lupin2
05.08.02, 06:34
Urzędniczka Ministerstwa Pracy zamiast pomagać bezrobotnym absolwentom
(czyli po prostu pracować) co należało do jej obowiązków , wolała buszować po
internecie.
Najchętniej wdawała si w pogawędki w tzw "grupach dyskusyjnych". Tajemniczej
Bea-ty przez dwa tygodnie szukali ministerialni informatycy. Znależli i
prawdopodobnie ona sama będzie teraz bez pracy.
Pasuje jak ulał do schematu Forumowej Małpy. No to jedna mniej, a i podatnik
zaoszczędzi.
Z tym, że w Ministerstwie Pracy ktoś tego przypilnował, natomiast w naszych
lokalnych urzędach brak jest takiego gospodarza.