Gość: grz Re: Marcinkiewicz zataił dochody IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 12:21 jemu nikt nie naskoczy..chyba że poseł miodowicz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basta Re: Marcinkiewicz zataił dochody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 12:28 W Cimoszewicza się zapatrzył? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Marcinkiewicz zataił dochody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 12:41 A skąd wiadomo, że zataił? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.F. Re: Marcinkiewicz zataił dochody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 13:05 Bo mimo zwracanych mu uwag w Sejmie z "zapomniał" wpisać 35 tys. zł w swoich sejmowych deklaracjach majatkowych. Nadl ich tam nie ma! Deklaracje do wglądu (kserokopie): www.sejm.gov.pl pod nazwiskiem Marcinkiewicz Kazimierz. Odpowiedz Link Zgłoś
dyrgosia Re: Marcinkiewicz zataił dochody 30.09.05, 13:07 Przyznał się do tego w zetce i stwiedził, że to drobny błąd... Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: Marcinkiewicz zataił dochody 30.09.05, 13:22 Drobny błąd???? Antyknajaku poproś swoich pupili by się zlitowali nad sobą:)))))))) Zastanawiam się nad tym Borowskim:))) jeszcze z tydzień i Borówa wygra w pierwszej turze:)) Współczuję ci antyk. Serio. Pamiętam z jaką wiara patrzyłeś na swoich wybrańców. Czerwonym zaczęło spadać dopiero po "aferze" Rywina. Moim zdaniem wyczyny twoich, to rekord świata. Kudy nam komuchom do PO PiSu:))? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grz Re: Marcinkiewicz zataił dochody IP: 217.153.5.* 30.09.05, 13:36 a może jemu wypadało zataic bo swoj? Odpowiedz Link Zgłoś
budrys77 Re: Marcinkiewicz zataił dochody 30.09.05, 13:38 Kur... de mać, nie zataił bo w PIT są wpisane i podatki ZAPŁACIŁ!!! Różnica między PITem a oświadczeniem posła jest ogromna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grz Re: Marcinkiewicz zataił dochody IP: 217.153.5.* 30.09.05, 13:40 • Nie kumasz - nie późno lecz za wcześnie :-) Przeczytaj komentowany artykuł » taziuta 30.09.05, 12:21 + odpowiedz To była ukryta broń Kaczyńskich - hak na Marcinkiwicza. Zamierzali go wyciągnąć po wyborach prezydenckich, celem zmiany premiera, no bo przecież nie możemy w IV RP tolerować na stanowisku premiera ludzi pokroju Cimoszewicza :-) o co tu chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grz Re: Marcinkiewicz zataił dochody IP: 217.153.5.* 30.09.05, 13:42 • Re: Marcinkiewicz zataił dochody Przeczytaj komentowany artykuł » veglie 30.09.05, 12:35 + odpowiedz Nie wierzę w to!Uwierzę jak zobaczę pułkownika Kostka z "kwitami" w wysoko podniesionej ręce przed kamerami tv!!!!!! o co tu chodzi bo nie rozumiem/ Odpowiedz Link Zgłoś
anamar Re: Marcinkiewicz zataił dochody 30.09.05, 13:43 Gość portalu: grz napisał(a): > • Nie kumasz - nie późno lecz za wcześnie :-) > > Przeczytaj komentowany artykuł » > taziuta 30.09.05, 12:21 + odpowiedz > > > nie możemy w > IV RP tolerować na stanowisku premiera ludzi pokroju Cimoszewicza :- )............................................................................... ............to fakt. > Odpowiedz Link Zgłoś
dyrgosia Re: Marcinkiewicz zataił dochody 30.09.05, 13:41 Buhahahah, dokładnie tak jak Cimoszewicz, nie ma różnicy, tylko przynależność.... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska budrys 30.09.05, 14:10 co ty nie powiesz? próbowaliśmy to wytłumaczyć przy cimoszce ale dla prawicowców to świadczyło, że on złodziej. znowu punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.F. Re: Marcinkiewicz zataił dochody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 16:51 Słuchaj Budrys i jak Ci tam z innych nicków - teraz to widzisz - a w przypadku Cimoszewicza - nie widziałeś? Takie wybiórcze traktowanie zjawisk? Jak ktoś od "prawiczek" - to może zatajać, nie wpisywać, mijać się prawdą, pisać o doktoratach, gdy sie jest tylko magisterm itp. A jak już ma być "premierem "autosrkiego" rządu - to wolno mu absolutnie wszystko. PiS, jak widać, to - ani prawo, ani sprawiedliwość. Tu nawet profesura z prawa Kaczynskiego już nie pomoźe. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr33k2 Re: Marcinkiewicz zataił dochody 30.09.05, 16:58 cimoszewicz nic nie zataił tylko nie zapłacił podatku który myślał że nie musi płacić a tu mamy do czynienia ze swiadomym zatajeniem zresztą mówiłem zawsze przy okazji ataków na cimoszewicza że prawie wszyscy politycy i paralamentarzyści mają coś na sumieniu a ta histeria na temat cimoszewicza jest sztuczna i zaplanowana . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grz Re: Marcinkiewicz zataił dochody IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 21:01 pan would-be premier chciał dobrze tylko przeoczył...może spytac pani Jaruckiej lub kogos tam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .K.F. Re: Marcinkiewicz zataił dochody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 22:46 Piotrze, co Ty wypisujesz! Cimoszewicz nie ma i nie miał problemów z fiskusem. Tak się składa... Skopanu mu finanse do cna, kilka lat do tyłu, każde rachunki, nawet za wynajem leśniczówki. Obwąchała i giełda i prokurator. Czy możesz już przestać się martwić o wpływy do budżetu z porfela Cimoszewicza? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr33k2 Re: Marcinkiewicz zataił dochody 03.10.05, 02:36 Gość portalu: .K.F. napisał(a): > Piotrze, co Ty wypisujesz! > Cimoszewicz nie ma i nie miał problemów z fiskusem. Tak się składa... > Skopanu mu finanse do cna, kilka lat do tyłu, każde rachunki, nawet za wynajem > leśniczówki. Obwąchała i giełda i prokurator. > Czy możesz już przestać się martwić o wpływy do budżetu z porfela Cimoszewicza? > toż przecież to samo w sumie twierdze . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DZIUWA Re: Marcinkiewicz zataił dochody IP: *.iscnet.pl 30.09.05, 22:30 Chyba zapomne o wpływach z umowy o dzieło w zeznaniu podatkowym - jak się kapną to powiem że się pomyliłem i jest mi przykro(że musze im zapłacić)że mało co a bym oszukał urząd skarbowy- myśle że mi wybaczą i zapomn ą o sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Marcinkiewicz zataił dochody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 11:26 Gość portalu: DZIUWA napisał(a): > Chyba zapomne o wpływach z umowy o dzieło w zeznaniu podatkowym - jak się kapną > > to powiem że się pomyliłem i jest mi przykro(że musze im zapłacić)że mało co a > bym oszukał urząd skarbowy- myśle że mi wybaczą i zapomn ą o sprawie. Jasne. Ale musisz być ładny(a). Jak Włodzio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szczecinianin Re: Marcinkiewicz zataił dochody IP: *.internet.v.pl 02.10.05, 19:31 zdaje sie ze pseudo-premier mial straszne problemy w zeznaniu majatkowym ze swoim domem: w 2003 mial o wartosci 220 tys zl w 2004 nie mial w 2005 mial o wartosci 500 tys zl Strasznie "UCZCIWY, BEZ ŻADNYCH ZASTRZEŻEŃ" POLITYK :-(( Ale Sprawiedliwość jest tylko dla INNYCH, nieprawdaż?? Odpowiedz Link Zgłoś
kurde.felek Re: Marcinkiewicz zataił dochody 02.10.05, 22:01 Gazeta lubuska (z dzisiaj) podała, że te 35 tys. zł. (nie ujawnione w deklaracjach majatkowych w Sejmie RP) z doradctwa - to miał u kumpla, z którym razem działali w duszpasterstwie akademickim, bowiem kandydat na premiera z tych kręgów dobiera sobie najbliższych współpracowników. O czym donosił na łamach szef jego biura poselskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grz Re: Marcinkiewicz zataił dochody IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 09:48 jmemu wolno bo inny? taki sam ...gdzie obrońcy sa? Odpowiedz Link Zgłoś
landy Oni wszyscy tacy..... 02.10.05, 22:04 W Bydgoszczy aresztowano dzialaczy miejscowej Zawiszy za przekupywanie sedziego za 500 zlotych (IV liga). www.informacjekujawskie.pl/news.php?ID=1284 A w zarzadzie tego klubu kto, kolega z PiS, ktory nawet wykorzystywal to w kampanii wyborczej: Autor: tomasz.mazur.pis Data: 23.09.05, 23:38 ------------------------------------------------------------------------------ Witajcie! Nazywam się Tomasz Mazur mam 24 lata i mieszkam w Fordonie. Fordon to dzielnica gdzie zawsz królową sportu była, jest i będzie Zawisza. Wiem to bo żyję tu od dzieciaka. Postanowilem napisać ten post ponieważ chcę się zwrócić z apelem do innych kibiców Zawiszy. W obecnych wyborach startuję do Sejmu z ramienia partii Prawo i Sprawiedliwość. Robię to m.in po to aby zrobić coś dobrego dla naszego miasta, dla naszego sportu, dla naszej klubowej piłki nożnej - Zawiszy. Chcę aby w Bydgoszczy odrodziła się wielka Pilka Nożna. Aby pieniądze, które idą z budżetu miasta na inne dyscypliny sportu również trafił do naszego klubu. Wiem, że jest to do zrobienia. BKS Polonia miała długi ale z nich wyszła bo miasto jej pomogło. Astoria też by nie istniała gdyby nie lekka ręka prezydenta Dombrowicza. Zawiszy też się to należy. Kibice nie zawsze mogą zdziałać tyle ile mogą politycy. Ja chcę być głosem kibiców wśród polityków. Dlatego proszę Was o głos w czasie wyborów. Warto na nie się wybrać, po co ma się zmarnować. Ja ze swojej strony obiecuję szczere zamiary. Obiecuję przeznaczać co miesiąc 1000 zł na jakikolwiek cel związany z piłką nożną na Zawiszy czy to miałoby dotyczytć potrzeb fanklubu czy konkretnie Zawiszy. Wiem, jak to brzmi i wiem, że wielu z was po prostu mnie wyśmieje ale czy nie jest tak że kibice powinni trzymać się razem. Mam swoją strone internetową tam jak ktoś chce może dowiedzieć się czegoś więcej na mój temat, jest mało profesjonalna ale robilem ją samemu, a że jestem od niedawna witrynowym samoukiem wygląda tak, a nie inaczej. www.tmazur.bydgoszcz.pl Nie ma sensu marnować swojego głosu, pójdźmy na wybory i zróbmy coś dla Bydgoszczy i bydgoskiej piłki nożnej. ZAWISZY NIE ODDAMY !!! ------------------------------------------------------------------------ Kolejna partia uczciwych inaczej..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H...H Re: Oni wszyscy tacy..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.05, 02:57 ZATAIŁ DOCHODY - CZY TYLKO TO ZATAIŁ ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szczecinianin Re: Oni wszyscy tacy..... IP: *.internet.v.pl 09.10.05, 13:08 niestety masz chyba racje-tylko dlaczego niektorzy z AWS i AWS Bis twierdza,ze IM WSZYSTKO WOLNO :-( Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska Re: Oni wszyscy tacy..... 10.10.05, 11:19 jakoś temat ucichł. dziwne, przecież to kandydat na premiera! Odpowiedz Link Zgłoś
dyrgosia Re: Oni wszyscy tacy..... 10.10.05, 11:21 A co powiesz na jego kontakty z "biznesem "? Odpowiedz Link Zgłoś
kazio.killer Re: Oni wszyscy tacy..... 10.10.05, 11:23 eeee, tam - zaraz przestanie byc kandydatem na premiera...., zobaczysz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.F. Nie tylko dochody, ale i suveniery - takze zataił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 11:52 Tygodnik "Wprost", Nr 1193 (16 października 2005) Polityka prorodzinna Kazimierza Marcinkiewicza Grzegorz Indulski Jarosław Jakimczyk Dla nas podstawową zasadą jest przezroczystość władzy. Nasi poprzednicy często zamiast rządzeniem zajmowali się robieniem własnych interesów. To się nie powtórzy". Tak tydzień temu mówił na łamach "Wprost" Kazimierz Marcinkiewicz, kandydat na premiera. Mówił też: "Sami będziemy się kontrolować (...) egzekucje będą natychmiastowe". Czyżby Kazimierz Marcinkiewicz wraz z wystawieniem go na premiera oddzielił swoją przeszłość grubą kreską? Dobroczyńca Łuczak Od pewnego czasu w życiu Kazimierza Marcinkiewicza obecny jest biznesmen Jan Łuczak. - Jana Łuczaka znam od jakichś ośmiu lat. Poznaliśmy się, bo w swojej firmie w Gorzowie Wielkopolskim zatrudniał wielu moich kolegów - tłumaczy "Wprost" Kazimierz Marcinkiewicz. O Janie Łuczaku głośno zrobiło się w 2001 r., pod koniec rządów AWS. Wtedy prokuratura i UOP zaczęły badać, czy w Ministerstwie Łączności nie doszło do korupcji. W atmosferze skandalu stanowisko utracił szef resortu Tomasz Szyszko, partyjny kolega Marcinkiewicza z ówczesnego Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Dyrektorem generalnym w ministerstwie był Mirosław Marcinkiewicz, starszy brat Kazimierza. Jan Łuczak był doradcą ministra podczas przetargu na koncesję na telefonię mobilną (UMTS). Jednocześnie próbował stworzyć wokół grupy finansowej Raiffeisen konsorcjum prywatnych firm, które miały stanąć do walki o licencję. Licencje przyznawał minister łączności, któremu Łuczak doradzał. W wywiadzie opublikowanym w poprzednim numerze "Wprost" Marcinkiewicz zapewniał: "Nie łączyły nas [z Łuczakiem] nigdy i nie łączą żadne, najmniejsze nawet interesy. Nigdy nie nastąpił żaden konflikt między moją pracą publiczną a jego działalnością biznesową". Czyżby? Gdy w 2002 r. Marcinkiewicz wraz z Wiesławem Walendziakiem (od niedawna wiceprezesem Prokom Investment, a wcześniej jednym z liderów PiS) i Mirosławem Styczniem współtworzył intelektualne zaplecze partii braci Kaczyńskich, czyli Instytut Środkowoeuropejski, Łuczak im pomógł. Do instytutu należy fundacja zajmującą się działalnością ekspercką i wydawniczo-publicystyczną, a głównym sponsorem fundacji została żona Jana Łuczaka. Na fundację przekazała około 200 tysięcy złotych. - Wiem, że osobę publiczną obowiązują wyśrubowane standardy, dlatego dwa, trzy miesiące temu zrezygnowałem z zajmowania się instytutem, zostawiając wszystko Wieśkowi Walendziakowi - mówi "Wprost" Kazimierz Marcinkiewicz. Czyżby wcześniej - jako poseł PiS i szef sejmowej Komisji Skarbu - nie był osobą publiczną? Ponadto jedna z firm Łuczaka została tytularnym sponsorem gorzowskiego klubu koszykówki żeńskiej AZS PWSZ TelecomMedia. Kazimierz Marcinkiewicz jest wiceprezesem tego klubu. Firma TelecomMedia należąca w 40 proc. do Łuczaka działa na rynku usług SMS-owych w Polsce i na Ukrainie. W jej władzach zasiada m.in. warszawski radny PiS Piotr Ciompa. W TelecomMedia pracuje też syn kandydata na premiera - Maciej Marcinkiewicz. Gdy Mirosław Marcinkiewicz, brat kandydata na premiera, odszedł z Ministerstwa Łączności, znalazł pracę u Łuczaka. Weki Marcinkiewicza Jan Łuczak pożyczał duże kwoty najbliższej rodzinie Kazimierza Marcinkiewicza. Z wyciągu z firmowej karty kredytowej biznesmena, który zdobyli dziennikarze "Wprost", wynika, że bracia Mirosław i Arkadiusz (najmłodszy z rodzeństwa) Marcinkiewiczowie tylko od września do listopada 2001 r. zwrócili Łuczakowi pożyczki w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych. - 2001 r.? Nie umiem powiedzieć, o co chodzi. To są jakieś nasze rozliczenia - mówi "Wprost" Arkadiusz Marcinkiewicz, gorzowski radny PiS. Podobnie wpłaty na konto Łuczaka tłumaczy Miosław Marcinkiewicz. Łuczak pożyczał pieniądze także obecnemu kandydatowi na premiera. Kazimierz Marcinkiewicz w rozmowie z "Wprost" przyznał, że dzięki pożyczce od Łuczaka w 2002 r. razem ze swymi najbliższymi spędził zimowe ferie w znanym szwajcarskim kurorcie Zermatt. W lutym 2003 r. Łuczak towarzyszył też Marcinkiewiczowi w wyjeździe na narty do Crans Montany w Alpach. - To są najdroższe kurorty świata. Nie stać nas z rodziną na wizyty w szwajcarskich restauracjach, na które może sobie pozwolić pan Łuczak. Dlatego żony, moja i braci, przed każdym wyjazdem przygotowują dużo weków z jedzeniem - opowiada "Wprost" Kazimierz Marcinkiewicz. Pełny tekst w najnowszym 1193 numerze tygodnika "Wprost", w sprzedaży od poniedziałku 10 października. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.F. ...ale i suveniery -i teraz się tłumaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 18:44 W nawiązaniu do artykułu w "Wprost", który przytoczyłem wyżej - kandydat PiS na premiera Kazimierz Marcinkiewicz w oświadczeniu przesłanym PAP napisał (dzisiaj), że z Janem Łuczakiem łączą go kontakty wyłącznie towarzyskie. "Nigdy od niego, ani nikogo innego (prócz rodziny) nie pożyczałem, ani nie otrzymywałem żadnych pieniędzy, ani innych dóbr materialnych" - napisał. "Wprost", napisało, że biznesmen Jan Łuczak pożyczał rodzinie Marcinkiewicza "duże kwoty, a jego syna (Macieja) i brata (Arkadiusza) zatrudnił w swoich firmach". Jak pisze tygodnik, Marcinkiewicz przyznał w rozmowie z "Wprost", że dzięki pożyczce od Łuczaka w 2002 roku wraz ze swymi najbliższymi spędził zimowe ferie w szwajcarskim kurorcie Zermatt. Marcinkiewicz napisał w oświadczeniu, że wyjazd ten organizował jego brat Arkadiusz. "Opłaciłem w całości wszystkie koszty wyjazdu i pobyt" - dodał. Kandydat na premiera utrzymuje, że "kłamstwem jest zapis [we "Wprost"] o pożyczkach Jana Łuczaka udzielanych mojej rodzinie". "Mam oświadczenie moich braci, że to oni pożyczali Janowi Łuczakowi pieniądze" - napisał. Marcinkiewicz odniósł się także do informacji we "Wprost", że jego syn Maciej pracuje w firmie TelecomMedia w 40-proc. należącej do Łuczaka. "Mój najstarszy syn Maciej po ukończeniu studiów licencjackich z informatyki poszukiwał pracy. Prosiłem, by nie zatrudniał się w spółkach skarbu państwa (...). Firma, w której pracuje mój syn jest prywatną firmą i nie ma żadnej styczności ze Skarbem Państwa" - napisał. "Wprost" napisał, że Łuczak pomagał Marcinkiewiczowi, kiedy ten w 2002 r. wraz z Wiesławem Walendziakiem i Mirosławem Styczniem współtworzył "intelektualne zaplecze partii braci Kaczyńskich, czyli Instytut Środkowoeuropejski". Do instytutu należy fundacja zajmująca się działalnością ekspercką i wydawniczo-publicystyczną, a głównym sponsorem tej fundacji została żona Łuczaka - napisał tygodnik. Marcinkiewicz napisał, że od 1999 roku do lipca 2002 wraz z Walendziakiem był właścicielem spółki akcyjnej Instytut Środkowoeuropejski - spółki non-profit. "Jedyną działalnością spółki było założenie fundacji o tej samej nazwie. (...) Instytut wydaje Międzynarodowy Przegląd Polityczny. Donatorami fundacji były osoby fizyczne, a na wydanie MPP fundacja otrzymała granty z UKiE i NBP" - napisał kandydat na premiera. "W czasie swojej działalności politycznej (...) dorobiłem się stumetrowego mieszkania i siedmioletniego Volkswagena Passata. Przede wszystkim jednak dobrego imienia swojego, swojej żony i czwórki dzieci. Insynuacje tygodnika "Wprost" próbują mi to co najcenniejsze odebrać. Nie pozwolę na to" - zakończył swoje oświadczenie Marcinkiewicz. Odpowiedz Link Zgłoś