Polska da sie lubić?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 15:55
Przyjechał dziś do mnie kontrahent z Berlina.
Po prezentacji, aby przypieczętować transakcję zabrałem go na obiad do
Radissona. Po obiedzie wychodzimy na parking - i co?
Szyba w aucie Niemca wyrąbana, radia nie ma.
Było to pół godziny temu...
A Niemiec na to: "mogłem posłuchac żony i tu nie przyjeżdżać".
Europa da sie lubić. A Polska?
    • rozkosznybobasek Re: Polska da sie lubić? 22.02.05, 15:57
      sprawiedliwosc ludowa.
      Po 50 latach zwloki - expriopriacja.
      • 0rhplus Re: Polska da sie lubić? 22.02.05, 16:06
        Roskoszny... to Ty może i jesteś, ale sam dla siebie.
        Bydło i chamstwo na ulicach jest niestety coraz powszechniejsze.
        Co ciekawe, dawniej widywało się na ulicach pijanych, i to oni gorszyli
        społeczeństwo. Dziś pijanych nie widać, ale nagminnie widać rozwydrzonych
        podrostków, którzy ryczą do siebie monosylaby i straszą innych...
        • rozkosznybobasek Re: Polska da sie lubić? 22.02.05, 16:08
          a kto nam zabral lub zniszczyl 38% majatku narodowego?
          Krasnoludki?
          • 0rhplus Re: Polska da sie lubić? 22.02.05, 16:21
            Zastanów się nad znaczeniem terminów:
            1. "grzechów odpuszczenie"
            2. "przebaczenie"
            3. "pojednanie"?
            Osobiście wątpię, abyś którykolwiek z nich znał, zalecam zatem lekturę i
            refleksję nad samym sobą, oraz spojrzenie na świat szersze, niż na własny
            ksenofobiczny nos.
            • rozkosznybobasek Re: Polska da sie lubić? 22.02.05, 16:26
              0rhplus napisał:

              > Zastanów się nad znaczeniem terminów:
              > 1. "grzechów odpuszczenie"
              > 2. "przebaczenie"
              > 3. "pojednanie"?
              > Osobiście wątpię, abyś którykolwiek z nich znał, zalecam zatem lekturę i
              > refleksję nad samym sobą, oraz spojrzenie na świat szersze, niż na własny
              > ksenofobiczny nos.
              '''''''
              a co na to niemcy?
    • gradus2004 Re: Polska da sie lubić? 22.02.05, 16:29
      a mi w Niemczech ktos albo z kopa albo zderzakiem zdemolowal drzwi w aucie...
      Europa da sie lubic. A Niemcy?

      :)
      • Gość: Olej Re: Polska da sie lubić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 16:49
        Niemcy dają się lubić. Popatrz w sondaże - Polacy ich uwielbiają i szanują.
        A oni nas - nie bardzo.

        Polak-złodziej, Polak-bandyta - to teza, którą udowodniono dziś pod Radissonem.
        CND...
        • gradus2004 Re: Polska da sie lubić? 22.02.05, 17:03
          Gość portalu: Olej napisał(a):

          > Niemcy dają się lubić. Popatrz w sondaże - Polacy ich uwielbiają i szanują.
          > A oni nas - nie bardzo.
          >
          > Polak-złodziej, Polak-bandyta - to teza, którą udowodniono dziś pod Radissonem.
          > CND...

          na co dzien mam kontakt z Niemcami... nie zauwazylem, zeby mnie nie szanowali...

          Niemiec - kultura i przestrzeganie prawa - to teza, ktora zostala obalona pare
          miesiecy temu na parkingu w Niemczech...
    • amsterdamer Re: Polska da sie lubić? 22.02.05, 17:26
      Nie ma zadnych powodow, aby wykluczac, ze takie samo zdarzenie nie moze sie
      zdarzyc sie w Niemczech.
      Jesli drogi samochod stal niestrzezony na zwyklym parkingu i kierowca nie
      wzial ze soba radia, to sam jest sobie winny. Wiadomo, ze wtedy latwo
      powiedziec, polacy to zlodzieje! Rozumiem tez, ze Niemcy ogolnie maja duze
      uprzedzenia wobec polakow i ze emocje go wziely, ale ja tego pana za takie
      obrazliwe wypowiedzi nie bral bym juz za powaznego biznesmena. Nalezy sie
      przeciez jakies zachowanie, taka wypowiedzia, przeciez nie tylko obrazil
      zjodzieja, ale caly narod polski.
      Niech pan Berlinczyk wielki pomysli nad tym jak wyglada sytuacja w jego
      miescie. W dzielnicach jak Neukölln, czy Wedding mieszka sporo bezrobotnych,
      przestepcow, narkomanow, a tamtejsza mlodziez wymyka sie spod kontroli. Ogolnie
      to miasto nie ma wbyt dobrej reputacji w Niemczech. W skali krajowej to wlasnie
      Berlin ma najwiecej ludzi zyjacych z "Sozialhilfe". Poza tym kasa miejska ma
      tyle dlugow, ze chyba ich nigdy nie splaci. Miasta nie mozna tez porownac,
      jesli chodzi o urode, do na przyklad Monachium, czy Heidelberg itd.
      Nawet jesli w naszym miescie duzo jest przestepczosci, to nie ma co porownywac
      go do Berlina (wiadomo jest ponad 6 razy wieksze), wiec niech sie pan nie
      czepia, powinien byc przyzwyczajony.

      Z drudiej strony nasza policja powinna lepiej pilnowac, lecz dziwie sie tez
      dlaczego taki renomowany hotel jak Radisson, nie jest w stanie zapewnic swoim
      gosciom bezpieczenstwa?
    • mike102 Polska przestepczosc 22.02.05, 20:54
      Zawsze kiedy slysze takie opinie, szczegolnie w Niemczech chetnie odwoluje sie
      do faktow. Niemcy lubia zwalac wine za kradzieze samochodow na Polakow. Jak to
      wyglada w rzeczywistosci?

      W latach 90. w calym RFN (82 mln ludzi) ginelo rocznie ok. 100.000 samochodow
      rocznie. Oczywiscie glownie "z winy Polakow". W tym samym czasie we Wloszech
      (56 mln) ginelo... 320 tys. i to dzieki rodzimym zlodziejom!!! Idziemy dalej.
      Niemcy mieli tez strasznego pecha bo co przejechali granice to im auto ukradli.
      Otoz ubezpieczalnie wziely te sprawy na widelec, zatrudnily prywatnych
      detektywow, zaczely blisko wspolpracowac z policjami obu krajow i... stal sie
      cud. Nagle liczba kradzionych aut spadla do 80 tys./rok. Sama policja
      Meklemburgii Pomorza Przedniego przyznala ze ok. 35-40%
      samochodow "skradzionych" w Polsce zostalo tak naprawde sprzedanych a nastepnie
      wyludzono odszkodowanie.

      Ale zeby nie bylo zbyt slodko - w Polsce plaga sa drobne kradzieze - lusterka,
      radia, kurtka, czasem nawet zakupy (mojej kumpleli skradziono... banany). Jest
      to bardzo upierdliwe, bo zniszczenia (drzwi, zamek, szyba) sa najczesciej
      wieksze niz wartosc skradzionych przedmiotow.
    • Gość: play Re: Polska da sie lubić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 21:09
      Tak Mike masz sporo racji, gdzieś w tym wszystkim trzeba znaleźć jakieś punkty
      odniesienia i nie kajać się za skonfabulowane "fakty" a przynać rację temu, że
      włamy do samochodów nie odnoszą się wyłącznie do tych z literką D. Chłodnym
      okiem patrząc. Pozdrawiam.
    • Gość: Mieszkaniec Re: Polska da sie lubić? IP: *.arkonskie.v.pl 22.02.05, 21:31
      A trzeba bylo byc az tak oszczednym (ryzykantem?) i nie postawic na parkingu
      strzezonym PAZIM-u??
      • Gość: Christal Re: Polska da sie lubić? IP: *.dip.t-dialin.net 22.02.05, 22:51
        ja sam polske odwiedze
        ale musze sie' tl/umaczyc'
        czemu tu jestem
        i bursztyny byL7y fal/szywe
        a pani taka mil/a!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja