RP prawem stoi.

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.02.05, 10:12
Jak donosi Głos Szczeciński wczoraj miał miejsce niecodzienny happening
jegomościa przed sądem.
Od siedmiu lat nie może ze swojego mieszkania wymeldować byłych opiekunów a
sąd od siedmiu lat prowadzi w tej sprawie czynności.
Na znak protestu przeciw opieszałości przykuł się do znaku drogowego przed
budynkiem.
Jak donosi gazeta wyczyn wcale nie jest rzadkością. Wcześniej na znak
dezaprobaty przypinano się do kaloryferów.
A wszystko to z powodu opieszałości sądów!

Aż ciarki mnie przechodzą na myśl o szukaniu pomocy w dochodzeniu swoich praw.
Podobne ciarki pojawiają się tylko kiedy myślę o szukaniu pomocy w państwowej
służbie zdrowia.
Czy sądy i szpitale są na tym samym etapie agonii?

Pozdrawiam
Fugazi
    • ja_aska Re: RP prawem stoi. 08.02.05, 10:29
      Fugazi przeczytaj kurier. tam jest więcej. i na pewno nie o to tutaj
      chodzi. "kula w płot"?
      • Gość: Fugazi Re: RP prawem stoi. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.02.05, 10:36
        Ale te media perfidne.
        Zgroza! dwa różne art. na ten sam temat.
        Moja myśl przewodnia jednak zostaje.
        7 lat na rozstrzygnięcie sporu przez sąd to ewidentna przesada.
        Swoją drogą to po takim okresie też pewnie bym zwariował.

        Pozdrawiam
        Fugazi

        • albert_c Re: RP prawem stoi. 08.02.05, 10:42
          ciekawe czy jak by ich wykopal na bruk (niezaleznie od tej sytuacji, ktorej nie
          znam) to sad takze zajmowal by sie sprawa 7 albo i wiecej lat.

          ...bo mi sie wydaje ze nie, ba jestem pewien ze nie!
          • Gość: e.beata Re: RP prawem stoi. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.05, 11:36
            Mój znajomy wykopał na bruk /acz kolwiek w sposób łagodny/ osoby które mu za
            lokal nie płaciły w sumie kilka lat /tyle czasu próbował łagodnie drogą prawną -
            straty jednak rosły, wkurzył sie/.
            Teraz jest oskarżany za samowolną eksmisję. Ma już wyrok aby im lokal ponownie
            udostępnic ;-). Dzięki Bogu lokal po ich wywaleniu sprzedał, więc powrotu nie
            ma. Zastanawiam się czy po następnych kilku, kilkunastu latach nie bedzie
            musiał im milionów dopłacać, bo się okaże że ich utracone zarobki byłyby
            większe niż jego zyski ;-).
Pełna wersja