Dodaj do ulubionych

Zmiany w Operze na Zamku

IP: *.szczecin.pl 24.08.04, 02:46
No i BRAWA!!!

Może już dość Hegemonii "kudłatego" dyrektora??? Ten człowiek powinien się
zajmować TYLKO I WYŁĄCZNIE sprawami artystycznymi, a i to wg. niektórych też
nie. Nie ma podejścia do pracowników, nie potrafi inaczej, tylko od razu
zmienia tego kto Mu podpadł. Panie Kunc, gdzie są elektrycy, którzy jeszcze
niedawno zapie*.* na Pańskich oczach nadgodziny, za które nie dostali ani
gronia! Gdzie Kierownik Pracowni Elektroakustycznej Rysiek Zduniak, jeden z
najstarszych stażem ludzi w branży, jeszcze w sile wieku, wcale nie w wieku
przedemerytalnym... Zwolnił Go Pan dla własnego widzimisię i zatrudnił Pan 2
chałturników!!! Takich co dopiero teraz uczą się jak się ustawia światła na
scenie. PARANOJA! Gdzie Akustyk, Paweł? Za to że zachorował biedak, został
zwolniony i wypowiedzenie biegło w czasie zwolnienia już, pomimo że Kodeks
Pracy mówi coś innego! Panowie redaktorzy, tych przykładów mogę mnożyć, ale
mam nadzieję że wystarczy i ktoś zainteresuje się działaniami zdziecinniałego
Dyrektora-Artysty!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: DD Re: Zmiany w Operze na Zamku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 10:34
      Marszałkowi brakuje już pomysłów ! Jest dobry dyrektor to należy go zmienić
      tak? A to, że w Teatrze Polskim jest dyrektor naczelny i arystyczny to już
      nikomu nie przeszkadza...Litości Marszałku. Urzad Marszałkowski specjalizuje
      sie widac w wywalaniu ludzi pod ich nieobecnosc....
    • albert_c Re: Zmiany w Operze na Zamku 24.08.04, 10:36
      urzad marszalkowski oglosi konkurs?:))))))) dobre, rewelacja - zapewne opera
      bedzie tak dlugo bez jednego i drugiego dyrektora jak ksiaznica i wtedy ani
      przedsatwien nie bedzie ani nic z tej opery nie bedzie...
      ...sie usmialem...UM i konkurs...no po prostu jaja jak berety:)))))
    • Gość: mmm Re: Zmiany w Operze na Zamku IP: *.bondi.pl 24.08.04, 17:08
      najwyzsza pora, zeby teatrem zajal sie ktos, kto bedzie wiedzial jak byc
      dyrektorem, a nie tylko zlodziejem i tyranem!!!
    • Gość: kultur_a Re: Zmiany w Operze na Zamku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 17:13
      no tak, jak na razie tylko wylani nieudacznicy sie wypowiadaja. a kunc to
      jedyna osoba z tzw instytucji kultury, której sie chce coś robić w tym mieście,
      ale pewnie trzeba kogoś swojego wstawić. i to jeszcze pod nieobecność
      zaintereswanego. żenada małych chłopców
      • Gość: Muzyk Re: Zmiany w Operze na Zamku IP: *.net.iton.pl 24.08.04, 17:37
        Gość portalu: kultur_a napisał(a):

        > no tak, jak na razie tylko wylani nieudacznicy sie wypowiadaja. a kunc to
        > jedyna osoba z tzw instytucji kultury, której sie chce coś robić w tym
        mieście,

        Nie mam nic wspólnego z operą (na szczęście) ale miałem przyjemność (lub nie
        przyjemność) pracowania w tej instytucji na zlecenie.Muzycy którzy tam pracują
        zarabiają mniej niz sprzątaczki,większość z nich ma wyższe wykształecenie,a za
        8 godzinny dzień pracy,świątek,piątek itd zarabiaja na rękę ok 800złotych
        netto.Nie są w stanie zarabiać w innym zakładzie pracy,bo nie mają na to
        czasu.W przliczeniu na euro zarabiają ok 180 euro co jest ok 20 razy mniej niż
        zarabia muzyk z Europie zachodzniej.Jakiekolwiek nagrania i wykorzystywania
        tych nagrań jest płatne ekstra w kwocie ok 100 złotych,gdzie w całym kraju
        stawka za nagrania wynosi ok 1000 złotych.Na tablicy ogłoszeń widnieje lista,na
        której widnieją poszczególne stopnie zarobków,począwszy od 1100 (brutto) -
        muzyk,do 13000 brutto - dyrekcja i stanowiska kierownicze.Warto wspomnieć o
        występie Carrerasa za potworną kwotę,która doprowadziła operę do poważnych
        problemów finansowych,które ciągną sie do dzisiaj.Można także przytoczyć
        zarobki solistów którzy mają ok 1100 netto,z czego przyjezdni soliści,(niewiele
        lepści od miejscowych) zarobaiają ok 2000-4000 za kilka przedstawień.To chyba
        nie nazywają sie oszczędności.Pracownicy,zwalniani są od ręki,dyr Kunc potrafi
        pozbawić pracy muzyka,wiedząc o tym że jest on jedynym żywicielem 4 osobowej
        rodziny.Umowę o pracę podpisuje się zazwyczaj od wreśnia,października do
        czerwca,lipca w ten sposób praktykowane były zwolnienia w czerwcu,co dawało
        oszczędności w wynagrodzeniach za okres urlopu,robiony był egzamin i od nowego
        sezonu zatrudniało się nowego muzyka itd.To chyba też jest przesada?Wszyscy
        wiedzą że najgorszą ewentualnością w zawodzie muzyka w tym mieście jest praca 8
        godzin dziennie w operze,gdzie zarobiki w przliczeniu na godzinę dają ok 4
        złotych netto,to nawet najgorszy,bez kwalifikacji robol zarabia więcej.Poza tym
        grajki są oczywście traktowani jak plebs ale tak jest w całej Polsce,a
        wystarczy że ktoś się postawi to out po miesiącu,oczywscie nie ma takiej
        możliwości żeby dostać jakąś odprawę,nie ma czegoś takiego,klient jest poprostu
        zwalniany po upływie terminu wygasnięcia umowy.Dyrekcja nie zdaje sobie sprawy
        że opera to nie tylko soliści,sceneria i światło,najważniejsi są muzycy,a oni
        się boją bo jak podskoczą to wyleca z pracy,oczywiście o związkach zawodowych
        mozna zapomnieć.Nie istnieje coś takiego.Więc prosiłbym aby wypowiadli się
        kompetetni ludzie a nie tacy jak kultur_a którzy nie mają zielonego pojęcia o
        tym co piszą.Pozdrawiam.
    • Gość: odeon Re: Zmiany w Operze na Zamku IP: *.pl / 213.155.191.* 24.08.04, 18:07
      Nic nie mam wspólnego z Operą na Zamku poza tym, że często siedzę na widowni
      płacąc za bilety z własnej kieszeni. Wielokrotnie natomiast słyszałem o
      potężnych problemach finansowych z jakimi boryka się dyrekcja Opery na Zamku.
      Słyszalem także,że dyrektor Kunc nazywany jest ekwilibrystą finansowym,gdyż to
      właśnie dzięki jego zabiegom u wielu sponsorów ,udaje się wystawiać te
      przepiękne dzieła artystyczne. Jasne jest,że z pustego w próżne to i Salomon
      nie naleje, rozumię rozżalenia wielu pracowników,że ich pobory nie sięgają
      zenitu, ale sposób ich wypowiedzi na tym forum daje o nich bardzo zły obaz.
      Myślę, że pan Marszałek Województwa ma złych doradców i poszedł ze swoją
      decyzją w niewłaściwym kierunku. Czarno widzę przyszłość tego lubianego przez
      Szczecinian przybytku kultury. Pozdrawiam
      • Gość: scarpia Re: Zmiany w Operze na Zamku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 15:28
        Mialem te watpliwa przyjemnosc poznania "maestro" Kunca. Moze i nadaje sie na
        naczelnego... tego nie wiem, ale z pewnoscia nie na artystycznego. Dyrygent z
        niego kiepsciuchny. To nawet juz sam jego profesr Henryk Czyz w swej ksiazce
        opisal. Malo od tego czasu sie zmienilo. No na litosc boska... jak sie cos na
        scenie sypie, to dyrygent nie moze wsadzac swej glowy w partyture! A pan Kunc
        tak wlasnie robi. Ale za to ma smykale do pr-u. Wie gdzie i w jaki sposb oraz
        wokol kogo sie zakrecic. Ale to jeszcze artysta go nie czyni. Ktoz go zaprasza
        na goscinne wystepy? Poza bydgoska Akademia Muzyczna, bodaj najslabsza w kraju,
        chyba nikt... i on tam pono robi jeszcze doktorat!!! Chyba sam zrobie
        habilitacje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka