Dodaj do ulubionych

wróciłem do nałogu, niech to szlag

IP: *.comnet.krakow.pl 27.10.04, 09:35
przez ponad dwadzieścia lat paliłem papierosy, w 1993r. usunięto mi ze strun
głosowych polipa, i od tamtego czasu przestałem kopcić. Niestety nerwy i stres
związany z debilizmem moich przełożonych oraz moją bezsilną walkę z wiatrakami
przyczynił się do ponownego siągnięcia po papierochy, palę od maja tego roku.
Jak to k....two rzucić ?












Obserwuj wątek
    • Gość: krust Re: wróciłem do nałogu, niech to szlag IP: 62.233.223.* 27.10.04, 09:43
      Poszukaj sobie jakiegoś palącego 40/dzień sąsiada, który wstaje o 5 rano i
      pobiera tzw poranną toaletę. Wsłuchaj się uważnie. Pomoże, ja boga kocham
      pomoże.
    • Gość: były palacz Re: wróciłem do nałogu, niech to szlag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 10:08
      albo się ma charakter i rzuca się od teraz albo nie ma co sobie tym dupy
      zawracać.proste.
    • blackexit Re: wróciłem do nałogu, niech to szlag 27.10.04, 10:11
      Gość portalu: H56 napisał(a):

      Niestety nerwy i stres
      > związany z debilizmem moich przełożonych oraz moją bezsilną walkę z wiatrakami
      > przyczynił się do ponownego siągnięcia po papierochy,

      sorki ze pytam ale jakich przelozonych ma komuch-zomowiec na emeryturze?
      pozdrawiam black
      • Gość: mamoniowa zalamka IP: 212.244.77.* 27.10.04, 10:41
        Gosciu czy zdarza ci sie czasami zmienic kat widzenia??? Ja tez sie z Heniem w
        wielu kwestiach nie zgadzam, ale chyba nie tzreba na kazdy kroku akcentowac sie
        ze swoja odmiennoscia ???
        Czlwoiek pyta o rade, wiec chyba nie tzreba byc tak beznadziejnie zjadliwym ???
        • ja_aska henio 27.10.04, 10:47
          ja jeszcze jestem zbyt młoda na rzucanie nałogów (jakichkolwiek) ale palenie na
          chcwilą odstawiłam przy zapaleniu krtani.
          PS bleki na madagaskar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • blackexit Re: zalamka 27.10.04, 11:13
          Gość portalu: mamoniowa napisał(a):

          > Gosciu czy zdarza ci sie czasami zmienic kat widzenia??? dobrze juz dobrze.
          w kwesti palenia: najlepsza metoda nie palic. pozdrawiam black
    • Gość: mamoniowa Re: wróciłem do nałogu, niech to szlag IP: 212.244.77.* 27.10.04, 10:46
      Nigdy nalogowo nie palilam, ale kazdy, kto wygral walke z tym nalogiem jedno
      twierdzil, fajki tzreba odstawic z dnia na dzien, po prostu.
    • Gość: krust Re: wróciłem do nałogu, niech to szlag IP: 62.233.223.* 27.10.04, 10:59
      Jeszcze jedna rada:
      -emeryturę masz? Masz.
      -fotel bujany masz? Nie no kup.
      -wtedy fajka, fajka, tylko faja- pyk,pyk,pyk.....
    • maniana22 Re: wróciłem do nałogu, niech to szlag 27.10.04, 11:46
      rzeczywiście przykro
      ja też pozbyłem się tego okropnego nałogu
      po prostu wmówiłem sobie na siłę/ oprocz obiektywnych czynników/ że to ohydne!
      Heniu a nie masz przyjemniejszych nałogów? może do nich bys własnie wrócił z
      dużą dozą przyjemności...
      co do przełożonych są też tacy super, ale podobni do tych co ty masz mają
      zdolność klonowania tudzież starsze modele mnożenia się jak króliki
    • Gość: greta hmm.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 11:50
      Ja Ci pewnie nie pomoge...ale palilam przez 5lat- ijuz nie pale...w listopadzie
      bedzie rok(wprawdzie z przerwami-czasem w knajpach podpalalam)ale w dzien nie
      moge niedobrze mi sie robi od dymu...a rzucilam po pewnej imprezie balu Beana-
      pierwszego roku- troszke sie spilam;p i papapierosy mi zbrzydly..
      hmmm...
      Nie pal już..
      chyba nie pomoglam...
      • Gość: polip nie dasz rady! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.04, 12:38
        JUZ TEGO NIE RZUCISZ! CZERWONI NIGDY NIE MIELI CHARAKTERU.
        • jams1 Re: nie dasz rady! 27.10.04, 12:45
          No właśnie że mieli! Henio56 do roboty od jutra nie palisz! Pokaż koledze.
          p.s. ja nie palę od marca! po 10 latkach :) spróboj sie wzmocnić przez
          www.quitnet.com mnie pomógł ten ich licznik z godzinami i kasą jaką
          zaoszczędziłem. Radzę tak po prostu przestać, z dnia na dzień. NAjgorze są
          pierwsze dwa tygonie. Wyprowadź się z domu pod most cobyś rodziny nie
          zatłuk :))))) i dawaaj.
        • anika31 A może jednak dasz 27.10.04, 12:45
          Mnie też sięnie udaje.....ostatnio stoswałam zyban (albo ziban) i
          pomogło ...nawet calkiem fajnie działało..ino moztywacja mi siadla, sezon
          iimprez plenerowych sie zaczął i niestety palę nadal. Mój znajomy rzucił
          palenie w tens posób że zawsze wyciagał papierosa z paczki ale nigdy go nie
          zapalał. Myslę że najważniejeszy jest naprawde silny motyw.......a Szef no cóż
          Szefowie potrafią być paskudni...po porstu nie przejmuj się zachowuj spokój i
          już
          pozdrawiam
        • Gość: XYZ Re: nie dasz rady! IP: 213.155.191.* 27.10.04, 12:59
          he he he 8 lat temu rzuciłem palenie:)
    • Gość: andreas są takie sposoby IP: 62.233.223.* 27.10.04, 12:47
      kolega był na jakimś takim
      seansie energetyzującym negatywnie do papierosów.
      I to nie jeden kolega!
      I działa.
      Przynosisz popiól.
      Siadasz.
      Łapki na coś tam
      i daja Ci falę jakąś...
      Działa, no oni nie palą.
      Ale młodzi to nałogowcy byli wiek 30-40 lat
      • Gość: H56 Re : ło mamuniu ! IP: *.comnet.krakow.pl 27.10.04, 13:23
        do ROMO chcieli mnie wcielić na 3 miesiące do Warszawy ,ale miałem kolegę w
        sztabie WKU i trafiłem na miesiąc do rezwrwy w Czarnówku. O cholera ,właśnie
        bleckuś, słyszałeś kiedy o takiej formacji jak ROMO ? tak sobie teraz myślę
        dlaczego chcieli mnie wysłać do Warszawy jeżeli służbę odbywałem w MON-ie.
        Nadaje się ciągle na MSW, a nasze dzielne komuszki sałdaty sa nietykalne.
        Faktycznie, problemu z przełożonymi już nie mam, a tych co mi przeszkadzali w
        pracy spotkała zasłuzona kara, ale mnie cos nosi. Fajki palić nie mogę , bo
        mnie rodzina wyrzucają na balkon ,a to sie cholernie długo pali. Myślałem,że
        ktoś stosował jakieś plastry, akupunkturę albo inne czary mary.
        • Gość: mamoniowa a moze Kaszpirowski??? IP: 212.244.77.* 27.10.04, 13:53
          Adin, dwa, tri.....
    • Gość: rixta Re: wróciłem do nałogu, niech to szlag IP: *.chello.pl 27.10.04, 13:13
      Jest jeden dobry sposób: wziąść dużą pożyczkę z banku np na mieszkanie.Żona się
      w ten sposób wyleczyła z palenia i ja szm też.
      • franekkk Re: wróciłem do nałogu, niech to szlag 27.10.04, 20:06

        ja wzialem dlugi urlop i w ten sposob sie odseparowalem od przelozonego debila
        szkoda mi by bylo potem tego urlopu wiec zaraz na poczatku rzucilem i sie juz
        prawie dwa lata trzymam

        zmiana otoczenia, 2 tygodnie w bieszczadach albo nad morzem ...
        no i raz a dobrze a nie jakies tam zmniejszanie stopniowe
        wytrzymac choc dzien to potem wiadomo ze mozna

        ps wizyta na oddziale otolaryngologicznym dobrze robi
        jak uslyszysz 3cpo z wycieta krtania w wersji oryginalnej bez dubbingu to
        zapewniam ze pomoze
        • Gość: H56 franekkk !!! dałeś mi motywację IP: *.comnet.krakow.pl 27.10.04, 20:27
          faktycznie pobyt w szpitalu podczas zabiegu dał silną motywację do rzucenia.
          To było przerażające. Spalę tą paczkę i koniec, idę na balkon.
          • Gość: Marian Paździoch Re: franekkk !!! dałeś mi motywację IP: *.ksiazat.v.pl 27.10.04, 21:33
            > spalę tę paczkę i koniec. idę na balkon.
            heniu, co ty! przez palenie chcesz wyskoczyć z balkonu? to już lepiej pal.
            zawsze trochę dłużej pożyjesz! niewiele, ale zawsze.
            mp.
            • maniana22 Re: franekkk !!! dałeś mi motywację 27.10.04, 21:52
              ....ja ci piszę Heniu
              weż ty się za inne nałogi te przyjemne....
              a wtedy już nie będzie czasu na ten ohydny
              z balkonu jest za zimno żeby pooglądać nowe hobby
              musisz do wiosny
              • swarozyc Bez nalogow. 27.10.04, 21:56
                Ja tam w zasadzie nie mam nalogow... No, moze jeden, maly..
                Godzinami moglbym sie bawic piersiatkami...
                • Gość: H56 Bez nałogow. Porzadny czy głupi ? IP: *.comnet.krakow.pl 27.10.04, 23:05
                  zapewniam, że z innych nałogów korzystam ile tylko mogę. Z piersi najlepiej
                  lubie okłady, de volaya oraz parówki.
    • Gość: kibic Re: wróciłem do nałogu, niech to szlag IP: *.asternet.pl / *.asternet.pl 28.10.04, 00:49
      rzuć to FORUM a palenie samo przejdzie.
      • Gość: Hanka Re: wróciłem do nałogu, niech to szlag IP: *.atlsfl.adelphia.net 28.10.04, 01:54
        Mnie pomogla akupunktura , jest (byl ) w Szczecinie taki fajny czlowiek, nazywa
        sie Sultan. Przed kilkoma laty przyjmowal na Dworcowej.Jesli nawet juz nie on
        to napewno sa inni. Nie obijaj sie za powrot nalogu. Czesto nalogi podstepnie
        wracaja. Dla zmotywowania : wlasnie zmarla moja przyjaciolka , nalogowa palaczka
        na raka pluc.
        Pozdrawiam motywujaco Hanka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka