Dodaj do ulubionych

Długie kolejki do specjalistów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 20:38
Taka chora sytuacja to woda na młyn dla prywatnych gabinetów! Numerków nie
ma, ale pani doktor chętnie przyjmie u siebie, i tu pada adres gabinetu...
Nie możliwe? Polecam przychodnię w Zdrojach do lekarza kardiologa, o
ortopedzie nie wspomnę.
Obserwuj wątek
    • Gość: q Re: Długie kolejki do specjalistów IP: *.serwerek.com / *.astro.net.pl 18.10.05, 21:14
      Miesiac temu dostalem od lekarza rodzinnego skierowanie do hepatologa.. mam na
      poczatku listopada sie znowu pojawic w przychodni i zapytac czy (z wielkiej
      laski) zarejestruja mnie na przyszly rok.. z ortopeda mialem wiecej szczescia..
      wizyte mam w przyszlym tygodniu.. oba skierowania probowalem zrealizowac tego
      samego dnia..
    • Gość: akka Nadgorliwi pacjenci !?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 23:49
      Aż mnie zatrzęsło jak to przeczytalam!
      Jak mozna pleść takie androny?!
      Pani Wierzbicka chyba nie wie o czym mówi- wszem, na pewno zdarzaja sie osoby
      nadgroliwe, lubujace sie w zapisywaniu swojego nazwisko do kolejek, ale jaki
      procent ogolnej liczby zapisanych oni moga stanowić?
      Jak mozna byc tak nieodpowiedzialnym/niekompetentnym lub, prosze mi wybaczyć-
      głupim, aby tak długie listy oczekujacych tłumaczyc nadgorliwościa pacjentów?

      I czy tej Pani nie przyszlo do głowy, że porównanie wysokiej liczby osob
      zapisanych do kardiologa z 90%wym wykorzystaniem limitu jest o tyle nietrafne,
      że wlasnie przez wzglad na długie kolejki czesc oczekujących mogła zrezygnowac
      (czesto kosztem swojego zdrowia lub profilaktyki) lub skorzystac z usług
      prywatnych gabinetów?

      Poza tym, co to znaczy "nadgorliwy" pacjent?
      Ciagke nawoluje się nas do profilaktyki, do badania sie i sprawdzania, a tu
      nagle sie okazuje ze jeśli sie tej profilaktyce poddajemy, to jesteśmy
      nadgorliwi, bo najwyraźniej badania sa dla osób już chorych albo poważnie
      chorych - typowo polskie podejście, niestety.

      Ustala się limity na jakieś absolutne minimum z minimum, czyli dla tych, jak to
      pani Wierzbicka ujeła "bardziej potrzebujących", i przez to tworzą sie
      absurdalne, niewyobrażalne wręcz kolejki- i w takiej sytuacji pacjent z
      podejrzeniem choroby lub w lekkim jej stadium stanowi element "nadgoliwy", bo
      przecież zajmuje miejsce tym bardzije potrzebującym.,
      Najlepiej żeby sobie dał spokój i przyszedł sie zapisac jak juz będzie bardzo
      potrzebujacy- wtedy nie bedzie juz nadgorliwy...

      Przez 3 tygodnie próbowałam sie dostac do dermatologa- przychodziłam o godzinie
      5 rano trzy razy w tygodniu, i za kazdym razem brakowalo juz dla mnie numerkow.
      To jakis absurd, rzecz nie do pomyslenia...

      Denerwuje mnie niepomiernie, kiedy zamiast dostosowac rozwiazania do realiow,
      chce sie naginac realia do rozwiazan, konstuujac przy tym jakies idiotyczne
      teoryjki- limity sa prawidlowe, tylko pacjenci niesty nadgorliwi...
      Wszystko przez tych pacjentow, po co ich tyle? Po co oni tak poo tych lekarzach
      chodzą?
      Xostaliby w domu i jakiś film sobie obejrzeli, po co im te badania i ci lekarze?
      Niech przyjda jak beda juz w ciezkim stanie.
    • okonn Re: Długie kolejki do specjalistów 19.10.05, 00:35
      To chyba normalne ?
      Chętnie przyjmie pacjenta który zapłaci za wizytę.
      Skoro NFZ nie płaci za wizytę to niby czemu miałby przyjmować pacjentów ?
      • Gość: mirek głosujcie na Kaczyńskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 09:05
        a za dwa lata okres oczekiwania do specjalisty to nie będzie kilka tygodni czy
        miesiecy a znacznie dłużej. Państwowej służbie zdrowia nie bedzie zależało na
        pacjentach, tylko na lewych dochodach lekarzy, a w takim bałaganie jaki wówczas
        będzie to bez łapówki się nie obejdzie. Dla wielu lekarzy obowiązuje zasada "im
        gorzej tym lepiej ( dla nas - lekarzy)"
        • Gość: :/ Re:obrzyliwość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 10:57
          I kto decyduje czy chory stanie przed obliczem lekarza? Panie rejestratorki, pielęgniary i tym podobne święte krowy. Bo mają wtedy w ł a d z ę.

          Ale artykuł - ok. Dowiedzieliśmy się kto jest winien tej sytuacji. Pacjenci.
          Zdrowe jak ryba społeczeństwo biega po przychodniach i się rejestruje. A mnie się wydawało, że żeby się zarejestrować do specjalisty, trzeba mieć skierowanie od rodzinnego. Mylę się? Już nie trzeba?
          • Gość: Kaśka Re:obrzyliwość IP: *.internet.v.pl 19.10.05, 11:17
            Oj, wielu emerytów tryska zdrowiem w poczekalniach przychodni.Przychodzą, by
            krzyczeć, kwestionować każdy system zapisów w rejestracji, przeklinać, skakać
            innym do oczu.Młodzi, ale chorzy, czekają cierpliwie na swoją kolej, a ludzie
            starsi bardzo się śpieszą.Choruje człowiek może raz na pięć lat,kontroluje
            zdrowie w prywatnej służbie zdrowia, płaci krocie na ubezpieczenie zdrowotne i
            w ogóle by w to piekło nie wchodził gdyby nie zwolnienie lekarskie potrzebne w
            pracy.
            • Gość: :/ Re:obrzyliwość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 11:47
              Ja wiem, że stare, zdrowe (tylko zdrowe, chore nie mają na to sił) baby (panowie mniej) lubią się leczyć. Bo się należy. Bo można sobie pogadać z innymi w poczekalni, poutyskiwać. Tak już jest. Jeszcze nie wiemy, jaka będzie nasza starość, one w naszym wieku też pewnie nie wiedziały...

              Chodzi mi o skierowania. Bez skierowań nie ma chyba rejestracji np. do kardiologa. Czyli lekarz pierwszego kontaktu kieruje. Po coś, chyba?

    • Gość: ddd Re: Długie kolejki do specjalistów IP: 158.126.246.* 19.10.05, 11:18
      Kiedy w koncu wprowadzony zostanie zwyczaj wysylania pisemnych skierowan do
      specjalistow zamiast wreczac je do rak pacjentow? Wtedy takowy specjalista moze
      ustalic priorytet tzn jak szybko pacjent ma otrzymac termin wizyty. Unikneloby
      sie awantur podczas rejestracji i ciagania zajetych innymi pacjentami lekarzy.
      Jak PAni Koszur, czy Wierzbicka wyobraza sobie takie konsultacje- ma
      zarejestrowanych 30 pacjentow i co 10 minut wpadfa pacjent czy rejestratorka z
      kartka? Co ma sobie pomyslec konsultowany pacjent?
    • Gość: gosska Re: Długie kolejki do specjalistów IP: *.btsnet.pl 19.10.05, 17:15
      Ja sądzę, że winą jest to, że mało jest lekarzy. Np. w Niemczech na tysiąc
      mieszkańców przypada 3,6 lekarza, w Danii 3,4 a u nas w Polsce... 2,2. Lekarze,
      pielęgniarki wyjeżdżają za granicę to i ta liczba może się zmniejszyć.
    • Gość: Anka Re: Długie kolejki do specjalistów IP: *.internet.v.pl 19.10.05, 18:33
      Jeśli wszędzie są takie problemy to polecam byłego "Stoczniowca", w tej
      chwili "Porta-Medyk". Rejestracja do specjalistów raczej na bieżąco. Ja nie
      miałam z tym większych problemów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka