Dodaj do ulubionych

Na marginesie

16.05.10, 16:24
zycia duchownych, ale centrum zycia naszych
rodzinforum.gazeta.pl/forum/w,62,111538152,,Abp_Zycinski_Jest_
w_Polsce_prawica_antychrzesc_.html?v=2

tylko deviant lub psychopata zostaje ksiedzem
huston_mamy_problem 15.05.10, 23:48 Odpowiedz
oto dowody:


* Ksiądz Antoni W. były proboszcz parafii Świętych Apostołów Szymona
i Judy
Tadeusza w położonych na obrzeżach Olsztyna D. (diecezja warmińsko-
mazurska),
skazany na 3,5 roku wiezienia za płatny seks z 14-letnimi chłopcami.

* ks. Zbigniew Sz. zasłynął z tego, że jako proboszcz parafii w P.
(diecezja
siedlecka) "wielokrotnie doprowadził pięć małoletnich uczennic klas
I-III
szkoły podstawowej do poddania się czynnościom seksualnym", za co
został
skazany na 2 lata więzienia

* ks. Krzysztof Kiwitt był do niedawna proboszczem parafii św. Jakuba
Apostoła
w M. (archidiecezja gdańska). "Oddany Kościołowi i jego misji
ewangelizacyjnej
kapłan, żarliwy duszpasterz ofiarnie niosący Chrystusa innym.
Nauczyciel,
wychowawca dzieci i młodzieży, wytrwały orędownik jej formacji
katolickiej
poprzez sumienne katechetyczną pracę. Inicjator Oazowego Kręgu
Młodzieżowego i
rekolekcji dla młodzieży" - reklamował się wielebny. Mimo tych
"okoliczności
łagodzących" Sąd Rejonowy w
Wejherowie skazał go na 3,5 roku więzienia za seksualne "formowanie"
14-letniej dziewczynki

* Zakonnik Krzysztof P. z klasztoru oo. Franciszkanów w P.,
(archidiecezja
gnieźnieńska), którego tajny proces przed Sądem Rejonowym w
Inowrocławiu ani
chybi zakończy się skazaniem, bo obciążających mnicha dowodów na
"obcowanie
płciowe z małoletnim poniżej lat 15" jest aż nadto. Ofiarą padł
ministrant,
który "traktuje wielebnych jak autentycznych bezpośrednich łączników
z Panem
Bogiem", - Tym większy więc przeżywał dramat, że jeden z nich
wyładowywał na
nim swoje chore chucie seksualne

* ks: Waldemar B., zgarnięty przez policję z plebani parafii Matki
Bożej
Różańcowej w W. (diecezja bydgoska). Był tam wikariuszem i
nauczycielem
religii w miejscowym gimnazjum. Trafił za kratki, bo nocując u
bogobojnej
samotnej parafianki, molestował jej 9-letnicgo syna. Szans na
uniknięcie
wyższego wyroku może upatrywać w fakcie, że obyło się bez penetracji.
"Myślał,
że dzieciak twardo śpi i folgował sobie, ocierając się o jego nagie
ciało.
Ponadto sfilmował tę perwersje" - ujawnił mediom
prokurator

* ks. Roman B. zakonnik z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii
Zagranicznej.
Jeszcze w czerwcu 2008 r. był wikariuszem parafii św. Józefa w St.S.
oraz
prefektem gimnazjum katolickiego. Jego przełożeni już wiedzieli, że
coś się
święci i skierowali konfratra na placówkę do Anglii. Nie zdążył
wyjechać.
Trafił do aresztu za stosunki seksualne z 14-letnią kochanką, którą
zaczął;
deprawować dwa lata wcześniej. "Ksiądz młody, o bardzo dobrym
kontakcie z
młodzieżą, wbrew pozorom znakomicie
odnajdujący się w temacie czystości" - reklamowali mnicha
organizatorzy
pielgrzymek . "Chciałbym wylizać twoje soczki" - pisał ks. Roman w
SMS-ach do
kochanki

* Na osiem lat więzienia skazał Sąd Rejonowy w St.S.
(Zachodniopomorskie)
księdza Romana B. za utrzymywanie stosunków seksualnych z 13-latką -
poinformowała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Szczecinie sędzia
Elżbieta Zywar.
Jak dodała, sąd nie zastosował nadzwyczajnego złagodzenia kary,
ponieważ nie
dopatrzył się w czynie oskarżonego żadnych okoliczności łagodzących,
mimo że
biegli sądowi orzekli, iż duchowny ma ograniczoną poczytalność.
Sąd wskazał na wielką krzywdę, jaką ksiądz uczynił nieletniej -
podkreśliła
sędzia Zywar.

* ks. Piotr D. - były proboszcz parafii św. Ducha we wsi W.
(archidiecezja
warszawska) i nauczyciel religii w S. W październiku 2007 r. skazany
na dwa
lata wiezienia za molestowanie seksualne chłopca, którego od 9 roku
życia
uczył "anatomii" i przeprowadzał na nim doświadczenia mające
uprzytomnić
dziecku, co może zdziałać ręka w majtkach

* ks. Stefan S. rezydent w parafii św. Wojciecha we wsi K. (diecezja
radomska), trafił do aresztu decyzją Sądu Rejonowego w P. za gwałt z
użyciem
przemocy ."Może mieć nadzieję na uratowanie swojej "męskości", bo
jego
niepełnosprawna ofiara miała już ponad 15 lat.

* ks. Krzysztofa Sz. Byłego wikariusza parafii Świętej Marii
Magdaleny w Cz.
(diecezja pelplińska), którego uratowało przed więzieniem niespełna
półtora
miesiąca. Zaledwie tyle czasu upłynęło od 15 urodzin uwiedzionej
przez niego
uczennicy

* ks. Marka B., niegdysiejszego wikariusza parafii Miłosierdzia
Bożego w G.
(diecezja zielonogórsko-gorzowska), który upił i wykorzystał
seksualnie
ministranta za co zainkasował 6 miesięcy pozbawienia wolności w
zawieszeniu na
2 lata

* ks. dr. Dariusza K. z diecezji płockiej, byłego dyrektora
diecezjalnego
Papieskich Dzieł Misyjnych i sekretarza krajowego Papieskiej Unii
Misyjnej,
specjalizującego się też w molestowaniu seksualnym dorosłych już
kleryków
seminarium duchownego

* ks. Wojciecha P. ze zgromadzenia zakonnego księży palotynów.
"Szukam młodego
chłopaka do wspólnej zabawy. Szukam kogoś, kto lubi dominować, a
nawet
ostrzejsze klimaty. Uwielbiam obciągać i lizać wszędzie, od stóp w
górę. Nie
chcę analu" - kusił uduchowiony wykładowca Wyższego Seminarium
Duchownego,
próbując uwieść niespełna 16-letniego dzieciaka

* ks. Piotr T. z D. (woj. pomorskie, diecezja pelplińska). Został
prawomocnie
skazany na 4 lata wiezienia za molestowanie seksualne 15-letniego
ministranta
oraz jego dwóch kolegów, namawianie nastolatków do samobójstwa i
podawanie im
narkotyków. Z chłopięcego haremu księdza korzystali również kościelny
Waldemar
G. oraz szef ministrantów Tomasz J. Najmłodsza z ich ofiar miała 11
lat. W
toku śledztwa wyszło na jaw, że przed awansem na proboszcza ksiądz T.
był
wikariuszem parafii św. Katarzyny
Aleksandryjskiej w St.G., gdzie też patronował siatce pedofilskiej
wykorzystującej seksualnie ministrantów.
Sąd Okręgowy w Słupsku skazał dewianta w drugim procesie na 3,5 roku
więzienia
za wielokrotne nakłanianie ministranta do popełnienia samobójstwa aby
nie
wyszło że podawał mu narkotyki oraz systematycznie wykorzystywał
seksualnie.

* ks. Mirosław W. z archidiecezji lubelskiej, będąc wikariuszem
parafii pod
wezwaniem Chrystusa Króla w T., m.in. "wkładał nogę dziecka pod
sutannę i
onanizował się jego stopą" - czytamy w akcie oskarżenia. Ta
dziewczynka miała
zaledwie 10 lat. Przez wiele miesięcy nie można było wielebnemu
przedstawić
zarzutów, ponieważ arcybiskup Józef Życiński wysłał go na "urlop
zdrowotny".
Gdy zupa się wylała, hierarcha wysłał list do matki dziewczynki z
przeprosinami, za "nieodpowiedzialne zachowania"
księdza Mirosława które "stały się przyczyną cierpienia dziecka". I
choć
wikariusz - chcąc umknąć kompromitującego procesu - dobrowolnie
poddał się
karze (5 lat wiezienia

* ks. Andrzej S. jako wikariusz parafii Św. Wojciecha Biskupa
Męczennika w Sz.
(diecezja tarnowska) - i nauczyciel religii w miejscowym gimnazjum,
"działając
czynem ciągłym, doprowadzał przemocą małoletnią (...) poniżej 15 lat
do
obcowania płciowego oraz do wykonania innych czynności seksualnych, w
tym
seksu oralnego..." - orzekł sąd w Nowym Targu, wymierzając pedofilowi
karę 3,5
roku więzienia. Dziewczynka miała 13 lat, gdy po lekcjach, religii
ksiądz
zaczął jej udzielać korepetycji z seksu.
Matka dziecka zaalarmowała kurię biskupią, skąd odesłano ja do
diabła. Strony
złożyły odwołanie od wyroku.
Wyrok zapadł. Pięć lat spędzi w więzieniu ksiądz pedofil, który przez
dwa lata
wykorzystywał seksualnie z trzynastolatką ze Sz.
Ksiądz Andrzej S. pracował w Sz. jako katecheta. W 2001 roku poznał
swoją
ofi
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka