zz1026 zabolalo importerow ze ktos im wytknal ich bledy? 25.11.12, 17:01 sorry ale gleboko mrozone ryby trafiaja do sklepu nawet kilka miesiecy od polowu takie to k...a swieze skoro to takie super swierze to czemu lepiej smakuje ryba kupiona z kutra od tej ze gleboko mrozonej ze sklepu? oczywisice te ich mrozenie pomaga wydluzyc swiezosc ryby ale to nie taka sama swiezosc jak swiezo zlowionej ryby to jest zupelnie jakz jablkami . kiedys za mlodu pracowalem przy zbiorze jablek jablka swiezo zerwane byly przyszne a sok z nich wrecz sciekal te same jablka w sklepie to sa jablka ktore kilka miesiecy lezaly w chlodni z malym dostepem tlenu aby sie nie psuly i tak sobie leza kilka miesiecy i mimo ze swiezosc jest taka smakjest calkiem inny zamist splywaacegho soku po kazdym gryzie jadlem jakis styropian o posmaku jablka tkaimi jakblkami z pola mozna bylo ugasic pragnienie tymi z super chlodni juz nie to tyle jesli chodzi o walory smakowe produktu swiezego z tym ktory lezal niewiadomo ile niewiadomo gdzie Odpowiedz Link Zgłoś
sonia_siemionowna Gessler zachowuje się jak ignorantka 25.11.12, 17:01 Każdy, kto choć trochę interesuje się zdrową żywnością wie, że najzdrowsze są właśnie ryby mrożone na statku-przetwórni! Ryby patroszy się i filetuje bezpośrednio po złowieniu i natychmiast zamraża, co powoduje zachowanie wartości odżywczych bez konieczności chemicznego konserwowania! Podobnie rzecz ma się z mrożonymi warzywami i owocami - naukowcy radzą, żeby poza sezonem jeść mrożonki, bo te sporządzane są często tuż po zebraniu plonów. Natomiast papryka albo pomidory wiezione do nas przez pół świata są po wielokroć pryskane świństwami, żeby dotarły świeże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: butapren Re: Gessler zachowuje się jak ignorantka? IP: *.hsd1.tn.comcast.net 25.11.12, 18:18 Każdy, kto choć trochę interesuje się zdrową żywnością wie, że najzdrowsze są w > łaśnie ryby mrożone na statku-przetwórni! =========================================================== Rozmawialem kiedys z Wlochami i z Grekami, i oni twierdzili co innego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikołaj Re: Gessler zachowuje się jak ignorantka? IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.12, 18:20 Bo u nich swięta Wielkiej Nocy są ważniejsze od świąt Bożego Narodzenia, u nas odwrotnie, ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
amorvertical Gazeto!! Litości!! Jeden dzień bez tego pasztetu 25.11.12, 17:03 wulgarnego, tłustego, chamskiego, nie znającego się na kuchni! Ile można lansować to czupiradło? Jakiś deal macie z TVNem? Do wyrzygania już z tą panią. Dzień w dzień. Niedługo zafunduje nam relację z wizyty u proktologa wraz z obfitym serwisem fotograficznym. Dajcie już sobie siana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dumny Wolak Re: Gazeto!! Litości!! Jeden dzień bez tego paszt IP: *.182.69.12.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.11.12, 09:29 Agora nigdy by nie poszła na układ z TVN, bo tam same mośki :) Odpowiedz Link Zgłoś
gandan-10 "Pani Gessler niesłusznie postponuje ryby mrożo... 25.11.12, 17:08 Bardzo prosze,dlaczego pani w tym kraju uzywa pani nazwiska Gessler,jest pani typowa nacja wschodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stugots Re: "Pani Gessler niesłusznie postponuje ryby mro IP: *.polskieradio.pl 26.11.12, 09:28 A po polsku mógłbyś jeszcze raz napisać o co Ci chodziło? Odpowiedz Link Zgłoś
mniklasp "Pani Gessler niesłusznie postponuje ryby mrożo... 25.11.12, 17:13 Gessler sie skompromitowala jak szef i znawca potraw. Nie istnieje w obrocie handlowym rybami pojecia ryba swieza czyli w jej pojeciu ryba prosto z wody. Kazda jest albo zamrozona, najczesciej do minus 40 C. Ten facet ma racje.Np tunczyki na sushi ktore sa lowione w oceanie, sa w calosci skladowane i mrozone w lodzie. taka ryba nazywa sie swieza. Ryby ktore sa drugi raz mrozone nie nazywamy "swieze". Mrozone ryby sa lepsze jakosciowo i smakowo niz te prosto z wody dzieki nowym technikom zamrazania podczas ktorych male kryzsztalki lodu w miesie ograniczaja absorpcje wody. Im nizsza temperatura zamorozenia tym lepiej. Poza tym nie mam pojecia wiecej o rybach z wyjatkiem ze je jem. Odpowiedz Link Zgłoś
leveller "Pani Gessler niesłusznie postponuje ryby mrożo... 25.11.12, 17:15 Primo - pytanie postawione przez gazetę jest jak zwykle głupie - nie zgadzam się z Gesller, wiadomo że każda rzecz zamrożona nie będzie smakować jak świeża, a ryba n ajlepsza prosto z haczyka! Secundo - durna baba, która niw ma bladego pojęcia o hodowli zwierząt użytkowych - już się kiedyś wypowiadała o rynku mięsnym przytaczając fakty z kosmosu i tyle, nie zawracać sobie głowy pudernicą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
now-ko "Pani Gessler niesłusznie postponuje ryby mrożo... 25.11.12, 17:17 Ale Gesslerowa nie mówi, że nie należy w ogóle spożywać ryb, które były zamrożone (prawidłowo). Ona po prostu wchodząc do restauracji, którą ma odmienić uświadamia właścicielom, że aby osiągnąć sukces, należy bazować na tym co jest lokalnie dostępne, bo ludzie nie potrafią wykorzystywać tego, co jest na miejscu i z tego czarować swoje potrawy w menu. Potrawy, które są smaczne, świeże, bo jak się idzie do prawdziwej restauracji to należy wymagać czegoś więcej niż tylko szybko usmażoną rybę z zamrażalnika. To mogę mieć na co dzień w domu. Restauracja to wyjątkowe miejsce, w którym wiem, że czekają na mnie z najlepszym jedzeniem, które zjem w miłej atmosferze i do którego BĘDĘ CHCIAŁ WRACAĆ. Można jej nie lubić za wiele rzeczy (tj. Pani Magdy), ale to co ona usiłuje wbić do głowy "restauratorom" to jest święta prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
puz.on "Pani Gessler niesłusznie postponuje ryby mrożo... 25.11.12, 17:25 Nadmorskie smażalnie zaopatrują się w szczecińskich hurtowniach rybnych a najlepsza morska ryba jest z surfcastingu. Odpowiedz Link Zgłoś
cezar85 "Pani Gessler niesłusznie postponuje ryby mrożo... 25.11.12, 17:34 gesslerowej nie wąchałem, ale po zdjęciach wnoszę, że od ryb i świń ta pani jest autorytetem Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Gdzie czepek? 25.11.12, 17:40 Od tego potrząsania kudłami nad garnkiem można rzygnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
dz1ad3k "Pani Gessler niesłusznie postponuje ryby mrożo... 25.11.12, 17:42 Może by tak w końcu przejrzała na oczy, że nie wszędzie jest warszawska starówka i 100% obłożenia lokalu. Jeśli kupię świeżą rybę i nikt mi jej nie zje to mam ją wyrzucić? Tak to sobie można w domu gdzie sami decydujemy co przyrządzamy. Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert Przykro mi, ale Gessler ma racje 25.11.12, 17:42 Gdyby w restauracji gdzies na polnocy Hiszpanii (kraj Baskow, Kantabria) kelner oznajmil, ze serwuja mrozone ryby, to moglby od razu zamykac lokal. Odpowiedz Link Zgłoś
dz1ad3k Re: Przykro mi, ale Gessler ma racje 25.11.12, 17:45 Tylko ilu Hiszpanów jada poza domem a ilu Polaków? Odpowiedz Link Zgłoś
now-ko Re: Przykro mi, ale Gessler ma racje 25.11.12, 17:58 Tylko tam jest o wiele więcej restauracji. U nas panuje mentalność typu maksymalny zarobek, przy minimalnym wysiłku. Tylko liczymy kaskę. A żeby mieć dobrą restaurację trzeba oddać jej serce i przy tym mieć łeb na karku. Fakt, że klientela jest specyficzna, że jak widzi coś droższego o dwa złote, to od razu lepiej. Nikt nie patrzy na jakość, ale to powoli się zmienia. Odnośnie ilości kupowanych ryb - kupuj tyle, ile przeciętnie Ci schodzi. To co się zepsuje trzeba wyrzucić, albo inaczej zagospodarować (samemu zjeść). Klient bardziej zrozumie to, że czegoś już dziś nie ma niż to, że da mu się coś innego, niż to do czego jest przyzwyczajony w tej knajpie. Ale nie, wizja doraźnego zysku przesłania wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
now-ko Re: Przykro mi, ale Gessler ma racje 25.11.12, 17:59 Sprostowanie: jak widzi coś tańszego o dwa zł, to lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SF Re: Przykro mi, ale Gessler ma racje IP: *.net-serwis.pl 25.11.12, 18:13 No dobrze, to nad morzem, co złowią to za kilka godzin może być na stole. Ale jak to na przykład wygląda we Wiedniu? Odpowiedz Link Zgłoś
automaniana Re: Przykro mi, ale Gessler ma racje 25.11.12, 18:35 leci mi snobstwem hiszpania to żaden wzór jeśli chodzi o kulinaria wiem, ze słowa "barcelona" "owoce morza" i "dobre wino" to ulubione zwroty ze słownika czytelników harlequinów i tzw. "aspirującej biedoty" Ale daleki zachód to już przeszłość - i to średniowieczna. Hiszpania to biedny, zacofany i pełen roszczeniowych nierobów kraj Elegancja i dobry smak to teraz Rosja, Polska, Czechy czy Węgry. A dobre jedzenie i "dobre wino" to Bałkany, Mołdawia i Ruminia. Ksztusz się ze śmiechu kiedy słyszę tyrady "znawców" o francuskim, najlepszym winie - podczas gdy w każdej mołdawskiej albo rumuńskiej zagrodzie robią coś o wiele lepszego, czego gross "ekspertów" nie próbowało Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert Re: Przykro mi, ale Gessler ma racje 25.11.12, 22:52 Prosze cie, akurat pol mojej rodziny pochodzi z polnocy Hiszpanii, wiec wiem o czym pisze. Za to twoja wiedza o tym kraju wydaje sie byc wyciagnieta z kiepskiej polskiej gazetki. Wschodnia Europa sie rozwija, nie przecze. Ale w kwestii elegancji czy dobrego smaku wiele wody uplynie w Wisle, zanim Polska dojdzie do poziomu Wloch, Francji czy Hiszpanii. Co do dobrych restauracji, to nawet nie wspomne, bo zal. A co do moldawskiego wina, to gdyby jego jakosc byla tak niesamowita, nie wiem czemu nie trafilo na stoly Japonczykow czy Amerykanow, czy chocby Skandynawow. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok Re: Przykro mi, ale Gessler ma racje 26.11.12, 09:45 Człowieku, bredzisz, nie masz pojęcie o czym piszesz. Kuchnia polska jest znakomita - z jednym wyjątkiem - ryb. W tym zakresie jest uboga i w ogóle beznadziejna. Nawet nie porównuj jej w tym względzie z kuchnią hiszpańską. Ten wątek jest o rybach a nie o bigosie i pierogach. Odpowiedz Link Zgłoś
witoldsadyba "Pani Gessler niesłusznie postponuje ryby mrożo... 25.11.12, 18:05 Gessler ma absolutną rację: ryby swieże, czyli niegdy nie mrożone, są dużo smaczniejsze niż mrożone. Prezes SIR wciska swiadomie i bez żenady KIT. Czy jedliscie mrożone truskawji albo pomidory? To są całkiem inne produkty niż swieże pomidory lub trwuskawki. Tak jest też z rybami. U nas nie tylko klienci ale i sprzedawcy nie wiedzą czy sprzedawana ryba była mrożona czy nie. A tabliczki a krajem pochodzenia przystawiają na chybił trafił bo "Unia tego chce". Wot, takaja kultura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo Re: "Pani Gessler niesłusznie postponuje ryby mro IP: *.szczecin.mm.pl 26.11.12, 08:41 przeczytaj jeszcze, tym razem ze zrozumieniem; prezes nie napisał że ryby mrożone są smaczniejsze, zaprotestował jedynie przeciwko twierdzeniom pani gessler dotyczącym zdrowotności ryby mrożonych, która w programie mówiła że podając rybę mrożoną można kogoś "otruć" ! niestety nie ma pojęcia o czym mówi ! świadomie lub nie (?) wprowadza ludzi w błąd od dłuższego czasu, ale tym razem były to zwyczajne oszczerstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwent czy czytanie kosztuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 18:15 To, że pani MG gada bzdury jest odrębnym zagadnieniem. Klepie co jej ślina na język przyniesie. Podobnie rozgadani inaczej są redaktorzy wszelkiej maści. W jednym i drugim przypadku chodzi o czas antenowy i wierszówkę, a więc pieniądze.Ale , jak mniemam, większość forumowiczów zabierających tu głos ma możliwość zweryfikowania tych bzdur- i tych pochodzących od MG czy redaktorków , a także i tych, pochodzących z powyższych wpisów. Wystarczy trochę poczytać, nawet w internecie, by wyrobić swój pogląd na sprawę. Pojęcie ryba świeża jest zawężone do ryby machającej ogonem. Każda inna jest tylko truchłem, w którym natychmiast po śmierci rozpoczynają się procesy autolizy- inaczej mówiąc rozkładu białek, aż do ich zgnicia. Proces głębokiego mrożenia hamuje autolizę i praktycznie niczego lepszego nie wymyślono. Glazurowanie wymyślono (podpatrzono u Ludów Północy) po to, by do zamrożonej tkanki mięsnej nie dopuszczać powietrza ułatwiającego autolizę. Prawidłowo wykonane glazurowanie polega na jedno, góra dwukrotnym zanurzeniu zamrożonej już ryby na 20 sekund w czystej wodzie o temperaturze 1-2 stopni Celsjusza. Powstaje cienka skorupka lodu, przedłużająca trwałość zamrożonej ryby o ok. 4 miesiące. To co kupujemy w sklepie to efekt niewłaściwego przechowywania ryb mrożonych , najczęściej celowy i przestępczy . Ryby zamrożone specjalnie nawilża się , by warstwa lodu( w cenie ryby) narastała, tak jak narasta szron na produktach w zamrażarce. Pretensje należy kierować do handlowców, a nie przetwórców i rybaków. Zapewniam, że nawet najgrubsza warstwa glazury nie zmienia składu mięsa ryby. Wolumen to pojęcie giełdowe- inaczej mówiąc ilość danego towaru w obrocie handlowym. Pozdrawiam absolwentkę(?) ART i doradzam korepetycje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysztof jarzyna Re: Importerzy ryb przeciwko "Kuchennym rewolucjo IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 19:07 gessler-ale mi autorytet! Odpowiedz Link Zgłoś
5uckmy0ick Słówko od wędkarza... 25.11.12, 19:12 Witajcie. Powiem tak: Jadam szczupaki i dorsze wcześniej mrożone. Jadam też takie, które złowiłem kilka godzin wcześniej i niemal prosto z wody trafiają na talerz. I jest różnica! Każdemu, nawet nie wędkarzom, polecam taki test. Gdy będziecie na wakacjach nad morzem, zjedźcie dorsza w knajpce. Później wybierzcie się na rekreacyjny rejs kutrem do połowu dorsza. Za ok. 200 zł dostaniecie wędkę, przynęty, załoga pomoże wam łowić i oprawić ryby (cały dzień dobrej zabawy z wyżywieniem). Po powrocie do hotelu, wrzućcie dorsza na ruszt (np. w folii z pietruszką). I poczujecie różnicę:) Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
virtuoz83 Proponuję dodanie czwartej opcji w sondażu: 25.11.12, 19:24 "wali mnie to". Odpowiedz Link Zgłoś
costa3500 "Pani Gessler niesłusznie postponuje ryby mrożo... 25.11.12, 19:44 Od czasu w gdy w TVN występuje ten koczkodan i ten jakiś Wojewódzki nie włączam tej stacji. Odpowiedz Link Zgłoś
leon1406 "Pani Gessler niesłusznie postponuje ryby mrożo... 25.11.12, 20:17 Magdzie Gessler nalezy sie najwyzsze odznaczenie panstwowe za walke o zdrowa zywnosc i za kulture jedzenia. Tych debilnych importerow wysylam na Sahare aby sobie mrozone rybki jedli. Ludzie bylem niedawno w Zawoi gdzie jest naturalna hodowla pstragow. Swiezutkie pstragi + na 10 sposobow wyroby na wynos. Pycha ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwent co to jest naturalna hodowla pstrąga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 21:06 Ryby hodowlane karmione są gotowymi paszami. Oto przykładowy skład paszy dla łososia hodowlanego(pasza kanadyjska): świeże mięso łososia (bez ości) - 23% mączka z łososia - 17% mączka ze śledzia - 17% świeże mięso sandacza amerykańskiego (bez ości) - 5% ziemniaki Russet słodkie ziemniaki groch olej z łososia (konserwowany witaminą E) świeże mięso sieji amerykańskiej (bez ości) suszona na słońcu lucerna oraz: świeże mięso flądry, świeże mięso palii amerykańskiej, włókno grochu, suszone organiczne wodorosty, dynia, marchew, szpinak, rzepa, jabłka, żurawiny, owoce świdośliwy, korzeń lukrecji, korzeń arcydzięgla, kozieradka, kwiat nagietka, koper włoski, liście mięty, kwiat rumianku, mniszek lekarski, cząber, rozmaryn, sól morska, witaminy (witamina A, witamina D3, witamina E, niacyna, witamina C, tiamina, ryboflawina, witamina B5, witamina B6, kwas foliowy, biotyna, witamina B12), składniki mineralne (proteinat cynku, proteinat żelaza, proteinat manganu, proteinat miedzi, selen), kultury bakterii Lactobacillus acidophilus, produkty fermentacji bakterii Enterococcus faecium To z oferty handlowej. Tyle,że ja w świeżość ryb stanowiących składnik tej paszy nie wierzę.Nie znajduję sensu karmienia łososia łososiem świeżym , bo to pachnie głupotą. Wierzę natomiast w odpady rybne mrożone , składowane wiele dni , by zapewnić ciągłość produkcji paszy. No więc jak to jest z niebywałym smakiem ryb z naturalnej hodowli, jak one karmione są padliną? W naturze ryby żywią się rybami,ale też żywymi rybami,skorupiakami,mięczakami, wodorostami,owadami. Są też gatunki żywiące się padliną, ale padlina nie stanowi głównego składnika ich pokarmu. Odpowiedz Link Zgłoś
leon1406 Re: co to jest naturalna hodowla pstrąga? 26.11.12, 16:58 Nie jestem hodowca a konsumentem i moge tylko odeslac do wlasciciela. www.pstragi.com/hodowla.html Oczywiscie ze Magda Gessler ma racje , jak ide do restauracji to musze miec rybe swieza ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samiec Re: "Pani Gessler niesłusznie postponuje ryby mro IP: *.szczecin.mm.pl 26.11.12, 08:51 a widziałeś tam świeżą mirunę ? bo ja na przykład pstrąga nie lubię, a już na pewno hodowlanego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rybak Zlota rybka IP: 2.31.0.* 25.11.12, 21:10 Tu nie chodzi o rybe sama w sobie, tylko o glazure, ktorej jest za duzo. Odpowiedz Link Zgłoś
cucurucu "Pani Gessler niesłusznie postponuje ryby mrożo... 25.11.12, 21:46 Jeszcze wroca takie czasy, ze bedziecie zrec obierki po ziemniakach , oblizywac sie i wolac o wiecej. Ryb swiezych im sie zachciewa, co za rozwydrzone towarzystwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Don Pedro Re: Importerzy ryb przeciwko "Kuchennym rewolucjo IP: *.ip.netia.com.pl 25.11.12, 21:52 Najgorsza deska wędlin w życiu - w Gesslerowym "U Fukiera". Naprawdę żenada. DP Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert Jeszcze jedno 25.11.12, 22:54 Hiszpania to nie wzor jesli chodzi o kulinaria...hmmm Spojrz prosze ile z 20 najlepszych restauracji swiata znajduje sie w Hiszpanii i poczytaj o takich panach jak Ferran Adria, Arzak, czy Berasategui. Odpowiedz Link Zgłoś
wari Re: Jeszcze jedno 26.11.12, 00:48 Nie chodzi o kilka elitarnych, najlepszych restauracji w Hiszpanii, ale o średnią krajową. Owszem, ryby przyrządzane nad morzem w Andaluzji pyszne, ale paella w Barcelonie czy na Costa Brava, którą udało mi się zjeść była jak resztki z zupy pomidorowej. Może mialem pecha. Odpowiedz Link Zgłoś
lisa2 "Pani Gessler niesłusznie postponuje ryby mrożo... 26.11.12, 09:19 Gdybym jeszcze ufała sprzedawcom, że to co napisane jest prawdą. Niestety nie wierzę, że glazury jest do 15%, 20% czy 25%. Po stanie tych zamrożonych ryb, czy filetów przychodzi mi do głowy, że ryby są wielokrotnie polewane wodą i zamrażane, aby podnieść ciężar mrożonki. A przecież rozmrożona ryba - choćby częściowo - nie powinna być ponownie zamrażana, a więc raz wyłożona do lady chłodniczej i nie sprzedana, powinna być zniszczona, a nie mieszana z rybami z nowej dostawy. Nie wierzę również, że konkretna ryba pochodzi z tego czy innego akwenu. A co do jakości mrożonej ryby. Po zakupieniu i jej rozmrożeniu - chcę ją ugotować, i co się okazuje, że woda zaczyna się pienić, jakbym wlała do niej jakiś środek do prania - gęsta drobna biała piana. Próbowałam wymieniać tę wodę i ponownie gotować w następnej, czystej - nic z tego - piana powstaje nadal, nieco już mniej, ale jednak. I ja mam to jeść? Chemię? Odpowiedz Link Zgłoś