Gość: skuter
IP: *.autocomp.com.pl / 192.168.0.*
06.05.02, 09:52
jade sobie tramwajkiem - przychodzi pan kanar i z miejsca zgarnia dwie osoby za
to, ze nie maja biletow na plecaki (mi na szczescie udalo sie zwiac:)
wchodze do PKP przychodzi kolejny pan kanar i zaczyna sie: jeden chlopak musi
doplacic bo jedzie na ulgowy bilet z legitymacja studencka a ukonczyl juz 25
lat wic ulga go obowiazuje, dziewczyna z kraju obcego musi doplacic bo ma
legitymacje studencka ale nie jest Polka. W kasie pokazywala swoja legitymacje
i sprzedali jej bilet ulgowy choc nie powinni.
Wreszcie kolejna osobe konduktor informuje, ze jej legitymacja upowaznia ja do
wiekszej ulgi niz ta z jaka kupila bilet.
Pytanie konkursowe:
dlaczego czlowiek, ktory zaplacil za duzo nie uzyskuje od konduktora zwrotu
nadplaty a ten kto ma za tani bilet musi doplacac????