Dodaj do ulubionych

Koncert w Gdańsku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 23:40
rewelacja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Ekspans Re: Koncert w Gdańsku IP: 83.168.120.* 26.08.05, 23:47
      Tak to prawda a Szczecin niech się uczy !
      • Gość: Gapiszon Re: Koncert w Gdańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 01:04
        jestem pod wrażeniem, mimo że od lat wielu nie śledzę na bieżąco twórczości
        Jarre'a - no ale to nie o muzykę tak do końca chodziło.
        • Gość: Gapiszon Re: Koncert w Gdańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 01:17
          byłem przed chwilą na forum gdańskim. Ściek! A myslałem, że tylko u nas nic się
          nikomu niepodoba. Zrzędzenie to jednak cecha narodowa.
          • Gość: techno Re: Koncert w Gdańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 02:33
            > byłem przed chwilą na forum gdańskim. Ściek! A myslałem, że tylko u nas nic się
            > nikomu niepodoba. Zrzędzenie to jednak cecha narodowa.

            Może oni po prostu nie lubią Jarre'a :|
            Oglądałem, świetny... a miejscówka doskonała:)
            Zawsze mi się marzyło, żeby Jarre zagrał u nas np. na Dniach Morza... ale chyba
            ten pomysł nie przejdzie;)

            pozdrawiam
            • Gość: marian paździoch Re: Koncert w Gdańsku IP: 62.69.200.* 27.08.05, 07:43
              Gość portalu: techno napisał(a):

              > > byłem przed chwilą na forum gdańskim. Ściek! A myslałem, że tylko u nas n
              > ic się
              > > nikomu niepodoba. Zrzędzenie to jednak cecha narodowa.
              *
              masz rację!

              mp
    • Gość: play Re: Koncert w Gdańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 11:02
      Odpuszczę sobie krytykę, ale przyznam, że pod koniec Murów nie wytrzymałem i
      zmieniłem kanał. No comments.
      • Gość: Gapiszon Re: Koncert w Gdańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 02:31
        jak napisałem wcześniej, nie jestem zagorzałym fanem Jarre'a, ale obejrzałem
        koncert od początku do końca. Przyznam, że gdyby w czasie "murów" Jarre siedział
        obok mnie, to po następne piwo musiałby iść do lodówki sam (zwykle gościom
        podaję osobiście).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka