IP: 217.153.6.* 22.06.05, 23:12
Pojecie grzechu towarzyszy wszystkim kulturom oraz organizacjom od zawsze.
Dla nas chrzescijan sprawa jest bardzo prosta - wszak posiadamy
"Dziesiec Przykazan Bozych".
Ale tacy komunisci tez mieli swoje przykazania i co sie z tym laczy "grzechy".
Np "nie doniesc przelozonym" to - ciezki grzech.
LPR uwaza ze grzechem jest np odmiennosc sexualna.
"Radio Maryja" uwaza za grzech niedokonania wplaty pienieznej dla o.Rydzyka!
Pan Prezydent Marian Jurczyk mysli(?) ze grzesza radni Rady Miejskiej i na
odwrot.
Zlodziej uwaza ze grzechem jest nie skorzystac z okazji aby cos ukrasc.
Siostra zakonna uwaza ze wielkim grzechem jest zaspac na roraty.
Policjant grzeszy nie korzystajac z tzw "okazji"
itd..............
I tak to jest z grzechem

Ps. A co dla Was jest grzechem???




Prawda,dla czlowieka jest tym,co czyni z niego czlowieka.
Obserwuj wątek
    • Gość: marian paździoch Re: Grzech ! IP: 62.69.200.* 22.06.05, 23:20
      to grzech.
      gdy przyjdę do domu na bani i od razu idę spać nie zważając na zaczepki żony,
      popełniam grzech zaniechania.

      mp
      • Gość: Gryf Re: Grzech ! IP: 217.153.6.* 23.06.05, 08:33
        Gość portalu: marian paździoch napisał(a):

        > to grzech.
        > gdy przyjdę do domu na bani i od razu idę spać nie zważając na zaczepki żony,
        > popełniam grzech zaniechania.
        >
        > mp

        Moim zdaniem popelniasz dobry uczynek nie dajac sie sprowokowac;-)))




        Prawda,dla czlowieka jest tym,co czyni z niego czlowieka.
        • ja_aska Re: Grzech ! 23.06.05, 09:16
          nie ma grzechów. jest tylko przestępstwo/ zbrodnia przeciw innym (ludzkości).
          PS to oczywiście tylko moje zdanie.
          • sid15 Sumienie 23.06.05, 09:23
            Jest jeszcze coś takiego jak sumienie,moralny kierunkowskaz
            człowieka.Oczywiście nie dotyczy to czerwonych,bo oni sumienia nie mają.
            • ja_aska Re: Sumienie 23.06.05, 09:24
              siduś raczej czarnych to nie dotyczy. wy za trzy zdrowaśki macie rozgrzeszenie
              więc sumienie wam zanmikło.
              • sid15 Re: Sumienie 23.06.05, 09:29
                Wstydu zresztą też nie mają.Ale za to mają swoją partię,która ich
                rozgrzesza,ale tylko przed ludzmi,niestety.
                • Gość: zona pijaka Re: Sumienie IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 23.06.05, 09:33
                  Grzech - to wsadzić, żal - to wyjmować.
                  • sid15 Re: Sumienie 23.06.05, 09:39
                    Żono,co ty?Wsadzanie to też przyjemność.Byle zgodne.Grzech jest wtedy,kiedy
                    zgody nie ma.
                • Gość: grz Re: Sumienie IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 09:37
                  zakładam sie że za kilka postów będziemy mówic o grzechu zaniechania przez pana
                  prezydenta a zaraz potem przez radnych...kto się zgadza?patrzę z okna na efekt
                  straszenia posiadaczy garaży na Szafera...zabierajcie swoje manatki na balkony
                  i spieprzajcie/sorry!/ bo my zbudujemy wam halę...w domyśle jeszcze
                  supermarket...taka mniej więcej była wymowa pism dostarczonych do lokataorów
                  przez bliżej niezidentyfikowanych osobników...już dziury są bo część garzy
                  znika...a hali nie będzie bo nie ma forsy...i kto tu popełnia grech?
                  straszenia...zaniechania...kto popełnia grech pychy uważając że ludzi stac na
                  nowe garaży...my nie zarabiamy tyle co panowie urzędnicy z wiadomego
                  placu..ratunku!!!! nie grzeszcie!!!
                  • Gość: zona pijaka Re: Sumienie IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 23.06.05, 09:42
                    Nie rozumie, określ się. Czy chcesz pozostawienia blaszaków, czy nie chcesz?
                    • Gość: grz Re: Sumienie IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 09:59
                      napisałem wyrażnie o grzechu pychy i wyższości...
          • ja22ek Re: Grzech ! 23.06.05, 11:41
            ja_aska napisała:

            > nie ma grzechów. jest tylko przestępstwo/ zbrodnia przeciw innym (ludzkości).

            Wy to jak zwykle kolektywnie myślicie. Przestępstwa to są przeciw konkretnym
            ludziom.
          • blackexit Re: Grzech ! 23.06.05, 14:37
            ja_aska napisała:

            > nie ma grzechów. jest tylko przestępstwo/ zbrodnia przeciw innym (ludzkości).
            > PS to oczywiście tylko moje zdanie.

            wszystko co nie jest zbrodnia przeciwko ludzkosci jest ok? dobrze rozumiem? pozdrawiam black
            • ja_aska bleki 27.06.05, 11:07
              źle rozumiesz. każde działanie niezgodne z prawem jest przestępstwem. np
              obrabianie tyłka jest złe. i już.
    • Gość: meg Re: Grzech ! IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 23.06.05, 09:49
      zawiść, zazdrość, cudzołożenie, obmawianie, zabijanie (w tym znęcanie sie nad
      zwierzętami), złodziejstwo, kłamstwo (w wyjątkowych przypadkach
      usprawiedliwione), złośliwość,
      • schutzengel1 Grzech ? 23.06.05, 10:40
        ja nazywam to występkiem przeciwko ogólnie przyjętym normom współzicia
        społecznego i porządku prawnego, ale to nie dotyczy katolików bo ich
        prawo świckie mało interesuje.
        • sid15 Re: Grzech ? 23.06.05, 10:45
          Co rączki swędzą?Znów by się jakiegoś klechę pobiło i utopiło żeby sumienia nie
          poruszał?Na starość człowiek sentymentalny sie robi,wracają wspomnienia....
          • Gość: :) Re: Grzech ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 10:51
            sid15 napisał:

            > Co rączki swędzą?Znów by się jakiegoś klechę pobiło i utopiło żeby sumienia nie
            >
            > poruszał?Na starość człowiek sentymentalny sie robi,wracają wspomnienia....

            Zapomniałeś o wożeniu w bagażniku...
            Sumienia mu nie poruszy. Nie, żeby nie miał! Ma. Nowiutkie. Nieużywane. Jeszcze w opakowaniu, można powiedzieć i z metką. Prędzej zaczną mu się ruszać zęby...
          • Gość: H56 Re: Grzech ? IP: *.comnet.krakow.pl 23.06.05, 11:06
            ręce nigdy mnie nie swedziały, a uzywanie siły fizycznej uważam za ucieczkę od
            braku słownych argumentów. To dobre dla prymitywów, a ja za takiego sie nie
            uwazam.
            • sid15 Re: Grzech ? 23.06.05, 11:14
              Heniu,ja też cię za takiego nie uważam.Jesteś trochę przewrażliwiony na punkcie
              kleru,ale przyznaję bez bicia,że dochowujesz poziomu dyskusji,bez wycieczek
              osobistych,co niestety często zdarza się twoim braciom ideologicznym.Ale to juz
              nie twoja wina.
          • ja_aska Re: Grzech ? 27.06.05, 11:08
            siduś a ilu ich zginęło w porównaniu ze zbrodniami na drugiej stronie?
        • Gość: meg Re: Grzech ? IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 23.06.05, 14:35
          :) nie wiedzialam ze prawo swieckie karze za zawiść, to nie jest występek w
          rozumieniu prawa polskiego. widac ze Ciebie tak naprawde to zadne prawo nie
          interesuje :)
    • enancjo Re: Grzech ! 23.06.05, 10:50
      .. taaaak to jest problem ... grzeszyc i zalowac
      czy nie grzeszyc i zalowac ??
      .. ja znam odpowiedz !! ... a Wy ???
      Enancjo
    • Gość: ksiadz dziwne... IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 11:13
      Czy grzechu nie łączymy już z obrazą Boga? Czy to juz tylko zjawisko społeczno - normatywne? Skoro tak, to jego granice można dowolnie przesuwać, np. w głosowaniach czy referendach.
    • Gość: andreas każdy grzech jest cudowny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 11:17
      każdy grzech (z małej litery!) jest cudowny,
      jak cudownie smakuje, jakiego daje kopa!
      Im wiekszy grzech tym wieksza euforia, ekstaza....
      ale jazda!

      Nie macie takiego uczucia, nie znacie?
      • Gość: H56 Re: każdy grzech jest cudowny IP: *.comnet.krakow.pl 23.06.05, 11:34
        zależy co rozumiesz pod pojeciem grzechu ? jeżeli mój wystepek nie szkodzi
        innej osobie to sobie wszystko odpuszczam. Moim największym jak to religijni
        nazywają grzechem, jest oglądanie się za kobitkami na ulicy, jedzenie tłustego
        żarcia oraz niechęci do wybaczania zdrajcom i tym którzy mi w życiu zaszkodzili.
        • sid15 Re: każdy grzech jest cudowny 23.06.05, 11:45
          Tylko się oglądasz?Heniu-niebo stoi przed tobą otworem!(Tylko pojednaj się z
          proboszczem).
          • Gość: Treo Re: każdy grzech jest cudowny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 11:50
            ...I ze mną!
            • sid15 Re: każdy grzech jest cudowny 23.06.05, 11:53
              Treo,nie wymagajmy na początek zbyt wiele,ale kto wie ,może kiedyś napijemy się
              wspólnie piwa na pojednanie?
              • Gość: Treo Re:Sid??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 12:23
                My, na pojednanie??? To myśmy się kłócili? Eee...no z kim jak z kim, ale my? Ja Henryka na myśli miałem. Pozdrawiam! :)
                • sid15 Re:Treo 23.06.05, 12:26
                  Myślałem o nas i o Heniu oczywiście!!!!!
                  • Gość: Treo Re:Treo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 12:30
                    Domyśliłem się ;)
                    Myślisz, że się napijemy? W Krakowie? To może będziemy mieć metę pod Wawelem?
                    Nocleg ze śniadankiem, mmm...
                    Ale jedno z góry ustalmy - nie dosypujemy mu niczego do piwa!!!
                    Nawet laxigenu...
                    ok?
                    Jak pojednanie, to pojednanie.
                    • henio56 laxigen 23.06.05, 12:35
                      ha,ha. Przypomniałem sobie jak byłem w wojsku na VIII zmianie w Egipcie to
                      leczyłem tym specyfikiem arabów którzy zawsze domagali się lekarstw podczas
                      przejazdu przez ich posterunki.
                      • Gość: Treo Re: laxigen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 13:13
                        Karmiłes arabów laxigenem? Zły czlowieku!
                        A to cytat z ciebie:
                        Re: każdy grzech jest cudowny
                        Autor: Gość: H56 IP: *.comnet.krakow.pl
                        Data: 23.06.2005 11:34
                        + dodaj do ulubionych wątków

                        skasujcie post

                        + odpowiedz
                        zależy co rozumiesz pod pojeciem grzechu ? jeżeli mój wystepek nie szkodzi
                        innej osobie to sobie wszystko odpuszczam. Moim największym jak to religijni
                        nazywają grzechem, jest oglądanie się za kobitkami na ulicy, jedzenie tłustego
                        żarcia oraz niechęci do wybaczania zdrajcom i tym którzy mi w życiu zaszkodzili.

                        No, kochany, jeśli ten laxigen nie szkodził innym, to może był zwietrzały? Przeterminowany?
                        • Gość: H56 Re: laxigen IP: *.comnet.krakow.pl 23.06.05, 13:20
                          ja im go tylko dawałem, od czasu do czasu kichy warto przeczyścić. Sposób
                          użycia był na naklejce.
          • Gość: H56 Re: każdy grzech jest cudowny IP: *.comnet.krakow.pl 23.06.05, 11:55
            niestety, już się tylko ogladam. Ksiądz nie jest mi potrzebny do szxcześcia w
            niebie, to raczej adwokaci diabła niż boscy namiestnicy.
            • sid15 Re: każdy grzech jest cudowny 23.06.05, 12:27
              Ale miłosierdzie i umiejętność wybaczana też są ważne.
              • Gość: Treo Re: każdy grzech jest cudowny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 12:31
                Grzech jest cudowny, dopóki masz kolorki :)
                Jak się pojawią plamy opadowe, to może się okazać, ze nie był taki cudowny...
    • kurde.felek Re: Grzech ! 23.06.05, 17:09
      Pojęcie grzechu - funkcjonuje u mnie na poziomie zasad etycznych przeze mnie
      akceptowanych, uwewnątrznionych i uznawanych za słuszne - czyli mojej
      moralnoścći. Łączy się z tym, co zwykło się nazywać zachowaniem "sumieniowym".
      Jest ewidentnym naruszeniem przeze mnie owych zasad.
      Co wcale nie oznacza, że mój kodeks etyczny jest obowiązkowy dla innych. Jest
      absolutnie mój, osobisty.
      Ma w sobie na pewno dorobek cywilizacji śródzimnomorskiej, jakim jest Dekalog
      Mojżeszowy, ma też elementy etyki protestanckiej, w ktorej się wychowałem, ma
      pewne cechy altruistyczne, ktore uważam na podstawie wiedzy i doświadczenia -
      za słuszne. Są w tym kodeksie także pewne normy prawne powszechnie uznawane za
      słuszne w kulturze europejskiej.
      Kiedyś ktoś mądry powiedził o zmarłym przyajcielu - przeżył życie w którym nikt
      przez niego nie płakał....
      Myśle, że z grubsza na tej głównej zasadzie opiera się także i moja etyka i
      reakcje sumiania(czy jak kto woli sumieniowe).
      Ktoś z dyskantów wspomniał o sumieniu, owym wyuczonym sposobie regulacji
      moralnej człowieka, będącym de facto dla mnie - jednym ze sposobów
      samoregulacji osobowości, u jednych bardzo rozwiniętym, u innyvch znikomo.

      • Gość: Treo Re: Grzech ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 19:50
        Jeśli normą jest MOJE sumienie, to jest to norma dość elastyczna. Ostatecznie sobie wybacza się więcej niż innym, dla siebie ma się i litość i wytłumaczenie.
        Jeśli sam siebie rozgrzeszam z występku, pytanie czy z tego samego występku rozgrzeszam i innych. Zwłaszcza jeśli występek skierowany był przeciwko mnie...
        A więc nie sumienie, bo to każdy może mieć inne, ale coś większego. Uniwersalnego. Ponadczasowego. Coś co nie podlega czasowi, przemianom, coś do czego stworzenia człowiek nie byłby zdolny.
        DOSKONAŁA INSTRUKCJA OBSŁUGI. Dekalog jest taką instrukcją, przykazania Chrystusowe Kazanie na Górze jest taką instrukcją. Wyznacznikiem. Papierkiem lakmusowym. Zawsze takim samym. Dla ciebie i dla mnie.
        Mamy z Bogiem stałe łącze. Otwarty kanał. Grzech zamyka ten kanał, przerywa połączenie. I nie dlatego, że Bóg jest obrażalski, dlatego, że to my zaczynamy się przed nim chować, jak Adam po krzakach. To my zrywamy przymierze.
        Ładne są opowieści o sumieniu, tylko to sumienie łatwo zagłuszyć. Popatrzcie na polityków: uważacie, że jeszcze mają sumienia? I czy taki szrot mozna nazwać sumieniem????
        • kurde.felek Re: Grzech ! 23.06.05, 20:40
          Treo - czytajże ze zrozumieniem
          Sumienie - nie jest NORMA - jest regulatorem, "sygnałówką" wewnętrzną, że
          między tym co zdrobiłem a tym co uznaję za etyczne nie ma znaku równości.
          Oczywiście - że człowiek ma zdolność tłumaczenia się ze swoich przewin. Bez
          względu na stopień religijności czy rodzaj wyznawanej religii. To sparwa
          psychiki i świadomosći.
          Ale sumienia się nie zagłuszy. I im mocniej zakorzeniona ta norma we mnie,
          choćby jedna z tych o ktorych wspominasz, objawiona pzrez Chrystusa w kazaniu
          na górze - tym mocniej zapala się to moje czerwone światełko zwane sumieniem.
          Na tym cała sprawa polega.
          Nie na zagłuszaniu sumienia - problem polega, ale na uwewnętrznianiu norm
          etycznych, za przyjęcie ich za własne i praktykowaniu w życiu codziennym.
          Mozna zapijać się, by w myślach nie wracało natrętne - co ja zrobiłem, dlaczego
          tak postąpiłem itp. Ale to na nic. Co najwyzej czeka nas odwyk.
          Powiem Ci to na przykładzie.
          Przyjąłem za normę, ktorą powinienem przestrzegać w życiu - nie wolno naruszać
          godności innego człowieka. Z różnych zresztą powodów - religijnych, społecznych
          a nawet egocentrycznych, bo sam nie lubię, jak ktoś mną poniewiera, albo czepia
          się wyznania. Zdarzyła mi się jakaś dyskusja, przerodziła się w awanturę, nerwy
          puściły i komuś tam przladowałem. Mój rozmóca obraził się. I słusznie, nie
          powinienem wrzeszczeć, ani wyzywać go od tumanów pzry ludziach. I choć miałe
          nawet 200% tak go nazwać, bo nawalił na calej linii, zresztą wyjątkowo
          niesympatyzny typ - czułem się nieswojo. W końcu go przeprosiłem, co na
          niewiele się zdało, bo i tak obnosił się z tym obrażeniem koszmarnie długo.
          Nie usprawiedliwiałem się sam przed sobą, że typ nieciekawy i słusznie mu się
          należało,uznałem, że mimo, iż tak myślę, powinienem był mu to wygarnąć w 4-oczy
          a nie publicznie, albo zwrócić uwagę publicznie, merytorycznie i nie takim
          tonem.
          Przeprosiłem go w tym samym towarzystwie, w którym mu nagadałem od serca.
          Moje sumienie zadziałało poprawnie. Norma okazała się na tyle trwała, i dobrze
          uwewnątrzniona, że potrafiłem się, aczkolwiek z niechęcia, przełamać i typka
          przeprosić.
          Epizod ten wspominam z wielkim niesmakiem i bardzo się pilnuję, by mi się
          raczej nie powtórzył.
          --------------
          Ale jeśli ktoś nie przyswoił sobie owej normy - nie naruszaj godnosci innego
          człowieka - nie uznał za własną, za zasadę stosowaną w życiu, to żebyś nie wiem
          jak apelował do jego sumienia, będzie głuche.
          Ono zadziała tylko wtedy, gdy ten człowiek uzna, sam przed sobą, wewnątrz
          siebie - że naruszenie godnosci bliźniego jest czynem niegodnym.
          Jeśli nie uzna - ale będzie gadał naokoło,że to słuszne, przy czym tak na
          parwdę myślał o sąsiedzie, że to złodziej, bo Żyd parszywy, a tamten to dewiant
          bo gey - sumienie jego będzie bez reakcji. Nie zadziała.
          Taka NORMA, musi się zakotwiczyć, zakodować w naszym postępowaniu. Stać się
          codzienną zasadą naszego postępowania.
          I wtedy, jej naruszenie - jest kontrolowane przez sumienie.
          ------------------------
          Teraz wiesz już co to jest sumienie?
          Ksiadz, w jakimś poście zwrócił się z pytaniem - a gdzie bojaźń Boża?
          No cóż, jest ona, a wlaściwie powinna być tam, gdzie religijność człowieka
          autentyczna, rygoryzm przestrzegania norm etyki katolickiej surowy a sumienie
          moze mniej rzowinięte, ale za to wspomagane lękiem przed Bogiem i jego osądem.
          Moje opinie dotyczą sumienia jako takiego, bez względu na wyznawaną religie czy
          normy etyczne.
          Postrzeganiego w kategoriach życia psychicznego człowieka i jego osobowości.
          • Gość: Gardan Re: Grzech ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 02:37
            No, toś się, Feluś nagadał...Zauważ, że ty przyjąłeś jakąś normę - nienaruszanie godności innego człowieka, tak w każdym razie twierdzisz.
            Bardzo ładnie się tu odmalowałeś, co ma się nijak do niektórych twoich postów,
            ale co tam...
            Mowa była o grzechu. Grzech jako taki nie jest czymś subiektywnym. Albo jest, albo go nie ma. Nie można być trochę w ciąży...
            kurde.felek napisał:

            > Treo - czytajże ze zrozumieniem
            > Sumienie - nie jest NORMA - jest regulatorem, "sygnałówką" wewnętrzną, że
            > między tym co zdrobiłem a tym co uznaję za etyczne nie ma znaku równości.

            Zwróć uwagę na: "...co uznaję za etyczne..." Tak napisałeś. Ty uznajesz za etyczne. A ja - nie. Jeśli ty uznasz eutanazję (na przykład) za etyczną, ja jej za etyczną nie uznaję. Prawo wyższe jest niezbędne. I tym prawem wcale nie jest dobro drugiego człowieka, bo gdzie dwóch tam dwa zdania na ten temat, dwa spojrzenia.
            Jeśli ktoś postanawia popełnić samobójstwo, to z jego punktu widzenia zakończenie życia leży w jego interesie, więc jest jego "dobrem". Czy to znaczy, że lekarz ma zostawić w spokoju tego, kto podciął sobie żyły?
            I daj spokój z czytaniem ze zrozumieniem. Ktoś kiedyś już o tym mówił na forum.
            Mów tak, aby inni cię rozumieli. Zejdź czasem z wyżyn swojego, lekko przecenianego, intelektu.
            Twoja polemika z poprzednim postem jasno pokazuje, że to ty masz kłopot z "czytaniem ze zrozumieniem".
            I czy takie wytykanie nie jest aby naruszeniem godności innego człowieka? Nie trzeba od razu mówić innemu, ze jest idiotą, żeby to dać do zrozumienia.
            Czy nie lepiej po prostu powiedzieć, że się z nim nie zgadzasz?
            • kurde.felek Re: Grzech ! 24.06.05, 10:06
              Gardanie - spróbuję Ci odpowiedzieć.
              Na forum dyskutuję z wirtualnymi postaciami, ich wirtualnymi kreacjami i ich
              witualnymi opiniami.
              Nie mam pewności - czy obrażam człowieka czy jego wirtualną rolę, ktora sobie
              tu na forum wyznaczył.
              Zatem - nawet jeśli użyję nawet w jego mniemamniu pejoratywnego określenia - to
              nie w stosunku do człowieka - ale jego wymyślonej kreacji. Nie jestem w stanie
              go obrazić.
              Chyba - ze działa na forum jawnie, z imienia i nazwiska albo jest osobą
              rozpoznawalną.
              Generalnie nie wiem kim jest osoba pod nickiem, i jakie wyznaje wartości, nie
              wiem czym mógłbym go obrazić, nie znam jego otoczenia etycznego w którym żyje i
              po ktorym mogę domniemywać co dla niego może być obrazą a co nie.
              ***
              A od kiedy grzech nie czymś subiektywnym?
              Grzech - czyli ocena czynności naruszającej jakąś norm etyczną danego
              człowieka - jest przypisana danej osobie. I jest oceną subiektywną.
              Może ta ocena być prowadzona np. w myśl etyki katolickiej - wtedy dla
              katolickiej społeczności - taka czynność tego człowieka, czy też jego mysli
              nawet - są uznawane oficjalnie za grzech. Ale wcale nie musi to obyć ocena
              pozczegolnego katolika. Mozę oceniać postępek człowieka zupełnie ianczej -
              wtedy młwimy o relatywności owej normy.
              Ta sama ocena w innej społeczności - nie musi być oceniana w kategorii grzechu.
              Grzech,zechciej to łaskawie Gardanie zauważyć
              - jest oceną, na dodatek czynności jakiegoś czlowieka, ba! niekiedy - nawet
              jego myśli o ile zechce ją ujawnić oceniającemu - a nie stanem rzeczywistości,
              jak Twoja przysłowiowa ciąża!
              I jest pojęciem na wskroś subiektywnym subiektywnym.
              Dla jednych ludzi, którzy oceniają tą czynność - jest to grzech a dla innych -
              nie jest.
              ***
              Dla katolików np. samobójstwo jest grzechem i naruszeniem przykazania nie
              zabijaj.
              Dla osoby np. niewierzącej lub agnoistyka - ta czynność jest decyzją
              autonomiczną samobójcy i nie podlega etycznej ocenie.
              Podobnie jest z eutanacją.
              Dla jednych odłączenie aparatury podtrzymujacej życia dla osoby, która jest w
              stanie wegetatywnym - jest naruszeniem przykazania funcjonującego w świecie
              chrzeeścijańskimi, ocenianie w kategorii normy etycznej - nie zabijaj,
              dla innych, z medycznego punktu widzenia - nie jest.
              ***
              Dyskusja o grzechu - nie może być zawężona wyłącznie do ocen wg etyki
              katolickiej, ale do etyki jako takiej.
              To bardzo obszerna nauka z pogranicza wielu nauk humanistycznych.

              Oto kilka tytułów,możesz skorzystać, albo poszukać jeszcze innych. Ale
              najpierw zrozum co to jest norma etyczna, jak ona funcjonuje w ludzkiej
              świadomosći, co to jest etyka i jak wyglada relacja między etyką a moralnością.
              Jak sobie uporządkujesz te pojęcia - wtedy będzie ci łatwiej zrozumieć to co
              napisałem.
              "Etykę" p/k Henryka Jankowskiego (PWN)- podręcznik (dość obszerny przegląd
              spojrzeń na etykę - od etyki normatywnej,po chrześcijańską, marksistowską, do
              metaetyki)
              Tadeusz Katorbiński: "Medytacje o życiu godziwym", bardzo interesujaca,
              niewiekiej objetosci pozycja,
              Roman Ingarden: "Ksiażeczka o człowieku" (PIW) - jak wyżej, też niewielka
              objętościowo i też ciekawa,
              Tadeusz Kotarbinski: "Myśli o ludziach i ludzkich sprawach (Ossolineum).
              Z etyki katolickiej i innych wyznań chrześcijanskich,np.:
              Ks. Stanisław Olejnik: Eudojmonizm, studium nad podstawami etyki (KUL)
              Andrzej Grzegorczyk "Etyka w doświadczeniu wewnętrzym(PAX)
              Max Weber: "Etyka protestancka a duch kapitalizmu" (Test)
              Coś o sumieniu:
              Stanisław Szweczuk: "Sumienie, studium psychologiczne" (Książka i Wiedza)
              Ole Hallesby: "Sumienie" (Zwiastun)- pozycja niewielka, omawiająca zagadnienie
              sumienia z pozycji wyznań protestanckich.
              No i Erich From "Ucieczka od wolności"
              Pozdrawiam Felek
              PS. Ja swego poprzedniego rozmówcy - nie oceniałem, poprosiłem o przeczytanie
              ze zrozumieniem, bo mam pełną świadomość iż piszę o sprawach bardzo trudnych,
              posługując się pojęciami, ktore u wielu ludzi funkcjonują w wersjach
              potocznych, nie zawsze do końca prawidłowo rozumianych.
              Ja natomiast posługuję sie nieco innym już językiem i bardziej precyzyjnym
              określeniem pojęć.
              Żeby móc dyskutować, używane pojęcia w dyskusji muszą być dla dyskutantów
              rozumiane jednoznacznie, inaczej nie ma zadnej dyskusji, bo każdy rozumie co
              innego i wynika z tego mnóstwo nieporozumień.
              ***
              Ty zaś oceniłeś za jednym zamachem moje postępowanie etyczne, inelekt i coś
              tam jeszcze. A to miała być to dyskusja nie o moich normach etycznych, ich
              przestrzeganiu przeze mnie i ich ocenie w Twoich oczach - ale o grzechu - jako
              pojęciu i co ja pod tym rozumiem, co jest dlamnie - grzechem.
              Sorry, ale nie jesteś moim spowiednikiem, poza tym wcale mnie aż tak nie
              obchodzi, co sądzisz o tym, jak realizuję swój osobisty kodeks etyczny w swoim
              wirtualnym zyciu.
              • Gość: :/ Re:Felek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 11:00
                bla, bla, bla
                • kurde.felek Re:Felek 24.06.05, 12:03
                  Poznaleś trzy litery alfabetu! Chwalebne, kiedy dalsze?
                  • Gość: :/ Re:Felek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 11:04
                    kurde.felek napisał:

                    > Poznaleś trzy litery alfabetu! Chwalebne, kiedy dalsze?
                    Już znam dalsze:
                    SRU TU TU TU.
                    • kurde.felek Re:Felek 25.06.05, 12:23
                      No,no, to jakieś elitarne przedszole! Nawet uczą pisać drukowane literki.
    • Gość: andreas Re: Grzech ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 01:35
      grzech jest subiektywna rzecza i tylko sprawca wie czy zgrzeszył czy nie!
      Nawet idąc do spowiedzi ksiadz czeka aż wypowiesz swoje grzechy,
      czyli Ty musisz sie okreslić.
      I kazdy z nas ma to poczucie, dla kazdego w innym miejscu ta linia biegnie,
      ale jest!
      I czy sie rozgrzesze się czy mnie rozgrzeszą - nieważne,
      ja wiem, że zgrzeszyłem!
      Bo rozgrzeszenie nie anuluje grzechu, tylko jakby karze za niego
      i samo uswiadomienie sobie, że zrobiłem źle,
      że zgrzeszyłem jest w tym rozgrzeszeniu najwazniejsze!

      Grzech jest w nas!
      I tylko my wiem, czy zgrzeszylismy czy nie!

      Aczkolwie różne społeczności, organizacje czy grupy próbuja nas
      wciągnąć w swoje rozumienie grzechu... to tylko nasza sprawa czy sie damy!

      Tak jak pisałem czy pederasci będą zalegalizowani czy nie,
      dla mnie zawsze to będzie nienormalne!
      Nie istotne kto i co sobie uchwala, w mojej głowie, we mnie sa moje prawa.
      I tylko ja wiem najlepiej kiedy i jak mocno zgrzeszyłem,
      a wyspowiadanie się, wypowiedzenie, przyznanie sie do grzechu,
      do złego postepku jest dla nas oczyszczajace i uswiadamiajace, iz wiemy,
      że zrobilismy źle i jest to nasze zwyciestwo nad naszym grzechem!
      Chociaż tyle!

      Natomiast jeżeli naprawde bedzie/jest sąd ostateczny i te grzechy koscielne
      sa obowiązujacym uniwersałem, to mamy przegranie - przynajmniej niektórzy!
      No, to przegranie będę miał, ale co se nagrzeszyłem to moje!
    • Gość: Soundstorm Re: Grzech ! IP: 213.155.172.* 26.06.05, 11:52
      Najwyższy czas zweryfikować Dekalog!
      A swoja droga można przecież wybierać styl życia nie zważając na etyke. To nie
      jest obowiazkowe. Gorzej, jesli się ząda pod pozorem tolerancji akceptacji dla
      zgnilizny.
      Normalka.
      To tak jak z chorobą. Jak sie organizm przestaje bronić choroba wygrywa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka