skuter70
13.08.02, 08:20
ale nie naszym tylko u centusiow
post z krakforum:
Nie macie wrażenia, że nudno w tym Krakowie latem. Na koncert jakiś
sympatyczny klubowy, a dobry bym poszla, albo premiere jakas teatralna
zobaczyla. A tu teatry pozamykane, w kinach w wiekszosci kiszka, koncertow
jak na lekarstwo (no chyba, ze w ramach festiwali teamatycznych). Tylko
ewentualnie popatrzec mozna jak na Rynku z strojach renesansowych plasaja -
nawet to sympatyczne, ale na krotka mete. Jestesmy tym europejskim miastem
kultury czy nie? O co tu chodzi?
kiepsko tam maja na prowincji:)