Gość: Pismak
IP: 80.51.242.*
11.03.04, 21:57
Zastanawiałem się ostatnio, czy forum - bądź co bądź nieco hermetyczne
środowisko - nie trwa w pewnej iluzji rzeczywistości. Czy ta grupa, która
bywa tutaj, zabiera głos, nadaje ton dyskusji i jest postrzegana jako
reprezentatywna dla Szczecinian (np. jako grupa wyborców), faktycznie nie
kreuje własnego obrazu rzeczywistości, który nieco odbiega od realiów,
troszeczkę bywa zbyt radykalny w poglądach, nieco przejaskrawia. Tak sobie
dumałem, bo zdarzyło mi się rozmawiać z niektórymi z bohaterów forum na temat
komentowanych tutaj spraw, sytuacji, faktów - i czasem byli zaskoczeni, że
rozmawiamy o tym, czy o owym. Orzekali, że przejaskrawiamy rzeczywistość. To
mnie zastanowiło. Ale dziś otrzymałem pewne odpowiedzi i muszę się tym z Wami
podzielić.
Postałem sobie dziś trochę razem ze zbierającymi podpisy. Porozmawiałem z
ludźmi, posłuchałem ich. Mówią to samo, co my; wierzą w to samo, co my. Mają
taką samą nadzieję. Nie zabrakło też przeciwników. Patrzyli spode łba. Ale
najwięcej było reakcji, które jeszcze bardziej utwierdził mnie w tym, że
jesteśmy na bieżąco - pytali: kto po Jurczyku? czy macie nastepcę? Wielu nie
chciało się podpisać, bo nie wiedzieli, kto będzie następnym prezydentem. A
przecież nas też nurtuje ten problem. Okazuje się, że kluczowy. Dyskutujemy o
tym zawzięcie od początku zbierania podpisów. To rzeczywiście jest
najważniejsze pytanie. Tym bardziej, że zostało mało podpisów do zebrania i
nieco ponad miesiąc czasu.
I druga uwaga. Miałem dziś okazję pokręcić się wśród komuchów. Taka pismakowa
rola, by ucha przykładać. I usłyszałem ze źródeł zbliżonych do źródła, że
kandydatura Piechoty jest bardzo realna. Coraz bardziej. Padły jeszcze inne -
Żyndul na przykład. Ale ten to chce, ale nie wiadomo, czy jego zechcą. A
Piechota jest realnym kandydatem. Cóż, nie podoba mi się to. Ale jest to
sygnał, że trzymamy rękę na pulsie i nie grozi nam zakrzywienie
rzeczywistości. To budujące.