Gość: Waldek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.11.05, 09:18
Jestem mieszkańcem Pogodna. Od dwóch lat walczę z paleniem liści i innych
śmieci przez mieszkańców tej dzielnicy. Jeśli ktoś z Państwa uważa że nie
słusznie zapraszam każdego dnia (nie może padać deszcz) po godzinie 18.00 na
Pogodno... na spacer odradzam, grozi uduszeniem a samochodem to też nie za
dobry pomysł gdyż od dymu jest taka mgłą że nic nie widać na drodze. Czy ktoś
ma dobry pomysł jak wytłumaczyć ludziom że nie wolno palić śmieci? ze ten
smród jest nie do zniesienia, że ten dym szczypie w oczy. A może to jest
dozwolone w świetle prawa? Tylko to taki moje wydziwianie? Czy komuś to
jeszcze przeszkadza? Wiem, że z tymi liśćmi nie ma co robić, bo
nasz "kochany" Remondis , jeśli wystawie worek z liśćmi obok kosza, tego nie
zabierze. Ale np na Brodzińskiego na placu można skłądować te worki i pod
koniec każdego miesiąca są zabierane. Zdajeę też sobie sprawę że ktoś moze
poprostu nie mieć siły tachać worki na inna ulice. Jak rozwiązać ten problem
nie paląc ich?