Dodaj do ulubionych

Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa

22.07.05, 20:21
"Chodzi głównie o bezpieczeństwo pieszych - tłumaczy Mila. - Gdy nie
było "martwych pól" kierowcy parkowali tuż przy przejściach, ograniczając
widoczność. Dlatego zdarzało się, że piesi nagle wyłaniali się zza takiego
auta i wchodzili na przejście, powodując zagrożenie."

Właśnie przejeżdżałem Jagiellońską i jakiś inteligent zaparkował na takiej
martwej strefie. No, ale nie od dziś wiadomo, że bylejakością i legalnością
parkowania nikt nie zajmuje. No, może od czasu do czasu ktoś ze straży lub
policji się ruszy, jak dostanie telefon od jakiegoś nawiedzonego osobnika :-D
Obserwuj wątek
    • Gość: andrut Jagiellońską jeżdżą buraki nie lubiące rond IP: 217.96.3.* 22.07.05, 21:28
      skąd na jagiellońskiej między piastów a placem lotników taki ruch? przcież nie
      prowadzi ona w żadne konkretne miejsce gdzie nie możnaby dojechać wygodniej.
      obserwując tam ruch dochodzę do wniosku, że jeżdżą tam ludzie, którzy boją się
      rond. skręcają np. z piastów w jagiellońską i potem posuwają się w żółwim
      tempie aż do placu lotników, a kawałek dalej, na piłsudskiego ruch odbywa się
      bardzo płynnie, ale trzeba pokonać 3 ronda, co jest dla niektórych widocznie
      dużym wyzwaniem. ogólnie wielu ludzi kiepsko jeździ po rondach, więc może i
      lepiej, że sie w nie nie ładują.
      chyba że jest jakiś inny powód dużego ruchu na jagiellońskiej, który mi nie
      przyszedł do głowy, to prosze mnie oświecić.
    • 0rhplus Do d...y oznakowanie poziome 22.07.05, 22:38
      - Każda nowa organizacja budzi zastrzeżenia części kierowców - mówi Przepiera. -
      Ta, która powstała na Jagiellońskiej, jest bezpieczna i dotychczas nie
      mieliśmy skarg na nią.

      Zatem pozwolę sobie na pierwszą skargę:
      1. Pola do parkowania zostały namalowane jako zbyt wąskie - nie znam przepisów
      w tej materii, ale sprawdzę i udowodnię, że popełniono błąd.
      2. Nazbyt gorliwie zadbano o interes tak pieszych, jak i mieszkańców -
      malując "monstrualne" martwe pola zlikwidowano 30-40% miejsc postojowych na tym
      odcinku ul, Jagiellońskiej, gdzie i przed remontem nie było łatwo parkować.
      • Gość: pieszy Re: Do d...y oznakowanie poziome IP: *.fnet.pl 24.07.05, 09:24
        za GW: ... mówi Przepiera. - Ta, która powstała na Jagiellońskiej, jest
        bezpieczna i dotychczas nie mieliśmy skarg na nią.

        nt to składam skargę:
        popierajac wnioski 0rhplus'a dodam,
        - skręcając z Wojska Polskiego w Jagieloską do al. Piastów pozostawiono wąski,
        jeden pas, likwidując dawną pojemność tej części ulicy - genaralnie
        zmniejszając jej przepustowość (czy o to chodziło panowie Mila i Przepiera?)


        (dziwi mnie ta uparta walka, wszelkiej maści decydentów z samochodami w
        mieście, czy to jakaś mastępna teza poprawności politycznej?


    • Gość: chrisxx Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.chello.pl 22.07.05, 22:42
      Do kitu oznakowania i nie tylko poziome!! Jadac z lewej strony Jagiellonskiej
      kompletnie nie widac znaku zakazu wjazdu w Monte Casino, stoi on bokiem tak ze
      jest widoczny tylko jadac od Wojska Polskiego!! Do tego przyslania go doniczka
      z jakims badylem...dzieki tym wspanialym udogodnieniom ostatnio dostalem mandat
      za jazde pod prad. Moje tlumaczenie ze znaku nie widaac, policja przyjela z
      dziwnym usmieszkiem ze stwierdzeniem, "ale tam stoi...".
      • Gość: :)) Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.05, 10:38
        Ale jadą Jagiellońską od Pl. Lotników masz zakaz skrętu w prawo w Monte Cassino. To też znak.
        • Gość: chrisxx Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.chello.pl 23.07.05, 10:46
          tak sie sklada ze zakazu nie ma, bo wczesniej jest skret w ulice Rayskiego...
    • Gość: federalny Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: 83.168.104.* 23.07.05, 08:20
      i tak kierowcy parkują na "martwych polach" jak chcą a straż miejska i policja
      ni egzekwuje sosowania przepisów drogowych, po co komu te martwe pola, jak jest
      namalowane to każdy na nie wjeżdża, trzeba było położyć na jezni progi albo
      martwe pola zabudować krawężnikami i było by po problemie (tak jak to jest na
      wysokości stacji shell na Gdańskiej)
    • Gość: fan_jfk Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 20:30
      "- Teraz wyznaczone zostały miejsca pod skosem, z możliwością najeżdżania
      przodem na chodnik - wyjaśnia Mila. - Dzięki temu wzdłuż ulicy jest sporo
      miejsc postojowych."

      Dzięki temu nadal pieszym pozostaje przeciskanie się między samochodami a
      gzymsami, wystawami i barierkami od schodów. Do chodzenia tam to na pewno nie
      zachęca.
    • Gość: Kris Korlado A czerwony Eskort wycjechał pod prąd z Rayskiego!! IP: *.teleton.pl 23.07.05, 22:47
    • Gość: gosia martwe pola i nie tylko IP: 217.96.3.* 24.07.05, 02:38
      niestety, ja jestem taka nawiedzona. często dzwonię do straży miejskiej lub na
      policję, jeśli ktoś parkuje, jakby miał cały świat pieszych i innych kierowców
      głęboko w nieprzyzwoitej części ciała. często kiedy im zwracam uwagę, bo akurat
      są na miejscu, plują się strasznie. nie ma chyba gorszej rzeczy, która działa
      mi na nerwy. ale nie wiem, czy interwencje następują. nie wydaje mi się, że
      zawsze służby reagują... obym się myliła.
    • Gość: andreas za wąsko do parkowania IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.05, 11:16
      ja tam sie nie znam ile powinno byc,
      ale jak dla mnie to miejsce do parkowania na Jagiel sa zbyt waskie.
      Ja mam troche duży samochód i jeszcze nie zdecydowałem sie wjechać,
      raczej staje gdzieś w bocznej np. Śląska.
    • Gość: M.Przepiera-WGKiOŚ Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: 212.160.165.* 25.07.05, 14:33
      Informuję Gości: 0rhplus (Do d...y oznakowanie poziome), pieszy (Re: Do d...y o
      oznakowanie poziome), chrisxx (Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa),
      andreas (za wąsko do parkowania), że skargi zostały przyjęte, zajmiemy się nimi
      jak i otrzymacie Państwo odpowiedzi. Oświadczam też, że zgodnie z prawdą od
      dziś będę mówił, że skargi są.
      • Gość: pieszy Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.fnet.pl 25.07.05, 22:52
        trzymam za słowo,

      • Gość: saramona Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 00:27
        samo "niby-rondo" jest ciekawie odmalowane i pomijając dyskusje czy wygląda
        jak rondo czy nie - jedzie sie płynnie. martwe strefy przy przejsciach są
        bardzo pożyteczne bo rzeczywiście niebezpieczne są przejscia dla pieszych
        szczególnie przy takim natężeniu ruchu. natomiast faktycznie miejsca parkingowe
        są zbyt wąskie i o ile wieczorem parkuję śmiało, i z wyjazdem również nie ma
        większego problemu, zaś parkowanie w ciągu dnia to loteria i odmierzanie
        centymetrów pomiędzy pojazdami .
        pozdrawiam
      • Gość: andreas Re: no to dziekuje za uwage nam poswięconą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.05, 00:37
        widziałem - a propos wasko do parkowania, jak parkował lexus...
        niestety nie wyrobił sie za jednym machem, a więc cofanko i jeszcze raz,
        oczywiscie zastopowany ruch na te chwilę!
        To samo pewnie przy wyjeździe!
        Ruch w obie strony...
    • Gość: Fugazi Do Szczecina inaczej niż samochodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 23:02
      Tak dalej róbta urzędniczo-lokalna piechoto nasza kochana . Gonić samochodziarzy z naszej pięknej dzielnicy centrum zwanym. Toż się tu żyć nie da. Psy nie mają gdzie się wysr..ćm wypić już na ławce nie idzie z opalaniem się nie wspomnę. Istna dżungla. Tak dalej nie może być - zamalować wszystkie pasy i samochody won do .... Berlina.
      Niech tam parkują. A do nas bryczką albo rowerem.

      Pozdrawiam
      Fugazi
      • Gość: pieszy do pana M.Przepiery-WGKiOŚ IP: *.fnet.pl 08.08.05, 20:06
        korki, zatory juz są, a reakcja z pana strony pozostaje w obietnicy,

        (czy to jednak nie jest tak, że znowu kierowcy zli i łamią prawo, a ci którzy
        tworzą możliwości drogowe są tylko madrzy)
        • shp80 Re: do pana M.Przepiery-WGKiOŚ 09.08.05, 01:47
          Gość portalu: pieszy napisał(a):

          > korki, zatory juz są, a reakcja z pana strony pozostaje w obietnicy,

          Proponuję tablicę z następującą informacją: "Szanownych kierowców, udających
          się w stronę Trasy Zamkowej, prosimy o skorzystanie z dużo bardziej
          przepustowej ul. Piłsudskiego".

          :-)
        • Gość: M.Przepiera-WGKiOŚ Re: do pana M.Przepiery-WGKiOŚ IP: 212.160.165.* 09.08.05, 10:12
          korki, zatory juz są, a reakcja z pana strony pozostaje w obietnicy,

          (czy to jednak nie jest tak, że znowu kierowcy zli i łamią prawo, a ci którzy
          tworzą możliwości drogowe są tylko madrzy)

          Witam raz jeszcze - przez cały weekend czułem Pana sprawę na plecach. Bardziej
          jednak boję się żony. Dopiero wczoraj wieczorem wziął Pan górę. Niestety nadal,
          z powodu remontu, nie mam w domu internetu i nie mogłem tego jeszcze wczoraj
          wysłać. Z drugiej strony cieszę się, bo odpowiedź pisałem nie wiedząc o Pana
          ponagleniach a im mniej w pismach ambicji tym lepiej. Rano znowu ważniejszy był
          ktoś inny, ale 10.00 to mam nadzieję nie jest zły czas dla Pana (trochę mi Pan
          namieszał;) wtracając nowy wątek i przerzucając temat na całkiem nowe strony).
          Co moja odpowiedź ma do korków i zatorów to nie wiem. Ale gdyby była taka
          zależność to obiecuję całą dobę siedzieć na Forum. Pierwszą obietnicę spełniłem
          więc przynajmniej podłóg Pana świadomości na ulicach powinno być pewnie wkrótce
          lepiej.
          Nikt nie ma monopolu na mądrość - stanowczo więc stwierdzam, że nie jest tak
          jak Pan pisze (z czego w ogóle to Pan wywnioskował?! przeciez nie z moich
          wypowiedzi!). Shp80 chyba już wie co sądzę o kierowcach jak i innych
          użytkownikach - niech Pan Go zapyta. Mnie krytykują i kierowcy i prawdziwi
          piesi.
          Co do możliwości drogowych - nowa organizacja na Jagiellońskiej - a za to
          odpowiadam - nie jest przyczyną trudnego ruchu. Odsyłam do badań o natężeniu
          publikowanych w GW. Jestem przekonany, że gdyby jej nie wprowadzono byłoby co
          najmniej tak samo. Ale proszę mnie argumentami przekonywać, bo całe życie mam
          zamiar się uczyć także poprzez wyciąganie wniosków na gruncie komentarzy (tych
          złośliwych też). Aha na temat Bulwaru Nadodrzańskiego postaram się Panu do
          jutra też napisać.
          Pozdrawiam, o ile mi wolno.
          • Gość: M.Przepiera-WGKiOŚ Re: do pana M.Przepiery-WGKiOŚ IP: 212.160.165.* 09.08.05, 12:55
            Wszystkich czytających przepraszam za błąd ortograficzny - podług w użytym
            znaczeniu pisze się, tak jak teraz napisałem, czyli "u" zwykłe. Za dużo chyba
            myślę o przywołanym remoncie. Na poprawienie nastroju zostaje mi, że sam się
            zorientowałem.
            Gościowi pieszy przyznam jednak, że zapewne nie tylko takie błędy niestety
            popełniam.
            • Gość: pieszy Re: do pana M.Przepiery-WGKiOŚ IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 05.09.05, 19:44
              drogi panie Przepiera,
              i nic tylko trudności i zatory po państwa usprawnieniach,
              brak też odpowiedzi od pana zaczyna mnie skłaniać do przyjęcia zdania, że ktoś
              tutaj (w szczecinie) mysli kategoriami obcymi dla mieszkańców nowoczesnego
              miasta,
              coś mnie mocno chce ponieść

              byłem dzisiaj świadkiem jak jeden z kierowców, których poniosło jechał
              chdnikiem omijając te wasze wymysły; w innym miejscu kierowca stojącego na
              zakreskowanym polu samochodu zwymyślał policjantki,

              wasze scr-owskie usprawnienia wzbudzają agrasję w ludziach
              proponuję postawić mury, pobudować lejkowe zwężenia przy zjazdach i takie tam
              inne głupoty

              pozdrawiam po jagiellońsku i myslę, że coś jednak pan w tej sprawie czyni

              (a gdyby tak dla zwolnienia ruchu i zatamowania go pozostawić na wyzwolenia
              tylko jeden pas ruchu?
              • Gość: pieszy Re: do pana M.Przepiery-WGKiOŚ IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 06.09.05, 11:17
                wracam do tematu,
                bo to co serwują nam różne głowy w urzedzie to wymysły w słuzbie jakiegoś
                dziwnego poczucia wiedzy
                • Gość: pieszy Re: do pana M.Przepiery-WGKiOŚ IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 06.09.05, 20:19
                  mus nawracać!

                  (przepraszam tych, których to złości albo jeszcze coś więcej - idzcie spokojnie
                  dalej)

                  czy to miasto jest dla scr-u?
                  • Gość: M.Przepiera-WGKiOŚ Re: do pana M.Przepiery-WGKiOŚ IP: *.chello.pl 12.09.05, 21:33
                    Witam, szczególnie Gościa pieszego, który mnie tu mocno wywołuje do tablicy. Na
                    swe usprawiedliwienie co do tak późnego ustosunkowania się przeze mnie podam,
                    że ja dopiero teraz te wywołania dostrzegłem niemniej i tak do tej pory nie
                    mogłem znaleźć ani czasu prywatnego ani tym bardziej służbowego by nie tylko
                    napisać, ale i przeczytać coś na Forum. Przepraszam jednak, że zapowiadałem
                    udzielenie odpowiedzi "za dwa tygodnie" a minęły już grubo ponad trzy. Z
                    pewnością jednak brak jakichkolwiek moich odpowiedzi na Forum czy wręcz możliwe
                    w przyszłości całkowite milczenie nie świadczy jak to napisał pieszy „myślenia
                    kategoriami obcymi dla mieszkańców nowoczesnego miasta” czy wręcz o
                    lekceważeniu kogokolwiek.

                    pieszy:
                    „drogi panie Przepiera,
                    i nic tylko trudności i zatory po państwa usprawnieniach,
                    brak też odpowiedzi od pana zaczyna mnie skłaniać do przyjęcia zdania, że ktoś
                    tutaj (w szczecinie) mysli kategoriami obcymi dla mieszkańców nowoczesnego
                    miasta,
                    coś mnie mocno chce ponieść”

                    Jakie ma Pan usprawnienia na myśli? Ja naprawdę nie wiem od jakiego działania
                    na ul. Jagiellońskiej związanego z zatwierdzeniem nowej organizacji ruchu
                    powstały tam wspomniane zatory. Proszę o wskazanie związku przyczynowo-
                    skutkowego. O ile zatory tam są, to one były, są i będą bez względu na tę
                    konkretną organizację na tej ulicy. Wg mnie nowa organizacja nie miała wpływu
                    na to o czym Pan pisze.
                    Dotychczasowy brak odpowiedzi wyżej wyjaśniłem, za co raz jeszcze przepraszam.

                    pieszy:
                    „byłem dzisiaj świadkiem jak jeden z kierowców, których poniosło jechał
                    chdnikiem omijając te wasze wymysły; w innym miejscu kierowca stojącego na
                    zakreskowanym polu samochodu zwymyślał policjantki,”

                    Jakież to wymysły kierowca omijał? Znów nie wiem o co chodzi. Czego by mi
                    jednak Pan nie zarzucał nie wydaje mi się by to omijać a zwłaszcza, że sposobem
                    na to jest jazda po chodniku. Taka jazda świadczy o tym kierowcy. Drugi zaś
                    wspomniany kierowca to powinien dwukrotnie pomyśleć: po raz pierwszy, gdy tam
                    parkował (oznaczenie jest jednoznaczne, tak pionowe jak i poziome), a drugi raz
                    gdy narusza prawo po raz wtóry zwracając się tak a nie inaczej do Policjantek
                    (nie oczekuję już kultury osobistej i szacunku wobec kobiet od człowieka
                    popełniającego takie czyny więc o tym aspekcie myślenia nie wspomnę).

                    pieszy:
                    „wasze scr-owskie usprawnienia wzbudzają agrasję w ludziach
                    proponuję postawić mury, pobudować lejkowe zwężenia przy zjazdach i takie tam
                    inne głupoty
                    co Pan ma na myśli? SCR to pewnie Szczecińskie Centrum Renowacyjne Sp. z o.o. i
                    ogólnie sprawa deptaka, ale konkretnie o co chodzi? Co to sa "scr-owskie
                    usprawnienia" proszę mi wyjaśnić”

                    prawi mi (nam) Pan złośliwości i ok, jeśli jednak oczekuje Pan ode mnie czegoś
                    więcej oprócz pytań i komentarzy, np. chciałby Pan merytorycznych odpowiedzi to
                    proszę napisać co konkretnie jest nie-tak Pana zdaniem i czym uważa Pan, że
                    jest to spowodowane. Jedyne trudności jakie potwierdzam to związane nie tyle z
                    samym parkowaniem co opuszczaniem auta. Faktycznie przepisowe normatywy zawarte
                    w tzw. czerwonej książce nie uwzględniają, że kierowcy jeżdżą także większymi
                    autami niż średnie a parkując chcą z nich wysiąść w miarę normalnie. Niestety
                    obecnie przy dużych autach wysiada się na ul. Jagiellońskiej jak w Galaxy czy
                    zaparkowanym aucie na promie samochodowym. Tu rację przyznaję Forumowiczom,
                    którzy wcześniej zabierali głos, ale odsyłam też do swych wcześniejszych
                    wyjaśnień co i jak w tej mierze. Pewnie jakby zrobiono szersze miejsca to by
                    wielu protestowało, że się cenną przestrzeń parkingową marnuje podczas, gdy
                    przepisy mówią tak a nie inaczej. Jak tych przepisów nie tworzyłem, natomiast
                    jako urzędnik mam obowiązek je stosować, choć nie ukrywam, że po raz kolejny
                    zwątpiłem w to co jest ustalane w różnorodnych aktach prawnych.

                    pieszy:
                    „pozdrawiam po jagiellońsku i myslę, że coś jednak pan w tej sprawie czyni

                    (a gdyby tak dla zwolnienia ruchu i zatamowania go pozostawić na wyzwolenia
                    tylko jeden pas ruchu?”

                    Ja pozdrawiam zwyczajnie. Starania czyni wiele osób. Ruch ma odbywać się z
                    prędkością przepisową, tj. 50 km/h a oznaczenie poziome jedynie wymusza tego
                    przestrzeganie. Zostało to wymierzone w tych co potrafią tam znacznie z wyższą
                    prędkością jeździć - proszę więc nie przeinaczać. A co do Pana ironii - to
                    chyba już lepiej faktycznie tę ulicę wyłączyć z ruchu, acz akurat ja osobiście
                    jestem tego przeciwnikiem.

                    pieszy:
                    „wracam do tematu,
                    bo to co serwują nam różne głowy w urzedzie to wymysły w słuzbie jakiegoś
                    dziwnego poczucia wiedzy”

                    Proszę o sprecyzowanie, jakiemu to poczuciu wiedzy (jak rozumiem ja) służę.

                    pieszy:
                    „mus nawracać!

                    (przepraszam tych, których to złości albo jeszcze coś więcej - idzcie spokojnie
                    dalej)

                    czy to miasto jest dla scr-u?”

                    Zupełnie nie wiem o co Panu chodzi, choć mnie to wcale nie złości. Nie jestem
                    adwokatem SCR sp. z o.o. - ale czymże Panu "zawinili" w tej sprawie. Gwoli
                    ścisłości Miasto nie jest dla SCR tylko SCR dla Miasta – tak przynajmniej sądzę.


                    A teraz parę zdań do Fana.

                    fan_ fjk:
                    „Wniosek z tego można wyciągnąć taki, że dopóki takie parkowanie jeszcze jest
                    nielegalne (np. na Wojska Polskiego naprzeciwko śp. Kosmosu), należy je w czynny
                    sposób zwalczać - bo w końcu ktoś przyjdzie i oficjalnie zostawi póltorametrowy
                    ochłap (*) dla pieszych.

                    (*) Inaczej czegoś takiego na jednej z głównych ulic nazwać nie można.”

                    Takich wniosków bym nie wysnuwał. Przy Kosmosie jest takie parkowanie jak
                    aktualnie na Jagiellońskiej, inne faktycznie jest natomiast po drugiej stronie
                    ulicy. Pieszym nie można zostawić mniej niż przewidują przepisy i tego
                    bezwzględnie się przestrzega. Na Jagiellońskiej zostawiono tyle miejsca ile
                    powinno się w myśl przepisów oraz na ile faktycznie przestrzeń tam pozwalała.
                    Przy poprzednim parkowaniu wcale miejsca nie było więcej (wg starej
                    organizacji). Najeżdżanie na chodnik wzdłuż i zajęcie całej powierzchni wedle
                    szerokości auta (stary układ na Jagiellońskiej) a najeżdżanie przodem pod kątem
                    przednią częścią auta (nawet nie połową) zajmuje mniej więcej tyle samo
                    miejsca. Wyjaśniałem już czemu takie a nie inne wprowadzenie sposobu parkowanie
                    służyło, ale wiem, że Pana ta argumentacja i tak nie przekonuje. Zgadzam się
                    natomiast z Panem, iż to że czegoś się nie przestrzega nie oznacza, że należy
                    odstąpić od dotychczasowych uregulowań i zmieniać tego po myśli naruszających.
                    Nie ma takiego automatu. Z drugiej jednak strony trzeba czasami zastanowić się
                    nad przyczynami i niejednokrotnie dokonać jakichś zmian (znów wrócę do
                    trawników jest taka teoria, że wpierw należy zasiać trawę i popatrzeć jak
                    ludzie poruszają się a dopiero później według wydeptanych ścieżek tworzyć
                    chodniki nie zaś wyznaczyć chodniki wpierw, zasiać trawę otoczyć ją płotkami a
                    potem patrzeć jak ludzie nie chodzą wyznaczonymi chodnikami lecz przecinają
                    trawniki wydeptując nowe ścieżki, dogodne dla siebie). To długi temat do
                    dyskusji i lepiej nie przyjmować skrótów myślowych – rozumiem więc racje Fana,
                    ale pokazuję też na pewne sytuacje, które nie powinny nie być brane pod uwagę.

                    fan_fjk:
                    „Zdaje się, że poprzednio przewidziane było parkowanie całkowicie na jezdni, a
                    więc ta różnica to całe pół chodnika.
                    A potem niektórzy się dziwią, że deptak na Bogusława jest mało popularny. Jakoś
                    w końcu trzeba do niego dojść czy dojechać, a komunikację miejską w tym rejonie
                    radośnie zlikwidowano w 1973 roku (linia E się nie liczy).”

                    Nie do końca. Nie było właśnie tak. Napisałem już o tym wyżej. Nie jest to więc
                    różnica pół chodnika. W większości było to parkowanie także na chodniku, choć w
                    inny sposób. Na jezdni było nielicznie zachowane np. przy księgarni muzycznej.
                    Teraz stworzono system mieszany - są na jezdni:
                    • Gość: fan_jfk Re: do pana M.Przepiery-WGKiOŚ IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.05, 21:43
                      > „Wniosek z tego można wyciągnąć taki, że dopóki takie parkowanie jeszcze jest
                      > nielegalne (np. na Wojska Polskiego naprzeciwko śp. Kosmosu), należy je w
                      czynny
                      > sposób zwalczać - bo w końcu ktoś przyjdzie i oficjalnie zostawi
                      póltorametrowy
                      > ochłap (*) dla pieszych.
                      >
                      > (*) Inaczej czegoś takiego na jednej z głównych ulic nazwać nie można.”
                      >
                      > Takich wniosków bym nie wysnuwał.

                      Trudno wysuwać inne wnioski widząc 2/3 chodnika zajęte przez samochody i
                      przeciskając się między ludźmi.

                      > Przy Kosmosie jest takie parkowanie jak
                      > aktualnie na Jagiellońskiej, inne faktycznie jest natomiast po drugiej stronie
                      > ulicy. Pieszym nie można zostawić mniej niż przewidują przepisy

                      W przepisach dla drogowców już nawet zrezygnowano z napisania, że szerokość
                      pozostawionego chodnika ma nie utrudniać ruchu pieszym. Tylko że:
                      1) czy dla samochodów w centrum miasta robi się wszędzie tylko po 1 pasie ruchu
                      w każdą stronę? Nie. Więc dlaczego pieszym zostawia się minimum, mimo że jest
                      to i tak mniej, niż zajmują samochody?
                      2) nikt nie raczy pilnować, żeby samochody nie wystawały za linię, albo
                      zabezpieczać przed tym? Nawet gdy zdarzyło się wyodrębnienie miejsc
                      parkingowych krawężnikami (Małopolska od pl. Lotników do Wyzwolenia), to są one
                      tak niskie, że kierowcy wjeżdżają kołami na chodnik).

                      > i tego
                      > bezwzględnie się przestrzega.

                      2 metry (w starszych wersjach 1,5) i więcej się nie należy.

                      > Na Jagiellońskiej zostawiono tyle miejsca ile
                      > powinno się w myśl przepisów oraz na ile faktycznie przestrzeń tam pozwalała.

                      Wolałbym jednak przeczytać, że dla samochodów zostawiono tyle miejsca, na ile
                      faktycznie przestrzeń pozwalała. Jak by nie patrzeć, to samochody na chodniku
                      są gośćmi, zresztą niemile widzianymi.

                      > Przy poprzednim parkowaniu wcale miejsca nie było więcej (wg starej
                      > organizacji). Najeżdżanie na chodnik wzdłuż i zajęcie całej powierzchni wedle
                      > szerokości auta (stary układ na Jagiellońskiej) a najeżdżanie przodem pod
                      kątem
                      > przednią częścią auta (nawet nie połową) zajmuje mniej więcej tyle samo
                      > miejsca. Wyjaśniałem już czemu takie a nie inne wprowadzenie sposobu
                      parkowanie
                      > służyło, ale wiem, że Pana ta argumentacja i tak nie przekonuje.

                      :-)

                      > Zgadzam się
                      > natomiast z Panem, iż to że czegoś się nie przestrzega nie oznacza, że należy
                      > odstąpić od dotychczasowych uregulowań i zmieniać tego po myśli naruszających.
                      > Nie ma takiego automatu. Z drugiej jednak strony trzeba czasami zastanowić się
                      > nad przyczynami i niejednokrotnie dokonać jakichś zmian (znów wrócę do
                      > trawników jest taka teoria, że wpierw należy zasiać trawę i popatrzeć jak
                      > ludzie poruszają się a dopiero później według wydeptanych ścieżek tworzyć
                      > chodniki nie zaś wyznaczyć chodniki wpierw, zasiać trawę otoczyć ją płotkami a
                      > potem patrzeć jak ludzie nie chodzą wyznaczonymi chodnikami lecz przecinają
                      > trawniki wydeptując nowe ścieżki, dogodne dla siebie).

                      Śmiem twierdzić, że wprowadzenie podobnych zasad przy parkowaniu byłoby
                      pomysłem nowatorskim na skalę światową. Zresztą niewiele nas od
                      hasła "Parkujcie Swobodnie Ludzie" dzieli, patrząc na to, co dzieje się na
                      Krzywoustego przy pl. Kościuszki.

                      > O komunikacji w 1973 się nie wypowiadam, bo mnie na świecie wtedy nie było,

                      No ale to nie jest przeszkoda, bo mnie też nie ;-)

                      > acz
                      > zgadzam się odnośnie dojazdu do deptaków, ma Pan rację - zwróciłbym jeszcze
                      > uwagę na dojazd własnym autem i idącą za tym możliwość parkowania.

                      Ja tego nie zrozumiem - jechać samochodem pod sam deptak, żeby sobie podeptać.
                      A jeśli już, to można zaparkować w jakiejś odległości, skoro się na i tak
                      spacer przyjechało.
                      Parking pod placem Orła Białego to jednak jakaś pomyłka...

                      > „wystarczyłoby szerokie chodniki całkowicie oddać pieszym.”
                      >
                      > O ile to możliwe należy to czynić!

                      Jest to możliwe. Trzeba tylko chcieć :->
                  • Gość: M.Przepiera-WGKiOŚ Re: do pana M.Przepiery-WGKiOŚ IP: *.chello.pl 12.09.05, 21:36
                    Teraz stworzono system mieszany - są na jezdni: księgarnia a także odcinek
                    wlotowy od pl. Lotników, - pod kątem częściowo na chodniku (zdecydowana
                    większość miejsc), - są także na chodniku całościowo np. apteka przy Wojska
                    Polskiego.
                    O komunikacji w 1973 się nie wypowiadam, bo mnie na świecie wtedy nie było, acz
                    zgadzam się odnośnie dojazdu do deptaków, ma Pan rację - zwróciłbym jeszcze
                    uwagę na dojazd własnym autem i idącą za tym możliwość parkowania.

                    fan_jfk:
                    „wystarczyłoby szerokie chodniki całkowicie oddać pieszym.”

                    O ile to możliwe należy to czynić!


                    I jeszcze raz pieszy

                    pieszy:
                    „miło mi panie Przepiera, że pamięta pan o internautach,

                    jednak chcę przypomnieć swoją skargę:

                    - skręcając z Wojska Polskiego w Jagieloską do al. Piastów pozostawiono wąski,
                    jeden pas, likwidując dawną pojemność tej części ulicy - genaralnie
                    zmniejszając jej przepustowość”

                    Zaprzeczam by zmiany takie wprowadzała nowa organizacja. Tam nie ma miejsca na
                    cztery pasy uwzględniając skręt pod obecnym kątem z Wojska Polskiego. Zabrano
                    tyle miejsca, ile zajmuje szykana, o której przy poprzedniej odpowiedzi
                    pisałem. Nie ma natomiast tam miejsca na dwa stojące po jednej stronie auta
                    (kierunek pl. Lotników) i dwa jeszcze wjeżdżające pojazdy z Wojska Polskiego
                    (kierunek Piastów). Myślę, że nie bez znaczenia jest i to, że przed
                    skrzyżowaniem Jagiellońska ma jeden pas w tym kierunku. Sądzę, że to musi być
                    współgrająca całość i to mieli na myśli specjaliści od organizacji ruchu z tak
                    różnych instytucji jak Policja, ZDiTM i WGKiOŚ plus inne argumenty, o których
                    mowa poniżej.

                    pieszy:
                    „pomine całą pana odpowiedzi zatrzymam się tylko przy pańskich słowach:
                    Miałby Pan racje gdyby mogły tam równocześnie (równolegle)
                    wjeżdżać dwa pojazdy.”

                    Przez to, że Pan pomija ucieka być może Panu sens obecnego rozwiązania.

                    pieszy:
                    „noooo, wydaje mi się, że były tam dwa pasy, a ich pozostałość została
                    zachowana
                    w części ul. jagiellońskiej bliżej al. piastów, oczywiście nawet jeżeli wjazd
                    jest z jednego pasa to jednak dalszy rozjazd ustawia pojazdy na dwóch pasach a
                    wąskie gardło(po reorganizacji) wjazdu blokuje możliwość rozjazdu ale i samą
                    pojemnosć tej części ulicy (przecież tutaj dokonuje się kumulacja pojazdów
                    jadących prosto z ulicy jagiellońskiej i tych skręcających z ul. wojska
                    polskiego od strony pl. zwycięstwa)
                    zakładam, że pomylił pan niechcący odcinki ul. jagiellońskiej (wspomina pan w
                    swojej odpowiedzi m.in. o martwej strefie, której w tej części jagielońskiej
                    nie ma)
                    wiec pozwolę sobie jeszcze raz pana niepokoić w tej sprawie, prosząc
                    jednoczęnie o przywrócenie stanu sprzed reorganizacji”

                    No właśnie - wydaje się Panu, lecz myli się Pan. Dalej (przy Piastów) są po dwa
                    pasy, ale tu (przy Wojska) nie ma szans na takowe. Przy Piastów nie ma choćby
                    wjazdów i wyjazdów pod takim kątem, zasadniczo jest to jazda na wprost.
                    Natomiast reorganizacja żadnego wąskiego gardła tu nie wprowadziła, naprawdę.
                    Tam po prostu na cztery pełnowymiarowe pasy brakuje miejsca. Myśli Pan, że
                    gdyby mogły być na Jagiellońskiej cztery przepisowe pasy to ktoś by wprowadzał
                    trzy. Nonsens. Nie ma Pan racji. Ja się zaś nie pomyliłem we wcześniejszym
                    post’cie. Chodziło mi o ten wąski pasek szykany bo myślałem, że to Panu
                    przeszkadzało i traktował Pan szerszy pas bez szykany jako dwa pasy.
                    Myślę więc, że uspokoję Pana - przywracając stan poprzedni będzie to samo,
                    zatem chyba nie ma sensu tego robić i zwolni mnie Pan z tego, swego postulatu.
                    Natomiast znacznie ważniejsze było upłynnienie ruchu z Jagiellońskiej w
                    kierunku Wojska od Piastów. Stąd tu wyznaczono dwa pasy – jeden na wprost i
                    jeden na prawo w Wojska. To jest priorytet a nie postulowany przez Pana zakręt.
                    To tak na marginesie, gdyby zapytał Pan o dwa pasy w przeciwną stronę.

                    Pieszy:
                    „i jedno zdanie dlaczego jagiellońska a nie ronda. w ciągu ostatnich 15 lat
                    pokonuję tę trasę przynajmniej raz dziennie i mogę powiedzieć, że problem tkwi
                    w zjeździe z ronda pl. sprzymierzonych w ul. piłsudskiego - i nie o sprawność
                    tu idzie ale o czas - proszę porównać czas przejazdu o godzinie 9.00, 10.00,
                    13.00, 17.00 na kierunkach ul. jagiellońska od platana do powiedzmy ul.
                    rajskiego przy cezasie - czas i tylko on decyduje o obranej trasie, w moim
                    wypadku tylko on
                    proszę objechac wszelkie możliwe trasy w obrąbie tego kierunku, a więc 5lipca,
                    boh. warszwy, wielkopolską i inne w okolicy,)
                    (podpowiem, że w przeciwną stronę zdecydowanie szybciej jest przez ronda, a
                    przez wielkopolską w godzinach szczytu to wypoczynek)(różne godziny, rózne
                    trasy)
                    pozdrawiam”

                    To ciekawe co Pan pisze, ile mi się udało to sprawdziłem i potwierdzam Pana
                    obserwacje.
                    Pozdrawiam Pana i liczę na Pana takie właśnie merytoryczne uwagi a nie
                    komentarze jak wcześniej, bo choć ciekawie się je czyta to trudno się do nich
                    ustosunkowywać.

                    pieszy:
                    „jeszcze coś po za tematem,
                    chcę podpowiedzieć, że na forum działąją: pieszy, Pieszy, pieszy1 i może inni,
                    a każdy z nas to ktoś inny.

                    pozdrawiam
                    pieszy”

                    Przyjąłem do wiadomości. Czyli ten pieszy od Bulwaru to Pan czy nie Pan? Za
                    bardzo nie mam już siły pisać o Bulwarze, powiem tylko tyle, że jest lepiej niż
                    myślałem, ale aby nie zapeszać to może lepiej będę milczeć (konkurencja
                    ubiegająca się o dofinansowania nie śpi pewnie jeszcze).
                    Pozdrawiam
                    • shp80 Kwestia parkowania - ogólnie 13.09.05, 00:14
                      Witam.

                      Tak sobie przeglądam zdjęcia z rozwiązań drogowych z różnych krajów i jakoś
                      niezwykle rzadko spotykam się z tzw. parkowaniem ukośnym na chodnikach. Pojazdy
                      są zaparkowane najczęściej tam, gdzie ich miejsce - na jezdni, najczęściej
                      równolegle do chodnika. A u nas? Chodniki widać jedynie tam, gdzie nie ma
                      samochodów. Przecież paranoją jest, żeby człowiek nie mógł się wyminąć z innym
                      człowiekiem, bo samochód zagradza drogę. Odległość 1,5m od budynku można włożyć
                      do mitów. Nikt tego nie sprawdza. No, ale jaka policja, takie i poszanowanie
                      prawa.

                      Najbardziej denerwujące są miejsca, gdzie jezdnia ma po trzy pasy ruchu w
                      każdym kierunku, a wąski chodnik zamieniony jest na parking. Np. taka al.
                      Piastów, od Jagiellońskiej do pl. Kościuszki (miejscami nawet dalej). Czemu nie
                      zmienić nakazu parkowania na jezdni na bardziej cywilizowany - równolegle do
                      chodnika? Owszem, zmniejszy się ilość miejsc parkingowych, ale te można
                      wyznaczyć po stronie zachodniej Piastów - również czterema kołami na jezdni
                      równolegle do chodnika - zajmując jeden pas. Spadnie przepustowość? Stosowanie
                      szerokich arterii w centrum miasta do poprawy przepustowości to kolejny mit - z
                      dnia na dzień średnia prędkość podróżowania samochodem po centrum miasta i tak
                      spada, choćby i zbudowano czterdzieści pasów wjazdowych do miasta (jak np. przy
                      Struga).

                      Takich ulic, gdzie parkowanie na chodniku bardzo utrudnia życie jest całe
                      mnóstwo - zwłaszcza w ścisłym centrum. Poza aspektami praktycznymi - miasto
                      wizualnie traci bardzo wiele. Duża ilość samochodów w jakimś reprezentatywnym
                      miejscu bardzo szpeci okolicę.


                      Pozdro
                      Tomek
      • Gość: sia Re: Do Szczecina inaczej niż samochodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 08:45
        innymi słowy: mało "przyjaznej" ludziom przestrzeni, po Szczecinie sie nie
        spaceruje, ale przemyka korytarzami ulic.
        Same restyrkcje i wymiatanie kłopotu z miejscami do parkowania na obrzeża
        śródmieścia, bez rozwiązań typu PIĘTROWY PARKING w centrum na jakimś pustym
        placu po kamienicy (kilka jest tu i ówdzie).
    • Gość: M.Przepiera-WGKiOŚ Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: 212.160.165.* 09.08.05, 09:50
      Dzień Dobry,
      odpowiadam na skargi i uwagi sprzed dwóch tygodni dotyczące organizacji ruchu
      na ul. Jagiellońskiej ze szczególnym uwzględnieniem pl. Zamenhofa.

      0rhplus
      "Zatem pozwolę sobie na pierwszą skargę:
      1. Pola do parkowania zostały namalowane jako zbyt wąskie - nie znam przepisów
      w tej materii, ale sprawdzę i udowodnię, że popełniono błąd.
      2. Nazbyt gorliwie zadbano o interes tak pieszych, jak i mieszkańców -
      malując "monstrualne" martwe pola zlikwidowano 30-40% miejsc postojowych na tym
      odcinku ul, Jagiellońskiej, gdzie i przed remontem nie było łatwo parkować.
    • Gość: M.Przepiera-WGKiOŚ Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: 212.160.165.* 09.08.05, 09:52
      CD
      ...z respektu dla pseudonimu, wypada się zgodzić. To jest jednak zagadnienie
      wykonywania inwestycji a nie (po skończonej inwestycji) zatwierdzania
      organizacji ruchu. Dla usprawiedliwiania decydentów - po pierwsze cena być może
      była niższa a po drugie trudno, aby chcąc by nie deptano trawników wszędzie
      stawiać zasieki. To, że kierowcy tak parkują nie przesądza bynajmniej o złej
      organizacji, ale nie powinno pozostawać bez wpływu, zwłaszcza na podejmowane
      decyzje i rozstrzygnięcia.

      fan fjk
      "- Teraz wyznaczone zostały miejsca pod skosem, z możliwością najeżdżania
      przodem na chodnik - wyjaśnia Mila. - Dzięki temu wzdłuż ulicy jest sporo
      miejsc postojowych."

      Dzięki temu nadal pieszym pozostaje przeciskanie się między samochodami a
      gzymsami, wystawami i barierkami od schodów. Do chodzenia tam to na pewno nie
      zachęca.

      Przyznam się Fanowi, bo Pan Mila i tak się "wygadał", że poprzednia organizacja
      była teoretycznie lepsza dla pieszych (ale w praktyce nikt jej nie
      przestrzegał - kierowcy przy parkowaniu - i było tak samo, a ta różnica między
      lepszym a tym co jest obecnie nie była aż tak duża i istotna dla prawdziwych
      pieszych). Przyznam natomiast, że były pomysły by w ogóle zlikwidować
      parkowanie na Jagiellońskiej albo wręcz zamknąć tę ulicę (kilka tygodni przed
      poznaniem wyników pomiarów). "Pieszy" mi i tak nie uwierzy, że nie mam nic
      przeciw kierowcom, a teraz pewnie Pan, że nic i przeciwko pieszym (przynajmniej
      tym szczerym). A jako od czasu do czasu piechur powiem Panu, że co innego mi na
      tej ulicy tak naprawdę przeszkadza, a przeciskać to jednak jeszcze tam się nie
      trzeba. Panu jednak staram się nie narażać - to zatwierdzenie było dużo przed
      nasza ostatnią dyskusją na Forum i wyciągniętymi z niej przeze mnie wnioskami
      (jeszcze dogłębniejszego rozpatrywania spraw zrównoważonego ruchu).

      To o czym pisze Gosia trzeba robić przy każdym naruszeniu prawa, by tylko pola
      były martwe i oby Pani się myliła (no, ale skoro nawet federalny nie wierzy w
      siłę egzekucji to niedobrze, natomiast "zawiadomienia" w stylu Kris Korlando
      choć inteligentne są z pewnością nieskuteczne).

      andreas
      ja tam sie nie znam ile powinno byc,
      ale jak dla mnie to miejsce do parkowania na Jagiel sa zbyt waskie.
      Ja mam troche duży samochód i jeszcze nie zdecydowałem sie wjechać,
      raczej staje gdzieś w bocznej np. Śląska.

      saramona
      samo "niby-rondo" jest ciekawie odmalowane i pomijając dyskusje czy wygląda
      jak rondo czy nie - jedzie sie płynnie. martwe strefy przy przejsciach są
      bardzo pożyteczne bo rzeczywiście niebezpieczne są przejscia dla pieszych
      szczególnie przy takim natężeniu ruchu. natomiast faktycznie miejsca parkingowe
      są zbyt wąskie i o ile wieczorem parkuję śmiało, i z wyjazdem również nie ma
      większego problemu, zaś parkowanie w ciągu dnia to loteria i odmierzanie
      centymetrów pomiędzy pojazdami .
      pozdrawiam

      andreas
      widziałem - a propos wasko do parkowania, jak parkował lexus...
      niestety nie wyrobił sie za jednym machem, a więc cofanko i jeszcze raz,
      oczywiscie zastopowany ruch na te chwilę!
      To samo pewnie przy wyjeździe!
      Ruch w obie strony...

      I te komentarze rozumiem (maja rzeczywiste uzasadnienie) i najbardziej sobie
      biorę do serca. Górę, przy zatwierdzaniu organizacji ruchu, wzięła ilość ponad
      szerokość i andreas mógł paść tego ofiarą, ale zaznaczam, że takie normy
      określa nam prawo. Niemniej następnym razem jeszcze wnikliwiej będziemy
      analizować takie przypadki. Chyba trzeba szukać wariantów mieszanych. Ja nie
      mam dużego samochodu i dlatego bez problemu tam parkuję, ale proszę mi uwierzyć
      nie robiłem tego zatwierdzenia według siebie. Szczególnie to tamowanie ruchu
      przemawia do mojej wyobraźni.

      Do komentarza Fugazi jako niezwykle ogólnego, choć przyznaję barwnego, pozwolę
      sobie się nie ustosunkowywać. Choć swoją drogą ten tytuł "Do Szczecina inaczej
      niż samochodem" to ciekawe, warte chyba realizacji w przyszłości motto,
      oczywiście w tym pozytywnym sensie.

      Na koniec próbując wyjaśnić wspólnie z andrutem "fenomen" Jagiellońskiej -
      dołożę swoje trzy grosze. Ronda tak - przede wszystkim, wprowadzają mniejszy
      chaos w głowie kierowcy, może nie tyle się kierowcy boją (choć to pewnie też),
      co wygodniej im po nich się poruszać, bo mniej się myśli, że tak powiem. Przy
      szczecińskich gwiaździstych, niektórym trudno chyba ustalić gdzie mają zjechać.
      Alternatywna Piłsudskiego, pomimo dwóch pasów - jest de facto taka sama -
      jeździ się nią z powodu parkowania, po zewnętrznej. Po drugie Jagiellońska jest
      jakby pierwszą ulicą - naturalnie się w nią wpada od Wojska Polskiego czy
      Piastów a i od pl. Lotników jest to dogodne. Na Piłsudskiego już chyba trudniej
      trafić - przynajmniej od Pl Sprzymierzonych, nie wspominając pl. Lotników.
      Jagiellońska ma też ciągłe pierwszeństwo a mimo świateł wielu kierowców to lubi
      (z tego punktu widzenia niby-rondo jako prawdziwe rondo mogłoby zmniejszyć ruch
      na Jagiellońskiej, ale wolałbym nie słyszeć słów większości kierowców, którym
      by przyszło przetestować to rozwiązanie.
      Takie powody mi na szybko przyszły do głowy, badań na ten temat nie robiono, to
      co wyżej to luźne uwagi.

      Wszystkie zarzuty, skargi, ale i pomysły, propozycje czy pytania są dla nas
      kolejną lekcją pokory i dziękuję Państwu za uważne przyglądanie się naszym
      działaniom i ich komentowanie, bo jest to dla nas przydatne (weryfikujemy swoją
      pracę). Przepraszam przy tym za tak późną jak na Forum odpowiedź, ale taką
      miałem kolejność spraw i zabrakło możliwości szybszego zajęcia się
      interesującymi Państwa kwestiami..
      Z dołu przepraszam też za przyjęty ton - lekki - nie do końca urzędniczy i
      sformalizowany, ale myślę, że inny na Forum ciężko byłoby strawić.

      • Gość: fan_jfk Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 20:57
        Gość portalu: M.Przepiera-WGKiOŚ napisał(a):

        > CD
        > ...z respektu dla pseudonimu, wypada się zgodzić. To jest jednak zagadnienie
        > wykonywania inwestycji a nie (po skończonej inwestycji) zatwierdzania
        > organizacji ruchu. Dla usprawiedliwiania decydentów - po pierwsze cena być może
        >
        > była niższa a po drugie trudno, aby chcąc by nie deptano trawników wszędzie
        > stawiać zasieki. To, że kierowcy tak parkują nie przesądza bynajmniej o złej
        > organizacji, ale nie powinno pozostawać bez wpływu, zwłaszcza na podejmowane
        > decyzje i rozstrzygnięcia.
        >
        > fan fjk
        > "- Teraz wyznaczone zostały miejsca pod skosem, z możliwością najeżdżania
        > przodem na chodnik - wyjaśnia Mila. - Dzięki temu wzdłuż ulicy jest sporo
        > miejsc postojowych."
        >
        > Dzięki temu nadal pieszym pozostaje przeciskanie się między samochodami a
        > gzymsami, wystawami i barierkami od schodów. Do chodzenia tam to na pewno nie
        > zachęca.
        >
        > Przyznam się Fanowi, bo Pan Mila i tak się "wygadał", że poprzednia organizacja
        >
        > była teoretycznie lepsza dla pieszych (ale w praktyce nikt jej nie
        > przestrzegał - kierowcy przy parkowaniu - i było tak samo,

        Wniosek z tego można wyciągnąć taki, że dopóki takie parkowanie jeszcze jest
        nielegalne (np. na Wojska Polskiego naprzeciwko śp. Kosmosu), należy je w czynny
        sposób zwalczać - bo w końcu ktoś przyjdzie i oficjalnie zostawi póltorametrowy
        ochłap (*) dla pieszych.

        (*) Inaczej czegoś takiego na jednej z głównych ulic nazwać nie można.

        > a ta różnica między
        > lepszym a tym co jest obecnie nie była aż tak duża i istotna dla prawdziwych
        > pieszych).

        Zdaje się, że poprzednio przewidziane było parkowanie całkowicie na jezdni, a
        więc ta różnica to całe pół chodnika.
        A potem niektórzy się dziwią, że deptak na Bogusława jest mało popularny. Jakoś
        w końcu trzeba do niego dojść czy dojechać, a komunikację miejską w tym rejonie
        radośnie zlikwidowano w 1973 roku (linia E się nie liczy).

        > Przyznam natomiast, że były pomysły by w ogóle zlikwidować
        > parkowanie na Jagiellońskiej albo wręcz zamknąć tę ulicę (kilka tygodni przed
        > poznaniem wyników pomiarów).

        A wystarczyłoby szerokie chodniki całkowicie oddać pieszym.
      • Gość: pieszy Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.fnet.pl 09.08.05, 22:37
        miło mi panie Przepiera, że pamięta pan o internautach,

        jednak chcę przypomnieć swoją skargę:

        - skręcając z Wojska Polskiego w Jagieloską do al. Piastów pozostawiono wąski,
        jeden pas, likwidując dawną pojemność tej części ulicy - genaralnie
        zmniejszając jej przepustowość


        pomine całą pana odpowiedzi zatrzymam się tylko przy pańskich słowach:
        Miałby Pan racje gdyby mogły tam równocześnie (równolegle)
        wjeżdżać dwa pojazdy.


        noooo, wydaje mi się, że były tam dwa pasy, a ich pozostałość została zachowana
        w części ul. jagiellońskiej bliżej al. piastów, oczywiście nawet jeżeli wjazd
        jest z jednego pasa to jednak dalszy rozjazd ustawia pojazdy na dwóch pasach a
        wąskie gardło(po reorganizacji) wjazdu blokuje możliwość rozjazdu ale i samą
        pojemnosć tej części ulicy (przecież tutaj dokonuje się kumulacja pojazdów
        jadących prosto z ulicy jagiellońskiej i tych skręcających z ul. wojska
        polskiego od strony pl. zwycięstwa)
        zakładam, że pomylił pan niechcący odcinki ul. jagiellońskiej (wspomina pan w
        swojej odpowiedzi m.in. o martwej strefie, której w tej części jagielońskiej
        nie ma)
        wiec pozwolę sobie jeszcze raz pana niepokoić w tej sprawie, prosząc
        jednoczęnie o przywrócenie stanu sprzed reorganizacji



        (i jedno zdanie dlaczego jagiellońska a nie ronda. w ciągu ostatnich 15 lat
        pokonuję tę trasę przynajmniej raz dziennie i mogę powiedzieć, że problem tkwi
        w zjeździe z ronda pl. sprzymierzonych w ul. piłsudskiego - i nie o sprawność
        tu idzie ale o czas - proszę porównać czas przejazdu o godzinie 9.00, 10.00,
        13.00, 17.00 na kierunkach ul. jagiellońska od platana do powiedzmy ul.
        rajskiego przy cezasie - czas i tylko on decyduje o obranej trasie, w moim
        wypadku tylko on
        proszę objechac wszelkie możliwe trasy w obrąbie tego kierunku, a więc 5lipca,
        boh. warszwy, wielkopolską i inne w okolicy,)
        (podpowiem, że w przeciwną stronę zdecydowanie szybciej jest przez ronda, a
        przez wielkopolską w godzinach szczytu to wypoczynek)(różne godziny, rózne
        trasy)
        pozdrawiam
        • Gość: pieszy Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.fnet.pl 09.08.05, 22:43
          jeszcze coś po za tematem,
          chcę podpowiedzieć, że na forum działąją: pieszy, Pieszy, pieszy1 i może inni,
          a każdy z nas to ktoś inny.

          pozdrawiam
          pieszy
    • Gość: MPrzepiera-WGKiOŚ Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: 212.160.165.* 11.08.05, 10:42
      Dzień Dobry
      Informuję Gości: Pieszego i Fana, że odpowiem Panom, ale dopiero za dwa
      tygodnie (Pieszemu o Bulwarze też, a że mocno nad tym się już pracuje, to
      myślę, że wydźwięk mego posta będzie zupełnie inny niż artykuł w GW, bo nie
      jest tak źle). Przepraszam najmocniej za tak późno zaplanowaną odpowiedź, lecz
      mam już urlop a do załatwienia jeszcze mnóstwo ważnych spraw służbowych,
      również takich których pozostawienie mogłoby spotkać się z falą krytyki ze
      strony Internautów;)
      Dziękuję równocześnie za ciekawą wymianę poglądów, choć nie ze wszystkimi się
      zgadzam osobiśicie to nie oznacza, że na Państwa uwagi pozostaję obojętny, bo
      mają one przełożenie na w przysżłości podejmowane rozstrzygnięcia.
      Do następnego napisania
      • Gość: pieszy przypomnienie Panie Przepiera IP: *.fnet.pl 23.09.05, 21:51
        - skręcając z Wojska Polskiego w Jagieloską do al. Piastów pozostawiono wąski,
        jeden pas, likwidując dawną pojemność tej części ulicy - genaralnie
        zmniejszając jej przepustowość


        (i jest coraz gorzej)
        a Pan milczy
    • vojciech Jeszcze kilka pytań 24.09.05, 11:17
      Korzystając z tego, że pan M.Przepiera z WGKiOŚ wrócił na forum, chciałbym zadać
      mu jeszcze kilka pytań:
      1. Gdzieś w pańskich wypowiedziach wyczytałem, że miasto opracowuje dokument
      opisujący politykę transportową miasta.
      - Czy ten dokument jest już skończony?
      - Czy jest gdzieś dostępny na stronach UM (nawet w wersji nieskończonej)?
      - Kto opracowuje ten dokument?

      2. W 2001 roku (jeśli mnie pamięć nie myli) był już zamówiony raport dotyczący
      polityki transportowej dla naszego miasta. Był to raport tworzony pod
      kierownictwem Prof. Wojciecha SUCHORZEWSKIEGO.
      - Czy ten dokument jest gdzieś dostępny na stronach UM?
      - Czy po powstaniu tego dokumentu posłużył on do czegoś, podjęcia jakichkolwiek
      działań?
      - Czy obecnie planując remonty/inwestycje itp. w infrastrukturę transportową
      korzysta się z tego dokumentu? Jeśli tak to może jakieś konkretne przykłady?


      W wątku "Remonty ulic w sześciu miejscach Szczecina" pisał Pan:
      "Chcemy wdrażać zrównoważony rozwój transportu, znajduje to już odzwierciedlenie
      nie tylko w dokumentach, ale i działaniach - acz nie ukrywajmy to rodzaj pracy
      organicznej - bez fajerwerków." Jednak na moje pytanie nie umiał Pan podać
      konkretnych działań. Jeśli faktycznie chcecie wdrażać "zrównoważony rozwój
      transportu", to mam kilka pytań o ostatnio realizowane inwestycje:

      3. Niedawno prowadzony remont ul. Jagiellońskiej: generalnie ulica jest wąska,
      ale przewidziano parkowanie po ukosie, dosyć dużo martwych pól w różnych
      miejscach itp. Dlaczego zabrakło miejsca na ścieżki rowerowe? Jeśli zamierza Pan
      mi napisać, że jest za wąsko, to wyprzedzę Pana - wystacrzyłaby szerokość
      ścieżki rowerowej rówenej szerokości miejsca na chodniku, które zajmują
      samochody parkujące ukośnie. Znaczy starcza tam miejsca na parkowanie wzdłuż
      chodnika + ścieżka rowerowa + dla pieszych tyle miejsca, ile jest obecnie.

      4. Obecnie prowadzony remont Krzywoustego:
      - jak ma się likwidacja wydzielonego torowiska do "zrównoważonego rozwóju
      transportu"? Przecież nawet dziecko zdaje sobie sprawę, że czas przejazdu
      tramwajów tam się wydłuży.
      - Jezdnia będzie węższa a chodniki szersze. Czemu wobec tego przy takiej
      szerokości chodników nie uwzględniono powstania ścieżek rowerowych? Miejsca jest
      aż za dużo.

      5. Pisał też Pan o tym, że na skrzyżowaniu faza świateł nie powinna być dłuższa
      niż dwie minuty. Czy w związku z tym przejście dla pieszych przy zjeździe z
      Trasy Zamkowej zostanie wreszcie ucywilizowane? Polecam artykuł w GW:
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2932241.html

      Pozdrawiam
      Wojciech
      • shp80 Re: Jeszcze kilka pytań 24.09.05, 13:55
        vojciech napisał:

        > 3. Niedawno prowadzony remont ul. Jagiellońskiej: generalnie ulica jest wąska,
        > ale przewidziano parkowanie po ukosie, dosyć dużo martwych pól w różnych
        > miejscach itp. Dlaczego zabrakło miejsca na ścieżki rowerowe? Jeśli zamierza
        > Pan mi napisać, że jest za wąsko, to wyprzedzę Pana - wystacrzyłaby szerokość
        > ścieżki rowerowej rówenej szerokości miejsca na chodniku, które zajmują
        > samochody parkujące ukośnie. Znaczy starcza tam miejsca na parkowanie wzdłuż
        > chodnika + ścieżka rowerowa + dla pieszych tyle miejsca, ile jest obecnie.

        Sorki, że się wtrącam, ale wydaje mi się, że ścieżki rowerowe (bo jeśli już
        miałyby być, to po obu stronach) nie są tam aż tak potrzebne. Tzn. jedyne
        uzasadnienie, jakie widzę dla wybudowania tam osobnych dróg dla rowerów, to
        korki, przez które w chwili obecnej trzeba się przeciskać. Prędkość samochodów
        na Jagiellońskiej jest niemal statyczna, a wprowadzone martwe strefy i
        inne "bazgroły" wymuszają wolniejszą jazdę. Jeśli miałyby być ścieżki, to
        widziałbym je co najwyżej w formie pasów ruchu wydzielonych z jezdni. Tylko, że
        do tego faktycznie trzeba by było zmienić rodzaj parkowania na równoległy od
        krawężnika. Poza tym - w dalszym ciągu nie wiadomo, czy powstanie tam
        deptak...A wówczas można byłoby umożliwić rowerzystom korzystanie z niego przez
        dodanie pod znakiem zakazu ruchu tabliczki: "nie dotyczy rowerów" lub przez
        wydzielenie takiej jednej długiej dwukierunkowej ścieżki wzdłuż deptaka..

        > 4. Obecnie prowadzony remont Krzywoustego:
        > - jak ma się likwidacja wydzielonego torowiska do "zrównoważonego rozwóju
        > transportu"? Przecież nawet dziecko zdaje sobie sprawę, że czas przejazdu
        > tramwajów tam się wydłuży.
        > - Jezdnia będzie węższa a chodniki szersze. Czemu wobec tego przy takiej
        > szerokości chodników nie uwzględniono powstania ścieżek rowerowych? Miejsca
        jes
        > t
        > aż za dużo.

        A tu się zgodzę. Krzywoustego to jedna z głównych centralnych arterii miasta.
        Powinny zostać wyznaczone po obu stronach drogi dla rowerów. Skoro ma być zakaz
        parkowania, to chodnik będzie szeroki aż nadto...

        Pozdro
        Tomek
    • Gość: MPrzepiera Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.chello.pl 11.10.05, 22:58
      Witam. Nie było mnie kilka dni w tym pięknym Mieście stąd znów późna odpowiedź. Na to nakłada się jeszcze ciągły brak czasu oraz - co najgorsze - awaria prywatnego komputera (wirusy). To, że będę miał trudności z odpowiadaniem już sygnalizowałem, czuję się więc nieco usprawiedliwiony, niemniej nie spodziewałem się, że aż tak późno to nastąpi (bez komputera w domu jednak jak bez ręki), dlatego też za tak „rozwleczoną” w czasie dyskusję przepraszam.

      "Gość: fan_jfk 20.09.05, 21:43 „Wniosek z tego można wyciągnąć taki, że dopóki takie parkowanie jeszcze jest
      > nielegalne (np. na Wojska Polskiego naprzeciwko śp. Kosmosu), należy je w
      czynny
      > sposób zwalczać - bo w końcu ktoś przyjdzie i oficjalnie zostawi
      póltorametrowy
      > ochłap (*) dla pieszych.
      >
      > (*) Inaczej czegoś takiego na jednej z głównych ulic nazwać nie można.”
      Takich wniosków bym nie wysnuwał.

      Trudno wysuwać inne wnioski widząc 2/3 chodnika zajęte przez samochody i
      przeciskając się między ludźmi."

      Być może, choć to, że droga jest mokra wcale nie oznacza jeszcze, że padało. Pisząc o wysnuwaniu wniosków miałem na myśli tego typu proces logiczny. Pan stawia hipotezy. Rozumiem jednak Pana i to skąd biorą się takie przekonania.

      "Przy Kosmosie jest takie parkowanie jak
      > aktualnie na Jagiellońskiej, inne faktycznie jest natomiast po drugiej stronie
      > ulicy. Pieszym nie można zostawić mniej niż przewidują przepisy

      W przepisach dla drogowców już nawet zrezygnowano z napisania, że szerokość
      pozostawionego chodnika ma nie utrudniać ruchu pieszym. Tylko że:
      1) czy dla samochodów w centrum miasta robi się wszędzie tylko po 1 pasie ruchu
      w każdą stronę? Nie. Więc dlaczego pieszym zostawia się minimum, mimo że jest
      to i tak mniej, niż zajmują samochody?
      2) nikt nie raczy pilnować, żeby samochody nie wystawały za linię, albo
      zabezpieczać przed tym? Nawet gdy zdarzyło się wyodrębnienie miejsc
      parkingowych krawężnikami (Małopolska od pl. Lotników do Wyzwolenia), to są one
      tak niskie, że kierowcy wjeżdżają kołami na chodnik)."

      Nie bardzo wiem co mam Panu odpisać. Obie wypowiedzi się nie wykluczają (Pana i poprzednia moja). Pan pisze o przestrzeganiu przepisów przez kierowców a nie urzędników, i przede wszystkim o egzekucji prawa wobec tych pierwszych a od tego są odpowiednie podmioty. Jako kierowca mogę powiedzieć, że tak staram się nie robić, bo jako pieszy tego nie lubię. Natomiast sam Pan widzi, że to zagadnienie to problem, z którym się zmaga nie tylko Szczecin, ale i cała Polska – regulacje do końca nie wiadomo w czyim interesie, ciągłe ich zmiany i dostosowywanie do rzeczywistości a nie odwrotnie. Chyba jednak trzeba zacząć stawiać te zasieki.

      „> i tego
      > bezwzględnie się przestrzega.”

      2 metry (w starszych wersjach 1,5) i więcej się nie należy.

      Jw.

      ”> Na Jagiellońskiej zostawiono tyle miejsca ile
      > powinno się w myśl przepisów oraz na ile faktycznie przestrzeń tam pozwalała.

      Wolałbym jednak przeczytać, że dla samochodów zostawiono tyle miejsca, na ile
      faktycznie przestrzeń pozwalała. Jak by nie patrzeć, to samochody na chodniku
      są gośćmi, zresztą niemile widzianymi.”

      Skoro pisać miałem o pieszych to pisałem o pieszych. Wobec samochodów stosuje się te same zasady.

      ”> Przy poprzednim parkowaniu wcale miejsca nie było więcej (wg starej
      > organizacji). Najeżdżanie na chodnik wzdłuż i zajęcie całej powierzchni wedle
      > szerokości auta (stary układ na Jagiellońskiej) a najeżdżanie przodem pod
      kątem
      > przednią częścią auta (nawet nie połową) zajmuje mniej więcej tyle samo
      > miejsca. Wyjaśniałem już czemu takie a nie inne wprowadzenie sposobu
      parkowanie
      > służyło, ale wiem, że Pana ta argumentacja i tak nie przekonuje.

      :-)”

      Chociaż z jednym trafiłem do Pana.

      „> Zgadzam się
      > natomiast z Panem, iż to że czegoś się nie przestrzega nie oznacza, że należy
      > odstąpić od dotychczasowych uregulowań i zmieniać tego po myśli naruszających.
      > Nie ma takiego automatu. Z drugiej jednak strony trzeba czasami zastanowić się
      > nad przyczynami i niejednokrotnie dokonać jakichś zmian (znów wrócę do
      > trawników jest taka teoria, że wpierw należy zasiać trawę i popatrzeć jak
      > ludzie poruszają się a dopiero później według wydeptanych ścieżek tworzyć
      > chodniki nie zaś wyznaczyć chodniki wpierw, zasiać trawę otoczyć ją płotkami a
      > potem patrzeć jak ludzie nie chodzą wyznaczonymi chodnikami lecz przecinają
      > trawniki wydeptując nowe ścieżki, dogodne dla siebie).

      Śmiem twierdzić, że wprowadzenie podobnych zasad przy parkowaniu byłoby
      pomysłem nowatorskim na skalę światową. Zresztą niewiele nas od
      hasła "Parkujcie Swobodnie Ludzie" dzieli, patrząc na to, co dzieje się na
      Krzywoustego przy pl. Kościuszki.”

      Wydaje mi się, że zastrzegłem wtedy jak to pisałem, że to skrót myślowy i długo by o takiej teorii rozmawiać, zostawmy więc ten temat. Z pewnością nikt celowo takich doświadczeń mieszkańcom nie będzie serwował

      ”> O komunikacji w 1973 się nie wypowiadam, bo mnie na świecie wtedy nie było,

      No ale to nie jest przeszkoda, bo mnie też nie ;-)”

      Też prawda.
      ”> acz
      > zgadzam się odnośnie dojazdu do deptaków, ma Pan rację - zwróciłbym jeszcze
      > uwagę na dojazd własnym autem i idącą za tym możliwość parkowania.

      Ja tego nie zrozumiem - jechać samochodem pod sam deptak, żeby sobie podeptać.
      A jeśli już, to można zaparkować w jakiejś odległości, skoro się na i tak
      spacer przyjechało.
      Parking pod placem Orła Białego to jednak jakaś pomyłka...”

      No widzi Pan, a ja w swej pracy wiem jedno muszę jak najwięcej zrozumieć i to częstokroć dla mnie niemałe dziwactwa oraz starać się pogodzić często jakże sprzeczne interesy. Mój znajomy jeździł na rynek oddalony od domu 10 m po pietruszkę co nie oznacza, że uważam, iż należy robić parkingi dla moich znajomych ;) Ale serio – wiele osób mieszka choćby na Prawobrzeżu – to z myślą o takich, z tymże to była luźna, moja prywatna uwaga a nie jakieś plany Miasta. W dyskusję o tym parkingu pod placem nie dam się wciągnąć dzisiaj. Wie Pan dużo, więc z pewnością i wie Pan czyj to temat.

      ”> „wystarczyłoby szerokie chodniki całkowicie oddać pieszym.”
      >
      > O ile to możliwe należy to czynić!

      Jest to możliwe. Trzeba tylko chcieć :->”

      Od chęci to wie Pan co. Trzeba to robić, dlatego tak sobie myślę, że jeszcze bardziej tym się zajmę a nie polemikami na Forum. Pozdrawiam i liczę na dalsze przydatne Pana komentarze.


      Gość: pieszy 23.09.05, 21:51

      "- skręcając z Wojska Polskiego w Jagieloską do al. Piastów pozostawiono wąski,
      jeden pas, likwidując dawną pojemność tej części ulicy - genaralnie
      zmniejszając jej przepustowość


      (i jest coraz gorzej)
      a Pan milczy"


      Jak to milczy?! Odpowiedziałem Panu i to kilka razy. Co mam napisać? Po raz kolejny, że się nie zgadzam. Uważam, że się Pan myli. A na ulicach to będzie jeszcze gorzej, bo ich przepustowość jest taka a nie inna a ilość pojazdów coraz większa. Budynków nikt nie będzie burzył a na obwodnicę śródmiejską przyjdzie nam poczekać. Proponuję Panu by porozmawiał Pan sobie na tego typu tematy z fanem_fjk, ja z ciekawością przeczytam protokół rozbieżności.


      ” vojciech 24.09.05, 11:17
      Korzystając z tego, że pan M.Przepiera z WGKiOŚ wrócił na forum, chciałbym zadać
      mu jeszcze kilka pytań:
      1. Gdzieś w pańskich wypowiedziach wyczytałem, że miasto opracowuje dokument
      opisujący politykę transportową miasta.
      - Czy ten dokument jest już skończony?
      - Czy jest gdzieś dostępny na stronach UM (nawet w wersji nieskończonej)?
      - Kto opracowuje ten dokument?”

      Witam Pana i to ze szczerą radością. Pamiętam, że obiecałem Panu odpowiedź na temat świateł i do dziś jej Pan nie otrzymał. Za to szczególnie przepraszam (mam takiego małego
      • Gość: MPrzepiera Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.chello.pl 11.10.05, 22:59
        ” vojciech 24.09.05, 11:17
        Korzystając z tego, że pan M.Przepiera z WGKiOŚ wrócił na forum, chciałbym zadać
        mu jeszcze kilka pytań:
        1. Gdzieś w pańskich wypowiedziach wyczytałem, że miasto opracowuje dokument
        opisujący politykę transportową miasta.
        - Czy ten dokument jest już skończony?
        - Czy jest gdzieś dostępny na stronach UM (nawet w wersji nieskończonej)?
        - Kto opracowuje ten dokument?”

        Witam Pana i to ze szczerą radością. Pamiętam, że obiecałem Panu odpowiedź na temat świateł i do dziś jej Pan nie otrzymał. Za to szczególnie przepraszam (mam takiego małego moralnego kaca). Chciałem Panu odpowiedzieć, ale moje poszukiwania na Forum tematu, pod którym wtedy rozmawialiśmy nie powiodły mi się. Wróciłem na Forum po urlopie, niestety jak wyżej napisałem komputer mi się zepsuł i tyle czasu musiał znowu Pan czekać na niniejszą odpowiedź. Informuję, że jestem dostępny pod e-mailem, gdzie moje reakcje są znacznie szybsze niż odpowiedzi na Forum. Proszę więc pisać w sprawach służbowych. Forum traktuję bardziej jako publiczną wymianę poglądów, dyskusja ta jest jednak dla mnie niezwykle trudna z braku czasu na nią, więc mogę ją uskuteczniać jedynie po godzinach a i to w ograniczonym zakresie. Proszę podać mi swój mail na mój mprzepie@um.szczecin.pl prześlę Panu informację o tych cyklach.
        A teraz odpowiedzi na konkretne Pana pytania:

        1.
        - Nie jest, w tej chwili jest prawie skończony projekt. Zgodnie z procedurą uchwalania polityk branżowych zespół ds. tej polityki ma lada dzień przekazać ten dokument do opiniowania, w tym publicznego i wówczas zawieszony on będzie na stronach urzędowych. Przewiduję, że nastąpi to pomiędzy 20. a 30. października. Ja pozwolę sobie przesłać to Panu na mejla, żeby nie musiał Pan szukać.
        - Nie, ale jw.
        - Zgodnie z dokumentami wewnętrznymi w UM (uchwały RM związane ze strategią Miasta) dotyczącymi uchwalania jakiejkolwiek polityki robi to specjalny zespół powołany zarządzeniem przez Prezydenta składający się nie tylko z urzędników, ale i przedstawicieli środowisk naukowych, inżynierów, techników itp.


        ”2. W 2001 roku (jeśli mnie pamięć nie myli) był już zamówiony raport dotyczący
        polityki transportowej dla naszego miasta. Był to raport tworzony pod
        kierownictwem Prof. Wojciecha SUCHORZEWSKIEGO.
        - Czy ten dokument jest gdzieś dostępny na stronach UM?
        - Czy po powstaniu tego dokumentu posłużył on do czegoś, podjęcia jakichkolwiek
        działań?
        - Czy obecnie planując remonty/inwestycje itp. w infrastrukturę transportową
        korzysta się z tego dokumentu? Jeśli tak to może jakieś konkretne przykłady?”

        2.
        - Pamięć Pana nie myli, ten dokument nie jest dostępny na stronach UM a to z powodów, o których mowa poniżej. Dokument ten został zakwestionowany przez Radnych i nie został przyjęty przez Radę Miasta na skutek czego do dziś nie mamy niestety uchwalonej polityki w Szczecinie. Miejmy nadzieję, że tym razem się uda.
        - Nie, z tego dokumentu się nie korzysta (bo nie jest on formalnie przez władze Miasta przyjęty), korzysta się natomiast z dokumentu opracowanego przez urzędników, tj. Zintegrowanego Programu Rozwoju Transportu Lokalnego. Ten dokument jest na stronach internetowych. Dzięki m.in. temu uchwalonemu przez Radnych dokumentowi złożyliśmy wnioski do ZPORR - pierwszy na zakup autobusów oraz drugi na zakup tramwajów wraz z remontem torowiska w Ku Słońcu. Oba wnioski zostały ocenione wysoko (ponad 90% pkt), ale niestety wobec konkurowania ze sobą wybrany został do dofinansowania tylko jeden, tj. tramwaje. Ponadto wniosek sporządzony głównie przez ZUK przy pomocy WWMiFP na Bulwar Nadodrzański uwzględnia też kwestię niezwykle istotną dla transportu, a mianowicie modernizację mostu kablowego na Wyspę Jaskółczą i tu również posiłkowano się Zintegrowanym. Natomiast pisząc nową politykę czerpano z wielu dokumentów, w tym i z twórczości Pana Profesora Suchorzewskiego (nie tylko poprzedniego projektu Polityki, ale i z jego Polityk opracowanych dla innych miast czy ze świeżej Polityki Transportowej Państwa), ale i innych autorów choćby prof. Rudnickiego. Oczywistym jest, że takie dokumenty nie tworzy się na półkę tylko by z nich korzystać, acz polityka to polityka (sama nazwa wskazuje na ograniczenia tego typu dokumentu) a ważne są kolejne dokumenty, tj. programy realizacyjne a poziom niżej konkretne projekty – a tu najwięcej „do powiedzenia” ma budżet i WPI.
        - Jw. Można by dużo pisać. Ogólnie odpowiedź brzmi - tak właśnie powinno się postępować.

        ”W wątku "Remonty ulic w sześciu miejscach Szczecina" pisał Pan:
        "Chcemy wdrażać zrównoważony rozwój transportu, znajduje to już odzwierciedlenie
        nie tylko w dokumentach, ale i działaniach - acz nie ukrywajmy to rodzaj pracy
        organicznej - bez fajerwerków." Jednak na moje pytanie nie umiał Pan podać
        konkretnych działań. Jeśli faktycznie chcecie wdrażać "zrównoważony rozwój
        transportu", to mam kilka pytań o ostatnio realizowane inwestycje:”

        Zgadza się, tak pisałem. Te działania to właśnie choćby trzy wyżej wymienione wnioski. Może to żaden powód do chwały jednak jak już pisałem jakoś na komunikację publiczna bezpośrednio nikt dotychczas nie sięgnął po środki w Szczecinie i regionie, a tu sięgnięto. Dostaniemy ponad 5 mln zł z Unii. Czy nie umiałem podać konkretnych działań, myślę, że się wtedy nie zrozumieliśmy. Konkretne działania są, tyle że to krople w morzu potrzeb. Na mejla prześlę Panu definicję zrównoważonego rozwoju – tu bym zatkał Forum i zobaczy Pan skąd moja skromność w poprzednim wystąpieniu i brak przykładów.

        ”3. Niedawno prowadzony remont ul. Jagiellońskiej: generalnie ulica jest wąska,
        ale przewidziano parkowanie po ukosie, dosyć dużo martwych pól w różnych
        miejscach itp. Dlaczego zabrakło miejsca na ścieżki rowerowe? Jeśli zamierza Pan
        mi napisać, że jest za wąsko, to wyprzedzę Pana - wystacrzyłaby szerokość
        ścieżki rowerowej rówenej szerokości miejsca na chodniku, które zajmują
        samochody parkujące ukośnie. Znaczy starcza tam miejsca na parkowanie wzdłuż
        chodnika + ścieżka rowerowa + dla pieszych tyle miejsca, ile jest obecnie.”

        - Po trosze ma Pan racji , ale zwyciężyły odmienne poglądy. Zgadzam się ze shp80, akurat na tej ulicy nie było takiej konieczności.

        ”4. Obecnie prowadzony remont Krzywoustego:
        - jak ma się likwidacja wydzielonego torowiska do "zrównoważonego rozwóju
        transportu"? Przecież nawet dziecko zdaje sobie sprawę, że czas przejazdu
        tramwajów tam się wydłuży.
        - Jezdnia będzie węższa a chodniki szersze. Czemu wobec tego przy takiej
        szerokości chodników nie uwzględniono powstania ścieżek rowerowych? Miejsca jest
        aż za dużo.”

        - Nie lubię tłumaczenia to nie ja, ale nie będę też się tu biczował. Odpowiem faktami - w czasie prac nad projektem nie pracowałem w UM. Mam swój prywatny pogląd na ten temat, ale jako że występuję tu nieco służbowo nie będę go wyrażał. Napiszę natomiast coś takiego: nie znam odpowiedzi na postawione przez Pana pytania, to jest już jednak historia a ja nie jestem od jej wyjaśnienia tylko teraz od podjęcia takich decyzji by zatwierdzić stałą organizację ruchu na tej ulicy po remoncie. Mamy co mamy, będzie ciężko i to powód do wytężonej pracy a nie biadolenia. Przed zamknięciem Krzywoustego też wielu stało, przyglądało się i zacierało ręce jak to nie wyjdzie.

        ”5. Pisał też Pan o tym, że na skrzyżowaniu faza świateł nie powinna być dłuższa
        niż dwie minuty. Czy w związku z tym przejście dla pieszych przy zjeździe z
        Trasy Zamkowej zostanie wreszcie ucywilizowane? Polecam artykuł w GW:
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2932241.html”

        - Znam artykuł, komentarze na forum też. Znam problem przejścia. Były na ten temat zapytania i interpelacje Radnych. Z autopsji znam i samo przejście i tamten rejon (kilka lat temu będąc w liceum co dzień chadzałem tamtędy). Dziś prawie codziennie przechodzi przez to przejście moja żona. Czuję się więc zbyt mało obiektywny by odpowiadać na pytanie a w dodatku nie mając
        • Gość: MPrzepiera Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.chello.pl 11.10.05, 23:05
          - Znam artykuł, komentarze na forum też. Znam problem przejścia. Były na ten temat zapytania i interpelacje Radnych. Z autopsji znam i samo przejście i tamten rejon (kilka lat temu będąc w liceum co dzień chadzałem tamtędy). Dziś prawie codziennie przechodzi przez to przejście moja żona. Czuję się więc zbyt mało obiektywny by odpowiadać na pytanie a w dodatku nie mający takiej wiedzy jaką posiada Policja i ZDiTM (specjaliści od świateł). Myślę natomiast, że zbyt szybko sytuacja na tym przejściu się nie zmieni. Proszę zapoznać się z argumentacją Policji i ZDITM, co przemawia za takim a nie innym rozwiązaniem i z jakimi problemami ludzie od tych świateł się zmagają. Ucywilizowane - ciekawie napisane. Niestety obywatele przechodzą , ale i obywatele jeżdżą autami. Górę biorą więc chyba ... silniejsi.
          - Pisałem wtedy o fazie świateł i okazało, że się pomyliłem do czego później się przyznałem. Fan_fjk zna się na światłach - wie, że nic nie wie (to sformułowanie to z szacunku dla Fana i filozofii a nie jakaś potoczna złośliwość). Ja to co wiem puszczę Panu na adres mejlowy.

          ”Pozdrawiam
          Wojciech”

          Musi Pan wiedzieć, że „Miasto to nie = WGKiOŚ”. Nie na wszystkie więc Pana pytania jestem w stanie odpowiadać w sposób Pana zadawalający. Ja również pozdrawiam. Proszę naprawdę mi podać tego mejla - będzie łatwiejsza wymiana informacji.


          ”24.09.05, 13:55
          vojciech napisał:

          > 3. Niedawno prowadzony remont ul. Jagiellońskiej: generalnie ulica jest wąska,
          > ale przewidziano parkowanie po ukosie, dosyć dużo martwych pól w różnych
          > miejscach itp. Dlaczego zabrakło miejsca na ścieżki rowerowe? Jeśli zamierza
          > Pan mi napisać, że jest za wąsko, to wyprzedzę Pana - wystacrzyłaby szerokość
          > ścieżki rowerowej rówenej szerokości miejsca na chodniku, które zajmują
          > samochody parkujące ukośnie. Znaczy starcza tam miejsca na parkowanie wzdłuż
          > chodnika + ścieżka rowerowa + dla pieszych tyle miejsca, ile jest obecnie.

          Sorki, że się wtrącam, ale wydaje mi się, że ścieżki rowerowe (bo jeśli już
          miałyby być, to po obu stronach) nie są tam aż tak potrzebne. Tzn. jedyne
          uzasadnienie, jakie widzę dla wybudowania tam osobnych dróg dla rowerów, to
          korki, przez które w chwili obecnej trzeba się przeciskać. Prędkość samochodów
          na Jagiellońskiej jest niemal statyczna, a wprowadzone martwe strefy i
          inne "bazgroły" wymuszają wolniejszą jazdę. Jeśli miałyby być ścieżki, to
          widziałbym je co najwyżej w formie pasów ruchu wydzielonych z jezdni. Tylko, że
          do tego faktycznie trzeba by było zmienić rodzaj parkowania na równoległy od
          krawężnika. Poza tym - w dalszym ciągu nie wiadomo, czy powstanie tam
          deptak...A wówczas można byłoby umożliwić rowerzystom korzystanie z niego przez
          dodanie pod znakiem zakazu ruchu tabliczki: "nie dotyczy rowerów" lub przez
          wydzielenie takiej jednej długiej dwukierunkowej ścieżki wzdłuż deptaka..

          Zgadzam się. Przy ewentualnym pasie dla rowerzystów na jezdi problemem chyba jednak będzie parkowanie. Z której strony miały by być ścieżki wewnątrz czy na zewnątrz jezdni (tzn. przed parkingiem czy za). Oba rozwiazania na Jagiellońskiej byłyby chyba jednak nieco karkołomne. Akurat ta ulica jest trudna ulicą i od niej ścieżek bym nie zaczynał, ale nie twierdzę, ze mam rację

          > 4. Obecnie prowadzony remont Krzywoustego:
          > - jak ma się likwidacja wydzielonego torowiska do "zrównoważonego rozwóju
          > transportu"? Przecież nawet dziecko zdaje sobie sprawę, że czas przejazdu
          > tramwajów tam się wydłuży.
          > - Jezdnia będzie węższa a chodniki szersze. Czemu wobec tego przy takiej
          > szerokości chodników nie uwzględniono powstania ścieżek rowerowych? Miejsca
          jes
          > t
          > aż za dużo.

          A tu się zgodzę. Krzywoustego to jedna z głównych centralnych arterii miasta.
          Powinny zostać wyznaczone po obu stronach drogi dla rowerów. Skoro ma być zakaz
          parkowania, to chodnik będzie szeroki aż nadto...

          Pozdro
          Tomek”

          Naprawdę trudno mi na ten temat się wypowiadać. Odpiszę jednak Panu co nieco na mejla.


          • Gość: pieszy Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 18.11.05, 22:54
            przytaczam swoją i pana ostatnią wypowiedz:
            Gość: pieszy 23.09.05, 21:51

            "- skręcając z Wojska Polskiego w Jagieloską do al. Piastów pozostawiono wąski,
            jeden pas, likwidując dawną pojemność tej części ulicy - genaralnie
            zmniejszając jej przepustowość


            (i jest coraz gorzej)
            a Pan milczy"


            Jak to milczy?! Odpowiedziałem Panu i to kilka razy. Co mam napisać? Po raz
            kolejny, że się nie zgadzam. Uważam, że się Pan myli.
            A na ulicach to będzie jeszcze gorzej, bo ich przepustowość jest taka a nie
            inna a ilość pojazdów coraz większa. Budynków nikt nie
            będzie burzył a na obwodnicę śródmiejską przyjdzie nam poczekać. Proponuję Panu
            by porozmawiał Pan sobie na tego typu tematy z
            fanem_fjk, ja z ciekawością przeczytam protokół rozbieżności.


            i skoro jakoś trudno to Panu zauważyc to podpowiem, że mówi Pan o innym odcinku
            ulicy jagiellońskiej. sam Pan sobie przeczy mówiac o przepustowosci i
            zwiekszającej się ilości samochodów w mieście. przecież to min. pańskie pomysły
            i pańskich kolegów zmniejszaja tę przepustowość! mozna powiedzieć, że pan i
            spólka występujecie przeciwko szczecińskiej racji stanu. i proszę bez tej
            taniej demagogii o burzeniu domów, drogi Panie jak brakuje argumentów to proszę
            powiedzieć. myslę jadnak, że to koniec polemiki z Pana strony. pozdrowienbie
            dla scr.
            • shp80 Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa 18.11.05, 23:29
              Gość portalu: pieszy napisał(a):

              > sam Pan sobie przeczy mówiac o przepustowosci i
              > zwiekszającej się ilości samochodów w mieście. przecież to min. pańskie
              > pomysły i pańskich kolegów zmniejszaja tę przepustowość! mozna powiedzieć, że > pan i
              > spólka występujecie przeciwko szczecińskiej racji stanu.

              Po co pieszemu szersze jezdnie? Nie bardzo rozumiem... Szersze chodniki - owszem, ale jezdnie? :-)

              > i proszę bez tej
              > taniej demagogii o burzeniu domów, drogi Panie jak brakuje argumentów to
              > proszę
              > powiedzieć. myslę jadnak, że to koniec polemiki z Pana strony.

              Dzisiejsze korki w mieście dowiodły, że tak naprawdę nie ma przed nimi ratunku. Poszerzanie ulic przynosi ulgę tylko na chwilę, przy okazji pogarszając jakość życia, bo mało kto chce mieszkać w pobliżu ruchliwych arterii.. To tak, jakby otyła osoba chciała rozwiązać problem nadwagi przez popuszczenie paska od spodni.. Proponuję zapoznać się z sytuacją w innych europejskich miastach o podobnej do Szczecina wielkości. Na indywidualną motoryzację w gęsto zaludnionych obszarach nie ma po prostu miejsca... I coraz częściej sami się o tym przekonujemy... Zamiast więc narzekać, proponuję chwilę się zastanowić, czy jazda w danym dniu samochodem to mus, czy wyłącznie kwestia wygody..


              Pozdro
              Tomek
    • Gość: alter Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.system.szczecin.pl 20.11.05, 10:32
      Cieszę się,że p. Przepiera jako przedstawiciel lokalnej władzy nie boi się
      podejmować trudnych tematów na forum gazety. Pozwolę sobie w związku ztym
      poruszyć temat, o którym była mowa przy okazji innego wątku, być może dowiem się
      czegoś ciekawego. Chodzi mi o powiazanie nawiska jednego z projektantów
      organizacji ruchu w Szczecinie z kilkoma bardzo nieudanymi rozwiązaniami
      komuniakcyjnymi w naszym mieście. Dlaczego widząc efekty pracy tego pana nadal
      korzysta się z jego usług ? Przecież można z dużym prawdopodobnieństwem
      stwierdzić, że kolejna koncepcja tego pana się nie sprawdzi (mówię o człowieku,
      który pojektował organizację ruchu m.in. na Krzywoustego). W tv stwierdził, że
      "on jest projektantem, on się pod tym podpisał i bierze za to odpowiedzialność"
      Jaką odpowiedzialność?? Poniósłby odpowiedzialność, gdyby wydarzył się wypadek i
      sąd stwierdziłby, że to wynik błędnej koncepcji komunikacyjnej (nierealne), nikt
      natomiast nie ponosi odpowiedzialności za to, że ludzie stoją w korkach i klną
      na czym świat stoi. Pozdrawiam alter
    • Gość: kierowca Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.05, 12:03
      Uważam, że właśnie jest dobre.
      • Gość: pieszy w oczekiwaniu na M. Przepierę IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 21.11.05, 19:47
        do góry, w oczekiwaniu na Pana M.Przepierę (przyjąć skargę potrafił rozsądnej
        reakcji na drogach brak)
        • Gość: pieszy Re: w oczekiwaniu na M. Przepierę IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 22.11.05, 00:08
          do góry
          • Gość: pieszy Re: w oczekiwaniu na M. Przepierę IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 23.11.05, 19:30
            do góry
            • Gość: pieszy Re: w oczekiwaniu na M. Przepierę IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 24.11.05, 18:51
              do góry
              • Gość: M.Przepiera Re: w oczekiwaniu na M. Przepierę IP: *.chello.pl 28.11.05, 22:58
                Dobry Wieczór!
                Witam przede wszystkim Pana Pieszego. Podziwiam Pana „upór” w wywoływaniu mojej osoby (a może samego nazwiska), choć jest on nieco niezrozumiały na gruncie ostatniej Pana dłuższej wypowiedzi – cytuję „myslę jadnak, że to koniec polemiki z Pana strony”. Zdanie to potraktowałem całkiem poważnie jako uznanie przez Pana braku celowości dalszej naszej dyskusji i „pokornie” przychyliłem się do niego, bo też nie widzę większego sensu w uderzaniu w klawiaturę po nocach dla samego uderzania. Pan podtrzymuje swoje twierdzenia na temat wlotu w ul. Jagiellońską z Al. Wojska Polskiego, a ja swoje. To - i tylko to - wynikało z przytoczonych ostatnio przez Pana naszych wypowiedzi. Wydaje mi się, że mówię o tym samym odcinku ulicy co Pan, ale możemy zabawić się jak dzieci w odkrywanie kart; zapraszam do siebie do Urzędu albo też po godzinach pracy jestem gotów spotkać się gdzieś indziej. Ja będę miał mapę i Pan będzie miał mapę Szczecina. Każdy z nas zaznaczy swój kawałek „ulicy”. Na raz dwa trzy odkryjemy swoje mapki i zobaczymy czy to te same odcinki czy nie. Obiecuję, że będę grał fair.
                Przy okazji proszę zaś o podanie mi przykładów zmniejszania przeze mnie przepustowości ulic, poza przerabianym od kilku miesięcy tematem wlotu w Jagiellońską.
                Przyjąłem Pana skargę, podobnie jak skargi innych, bo taki mam obowiązek i proszę mi też uwierzyć, że gdyby Pana propozycje były do wdrożenia i wpływały na poprawę bezpieczeństwa oraz jakości ruchu to pierwszy bym się pod nimi podpisał.
                Natomiast są pewne bolesne prawdy, które mam śmiałość wypowiadać. Zgadzam się więc z ostatnią diagnozą Shp80.
                A tych Pana pozdrowień dla scr to długo chyba jeszcze nie zrozumiem.

                Gościowi Alter napiszę jedynie tyle, że ze zrozumiałych względów na tego typu tematy akurat ja wypowiadać się nie mogę. Mogę tylko zapewnić, że współpracujemy z wieloma projektantami, dzieła przez Nich stworzone są lepsze lub gorsze niemniej – bez spychologii - całość odpowiedzialności spoczywa przede wszystkim na tych którzy w majestacie prawa rozwiązania takie przyjmują czyli np. na dyrektorze WGKiOŚ w przypadku zatwierdzeń stałych czy czasowych organizacji ruchu (z pełną świadomością tego co myślą i czują wszyscy użytkownicy dróg). Jestem natomiast gotów odpowiadać Panu (na tyle ile mi czas pozwoli) w sprawach innych, niż te o charakterze personalnym, zapraszam więc do dyskusji
                Z uszanowaniem. Dobranoc.
                Michał Przepiera

                • Gość: pieszy Re: w oczekiwaniu na M. Przepierę IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 28.11.05, 23:22
                  proszę podać adres do korespondencji (w urzędzie) przeslę co potrzeba z pełnym
                  uzasadnieniem.
                  oczywiscie to Pana wola jest władzą
                  P.S.
                  opisze sytuacja z dnia dzisiejszego wykazujacą bezsens ustawienia zółtych
                  pachołków. godz 17, srodkiem jegiellońskiej jedzie karetka na sygnale, a te
                  żółte krasnale utrudniają zjazd z pasa na bok.
                  czekam na adres.
                  pozdrawiam.
                  pieszy
                  • Gość: M.Przepiera Re: w oczekiwaniu na M. Przepierę IP: *.chello.pl 30.11.05, 22:36
                    Witam Pana Pieszego i przepraszam, że dopiero dziś odpowiadam, ale wcześniej naprawdę nie dałem rady.
                    Mój e-mail: mprzepie@um.szczecin.pl; telefon stacjonarny 42-45-630 (sekretariat) a komórkowy 602640295. W UM siedzę w pokoju nr 307 (III piętro nad Biurem Obsługi Interesantów). Serdecznie zapraszam do pisania, dzwonienia albo najlepiej wizyty (postaram się z Panem omówić wszelkie wątpliwości i wyjaśnić wprowadzane rozwiązania - także te żółte pachołki).
                    Pozdrawiam
                    Michał Przepiera
                    P.S. moja wola nie jest żadną władzą
    • Gość: pieszy Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 29.11.05, 17:38
      do góry
      • Gość: pieszy Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.fnet.pl 02.12.05, 09:38
        do góry
        • Gość: pieszy Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.fnet.pl 02.12.05, 18:06
          do góry
    • Gość: sia Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 08:41
      a na chodnikach to głownie samochody. przechodnie przeslizgują się po
      pólmetrowym pasku.
      • Gość: pieszy Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.fnet.pl 05.12.05, 19:10
        do góry
        • Gość: pieszy Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.fnet.pl 06.12.05, 18:49
          do góry
          • Gość: pieszy Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: *.fnet.pl 07.12.05, 18:41
            do góry
            • Gość: MPrzepiera Re: Dziwne niby-rondo na placu Zamenhofa IP: 87.207.60.* 08.12.05, 23:30
              Panie Pieszy podałem Panu namiary na siebie na tymże Forum w dniu 30.11 br. Zamiast pisać regularnie "do góry" niech Pan przeczyta co jest u góry napisane przeze mnie. Jeśli ma Pan z tym kłopot to proszę wejść na strony UM (BIP) tam też są moje dane. Ja czekam na Pana uwagi od dawna a Pan wystukuje jakieś "do góry".
              Pozdrawiam.
              P.S. Ciekaw jestem co Pan jako Pieszy proponował by odpisać Gościowi sia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka