szymonjez
24.10.05, 00:06
Panie Andrzeju, dzięki za ten artykuł! jak miło wiedzieć, że i inni nazywają
to miejsce Szczecińską Wenecją! cóż że jesteśmy bezsilni wobec dewastacji i
czasu, ale przynajmniej mogliśmy oglądać tak wspaniały, ocalały, choć
zaniedbany fragment przedwojennego Szczecina; może z czasem znajdą się siły i
środki na uratowanie tak niezwykłego miejsca, jak znalazły się na Bydgoską
Wenecję? szczerze na to liczę i mocno wierzę! takie artykuły mnie o tym
przekonują.
Pozdrawiam!