Dodaj do ulubionych

niedzielny spacer - cmentarne spostrzezenia

08.11.04, 11:57
w dniu wczorajszym nadrobilem pierwszolistopadowe zaleglosci i udalem sie na
spacer po cmentarzu. Poza odwiedzeniem grobu bliskiej mi osoby za cel spaceru
powzialem sobie odnalezienie grobow przedwojennych Szczecinian i przyjrzenie
sie kwaterom zasluzonych. Zadanie nielatwe, bo nie dysponowalem zadnym
przewodnikiem(ktory ponoc sie ukazal na rynku przed 1 listopada, ale
zagailemw tym temacie wszytsko co sie w okolicy cmentarza ruszalo i bylo
czynne i wszyscy zrobili wielkie oczy).

Grob Hermana Hackena znalazlem po jakis 5 min. poszukiwan, wiedziony ku niemu
bardziej intuicja i domyslami niz czymkolwiek innym. zapalilem swieczke i
prawie ze zaplakalem, ze jeden z tworcow swietnosci Szczecina ma grob jak
jakis kloszard, no bez przesady, kloszard zapewne by mial lepszy. dewastacja
prawie ze kompletna, grob wcisniety pomiedzy dwa inne groby, prawie ze
niedostepny z tego tytulu. zenujace doswiadczenie. poszedlem dalej...

...po jakis 10 min. znalazlem pomnik nagrobny Familie Bernhard
Stoewer...szok, nawet nie wiedzialem ze jego grob znajduje sie na
szczecinskiej nekropolii...takze zapalilem swieczke, uprzatnalem troche
wokol..akurat ten pomnik (czy raczej sporej wielkosci glaz) jest jak
najbardziej dostepny, z tym ze trzeba chciec go znalezc i miec odrobine
szczescia, lub wiecej niz odrobine). stan tego grobu czy raczej pozostalosci
po nim takze pozostawia wiele do zyczenia. coz...

...grobu tego na znalezieniu ktorego mi najbardziej zalezalo nie
znalazlem...szukalem Wilhelma Meyera Schwartaua...

...ponadto odwiedzilem goby kilku znanych Szczecinian z okresu
powojennego...po raz pierwszy bylem na gobie kpt. Maciejewicza i kilku nie
mniej zasluzonych dla naszego miasta...

...pozniej juz tylko sobie spacerowalem i zastanawialem sie nad kilkoma
sparwami, ktorymi chcialbym sie z Wami podzielic:

1. czysto organizacyjna: dlaczego na cemntarzu nie ma kierunkowskazow do
grobow znanych/zasluzonych Szczecinian. Zapewne wielu chcialoby odwiedzic
groby znanych i cenionych - to by im ulatwilo i umozliwilo dokonanie tego. No
marzeniem moim byloby aby takie kierunki bykly wytyczone takze go grobow
chociaz by tych przedwojennych Szczecinian ktorcyh czytelnicy Gazety wybrali
do setki najbardziej zasluzonych.

2. troche mi barkkuje na terenie samego cmentarza albo tuz przy bramie
glownej restauracji/kafejki w ktorej mozan by po spacerze spozyc cos cieplego
lub sie po prostu napic czegos cieplego.

3. ciekawi mnie czy kiedykowlek byl dyskutowany pomysl tego, aby na terenie
cemntarza urzadzic Muzeum Cmentarza Centralnego. wg mojego skromnego zdania
jest to obiekt wrecz pozadany w takim miejscu. Nie musialoby to byc nic
wielkiego, moze byc skromne Muzeum zarysowujace historie tego miejsca, poza
tym w takim miejscu mozna by nabyc przewodniki po cmentarzu i historie tego
miejsca.

4. po prostu przydaloby sie troche laweczek wzdluz alejek. nic wielkiego, ale
po prostu by sie przydalo. po prostu z przyzwoitosci i dbalosci o to miejsce.

5. biuro cmentarza jest zamkiete akurat tego dnia kiedy chyba najwieksza
ilosc Szczecinian odwiedza cemntarz, czyli w niedziele. no widac ktos juz tak
kiedys musial wymyslec, ze cmentarz nie jest dla zywych i nie im musi sluzyc,
a szkoda ze ktos tak kiedys sobie pomyslal:(

i to by bylo na tyle moich drobnych refleksji...ze juz daruje sobie
wspominanie totatnie zapuszczonych grobow, o ktore chocby z szacunku dla
zmarlych nalezaloby zadbac...

...po spacerze oddalem sie nowej swieckiej tradycji czyli niedzielnym zakupom
i wszytsko by poszlo milo i gladko gdybym nie napotkal w antykwariacie w C.H.
Ster figurek stalina i lenina...no taki maly szok mnie ogarnal...ale coz
tam...
Obserwuj wątek
    • erich_honecker Re: niedzielny spacer - cmentarne spostrzezenia 08.11.04, 13:46
      Figurek Honeckera nigdzie nie znajdziesz, bo kultu jednostki w DDR nie bylo na
      szczescie. A powaznie to ciesze sie, ze szczecinianie pamietaja o swoich
      dawnych mieszkancach. Szkoda, ze tylkko na pokaz. Rondo Haken dostal, ale jego
      grob to wyglada jak nie powiem co, zeby nie przeklinac, bo mnie zbanuja.
      • albert_c Re: niedzielny spacer - cmentarne spostrzezenia 08.11.04, 14:07
        erich_honecker napisał:

        A powaznie to ciesze sie, ze szczecinianie pamietaja o swoich
        > dawnych mieszkancach. Szkoda, ze tylkko na pokaz. Rondo Haken dostal, ale
        jego grob to wyglada jak nie powiem co,

        * i wlasnie w tym wszytskim mozan dostrzec pewna niekonsekwencje bardzo wielu
        ludzi i srodowisk...bo przeciez koszt restauracji jego pomnika ma sie nijak do
        kosztow budowy ronda jego imienia...ale znowoz rondo ma sluzyc mieszkancom, a
        pomnik - niech sie wali, bo nas wala ci ktorzy reke do swietnosci Szczecina
        przylozyli - tak zdaje sie myslec spora czesc naszych decydentow...

        ...szkoda ze np Gazeta ktora oglosila konkurs na 100 Szczecinian, nie poszla za
        ciosem i nie wskazywala co w zwiazku z tym przydaloby sie uczynic...ale i tak
        wdzieczny jestem Gazecie za interesujace materialy na temat szczecinskiej
        nekropolii - vide material na temat kwatery pionierow, ktorej niestety podczas
        spaceru nie udalo mi sie znalezc...

        ...mam tez troche zalu do Stowarzyszenie Przyjaciol (? chyba tak to brzmi czy
        tez Milosnikow) Cmentarza Centralnego - ze zamiast resaurowac to co wazne (via
        pomnik Hakcena lub W. Meyera Schwartaua lub kwatery pionierow) zabieraja sie za
        nagrobek - zdaje sie ze pamiec mnie nie myli - Piotrowskiego...jak dla mnie to
        wynika z tchorzostwa podszytego polityka...nie przystoi to organizacji
        pozarzadowej...


        > zeby nie przeklinac, bo mnie zbanuja.

        * czasem trzeba, nawet liczac sie z banem.
    • Gość: Antyknajak Re: niedzielny spacer - cmentarne spostrzezenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 14:34
      Wyrazy poparcia dla spostrzeżeń aberta_c.
      Tak to juz jest, że lubimy pic, zewnętrzne pokazy jak nazwa ronda itd a w
      organicznej pracy i prawdziwym szacunku do przeszłości, marniutko.
      Jestem wręcz fanatycznym wyznawcą zasady , że świadectwem wysokiego poziomu
      kulturowego i cywilizacyjnego jest troska o zdrowie i byt starych,
      spracowanych już ludzi oraz dbałośc i pamięc o zmarłych; przez pokolenia
      młodsze.

      • penderecky Re: niedzielny spacer - cmentarne spostrzezenia 08.11.04, 14:36
        Zgadzam sie ze wszystkimi przedmowcami. Antyknajak poruszyl kapitalna rzecz.
        Bez szacunku dla przeszlosci nie mozna miec szacunku do terazniejszosci i
        przyszlosci. Wczoraj papiez mowil o szacunku dla hospicjow. Zero komentarzy na
        forum na ten temat.
        • albert_c Re: niedzielny spacer - cmentarne spostrzezenia 08.11.04, 14:49
          Antyknajaku, dzieki, w skrocie wyraziles meritum sprawy, ktora ja postaralem
          sie opisac.

          smutnym jest to ze takie sprawy jak szacunek dla tych ktorzy tworzyli piekno i
          sile tego miasta poddajemy wszelkim fobiom i niepamieci...tym samym wystawiajac
          swiadectwo samym sobie...
    • korfi Re: niedzielny spacer - cmentarne spostrzezenia 08.11.04, 16:05
      Albert, najlepszy wątek (przynajmniej) ostatnich tygodni! Bardzo celne uwagi.
      Ciekawe czy to forum (podobno najlepsze;)) miałoby taką moc sprawczą żeby
      pokonać bezwładność urzędniczo-administracyjną i szybko sugestie Alberta
      (genialnie proste) wprowadzić w życie?

      -------------------------------------------------------
      Każda akcja wywołuje co najmniej równy i skierowany przeciw niej krytycyzm
      • albert_c Re: niedzielny spacer - cmentarne spostrzezenia 09.11.04, 11:32
        korfi napisał:

        > Albert, najlepszy wątek (przynajmniej) ostatnich tygodni! Bardzo celne uwagi.
        > Ciekawe czy to forum (podobno najlepsze;)) miałoby taką moc sprawczą żeby
        > pokonać bezwładność urzędniczo-administracyjną i szybko sugestie Alberta
        > (genialnie proste) wprowadzić w życie?

        * dziekuje za wsparcie i poparcie:)

        ...czy da sie to rade wprowadzic w zycie: coz...nie po to przedstawiam wlasne
        przemyslenia aby chocby nie postarac sie tym kogos 'zarazic' - ale czy da sie
        to zrealizowac poprzez 'zarazanie' nie jestem w stanie tego dzis stwierdzic...

        ...niezrozumiale dla mnie jest to, ze ja oosbiscie nie widze w tym zadnego - no
        prawie - problemu...ale skoro takie proste rzeczy nie sa realizowane to jakis
        problem byc musi...

        ...w innym watku forumowicz Krzysztosf napisal o tym, ze warto aby przed
        wejsciem na teren cmentarza pojawily sie tabliczki odnosnie tego liska ktory
        sobie zyje na terenie nekropolii - tez proste, a nie ma tego...

        pozdrawiam, albert
        • babciny_bambosz Re: niedzielny spacer - cmentarne spostrzezenia 09.11.04, 13:34
          Babciunia z dziaduniem i ja naturalnie popieramy autora watku.
    • Gość: :-( A.Osiecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 16:16
      Przyjaciele moi i moje przyjaciółki! Nie odkładajcie na później ani piosenek,
      ani egzaminów, ani dentysty, a przede wszystkim nie odkładajcie na później
      miłości. Nie mówcie jej "przyjdź jutro, przyjdź pojutrze, dziś nie mam dla
      ciebie czasu". Bo może się zdarzyć, że otworzysz drzwi, a tam stoi zziębnięta
      staruszka i mów: "Przepraszam, musiałam pomylić adres..." I pstryk, iskierka
      zgaśnie.
      • Gość: Zuza Re: A.Osiecka IP: *.teleton.pl 09.11.04, 11:35
        ... ładne to...
    • skuter70 szukalem Wilhelma Meyera Schwartaua... 09.11.04, 13:50

      idac od glownej bramy mijamy kaplice i od razu za nia skrecamy w lewo
      bedzie tam dosc szeroka asfaltowa aleja, prowadzi chyba okrezna serpentyna do
      grobow zasluzonych (tam gdzie maciejewicz), po jakichs 50 metrach odchodzi
      droga w lewo prowadzaca na tyly kaplicy ale my trzymamy sie tej glownej
      serpentyny, idziemy nia w prawo, bedzie szla w dol, po kilku metrach z lewej
      strony bedzie slabiutka sciezka prowadzaca na mala skarpe - trzeba pojsc ta
      sciezka jakies 3-5 metrow

      grobu z glownej drogi raczej nie wiedac
      • albert_c Re: szukalem Wilhelma Meyera Schwartaua... 09.11.04, 13:55
        Skuter, dziekuje za wskazowki...

        ...szukalem w tamtym miejscu...m.in. na tylach kaplicy gdzie znalazlem
        najbardziej zaniedbane nagrobki sprzed okresu II w.sw. - m.in. z gwiazdami
        dawida czesc...

        ...widac bede musial poszukac raz jeszcze...dokladniej

        ...a gdzie jest pochowany Piotr Zaremba?
        • skuter70 Re: szukalem Wilhelma Meyera Schwartaua... 09.11.04, 14:02

          >
          > ...widac bede musial poszukac raz jeszcze...dokladniej

          ja tam trafilem zupelnym przypadkiem, gdy juz zrezygnowalem z poszukiwan
          ale postanowilem jeszcze pstryknac zdjecie takim olbrzymim drzewom i wtedy
          zobaczylem grob

          ogolnie trudno sie domyslic , ze w tym miejscu moze byc jakis nagrobek
    • skuter70 Re: niedzielny spacer - cmentarne spostrzezenia 09.11.04, 13:58

      > 1. czysto organizacyjna: dlaczego na cemntarzu nie ma kierunkowskazow do
      > grobow znanych/zasluzonych Szczecinian. Zapewne wielu chcialoby odwiedzic
      > groby znanych i cenionych -

      sadzac po ilosci lampek palacych sie przy tych grobach raczej nalezy
      przypuszczac , ze tlumy szczecinian do nich nie nadciagna



      > 2. troche mi barkkuje na terenie samego cmentarza albo tuz przy bramie
      > glownej restauracji/kafejki w ktorej mozan by po spacerze spozyc cos cieplego
      > lub sie po prostu napic czegos cieplego.

      a po swiecie gw intensywnie pietnowala sprzedawanie zywnosci przy cmentarz:)


      • albert_c Re: niedzielny spacer - cmentarne spostrzezenia 09.11.04, 14:08
        skuter70 napisał:

        > sadzac po ilosci lampek palacych sie przy tych grobach raczej nalezy
        > przypuszczac , ze tlumy szczecinian do nich nie nadciagna

        * moze jakby tak stalo na wejsciu 'w ta strone do...', a ' w tamta do...' to
        tych lampek byloby wiecej...znowoz nie kazdy kto odwiedza grob zostawia po
        sobie znicz czy cus takiego...

        > a po swiecie gw intensywnie pietnowala sprzedawanie zywnosci przy cmentarz:)
        >

        * no, ja tego nie rozumiem, zaduma zaduma, ale jak kto glodny jest a chce sobie
        150 hektarow ziemi obejsc, to aby mu umozliwic spacer bez glodu jakas cafe czy
        resaurant bylaby na miejscu...
        • albert_c Uprasza sie Rzeznika o rzeczowy komentarz...n/txt 15.11.04, 08:54
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka