selion
13.06.05, 09:32
Na skwerku, zawsze siedziały krocie wron, szpaków, srok i innych ptaków,
oczywiście nawet jeśli akurat ich nie było (co raczej się nie zdarzało),
zawsze ich obecność można było rozpoznać po wielkiej ilości zabrudzeń na
ulicy pod drzewami (na pewno wiecie o co mi chodzi :D ).
Ostatnio po ptakach ani śladu, dopiero wieczorem zorientowałam się o co
chodzi, jak rozległy się okrzyki drapieżnych ptaków.
Widocznie miasto zafundowało nam nowoczesne odstraszacze, ja uważam, że to
duży plus, można bezpiecznie przechodzić pod drzewami :D