Dodaj do ulubionych

A jednak - jesteśmy w temacie

IP: 80.51.242.* 11.03.04, 21:57
Zastanawiałem się ostatnio, czy forum - bądź co bądź nieco hermetyczne
środowisko - nie trwa w pewnej iluzji rzeczywistości. Czy ta grupa, która
bywa tutaj, zabiera głos, nadaje ton dyskusji i jest postrzegana jako
reprezentatywna dla Szczecinian (np. jako grupa wyborców), faktycznie nie
kreuje własnego obrazu rzeczywistości, który nieco odbiega od realiów,
troszeczkę bywa zbyt radykalny w poglądach, nieco przejaskrawia. Tak sobie
dumałem, bo zdarzyło mi się rozmawiać z niektórymi z bohaterów forum na temat
komentowanych tutaj spraw, sytuacji, faktów - i czasem byli zaskoczeni, że
rozmawiamy o tym, czy o owym. Orzekali, że przejaskrawiamy rzeczywistość. To
mnie zastanowiło. Ale dziś otrzymałem pewne odpowiedzi i muszę się tym z Wami
podzielić.
Postałem sobie dziś trochę razem ze zbierającymi podpisy. Porozmawiałem z
ludźmi, posłuchałem ich. Mówią to samo, co my; wierzą w to samo, co my. Mają
taką samą nadzieję. Nie zabrakło też przeciwników. Patrzyli spode łba. Ale
najwięcej było reakcji, które jeszcze bardziej utwierdził mnie w tym, że
jesteśmy na bieżąco - pytali: kto po Jurczyku? czy macie nastepcę? Wielu nie
chciało się podpisać, bo nie wiedzieli, kto będzie następnym prezydentem. A
przecież nas też nurtuje ten problem. Okazuje się, że kluczowy. Dyskutujemy o
tym zawzięcie od początku zbierania podpisów. To rzeczywiście jest
najważniejsze pytanie. Tym bardziej, że zostało mało podpisów do zebrania i
nieco ponad miesiąc czasu.
I druga uwaga. Miałem dziś okazję pokręcić się wśród komuchów. Taka pismakowa
rola, by ucha przykładać. I usłyszałem ze źródeł zbliżonych do źródła, że
kandydatura Piechoty jest bardzo realna. Coraz bardziej. Padły jeszcze inne -
Żyndul na przykład. Ale ten to chce, ale nie wiadomo, czy jego zechcą. A
Piechota jest realnym kandydatem. Cóż, nie podoba mi się to. Ale jest to
sygnał, że trzymamy rękę na pulsie i nie grozi nam zakrzywienie
rzeczywistości. To budujące.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gryf Re: A jednak - jesteśmy w temacie IP: *.nitka.net.pl 11.03.04, 22:11
      No to super, ze starasz sie byc taki rzetelny pismaku drogi.Wroze Tobie wielka
      przyszlosc, jesli oczywiscie nie zmienisz sie z wiekiem i nie sprzedasz za
      garsc "srebrnikow" swoich idealow;-)


      Ludzi mozna oslepic i przekupic, ale czlowieka nigdy.
      • Gość: realista Re: A jednak - jesteśmy w temacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 22:49
        Przecież on tutaj pod nickiem pisze pierdoły, więc co też wypisuje pod
        nazwiskiem lub ksywką w swoim szmatławcu. No i pamiętaj że pisze za wierszówkę -
        im więcej, tym więcej (szmalu). A że treśc idiotyczna i bzdurna - trudno, byle
        srebrniki wpadły do kiesy.
        • Gość: Pismak Re: A jednak - jesteśmy w temacie IP: 80.51.242.* 11.03.04, 23:16
          :))))) Coś się tak uparł z tą wierszówką, Realisto? Jaka wierszówka? Jaki
          szmal? Czyżby ktoś płacił Ci za pisanie na forum? Oj, chyba cienko u Ciebie z
          realiami.

          Pozdrawiam.
        • albert_c Re: A jednak - jesteśmy w temacie 12.03.04, 10:55
          Gość portalu: realista napisał(a):

          > Przecież on tutaj pod nickiem pisze pierdoły, więc co też wypisuje pod
          > nazwiskiem lub ksywką w swoim szmatławcu. No i pamiętaj że pisze za
          wierszówkę - im więcej, tym więcej (szmalu). A że treśc idiotyczna i bzdurna -
          trudno, byle srebrniki wpadły do kiesy.

          * Drogi Realisto, zyczylbym sobie aby chociaz czesc forumowiczow pisla tak
          sklanie, logicznie, rozsadnie i z ujeciem realiow jak robi to Pismak. nie
          wylaczam Ciebie z moich zyczen, bo droga przezd Toba strasznie dluga abys
          poziomem mogl dorownac Pismakowi. dla porownania przeczytaj swoj i Pismaka post
          w tym watku i sam rowniez to ocen.

          pozdrawiam,
          albert_c

          ----
          "We wszystkim jesteśmy tylko mniej - więcej"
    • Gość: Marian Pażdzioch Re: A jednak - nie jesteśmy zupełnie w temacie IP: *.ksiazat.v.pl 11.03.04, 23:17
      Z uwagą czytam Pana Pismaku przemyślenia. Z niektórymi zgadzam się z innymi
      nie. Na przykład Pańskie spostrzeżenie " Nie zabrakło też przeciwników.
      Patrzyli spode łba". Skąd byli ci ludzie? Sugeruje Pan że to byli bojówkarze
      Pana Jurczyka? Mógł Pan napisać np. byli też ludzie mający odmienne zdanie.
      Byłoby bardziej wiarygodnie. A tak niebacznie napisane zdanie stawia Pana na
      równi z Absztyfikantem kipiący wprost nienawiścią do Pana Jurczyka. Dalej pisze
      Pan, "Miałem dziś okazje pokręcić się wśród komuchów". Określenie powiedziałbym
      niedyplomatyczne. Zaznaczam że jestem zdecydowanym przeciwnikiem tego
      ugrupowania. (Piszę to dlatego, aby nie byc posądzony o sympatię do tej
      przestępczej formacji). Kończąc powiem tak, co ujdzie zwykłemu forumowiczowi
      nie uchodzi dziennikarzowi.
      • Gość: Pismak Re: A jednak. IP: 80.51.242.* 12.03.04, 00:16
        Hm... widzisz Marianie P. - to kwestia postawy.
        Mój nick i zawód do pewnych rzeczy zobowiązuje. Rzetelność, obiektywność,
        poszanowanie dla faktów i każdej strony sprawy. Zawsze i wszędzie. Istnieje
        jednak wiele form dziennikarskiej wypowiedzi. Niektóre z nich absolutnie nie
        dopuszczają wyrażania swoich osobistych opinii i poglądów - np. informacja
        krótka, poszerzona, formy przyjęte dla tzw. dziennikarstwa sądowego, czy też
        dziennikarstwa śledczego. W tego typu materiałach należy rzeczowo informować,
        wspierać się źrodłami, cytować, bezwzględnie wystrzegać się zdań
        kategorycznych, niczego samemu nie przesądzać. Obiektywność i rzetelność
        posunięta do granic sztuki. Na przykład, w najlepszych tekstach śledczych nawet
        domniemania i podejrzenia są cytowane, podawane za kimś. Jest jednak wiele form
        wypowiedzi, które wręcz wymagają formułowania opinii, wyrażania zdania,
        sugerowania związku, zwracania uwagi. To różnego rodzaju komentarze, przeglądy
        wydarzeń, w pewnym sensie teksty publicystyczne i naturalnie - felietony.
        Myślę, że nie ma miejsca na forum na pisanie czysto informacyjne, suche,
        wyprane z emocji - bo forum z samej zasady jest nośnikiem, na którym należy
        wyrażać swoje poglądy i opinie. Taka jest idea tego miejsca. Dlatego też nie
        kryję moich poglądów: czy to w sprawie mojej programowej niechęci do polityków;
        czy każdej innej. Staram się jednak (w miarę moich możliwości) spoglądać na
        poruszane tu sprawy szerzej, z różnych punktów widzenia, dostrzegać racje
        jednej i drugiej strony. Skoro czytujesz mnie czasem; myślę, że mi nie
        zaprzeczysz. W wątkach, które mają charakter informacyjny, jestem
        oszczędniejszy w opiniach. Kiedy zostałem za opinię brzydko przez p. Nitrasa
        skarcony - opinię oparłem na cytowanych faktach. Natomiast w wątkach, które
        mają charakter bardziej felietonowy, refleksyjny, "poglądowy" - piszę, co
        myślę. Rozpoczynając niniejszy wątek podzieliłem się pewnymi refleksjami.
        Nasunęły mi się na skutek pewnych zdarzeń. Czy nie jest jakimś przyczynkiem do
        interaktywnego felietonu? Przecież wiele ich tutaj na forum, na wiele tematów:
        np. o Jurczyku, referendum, tekstach "Wyborczej", naszej mentalności,
        przyszłości Szczecina. Poczytajcie tytuły wątków: "Rozważania o naszym
        mieście", "Czy jesteśmy państwem kościelnym?", "Dlaczego zawsze dostajemy w
        dupę?". Forum to płaszczyzna wymiany poglądów, myśli, to miejsce interakcji.
        Można je też czasem porównać ze swoistym wywiadem, w którym siebie nawzajem
        pytamy o odczucia, pomysły, opinie, idee. Wywiad rzeka, rzec można :))). Forma
        i idea forum niejako z góry implikuje szczerość, otwartość i "przynależność"
        wypowiedzi. Nie dziw się więc, Marianie P., że używam takich, a nie innych
        zwrotów i wyrażeń, bo rzetelność dziennikarska to kwestia postawy.
        • Gość: Marian Pażdzioch Re: dużo napisano, ale własciwie,... IP: *.ksiazat.v.pl 12.03.04, 23:23
          nie o to mi chodziło abyś wygłaszał na tym forum referaty na temat
          warsztatu dziennikarskiego. Wypowiedzi niektórych forumowiczów Twoim niespójnym
          i w rzeczy samej chaotycznym wykładem są tego dowodem. Jako pismak doskonale
          wiesz że manipulowanie zręcznie słowami czy półsłówkami, przstawienie wyrazów i
          znaków mogą całkowicie wypaczyć sens zdania, czy felietonu. Dlatego napisałem
          że używanie prostackich, obrazliwych wyrażeń jakie miały miejsce w Twojej
          Pismaku wypowiedzi, uważam za (delikatnie mówiąc) mało dyplomatytyczne. Nie ma
          tu zastosowania Twoje twierdzenie "rzetelność dziennikarska to kwestia
          postawy". Po prostu, brak rzetelnej bezstronności dziennikarskiej z Twojej
          strony i tyle.

          • Gość: Pismak Napisałem sporo, ale chyba za mało... IP: 80.51.242.* 13.03.04, 01:38
            Wybacz, Drogi Marianie P., ale mam wrażenie, że czytasz, ale nie chwytasz.
            A jeśli już chwytasz, to tylko za słowa. Tymczasem mógłbyś rzecz poznać na
            własnym przykładzie. Manipulacja ma miejsce wówczas, gdy tekstom typowo
            informacyjnym nadaje się emocjonalny, zaangażowany, polityczny, czy jakikolwiek
            inny subiektywny odcień. Gdy fakty podaje się w taki sposób, który je wypacza.
            Wówczas faktycznie, waży każde słowo. W felietonach lub innych tego typu
            wypowiedziach (więc również tych forumowych), to po prostu nie ma sensu. Bo
            autor zwykle swoje poglądy wykłada w nich jak kawę na ławę. Po co przestawiać
            słówka, gdy piszesz "z grubej rury"? Po co mydlić oczy, gdy mówisz otwarcie? A
            pod tekstem widnieje nazwisko autora - podpis, który wyraźnie objaśnia: Oto
            moje poglądy, Czytelniku - weź mnie i rozstrzelaj!". Zapytaj więc siebie, Drogi
            Marianie P., po co piszesz na forum? By manipulować? Czy raczej chcesz się
            spierać, wypowiadać opinie, wymieniać poglądy? Na forum piszemy po to, by
            poruszać. Byś mógł się ze mną zgodzić lub nie zgodzić, poprzeć albo zbluzgać.
            Ale przy tym pomyśleć, zadumać się, oddać refleksji. Po to tu się pisze. Na tym
            rzecz polega.
            "Komuch", powiedziałem. Podtrzymuję. Kogoś razi? Jego sprawa. Mój pogląd, moja
            odpowiedzialność za słowa. Janusz Korwin Mikke w swoich felietonach mówi o
            polskim ustroju, że to dupokracja. Prostackie, obraźliwe, należy go zamknąć?
            Razi Cię? Mnie, owszem, ale go nie pozwę. Bo nie chciał nas obrazić, lecz
            zmusić do myślenia. (A obiektywnie rzecz biorąc, ma gość sporo racji.)
            Zastanów się Marianie P., sam jesteś niezwykle kontrowersyjną postacią na
            forum, a od innych domagasz się beznamiętnego stwierdzania faktów. Jesteś
            autorem wielu wypowiedzi, które codziennie publikuje forum gazeta.pl.
            Codziennie czyta je wielu ludzi. Odpowiadasz za każde wypowiedziane tu słowo.
            Czyż od Ciebie również nie powinniśmy domagać się "rzetelnej bezstronności"?
            Nie? Dlaczego? Bo się podpisałeś Marian Paździoch, a nie Pismak? A co to
            zmienia? W oczach czytelnika jesteś autorem. Wiarygodnym, rzetelnym,
            obiektywnym albo niewiarygodnym, stronniczym, zaślepionym. Ale zwróć uwagę - to
            jest forum. Tutaj nie musisz być bezstronny, by być wiarygodny. Wystarczy jak
            będziesz zawsze w zgodzie z samym sobą. Nie zmienisz zdania, co wątek. Nie
            powiesz jednego tutaj, a czegoś zupełnie innego gdzie indziej. Nie wymagam od
            Ciebie politycznej poprawności, bezstronności, unikania wyrażania własnych
            poglądów, zachowania własnych opinii dla siebie. Wręcz przeciwnie. Jeżeli
            zaczniesz taki być, przestanę Cię czytać. Nie obraziłbym się jednak, gdybyś
            zaprezentował trochę pewnej perspektywy spojrzenia, szerszego oglądu,
            obiektywności myślenia. Takiej dziennikarskiej, autorskiej rzetelności. Uwierz
            mi, to nie trudne. To kwestia postawy.
            • Gość: Marian Pażdzioch Re: Napisałem sporo, ale ... IP: *.ksiazat.v.pl 14.03.04, 06:23
              Napisałeś, Wybacz, Wybaczam.
              napisałes, czytasz, ale nie chwytasz,
              Piszesz że nie ma sensu pisać prawdy?
              Prawdy jakiej?, Twojej czy innej?
              podtrzymujesz swą wypowiedz "komuch", małe słowo przyznaję, ale w świadomości
              wielu ma rózne znaczenia i różne reakcje, które jak mniemam nie przysporzą Ci
              chwały i splędoru.
              Piszesz dalej; Janusz Korwin Mikke itd.itd.. Nigdy nie śmiałbym nawet przez
              chwilę równać się z Twoim geniuszem Pismaku. A tym bardziej z tą postacią którą
              wymieniasz a która jest w samej rzeczy bardziej kontrowersyjaną, niż wie, że
              tak jest w istocie.
              To tylko forum - powidziałeś. To tylko forum!


    • Gość: Pismak Ale wróćmy to tematu. IP: 80.51.242.* 12.03.04, 00:22
      Zastanawiałem się ostatnio, czy forum - bądź co bądź nieco hermetyczne
      środowisko - nie trwa w pewnej iluzji rzeczywistości. Czy ta grupa, która
      bywa tutaj, zabiera głos, nadaje ton dyskusji i jest postrzegana jako
      reprezentatywna dla Szczecinian (np. jako grupa wyborców), faktycznie nie
      kreuje własnego obrazu rzeczywistości, który nieco odbiega od realiów,
      troszeczkę bywa zbyt radykalny w poglądach, nieco przejaskrawia. Tak sobie
      dumałem, bo zdarzyło mi się rozmawiać z niektórymi z bohaterów forum na temat
      komentowanych tutaj spraw, sytuacji, faktów - i czasem byli zaskoczeni, że
      rozmawiamy o tym, czy o owym. Orzekali, że przejaskrawiamy rzeczywistość. To
      mnie zastanowiło. Ale dziś otrzymałem pewne odpowiedzi i muszę się tym z Wami
      podzielić.
      Postałem sobie dziś trochę razem ze zbierającymi podpisy. Porozmawiałem z
      ludźmi, posłuchałem ich. Mówią to samo, co my; wierzą w to samo, co my. Mają
      taką samą nadzieję. Nie zabrakło też przeciwników. Patrzyli spode łba. Ale
      najwięcej było reakcji, które jeszcze bardziej utwierdził mnie w tym, że
      jesteśmy na bieżąco - pytali: kto po Jurczyku? czy macie nastepcę? Wielu nie
      chciało się podpisać, bo nie wiedzieli, kto będzie następnym prezydentem. A
      przecież nas też nurtuje ten problem. Okazuje się, że kluczowy. Dyskutujemy o
      tym zawzięcie od początku zbierania podpisów. To rzeczywiście jest
      najważniejsze pytanie. Tym bardziej, że zostało mało podpisów do zebrania i
      nieco ponad miesiąc czasu.
      I druga uwaga. Miałem dziś okazję pokręcić się wśród komuchów. Taka pismakowa
      rola, by ucha przykładać. I usłyszałem ze źródeł zbliżonych do źródła, że
      kandydatura Piechoty jest bardzo realna. Coraz bardziej. Padły jeszcze inne -
      Żyndul na przykład. Ale ten to chce, ale nie wiadomo, czy jego zechcą. A
      Piechota jest realnym kandydatem. Cóż, nie podoba mi się to. Ale jest to
      sygnał, że trzymamy rękę na pulsie i nie grozi nam zakrzywienie
      rzeczywistości. To budujące.
      • searover Nie wylać dziecka z kapielą! 12.03.04, 00:53
        Sam kilka dni temu głośno zastanawiałem się nad tym, kto po Jurczyku. Moi
        rozmówcy przekonali mnie jednak by nie działać pochopnie. Pamiętajmy, że
        zebranie podpisów to jeszcze nie wszystko. Potem jest jescze referendum, które
        wcale nie musi byc wygrane (t.zn. wygrane będzie na pewno, ale nie wiadomo czy
        przy zadowalającej frekwencji). Na koncu tej dlugiej i wyboistej drogi sa
        wybory nowego prezydenta. Jeżeli zbyt szybko zaczniemy myslec o nastepcy, grozi
        nam przedwczesne rozpetanie kampanii wyborczej, co moze sie odbic czkawka na
        akcji zasadniczej, ktora jak do tej pory jednoczy Szczecinian. Nie dajmy sie
        podzielic, przynajmniej do czasu referendum.
        • albert_c Re: a jednak 12.03.04, 10:50
          Pisamku, w wielka uwaga prezeczytalem Twe slowa,a szczegolnie dlatego, ze jesli
          sie nie myle to pierwszy watek przez Ciebie zalozony, ale do rzeczy i teamtu
          wracajac: ja sie kazdego dnia spotykam z pytaniem znajomych, przyjaciol, ludzi
          ktorzy wiedza, ze ja sie interesuja tym i tamtym,z ptaniem "kto po". a
          czestotliwosc zadawania tego pytania wskazuje ze ludzi interesuje ten temat, ze
          jednak chca obywatele Naszego Miasta z pelna swiadomoscia podejmowac pewne
          kroki i decyzje, i ze z duza nieufnoscia patrza na wszelkie inicjatywy
          firmowane przez politykow (bo referendum mimo iz spoleczne, to jednak z
          inicjatywy politycznej i jakos tak widac tych politykow krecacych sie przy -
          zaden zarzut z mojej strony, fakt i spostzrezenie).
          ludzi nie tyle interesuje samo wywalenie jurczyka, co alternatywa wobec jego
          nieudolnych rzadow. krok pierwszy wywalic jurczyka, ale ludziom wciaz brak tego
          drugiego kroku "kto po", ludzie rozgladaja sie za gabinetem cieni, spekuluja -
          tak jak My tu na forum.
          Pismaku, jak zawsze ciekawe spostrzezenie:)

          ps. cos cicho w mediach o S. Nitrasie. czyzby raport rokity?

          pozdrawiam,
          albert_c

          ----

          "We wszystkim jesteśmy tylko mniej - więcej"
          • absztyfikant Wielce Szanowny Pismaku 12.03.04, 10:59
            Forum nie jest sila rzeczy hermetyczne, bo moze tutaj pisac kazdy.

            Jestesmy jednak i tutaj pelna zgoda nieobiektywni i do reprezentatywnosci nam
            bardzo daleko. Ale ja tego nie uwazam za mankament.

            Kto po Jurczyku? Ja uwazam, ze nawet kij od szczotki bylby lepszy (Mop
            Szczotkowski - nawet szlachecko brzmi, prawda?).

            Bedzie to swoisty sprawdzian dla obecnych elit, czy sa w stanie wygenerowac z
            siebie odpowiednich ludzi (prezydent to nie wszystko) do ogarniecia tego
            miasta.
            • Gość: Pismak W temacie IP: 80.51.242.* 12.03.04, 12:11
              Zastanawiam się, czy uda nam się nie podzielić do referendum. Nie pomagają nam
              w tym politycy (vide Radna Profesor). Czytałem w wątku obok (proszę mi
              wybaczyć!) kulawe tłumaczenia p. Jacyny-Witt. Cóż, w polityce trzeba ważyć
              słowa, nie wystarczy głośno krzyczeć. Wracając jednak to podziałów. Nawet
              Jurczyk (oczyma swoich doradców) spostrzegł, że jego siła w skłócaniu i
              wskazywaniu partykularnego interesu politykierów. Jak tak dalej pójdzie, będzie
              przed referendum ciskał nazwiskami ludzi, którzy manipulują tłumem dla
              własnych, politycznych celów. Mnie te teksty nie ruszą. Jestem pewien, że wielu
              gra pod siebie (pisałem o tym), ale referendum to referendum. Mam nadzieję, że
              potem, po referendum, tych cwaniaczków, którzy za wcześnie zaczęli kampanię
              wyborczą da się "wypunktować" w kampanii wyborczej. Ale wyobraźcie sobie te
              rzesze Szczecinian, którzy już dziś mówią: podpiszą się, jak się dowiem, kto po
              Jurczyku. Kiedy więc ktoś życzliwy podsunie im teraz tę aktualnie widoczną
              alternatywę, to może zniechęcić referendalny "elektorat".
              Z drugiej strony, kiedy wczoraj posłuchałem w różnych miejscach, kto się sadzi
              na prezydenta, to aż mnie pusty gniew wziął. To rzeczywiście jest gorączka
              złota. To wygląda tak, jakby w Szczecinie ulubioną zabawą tzw. VIPów było
              ostatnio ocenianie swoich szans na omotanie elektoratu. Puszczają sobie oczka,
              zastanawiają się, jak nas podejść. To bardzo mało śmieszne. Parę lat temu
              Szczecin był zaspawany. Nikt się nie dorwał do stołka, kto nie jadł z
              czerwonego koryta. Było hermetycznie, jak w kibucu. Szczególnie młodzi
              dostawali od tego szału. Pamiętam pewne spotkanie w knajpie lat temu z siedem,
              z pewnym młodym politykiem, który namawiał mnie na stworzenie jakiegoś frontu
              młodych ludzi, którzy rozwaliliby ten betonowy układ starych cwaniaków. Chciał
              jednoczyć młodych dziennikarzy, polityków, biznesmenów. I zrobić wymianę
              pokoleń. Ciekawy pomysł, ale nie dla dziennikarze, który takie rzecz opisywać,
              a nie w nich uczestniczyć. Dziś ten młodzian podbija polityczne salony. I
              niestety, widać po nim, jak wielkie straty w mózgowiu poczyniły te młodzieńcze
              stresy :))). Faktem jest, że to Jurczyk, a nie młodzi rozwalił stary beton.
              Teraz każdy może zostać każdym - kierowca gangstera radnym, a komuch z Sieradza
              wiceprezydentem. Dlatego już przed referendum każdy przebiera nóżkami, by
              dopchać się do magistratu. Desperacja i frustracja tych, co przez lata obijali
              się o komuszy beton w Szczecinie, jest ogromna. I jak tu w takim chorym
              klimacie zrobić referendum, a potem wybrać normalnego prezydenta, który by
              zapewnił silny, w miarę zdrowy układ? Skoczyć na władzę jest w Szczecinie
              zadzwiająco łatwo. Tylko co to da nam, szaraczkom?

              P.S.
              Dzięki Albercie :))).
              • absztyfikant Re: W temacie 12.03.04, 12:19
                Nie wiem od kiedy czytujesz forum (bo piszesz do niedawna), ale moje zdanie o
                Teresie Lubinskiej i Od Nowie jest dosc jednoznaczne:)))))

                No tak, ow mlodzian... Czyzby SN ?
                • Gość: Pismak Re: W temacie IP: 80.51.242.* 12.03.04, 12:34
                  :)))) Nie, nie. To nie SN. Pan Sławomir poruszał się wówczas jeszcze w
                  politycznych pieluchach. A niektórzy nigdy z nich nie wyrastają.
                  • Gość: realista Re: W temacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 19:35
                    ty i twoi poplecznicy przeczytajcie w GW tekst Grzegorza Ferbera - twórczy,
                    błyskotliwy, inteligentny. A później zaglądnijcie do swoich szmatławych,
                    prowokatorskich wypocin. Żygać się chce, jak sie czyta pismakopodobnych. Fuj,
                    bleee, zanieczyściłem klawiaturę... Dalej uprawij swoje bełkoty o niczym. No bo
                    żeby napisać o czymś, to trezba być kimś. Na pewno nie pismakopodobnym.
                    • Gość: Wyborca 400% poparcia dla ... pismaka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.04, 23:28
                      Gośka, daj spokój i tak już przegrałaś wybory do parlamentu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka