Dodaj do ulubionych

a u nas jest ok

03.11.04, 19:06
jak to dobrze że u nas jest Jacek Piechota
on nie pozwoli zginąć SLD w naszym mieście i województwie
centrum dowodzenia większości patii jest w biurze poselskim Jacka
nie tylko zresztą partii
i to dobrze
nie będzie się swołocz panoszyć
wszystkich trzeba trzymać twardo za mordę
no może nie wszyscy się dają
ale zawsze są usłużne podnóżki które będą tępić wrogów do 5 pokolenia

SLD spada do II ligi. Co się dzieje w Sojuszu na Śląsku

ZOBACZ TAKŻE

• Rozmowa z Markiem Dyduchem, sekretarzem generalnym SLD (03-11-04, 01:00)
• Andrzej Szarawarski były śląski baron SLD (03-11-04, 01:00)







Józef Krzyk, Katowice 03-11-2004 , ostatnia aktualizacja 02-11-2004 19:57

Zmiana warty w lokalnych organizacjach SLD na Śląsku. Partia traci wpływy i
członków. Coraz więcej działaczy marzy o powrocie poprzedniego barona
Andrzeja Szarawarskiego

Członkowie SLD na Śląsku z przekąsem mówią, że od jakiegoś czasu
najważniejsze decyzje zapadają teraz w pałacu arcybiskupa albo w biurze
Platformy Obywatelskiej. - O różnych rzeczach dowiadujemy się dopiero z
gazet, bo nikt się z nami nie liczy. Spadliśmy do drugiej ligi, zanim jeszcze
oddaliśmy władzę - twierdzą. W wyborach uzupełniających do Senatu, które
niedawno odbyły się w trzech śląskich okręgach, kandydaci SLD przegrali z
kretesem. Nawet w tradycyjnie "lewicowym" Zagłębiu górą była prawica. Od
początku tego roku trwa pat w Telewizji Katowice. Dotąd za sprawę jej szefa
Andrzeja Janickiego była twierdzą lewicy, ale choć ten wygrał konkurs na to
stanowisko, nie zdobył większości głosów rady nadzorczej i nie został
zatwierdzony.

Część partyjnych dołów za te niepowodzenia obarcza Zbyszka Zaborowskiego,
przewodniczącego zarządu wojewódzkiego. Gdy półtora roku temu zastępował na
tym stanowisku Andrzeja Szarawarskiego, obiecywał wzmocnienie partii, ale
dziś widać, że nic z tego nie wyszło. Wtedy wydawało się, że Szarawarski jest
już skończony. Działacze mieli do niego pretensje, że kieruje nimi za pomocą
ministerialnego telefonu (był sekretarzem stanu w resorcie gospodarki), a
prasa ujawniła, że naruszył ustawę antykorupcyjną, bo nie pozbył się w porę
udziałów w prywatnej spółce. Dzisiaj wielu puściło te sprawy już w niepamięć.

- Bo Andrzej ma charyzmę, której tak bardzo brakuje Zbyszkowi. Nawet ci,
którzy go nie cierpią, słuchają go, choćby ze strachu - tłumaczy jeden z
oponentów byłego barona. - Gdyby Andrzej dziś chciał wrócić, nie byłby bez
szans - dodaje.

Zjazdy miejskie SLD, które rozpoczęły się kilka dni temu, niektórzy traktują
jako próbę sił między Zaborowskim a jego krytykami. Na razie już w czterech
dużych miastach zmienili się szefowie lokalnych organizacji SLD. Jeśli ten
trend się utrzyma, to za kilka tygodni mogą się też zmienić władze
wojewódzkie tej partii.

W Katowicach kierownictwo objął Jerzy Paluchiewicz, w Jaworznie - Tadeusz
Fudała, w Świętochłowicach - Ryszard Żyra, a w Bytomiu - Jan Czubak. Ten
ostatni był za czasów Szarawarskiego sekretarzem rady wojewódzkiej SLD, więc
jego zwycięstwo komentowane jest jako porażka Zaborowskiego.

Na zmianie szefów sprawa wcale jednak się nie kończy - z partii odchodzi
coraz więcej działaczy. W Świętochłowicach zostało ich tylko ok. 40, czyli
dwa razy mniej niż kilka miesięcy temu. Niewiele lepiej jest w innych
miastach. W Katowicach tylko co jedenasty członek ma mniej niż 30 lat. -
Część nie została zweryfikowana, a pozostali odeszli, bo są coraz bardziej
zniechęceni. Wczoraj można się było legitymacją SLD chwalić, ale dzisiaj to
wstyd. Zostali przeważnie emeryci o PZPR-owskim rodowodzie - mówi jeden z
lokalnych działaczy ze Świętochłowic. Partii mocno zaszkodził konflikt między
posłanką Aleksandrą Gramałą a byłym kandydatem na prezydenta Świętochłowic
Michałem Urbanem. Ten ostatni, po tym jak przez swoich kolegów został
wykluczony z partii - za nieobecności na partyjnych zebraniach i niepłacenie
składek - przepisał się do koła SLD w Katowicach. Kilku działaczy
zniesmaczonych całą sprawą przepisało się do SdPl.

- Gdyby wrócił Szarawarski, wziąłby wszystkich za pysk. Byliśmy silni, bo się
nie kłóciliśmy - komentują zwolennicy byłego barona.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka