest mróz, który je "konserwuje" ale wraz z wiosną zniknie ten problem z
          trawników.
          A jeśli chodzi o zanieczyszczone chodniki - tylko doprowadzony do ostateczności
          pies załatwi się na takiej powierzchni - jest to ewidentna wina właścicieli,
          którzy nie dają mu innej szansy!
          Na razie mamy w Szczecinie dwa wybiegi dla psów - liczba imponująca 1 na 15
          tys. psów. Co prawda są duże i ładne ale stanowczo za mało takich miejsc!

          Poza tym jest jeszcze problem końskich odchodów na alejkach w parku
          Kasprowicza - na koniach jeździ policja i nie tylko. Końskie g-wno jest
          nieporównywalnie większe od psiego, a nikt nie wymaga od jeźdźca aby zsiadł i
          posprzątał. Dlaczego koniom wolno a psom nie?
          • Gość: Bej Re: Pomysł na sprzątanie psich odchodów IP: *.teleton.pl 26.02.04, 12:45
            No właśnie , dlaczego koniom wolno a psom nie! Taki koń to nawali za jednym
            razem tyle co 100 ratlerków. Szczerze sie ubawiłem !! Na psie kupy jest tylko
            jeden sposób - sprzątać , sprzątać i jeszcze raz sprzątać po swoich psach. Jak
            ktoś wrażliwy i obrzydliwy to psa do uśpienia albo oddać w dobre ręce. Jeden z
            mieszkańców naszego osiedla ma psa rasy bernardyn - możecie sobie wyobrazić jak
            wyglądają okoliczne trawniki. Horror!
    • Gość: Kicia Re: Pomysł na sprzątanie psich odchodów IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.04, 19:02
      A jak sobie poradzić z ludzkimi odchodami, których w Szczecinie pełno jest w
      miejscach publicznych?
      • madziurex Re: Pomysł na sprzątanie psich odchodów 28.02.04, 19:04
        Gość portalu: Kicia napisał(a):

        > A jak sobie poradzić z ludzkimi odchodami, których w Szczecinie pełno jest w
        > miejscach publicznych?

        Każdy powinien chodzić ze SZCZYPCAMI,nawet,jak nie ma psa.Zawsze mogą się
        przydać...
    • rozbojnik_rumcajs slonie i wieloryby 01.03.04, 14:54
      dobrze ze te pierwsze zyja w afryce i w indiach a wieloryby w oceanach
      • Gość: ewelina Re: slonie i wieloryby IP: *.net.iton.pl 01.03.04, 22:15
        Za to niedźwiedzie szczególnie upodobały sobie szczecińskie chodniki ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka