Dodaj do ulubionych

Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym ogonem

18.02.11, 12:20
to wszystko prawda i smutno.Ostatni fajny pomnik to Orły na Jasnych Błoniach.
Obserwuj wątek
    • Gość: jonatan Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.chemn.zut.edu.pl 18.02.11, 12:48
      Panie profesorze, dla pana pomnik Sediny jest mało estetyczny, nie wart rekonstrukcji. To pana prywatne zdanie. Są szczecinianie, którzy myślą inaczej. Chyba ze względów zawodowych, dla pana każdy pomnik to symbolika, a my traktujemy Sedinę jak ważny element estetyczny placu Tobruckiego, na którym to co ładne, nie jest naszą zasługą, ale warte jest przywrócenia pierwotnego wizerunku. Nie jest pan artystą ( a prywatnie niewiele osób zna pana gust), aby mógł pan autorytatywnie wyrażać sie co jest ładne, a co nie. No chyba, że dworzec PKS uzna pan za wart uwagi, a to by całą sparawę wyjaśniało :( Sedina rekonstruowana teraz, za naszych czasów, będzie miała przecież zupełnie inną symbolikę. Utrącanie inicjatyw społecznych, do niczego dobrego nie prowadzi, raczej powoduje regres i zastój w rozwoju kazdej społeczności. Pisano już wielokrotnie, że z braku wiernej odkumentacji, obecna Sedina-fontanna, a właściwie cała alegoria- bo to inscenizacja, nie będzie wierną rekonstrukcją. Po co więc kolejny raz porusza pan tą kwestię. I na koniec. Nie ciekawi już wielu szczecinian ani pana, ani pana Filipowiaka zdanie. Wiemy, że jesteście przeciwni odbudowie Sediny i dziwne, ze związalaiście się prywtanie i zawodowo z poniemieckim miastem. Pan prof. Filipowiak otrzymał nawet niemiecką nagrodę za wkład we współpracę niemiecko-polską, a teraz taka postawa? Pana dalsza polemika w tej sprawie, nie wnosząca nic nowego, jest zbyteczna.
      • zed.1 Niesamowite bzdury 18.02.11, 13:00
        Człowiek, który wiecznie ma problem ze Szczecinem i wszędzie widzi negatywy kolejny raz napisał bez składu i ładu paplanke-mieszankę na temat co jest be i dlaczego wszystko co jest be to argument przeciw sedinie.

        Malkontentów z tytułem profesora jest dalej tylko malkontentem.
        • Gość: ka Re: Niesamowite bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.11, 13:13
          Nie zgadzam się. Wg mnie artykuł nie pokazuje na malkontenctwo, a jest opinią, zawierającą rzeczową argumentację. Chciałabym, żeby więcej osób w sprawach dotyczących Szczecina wypowiadało się w tym duchy- nie obrażając osób z innymi zapatrywaniami, a pokazując alternatywne rozwiązania.
          • zed.1 Re: Niesamowite bzdury 18.02.11, 13:54
            Jest opinią na kazdy temat. Tylko nie na temat.

            Malkontenctwo to wlasnie cos co wystepuje w osobistych opiniach. Nie widze co miałby wieczny pesymizm i pretensje w wypowiedziach poprawić w Szczecinie.
            • Gość: egbert Re: Niesamowite bzdury IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 13:57
              Oj zed. Zbyt trudno cię zrozumieć, więc musiałbyś wyjaśnić, o co Ci chodzi. A co do tekstu Piskorskiego: znakomity, zwyczajnie znakomity.
            • Gość: samorządowiec Re: Niesamowite bzdury IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 14:02
              Tu jest przecież konkretna propozycja, zresztą nie jedna: budujmy biblioteki i czytelnie, wtedy będzie nam łatwiej rozmawiać. trudno się pod tym nie podpisać! A jakie lokalizacje: od razu by w Polskę poszło, że szczecin jest pierwszym miastem, które zbudowało sobie czytelnię w parku, a Kaskadzie ustawiło naprzeciw Bibliotekę (najlepiej pod taką nazwą własną. Po prostu Biblioteka).
              • Gość: pyzdra Re: Niesamowite bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.11, 14:25
                A kto będzie dopłacał do tych bibliotek, w dobie internetu i wi-fi.
                Poza tym w kaskadzie będą ze dwa empiki, jak myślisz kto wygra konkurencje ?
                • Gość: Czytelnik Apropos czytelni IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 16:01
                  Samorząd będzie dopłacał, jak na całym świecie. A po co? Po to, żeby Szczecin się wydobył z zapaści, do czego trzeba ludzi lepiej wykształconych. Porównaj biblioteki i księgarnie w Krakowie, "którego nie od razu zbudowano", z tymi w Szczecinie. W Szczecinie nie ma ani jednek księgarni z prawdzuwego zdarzenia. Najbliższa, pominąwszy Berlin, jest w Poznaniu, zresztą kilka. Do przejazdów tramwajem i autobusem też miasto dopłaca. To jest zadanie miasta i samorządu.
                • Gość: zakochany w Sz-nie A kto dopłaca do szkół i przedszkoli? IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 18:11
                  A kto dopłaca do szkół i przedszkoli? Jeśli nie będziemy inwestować w edukację, której część stanowią czytelnie i biblioteki, będziemy nadal zjeżdżać ostro w dół.
              • zed.1 Re: Niesamowite bzdury 18.02.11, 16:40
                Biblioteka fajna sprawa. Budujcie. Ale od tematu sediny ja oddzielcie i nie łączcie zupełnie. Biblioteka tu wygląda jako temat zastępczy dla sediny.
                • Gość: Czytelnik Wpierw biblioteki potem co innego IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 17:05
                  Dobrze zed, że się dałeś przekonać do bibliotek. Jeszcze niedawno byłeś im przeciwny. A czy biblioteki i czytelnie nie mają nic wspólnego z Sediną? Mają! Zacznijmy od spraw ważniejszych, aby potem - porozumiawszy się wcześniej co do meritum - zacząc inne. Wszystkiego na raz się nie da. Tym bardziej się nie da zbudować Sediny, skoro nie ma na nią zgody szczecinian, sądzę że większości. Ich zdanie trzeba uszanować
                  • zed.1 Re: Wpierw biblioteki potem co innego 18.02.11, 21:38
                    nie bylem przeciwny bibliotekom. jestem za tym by je przerobic na skuteczniejszy model. zaznaczam, ze skutecznosc to nie tylko dotarcie ale tez strona finansowa.
                    • Gość: macgregor Re: Wpierw biblioteki potem co innego IP: *.szczecin.mm.pl 18.02.11, 22:36
                      Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha:
                      ...w dobie internetu, działają sprawnie antykwariaty i wszelkiego rodzaje aukcje, że nawet i te dawno temu wydawane pozycje (...)daje się nabyć. Stąd dzisiaj jeżeli chcemy zapewnić dostęp do wiedzy i informacji to nie jest kwestia budowania właśnie takich przybytków przechowywania książek (...) magazynów tylko aby polskie rodziny były nie obłożone podatkami aby ....

                      Polecam audycje
                      www.polskieradio.pl/9/302/Artykul/285777,Biblioteko-Nie-odkladaj-sie-na-polke
                      i może pomilczmy nad bibliotekami.
                      • Gość: Bibliotekarz Re: Wpierw biblioteki potem co innego IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 22:50
                        Niestety nie masz racji macgregor, podobnie jak twoje źródło. Polacy patrzeć umieją na czytelnię i bibliotekę tylko przez pryzmat prostej ekonomii, tymczasem są one kapitałem na długo. Dlatego się je dzisiaj masowo buduje, są one lepiej wyposażone (internet darmowy jest tam normą, to oczywista) i przechowuje się w nich więcej książek, także w wersji cyfrowej. Problemem poplskich bibliotek cyfrowych, upiornie zacofanych i biednych, jest ich niedoinwestowanie. Za korzystanie z książki cyfrowej się płaci, a my nie możemy jej ani sami przeczytać, ani polecić jej czytelnikowi, gdyż nie stać nas na wykup odpowiednich łączy, wcale nie tanich, a czasami droższych niż książka papierowa. Poza tym biblioteki stanowią miejsca refleksji, potrzebne nam szalenie, jeśli chcemy coś naprawdę stworzyć wartościowego. Czytelnie to też miejsca, gdzie mogą się podziać dzieci z rodzin wielodzietnych, których na książki, a czasam i internet nie stać. Czytelnia to przyszłość, twierdzą amerykańscy ekonomiści, którzy dawno przeszli etap naszych specjalistów, którzy nie potrafią spojrzeć poza czubek własnego nosa. Zresztą spójrz na nasz Szczecin. Potrafisz powiedzieć, który polityk i co czyta? Nawet dziennikarze nie zadadzą im tego pytania. Jeśli już to o program telewizyjny i o taniec z gwiazdami. Tyle że na tym daleko się nie ujedzie.
                      • Gość: ha, ha Re: Wpierw biblioteki potem co innego IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 23:31
                        Ha, ha.... dobre sobie. Widocznie w Berlinie też nie czytali tego "mądrego" wywodu polskich ekonomistów i tylko dlatego zbudowali kolejną bibliotekę przy swojej reprezentacyjnej ulicy. A która ulica jest u nas reprezentacyjna? Dawniej był to plac Parad, dzisiejsza Niepodległości, a dzisiaj?
                        • Gość: macgregor " nie czytali tego "mądrego" wywodu" IP: *.szczecin.mm.pl 18.02.11, 23:40
                          to ty tylko przeczytałeś bez wysłuchania źródełka? Wtórny analfabetyzm czy co?
                      • Gość: elka Re: Wpierw biblioteki potem co innego IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.11, 12:59
                        Przeczytałam i wysłuchałam audycji poleconej przez ciebie i powiem szczerze trudno nie dostrzec, że wypowiedź Andrzeja Sadowskiego jest najbardziej archaiczna. Widać, że bibliotek nie zna, a zwłaszcza nie wie, czym biblioteka jest. Nawijanie w koło, że to PRL jest niczym innym niż głupotą. Mówienie, że dzisiaj są w polsce tak dobre antykwariaty w internecie, że można wszystko kupić wskazuje na podwójną nieznajomość problemu. Po pierwsze polski e-rynek antykwaryczny jest w złym stanie i trudno na nim cokolwiek kupić (no może z wyjątkiem allegro, gdzie jednak jest człowiek narażony na oszustów). Po drugie, biblioteki są po to właśnie, aby nie kupować, aby się spotkać, aby spotkać doradcę, którego może dziecko w domu nie ma. Gdyby p. Sadowski chodził do bibliotek może by swoich bzdur nie mówił. Audycja znakomita, powtarzam, ale w sam raz głos Sadowskiego wskazuje, że nie wyrósł sam z PRL.
                    • Gość: ix Re: Wpierw biblioteki potem co innego IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.11, 12:56
                      Nie wiem, co znaczy model skuteczniejszy. Na razie wszystkie biblioteki, które powstają współcześnie, są podobne do dawnych, tyle że bardziej otwarte. Służą jako miejsca pracy, czasami miejsca pogawędek o książkach, wszędzie jest internet. Jednak funkcja się nie zmieniła i na półkach stoją książki. W tej chwili na każdej liczącej się ulicy amerykańskiego miasta (Highstreet itp.) musi być znów księgarnia, otwarta do późna w nocy. Warto naśladować lepszych nie tylko w piciu piwa.
        • Gość: To ja Re: Niesamowite bzdury IP: *.globalconnect.pl 18.02.11, 13:50
          Kto nie z nami ten przeciwko nam ? Ja też chciałbym Sediny ale każdy może mieć swoją wizje i nie można jej (wizji) nikomu odbierać .
          • zed.1 Re: Niesamowite bzdury 19.02.11, 00:44
            kazdy ma swoja wizje ale mi sie nie z kazdym chce dabatowac. roznica w tym, ze gazeta wydrukuje kazda bzdure piskorskiego. zas gadanie o tekscie, w ktorym jest wszystko na kazdy temat nie ma sensu bo mi sie nie chce gadac na kazdy temat a o sedinie powiedzialem juz swoje.
            • Gość: chemik Re: Niesamowite bzdury IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.11, 11:31
              Nie widzę, abyś był wygadany na ten temat, gdyż wciąż o tym mówisz. Natomiast jeśli ci się nie chce na ten temat czytać, starczy nie czytać. Nie jest to proste?
        • Gość: rowerzysta Re: Niesamowite bzdury IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.11, 00:07
          Kto nie ma problemów ze Szczecinem "zed", ten ma problemy z samym sobą, jak pewnie i ty. Nie chcę cię obrazić w żadnym wypadku, ale życie jest problemem i ci, co ich nie mają, to na ogół prostacy. W Szczecinie żyć bez problemów nie można w każdym razie, a już będą zwolennikiem komunikacji rowerowej na pewno nie. System ścieżek przed wojną był lepszy niż dzisiaj, trudno się nie zgodzić z Piskorski. Gdybyśmy nie zniszczyli tego, co zastaliśmy, byłby on w każdym razie lepszy niż jest dzisiaj, z "oficerem" czy bez niego. A swoją drogą spełnik nas pan prezydent tę obietnicę wyborczą, bo nic o tym nie wiem?
        • Gość: Repatriant do Zed1 Re: Niesamowite bzdury IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.11, 22:43
          Kto się lubi, ten się czubi. Skoro ma problem, to widocznie piskorskiemu Szczecin nie dynda. No nie? A już mówić w wypadku profesora o malkontenctwie, to czyste szaleństwo. Mamy dzięki niemu wiele tekstów świetnych, trafiających w sedno szczecińskich problemów, nawet jeśli w wypadku Sediny się z nim nie do końca zgadzam. Boję się, że to, co powstanie nowe, to będzie coś szkaradnego. Gdybym wiedział, że rzecz będzie oddana w dobre ręce, ręce artysty najwyższej klasy, wtedy byłbym spokojny i też wolał alegorię Sediny.
      • Gość: gracja Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 13:45
        A czy Piskorski chce się wypowiadać "autorytatywnie", jak mniemasz Jonatanie? Nie sądzę, daje wyraz swojej i tylko swojej opinii, która jest bliska wielu, bardzo wielu szczecinianom, mi także, chociaż, nie inaczej niż profesor, nie jestem germanofobką. Nie znajdziemy w Szczecinie osoby bardziej obecnej w Niemczech (w księgarniach, gazetach, debacie publicznej), więc warto może go posłuchać i się zastanowić nad tym, co pisze. To szalenie ciekawe, wręcz budujące, że są w Szczecinie jeszcze osoby, które potrafią zabierać głos merytorycznie, nikogo nie obrażając, a za to wydobywając szczecińskie nonsensy. Gdybyśmy się na tych aspektach skupili, bylibyśmy zupełnie gdzie indziej.
      • Gość: to Ja Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.globalconnect.pl 18.02.11, 13:47
        Zgadzam się z profesorkiem . Dyskusja jest dobra na wszystko . (parafraza )
      • Gość: kiełbaska Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 16:45
        dobrze jest starać się coś zrozumieć, nawet wtedy, gdy nie wiesz o czym mowa. Rozmowa jest ważna, a nie przekonywanie.
        Będzie dobrze jeżeli obie strony przyznają rację co do argumentów drugiej. Wtedy można przejść do rozwiązania sprawy.
      • Gość: Do chemika z ZUTu Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.11, 11:28
        Hej, chemiku z ZUT-u. A może tak zamiast zamykać usta Piskorskiemu, na którego się obrażasz, zebrałbyś swoje argumenty na "tak". Ja również jestem chemikiem z ZUTu i mnie Piskorski przekonuje. Gdy się nie ma argumentów stara się innym zamknąć usta. Daleko z tą cechą w nauce nie zajdziesz. To jedno jest pewne
      • Gość: czy-telniczka Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 12:24
        Art. cyt:
        "Odbudowa Sediny jest projektem kontrowersyjnym, a decyzję o jej wiernej rekonstrukcji urzędnicy marszałkowscy i miejscy podjęli, jak przypomniał Jędrzej Wijas, bez konsultacji i wbrew wcześniejszym zapewnieniom różnych środowisk, że pomnik powstanie ze środków prywatnych".

        "Wyzywanie radnych, którzy sprzeciwili się odbudowie Sediny, od ekstremistów [określenia ekstremiści z PiS-u i SLD pod adresem szczecińskich radnych, którzy zabrali pieniądze przeznaczone na odbudowę Sediny i przekazali na remonty szkół użył w tekście "Sedina bez-radnych" prof. Lex Drewinski, "Gazeta Wyborcza", 10 lutego 2011 - red.] rodem z poprzedniej epoki, jest niczym więcej niż przejawem ekstremizmu i fundamentalizmu".

        "Jak wielu szczecinian uważam wstrzymanie projektu za szansę dla miasta, a nie jego przegraną. Inna sprawa, czy potrafimy z niej skorzystać".

        -------
        Moja uwaga na dziś - warto powtórzyć
        • Gość: czy-telnik Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 13:15
          Gość portalu: czy-telniczka napisał(a):

          > Art. cyt:
          > "Odbudowa Sediny jest projektem kontrowersyjnym, a decyzję o jej wiernej rekons
          > trukcji urzędnicy marszałkowscy i miejscy podjęli, jak przypomniał Jędrzej Wija
          > s, bez konsultacji i wbrew wcześniejszym zapewnieniom różnych środowisk, że pom
          > nik powstanie ze środków prywatnych".
          >
          > "Wyzywanie radnych, którzy sprzeciwili się odbudowie Sediny, od ekstremistów [o
          > kreślenia ekstremiści z PiS-u i SLD pod adresem szczecińskich radnych, którzy z
          > abrali pieniądze przeznaczone na odbudowę Sediny i przekazali na remonty szkół
          > użył w tekście "Sedina bez-radnych" prof. Lex Drewinski, "Gazeta Wyborcza", 10
          > lutego 2011 - red.] rodem z poprzedniej epoki, jest niczym więcej niż przejawem
          > ekstremizmu i fundamentalizmu".
          >
          > "Jak wielu szczecinian uważam wstrzymanie projektu za szansę dla miasta, a nie
          > jego przegraną. Inna sprawa, czy potrafimy z niej skorzystać".
          >
          > -------
          > Moja uwaga na dziś - warto powtórzyć

          **
          Zatem powtarzam z pełną aprobatą. Czy-telnik.

    • Gość: Funio Diagnoza bardzo trafna IP: *.pcmedia.com.pl 18.02.11, 13:06
      Brawo Panie Profesorze! Jak napisałem kilka dni temu, że zniszczono Bajkę, kupił ją Golema, to jego pachołek straszy mnie prokuraturą, a ten obiekt zdewastowano, podobnie jest teraz z tym co się dzieje z Operą na Zamku, pod okiem konserwatora, skandal, a co do bibliotek, obok Kaskady istniała księgarnia Ossolineum, którą niszczył Mecenas Kultury Edward Golema, tyle że nikt się nie zająknął na ten temat, ma Pan rację, że trzeba bibliotek z dostępem do książek, edukować, bo teraz większość szczecinian jest na poziomie zrozumienia tekstu pisanego to co najwyżej menu z knajp Golemy. I o to chodzi w tym mieście, zniszczyć resztki inteligencji, uwalić fajne projekty, a kasa dla pseudo urzędasów z ESK i chorymi pomysłami lub dla XIII Muz póki rządzi tam przydupas Krzystka. Sedina jest tematem zastępczym, aby uwikłać ludzi w jałowe debaty. Szczecinowi należy się tytuł Europejskiej stolicy korupcji, niedługo światowej jak przeskoczymy wskaźniki Wybrzeża Kości Słoniowej, Burkina Faso i Zambii, pozdrawiam inteligentów ze zmywaka u Golemy, tak trzymać, kontrahent pisze się przez samo "h", niedawno pomyliło się komuś ze słowem, które jest przekleństwem, a pewnie jest używane jako przecinek w wypowiedziach nieoficjalnych Mecenasa Kultury. Jaki Mecenas takie miasto, a jakie miasto taki Mecenas.
      • Gość: n Re: Diagnoza bardzo trafna IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.11, 16:11
        czekam głupku i oszuście aż Golem a doprowadzi do zapuszkowania ciebie i w ten sposób uwolni toforum od głupka i oszusta
      • Gość: Funio klamca Funio klamie ponownie IP: *.dyn.embarqhsd.net 18.02.11, 19:47
        Golema nie jest wlascicielem bajki od 6 lat a remont bajki przeprowadzono w tym roku wiec nie klam obrzydliwa szujo. Jezeli chodzi o ksiegarnie ossolineum to byla zapuszczona przez ksiegarzy melina I nie miala nic wspolnego z ksiegarnia. Ksiegarze przerobili ksiegarnie na banki co za swinstwa przejeli lokale na prowadzenie ksiegarni na zasadach preferncyjnych a przerobili je na banki I jeszcze taki czlowiek ktory niszczy kulture moze byc dyrektorem teatru moze ktos w koncu opisze co tu sie dzieje co z galkowskim cremu jeszcze udaje ze dziala dala dobra kultury swinstwo I chamstwo
        • Gość: Funio Funio nie klamie IP: *.globalconnect.pl 18.02.11, 21:15
          Księgarnie akurat przerobił na bank Golema, zniszczył księgarnie, za co dostał tytuł Mecenasa Kultury od Krzystka, ale dla Golemy każda księgarnia jest meliną, więc nie dziwię się, że nienawidzi książek, teatru, itp. A przy okazji przepędził księgarzy jak zwierzęta, to z grudniowej prasy opisującej wyrok na biegłego, który sfałszował wycenę, aby Golema mógł zawłaszczyć sobie lokal. To są fakty, ciąg dalszy sprawy jak sądzę już się toczy, a Golemie drżą gacie, więc wypisuje do Kuriera artykuły jaki to jest uczciwy i rzetelny. A bajka była jego jeszcze do niedawna, jeśli sprzedał to jak sądzę zataił fakt, że podlega pod konserwatora zabytków. Zresztą jak coś śmierdzi to niby sprzedaje jak Różankę, którą miał wybudować w 3 lata, ale w ostatniej chwili sprzedał jakiemuś kolejnemu figurantowi. CBA i ABW czyta te wpisy i jak sądzę drąży temat, jest więc czego się bać. Jak w wypadku ostatniej afery w ZUS-ie. Golema to zwyczajny kłamca. Widać jak odwraca się jego karta, już nikt nie robi impres w jego knajpach, ostatnio tzw. pożal się Boże elity bawiły w Cafe Jerzy, wszędzie, byle nie u Golemy, tam cuchnie na odległość, stracił na Colosseum gigant pieniądze, traci na knajpach, traci na innych obiektach, dno jest bliskie i wikt za kratkami.
          • Gość: Jogi Re: Funio klamie IP: *.dyn.embarqhsd.net 19.02.11, 02:08
            Funio Ty baranie imprez imprez imprez sprawdz barania lako jak sie pisze I powtorz osle 10 razy w domu. I przestan klamac napisz cos o galkowskim
    • Gość: kiełbaska Sedina jest fajną, mielę ją od dawna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 16:10
      forum.gazeta.pl/forum/w,70,80572036,80572036,Sedina_kurna_.html
    • lojalista mury pospolitej ignorancji 18.02.11, 19:32
      artykuł prof. piskorskiego jest, tak jak inne jego wypowiedzi, pełen logicznych i merytorycznych wypowiedzi, z którymi nie można się nie zgodzić... gwoli uporządkowania dyskusyjnych kwestii, chciałbym ująć je w jak najprostszą formę, dodając od siebie sprawy, które, jak się wydaje, zostały pominięte w wywodzie profesora...
      1. odbudowa pomnika była propagowana przez inicjatorów jako wspólny wysiłek wszystkich mieszkańców miasta... tak się niestety nie stało... zamierzenie kupców i popierających ich entuzjastów spaliło na panewce... szczecinianie nie dali się wciągnąć w tę akcję... nie można więc już mówić, że jest to inicjatywa społeczna...
      2. od samego początku zapewniano, że pomnik będzie odbudowany ze zbiorek pieniędzy, bez udziału funduszy publicznych... to kolejny niewypał... prywatnych pieniędzy nie udało się zebrać więc wszelkimi, bardziej lub mniej szlachetnymi sposobami, usiłuje się dostać do budżetu miasta czy unii europejskiej posługując się argumentami z których niektóre stoją na granicy prawa...
      3. w dyskusjach na temat niemieckiego charakteru miasta pomija się fakt, że ten charakter legł w powojennych gruzach i szczecin miał wtedy charakter niemieckiej RUINY... nie zauważa się, że dzisiejszy "niemiecki charakter" szczecin zawdzięcza już trzeciemu z kolei pokoleniu POLSKICH konserwatorów zabytków...
      4. inicjatywa odtworzenia rzeźby z widokówek była i jest inicjatywą nieprofesjonalną... starania inicjatorów o wpisanie sediny do rejestru zabytków potwierdza tylko fakt, że nie było w początkowej fazie konsultacji ze służbami konserwatorskimi... dziś, gdy istniejąca część fontanna jest objęta ochroną konserwatorską, propozycje prac mających wpływ na jej ostateczny kształt winny być prowadzone według zaleceń konserwatorskich, których do dziś nie ma...
      5. "[...] decyzję o jej wiernej rekonstrukcji urzędnicy marszałkowscy i miejscy podjęli, jak przypomniał Jędrzej Wijas, bez konsultacji i wbrew wcześniejszym zapewnieniom różnych środowisk, że pomnik powstanie ze środków prywatnych." ten cytat z wypowiedzi prof. piskorskiego stawia pod znakiem zapytania kompetencje władz miasta i województwa... czym w takim razie kierują się radni w podejmowaniu decyzji? czy z tego wynika, że magistrat jest podatny na naciski? od czego zależy wynik głosowania?
      6. kolejną kwestią grającą niepoślednią rolę w zaognianiu sytuacji dookoła problemu sediny są media, które rozpowszechniają często niesprawdzone, czasem nawet nieprawdziwe informacje, których później nie prostują... nagłaśniają problemy jednostronnie... nie są obiektywnym nośnikiem informacji...
      7. rację ma prof. piskorski stawiając na edukację... chciałbym jednak dodać, iż wykształconych ludzi miastu nie brakuje... czego brakuje, to właściwych ludzi na właściwych miejscach... brakuje klarownego systemu, który nie dopuszczałby do sytuacji by intelekt i profesjonalizm musiały przebijać się z trudem przez mury pospolitej ignorancji...
      • Gość: prolojalista Re: mury pospolitej ignorancji IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 21:09
        Ludzi wykształconych jest w Szczecinie bardzo mało, najmniej wśród większych miast polskich. Ale poza tym we wszystkim niemal się z tobą zgadzam lojalisto. Tylko po co tłumaczyć to, co zostało napisane w artykule?
      • zed.1 Re: mury pospolitej ignorancji 18.02.11, 21:49
        nie bede odnosil sie punkt po punkcie bo mi sie nie chce.

        inicjatywa spoleczna jest dalej spoleczna jesli wychodzi od mieszkancow a nie od wladz. nie musi wychodzic od wszystkich mieszkancow. ba, nigdy jeszcze tak nie bylo by mieszkancy zgodnie w 100% cos chcieli, zgadzali sie albo cos proponowali.

        fundusze unijne sa tez naszymi funduszami. niewiele to zmieni. tylko poczucie osobistej inwestycji w wyglad miasta. szkoda, bo to by swiadczylo o spoleczenstwie obywatelskim, ale nie ma co tu swiadczyc bo w szczecinie go nie ma.

        miasto wcale nie bylo w ruinach, to nie drezno. fakt, byly zniszczenia, ale tez wiele sie zachowalo, i wcale konserwatorzy tych miejsc nie dotykali. sa jeszcze kamienice z dziurami po kulach. wiele kamienic w miescie nie bylo restaurowanych od wojny.

        nie widze w odtworzeniu rzezby z widokowek nic nieprofesjonalnego.
      • Gość: manzel Re: mury pospolitej ignorancji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 11:01
        Ty do tych wykształconych nie naelżysz. Za to jestes insynuatorem i demagogiem.
        Bo cóż to znaczy:
        1."mieszakańcy nie dali sie w to wciagnąć" - sugeruje przemyslany opór wobec podejrzanej mahinacji. Tymczasem wszystko bylo jawne, a mieszkańcy byli po prostu obojętni; inicjatorzy natomiast postepowali ucziciwe i otwarcie - wydali własne pieniądze na model, by mieszkanców zchęcić, a że sie nie udało, to inna sprawa. Nie musiało. Swoim zawsze można ryzykować.
        2."bardziej lub mniej szlachetnymi sposobami, usiłuje sie dostać do budzetu miasta". Czyli uprawniona decyzja dysponenta funduszy publicznych, jakim jest wybrany prezydent, czy marszałek jest "czyms mniej szalachetnym". Sam fakt, ze Rada Miasta wg swych kompetencji do tego nie dopuściła, wskazuje na poprawnośc pocedury, czyli o "niczym mniej szlachetnym" (czytaj - podejrzanym) mowy być nie może.
        3. "Niemiecki charakter miasta jest zasługą polskich konserwatorów"; niemiecki charakter miasta pozostal w miejscach niezburzonych i został mocno zredukowany przez bombardowania i wyburzenia powojenne: teatru miejskiego, konzerthausu, rozebraniu ruin starego miasta; i liczne interwencje urbanistyczne maskujące osie i perspektywy zamierzone przez niemieckich projetantów; niemieckość (dawność) w duzej mierze zlikwidowała komunikacja wzdłuz Odry izolująca miasto od rzeki (decyzja bynajmniej nie konserwatorska), co odwróciło zasadniczą tendencje urbanistyczną miasta - zatracając nie tylko jego "niemiecki" charakter ale podstawową zasadę urbanistyczną jaką się kierowało w rozwoju; tak samo zabudowa części starego miasta w latach 60-70;
        Z prac rekonstrukcyjnych po wojnie zdecydowano się na Zamek (z XVII wieku, bo rzekomo z "słowiańskiej dynastii", z "polską attyką"), który uprzednio miał charakter niemieckiej architektury XIX w; Ratusz Staromiejski - regotyzacja; od lat 70 powoli odbudowuje sie pas nadodrzański starego miasta, gdzie zdecydowano sie na stary układ ulic (poza nabrzeżem oczywiscie) ale zrekonstruowano tylko 4 fasady; odbudowano (ale nie zrekonstruowano) północną ścianę katedry; charakter miasta dzisiejszego wcale nie jest niemiecki, i w nikłym stopniu zawdzięcza to konserwatorm; gdyby konserwatorzy mieli cos do powiedzenia, katedry by nie odbudowano z betonowych kształtek (czyli pewnie nigdy), nie mowiąc o licznych wyburzeniach, czy trasie nadodrzanskiej; Mamy wiec dwie bzdury - "niemiecki charakter miasta" i "zasługi konserwatorów" w konserwowaniu "niemieckości".
        4. "nieprofesjonalizm zamiaru rekonstrukcji z widokówek"; idąc tym tropem kazda rekonstrukcja jest nieprofesjonalna, poniewaz odbywa sie na podstawie zachowanych źródeł ikonograficznych; profesjonalna byla by więc taka, ktora powiela obiekt istniejacy.... dobre!
        Byc może, lojalista z wlasciwa sobie semantyczną beztroską ma na mysli rekonstrukcje przez "nieprofesjonalistow", w tym wypadku dwoch akademikow rzeźbiarzy z warszawskiej ASP... przy okazji łże, ze widokówki są jedynym źródłem, czyli że nie zachowały sie żadne odbitki czy negatywy fotograficzne i żadne fragmenty; a przecież już sam cokół jest fragmentem kluczowym dla rekonstrukcji; tak "fachowo" bredząc jedynie zdradza ze nie m pojecia co to jest rekonstrukcja, nie mówiac o jej metodach... Rozumiemy więc generalnie ze rekonstrukcja warszawskiej starówki, Zamku Książąt Pomorskich, czy np niemiecki zamiar rekonstrukcji Zamku Królewskiego w Berlinie są to przedsięwziecia nieprofesjonalne...
        Dalej nastepują jakieś brednie co do braku udziału konserwatorów w inicjatywie rekonstrukcji i kolejna insynuacja, że wpis fonatnny do resjestru zabytków jest czymś nieskoordynowanym z akcją rekonstrukcji; a może by tak wziąć o uwage, że jest jej skutkiem? Przypominam, kłamczuszku, że zażądałem od ciebie dowodów na bzdurna tezę, że wcześniej konserwatorzy dyskutowali nad rekonstrujcją i zdecydowali ze nie należy tego robic; do tej pory nic nie przedstawiłeś; Co do zaleceń konserwatorskich - raczej nie mogą wyprzedzić rekonstrukcji rzeźby w skali 1:1 postawionej w tym samym miejscu, co oryginal; co miałby konserwator "zalecić" rzeźbiarzowi? żeby sie trzymal wiernie.... czego? Poza tym zadna budowla w rejonie objetym ochrona konserwatoską nie moze odbyc sie bez zachowania formalnych procedur - w tym pozwolenia na budowę, czyli automatycznie akcepatacji konserwatora; jest to zagwarantoane choćby samym mechanizmem funduszy europejskich, wiec te pokrzywkiwania są bez sesnsu i moga jedynie służyc budowania mitu lojaisty jako kogos kompetentnego;
        6. Pałna zgoda, nalezy tylko zuważyć że innym źródłem zamieszania są napuszeni forumowicze, którzy uzurpując sobie fachowość, z bezgranicznym pewnością siebie opowiadaja piramidalne bzdury - np lojalista;
        7. Tutaj mamy zapewne do czynieni z żalem lojalisty, że "klarowny system" nie dopuszcza go do decyzji... może jednak nie działa tak żle?

        Co do kolejnego napuszonego gaduły piskorskiego, ktorego inny napuszony gaduła lojalnie wychwala:
        1) cały "profesorski" wywod oparty jest o falszywe mniemanie ze mamy do czynienia z pomnikiem; "pomnikiem"; w Polsce (niefachowo) nazywamy zwykle kazdą rzeżbe w przestrzeni publicznej, ale nie kazda jest pomnikiem; tu mamy do czynienia wyłacznie z grupa rzebiarska dekorująca fontannę; a "profesorska" gadanina przechodzi do porządku nad błędem w potocznym sposobie wyrażania się, i płynie, płynie w siną dal poza granice niekompetencji...
        2) profesor żle odczytuje treśc jako alegorię Szczecina; ciagle pouczam tępakow, że to alegoria handlu morskiego, źródła bogactwa Szczecina, odsłonięta z okazji otwarcia w Szczecinie portu wolnocłowego, czyli symboliczny wyraz realnego przedsięwziecia gospodarczego; ale tak to jest z niefachowcami, że budują swoej konstrukcje nie licząc sie z faktami
        3) profesor wiąże rozwój Szczecina z kontrybucjami franacuskimi po wojnie Prus z Francją w ... 1871? Czyli sugeruje ze budowa portu wolnoclowego ma coś wspolnego francuskimi reparacjami jeszcze 20 lat poźniej... na dodatek twierdzi, ze Szczecin podupadł po wyczerpaniu sie tego żródełka, choć nawet z ksiązki której jest współautorem (Szczecin - zarys historii) wynika, że Szczecin rozwijal sie nieprzerwanie do 1914r. Na przeszkodzie stanęła dopiero I wojna i wielki kryzys, a nie wyczerpanie sie francuskiej kasy.
        4) co do biadolenia, ze inne rzeczy są w Szczecinie pilniejsze, nic poza komunalami nie udalo się powiedziec; nie trzeba profesora, by cos niecos wiedziec o stanie szczecinskich zabytków;

        I tak bełot naklada sie na bełkot i to ma byc dysputa na poziomie...
        • zed.1 Bardzo dobry komentarz 19.02.11, 22:52
          Nic dodać, nic ująć.
      • Gość: Vlad.H. Re: mury pospolitej ignorancji IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 19.02.11, 14:29
        "z którymi nie można się nie zgodzić..."

        to sa tezy bez arguemntow uwiarygadniajacych - klasyczne myslenie zyczeniowe - zbudujemy biblioteki wiec np nie urodzi sie wiecej Piotr Krzystek ktory nie bedzie probowal wykiwac miasta na iles set tysiecy zl czy np robic prezentow koscioowi za 100 mln zl.

        Ja zas twierdze ze hipotetyczny wychowanek pana Piskorskiego za nic ma biblioteki i patriotyzm bo trzeba miec porzadna chate na Warszewie i co najmniej dwa samochody (w tym jeden koniecznie jakis SUV)
    • Gość: Vlad.H. Panie Piskorski IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 18.02.11, 19:59
      ale co ma byc w tych bibliotekach? sueprmarkety? (skoro to chyba pa proponowal by biblioteki weszly do supermarketow)

      Nie budynek ale jego zawartosc jest wazna a tu... tu nie wiem czy chodzi o czytelnikow czy o "tfurcow" - model dystrybucji ksiazek powoli przechyla sie w kierunku cyfrowego - coraz doskonalsze czytniki powoli zaczynaja zastepowac ksiazke jako taka...

      By bylo jasne nie mam nic do bibliotek jakkolwiek nie wydaje mi sie by byly one wyznacznikiem mniejszego zidiocenia spoleczenstwa.
      • Gość: prolojalista Re: Panie Piskorski IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 21:18
        Bibliotek i czytelni w świecie przybywa, także po to, aby w nich czytać cyfrowe ksiązki, jako że tylko najprostsze książki można uzyskać w internecie za darmo. Czytelnie są "trendy". Oprócz książek są w nich miejsca do spokojnej pracy. Istnieje dość jasne przełożenie: więcej bibliotek i czytelni = wyższe czytelnictwo = wyższy poziom społeczeństwa = szybszy rozwój. Piszesz z Holandii i nie widzisz tego wokół siebie. Ludzi z książkami (niezaleznie od tego czy papierowych czy na nośniku e) na ławkach, w bautobusach, w parkach. Ślę ciepłe życzenia do kraju u ujścia Renu, gdzie spędziłem tyle cudownych lat.
        • Gość: Funio Golema wrogiem książek i kultury IP: *.globalconnect.pl 18.02.11, 21:32
          Golema woli instalować budy z piwem niż cokolwiek związanego z kulturą, bo tego nie rozumie i dlatego pasuje ludziom rządzącym miastem, półanalfabetom takim jaki on sam. Jakie miasto taki jego Mecenas, a Mecenasem jest Golema, to jest fakt, z którym nikt jakoś nie polemizuje, taki tytuł dla Golemy to hańba dla miasta, które zgłaszało aspiracje do ESK, przepadło, bo jury czyta takie wpisy, tyle że Krzystek udaje że nic się nie dzieje. Powtarzam: Mecenas Kultury dla Golemy to hańba jakich mało. I póki takie Golemy będą rządzić w mieście, nic się nie zmieni. Golema Magdą Gessler Szczecina, czarny pas gastronomii, porzygać się można, a prof Piskorski napisał prawdę, Szczecin stacza się coraz niżej, najbardziej rozpoznawany w kulturze ze Szczecina jest Sawka, fajny dodatek i Szwaja, grafomanka, ale daj Panie Boże innym takiego rozgłosu, ale ci nic nie mówią, jak Golema dostaje tytuł Mecenasa, wolą siedzieć cicho i spijać śmietankę, konformizm czysty. Więc lot na dno trwa. A Piskorscy akurat coś znaczą poza miastem i należy słuchać, co ma do powiedzenia prof Piskorski. Ten wydaje książki o znaczeniu międzynarodowym i są mądre, tyle że mało kto je czytał. Koło się zamyka, nie ma księgarń i bibliotek więc dno kompletne i obciach na całą Polskę.
        • Gość: Vlad.H. Re: Panie Piskorski IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 19.02.11, 00:04
          Oooops ale nie rozumiem zwiazku - po pierwsze efektywnosc wydatkowanych kwot jest dosc niska, po durige jak mi sie wydaje czytanie a biblioteki to dwie rozne rzeczy - mimo calkiem sporego ksiegozbioru (mam tego pare ladnych metrow szesciennych) w calym swoim zyciu wypozyczylem relatywnie malo ksiazek - moim zdaniem biblioteki i czytelnie nie przekladaja sie na poziom czytelnictwa. Jak mi sie wydaje rowniez nie ilosc przeczytanych ksiazek decyduje o jakosci intelektualnej - autor tekstu sformulowal wiele tez ale nie przytoczyl zadnych danych statystycznych w ktorych uprawdopodobnilby teze ze ilosc biblitoek i czytleni automatycznie przelozy sie na jakosc intelektualna - jako naukowiec nie powinine formulowac tez populistycznych i propagandowych. Podejrzewam ze pod wzgledem czytleniczym plasuje sie w scislej czolowce a ze to glownie publikacje naukowe i techniczne... no coz - nie jestem humanista.
          • Gość: Oczytana Re: Panie Piskorski IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.11, 00:25
            Najwyższe czytelnictwo jest w krajach skndynawskich z tego co wiem, a tam jest świetna biblioteka w każdej wsi. Że Skandynawia jest w czołówce cywilizacyjnej nie trzeba chyba tłumaczyć. Że rolnicy skandynawscy, głównie duńscy, karmią więcej ludzi niż inni w Europie, każdy wie. Że zrozumienie tekstu jest tam najwyższe, też wiemy. Cóż trzeba więcej? Żebym miała konkretne dane, przytoczyłabym je. Ale, czy zawsze trzeba. Czy czasami nie starczy zdrowy rozsądek. A swoją drogą Einstein też nie był rzekomo humanistą, a poczytaj jego fenomenalne uwagi o operze!
            • Gość: Vlad.H. Re: Panie Piskorski IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 19.02.11, 01:47
              i najwyzszy stopien inwigilacji rowniez - dzis szwed z ktorym rpacuje opowiadal ze kazdy moze sprawdzic stan majtkowy kazdego - keidys taka informacja byla dostepna za darmo dzis chyba trzeba za nia zaplacic - do tego masa innych eksperymentow - kraje skandywnowskie to rowneiz eugenika, mordowanie uposledzonych umyslowo,przymusowa kastracja... co do rolnictwa - nie wiem czy to Dania czy Holandia jest wiekszym producentem - wazne ze to male kraje a zywia niemal cala Europe. Twierdze ze nie ilosc bibliotek decyduje o poziomie intelektualnym spoelczenstwa i twierdze ze czytelnictw nie jest bezposrednio wyznacznikiem tegoz poziomu - za to moze byc skutkiem a nie przyczyna - wyzszy poziom intelektualny implikuje wyzsze czytelnictwo... Zdrowy rozsadek powoduje ze mamy ilus historykow u wladzy, mienia sieci historycyliberalami i wlasnie wprowadzaja nowy podatek by czyms pokryc dziure w budzecie do ktorej doprowadzili.
              Opera to jarmarczna rozrywka tlumow... a Einstein to nie wyrocznia - wystarczy ze to wybitny fizyk. Nie rozumiem tego ze skoro ktos jest dobrym fuzykiem to rowniez ma byc autorytetem w kwesti np literatury pieknej...
              • Gość: chemik Re: Panie Piskorski IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.11, 11:41
                Autorytetem być nie musi, ale na ogół jest tak, że dobrzy uczeni w dziedzinach przyrodniczych i technicznych są zarazem bardzo zainteresowani muzyką, literaturą, szczgólnie poezją, sztukami plastycznymi. Zastanów się też, dlaczego na MIT, najlepszej politechnice świata, jest tak wiele humanistyki, w tym i historii. Humanistyka otwiera oczy, poszerza mózg.

                A co do skali inwigilacji w Skandynawii: zdecydowanie przesadzasz. Podsłuch telefonczny w PL jest częstszy niż w całej Europie, może z wyjątkiem niektórych krajów postradzieckich. Problemy podobne też często mamy, tylko o nich nie dyskutujemy, woląc zamieść pod dywan. I tyle jest tych różnic.
                • Gość: Vlad.H. Re: Panie Piskorski IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 19.02.11, 13:39
                  > Humanistyka otwiera oczy, poszerza mózg.

                  a co z czaszka? nie ma zadnych problemow? skora nie peka od nieustannego otwierania oczu? co ze snem?

                  Nie bardzo rozumiem skad to uporczywe podkreslanie humanistyki w opozycji do czego? czyzby biblioteki oferowaly wylacznie ksiazki humanistyczne? ja nie jestem wrogiem bibliotek - ja tylko twierdze ze czytelnictwa nie poprawi sie budujac biblioteki, a wyzsze czytelnictwo nie przelozy sie na poziom inteligencji spolecznej.

                  Te proste recepty zaproponowane przez pana Piskorskiego nie sa poparte zadnymi przykladami. Co do skali inwigilacji - nie, zdcydowanie nie przesadzam - wiele panstw EU jest totalitarnych - dla naszego dobra cenzuruja wolnosc slowa, wiedza co mamy jesc, jakiego jezyka uzywac, jak myslec - twierdze ze niedlugo powstanie prawo scigajace zbrodniomyslenie - ze niedlugo w nowym. wspanialym swiecie bedziemywidziec tyle palcy ile bedzie chciala elyta ktora wie lepiej co dla nas dobre i jak nam zrobic dobrze.
    • serenita123 Pomnik 3 Orłów - kto zaje...ł tablice ??? 18.02.11, 21:51
      były i się zmyły....
      złomiarze?
      IPN?
      tejkowiacy?
      no, KTO?
      • Gość: Jaspis Re: Pomnik 3 Orłów - kto zaje...ł tablice ??? IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 22:18
        Znicze ignorancji

        Zbieg przypadków... Na ziemi śląskiej pnie się do władzy Ruch Autonomii Śląska, sztucznie reanimowana spółka Gische wyciąga szpony po połowę Katowic, a w Berlinie Bundestag konsekwentnie przypomina o krzywdzie „wypędzonych".

        I zgoła nieoczekiwany akcent ze Szczecina... Grupa młodych ludzi* zapala znicze na placu Tobruckim pod fontanną z kotwicą. Dramatyczny gest! Czy miał przywołać pamięć zlikwidowanej przez rząd stoczni, upadłej gospodarki morskiej, niegdysiejszego największego portu Bałtyku? Skądże! Młodzi Polacy zapalili pochodnie pamięci w proteście przeciw wstrzymaniu miejskich funduszy na odtworzenie... niemieckiego pomnika Sediny. Eklektycznego, pangermańskiego symbolu Szczecina epoki Bismarcka - pięknej, acz kiczowatej fontanny Ludwika Manzla, artysty „najpełniej oddającego niemieckiego ducha"...

        Dzieje się to akurat w czasie, gdy na zachodzie Europy, po latach euroekstazy, odżywają prądy patriotyczne, narodowe.

        Fascynacja Sediną to pewnie skutek rezygnacji państwa z nauczania ojczystej historii. Instynktowną potrzebę poznawania przeszłości zaspokajają prywatne media, komercjalne przewodniki turystyczne, modne portale internetowe. Tak to w wolnej III RP pojawił się mit pomników niemieckiego Szczecina (znanych jedynie ze starych zdjęć)... Były piękne - w stylu i manierze epoki pruskiego ekspansjonizmu, w kulcie zaborczych, polakożerczych władców. Ostatni z nich, konny posąg cesarza Wilhelma I - twórcy II Rzeszy Niemieckiej - w centrum placu Żołnierza, polscy pionierzy zdemontowali w rocznicę Grunwaldu...

        Sedina Ludwika Manzla w epoce wielkiego Torwaldsena była już ramotą, wręcz kiczem. Powstała w 1898 roku z okazji inauguracji portu wolnocłowego, ale przede wszystkim zakończenia budowy portu potężnej floty wojennej II Rzeszy Niemieckiej. Monument zaś w 1942 roku przetopiono na amunicję.

        Nasi ojcowie nie planowali przenosin ze swej kresowej ojczyzny, zagarniętej przez Sowiety, nad Odrę i Bałtyk, do Olsztyna, Wrocławia i Szczecina. I z wielkim trudem aklimatyzowali się na nowym miejscu. Słowiańskie ślady pokrył pył historii, a przedwojenne niemieckie miasto, które zmiotła wojna, trwa na pocztówkach. I to powinno wystarczyć...
        Można zrozumieć, że młodym pomniki epoki PRL nieco się opatrzyły. Że staroświecczyzna jest w modzie. Ale sięgać po ideologiczne symbole odwiecznego wroga? Tego jeszcze żadne młode pokolenie Polaków nie próbowało... Obcych pomników się nie odbudowuje (chyba że w geście wiernopoddańczym wobec zaborcy). W polskim od 65 lat mieście stawia się własne, nowe, polskie.

        Janusz Ławrynowicz


        PS Znamienne, że wspaniały lwowski monument Kornela Ujejskiego, wśród pocztu polskich wieszczów największego orędownika walki zbrojnej z zaborcami, rdzennie polski z ducha i stylu, z tej samej co Sedina epoki, który w 1956 roku trafił „po cichu" do Szczecina, jakoś nie wabi młodych...

        * w tym: aktywistów partii rządzącej Polską!
        • Gość: Vlad.H. Re: Pomnik 3 Orłów - kto zaje...ł tablice ??? IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 19.02.11, 11:08
          upraszczasz i trywializujesz ale nie chce mi sie juz bic piany bo mierzi mnie ta dyskusja ktora jest wylacznie efektem bylejkoasci naszej obecnosci w Szczecinie - przez 60 lat nie udalo nam sie przyworocic tego miejsca (Plac Tobrucki) do satysfakcjonujacego stanu architektonicznego - wisi mi czy bedzie to Sedina (bo nie Sedina a jej kopia) mozemy ja nazwac jak chcemy i nic do tego niemcom - dla mnie moze powstac cos podobnego - problemem jest ze Sedina pasuje do architektury - dobrze sie komponuje i tyle - postawcie pomnik Tyche, pstawcie pomnik Merkurego - zagospodarujcie tylke te pustkena placu - ta kotwica ktora teraz jest zwyczajnie krzyczy i prosi zrobcie cos z tym pieknym miejscem... jaka alternaywa dla Sediny? moze jan pawel dwiescie drugi? otoczony grupka pedofili? i kilkoma nazistami? gdzie wasz patryjotyzm jak watykanczycy mowia o paleniu dobr kultury narodowej, gdzie wasza polskosc jak powstaja taki koszmarki jak ten na Jasnych Bloniach?
          Gdfziescie ku... byli ja Galaxy towrzyli - gdzie byl wtedy Piskorski - autorytet - profesor - elyta? gdzie do h...a wtedy byliscie - przyjebaliscie sie do Sediny ale nawet lba nie podniesiecie jak kosciol tworzy koszmarki antypolskie...
          • Gość: chemik Re: Pomnik 3 Orłów - kto zaje...ł tablice ??? IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.11, 11:49
            Sądzę, że on wtedy tak samo wołał, ale nie wiem... Trzeba by sprawdzić (coś mi się zdaje, że on od stosunkowo niedawna mieszka w Szczecinie). W Szczecinie, to prawda, tu trudno się z tobą nie zgodzić, można wołać w nieskończoność..., a rzeczywistość jaka jest każdy widzi, nie tylko ty.
          • Gość: . Re: Pomnik 3 Orłów - kto zaje...ł tablice ??? IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.11, 12:35
            Gość portalu: Vlad.H. napisał(a):

            jaka altern
            > aywa dla Sediny? moze jan pawel dwiescie drugi? otoczony grupka pedofili? i kil
            > koma nazistami? gdzie wasz patryjotyzm jak watykanczycy mowia o paleniu dobr ku
            > ltury narodowej, gdzie wasza polskosc jak powstaja taki koszmarki jak ten na Ja
            > snych Bloniach?

            Proponuję grupę postaci - JPII, a u jego boku błogosławiony prymas nazistowskiego państwa chorwackiego, Alojzije Stepinac, beatyfikowany przez swojego słowiańskiego pobratymcę:

            15 maja 1941 roku Katolicki List, oficjalny organ kurii arcybiskupiej w Zagrzebiu wspiera ideę „czystki etnicznej”, a okólnik urzędu arcybiskupa uznaje Serbów za „renegatów Kościoła katolickiego” i akceptuje użycie przemocy przy nawracaniu prawosławnych na katolicyzm. 31 lipca Katolicki List domaga się „przyspieszenia procesu nawracania siłą”.

            Według różnych źródeł, w Niepodległym Państwie Chorwackim zamordowano od 350 tysięcy do 800 tysięcy osób. W zbrodniach uczestniczyło wielu katolickich duchownych, zwłaszcza franciszkanów. Zakonnicy lub księża kierowali prawie połową spośród 22 chorwackich obozów koncentracyjnych. 16 lutego 1942 londyńskie radio BBC informowało: „Do najgorszych okrucieństw dochodzi w diecezji arcybiskupa Zagrzebia [Stepinaca]. Bratnia krew płynie tam strumieniami. Prawosławnych siłą nawraca się na katolicyzm i nie słychać głosu oburzenia ze strony hierarchy”. Ponadto Stepinac nie unikał przejmowania własności cerkwi prawosławnej na rzecz Kościoła katolickiego – wysłał np. specjalną petycję do Pavelicia, prosząc o przekazanie trapistom serbskiego klasztoru w Orahovicy.

            3 października 1998 roku Jan Paweł II beatyfikował Stepinaca podczas wizyty w Mariji Bistricy. Ogłaszając beatyfikację papież powiedział: „Dzięki swojemu doświadczeniu ludzkiemu i duchowemu błogosławiony Alojzy Stepinac mógł pozostawić swoim rodakom swoistą busolę, która pozwala im odnajdywać właściwy kierunek. Jej punkty kardynalne to wiara w Boga, szacunek dla człowieka, miłość do wszystkich prowadząca do przebaczenia, jedność z Kościołem kierowanym przez Następcę Piotra”
            • Gość: Vlad.H. Re: Pomnik 3 Orłów - kto zaje...ł tablice ??? IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 19.02.11, 14:08
              11 grudnia 1991 roku Leon Degrelle otrzymał od papieża Jana Pawła II osobiste błogosławieństwo.

              www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/5470/

              Umilowany Karol Wojtylka, chronil pedofilow, blogoslawil nazistom ktorzy z czyszczenia Europy z materialu niepozadanego genetycznie uczynili baze swej polityki...
      • Gość: Off Re: Pomnik 3 Orłów - kto zaje...ł tablice ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 00:49
        > były i się zmyły....
        > złomiarze?
        > IPN?
        > tejkowiacy?
        > no, KTO?

        Niemcy przetapiają na amunicję.
    • maxymus1 Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym ogonem 19.02.11, 08:23
      No dobra, to się odnosę co do tematu:
      Ja co prawda z miasta, ale rodzina ze wsi! Ale tu się urodziłem, znaczy w Szczecinie, i pamiętamjeden pomnik naszy wyzwolicieli, co stał na pl. żołnierza, jakby tego było mało? To go chyba zlikwidowano kedyś!
      A tak naprawdę Panie Profesorze Piskorski, to był taki żart, popieram Pana całym sercem i duszą, jakże miało by być inaczej? Historia, to historia, nic nie zmieni faktów, a Sedina, Sedina proszę Pana to Majstersztyk, taki pomnik to piękność sama w sobie, to misterium tego miasta powinno być, to cudo pomników, już pisałem gdzieś, nie wiem, że tylko fontana di trewi, dorównuje dostojnością, i absolutnością doskonałości w przedstawieniu obrazu nie do opisania wprost, to trzeba zobaczyć, i uważam że ubogi będzie ten człowiek który tego nie doświadczy. Pozdrawiam Pana, Maxymus1
      • lojalista @maxymus1 - brawo 19.02.11, 17:38
        maxymus1 odniósł się do tematu... odważnie!!! nawet jako człowiek "z przeszłością"... masz chłopie odwagę i podziwiam cie... naprawdę... brawo!!! i zgadzam się z tobą w całej rozciągłości... wszystko, co piszesz to prawda... chciałbym jednak przy okazji twojego wpisu zwrócić uwagę na trzy sprawy:
        1. cyt. "historia to historia" - historia to jedno, a szacunek dla tej historii to drugie... na całym świecie widać jak traktuje się materialne ślady po poprzednikach i w każdym miejscu jest trochę inaczej... to właśnie szacunek dla historii w połączeniu z poziomem własnej kultury są rodzajem wyznacznika wrażliwości przedstawicieli "kultury napływowej"...
        2. cyt. "to cudo pomników [...] dorównuje dostojnością, i absolutnością doskonałości" piszesz o tej rzeźbie w czasie teraźniejszym, a wcześniej pisałeś, że to historia... rzeźba manzla to piękna przeszłość, historia której nie da się wskrzesić... czasu się nie da cofnąć choćbyś nie wiem jak chciał... piękno wielu obiektów przeszło do historii... dziś możemy tylko nieudolnie próbować odtworzyć w przybliżeniu nieistniejącą formę, ale jeszcze nigdy nikomu nie udało stworzyć kopii oddającej charakter i piękno oryginału... niestety... dlatego przeważnie tego się nie robi...
        3. cyt. "ubogi będzie ten człowiek który tego nie doświadczy"... na ubogość więc jesteśmy skazani, chyba że ktoś wymyśli wehikuł czasu albo znajdzie się oryginalna rzeźba... to, co stanie na rumowisku fontanny musi być zgodne z zaleceniami konserwatorskimi... takie są nasze realia... trzeba więc czekać aż te zostaną wydane i wierzyć, że ktokolwiek zabierze się za restaurację fontanny, będzie na tyle wrażliwy, że będzie w stanie pogodzić wszystkie warunki tego zadania i stworzyć coś równie pięknego jak rzeźba manzla...
        • Gość: . Re: @maxymus1 - brawo IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.11, 18:05
          ale jeszcze nigdy nikomu nie udało stworzy
          > ć kopii oddającej charakter i piękno oryginału... niestety... dlatego przeważni
          > e tego się nie robi...

          To dlaczego Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie zażądała od Szczecina kopii Colleoniego? Sami durnie tam pracują z tytułami profesorów od sztuk plastycznych?

          trzeba więc czekać aż te zostan
          > ą wydane i wierzyć, że ktokolwiek zabierze się za restaurację fontanny, będzie
          > na tyle wrażliwy, że będzie w stanie pogodzić wszystkie warunki tego zadania i
          > stworzyć coś równie pięknego jak rzeźba manzla...

          Dokładnie takie bajeczki wciskano szczecinianom kilkadziesiąt lat temu, gdy na postumencie fontanny stawiano kotwicę - miała być równie piękna jak rzeźba Manzla... Nie wyszło, więc może pora wrócić do sprawdzonego rozwiązania i na fontannie Manzla postawić rzeźbę Manzla? Jakoś na kolumnie Zygmunta w stolycy nikt nie postawił Bieruta (albo Stalina), tylko wyjątkowo tępawego feudała, katolickiego fanatyka i rusofoba - i to w czasach zadekretowanej odgórnie przyjaźni ze Związkiem Radzieckim na ciele...
    • swarozyc Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym ogonem 19.02.11, 10:38
      Janek pisze to, co ja dawno temu juz pisalem... i ta jego gonitwa za wlasnym ogonem..
      Toz to przeciez moje osrane majtki napisane jezykiem akademickim...!
      :-)
    • mkocmiel Popieram ponieważ są argumenty i potrzeba. 19.02.11, 13:41
      W maju 2010 roku napisałem o bibliotekach (nowych ):
      " Powinny to być nowoczesne w sensie technicznym ośrodki kultury, kompleksy łączące w sobie biblioteki, sale wystawowe, sale warsztatów i edukacji oraz miejsca spotkań organizacji społecznych, miejskich i pozarządowych. Jest szansa, że nowe ośrodki staną się lokalnymi miejscami spotkań, pozwolą stworzyć to czego brakuje naszemu miastu – czyli przestrzeń publiczną – agorę. Wzorem dla tych swoistych marketów kultury i obywatelskości mogą być działające w USA, Kanadzie i niektórych krajach zachodniej Europy osiedlowe centra kultury w których każdy może w oparciu o fachową obsługę skorzystać z tradycyjnej książki, nowej techniki multimedialnej, z sali spotkań lub zorganizować wystawę. Atmosfera, która panuje w takich ośrodkach osiedlowych przypomina twórczy rozgardiasz jaki spotkać można w salach Książnicy Zachodniopomorskiej. Ośrodki takie powinny zostać zlokalizowane równomiernie na terenie całego Szczecina. Można w nich zlokalizować siedziby rad osiedlowych. Całkiem realne jest, że przeciętny koszt jednego obiektu o powierzchni do 4500 m2 , wyniesie około 20 mln zł. Podstawą kalkulacji jest realizowana na Warszewie szkoła, dodatkowo wyposażona w salę gimnastyczną.
      Plusy dodatnie
      Proponowana koncepcja ma wiele plusów.
      Po pierwsze, sieć ośrodków wpisuje się w fantastyczny projekt Akademii Sztuki. Nowa uczelnia, swoista perła w koronie, powinna jak najszybciej zostać obudowana szeregiem instytucji wspomagających i zasilających. Piętnaście centrów kulturalno – obywatelskich to konkretne zaplecze, prawie przedszkole dla wyższej uczelni artystycznej.
      Po drugie, koncepcję można i należy realizować etapami. Jest to ważne dla sposobu finansowania. Nie trzeba zadłużać miasta. Dala każdego jest jasne, ze łatwiej wygospodarować 20 mln rocznie niż 400 mln.
      Po trzecie, nowe obiekty, czynne do późnych godzin wieczornych mogą liczyć na codzienne zainteresowanie i uczestnictwo Szczecinian. Poza tym wydłużenie godzin pracy oznacza zwiększone zatrudnienie.
      Po czwarte, etapowe realizowanie obiektów pozwala na zagospodarowanie już istniejących pracowników, bazy materialnej i dorobku innych instytucji kultury, takich jak Miejska Biblioteka Publiczna, domy kultury działające w strukturach miejskich i ponad 100 bibliotek szkolnych.
      Po piąte, koncepcja łączy w sobie działania z zakresu bibliotekarstwa, wystawiennictwa, edukacji kulturowej i społecznej na rzecz i poprzez mieszkańców. Jej przesłaniem jest utworzenie realnej alternatywy dla Szczecinian, którzy nie koniecznie chcą w deszczowy dzień spotykać się pod dachami jednego z centrów handlowych.
      Po szóste, propozycja dobrze wpisuje się w wymagania jakie niesie staranie się Szczecina o miano Europejskiej Stolicy Kultury. Jak się dobrze postaramy to w 2016 roku mogą funkcjonować 4 nowe osiedlowe markety kultury.
      Po siódme, integracja w atrakcyjnej formie kultury i edukacji oraz aktywności obywatelskiej, daje podstawy do oczekiwania, że za 15 - 20 lat, czyli szybciej niż pływające ogrody, Szczecin będzie miastem bogatym w ludzi kreatywnych i umiejących ze sobą współpracować.
      Po ósme, tylko nowoczesne ośrodki osiedlowe mogą sprostać wyzwaniom i możliwościom jakie stwarzają takie realizowane przez ministerstwo kultury programy, jak: digitalizacji zasobów,„Biblioteka +” i „Kultura +”.
      Po dziewiąte, utworzenie zintegrowanych ośrodków osiedlowych w oparciu o istniejące już zasoby finansowe ( te na utrzymanie ponad 100 bibliotek , MBP i domów kultury) i już działających ludzi, nie powoduje znacznego wzrostu kosztów utrzymania systemu, tj. udostępniania dóbr kultury. Wydaje się, że projekt okaże się bardziej efektywny niż obecne przestarzałe rozwiązania.
      • Gość: kiełbaska Re: Popieram ponieważ są argumenty i potrzeba. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 13:53
        No, dobra, to się napisałeś.
        Jak słyszę tych od rodzenia pomysłów na wydawanie kasy cudzej to już wiem z kim mam do czynienia.
        mkocmiel może wymyś jak na tym zarabiać, bo uprawianie socjalizmu to jest to, co urzędnik* potrafi - jedynie. Dopisz, że powstanie kolejnych 10, 100, czy więcej miejsc pracy.

        *urzędnik to stan ducha, to mentalność
      • Gość: Vlad.H. prosilbym o wytlumaczenie motywow IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 19.02.11, 14:20
        tego parcia na koryt? co powoduje ze mimo iz otrzymalo sie wyrazny sygnal utraty zaufania dalej jest to parcie na koryto? czy to liczenie na amnezje wyborcow? czy moze dobre samopoczucie (moim zdaniem nieuzasadnione) ze teraz sa jeszcze gorsi niz ja?


        z gory dziekuje za odpowiedz

        byly wyborca UW/UD wyslizgany przez tzw postsolidarniosciowe elity
        • Gość: słoneczko Re: prosilbym o wytlumaczenie motywow IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.11, 14:24
          Czy uważasz, że politycy, którzy odeszli z polityki, powinni zamilknąć? To byłaby przecież oczywista strata. Powiedziałbym, że Koćmiel jest lepszy jako publicysta niż prezydent, choć mało może o jego prezydenturze wiem.
          • Gość: Vlad.H. Re: prosilbym o wytlumaczenie motywow IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 19.02.11, 14:42
            umowmy sie ze okres prezydentury pana Kocmiela zapisal sie w historii miasta z okreslona etykietka - nie chcialbym tu przytaczac okreslen jakich uzywano wtedy - powstalo nawet chyba takie zabawne slowo...
            • Gość: słoneczko Re: prosilbym o wytlumaczenie motywow IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.11, 15:13
              Przypuszczam, że wiem, o co Ci chodzi, ale teza ta jest tak mało prawdopodobna, że aż boli jej głupota. Gdyby w czasach rządów SLD Koćmiel istotnie dopuścił się malwersacji lub korupcji, siedziałby na drugi dzień w areszcie. Wtedy większych aresztowano. Inna sprawa czy słusznie.
              • Gość: Vlad.H. Re: prosilbym o wytlumaczenie motywow IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 19.02.11, 17:32
                mozna powiedziec ze wredna opozycja oszczerstwami chciala pokonac tak sprawnego i dbajacego interes miasta prezydenta ale... mozna tez powiedziec ze plotki nigdy nie istnieja w prozni nawet jako element gry politycznej. ja przede wszystkim oceniam ze okres ten to lata zmarnowane - stracone tak dla miasta jak i jego mieszkancow i to w tym wszystkim najwazniejsze - praktycznie prezydentury w Szczecinie mozna opisac ze albo nic sie nie dzieje i gdzies w tle snuje sie smrodek afer albo cos sie dzieje i ciagnie sie smrod afer na kilometr...
      • Gość: ix Re: Popieram ponieważ są argumenty i potrzeba. IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.11, 13:00
        Trudno nie poprzeć Koćmiela. Niezależnie od wszystkiego, pomysł ciekawy. Brawo. Wymagałby jednak prawie rewolucji, a szczecinianie mają zawsze oczy zwrócone w tył, a jeśli w przód to tylko na ogrody, pływające oczywiście.
        • Gość: Vlad.H. Re: Popieram ponieważ są argumenty i potrzeba. IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 20.02.11, 13:58
          bardzo prosto niepoprzec Kocmiela - rugowanie bibliotek i czytelni ze szkol a wiec miejsca gdzie ma szanse uksztaltowac sie nawyk czytania bedacy u podstaw tak slawionego czytelnictwa to porazka intelektualna...
          Czytelnie i biblioteki jako miejsce spotkan elit i masa polanalfabetow w tle ktorzy kupia "debate" w telewizji i pojda zaglosowac na roznej masci K. W. K.

          Biblioteki w hipermarketach zamiast bibliotek w szkolach - swietna inicjatywa oglupiaczy...
    • Gość: szczecinianinka Kwintesencja szczecińskości IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.11, 14:03
      Jestem urzeczona poniższym fragmentem z tekstu. To przecież i piękne (produkcja próżnych słów!) i zapewne sama kwintesencja tego, co nazywamy współcześnie szczecińskością (wieczne zaczynanie wszystkiego od początku po uprzednim zniszczeniu tego, co mamy, a zatem gonienie za własnym ogonem, taniec z własnym ogonem):

      "W dziedzinie produkcji próżnego słowa mamy znaczne osiągnięcia. Na budynku magistratu, skąd rozchodzi się przykład, wiszą zakazy wjazdu na starą mozaikę chodnikową. Trafiamy na nie od strony Jasnych Błoni, gdzie zdewastowaną mozaikę dawno zastąpiły betonowe płyty. Od strony ulicy Felczaka, gdzie mozaika przetrwała, zorganizowano na niej legalny parking".

      Nie chciało mi się wierzyć. Na spacerze sprawdziłam. Tak jest w istocie. I pomyśleć, że co dnia tysiące urzęników wkracza koło tych tablic do budynku. Czy oni nie mają już oczu, czy też wolą nie widzieć?
    • mkocmiel To nie jest kiełbaska wyborcza 19.02.11, 14:12
      Moja propozycja zakłada, że pieniądze dziś wydawane na ponad 100 ( w tym szkolnych) małych bibliotek są po prostu marnowane. Zorganizowanie / wybudowanie 10 -16 dużych - nowoczesnych da w długim okresie ( ok. 10 lat) duże oszczędności i poprawi dostep do wiedzy - kultury.
      Tyle i aż tyle!.
      • Gość: Vlad.H. Re: To nie jest kiełbaska wyborcza IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 19.02.11, 14:22
        halo halo, puk puk, juz nas kiedys oszukales - dlaczego myslisz ze damy sie drugi raz nabrac na twoja troske?
      • Gość: kiełbaska Re: To nie jest kiełbaska wyborcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 16:06
        No i co jeszcze coś wymyślisz.
        Takie tezy znamy już z PRL. Na jakich przemówieniach się wzorujesz?
    • adams96 Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og 19.02.11, 15:08
      Wreszcie prof.Piskorski przemowil oszolomom od Sediny do rozumu bo jeszcze przez nastepny rok wypisywaliby swoje ZALE ze za publiczne pieniadze nie moga zrealizowac swojej ZACHCIANKI.
      • Gość: Off Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 18:54
        To, co dla jednego jest zachcianką, dla drugiego może być ważną sprawą. Dla mnie jako kierowcy zachcianką jest np. wyrzucanie milionów na tramwaj, którym i tak nie będę jeździł, dla kogoś innego taką zachcianką będzie rekonstrukcja fontanny Manzela.

        Jestem w stanie przyjąć argumentację, że zwłoka jest spowodowana chęcią zrobienia fontanny jak należy, nie z taniego gówna. Jestem gotów przyjąć argumentację, że są ważniejsze rzeczy, chociaż są też rzeczy ważniejsze od np. nowej hali czy filharmonii. Ale nie jestem w stanie przyjąć argumentacji rodem z manifestacji łysych idiotów-narodowców, jaką wciska choćby redaktor Ławrynowicz.
        • Gość: do offa Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.11, 19:52
          Takich co się podpiszą pod tekstem Ławrynowicza wielu pewnie u nas nie ma, bo to bełkot. Jednak to nie znaczy, że Sedina ma wrócić w dawnej formie. Historia się nie wraca. Nowe czasy potrzebują nowej formy.

          Porównywanie tramwaju, inwestycji niezbędnej, z pomnikiem nie ma sensu. Wybacz proszę!
          • Gość: Off Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.11, 01:59
            Więc niech nowe czasy stawiają sobie nowe formy gdzie indziej.

            Na postumencie stała figura Sediny i taka powinna na postument wrócić. Jako znak nowych czasów można jej powiększyć cycki.
            • Gość: polonistka Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.11, 12:48
              Jaki rozmiar tych cycków proponujesz, gdyż i tak miała ogromne? A bardziej poważnie: czy naprawdę nie rozumiesz, że można coś zrobić lepszego, a w każdym razie bardziej pasującego do naszej rzeczywistości. Inaczej zaproponuj też zaśpiewanie Deutschland ueber alles, skoro wszystko ma być tak samo. Zapewniam cię, że sami Niemcy tego nie chcą.
              • Gość: Off Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.11, 12:53
                A bardziej powa
                > żnie: czy naprawdę nie rozumiesz, że można coś zrobić lepszego, a w każdym razi
                > e bardziej pasującego do naszej rzeczywistości.

                Już kiedyś proponowałem postawienie Pomnika Menela Śródmiejskiego. Rzeźba idealnie pasowałaby do szczecińskiej rzeczywistości.

                Pomysł jakoś nie zyskał akceptacji.
                • Gość: Off Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.11, 13:00
                  A na poważnie, nikt nie będzie śpiewał pod pomnikiem starych niemieckich hymnów, co bardzo chcieliby zobaczyć narodowcy-przeciwnicy odbudowy pomnika. Chcę tylko, by wzorem Bydgoszczy i Gorzowa odbudowano ładną, przedwojenną rzeźbę.

                  Niech sobie ona chwali moc polskiego oręża i poświadcza niezbywalne prawo Polaków do tych ziem, wisi mi to i powiewa. Byle była.
                • Gość: ix Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.11, 13:03
                  A szkoda. Byłby ciekawy, pod warunkiem, że dobrze byłby równie algoryczny jak Sedina. Można by się zastanowić, kto dałby twarz takiemu pomnikowi. Ja mam już swój typ, choć nie mieszka w śródmieściu.
      • Gość: Vlad.H. Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 20.02.11, 11:55
        > ze za publiczne pieniadze nie moga zre
        > alizowac swojej ZACHCIANKI

        jak tam Jan Pawel drugi - protektor pedofili i nazistow, ojciec Adama, partner Ireny?, kiedy stado koscielnych baranow steroryzuje radnych by kolejny raz zrobic prezent kosciolowi i wyjebac kolejny kiczowaty pomnik milosnika masowych wiecy co zawsze chcial byc aktorem?
        • Gość: kiełbaska Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.11, 12:04
          Vladziu, bój się czegoś (czego tam się bac możesz) i bądz bardziej pogodny. Zdrowia i pogody ducha
          • Gość: Vlad.H. Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 20.02.11, 13:52
            jako wierzacy kielbasko powinienes sprawdzic co na temat poboznosci Karola Wojtyly mieli do powiedzenia FSSPX - IMO ja rozumiem ze kult jednostki, ze autorytety, ze nie-myslenie a strach sa wazne ale... ja to boje sie ludzkiej glupoty - co do pogodnosci - odbieraja mi ja swietojebliwi w duchu panskiej zawisci co to sami na bakier sa z moralnoscia i wiara ale innych przypalaliby zywym ogniem punktujac najdrobniejsze odstepstwo...

            Pamietaj ze wiele dogmatow wiary przyjeta w w glosowaniach i nie sa to prawdy wiary ale efekt ustalen...
            Z zyczeniami udanej konsumpcji ludzkiego ciala i krwi, milej katolickiej niedzieli.
            • Gość: kiełbaska Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.11, 14:26
              Ależ Vlad, chodzi o szacunek, nawet dla źle myslących, błądzących, niedinformowanych, mających świętości, A NIE O PRZEKONYWANIE. Myslisz co myślisz, ale nie musisz nikogo ranić, bo mogą zranić ciebie inni. I nie rzecz w tym, by się siłować - bo to też potrafię nieźle, choć ochoty mi brak na takie zawody. Mamy wazniejsze sprawy, które nas gniotą, i jednych i drugich.

              W PRL już przerobiłem wyższe prawdy, więc teraz mogę bić się o swoje.
              • Gość: Vlad.H. Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 20.02.11, 16:15
                kielbasko jak mnie ktos nie szanuje to ja nie mam tez obowiazku go szanowac - ja wiem, moze powinienem dac sobie wejsc na glowe, dac sobie na te glowe narobic, okrasc i jeszcze wydymac bez mydelka ale... to nie moj styl - jak mnie kto probuje kopnac w jaja to ja robie unik i juz wiem ze nie ma zadnych regul i ze wolna amerykanka.

                Wiec nie chcesz byc obrazony - sam nie obrazaj.
                • Gość: kiełbaska Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.11, 16:26
                  Problem w tym, że tu najczęściej są sami obrażani!
                  Drugi problem to, że nikt nie chce uznać, że obraża.
                  • Gość: Vlad.H. Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 20.02.11, 16:45
                    "Wreszcie prof.Piskorski przemowil oszolomom od Sediny do rozumu bo jeszcze przez nastepny rok wypisywaliby swoje ZALE ze za publiczne pieniadze nie moga zrealizowac swojej ZACHCIANKI."

                    ja tego nie napisalem.
                    • Gość: kiełbaska Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.11, 16:56
                      No, tak "oszołom" ma jednoznaczne konotacje. Jednak zawsze jest wyjście, można się starać. Można nie braż co siebie, a nie koniecznie stawać do zwarcia.
                      Czasami jednak nie ma wyjścia.
                      Zawsze mozna zaczekać i drugiego gongu.
                      • Gość: Vlad.H. Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 20.02.11, 21:39
                        Kielbasko... o wlasnie - nie bierz tego co pisze do siebie bo ja przeciez cie lubie.
                        • Gość: grek Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.11, 21:43
                          Ale ty mimo to czujesz się Vlad obrażony i rzucasz klątwami. Po co? Wyluzuj się? To do nikąd nie prowadzi. Zachowujesz się dokładnie jak zadymiarze.
                          • Gość: Vlad.H. Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 21.02.11, 07:56
                            lol

                            ale co cie to |<|_|.-\|/4 obchodzi? ja nie rozumiem ze sie do mnie |>.-2\-/|>13.-d4|_4(13 bo w mym oku slomke widzicie ale jak z waszego oka sterczy belka to jest git - napisz chlopie o co ci chodzi a nie wyjezdzasz mi z jakas tandeta i probujesz grac na emocjach jak tobie mowi twoja zona gdy mowi ze ci dupy nie da bo smieci nie wyniosles.
                  • Gość: grek Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.11, 21:26
                    Trafiłeś w sedno kiełbasko. Na forach przeważają obrażeni. Teraz taka moda na ofiary, nawet Wlad H czuje się ofiarą, choć żyje sobie dobrze pod holenderskim niebiem, do kraju zasyłając tylko klątwy i nienawiść.
                    • Gość: Vlad.H. Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 20.02.11, 21:41
                      Vlada nie tak latwo obrazic ale Vlada irytuje tandetna propaganda uprawiana przez tych co sami nie tacy super jak im sie wydaje.
                      • Gość: grek Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.11, 21:45
                        Ładnie to napisałeś, ale rzeczywistoś twych postów bywa inna zbyt często. Życzę ci zdrowia, także psychicznego, bo po co się zużywać niepotrzebnie?
                        • Gość: Vlad.H. Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 21.02.11, 08:06
                          "Ta wypowiedz i tak nie spowoduje, że staniesz się teofonią eschatologiczną, ożywiającą intencjonalność moich przeżyć zewnętrznych i wewnętrznych."
                • Gość: do vlada Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.dynamic.chello.pl 21.02.11, 13:05
                  Jak cię ktoś uderzy, nastaw drugi policzek.... Ha, ha...
                  • Gość: Vlad.H. Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 21.02.11, 20:03
                    ja nie jestem katolikiem a z chrzescijanstwem tak na bakier jestem, ogolnie mierzi mnie kanibalizm rytualny uprawiany w chrzescjianstwie, skladanie ofiar z ludzi, cala ta zydowska hucpa.

                    wiec nie dla Vlada
                    • swarozyc Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og 21.02.11, 20:20
                      żeś się uczepił tych rytuałów katolickich..
                      Katolicyzm jest destrukcyjny nie (tylko) przez głupotę owych obrzędów, a przez chorą, nihilistyczną treść którą niesie..
                      toporzel.republika.pl/teksty/chrzescf.html
                      • Gość: Vlad.H. Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 21.02.11, 23:59
                        jakos tak brzydzi mnie wizja zajadacych sie cialem czlowieka i popijajacych to krwia tegoz czlowieka, co gorszatego czlowieka zamordowano w okrutny sposob bo taki sposob na odkupienie wyimaginowanych grzechow wybral sobie jego ojciec i stworca - skoro ojciec i stworca jest wszechmogacy i wszechwiedzacy to grzech nie jest zaskoczeniem a raczej intencjonalnym dzialaniem...wiec ofiara to mord i to brutalny i kompeltnie nieuzasadniony.
                      • Gość: gienek Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.11, 00:54
                        Co do nihilistycznej treści chrześcijaństwa można by jednak dyskutować. Sam bym się z taką tezą nie zgodził. Dzięki pojęciu "wolnej woli" możesz dzisiaj siedzieć przed ekranem i pisać, co ci się rzewnie chce, nawet w kraju chrześcijańskim
                        • Gość: Vlad.H. Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 22.02.11, 07:50
                          pojecie wolnej woli to mit - alogiczny i kwestionujacy wszechwiedze i wszechmoc Boga - pomijajac juz prkatyczny aspekt niesitnienia wolnej woli (rodzimy sie zniewoleni ograniczeniami materii i zniewoleni ta materia umieramy) to rowniez tzw wolna wola podwaza wszechwiedze i wszechmoc Boga - jestesmy tylko kukielkami w rekach mistrza i bierzemy swoj udzial w spektaklu ktorego final jest znany a akcja nie a zadnych tajemnic dla rezysera i widza w jednej osobie.
                          • Gość: . Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.11, 10:22
                            bierzemy swoj udzial w spektaklu ktorego final jest znany a
                            > akcja nie a zadnych tajemnic dla rezysera i widza w jednej osobie.

                            Ale dla nas - jakież to ekscytujące!
                            • Gość: ek Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.11, 13:57
                              Co przez to rozumiesz? Nie wszyscy rozumieją twe głębokie wyznanie.
                            • Gość: Vlad.H. Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 22.02.11, 21:10
                              zaryzykuje twierdzenie ze tak samo podekscytowany jest rozdeptywany karaluch... no ale co kto lubi...
                              • Gość: . Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.11, 21:16
                                Gość portalu: Vlad.H. napisał(a):

                                > zaryzykuje twierdzenie ze tak samo podekscytowany jest rozdeptywany karaluch...

                                Jeżeli życie nie jest dla ciebie ekscytujące, to... ....to mi cię po prostu żal...
                                • Gość: Vlad.H. Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 22.02.11, 23:40
                                  ach ta Polska, kraj ludzi tak zatroskanych o klopoty innych, o jakosc ich zycia seksualnego, o zycie rodzinne, wszyscy tacy troskliwi i do tego chetnie bija sie w piersi za cudze grzechy, przepraszaja w nie swoim imieniu - no po prostu tak sie poswiecaja ze sami h... z tego zycia maja...
                                  • Gość: . Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.11, 01:14
                                    Gość portalu: Vlad.H. napisał(a):

                                    > ach ta Polska, kraj ludzi tak zatroskanych o klopoty innych

                                    To jeszcze nic - najśmieszniejszy jest ateista, piszący "jestesmy tylko kukielkami w rekach mistrza i bierzemy swoj udzial w spektaklu ktorego final jest znany a akcja nie a zadnych tajemnic dla rezysera i widza w jednej osobie". To dopiero odpał!
                                    • Gość: Vlad.H. Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 23.02.11, 21:28
                                      pewnie "ateista" mial na mysli nie skodyfikowany i dosc mglisty system tzw "wartosci chrzescijanskich" ktory uzywany jest jako wykladnia obowiazujacego prawa - mozna tez zalozyc ze jakkolwiek ow "ateista" uzywa jezyka przynaleznego wierzacym to robi to jedynie by wykazac nielogicznosci irracjonalnosc zalozen roznych sytemow wiar...
                                      no ale do kogo ja to pisze - pewnie znow sie ktos przypie... ze postawilem w zlym miejscu rzecineke albo nie postawilem go wcale.
                                  • Gość: rozczarowany Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.11, 10:52
                                    Nie zauważyłeś Vlad, że z ciebie zakpiono. Oj, nerwy już mocno zużyte.
                                    • Gość: Vlad.H. Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 23.02.11, 21:30
                                      jesli (a raczej mi sie nie wydaje) to kazdy ma prawo do chwili slabosci - no ale na ile widze trend myslowy . to raczej nie byla to kpina
                                      • Gość: . Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.11, 00:22
                                        1. Twierdzisz, że wierzący w Boga (w którego istnienie ty nie wierzysz) są kukiełkami w ręku swojego Stwórcy.
                                        2. Ja twierdzę, że nawet, gdyby tak było, życie nie staje się przez to mniej ekscytujące - "kukiełki" nie znają swego losu, więc nawet, jeśli zna go Demiurg, nic to nie zmienia w ich percepcji świata.
                                        3. Dorosły człowiek zna proces dojrzewania, wie, jak on przebiega - czy z tego powodu jego dziecko w wieku lat 6 będzie też wiedziało, jak się to dokonuje, będzie znało odczucie burzy hormonów, odczuwało orgazm itd.? A gdy już zacznie dojrzewać - czy dlatego, że jego ojciec już to zna, będzie odczuwać to jako mniej ekscytujące wrażenia (pierwsza miłość, pożądanie, gwałtowny przybór siły, intensywniejsze odczuwanie zapachów i dotyku itd.)?
                                        4. Gdy ktoś kpi z ciebie, to się obrażasz, że to "za przecinki"... Ty za to drwisz bez logiki, ładu i składu z rzeczy, o których nie tylko nie masz pojęcia, ale wręcz je alogicznie przekręcasz... Co do wolnej woli - ile rozpraw teologicznych na temat przeczytałeś, że mądrzysz się, jakbyś zjadł wszystkie rozumy? "O niewolnej woli" Lutra? Erazma z Rotterdamu? Ojców Kościoła? Powtarzam raz jeszcze: co ma wszechwiedza Boga wspólnego z tym, że życie ludzkie jest ekscytującą przygodą dla ludzi, przeżywających je po raz pierwszy i jedyny w trakcie swojej ziemskiej egzystencji?
                                        • Gość: Vlad.H. Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 24.02.11, 08:57
                                          > 4. Gdy ktoś kpi z ciebie, to się obrażasz, że to "za przecinki"... Ty za to drw
                                          > isz bez logiki, ładu i składu z rzeczy, o których nie tylko nie masz pojęcia, a
                                          > le wręcz je alogicznie przekręcasz... Co do wolnej woli - ile rozpraw teologicz
                                          > nych na temat przeczytałeś, że mądrzysz się, jakbyś zjadł wszystkie rozumy? "O
                                          > niewolnej woli" Lutra? Erazma z Rotterdamu? Ojców Kościoła? Powtarzam raz jeszc
                                          > ze: co ma wszechwiedza Boga wspólnego z tym, że życie ludzkie jest ekscytującą
                                          > przygodą dla ludzi, przeżywających je po raz pierwszy i jedyny w trakcie swojej
                                          > ziemskiej egzystencji?

                                          Jesli ja drwie bez logiki i skladu (to twoja subiektywna ocena) z rzeczy alogicznych i irracjonalnych (to akurat jest latwe do wykazania - Tertulian chociazby) to czy to oznacza ze rzeczy te przestaja byc alogiczne i irracjonalne?

                                          Co do wolnej woli - zaden z ojcow kosciola (zaden!) nie jest w stanie wykazac istnienie wolnej woli w sposob obiektywny, nie budzacy watpliwosci, zgodny z przyjetymi w nauce standardami. Czy ilosc rozpraw na ten temat przeklada sie na jakosc argumentow? Czy moze w naboznym rozmodleniu, z rozdziawionymi ustami, zdajac sie na autorytety klasy (wspomniany Luter, Erazm z Roterdamu itp tu dluga lista wybitnych i mniej wybitnych a takze bandy kopistow i nasladowcow) powoduje ze jest to rodzaj prawdy absolutnej ktora po prostu istnieje i emanuje i jako taka nie podlega ocenie? krytyce?
                                          Ile rozpraw teologicznych przeczytal Erazm z Roterdamu, a ile rozpraw teologicznych przeczytali pierwsi ojcowie kosciola? kto napisal pierwsza rozprawe teologiczna? i kogo przeczytal ten ktory napisal pierwsza rozprawe teologiczna skoro byl pierwszy?
                                          (to wazne pytania bo z pierwszenstwa i ilosci przeczytanych prac czynisz argument w dyskusji - ba ty wywodzisz z tego prawo do myslenia i uczestniczenia w dyskusji)
                                          Ja rozumiem ze obecna nauka w duzej czesci sprowadza sie do detych analiz cudzej pracy ale to nie oznacza ze jedynie czytacze ojcow kosciola uprawnieni sa do wypowiadania i zajmowania sie pojeciami w stylu wolna wola (zwlaszcza ze raczej nie zajmuja sie oni pojeciem wolnej woli bo pojecie to jest juz zdefiniowane i okreslone przez przedpiscow ktorych oni jedynie cytuja i po raz enty reinterpretuja bez interpretacji).

                                          Ekscytacja...
                                          Jak mi sie wydaje odpowiedzialem juz na to pytanie - rozdeptywany karaluch jest nie mniej podekscytowany zyciem... Jesli ci odpowiadaja reguly tej gry to jest to wylacznie twoj wybor - nie probuj z tego czynic prawdy uniwersalnej zwlaszcza ze nie potrafisz wykazac niczego co uwiarygadnia koncepcje wolnej woli o ktorej piszesz (mozesz jedynie cytowac innych ze wszystkimi bledami jako poczynili probujac wykazac z gory zalozona teze - teza o wolnej woli jest sprawa wiary).

                                          A i nie obrazam sie (skad ten pomysl ze sie obrazam? to taki pomysl na dezawuwowanie oponenta - dorabianie mu "pupy"?) o przecinki - pisalem jedynie o klasie argumentow uzywanych w dyskusji (interpunkcja itp).

                                          za moim ulubionym teologiem Tertulianem:
                                          "
                                          Natus est Dei Filius, non pudet, quia pudendum est;
                                          et mortuus est Dei Filius, prorsus credibile est, quia ineptum est;
                                          et sepultus resurrexit, certum est, quia impossibile."
                                          — (De Carne Christi V, 4)
                                          • Gość: z międzyzdrojów Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.11, 21:36
                                            Niezwykle to uczone się zdaje, ale to naprawdę nie miejsce na tego typu polemiki. Niemniej gratuluję
                      • Gość: czy-telniczka Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 21:32
                        Nie jest historią - dlatego tu zainteresowanie.
                        Dla mnie - to jak powtórka z wiedzy nabytej z ..? i życia.
                        Tu moja uwaga kopia - jako nadal "dyskusyjny wątek" bez odpowiedzi.

                        "Dorobek kultury jest każdorazowo zdobyciem pozycji, z której nasza wyobraźnia twórcza widzi dystans do dalszego skoku. Obiektywne wytwory są czymś organicznie jednym, gdyż zawierają w sobie związaną energię ładu naturalnego.

                        To, co nazwaliśmy geniuszem tworzycielskim w naturze człowieka, nie jest czymś nieuchwytnym. Całą naszą osobowość biofizyczną jakby przenika wpływ organu specjalnego, kierujący wszystkich ku naszemu posłannictwu kulturowemu.

                        Nie mają tego organu zwierzęta. Dlatego też nazwać go można organem człowieczego posłannictwa albo organem geniuszu człowieczego. Nie jest on organem biomorfologicznym, ale służy mu cały nasz aparat fizjologiczny.

                        Chcemy przez to powiedzieć, że doznanie naszego posłannictwa jest wynikiem przebiegu fizjologii - obiegu krwi, pracy gruczołów itp.
                        Nieuchwytny jakiś narząd w naszym organizmie biofizycznym przemienia normalny tok procesów tej fizjologii w dyspozycje tworzycielskie.
                        Dlatego mówimy o organie geniuszu człowieczego.
                        Do dyspozycji tego geniuszu człowieczego stoją następnie pierwiastkowe zdolności realizacyjne - intelekt, intuicja, wyobraźnia, ręka ludzka, zdolność do wszechstronnej pracy.

                        Dzięki geniuszowi człowieczemu byt i życie są doznawane przez nas w specyficzny sposób. Polega on na odczuwaniu organicznej jedności świata, rysującej się jako zespół jednorodnych sił, ewoluującej ku jakimś wyższym formom.

                        Przyjęła się dla tego sposobu odczuwania świata nazwa panteizmu ewolucyjnego. Według tego panteizmu świat znajduje się w ciągłej ewolucji, obejmującej każdego człowieka i każdy element jego osobowości. A w ślad za tym idzie wola pełni życia, polegającej na świadomym i aktywnym udziale naszego "ja" w tej ogólnej ewolucji.

                        Szczęście to najwyższy wkład osobowy w tę ewolucyjną całość. Skoro chcemy wzmóc bieg ewolucji świata, musimy przytaknąć temu wszystkiemu, co nam pozwala na intensyfikację ewolucji: pragniemy wówczas narzędzi i środków przyśpieszenia biegu ewolucji na dostępnym dla nas odcinku. Jest to wola mocy.

                        Wola mocy to dążenie do posiadania narzędzi oddziaływania na byt - władzy, wiedzy, bogactwa itd.
                        Napór geniuszu człowieczego w naszej świadomości odczuwamy więc jako:
                        a) panteizm, b) wolę pełni życia i c) wolę mocy.

                        Napór ten dąży do stania się właściwą treścią życia ludzkiego. Kiedy to się może ziścić? Wtenczas, gdy uda się pokonać pierwotną bezwładność świata, narzucając mu intensywny rytm przeistoczeń, który nazwać by można ewolucją tworzycielską świata. Chodzi więc o to, by ją wyzwolić. Nie jest to prosta sprawa.

                        Ewolucja tworzycielska świata nie przybrała jeszcze tempa, które odpowiadałoby intensywności chceń tętniących w piersi ludzkiej dzięki pracy organu geniuszu człowieczego. Interesującą więc będzie rzeczą spojrzeć na nią od tej strony.

                        W takim ujęciu świat jest wolą kosmiczną, dążącą do osiągnięcia coraz bardziej złożonych i doskonalszych form. Spojrzawszy wstecz widzimy kolejne wcielenia tej kosmicznej woli: układy planetarne, świat minerałów, materię żywą.

                        Co do materii martwej, wiemy, że ulega ona prawu wzrostu entropii.
                        Znaczy to, że energia jako substancja materii nieubłaganie wydziela się w przestrzeń.

                        Inaczej materia żywa. Ewolucja jej podąża we wręcz przeciwnym kierunku.
                        Skupia ona energię. Każdy gatunek żywiołowo dąży do wchłonięcia przez swoje ciało największej ilości energii. Natura, powoławszy życie, usiłowała dojść do jakichś wyników rozwijając coraz sprawniejsze gatunki, dając im na pożarcie gatunki niższe. Tak więc od bakterii, roślin, poprzez gady, ryby, ptaki toczyła się ewolucja ku ssakom, u kresu której widzimy człowieka.

                        Człowiek biologicznie należy do świata zwierząt. W podobny sposób mnoży się, odżywia, umiera. W sferze biologicznej ulega tym samym prawom.

                        Zastanówmy się na chwilę, co stanowi istotę tych praw. Wola nieograniczonego rozrostu biologicznego kulminuje w podświadomym pragnieniu warunków, które mu sprzyjają. Pełnia tych warunków oznacza "szczęście fizjologiczne", którym oddycha cały świat żyjący.

                        Ale temu przeciwstawiają się twarde prawa braku przestrzeni życiowej, z którego wyrosła walka o byt, gwałcąca brutalnie szczęście fizjologiczne. Pomiędzy tymi wyłączającymi się płaszczyznami stłoczone jest życie biologiczne. Każdy twór żywy nosi w sobie tęsknotę do szczęścia fizjologicznego, z którym wiąże się wolność przejawienia się jego dążeń do rozrostu biologicznego.

                        Z drugiej strony niedostatek żywności, ciepła, światła, przestrzeni dławi go nieznośnym ciężarem, zaakcentowanym pożeraniem się gatunków w postaci nawarstwień drapieżców. W tym samym kręgu mieści się człowiek i w ten sam sposób odczuwa dławiące przeciwieństwo pomiędzy pociągiem do szczęścia fizjologicznego a prawami walki o byt.

                        Lecz człowiek to nie tylko istota biologiczna. Jest głęboko dualistyczny, gdyż posiada powołanie do budowania kultury jako nowej formy energii w świecie.
                        To go wynosi ponad świat zwierzęcy.

                        -------
        • swarozyc Re: Wokół Sediny. Szczecina gonitwa za własnym og 20.02.11, 12:13
          Gość portalu: Vlad.H. napisał(a):
          milosnika masowych wiecy co zawsze chcial byc aktorem?
          ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
          lubil tez kajakiem plywac po Drawie..
    • lojalista przelewanie z pustego w próżne 20.02.11, 19:06
      w dyskusjach na tym forum przywoływane są przykłady pomników w innych miastach... nie podaje się jednak żadnych szczegółów więc nie wiadomo czy pomniki np. w bydgoszczy i gorzowie są zabytkami wpisanymi do rejestru, według jakich źródeł/zasad je odbudowano, czy to są kopie odlane z oryginalnych form... czy może artystyczne interpretacje współczesnych artystów... za czyje pieniądze je postawiono... wiele innych okoliczności powstania tamtych pomników nie są znane dyskutantom... ja wiem, że każda sytuacja w konserwacji zabytków jest inna... wiem też że ludzi pokroju tych z forum sediny, skajskrajpercośtam, flołtingcośtam, itp. nie przekonają żadne argumenty, bo oni nie są zainteresowani wynikami dyskusji nie po swojej myśli... dyskutować tak, szczególnie nie na temat i koniecznie odwracając kota ogonem żeby tylko wyszło na ich... oni chcą, za każdą cenę, po trupach, zrobić swoje i to jest ich jedyna misja... nic więcej się nie liczy... to co się dzieje w sprawie odbudowy jednego z wielu szczecińskich obiektów zabytkowych (z których każdy jest jedyny i niepowtarzalny) już dawno nie ma nic wspólnego z rozsądkiem, ani chęcią dojścia do jakiejś wspólnej konkluzji opartej na opiniach zawodowców i przepisach... to jest hermetycznie zamknięty światek kierujący się swoimi zasadami... a inne zabytki niszczeją...
      • Gość: . Re: przelewanie z pustego w próżne IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.11, 19:16
        > a inne zabytki niszczeją...

        A kto zakazuje ich renowacji? Sedina? Przecież podobno nigdy nie było takiej bogini...
        • Gość: grek Re: przelewanie z pustego w próżne IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.11, 21:36
          Zdaje mi się, że cała para idzie w Sedinę, więc inne rzeczy się zaniedbuje. Gdyby skupić się na sprawach teraz najważniejszych, uchronić je przed zniszczeniem, to pewnie by się na koniec i w sprawie Sediny udało dojść do kompromisu. Tymczasem tzw. sediniacy idą na całego, kopią i gryzą przeciwników, wyzywają (nawet profesorowie, jak widać z czytelnej aluzji u Piskorskiego). Na boga, tak nie moża. Tak się nie dyskutuje. Tak się nie dojdzie nigdy do niczego. Mi tam wszystko jedno, czy będzie ta peirsiasta babka królować na Tobruku czy nie. Gdy wróci to, co by nie mówić, będzie to świadectwo, że nas po przeszło stu latach nie stać nadal na nic własnego, oryginalnego. To będzie dla mnie symbol klęski polskiego Szczecina. Narodowcem nie jestem. Narody mi dyndają, ale inaczej restauracji Sediny odczytać się nie da. W jakiejś mierze będzie to zresztą najprawdziwsza prawda. Jakie było to miasto, to było, pewnie rozpite i robotnicze (jak pisze profesor nie po raz pierwszy), ale jednak próbowało, cokolwiek próbowało. A potem już tylko zniszczenia, po 89 r. zas syf, kiła i mogiła. Z kadencji na kadencję gorzej. Aż przykro patrzeć. Nie udaję Greka, wiem ze sam jestem współwinien, gdyż wybierałem, ale z kogo, na boga, z kogo. Nie mamy kogo wybierać. Kogo nam te partie proponują, kogo... Już i Dzięgę bym chyba wolał, choć fundamentalista, ale pewnie ma jakieś poglądy, nie myśli (chyba!) tylko o korycie...
          • Gość: anetah Re: przelewanie z pustego w próżne IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.11, 23:34
            Trudno się nie podpisać pod twoją opinią. Syf totalny, szczególnie w dziedninie planowania i organizacji ale jak z tego wyjść, oto jest pytanie. Na pewno nie niszcząc to nieliczne, co mamy. Więc może o to wpierw zadbajmy!
            • Gość: Wymiotujący w ryje abcdefg... IP: *.pl 21.02.11, 08:51
              calkowicie w dupie mam ten temat chcialem napisac tylko 101 post
          • Gość: Off Re: przelewanie z pustego w próżne IP: *.szczecin.mm.pl 21.02.11, 13:24
            Jakie było to miasto, to było, pewnie rozpite i robotnicze (jak pisze
            > profesor nie po raz pierwszy), ale jednak próbowało, cokolwiek próbowało.

            Skoro ówczesny Szczecin był "rozpity", to ten dzisiejszy drga w amoku delirium.
            • Gość: historyk Re: przelewanie z pustego w próżne IP: *.dynamic.chello.pl 21.02.11, 15:49
              Oj, musisz być młody i nie wiesz, jak się piło jeszcze sto, a nawet pięćdziesiąt lat temu, szczególnie w nigdy nie trzeźwiejących dzielnicach robotniczych. Przeczytaj historię pijaństwa, albo chociaż trochę o autentycznej historii Szczecina w XIX i pierwszej połowie XX w. Znajdziesz co nieco choćby u prof. Włodarczyka i w wielkich tomach dziejów Szczecina. Na tym tle dzisiejszy Szczecin jest trzeźwy.
    • Gość: stary.telewizor Sedina jak Smoleńsk! To się już ulewa! IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.11, 16:20
      Panie Profesorze, lubię Pana także za talent i nerw polemiczny i za to, że łamie Pan ponurą tradycję milczkowatych, zapyziałych, zaściankowych szczecińskich luminarzy, niemal w całej swej, zastygłej w lenistwie, masie.
      Pozdrawiam!
      • Gość: kwas Re: Sedina jak Smoleńsk! To się już ulewa! IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.11, 01:44
        profesor dolewa kwasu do szczecińskich dyskusji, to prawda stary telewizorze. zachowuje własne stanowisko niezaleznie od partyjnego układu, stąd jego wartość, jakże nieszczecińska, gdzie tylko się wszystko kalkuluje. bez niego byłoby po prostu nudno.
    • lojalista podziały... 24.02.11, 18:10
      podział na zwolenników i przeciwników pomnika sediny jest sztuczny... nie ma czegoś takiego, tak samo, jak nie ma "pomnika sediny"... to są pojęcia pr-owe wymyślone przez ludzi, którzy działają na rzecz powrotu rzeźby manzla na cokół za wszelka cenę, wbrew przepisom, zdrowemu rozsądkowi, woli większości forumowiczów i, sądząc z lektury innych źródeł poruszających ten temat, woli większości szczecinian... jeżeli jest jakiś podział, to - przykładowo - na rozsądnych i nierozsądnych... tak samo nie ma przecież pomnika sediny... jest fontanna manzla... nikt nigdy i nigdzie nie postawił pomnika sedinie... bo niby komu i za co?... jeżeli ktoś nazywa tę fontannę pomnikiem, to jest to pomnik wiadomego wydarzenia historycznego, a nie sediny... argumenty przeciw kopiowaniu czegokolwiek są oczywiste, a w konserwacji zabytków kwestie dopuszczalności rekonstrukcji są dość szczegółowo zdefiniowane... trzeba tylko chcieć je zauważyć...
      • Gość: herbert Re: podziały... IP: *.ih.univ.szczecin.pl 24.02.11, 19:05
        Pomnika nie ma, to fakt, ale podział na zwolenników i przeciwników jego odbudowy jest, to też fakt
    • Gość: Aga Z Liskowacki śladem Piskorskiego IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 20:12
      W świątecznym Kuriersze z 25.02. duży artykuł pisze na podobny temat Artur Daniel Liskowacki. Nie przypadkiem idzie śladem Piskorskiego. I argumentuje równie spokojnie. Gdzie są więc ci zwolennicy odbudowy Sediny, którzy istotnie mają coś do powiedzenia, a nie do pokrzyczenia?
      • Gość: Off Re: Liskowacki śladem Piskorskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 21:02
        Gdzie są więc ci zwolennicy odbudowy Sediny, którzy istotnie mają co
        > ś do powiedzenia, a nie do pokrzyczenia?

        Przyłożyli rękę do czoła w wymownym geście.
        • Gość: student Re: Liskowacki śladem Piskorskiego IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.11, 17:47
          Co robią zwolennicy Sediny to robią, ich sprawa i sprawa ich gustu. Ale to, że spośrów wszystkich obecnych w tej chwili na stronie Gazety artykułów na temat Sediny, tylko Piskorski wie, o czym pisze, to nie ulega wątpliwości. Jestem wprawdzie bliższy Sedinie niż on, ale trudno nie widzieć różnicy między biciem piany a pisaniem. Gdyby "sedińczycy" potrafili pisać, może by kogoś przekonali, a tymczasem tylko odpychają bzdurami albo powierzchownością. Przecież nie stanowią one rzeczowej polemiki z profesorem, tylko wywody nie na temat. Zabawny jest Marchewka, który pisze o tym, że Niemców się nie boi. Pewnie się nie boi dzięki temu, że Piskorski, na którego wykładach też siedział, uczył go, że nie ma potrzeby się bać. Tylko co to ma wspólnego z problemem Sediny? W ten sposób to proszę uprawiać polemiki z prof. Białeckim i paru innymi oryginałami.
        • Gość: lola Re: Liskowacki śladem Piskorskiego IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.11, 20:00
          Dają do zrozumienia, że sami mają fioła? Nie dziwiłbym się, ale to oznaczałoby, że są wobec siebie krytyczni, a raczej nie są. Wieć pewnie zamknęli oczy i uszy na krytykę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka