Dodaj do ulubionych

Pijany policjant za kółkiem

IP: *.comnet.krakow.pl 20.01.05, 07:58
a co z pasażerem ? skoro to policjant, więc też powinien ponieść karę. np.
degradacja, przeniesienie do dochodzeniówki, pozbawienie dodatku służbowego,
przymusowa wizyta u psychologa policyjnego. Ci dwaj panowie zapewne wracali z
pracy. W Policji, przyjętą tradycją jest picie po zakończeniu służby i jazda
do domu samochodem, robi to olbrzymi procent policjantów niezależnie od od
stopnia ,płci,czy zajmowanego stanowiska. Policjanci interweniują w stosunku
do swoich kolegów tylko wtedy, jeżeli są ofiary lub świadkowie.Ten który się
wychyli, jest skończony, środowisko z firmy mu nie daruje.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: Pijany policjant za kółkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 09:05
      No ładnie, wiadomo, "władzy" wiele wolno. Kiedyś miałam stłuczkę, nic nikomu
      się na szczęście nie stało. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia
      najpierw na nas nakrzyczeli, nie przedstawili się, byli mało uprzejmi. A co
      sami wyprawiają ? Szkoda mówić !
      • Gość: H56 Re: Pijany policjant za kółkiem IP: *.comnet.krakow.pl 20.01.05, 09:58
        z tym przedstawianiem się policjanta, to jedna wielka bzdura wymyślona przez
        jakiegoś zakompleksionego idiotę.Jestem w mundurze, przyjeżdżam radiowozem,mam
        przypiety identyfikator z numerem i nazwiskiem ,a tu każdy dupek od razu stawia
        mnie do pionu żądając abym mu sie grzecznie ukłonił i przedstawił. Policji nie
        należy się bać ,ale każdy przed mundurem powinien czuć respekt. To czy trzeba
        się przedstawić, okazać dokumentem, powinno zależeć od danej sytuacji,którą
        ocenia sam policjant.
        • ergie Re: Pijany policjant za kółkiem 20.01.05, 10:07
          nie wiem, kto tu jest 'zakompleksionym idiotą'.
          kiedyś kierowca miał prawo się nie zatrzymać
          w obawie przed przebierańcami, tylko pojechać
          do najliższej jednostki i tam sam się zgłosić.
          • Gość: H56 Re: Pijany policjant za kółkiem IP: *.comnet.krakow.pl 21.01.05, 07:01
            ergie,i tak jest dalej.Zakompleksiony nie jestem, temu który się sadził, bez
            dyskusji sprawę kierowałem do Kolegium a póżniej do Sądu Grodzkiego.Dostałem
            kiedyś w prezencie dyktafon,który póżniej wielu przyprawił o palpitacje serca.
            Nagranie zawsze trzymałem na deser, odtwarzałem sobie go dość głośno przed
            salą rozpraw tak aby delikwent ,a przeważnie jego adwokat ,słyszał co mówił
            podczas zdarzenia. Uwielbiałem patrzeć jak z ich pewnych pysków znika
            błogi uśmiech. Jednego z radnych miasta króry mnie chciał zwolnić ,puściłem z
            jego grożbami i wyzwiskami, bezpośrednio w eter zblokowanej stacji radiowozu.
            Facet powoływał się na komendantów, prezydenta i zajmowane wtedy stanowisko
            szefa jakiejś fundacji 'Bezpieczne Miasto', nikt sie za nim nie ujął.
            Gdybym trafił na ciebie ,napewno bym się nie przedstawił ,cwaniaczku.
            • ergie Re: Pijany policjant za kółkiem 22.01.05, 10:56
              Gość portalu: H56 napisał(a):

              > Gdybym trafił na ciebie ,napewno bym się nie przedstawił ,cwaniaczku.

              kiedyś było tak, że kontrolujący miał obowiązek się przedstawić.
              imię, nazwisko, stopień jako minimum.
              może coś się zmieniło - nie wiem.
              a do galicji nie jeżdżę, cwaniaczku ;-))))))))))))))))))))))))))

              • ergie cd 22.01.05, 11:04
                przeczytałem teraz wszystkie wypowiedzi.
                czyli skoro masz obowiązek się przedstawić,
                a nie masz zamiaru się przedstawiać byle lumpowi
                (czyli np. mnie), to kim ty jesteś ?????????????
                nasuwa mnie się tylko jedna odpowiedź ;-))))))))



    • Gość: gość SB Re: Pijany policjant za kółkiem IP: *.net.autocom.pl 20.01.05, 09:48
      Drogi Henryku, obyś się mylił, myślę że środowisko na pewno mu daruje. Nie jest czarną owcą, ten kto wykonuje swoje obowiązki, lecz ten kto wykorzystuje legitymacje służbową. Oczywiście rozumiem, że wypicie alkoholi po służbie jest stosowane, ale nie generalizuj zjawiska. A tak poza tym co z lojalką którą podpisywałeś? I powiedz, dlaczego chcesz karać pasażera, że był pod wpływem alkoholu? przecież nawet za brak zapiętych pasów przez pasażera, nie karze się kierowcy.
      • Gość: andreas Re: Pijany policjant za kółkiem IP: 62.233.223.* 20.01.05, 10:06
        Heniu jak myslę nie chce karac pasażera,
        on karac policjanta (był pasażerem), który pozwolił by
        pijany prowadził auto!

        To znamienne i potwierdza teorię, a może praktyke Henryka
        jak by nie było wypadku, a tylko kontrola,
        to pewnie szczęśliwie dojechaliby do domu...

        Każdy orze jak może!

        POlicjanci, lekarze, prezydent miasta...
        • Gość: H56 Re: Pijany policjant za kółkiem IP: *.comnet.krakow.pl 20.01.05, 10:10
          otóż to, andreasie
      • Gość: H56 Re: Pijany policjant za kółkiem IP: *.comnet.krakow.pl 20.01.05, 10:09
        Przestań, dobrze wiesz, że podłożą mu zaraz świnie.Za pasy karze się tego ,kto
        ma je nie zapięte, pomijając dzieci. Kiedyś karało sie kierowcę.Lojalka ,lojalką
        ale szlag mnie trafia jeżeli chodzi o pijanych kierowców.
      • Gość: gh Re: Pijany policjant za kółkiem IP: *.ksiazat.v.pl 20.01.05, 21:57
        przecież nawet za brak zapiętych pasów przez pasażera, nie karze się kierowcy.
        .... wolne zarty, Kierowca nie ma prawa ruszyc jesli uprzenio nie upewni sie ze
        pasazerowie zapieli pasy. Reasumujac mandat nalezy sie pasazerowi i kierowcy..
        polecam wnikliwą lekture taryfikatora.. ze zrozumieniem oczywiscie
    • Gość: Raul Re: Pijany policjant za kółkiem IP: 195.136.49.* 20.01.05, 16:28
      A pasażer? Funkcjonariusz Policji i dopuścił aby kolega będący pod wpływem
      alkoholu prowadził samochód w jego obecności nie ma żadnego zarzutu? Skandal i
      bezprawie - chyba, że miał on "pomroczność jasną"
    • Gość: Jagoda Re: Pijany policjant za kółkiem IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 20.01.05, 23:43
      WIECIE BRAK MI SŁÓW NA TAKICH LUDZI!!...:-))
      • Gość: PAblo Re: Pijany policjant za kółkiem IP: 217.153.6.* 21.01.05, 12:56
        Z tego co ja wiem to każdy policjant powinien się przedstawiać. Rozumiem, że
        niektóre sytuację to wykluczaję, ale mówimy tutaj o ,,zwykłych" interwencjach
        typu: zatrzymanie i kontrola dekumentów. Nie znoszę policjantów, którzy
        podobnie jak Ty uważają się za ludzi, którzy stoją ponad prawem i gwarantuje
        Ci, że gdyby było mniej podobnych Tobie ,,wielkich głów" w szeregach Policji,
        ludzie mieliby do tej instytucji wieksze zaufanie pomimo faktu, że nie
        wywiązuje się ona najlpiej z ciążących na niej obowiązków. Rada na przyszłość,
        jeśli chcesz aby ludzie okazywali Ci szacunek, to musisz go okazywać również im
        bez względu na to czy jesteś policjanetem, księdzem, lekarzem lub politykiem.
        • Gość: H56 Re: Pijany policjant za kółkiem IP: *.comnet.krakow.pl 22.01.05, 08:33
          dziękuję za radę ,ale nie skorzystam. Też nie lubię policjantów którzy uważają
          się za cos lepszego. Mam szacunek dla i u ludzi. Nie widzę potrzeby aby
          przedstawiać się byle lumpowi za każdym razem kiedy go zobaczę, czy mówic mu
          dzień dobry, bo stracę u niego autorytet.Ciekawe, jaki inny urzednik państwowy
          musi się za każdym razem przedstawiać, sedzia ,prokurator,pani z magistratu,
          celnik,żołnierz albo podanych przez Ciebie
          grup zawodowych jak lekarzy,polityków,duchownych ? nie, nikt nie musi, tylko
          policjant ma obowiazek za każdym razem to zrobić , bo jakiś dupek pójdzie
          złożyć na niego skargę i poniesie za to konsekwencje służbowe.
          • Gość: PAblo Re: Pijany policjant za kółkiem IP: *.chello.pl 22.01.05, 11:30
            Oczywiście, że nie muszą gdyż w sytuacji kontaktu z drugim człowiekiem na
            płaszczyźnie zawodowej, dane tych osób są powszechnie znane i gdy idę do
            lekarza, pani z magistratu czy też prokuratora to zawsze wiem z kim mam do
            czynienia. Pomijając fakt, że to w Twoim interesie leży aby ludzie ufali
            instytucji, w której pracujesz, przedstawianie się leży w kanonach dobrego
            wychowania a zatem nie dziw się, że wielu ludzi odbiera policjantów w taki a
            nie inny sposób. A to już czysta teoria...podczas interwencji, o których
            mówiliśmy masz obowiązek okazać legitymację służbową ponieważ mam prawo znać
            imię, nazwisko oraz nr legitymacji policjanta, który np. przeszukuje mój plecak.
          • Gość: andreas Re: Pijany policjant za kółkiem IP: 62.233.223.* 22.01.05, 13:44
            drogi Henryku, ja zawsze jak jest jakis przepis,
            to staram sie dojść jego "ducha", przyczyny, mysli
            jego powołania do zycia...
            Mnie sie zdaje, iż chodziło o to by klient wiedział kto go
            strofuje, ukarał czy inne takie restrykcje!
            Jak zapytam Pan mi powie kto Pan, to jest obawa o zwiekszone
            restrykcje, a tak jest obowiązek i juz...

            W sadzie, przychodni czy gdzieś zawsze jest to w papierach.
            A na ulicy nie zawsze potem mozna sprawdzic któren to spałował.
            Poza tym troche chyba i po to by utrącic tą "nadludzkość" Pana władzy!

            Bo niestety oni nie uważaja, ze przepisy sa dla nich.
            Przykłady z piciem, a drobniejsze, czyli przekraczanie predkości...
            Czuja sie jak pasterze stadka owiec, i im wolno wszystko!
    • Gość: sosenka! spytaj policjanta on ci prawdę powie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 21:23
      pijacy bandyci gwalciciele...
    • Gość: Leon Do H56 ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 17:37
      Drogi Heniu. Jesteś policjantem lub byłeś-tak jak ja. Czemu wstydzisz się
      przedstawić na ulicy i podać swój stopień. Wypisujesz herezje i wstyd mi za
      Ciebie jako policjanta. Zwolnij się, idź do dr Juraszka (psychiatra policyjny)
      na mały seansik... Z tego co wypisujesz i z tonu, wnoszę, że masz już syndrom
      Pana Władzy. Nie wypowiadaj się na publicznym forum. Błagam Twoje drugie ja...
      Dla pijaków nie ma miejsca w Policji. Stare zwyczaje muszą odejść, a Ty z nimi.
      Dobrze, że choć nie lubisz pijaków, a pewnie i tak ich na służbie rozwozisz do
      domu, bo sami na chwiejnych nogach nie daliby rady. Wstydź się H56.

      Pozdrawiam tych, co po kielichu nie pchają się za kółko...
      • Gość: H56 Re: Do Leona IP: *.comnet.krakow.pl 23.01.05, 09:27
        jestem już poza firmą, z Twojej wypowiedzi wynika ,że wypisujesz kwity w
        jakiejś komendzie i nie masz nic wspólnego z pracą na pierwszej linii.
        Nigdy mi władza do głowy nie uderzyła. Jeżeli chodzi o rozwożenie pijaków,
        to na początku lat 90 u.w. było nagminne bo musiałem słuchać, później było to
        niemożliwe. Nie mam czego się wstydzić Leonie.
        • Gość: Leon Re: Do H56 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 20:27
          Co tu dużo pisać. po prostu nie dałeś rady... Pracę w firmie znam od stójkowego
          i dziwi mnie, co wypisujesz. Dobrze, że nie pracowałeś długo, bo jak
          piszesz: "musiałem słuchać". Nie musiałeś. Ja też nie muszę. A czasy są już
          inne. Tylko rodzinne i kolesiowe układy pozostały...
          Dobrze, że odszedłeś. Jesteś "miękki" - nie chodzi mi o homoseksualizm.
          Pozdrawiam.
    • Gość: trzeźwy Re: Pijany policjant za kółkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 16:02
      policjant- też człowiek
      • Gość: H56 Re: do Leona IP: *.comnet.krakow.pl 26.01.05, 08:11
        odszedłem bo mi bezpieczniki nieraz zawodziły, chodziło właśnie o rodzinno-
        kolesiowe układy i mój buntowniczy charakter. Bałem się, że któregoś dnia mogę
        tą bandę darmozjadów i nierobów wystrzelać.Zresztą pikawa mi zaczeła wysiadać.
        Nadal działam w związkach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka