Dodaj do ulubionych

Kiedy policja nauczy się przepisów RD?

01.05.05, 22:45
Kumpel opowiadał mi wczoraj, że przychrzaniła się do niego policja, jak ten
jechał rowerem po Trasie Zamkowej.. Wg policjantki nie miał prawa tam jechać
jezdnią, bo jest ograniczenie do 70km/h... Koleś trochę zmieszany, bo nie za
bardzo wiedział, jak jest faktycznie w przepisach, spytał, czy może dojechać
chociaż do końca, bo przez barierkę nie przejdzie..

W związku z powyższym zwracam się do władnych w policji, by ich podwładni
zaczęli lepiej przykładać do nauki...
Otóż: ograniczenie prędkości do 70km/h i każde ograniczenie powyżej 50km/h
oznacza, że rowerzysta _MOŻE_ (a nie _MUSI_) korzystać z chodnika, pod
warunkiem, że ten ma co najmniej 2 metry szerokości i brak jest wydzielonej
drogi dla rowerów.

Zgodnie z przepisami rowerzysta powinien w pierwszej kolejności korzystać:
1) drogi dla rowerów
2) pobocza
3) jezdni

Na Trasie Zamkowej nie ma ani pobocza, ani drogi dla rowerów, kolega jechał
prawidłowo. Mógł jechać chodnikiem, ale wolał jechać po jezdni. Jego biznes.

I przy okazji apel do tych wszystkich "samozwańczych" kierowców, co trąbią na
Trasie Zamkowej na rowerzystów (czasem się tacy zdarzają). Rowerzysta ma
prawo tamtędy jechać. Zakazu nie ma. Zanim kogoś zabijecie pomyślcie, czy
faktycznie macie rację. Zachęcam do lektury obowiązującego PoRD:

www.kodeksdrogowy.com.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: loko dyslektyk Re: Kiedy policja nauczy się przepisów RD? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 08:14
      Pragne przypomnieć że zakaz zatrzymywania dotyczy również radiowozów policji
      chyba że jest to interwencja co sygnalizyje się sygnałem świetlnym (kogutem)
      Zatrzymują sie notorycznie gdzie popadnie po papieroski, ciasteczka i inne
      pierdułki. Nikt na nich nawet nie zatrąbi bo to POLICJA. A Zakaz jest zakazem
      czy postawiony słusznie tam czy nie powinien być przestrzegany. Tak mi ostatnio
      pan policjant powiedział. Niech teraz to powie swoim kolegom. Inna sprawa że
      połowa znaków zakaz zatrzymywania jest na wyrost, mało miejsca na parkowanie a
      jeszcze się zakazy stawia. Przykład Berlin. max wykorzystanie powieszchni.
    • Gość: kierowca Re: Kiedy policja nauczy się przepisów RD? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 08:44
      Faktycznie Szczecin jest ubogi w drogi dla rowerów, jednak te które są i tak
      nie są zawsze wykorzystywane przez rowerzystów. Piszesz, że twój kolega został
      upomniany przez funkcjonariuszkę-ja uważam, że prawidłowo i zgodnie z
      przepisami. Prawidłowo ponieważ rowerzysta na takiej drodze nie jest
      zagrożeniem dla samochodu tylko samym dla siebie, a zgodnie z przepisami
      ponieważ na takiej ulicy PoRD daje możliwość kontynuowania jazdy rowerem po
      chodniku. Rowerzyści zjeżdżając z trasy zamkowej na ul. Gdańskiej dalej
      kontynują jazdę po jezdni mimo istniejącej ścieżki dla rowerów-a tego na
      nieszczęście policja nie kara!! Rowerzyści tylko uskarżają sie na kierowców a
      sami łamią przepisy notorycznie. Zachowują się jak świete krowy. Nagminne jest
      wyprzedzanie rowerami po prawej stronnie pojazdów poruszających się prawym
      skrajnym pasem jezdni. Rowerzyści-zastanówcie się najpierw w czyim interesie
      jest ostrożana jazda. Kierowca samochodu obetrze tylko lakier, a nie jeden z
      was po takim obtarciu trafi do szpitala. Jesteście słabiej widoczni na drodze,
      poruszacie się z mniejszą prędkością i jesteście najbardziej poszkodowani w
      wypadkach -zacznijcie w końcu zachowywać się rozsądnie i dbać o wasze
      bezpieczeństwo!
      • shp80 Re: Kiedy policja nauczy się przepisów RD? 02.05.05, 21:41
        > Faktycznie Szczecin jest ubogi w drogi dla rowerów, jednak te które są i tak
        > nie są zawsze wykorzystywane przez rowerzystów.

        To tak, jak z autostradami. Opłacałoby się komuś nadkładać drogi, by przejechać
        np. kilkukilometrową autostradą? Ze ścieżkami jest podobnie. Zanim się człowiek
        zdąży rozbujać, to już trzeba zaraz zjeżdżać na jezdnię, bo droga się kończy...
        Dodatkowo często trzeba omijać pieszych, słupy, śmietniki, zaparkowane
        samochody.. No i ta kostka.. trzęsie niemiłosiernie.. to tak, jakby samochody
        jeździły po kocich łbach, chociaż i tak w aucie jest nieco wygodniej...

        > Piszesz, że twój kolega został
        > upomniany przez funkcjonariuszkę-ja uważam, że prawidłowo i zgodnie z
        > przepisami.

        Niezgodnie z przepisami. Kodeks wyraźnie mówi, że rowerzysta _może_ korzystać z
        chodnika, był i będzie na nim gościem...


        > Prawidłowo ponieważ rowerzysta na takiej drodze nie jest
        > zagrożeniem dla samochodu tylko samym dla siebie,

        Zapewniam Cię, że jeśli rowerzysta zna podstawowe przepisy i w miarę się do
        nich stosuje, to nie jest zagrożeniem dla samego siebie. Zagrażać to mu mogą
        kilkutonowe pojazdy ocierające się na grubość kartki...

        > a zgodnie z przepisami
        > ponieważ na takiej ulicy PoRD daje możliwość kontynuowania jazdy rowerem po
        > chodniku.

        Dobrze to określiłeś: możliwość, a nie obowiązek. Zresztą i tak chodnik jest
        otoczony niemal wszędzie barierkami, nie ma praktycznie możliwości przejechania
        nim przez całą Trasę i dojechania np. do Brmy Królewskiej. Chyba, że ktoś lubi
        latać po schodach...

        > Rowerzyści zjeżdżając z trasy zamkowej na ul. Gdańskiej dalej
        > kontynują jazdę po jezdni mimo istniejącej ścieżki dla rowerów-a tego na
        > nieszczęście policja nie kara!!

        Ścieżka, o której piszesz, ma ok. 200 metrów długości i kończy się na chodniku.
        Dodaktowo dzień w dzień stoją na niej zaparkowane samochody.
        Faktem jest, że obecnie można po tym chodniku legalnie pojechać, ale jest to
        trochę upierdliwe, bo plączą się piesi, którzy zresztą mają do tego prawo :)
        Osobiście "korzystam" z tej ścieżki (koło stacji Shella), tylko, że jadę po
        asfalcie obok i zjeżdżam na ścieżkę tylko, gdy jedzie za mna jakiś samochód.
        Kpina, żeby tak wyglądała nawierzchnia dla rowerów..

        > Rowerzyści tylko uskarżają sie na kierowców a
        > sami łamią przepisy notorycznie.

        Rowerzystów nic nie chroni, zatem więcej krzyczą :-)

        > Zachowują się jak świete krowy.
        > Nagminne jest
        > wyprzedzanie rowerami po prawej stronnie pojazdów poruszających się prawym
        > skrajnym pasem jezdni.

        Jeśli jezdnia ma dwa pasy ruchu w każdą stronę (na terenie zabudowanym), to
        można wyprzedzać pojazd z prawej strony (chyba, że ten sygnalizuje zamiar
        skrętu w prawo albo zatrzymał się i przepuszcza pieszych). Osobiście wyprzedzam
        z lewej strony..

        > Rowerzyści-zastanówcie się najpierw w czyim interesie
        > jest ostrożana jazda.

        No właśnie, w czyim? Kto powinien bardziej uważać? Kierowca kilkutonowego
        pojazdu, czy kilkudziesięcio kilogramowy rowerzysta z rowerem? Ma być tak, jak
        w dżungli, czyli czołg ma zawsze pierwszeństwo, czy ma być po cywilizowanemu -
        duży uważa na małego? Oczywiście, że rozsądek powinien obowiązywać obie strony,
        ale często jest tak, że kierowca chroni się za blachami i myśli, że skoro jest
        większy, tzn. że wszyscy powinni na niego uważać...

        > Kierowca samochodu obetrze tylko lakier, a nie jeden z
        > was po takim obtarciu trafi do szpitala.

        No więc właśnie.

        > Jesteście słabiej widoczni na drodze,

        Zgadza się. Dodatkowo na ulice wyległy chmary sezonowych rowerzystów, których
        wieczorem wcale nie widać, bo nie mają żadnego oświetlenia.
        Poza tym, stara prawda rowerzystów brzmi: kierowca, nawet jeśli na ciebie
        patrzy, to cię nie widzi :-)

        > poruszacie się z mniejszą prędkością

        A kilka linijek wcześniej pisałeś o wyprzedzaniu samochodów przez
        rowerzystów... To jak to w końcu jest z tą prędkością? :-)

        > i jesteście najbardziej poszkodowani w
        > wypadkach -zacznijcie w końcu zachowywać się rozsądnie i dbać o wasze
        > bezpieczeństwo!

        Ja o swoje staram się dbać. Niestety, nie mam wpływu na resztę zachowań..

        PS. Bywam i kierowcą i rowerzystą :-)
        • Gość: kierowca Re: Kiedy policja nauczy się przepisów RD? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 08:06
          za długie piszesz posty i mnie się osobiście nie chce ich czytać. Skoro
          funkcjonariuszka nie ukarała tylko doradziła to zrobiła to w interesie
          rowerzysty, rowerzyści wyprzedzają w centrum miasta gdzie ruch jest spowolniony
          sygnalizatorami i nagminnie robią to z prawej strony.Faktycznie można
          wyprzedzić z prawej strony gdy na terenie zabudowanym są 2 pasy ruchu w jedną
          stronę ale chyba pod warunkiem że prawy pas jest wolny a nie porusza się po nim
          pojazd!Co do Zamkowej dla chcącego nie ma nic trudnego. Barierka jest na
          wieździe lub trzeba wnieść rower po schodach. Co się tyczy gdańskiej można nią
          również przejechać nie stwarzając samym sobie zagrożenia i nie jadąc po jezdni.
          Faktycznie muszę się zgodzić, że problem w większości przypadków dotyczy
          sezonowych rowerzystów ale jednak rowerzystów. Wydaje mi się, że żadnemu
          kierowcy nie zależy na kolizji z rowerzystą za każdym razem taki incydent jest
          nieprzyjemny dla obu stron. Przejeżdżanie za blisko rowerzsty straszenie go w
          ten sposób jest poniżej krytyki i zgodzę się -bardzo niebezpieczne. Kończąc
          przyjaźnie zdarzają się gó..ani rowerzyści ale co fakt to fakt więcej jest
          gó..anych kierowców
          • Gość: fan_jfk Re: Kiedy policja nauczy się przepisów RD? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 08:30
            Gość portalu: kierowca napisał(a):

            > za długie piszesz posty i mnie się osobiście nie chce ich czytać.

            ROTFL :-)

            > Skoro
            > funkcjonariuszka nie ukarała tylko doradziła to zrobiła to w interesie
            > rowerzysty, rowerzyści wyprzedzają w centrum miasta gdzie ruch jest
            spowolniony
            >
            > sygnalizatorami i nagminnie robią to z prawej strony.Faktycznie można
            > wyprzedzić z prawej strony gdy na terenie zabudowanym są 2 pasy ruchu w jedną
            > stronę ale chyba pod warunkiem że prawy pas jest wolny a nie porusza się po
            nim
            >
            > pojazd!

            Chyba? Znajdź przepis, że "na pewno"!

            > Co do Zamkowej dla chcącego nie ma nic trudnego. Barierka jest na
            > wieździe lub trzeba wnieść rower po schodach.

            Zamiast jeździć samochodem, możesz chodzić piechotą. Dla chcącego nic trudnego.

            > Co się tyczy gdańskiej można nią
            > również przejechać nie stwarzając samym sobie zagrożenia i nie jadąc po
            jezdni.

            Tylko że drogowcy systematycznie ograniczają tę możliwość.
            • Gość: RD Re: Kiedy policja nauczy się przepisów RD? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 15:13
              > Chyba? Znajdź przepis, że "na pewno"!
              ......................................................
              Kodeks ruchu drogowego mówi jednoznacznie że wyprzedzanie pojazdu z prawej
              strony jest dozwolone:
              Na terenie zabudowanym na drodze o dwóch pasach ruchu w jedną stronę dozwolone
              jest wyprzedzenie prawym pasem ruchu pojadu poruszającego się lewym pasem.
              Na terenie zabudowanym ponadto istnieje możliwość wyprzedzania prawą stroną na
              jezdni o jednym pasie ruchu jeśli pojazd wyprzedzany sygnalizuje manewr skrętu
              w lewo.

              W przypadku przytoczonym rowerzysta ewidentnie popełnia wykroczenie
              wyprzedzajac w sposób nieprawidłowy. Korzystając z tego samego pasa ruchu
              wyprzedza pojazd poprzedzający z prawej strony.

              Osobiście uważam, że przytoczone zjawisko choć bardzo lekkomyslne jest często
              spotykane wśród rowerzystów. Rowerzyści najczęsciej przejeżdżaja obok i ciężko
              nazwać to nawet wyprzedzaniem bo jeszcze się nie spotkałem żeby któryś z nich
              sygnalizował zamiar wyprzedzania-co zgodnie z przepisami stanowi obowiązek.

              • shp80 Re: Kiedy policja nauczy się przepisów RD? 04.05.05, 17:42
                > Kodeks ruchu drogowego mówi jednoznacznie że wyprzedzanie pojazdu z prawej
                > strony jest dozwolone:
                > Na terenie zabudowanym na drodze o dwóch pasach ruchu w jedną stronę
                > dozwolone
                > jest wyprzedzenie prawym pasem ruchu pojadu poruszającego się lewym pasem.

                A który to przepis mówi, że trzeba wyprzedzać drugim pasem?
                Można prosić podstawę prawną, bo nie mogę znaleźć?

                > Na terenie zabudowanym ponadto istnieje możliwość wyprzedzania prawą stroną
                > na jezdni o jednym pasie ruchu jeśli pojazd wyprzedzany sygnalizuje manewr
                > skrętu
                > w lewo.

                To się akurat zgadza.

                Dodam tylko, że prócz wyprzedzania istnieje manewr omijania. Przepisy nic nie
                mówią o tym, z której strony należy omijać stojący pojazd.
                A co nie jest zabronione, jest dozwolone.

                Nie rozumiem jednego. Kierowcy narzekają, że wyprzedza lub omija ich
                rowerzysta, a sami wypełniają wszystkie możliwe uliczne dziury...
                Może czas pomyśleć o bardziej inteligentym pojeździe na miasto? Jak nie rower,
                to może jakiś skuter, motor? Pomyślcie też o tym, że niektórzy mając do
                dyspozycji i rower i samochód, czasem wybierają ten pierwszy, przyczyniając się
                tym samym do zmniejszenia tłoku w mieście.
          • shp80 Re: Kiedy policja nauczy się przepisów RD? 04.05.05, 17:26
            > Faktycznie można
            > wyprzedzić z prawej strony gdy na terenie zabudowanym są 2 pasy ruchu w jedną
            > stronę ale chyba pod warunkiem że prawy pas jest wolny a nie porusza się po
            > nim pojazd!

            Weźmy odwrotną sytuację: czy przeciętny kierowca wyprzedzając rowerzystę,
            zmienia pas ruchu? Bo z doświadczenia wiem, że jest do rzadkość.

            > Co do Zamkowej dla chcącego nie ma nic trudnego. Barierka jest na
            > wieździe lub trzeba wnieść rower po schodach.

            Szczególnie nic trudnego, jak się przewozi kilkunasto kilogramowe zakupy :-)
            Jakbym miał tak dzień w dzień tyrać po schodach, to wolałbym już pojechać
            samochodem..
      • Gość: kpt Re: Kiedy policja nauczy się przepisów RD? IP: 83.168.106.* 02.05.05, 21:45
        piekny punkt widzenia- ja, jako kierowca obetre tylko lakier, a niech ten
        rowerzysta, ta 'swieta krowa' niech lize rany w szpitalu, jesli bedzie mial
        tyle szczescia, ze bedzie po co go tam wiezc...
        chyba nie rozumiesz, ze rowerzysta, jesli nie ma znaku zakazu poruszania sie po
        jezdni, lub nie ma rownoleglej drogi rowerowej, ma TAKIE SAME PRAWO do
        poruszania sie po jezdni, jak i kierujacy samochodem.
        a czemu te 'swiete krowy' sa potracane przez wyprzedzajace ich samochody- w
        wiekszosci przypadkow dlatego, ze ci, twoim zdaniem 'rowniejsi', nie
        wyprzedzaja rowerzysty z zachowaniem conajmniej 1 metra odleglosci.

        /jestem zarazem cyklista i kierowca, zeby nie bylo niejasnosci/
      • Gość: fan_jfk Re: Kiedy policja nauczy się przepisów RD? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 08:32
        Gość portalu: kierowca napisał(a):

        > Jesteście słabiej widoczni na drodze,

        Stara zasada kierowców: jak czegoś nie widać, to tego nie ma.
        • anika31 ścieżki i rowerzyści 04.05.05, 08:43
          Faktycznie jazda ścieżkami jest mocno męcząca, jeżdże z synem więc nie mam
          wyjścia tylko ścieżki ew. chodnik (on jeszczemieście się w kategorii pieszy ze
          wzgledu na wiek). Można ścieżkami co minuta schodząc z rower by przejśc przez
          jezdnię dojechać w miarę bezpiecznie.
          Jednak przepychanie się rowerzysty miedzy samochodami gdy obok jest ścieżka
          rowerowa to gruba przesada i stwarzanie dodatkowego niebezpieczeństwa.
    • Gość: ian rowerowanie IP: *.szczecin.pl 05.05.05, 09:33
      Mnóstwo lania wody i powoływania sie na PoRD,a wnioski są jednoznaczne-pan
      rowerzysta albo wyprzedza,albo omija poruszający się pojazd,z czego
      wnioskuje,ze w czasie jazdy nie może sprawdzić w internecie kodeksowych zapisów
      jak i co wolno.Jednak w przypadku zaistnienia nieszczescia nie ma to większego
      znaczenia.Myślenie wszystkich obowiązuje- kazdy rowerzysta jak każdy kierowca
      MUSI stosować zasadę ograniczonego zaufania!!!I nie jest prawdą ,że większość
      kierowców lekceważy rowerzystów.Raczej boimy się ,patrzac jak bez wyobrazni
      wpychają się na zatłoczonych,dziurawych jedniach między samochody z
      przeświadczeniem ,że prawo im na to pozwala.Ale prawo nie zwróci nikomu
      zdrowia czy zycia!!!Myślcie o tym jadąc rowerkiem.
      (Też jeżdżę rowerem,ale nigdy po Gdańskiej,itp).
      • pia.ed Re: rowerowanie 05.05.05, 11:23
        ".............A który to przepis mówi, że trzeba wyprzedzać drugim pasem?
        Można prosić podstawę prawną, bo nie mogę znaleźć?............."


        Jesli chodzi o POJAZDY to drugi pas, czyli ten wewnetrzny, jest pasem
        szybkiego ruchu. Gdy na prawym pasie wlecze sie traktor czy wywrotka z piachem z
        szybkoscia
        30 km/k, to wyprzedzasz ja pasem szybkiego ruchu.
        Czy o to Ci chodzilo?

        Jezdze bardzo duzo ROWEREM i majac przed soba wleczacy sie pojazd, czy autobus
        stojacy na przystanku i blokujacy mi droge, mam zwyczaj czekac i nie wyprzedzac
        na lewym pasie.
        • shp80 Re: rowerowanie 05.05.05, 12:34
          > Jesli chodzi o POJAZDY to drugi pas, czyli ten wewnetrzny, jest pasem
          > szybkiego ruchu. Gdy na prawym pasie wlecze sie traktor czy wywrotka z
          > piachem z szybkoscia
          > 30 km/k, to wyprzedzasz ja pasem szybkiego ruchu.
          > Czy o to Ci chodzilo?

          Nie, nie chodziło mi o to. W dalszym ciągu czekam na to, aż ktoś wskaże mi
          podstawę prawną, w której jest jasno napisane, że podczas wyprzedzania lub
          omijania innego pojazdu należy zmienić pas ruchu. Ja się tylko doszukałem tego,
          że w czasie wyprzedzania pojazdu jednośladowego należy zachować odległość
          minimum 1m. O odległości od omijanego lub wyprzedzanego pojazdu wielośladowego
          nie ma nic prócz tego, że ma być ona bezpieczna.

          > Jezdze bardzo duzo ROWEREM

          Ja tam mam marne 12000km rocznie..

          > i majac przed soba wleczacy sie pojazd, czy autobu
          > s
          > stojacy na przystanku i blokujacy mi droge, mam zwyczaj czekac i nie wyprzedza
          > c
          > na lewym pasie.

          Ja mam zwyczaj płynnie jeździć rowerem po mieście i jeśli blokowany jestem
          przez inne pojazdy, to je omijam lub wyprzedzam. Najczęściej z lewej strony, bo
          jest bezpieczniej.
          Jeśli chodzi o pojazdy duże i wolne, takie jak autobusy, to też wolę je mieć
          przed sobą, niż za plecami. Korzyść jest podwójna: rozbijają powietrze i można
          jechać szybciej mniej się męcząc. Inne pojazdy muszą mnie wtedy wyprzedzać
          innym drugim pasem. Jest nieco bezpieczniej.
          • skuba4 Re: rowerowanie 09.05.05, 10:52
            Mądrzysz sie tu strasznie, a podstawa tego jest zapis definiujący co to jest
            pas ruchu-a pas ruchu jest to część jezdni przeznaczona do poruszania się w tym
            samym kierunku 1 rzędu pojazdów. I proszę nie pytaj więcej o nic tylko zakup
            pozycje Prawo o Ruchu Drogowym-znajdziesz tam odpowiedź na nurtujące cie
            pytania, a do tego czasu zsiadź z roweru bo jesteś prawdopodobnie zagrożeniem
            dla innych uczestników ruchu i dla siebie. Przepis mówiący że osoba w wieku
            powyżej 18 lat może prowadzic rower po drodze publicznej na podstawie dowodu
            osobistego doprowadził, że rowerzyści w wielu przypadkach nie znaja
            podstawowych zasad poruszania sie po drogach publicznych.
            • shp80 Re: rowerowanie 09.05.05, 20:49
              > Mądrzysz sie tu strasznie, a podstawa tego jest zapis definiujący co to jest
              > pas ruchu-a pas ruchu jest to część jezdni przeznaczona do poruszania się w
              > tym samym kierunku 1 rzędu pojazdów.

              Dzwoni coś, ale nie wiadomo, w którym kościele. Pas ruchu to część jezdni
              wystarczająca do ruchu jednego rzędu pojazdów _wielośladowych_.
              Poza tym istnieje coś takiego, jak manewr omijania lub wyprzedzania. Gdy
              wyprzedzasz rowerzystę, zawsze zjeżdżasz na drugi pas ruchu? Jakoś bardzo
              rzadko to się zdarza... Czemu więc rowerzysta miałby zjeżdżać na inny pas
              ruchu, skoro ma dostateczną przestrzeń do wykonania manewru tym samym pasem?

              > I proszę nie pytaj więcej o nic tylko zakup
              > pozycje Prawo o Ruchu Drogowym-znajdziesz tam odpowiedź na nurtujące cie
              > pytania,

              Nie muszę kupywać, aktualna wersja jest dostępna w internecie. Pytam się
              celowo, przepisy znam, prawo jazdy mam, samochodem jeżdżę, ale nie lubię, gdy
              ktoś wymyśla coś, czego w przepisach nie ma i nie potrafi podać odpowiedniej
              podstawy prawnej swojej teorii...

              > a do tego czasu zsiadź z roweru bo jesteś prawdopodobnie zagrożeniem
              > dla innych uczestników ruchu i dla siebie.

              No więc się grubo mylisz. Lata praktyki na rowerze i w samochodzie wyrabiają
              pewne _normalne_ odruchy, które rzadko może pojąć ktoś, kto jeździ wyłącznie
              jednym pojazdem.

              > Przepis mówiący że osoba w wieku
              > powyżej 18 lat może prowadzic rower po drodze publicznej na podstawie dowodu
              > osobistego doprowadził, że rowerzyści w wielu przypadkach nie znaja
              > podstawowych zasad poruszania sie po drogach publicznych.

              Polska, jako jedyny kraj na świecie, wymaga czegoś takiego, jak karta
              rowerowa...(nawet, jeśli obecnie tylko do 18 roku życia). Oczywiście my Polacy
              mamy bardzo duże doświadczenie w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego i
              możemy się tym szczycić wśród reszty cywilizowanych krajów... :-/
              • skuba4 Re: rowerowanie 10.05.05, 15:53
                Słuchaj Prawo o ruchu drogowym jest takie nie inne jak każdy dokument prawny
                może być nie dla wszystkich zrozumiały. Skoro ustawodawca podaje definicję pasa
                ruchu to tak jest, a skoro ktoś ma mniejszy pojazd i może wykonać bezpieczny
                manewr wyprzedzania nie zjeżdżajac w 100% na pas sąsiedni to chyba jedno z
                drugim się nie kłóci.(jeśli ktoś jadąc samochodem<nawet maluchem> na swoim
                pasie ma rowerzyste i wyprzedzając go nawet trochę nie zjedzie na sąsiedni pas
                ruchu jest bardzo lekkomyślny i brak mu wyobraźni) Tak czy owak aby wyprzedzić
                z prawej strony trzeba mieć tam pusty pas ruchu dzięki któremu taki manewr
                mozemy wykonać. Bo jak sam napisałeś wyprzedzanie z prawej strony na drodze o
                dwóch pasach ruchu jest dopuszczone na drodze w obszarze zabudowanym. Nie wiem
                jak wyobrażasz sobie jednak wyprzedzanie prawą stroną pojazdu poruszającego się
                po prawym skrajnym pasie ruchu???(a co jeśli tak zaczną sie wyprzedzać
                samochody-przecież mówiłeś,że na drodze wszyscy są równi?) Nie wiem jakie masz
                przygotowanie intelektualne, ale czytając twoje inne posty dochodze do wniosku
                że głupi jednak nie jesteś, więc przyznaj sie sam przed sobą, że walczysz o
                przegraną sprawę z tym wyprzedzaniem i zamknijmy temat.
                Pozdrawiam
                Sebastian
                • shp80 Re: rowerowanie 10.05.05, 23:59
                  skuba4 napisał:

                  >(jeśli ktoś jadąc samochodem<nawet maluchem> na swoim
                  > pasie ma rowerzyste i wyprzedzając go nawet trochę nie zjedzie na sąsiedni
                  > pas ruchu jest bardzo lekkomyślny i brak mu wyobraźni)

                  Osobiście nie mam nic przeciwko temu, by ktoś mnie wyprzedzał tym samym pasem
                  ruchu, pod warunkiem, że różnica prędkości nie będzie rzędu kilkudziesięciu
                  km/h. Staram się ułatwiać jazdę kierowcom, jeśli to możliwe. Tak samo w czasie
                  jazdy samochodem, staram się ułatwiać jazdę w korku kierowcom jednośladów,
                  odsuwając się nieco w bok.

                  > Tak czy owak aby wyprzedzi
                  > z prawej strony trzeba mieć tam pusty pas ruchu dzięki któremu taki manewr
                  > mozemy wykonać. Bo jak sam napisałeś wyprzedzanie z prawej strony na drodze o
                  > dwóch pasach ruchu jest dopuszczone na drodze w obszarze zabudowanym.
                  > Nie wiem
                  > jak wyobrażasz sobie jednak wyprzedzanie prawą stroną pojazdu poruszającego
                  > się po prawym skrajnym pasie ruchu???(a co jeśli tak zaczną sie wyprzedzać
                  > samochody-przecież mówiłeś,że na drodze wszyscy są równi?)

                  Bo widzisz... Nasze przepisy dotyczące kwestii rowerowych odstają nieco od tych
                  z krajów cywlizowanych. Np. w kodeksie niemieckim jest jasno podane, że
                  rowerzysta może omijać samochód z prawej strony lub wyprzedzać go tą stroną
                  przy niewielkiej prędkości, a kierowca musi patrzeć do prawego lusterka, bo jak
                  potrąci rowerzystę nagle skręcając w prawo, to będzie to jego wina -
                  - nie ma kombinatorstwa, które ja tu uprawiam, szukając różnych luk w
                  przepisach.
                  Przy Ministerstwie Infrastruktury powstał kilka miesięcy temu rowerowy zespół
                  zadaniowy. Mam nadzieję, że uda im się wpłynąć na zmianę niektórych przepisów,
                  tym bardziej, że taka zmiana się szykuje i nie mają to być ponoć kosmetyczne
                  zabiegi...

                  Jeśli chodzi o wyprzedzanie lub omijanie samochodów przez samochody na jednym
                  pasie - takie coś jest praktykowane wszędzie tam, gdzie pas jest szeroki ponad
                  normę, ale zbyt wąski na wydzielenie dwóch pasów - przykład: skrzyżowanie Boh.
                  Wawy/5 Lipca albo wiadukt przed Kolumba, gdzie kierowcy częściowo przejeżdżają
                  po chodniku, by się zmieścić... Tak więc wszystko opiera się tylko i wyłącznie
                  o gabaryty..

                  > Nie wiem jakie masz
                  > przygotowanie intelektualne, ale czytając twoje inne posty dochodze do
                  > wniosku że głupi jednak nie jesteś, więc przyznaj sie sam przed sobą, że
                  > walczysz o
                  > przegraną sprawę z tym wyprzedzaniem i zamknijmy temat.

                  Jak już pisałem - wskazałem jedynie pewne luki prawne, a stara zasada brzmi -
                  jak coś nie jest zabronione, to jest dozwolone. Jednak faktycznie, wolałbym nie
                  naginać przepisów do własnych potrzeb, tylko mieć wszystko klarownie wyłożone,
                  by nie było żadnych wątpliwości, jak dany przepis należy interpretować.
                  • skuba4 Re: rowerowanie 12.05.05, 01:23
                    W niemczech nie ma tego o czym mówisz. Jestem tam praktycznie kilka razy w
                    tygodniu i to nie w żadnym penkun tylko w hamburgu np. i powiem, że tylko
                    rowerzysta na ścieżce ma w tym wypadku pierwszeństwo. Co do reszty nie chce mi
                    się już sprzeczać. Pozdrawiam
                    Sebastian

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka