Dodaj do ulubionych

Sesja: 50 mln na filharmonię przesunięte. Spór ...

21.06.10, 21:12
"Potem już sesja przebiegała jak "z automatu". Radni nawzajem popędzali się
przy głosowaniu nad kolejnymi uchwałami. Prym w tym wiódł Jerzy Serdyński z
PO, który co rusz wołał ze swego miejsca: - I dalej jedziemy, dalej!"

tak się rządzi, gdy nie ma opozycji
Obserwuj wątek
    • cool_turalny Jak to p. Oryl nową Filharmonię budował... 22.06.10, 03:39
      "- To tylko techniczna poprawka - uspokaja miejski skarbnik Stanisław Lipiński. - Wartość projektu się nie zmienia, pieniądze zostaną przesunięte na przyszły rok, bo w tym już nie da się ich wykorzystać."

      Nie wiem czemu tak lekko Pan Lipiński do tego podchodzi. Filharmonia to flagowa inwestycja w naszym mieście. W mieście, w którym od 65 lat wybudowano tylko jedną siedzibę instytucji kulturalnej. Inwestycja diabelnie trudna - to nie jest budowanie obory, która ma tylko jako tako wyglądać, ale budynku, który PRZEDE WSZYSTKIM musi mieć salę posiadającą doskonałe warunki akustyczne. A tu widać, że jeszcze przed przystąpieniem do realizacji inwestycji Oryl już z projektem ma problemy i jest mocno w tyle.

      Ostatnio na takich inwestycjach zęby połamały sobie o wiele bardziej doświadczone od Szczecina ośrodki kulturalne: Filharmonia Łódzka, Opera Krakowska, Filharmonia Gdańska. Przykłady tych fuszerek pokazały przede wszystkim jedną bardzo ważną rzecz. Na budowę nowego gmachu pieniądze politycy mogą jeszcze wygrzebać, ale na poprawienie fuszerki - o to jest już trudno. Każdy chętnie przetnie wstęgę, żeby polepszyć swoje notowania wyborcze. Natomiast kto chciałby publicznie przyznać się, że wydaje miliony na poprawienie gniota?

      Jednym słowem - mamy najważniejszą inwestycję w Szczecinie, trudną, w dodatku taką, którą w przypadku fuszerki trudno będzie poprawić. I kto stoi na czele tak odpowiedzialnego zadania? Aktor Oryl - człowiek, który ma mgliste pojęcie o muzyce a już raczej żadne o akustyce, dyrektor, który z powodu swojej niekompetencji jest wyśmiewany przez muzyków i kiedy wchodzi do gmachu na Armii Krajowej boi się własnego cienia. Człowiek, który boi się nawet jeździć na spotkania dyrektorów polskich filharmonii, który kompromituje się brakiem podstawowej wiedzy na temat inwestycji, którą ma nadzorować.

      Dlatego efekty są takie a nie inne:

      22 września 2009 (Głos Szczeciński): Soliści z najwyższej półki i najlepsi dyrygenci [ciekawe skąd ich Oryl i Diadura ze swoimi ograniczonymi kontaktami w świecie muzycznym Zachodniej Europy znajdą]. Szefowie filharmonii obiecują, że nowy gmach powstanie w 2012 r. - To nieprzekraczalny termin, związany z unijnymi środkami - informuje dyrektor Andrzej Oryl. - Chodzi o 15 mln euro, które zabezpieczą większą część kosztów budowy. Jeśli terminu nie dotrzymamy, pieniądze przepadną.

      17 września 2007 (GW): Uroczysta inauguracja działalności Filharmonii Szczecińskiej w nowym gmachu przy pl. Solidarności odbędzie się 29 lutego 2012 r.- poinformował we wtorek dyrektor placówki Andrzej Oryl.

      A przypominam, że wcześniej pojawiały się spekulacje nawet o otwarciu filharmonii w 2010 r!

      Nagle w tej chwili okazuje się, że wykonawca będzie mógł wejść najwcześniej w październiku/listopadzie i na budowę będzie miał 26 miesięcy - tak więc już w tej chwili widać, że tylko cudem budowa będzie mogła być sfinalizowana do końca 2012 r.

      Czyli generalnie jest dno - dajemu dziecku bawić się zapałkami. Można tylko się pocieszać, że opóźnienia mają w tym wypadku dwie ogromne zalety - po pierwsze dają więcej czasu na zaproszenie do poprowadzenia projektu kogoś bardziej kompetentnego, a po drugie - w bardzo wyraźny sposób obnażają niekompetencję Pana Oryla jeszcze przed ukończeniem inwestycji. Bo niestety kiedy budynek już stanie i okaże się, że jakością akustyki i wykończenia dorównuje przeciętnej wiejskiej stodole, to będzie już za późno na reklamacje. Pan Oryl w odpowiedzi będzie mógł nam tylko wzruszyć ramionami.

      Dlatego apeluję do mediów, do naszej IV władzy, do GW i do Pani Podgajnej - niech państwo prześwietlują, badają, wypytują dyrekcję Filharmonii w sprawie tego projektu, jeśli trzeba to obnażą ich niewiedzę, żebyśmy za kilka lat nie obudzili się z problemem, którego poprzez następne 50-100 lat nie będziemy mogli poprawić.
      • Gość: aysy nefrolog,aktor,absolwent KUL - typowe w po szn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.10, 05:29
        no i co z tego,że aktor?
        czy szpital powinien budować lekarza ? a filharmonie muzyk ?
        duzo formalnej treści ale tezy u podstawy błędne.
        aktorem był ronald regan - jeden z najwybitniejszych prezydentów usa.
        oryl jest słaby jak prawie każdy człowiek angażowany przez po ale
        rzecz jest nie w tym ,że nie jest muzykiem i nie zna się na
        akustyce. na laniu betonu tez się zapewne nie zna.
        I kto stoi na czele tak
        > odpowiedzialnego zadania? Aktor Oryl - człowiek, który ma mgliste
        pojęcie o mu
        > zyce a już raczej żadne o akustyce, dyrektor, który z powodu
        swojej niekompeten
        > cji jest wyśmiewany przez muzyków i kiedy wchodzi do gmachu na
        Armii Krajowej b
        • Gość: df Re: nefrolog,aktor,absolwent KUL - typowe w po sz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.10, 08:01
          Gość portalu: aysy napisał(a):

          > no i co z tego,że aktor?

          A tu reszta jego "zasług":

          www.radio.szczecin.pl/index.php?idp=0&idx=32549
        • cool_turalny Coś Ci się pokiełbasiło 22.06.10, 12:53
          Niestety to w Twojej wypowiedzi jest dużo nieścisłości.

          Po pierwsze - abstrahując od tego, że trudno mówić, że Krzystek to PO (do PO zapisał się po wyborach, jest skonfliktowany z władzami partii, realizuje własną koślawą politykę i nie ma nawet ani jednego wiceprezydenta z PO) to Oryl został dyrektorem Filharmonii jeszcze za Jurczyka - wygrał ustawiony pod niego konkurs, kiedy w wyniku przegranego przez miasto procesu stracił posadę szefa Wydziału Kultury - dostał tak ważne stanowisko "na otarcie łez". Wielu ludzi ze środowiska myślało, że to tylko chwilowe, tymczasowe rozwiązanie, dopóki nie znajdzie się dla niego inne stanowisko - okazało się jednak, że "prowizorka" trwa już kilka lat.

          Po drugie - niestety w naszych warunkach to musi być człowiek z doświadczeniem muzycznym. Nie mamy profesjonalnej kadry menedżerskiej przygotowanej dobrze do zarządzania instytucjami muzycznymi. Powinien mieć choć podstawowe pojęcie o takich aspektach budowy sali koncertowej jak akustyka. Tu akurat jest trochę inaczej niż w przypadku budowy szpitala. Samo oparcie się na parametrach technicznych nie wystarczy. Tu trzeba jeszcze mieć właściwą wiedzę, wrażliwość, żeby wybrać właściwe rozwiązania i móc odpowiedno nadzorować doprowadzenie do efektu końcowego. Zgadzam się, że są to rzeczy mało wymierne, ale jeśli ktoś w sposób widoczny jest totalnie słaby w tak wymiernych rzeczach jak trzymanie się właściwego harmonogramu projektu i posiadanie precyzyjnej wiedzy na jego temat, to należy bić na alarm!

          Osoba nadzorująca budowę sali koncertowej powinna mieć szerokie kontakty (także międzynarodowe), żeby obejrzeć wiele sal koncertowych i móc ocenić samemu co jest dobre a co nie jest. A tak jak wspomniałem - Oryl nawet boi pojawiać się na zlotach dyrektorów filharmonii i gdy w niedalekim Poznaniu w środowisku muzycznym wymienia się jego nazwisko to ludzie robią wielkie oczy i pytają się "A kto to?"
          • cool_turalny Przenieśmy stolicę województwa do Gorzowa!!! 23.06.10, 12:49
            ... może za bycie stolicą przyłączą się do Zachodniopomorskiego. Właście przeczytałem artykuł z tamtejszej GW i szlag mnie trafił:

            Budują salę śpiewająco. Właśnie powstaje parking

            Jak widać Gorzów i Koszalin będą mieli Filharmonię zanim się Pan Oryl wreszcie obudzi, że ma jakąś inwestycję do zrealizowania. I co ciekawe. Tak, TAK!!! W Gorzowie będzie parking - o który tak się upominają dla naszej filharmonii szczecińscy forumowicze. Jednak od jednego zdania z powyższego artykułu mało nie dostałem zawału:

            Polimex Mostostal SA, wykonawca (gorzowskiej) sali koncertowej zgodnie z kontraktem ma czas na ukończenie inwestycji do kwietnia przyszłego roku. Jednak firma już na początku budowy zapowiedziała, że filharmonia będzie gotowa do końca tego roku, a nawet wcześniej.


            Boże Święty, czy już wszędzie musi być lepiej niż w tym naszym zaściankowym Szczecinie? Może wysłać tam Oryla w delegację, żeby popatrzył (i najlepiej nie wrócił)?
            • Gość: aysy a kto zatrudnił oryla na tym stolcu ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.10, 12:28
              dużo ilościowo piszesz. zacznijmy może od odpowiedzi na bardzo
              proste pytanie : kto zatrudnił tego nieudacznika jak piszesz na tym
              stanowisku. chodzi o oryla.
              jak odpowiesz na to pytanie to spojrzyj na swój tekst i zobacz ile
              bezsensowności napisałeś.
              • cool_turalny Re: a kto zatrudnił oryla na tym stolcu ? 25.06.10, 21:06
                Radzę poczytać zanim się coś głupiego napisze.
      • tatemen czyżbyć chciał Jesswain zostać dyrektorem filharmo 22.06.10, 07:59
        nii:))))))
        Szczególnie na czas budowy? Ale może jako cieć.
        • cool_turalny Re: czyżbyć chciał Jesswain zostać dyrektorem fil 22.06.10, 12:11
          MJW vel tateti vel tatemen znowu nic ciekawego do powiedzenia nie ma, więc wali na oślep i puszcza tylko "retoryczne bąki"...:-)
          • Gość: szaramyszka Re: czyżbyć chciał Jesswain zostać dyrektorem fil IP: *.chello.pl 22.06.10, 21:23
            tak się zastanawiam kiedy ta kobieta ma czas być matką i żoną, zajmować się
            jakimś hobby, czytać, chodzić na imprezy kulturalne skoro ciągle siedzi przy
            kompie i pi....y wypisuje? W filharmonii na koncercie nigdy Jej nie widziałam,
            chociaż UM dostaje BEZŁATNE bilety...
      • Gość: szaramyszka Re: Jak to p. Oryl nową Filharmonię budował... IP: *.chello.pl 22.06.10, 21:34
        :-)wiedziałam że tu zaraz się odezwie cool_turalny :-) Smutno, ale nie jestem
        zaskoczona, bo to było wiadomo że żeby powstała nowa filharmonia to władze
        Szczecina muszą wiedzieć co to ta kultura jest i po co ona jest a nie mają
        pojęcia. I nawet taki zapalony obrońca kultury jak Ty nie przetłumaczy.
        • cool_turalny Re: Jak to p. Oryl nową Filharmonię budował... 23.06.10, 03:30
          Spokojnie. Będziemy pisać i komentować. Za dużo się w tym naszym mieście zagnieździło przeciętniaków, którzy znaleźli sobie tutaj ciepłe posadki, chowając się przed wielkim światem za parawanem społecznej a przede wszystkim politycznej niewiedzy na temat tego co tak naprawdę powinna sobą reprezentować kultura na europejskim poziomie w takim mieście jak Szczecin. Będziemy napiętnować tych wszystkich Oryli, Kunców, Sztarków, Handków, o których za rogatkami Wałcza już prawie nikt nie słyszał, dla których wiatr odnowy kultury muzycznej w tym mieście oznacza jedynie wywianie stołków spod ich zasiedziałych pośladków i dlatego się go tak panicznie boją. Może się w końcu znajdą w tym mieście ludzie myślący, którzy będą to czytać i nie dadzą sobie robić z wody z mózgu i zaczną zadawać temu towarzystwu konkretne pytania.

          Ja długo to znosiłem, nie komentowałem, ale nie wytrzymałem w końcu i zacząłem tu pisać.
          • Gość: koleszka_mieszka Re: Jak to p. Oryl nową Filharmonię budował... IP: 82.145.68.* 23.06.10, 04:42
            "Ja długo to znosiłem, nie komentowałem, ale nie wytrzymałem w końcu i zacząłem
            tu pisać."

            Panie cool_turalny - prośba poniekąd prywatna

            napisz pan, dlaczemu w tym samym terminie organizuje się imprezy z muzyka
            poważną - turniej tenorów i muzykę_na_wodzie?

            Obaj dyrygenci AŻ tak się nienawidzą

            Bo słuchaczom jakby we żłoby dano
            • cool_turalny Re: Jak to p. Oryl nową Filharmonię budował... 23.06.10, 11:20
              Odpowiedź jest prosta jak konstrukcja cepa. Bo mamy tylko dwie instytucje muzyczne w tym mieście, ale naszym luminarzom Polihymnie ta liczba już absolutnie wystarcza do tego, żeby robić konflikty i zadymy. Od dawna Kunc nie znosi filharmoników, a filharmonicy Kunca.

              Co byłoby gdyby Szczecin miał tylko filharmonię albo tylko operę? To bractwo musiałoby się z nudów zająć muzyką i ćwiczeniem. A przecież co to za radocha.
              • Gość: koleszka_mieszka e tam filharmonia IP: 82.145.68.* 23.06.10, 20:21
                ciąg dalszy korowodów

                www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100623/SZCZECIN/453057100
                Negocjacje z Colloseum przerwane. Opera zniknie ze Szczecina?

                Negocjacje z Colloseum przerwane. Opera zniknie ze Szczecina?


                - Opera nie przeniesie się do Colosseum - twierdzi jej szef Warcisław Kunc. Z
                kolei wicemarszałek Witold Jabłoński mówi zupełnie co innego.
                Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie. Tu mieści się Opera na Zamku.

                Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie. Tu mieści się Opera na Zamku.

                (Fot. Marcin Bielecki)

                Opera na Zamku nie przeniesie się do budynku byłego kina Colosseum - tak wynika
                z najnowszego oświadczenia, które ukazało się na stronach Opery. Podpisali ją
                Krzysztof Jakubowski, prezes ECE oraz Warcisław Kunc, szef Opery.

                W oświadczeniu znalazło się stwierdzenie: "Opera na Zamku i Eurocentrum
                Pomerania ECE oświadczają, że zakończyły negocjacje w sprawie dzierżawy
                nieruchomości dawnego kina Colosseum. Strony ustaliły iż niemożliwe jest
                podpisanie umowy najmu w sposób skuteczny i zadawalający każdą ze stron.

                Sposób zadawalający, to po prostu pieniądze. Euro Centrum Pomerania zażądało dwa
                razy wyższego czynszu i podpisania umowy nie na dwa, a na trzy lata.

                - Kwota najmu z 48,8 tys. zł miesięcznie wzrosła do 79,3 tys. zł - mówi Gabriela
                Wiatr, rzecznik urzędu marszałkowskiego. - W efekcie całkowity koszt najmu i
                kosztów eksploatacyjnych ma wynieść ponad 120 tys. zł.

                Właściciele Colosseum tłumaczą, że adaptacja pomieszczeń dla potrzeb opery
                pochłonie więcej pieniędzy, niż pierwotnie szacowano.

                - Stara widownia musi być rozebrana i wybudowana nowa - tłumaczył "Głosowi"
                podwyżkę prezes ECE, Krzysztof Jakubowski dodając, że kosztowne jest też
                przystosowanie zaplecza dla 150 osób.

                Urząd odpowiada, że wszystko to być może jest prawdą, ale właściciel
                przygotowuje pomieszczenia w swojej siedzibie. W przyszłości, gdy Opera wróci na
                wyremontowane miejsce, ECE będzie je użytkował na potrzeby kultury, a więc i tak
                inwestycję musiałby zrobić.

                Co po przerwaniu negocjacji?

                - W czwartek spotykam się z właścicielami Colosseum i będziemy rozmawiać - mówi
                wicemarszałek Witold Jabłoński. - Po tej rozmowie sprawa trafi na zarząd, który
                zbiera się we wtorek 29 czerwca. Wówczas podjęta zostanie ostateczna decyzja. Do
                tego czasu nie można mówić, że Opera nie ma gdzie się przenieść i przerwie
                działalność.

                źródło gs24.pl
                • cool_turalny Re: e tam filharmonia 23.06.10, 22:19
                  Ja tam mam idealne rozwiazanie dla Opera. Zamknac instytucje na dwa lata, niech
                  sie Kunc wykaze jakim jest maestro bez dyrektorskiego stolka i gdzie w ogole
                  beda go chcieli zaprosic. A po dwoch latach otworzyc cala instytucje od nowa,
                  bez chorych zwiazkow i jeszcze "chorszej" dyrekcji. Zrobic cos na poziomie.
                  Zreszta problemy filharmonii tez uleczyloby chyba tylko zamkniecie tego bajzlu
                  na pare miesiecy, a potem utworzenie wszystkiego od nowa.
                • Gość: . Re: e tam filharmonia IP: *.chello.pl 24.06.10, 00:51
                  > - Opera nie przeniesie się do Colosseum - twierdzi jej szef
                  Warcisław Kunc. Z
                  > kolei wicemarszałek Witold Jabłoński mówi zupełnie co innego.
                  > Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie.

                  Chyba ktoś chce dyźnąć Kunca... Za niepokorność pan dyrektor wyleci,
                  tuż przed wyborami zarząd sejmiku uchwali przejście do Colosseum, bo
                  poparcie Golemów jest bezcenne, a pan Warcisław niewiele może...
                  Możliwe, że na jego miejsce powoła się jakiegoś zdolnego profesora z
                  Wydziału Filologicznego - jak w radiu.
                  • cool_turalny Re: e tam filharmonia 24.06.10, 02:32
                    Znajdą się na jego miejsce zdolniejsi, pod warunkiem, że nie będzie to znowu
                    Sztark, a konkurs nie będzie ustawiany "pod kandydata".

                    Swoją drogą to dziwię się, że Kunc jednego nie zrozumiał. Kandydowanie na
                    prezydenta miasta to była dla niego kompromitacja całkowicie przekreślająca go
                    jako muzyka. Jeśli ktoś karierę muzyczną poświęca dla innej, to z miejsca widać,
                    że jest trefny. To jeszcze przypieczętowało jego status jako lokalnego
                    politykiera a nie artystę o ogólnopolskim lub międzynarodowym znaczeniu.
            • Gość: googler Re: Jak to p. Oryl nową Filharmonię budował... IP: *.kalisz.mm.pl 24.06.10, 10:39
              Szkoda mi tylko tych muzykow, ktorzy cos robia ze swoim fachem i im
              zalezy.
              Ale na szczescie niewielu jest takich w filharmonii.

              Ech. Az lza sie w oku kreci. Oryl obiecal i sie mu nie uda:))))
              Dobrze mu tak.

              Tylko koni zal

              PS. Jan W. nie jest dyrygentem;)
          • Gość: szaramyszka Re: Jak to p. Oryl nową Filharmonię budował... IP: *.chello.pl 23.06.10, 11:23
            ale czy ludzie tak naprawdę chcą wiedzieć co się dzieje? Zobacz co było z
            wyborami- cały miesiąc wmawiali ludziom sondaże wyborcze - "tylko Jarek i
            Bronek"- i co ? komu się chciało pomysleć? Zagłosowali w większości na Jarka i
            Bronka i teraz będą marudzić że wojna, bałagan, kłótnie i swojaki na posadach.
            Moim zdaniem sondaże powinny być zabronione. Niestety musi się zmienić
            całkowicie władza, wtedy zmienią się warunki, ale do tego ludzie muszą dorosnąć.
    • piotrus1 Sesja: 50 mln na filharmonię przesunięte. Spór ... 22.06.10, 08:11
      1,5 mln zł na SCR - NA CO? przecież wychodzą na plus...
    • goldnet Sesja: 50 mln na filharmonię przesunięte. Spór ... 22.06.10, 09:23
      A niech dadzą jeśli potrzeba, byle nie zabrakło na coś innego także
    • andreas.007 Na malejące wpływy najlepszy jest kredyt na maksa 22.06.10, 11:15
      Na malejące wpływy najlepszy jest kredyt na maksa
      za który wybudować można stadion na bagnach -
      nieprawdaz panie Piotrze K.?

      Trzeba tylko brać szybko póki jeszczecte "rajtingi" mamy dobre,
      bo jak wpływy jeszcze bedą malec, firmy padac lub
      wyprowadzac się ze Szczecina, to może byc trudno o kredyt.
      Panie Piotrze K. niech pan bierze ten kredyt,
      bo potem mogą nie dać... no i budować stadion!
      Bo stadion najważniejszy żeby był...

      A tak przy okazji, to kiedy rusza budowa hali?
      • Gość: as 7 mln mniej na Akademie Sztuki IP: *.globalconnect.pl 22.06.10, 12:23
        7 mln mniej na Akademię Sztuki w Szczecinie?

        W tym roku Akademia Sztuki nie dostanie pieniędzy od zarządu
        województwa na remont przyszłej siedziby. Podczas posiedzenia
        sejmiku województwa radni będą głosować dzisiaj poprawkę do budżetu,
        w projekcie uchwały znalazł się zapis o przesunięciu na następny rok
        7 milionów złotych, które miały być przeznaczone na remont Pałacu
        pod Globusem.

        Opozycja twierdzi, że to przez nieznajomość przepisów,
        przedstawiciele zarządu województwa tłumaczą, że w tym roku
        pieniądze te nie byłyby i tak wykorzystane ze względów
        proceduralnych, a władze nowej uczelni dostaną w tym roku 500
        tysięcy złotych na podstawowe prace remontowe. W te zapewnienia nie
        wierzą samorządowcy z klubu PiS, zapowiada się więc gorąca dyskusja.

        Nie będzie za to politycznej burzy w PO i próby odwołania
        wicemarszałka. Witolda Jabłońskiego. Plotki o jego odejściu bądź
        odwołaniu przez sejmik pojawiły się po tym, jak szefem partii w
        regionie został Stanisław Gawłowski, który pokonał Sławomira
        Nitrasa, szefa PO w Szczecinie. Jabłoński cieszy się poparciem
        Nitrasa i dlatego według pogłosek może stracić fotel wicemarszałka,
        szczególnie, że Gawłowskiemu ma nie podobać się to co dzieje się w
        zarządzanej przez Jabłońskiego kulturze i sporcie.

        • piotrus1 Re: 7 mln mniej na Akademie Sztuki 23.06.10, 08:22
          zaczyna mnie to irytować

          najpierw hucznie coś się ogłasza...

          a potem poprawka do budżetu i na przyszły rok.

          chyba tylko za mała hala i stadion na podmokłych terenach mają prawo postać ;)

          pozdrawiam
          • Gość: szaramyszka Re: 7 mln mniej na Akademie Sztuki IP: *.chello.pl 25.06.10, 08:58
            a po co się irytować, szkoda zdrowia, lepiej nie robić sobie nadziei to i
            rozczarowania nie ma :-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka