Dodaj do ulubionych

Czy ktoś może mi WYJAŚNIĆ co znaczą słowa...

16.04.05, 22:43
Czy ktoś może mi wyjaśnić co znaczą słowa, ktore wypowiedział kard. J.
Ratzinger w homilii podczas mszy. Cytował on Papieża:

"W swej ostatniej książce napisał: granicą wyznaczoną złu "jest ostatecznie
Boże miłosierdzie" ("Pamięć i tożsamość", str. 61)"

Jak to właściwie rozumieć?
Byłbym wdzięczny. Chcę wiedzieć, tym bardziej, że to właśnie Jan Paweł II
wprowadził Niedziele Miłosierdzia do obrządku kościelnego.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: mellka Re: Czy ktoś może mi WYJAŚNIĆ co znaczą słowa... IP: 217.153.73.* 16.04.05, 23:48
      posłanniczką Bożego miłosierdzia była/jest św. Faustyna. zajrzyj do jej
      zapisków tj. ,,Dzienniczka"- wiele tam tłumaczy.
      z dala od teologicznych wywodów i tylko w prostej wierze (ale nie dewocji)ja
      rozumiem te słowa ,że Bóg daje szansę nawrocenia nawet najwiekszym grzesznikom
      jesli tylko wyrażą skruchę
    • Gość: filut Re: Czy ktoś może mi WYJAŚNIĆ co znaczą słowa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.05, 00:09
      to jest tak : CO BYŚ NIE ROBIŁ I TAK NIE PONIESIESZ KONSEKWEKCJI
    • piotr33k2 Re: Czy ktoś może mi WYJAŚNIĆ co znaczą słowa... 17.04.05, 00:21
      żadne zło nie jest ponad boze miłosierdzie czyli inaczej boska łaska jest ponad
      wszystko .
      • Gość: Gryf Re: Czy ktoś może mi WYJAŚNIĆ co znaczą słowa... IP: 217.153.6.* 17.04.05, 00:30
        Szkoda ze MYCHY nie bedzie odpowiadala na to pytanie.Wielka szkoda;-(((



        Prawda,dla czlowieka jest tym,co czyni z niego czlowieka.
      • Gość: Leszek Moim zdaniem Piotr33k2 ma rację IP: 212.14.63.* 17.04.05, 00:59
        Tak Piotrze, moim zdaniem, masz racje.

        Martwią mnie jednak logiczne konsekwencje papieskiego stwierdzenia.
        1.
        Oznacza ono bowiem, że zło JEST W STANIE pokonać wszystko, ale nie pokona tego
        co jest obdarzone łaską wynikającą z miłosierdzia. Jeśli więc Bóg wycofa swe
        miłosierdzie (łaskę) dla ludzi, to zło w nas zwycięży, bo bez Boga nie jesteśmy
        w stanie pokonać Złego - jest za silny.
        2.
        Logicznie rzecz biorać Zły, chcąć przeciągnąć ludzi na swą stronę musi sprawić,
        aby Bóg odwrócił sie od ludzi. Osiagnąć to może chyba tylko sprawiając, że
        ludzie odwrócą sie od Boga, a najlepiej przestaną w Boga wierzyć.

        Hm... "wyemancypowany" rozum neguje realne istnienie Boga i Szatana. Pierwszego
        sprowadzając do "Idei rozumu" (Kant), a drugiego do ludycznej ikony czy
        literackiej metafory.
        Ludzie przestają wierzyć i... wygrywa Szatan, bo ludzie odwracają się od Boga...
        Pozostaje pytanie czy Bóg odwróci się (wycofa łaskę) od ludzi jeśli ludzie
        odwrócą się od niego. Bo niby jak ma działać? Poprzez kogo, jeśli Ci przez
        których może pdziałać się od niego odwracają?
        • piotr33k2 Re: Moim zdaniem Piotr33k2 ma rację 17.04.05, 01:40
          nie jestem ani nie czuje się znawcą bibli czy ewangeli ale chodzi chyba o to ze
          bóg sie "nie wycofa" nigdy i to jest sedno tego papieskiego
          przesłania ,chociaz moze dać upomnienie co wynika przecież z ww. wymienionych
          ksiąg.
    • Gość: easy Re: Czy ktoś może mi WYJAŚNIĆ co znaczą słowa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.05, 14:11
      ostateczne boże miłosierdzie jest zemstą za zło
      czy to takie trudne?
      • Gość: EASY Re: Czy ktoś może mi WYJAŚNIĆ co znaczą słowa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.05, 14:15
        inaczej mówiąc: ostateczne miłosierdzie jest tym samym co dzisiejsza eutanazja
        tzn uśmiercanie za zgodą obu stron.
        marzeniem chrześcijańskiej doktryny jest aby grzesznik sam wymierzył sobie karę
        wobec ostatecznego miłosierdzia czyli propozycji samobójstwa
        rekapitulując:
        grube łajdaki biskupie marza o tym abyśmy się sami wykończyli
        MORDERCY I PROSTAKI
        • the.bill1 Easy:-)) 17.04.05, 23:50
          EASY nieźle odleciałeś! :-)))
      • Gość: Leszek do easy IP: 212.14.63.* 17.04.05, 23:28
        Drogi easy Miłosierdzie z definicji nie jest złem, ani zemsta za zło.
        Jeśli juz ma cos "niszczyć", to właśnie zło....
        Bije z Ciebie złość. Niepotrzebnie.
        Nie nagój wiary z powodu grzechów ludzi....
    • the.bill1 Dzięki za odpowiedź!! 17.04.05, 23:48
      Juz wiem :-)) Chyba :-))
      Byłem na filmie Constantine. Jest tam scena, która mnie zwróciła ku homilii
      Ratzingera i natchnęła do zadania pytania. W filmie Bóg odbiera chyba właśnie
      łaskę archaniołowi Gabrielowi i dlatego nie jest on w stanie obronić sie przed
      Szatanem. Gdyby miał łaskę, to by Szatan nie był by w stanie pokonac Gabriela,
      który staje się śmiertelnikiem.
      Bóg obdarza też łaską samego Constantine'a (przebacza mu dwie próby
      samobójcze)za jego poświęcenie się dla ratowania świata. Ostatecznie Constantine
      dostaje szansę życia - co z nim zrobi to jego wolna wola, ale wybiera jak widac
      na końcu filmu Dobro - przestaje palić i zaczyna żuc gumę :-)))
    • Gość: andreas nie ma... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 01:47
      nie ma takiego zła, które jest w stanie nas dotknąć
      jezeli jest w nas Bóg, dobro!
      Każde zło jest tak małe, że miłosierdzie jest wieksze.

      Ale czy na pewno~?
      • the.bill1 Re: nie ma... takiego zła.... 18.04.05, 11:01
        Zgadzam się w pełni ze zdaniem: "nie ma takiego zła, które jest w stanie nas
        dotknąć jezeli jest w nas Bóg, dobro!"
        Chyba dokładnie o to chodzi. Zreszta taki jest sens ostatnich scen w filmie
        Constantine.
        Nie zgodze sie tylko z tym, że "Każde zło jest tak małe, że miłosierdzie jest
        wieksze."
        Zło nie jest małe. Ono jest duże, ale zawsze mniejsze od miłosierdzia.

        Pytasz "Ale czy napewno?"
        Chyba tu jest miejsce dla wiary lub jej braku. Zwątpienie to poddanie się
        walkowerem. Tak myślę. Ale rozumiem wątpliwości... :-)
        • Gość: Fugazi Re: nie ma... takiego zła.... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.04.05, 11:45
          Zamiast oglądać filmowe knoty i dywagować nad miernym zakończeniem owego,
          sięgnij do nowego testamentu.

          "Bóg bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował, i to
          nas, umarłych na skutek występków, razem Z Chrystusem przywrócił do życia"
          (św. Paweł z Listu do Efezjan 2, 4-5)

          "Choćby grzechy wasze były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone
          jak purpura, staną się jak wełna (Iz 1, 18)"

          Pozdrawiam
          Fugazi
          • Gość: Leszek Re: nie ma... takiego zła.... (do Fugazi) IP: 212.14.63.* 18.04.05, 13:34
            Fugazi, co do meritum, to twoje cytaty są kolejną porcją wieloznaczności.
            Rozpatrując twe cytaty w świetle pierwotnego pytania tego wątku na forum.
            Stawiam pytanie: Czy owo miłosierdzie jest bezwarunkowe, przynależne wszystkim,
            niezależnie od tego co myślą, czują, czynią lub zaniedbują?
            Muszą istnieć jakieś warunki udzielania lub wycofania miłosierdzia.
            Poniższe cytaty nic o tym nie mówią. Mówią tylko o szansie wyjścia z mroku.
            Pozdrawiam.



            • Gość: Leszek Re: nie ma... takiego zła.... (do Fugazi) IP: 212.14.63.* 18.04.05, 13:37
              i dodatkowo sugeruja bezwarunkowość...
            • Gość: Fugazi Re: nie ma... takiego zła.... (do Fugazi) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.04.05, 14:29
              Gość portalu: Leszek napisał(a):
              > Stawiam pytanie: Czy owo miłosierdzie jest bezwarunkowe, przynależne
              wszystkim,
              > niezależnie od tego co myślą, czują, czynią lub zaniedbują?
              > Muszą istnieć jakieś warunki udzielania lub wycofania miłosierdzia.

              Nie do mnie owe pytania Leszku. Jam człowiek marnej wiary, acz oczytany w p.
              świętym.
              Sugeruję tylko, aby nie liczyć na owe miłosierdzie a samemu miłosiernym być
              wobec innych. Oczekiwanie nagrody (łaski miłosierdzia) to kupczenie (w ramach
              obietnicy życia wiecznego). Kupczenie zaś z Bogiem grzeszne jest niewątpliwie.
              Czy to w ramach włosnego rozważania czy forumowego.
              Dodatkowo Fraus latet in generalibus.

              Pozdrawiam
              Fugazi


              • Gość: Leszek Re: nie ma... takiego zła.... (do Fugazi) IP: 212.14.63.* 19.04.05, 10:15
                Wyglada na to jakbys zwątpił.... Nazwałbym to grzechem "zrezygnowanego
                intelektualizowania"...
                Poza tym nie chodzi o kupczenie jak sugerujesz. To byłby instrumentalizm
                eschatologiczny, ewentualnie doczesny. Chodzi o prawdziwą wiare, i próbe
                przeniknięcia zamysłu, czyli klasycznie teologicznie - filozofia na usługach
                wiary. :-))
                pozdrawiam
                • Gość: Fugazi do Leszka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.04.05, 10:43
                  > Chodzi o prawdziwą wiare, i próbe
                  > przeniknięcia zamysłu, czyli klasycznie teologicznie - filozofia na usługach
                  > wiary. :-))

                  <I nie będą się musieli wzajemnie pouczać
                  jeden mówiąc do drugiego: „Poznajcie Jahwe!"
                  Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego
                  poznają Mnie - wyrocznia Jahwe,
                  ponieważ odpuszczę im występki,
                  a o grzechach ich nie będę wspominał
                  (Jr 31, 34 ).>

                  Toteż nie warto poznawać ani Boga ani jego Miłosierdzia, lecz skupiać się na
                  czynieniu dobra. W drugim przypadku czasu nie tracimy.
                  <Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią" (Mt 5,7).>
                  Nie ma nigdzie mowy o błogosławionych uczonych czy filozofach.
                  Oni miłosierdzia za wiedzę nie dostąpią.

                  > Wyglada na to jakbys zwątpił...
                  De omnibus dubitandum est.

                  Pozdrawiam
                  Fugazi


                  Pozdrawiam
                  Fugazi
      • Gość: Leszek Re: nie ma... IP: 212.14.63.* 18.04.05, 13:23
        Przesunąłbym akcent w zdaniu "nie ma takiego zła, które jest w stanie nas dotknąć
        jezeli jest w nas Bóg, dobro!" zmieniając wyraz dotknąć na PONONAĆ. Zło ludzi
        dotyka i często tocza oni z nim wewnętrzna walkę, jak np. Easy (tak sądzę) z
        tego forum, ale dzięki miłosierdziu zło nie może POKONAĆ tych w których mieszka Bóg.
        • kurde.felek Re: nie ma... 19.04.05, 14:25
          Proponuję dyskusję uporządkować i zacząć od biblijnej definicji - miłosierdzia,
          czyli przyjąć - że jest to...gotowść przyjścia z pomocą temu, kto znajduje się
          w potrzebie.
          Potem radzę - zastanowić się też dzieki tekstom bibljnym (Starego i Nowego
          testamentu oraz pozostałych) jak określane jest pojęcie - "miłosierdzie Boże",
          na końcu pomyśleć - co wg. teologii katolckiej - jest miarą miłosierdzia w
          życiu katolika.
          Dla ułatwienia dodam - ze nie żadne uczucia czy nastawienia - ale konkretne
          czyny, działanie na rzecz innej osoby i to nie wcalu zaspokojenia egoistycznych
          potrzeb typu kupię żonie branzoletkę, bo ją zdradziłem.
          Dla utrudnienia natomiast dodam, że wg teologii katolickiej - miłosierdzie
          Boże nie jest znoszeniem ani sprawiedliwości Boga, ani też Jego sądu. Brak
          miłosierdzia w ludzkim postępowaniu jest traktowane przez Kościół katolicki w
          kategorii grzechu.
          Jednym słowem - altruizm, miłośc bliźniego - itp. znane wszystkim truizmy.
          Najprościej siegnąć po teksty nowotestamentowe, poszukać kazania na górze,
          znaleść tekst "Ojcze Nasz", modlitwy Jezusa, którą wskazał jako wzorzec do
          dialogu z Bogiem i zastanowić się nad słwowami ..." i odpuść nam nasze winy,
          jako i my odpuszczamy naszym winowajcom".
          To jest sedno miłosierdzia. Wg teologii katolickiej.
          Powodzenia w dalszej dyskusji.
          • Gość: Leszek do kurde.felek IP: 212.14.63.* 19.04.05, 20:25
            Ok, nie czuję sie w tych tematach mocny, ale proponuję ze swej strony większą
            ścisłość i unikanie metafor. Mnie własnie interesuje logika w tych wywodach, a
            nie metafory. Nie oznacza to, że wierzę, ze słowem pisanym da sie wyrazić całośc
            doświadczenia człowieka.

            Piszesz, że "jest to...gotowść przyjścia z pomocą temu, kto znajduje się
            w potrzebie"
            a potem piszesz, że:
            "nie żadne uczucia czy nastawienia - ale konkretne czyny, działanie na rzecz
            innej osoby i to nie wcalu zaspokojenia egoistycznych potrzeb typu kupię żonie
            branzoletkę, bo ją zdradziłem" - tu zdanie się urywa, ale chyba miało być, że są
            one wyrazem miłosierdzia. (?)

            Moim zdaniem gotowość jest właśnie nastawieniem.
            Ostatecznie mamy gotowość i działanie, a to sa dwie różne rzeczy. Np. gotowość
            do zawarcia małżeństwa, a zawarcie małżeńswta to dwie różne rzeczy.

            Piszesz, aby zastanowić się nad słowami:
            "i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom"
            Rozumiem, że miłosierdzie w takim razie nie jest bezwarunkowe, jest uwarunkowane
            prośbą człowieka o obdarzenie go łaską miłosierdzia, tak czy nie.
            Czym innym jest moja prośba o miłosierdzie, a czym innym moje milczenie i zdanie
            się na wole Boga w tym zakresie.
            Chcę znac odpowiedźna pytanie jakie są kryteria udzielania miłosierdzia, a kiedy
            może ono zostać nie udzielone czy "wycofane" - w obu planach indywidualnym i
            ogólnoludzkim.
            Nie wiem czy ktoś mi odpowie, ale może....
            • Gość: mellka Re: do kurde.felek IP: 217.153.73.* 19.04.05, 20:43
              Chcę znac odpowiedźna pytanie jakie są kryteria udzielania miłosierdzia, a kied
              > y
              > może ono zostać nie udzielone czy "wycofane" - w obu planach indywidualnym i
              > ogólnoludzkim.
              > Nie wiem czy ktoś mi odpowie, ale może....

              Bóg nie wycofuje się z miłosierdzia ale stawia przed człowiekiem wybór do
              którego ten ,,musi" dojrzeć.
              • piotr33k2 Re: do kurde.felek 19.04.05, 21:30
                Gość portalu: mellka napisał(a):

                > Chcę znac odpowiedźna pytanie jakie są kryteria udzielania miłosierdzia, a
                kied
                > > y
                > > może ono zostać nie udzielone czy "wycofane" - w obu planach indywidualny
                > m i
                > > ogólnoludzkim.
                > > Nie wiem czy ktoś mi odpowie, ale może....
                >
                > Bóg nie wycofuje się z miłosierdzia ale stawia przed człowiekiem wybór do
                > którego ten ,,musi" dojrzeć.
                w wymiarze boskim nie moze być mowy o jakichkolwiek kryteriach czy formie
                znormalizowano -formalnej bo "nie zbadane są wyroki boskie", to jest wyłącznie
                domeną ziemskiego padołu z jego róznego rodzaju i pokroju decydentami .
                • Gość: mellka Re: do kurde.felek IP: 217.153.73.* 19.04.05, 21:42
                  W odpowiedzi na pytanie przedmówcy napisałam: Bóg nie wycofuje się z
                  miłosierdzia ale stawia przed człowiekiem wybór do którego ten ,,musi" dojrzeć.

                  Dzienniczek św. Faustyny (Dz.1698).
                  ,,Miłosierdzie Boże dosięga nieraz grzesznika w ostatniej chwili, w sposób
                  dziwny i tajemniczy. Na zewnątrz widzimy, jakby wszystko było stracone, lecz
                  nie tak jest; dusza, oświecona promieniem silnej łaski Bożej ostatecznej,
                  zwraca się do Boga w ostatnim momencie z taką siłą miłości, że w jednej chwili
                  otrzymuje od Boga przebaczenie win i kar. O, jak niezbadane jest miłosierdzie
                  Boże. Ale, o zgrozo! Są też dusze, które dobrowolnie i świadomie tę łaskę
                  odrzucają i nią gardzą. Chociaż już w samym skonaniu, Bóg miłosierny daje duszy
                  ten moment jasny wewnętrzny, że jeżeli dusza chce, ma możność wrócić do Boga.
                  Lecz nieraz u dusz jest zatwardziałość tak wielka, że świadomie wybierają
                  piekło, udaremnią wszystkie modlitwy, jakie inne dusze za nimi do Boga zanoszą
                  i nawet same wysiłki Boże"

                  Jezus ukazał siostrze Faustynie przerażającą wizję piekła i polecił jej,
                  aby ją opisała ku przestrodze tych wszystkich, którzy przestali wierzyć w
                  możliwość wiecznego potępienia i żyją tak, jakby Bóg nie istniał.

                  • Gość: Fugazi Re: do kurde.felek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 21:57
                    A te dzienniki to nowy czy stary testament bo nie doczytałem?
                    A może te dzienniki zostały uznane podobnie jak Pismo Święte za natchnione
                    boską myślą i należy je cytować? Jeżeli tak to przez kogo? Bom ciemny w tej
                    materii.

                    Pozdrawiam
                    Fugazi
                    • Gość: mellka Re: do kurde.felek IP: 217.153.73.* 19.04.05, 22:29
                      otwórz stronę//www.sanktuarium.krakow.pl/ i link o Faustynie Kowalskiej jak
                      również kolejne
                      • Gość: Leszek do mellka IP: 212.14.63.* 19.04.05, 22:43
                        NIe wiem co to warte, bo dopiero znalazłem. Widzę melka, że temat CIe pasjonuje.
                        Jesteś świecka czy zakonna? :-))

                        Tajemnica Bożego Miłosierdzia - Jan Paweł II Apostoł Miłosierdzia w Świecie cz.
                        I, dr Bolesław Słota
                        www.radiomaryja.pl/dzwieki/2005/04/2005.04.06.rn18.mp3
                        Tajemnica Bożego Miłosierdzia - Jan Paweł II Apostoł Miłosierdzia w Świecie cz.
                        I, dr Bolesław Słota
                        www.radiomaryja.pl/dzwieki/2005/04/2005.04.06.rn21.mp3
                        • Gość: mellka Re: o sobie IP: 217.153.73.* 19.04.05, 23:05
                          Jestem ,,świecka", daleka od dewocji, szanuję cudze myśli, nie narzucam się, z
                          boku obserwuję dyskusję.
                          nie słucham radiomaryja, nie noszę moherowego beretu, nie jestem też głęboko
                          religijna.
                          Byłam kiedyś ,,obrażona " na Boga, posądzano mnie o antyklerykalizm.
                          Temat mnie nie pasjonuje, ale dojrzałam do ,,wiary/religii/etyki/* niepotrzebne
                          skreślić.

                          • Gość: Leszek Re: o sobie IP: 212.14.63.* 19.04.05, 23:14
                            Piszesz jak studentka socjologii ;-))
                            Widze, ze jestes. Pogadamy na gg na temat?
                            • Gość: mellka Re: do Leszka IP: 217.153.73.* 19.04.05, 23:20
                              kuszaca propzycja;
                          • Gość: L Re: o sobie IP: 212.14.63.* 19.04.05, 23:19
                            gg 9307040 ale nie przymuszam. Pozdrawiam
                • Gość: Leszek do piotr33k2 IP: 212.14.63.* 19.04.05, 22:47
                  w wymiarze boskim nie moze być mowy o jakichkolwiek kryteriach czy formie
                  znormalizowano -formalnej bo "nie zbadane są wyroki boskie", to jest wyłącznie
                  domeną ziemskiego padołu z jego róznego rodzaju i pokroju decydentami.

                  Mozna by powiedziec i stąd sie biorą problemy.... :-)

                  P.S
                  A ja myślałem, ze w wymiarze boskim mamy super komputer, analizujacy miliardy
                  zmiennych kalkulujący kazdemu człowiekowi jego przeznaczenie ;-))
                  Z tej perspektywy miłosierdzie to taki firewall dla ludzi.
                  • piotr33k2 Re: do piotr33k2 19.04.05, 23:23
                    stąd sie biorą problemy ale dlatego też cała tajemnica boska jest tak
                    fascynująca dla wierzacych bo -nie znasz dnia ani godziny ,wogóle niczego nie
                    znasz, niczego nie jestes pewien a mimo to ufasz i wierzysz .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka