Dodaj do ulubionych

daleko od morza

01.12.13, 23:29
wydano książkę Wiolety Domosud "8 lat na Atlantyku", bohaterami jej jest Jan Łojko i autorka tej książki. ci co choć trochę interesują się żeglarstwem powinni wiedzieć kim był Łojko. opisana w książce historia to jego ostatnia przygoda żeglarska, wcześniej konstruował i budował jachty. był jednym z pierwszych który zbudował jacht z siatkobetonu. sam to wymyślał, sam budował i wyłącznie za swoje bardzo skromne fundusze. "Ostry" na którym wypłynął na Atlantyk był ostatnim. oryginalna konstrukcja, powinien się znależć w muzeum. niestety do księgarń szczecińskich ta książka nie trafiła. myślałem, że w mieście które ma takie aspiracje morskie jest jakaś księgarnia w której tej tematyce daje się jakieś szanse, nic , jedynie w Księgarni Zamkowej skromna ekspozycja. oczywiście pozostaje internet.
Obserwuj wątek
    • Gość: franek Re: daleko od morza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.13, 22:50
      widziałem Ostrego tuż przed wyjściem na Atlantyk, konstrukcja domorosła, wyposażenie mniej niż skromne, ta wyprawa to było szaleństwo. pokonanie Kanału La Manche tym jachtem było już moim zdaniem wyczynem. książka "8 lat na Atlantyku" opisuje to niezwykłe wydarzenie tyle, że w Szczecinie nie można jej kupić. szkoda, że szczecińscy radni nie mają pojęcia kim był Jan Łojko bo warto uczcić żeglarza który bez możnych protektorów zbudował jacht i odbył nim niesamowity rejs.
      • Gość: ola Re: daleko od morza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.13, 23:10
        miał Szczecin kilku znakomitych żeglarzy lecz oni tym się różnią czy różnili bo wielu już nie ma wśród nas, że większość z nich wypływała na nowoczesnych jachtach, świetnie wyposażonych, otoczeni opieką możnych protektorów w przeciwieństwie do Jana Łojki który był sam. za bardzo skromne własne środki sam zbudował y/s Ostry którego podstawowym wyposażeniem był kompas z starej szalupy, stare mapy, i stary silnik zaburtowy m-ki Wicher. to była przygoda niesamowita, została opisana przez uczestniczkę tej eskapady, podobno wydano ją i można kupić w Gdyni. w Gdyni bo to port morski, tradycje morskie w tym mieście są żywe a Szczecin to jak widać zadupie!
        • Gość: mariner Re: daleko od morza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.13, 15:34
          "Ostry" byl ostatnim jachtem Łojki. Wczesniej zbudowal przynajmniej 2 trimarany w tym jeden z siatkobetonu. Co do moznych protektorow to niestety tak jest ze nowoczesne jachty regatowe kosztuja duzo i bez moznych sponsorow sie po prostu nie da.Z turystyka jest inaczej, Ludek tez plywal na swoim i za swoje.
          • Gość: SromotnikBezwstydn Re:Baaardzoooo daleko od morza... IP: *.static.espol.com.pl 17.12.13, 18:11
            i coraz daaalej !
            Nie ma akcentów morskich w miescie.Nie ma ulic ani placów nazywanych imionami naszych żeglarzy. Acha, dziś wyczytałem, że gdzieś przy Pl.Hołdu Pruskiego , rajcy miejscy jednogłosnie nazwali jakis skwer im Prezydenta Kaczyńskiego...(był wieelkim pływakiem..., zasłużonym dla Sz-na...)
            A , tak gwoli przypomnienia , to mielismy swoje szczecińskie wydawnictwo ,chyba "Glob" , wychodził tu m.in. Tygodnik Morski , Jantar itp. A port szczeciński miał miano "Największy nad Bałtykiem" (mam jeszcze ten album ). Stąd wypływali i tu wracali żeglarze mórz i oceanów (Polonez) , O tych wielkich rejsach i mniejszych (szuwarowych po Zalewie) pisali, wspominali np.J.Papuga w "Rio Papagajo"...
            Tymczasem , nawet maszt z K.Maciejewicza gdzieś się zapodział....
            Robi się miasto "nadOdrzańsko-spacerowe"...
            • Gość: reja Re:Baaardzoooo daleko od morza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.13, 23:13
              empiki rugują normalne księgarnie jednak jakąś niewielka księgarnia "morska" powinna istnieć a jeszcze prościej byłoby gdyby n.p. Księgarnia Zamkowa przeznaczyła więcej miejsca temu tematowi.
              • Gość: mariner Re:Baaardzoooo daleko od morza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.13, 13:36
                Poruszyles temat MPiK i bardzo dobrze :) W kazdym sa polki z ksiazkami poswieconymi morzu ale glowny problem widze w tym ze zatracily swoj charakter i z miejsc gdzie w przyzwoitych warunkach mozna bylo przejzec prase i ksiazki przed zakupem staly sie sklepami z mydlem i powidlem. Tak sie stalo z MPiK w "Galaxy". W "Kaskadzie" jest gdzie usiasc ale napic kawy sie juz nie mozna. O tym ze numer miesiecznika zeglarskiego kosztuje u nas 39 zl a w Anglii 4,6 funta w detalu a w prenumeracie polowe pisac nie warto.
                • Gość: Cap koscielny Re:Baaardzoooo daleko od morza... IP: *.static.espol.com.pl 19.12.13, 15:25
                  Moja młodość to Empiki .. Tu umawiałem sie z dziewczynami, kolegami, tu chodziłem na wagary, tu uczyłem się języków , tu mozna było czytać prasę polską i zagraniczną bezpłatnie .Tu była niezła kawa z expressu i ciastko tortowe za 2 zł(nie PLN :-))
                  Do kościoła na "religię" mnie nie ciagnęło... wolałem Empik.Stopni z "religii" na świadectwach nie było , więc wybierałem wolność wyimaginowaną - przeglądając kolorowe magazyny zachodnie...
                  Czekałem z utęsknieniem na m-cznik MORZE, na Tygodnik Morski- (pamiętam artykuł "Ta cholerna rura"o odprowadzaniu ścieków przemysłowych z Fabryki Płyt Wiórowych w Karlinie do naszego Bałtyku) albo cykl artykulików o perypetiach pierwszego naszego kutra plastikowego zbudowanego w Stoczni Ustka...
                  Pamiętam kapitalne opowiadanka marynistyczne p.Jasińskiego na ostatniej stronie 'Jantara".a zbiór jego opowiadań został wydany p.t. "Jajko pterodaktyla" też w Szczecinie. Zaśmiewałem się przy nich w głos na dworcu czekając na pociąg ze Sławna do Darłowa, a ludzie patrzyli na mnie i pukali się w czoło ..a co mi tam...
        • Gość: jaki taki Re: daleko od morza IP: *.static.espol.com.pl 19.12.13, 18:41
          ".. i silnik zaburtowy Wicher..."
          O !Boszszsz...Ja miałem tego kaszlaka na jeziorze w Będgoszczy...
          A Oni z tym pędnikiem na ocean...
          • Gość: franek Re: daleko od morza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.13, 23:08
            na Karaibach dorobił się silnika stacjonarnego ale wypływając z Kraju na tym Wichrze i z tym wszystkim jak pokonał Kanał La Manche no bo przecież nie płynął przez Pentland ?
            • ortpol Re: daleko od morza 19.12.13, 23:37
              Szaleniec z niego byl...
              • Gość: emeryt Re: daleko od morza IP: *.static.espol.com.pl 20.12.13, 10:52
                Wszak, "do odważnych świat należy!" :-)
                A dla mnie został już tylko kajak i szanty Jurka Porębskiego...:-(
                • Gość: mariner Re: daleko od morza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.13, 11:55
                  To tylko zalezy od Ciebie i Twoich wyborow :) Mozna wziac przyklad z Henia Widery czy śp. Edka Zajaca.
              • Gość: mariner Re: daleko od morza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.13, 11:00
                Czy szaleniec ? na pewno nie. To czlowiek ktory odwazyl sie zyc tak jak chcial a to wbrew pozorom bardzo trudne.
                • Gość: stary Re: daleko od morza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.13, 19:57
                  trimaran J Łojki, dawno temu, jakiś czas cumował na Gocławiu, byłem kilka razy gościem na jego pokładzie. dość obszerna mesa mogła pomieścić liczne towarzystwo.
                  • Gość: franek Re: daleko od morza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.13, 22:58
                    po raz pierwszy o J Łojce dowiedziałem się z z miesięcznika "Jachty i katiera" w którym była notatka o nim jako jednym z nielicznych budowniczych jachtu z siatkobetonu. nie przypominam sobie by wówczas lub kiedykolwiek dziennikarze krajowi bliżej zainteresowali się tym nieprzeciętnym człowiekiem, konstruktorem i budowniczym jachtów, żeglarzem. dla tych panów to była ot taka , ośmioletnia wycieczka po Atlantyku a jego konstrukcje spartańskie, chałupnicze.
                    • Gość: były Re: daleko od morza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.13, 22:57
                      "franek" masz rację jednak powtarzasz się.
                  • Gość: mariner Re: daleko od morza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.13, 10:01
                    Łojko zbudowal przynajmniej dwa trimarany. Jeden byl calkowice stalowy, mial eksperymentalny maszt w ksztalcie litery A i nazywal sie chyba "Albatros". To byl zapalony konstruktor-eksperymentator, warto by opisac Jego konstruktorskie dokonania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka