defetysta13
18.07.12, 18:35
To typowe dla Soski - rok temu w lipcu zrobił wrzutkę z uchwałą dot. odpłatności za przedszkola, strzelił bubla w wakacje, licząc, że się nikt nie zorientuje. W zimie tego roku, rzucił hasło restrukturyzacji przedszkoli, likwidacji szkół - po czym zniknął. Teraz kazał przygotować arkusze, narobił bałaganu, ludziom popsuł wakacje (bo nie wiedzą, czy będą zwolnieni czy ich etaty zredukowane) i znów zniknął. A prezydent Krzystek nadal nie widzi problemu, że twarde dane, przygotowane przez sam Wydział Oświaty na zlecenie Soski to zupełnie inna skala zwolnień niż głośno twierdził to Soska. Nie mają obaj nawet odwagi stanąć przed ludźmi i powiedzieć im prawdy. Soska radnym wrzucał zmanipulowane, przekłamane dane. Ale PK stoi twardo za nim murem, twierdząc że to emocje, a nie dowody i twarde dane statystyczne. I jeszcze bezczelnie i cynicznie dziękuje za "troskę o miasto." Żenada roku.