Gość: marian paździoch
IP: *.chello.pl
09.11.05, 07:31
Platforma Obywatelska nie wstydzi się pieniędzy z budżetu?
Jest niemal pewne, że Platforma Obywatelska, wbrew deklaracjom, przyjmie
przysługujące jej jako partii ponad 80 mln zł z budżetu. I raczej nie wyda
ich na biedne dzieci - ocenia "Życie Warszawy".
Rezygnacja z publicznych funduszy na finansowanie partii to jedno ze
sztandarowych haseł Platformy. O tyle łatwe do głoszenia, że do Sejmu
poprzedniej kadencji PO weszła jako komitet wyborców i tzw. subwencja dla
partii w ogóle jej nie przysługiwała. Należał się jedynie zwrot wydatków na
kampanię (ok. 110 tys. zł za każdy obsadzony mandat) i z tego przywileju
formacja oczywiście skorzystała.
Teraz sytuacja się zmieniła, Platforma Obywatelska już jako partia, dzięki
prawie trzem mln głosów we wrześniowych wyborach, może liczyć na ponad 80 mln
zł z państwowej kasy. I zaczyna się łamać. Absolutnie nie wycofujemy się ze
swoich poglądów. Sprawa jest otwarta, w przyszłości zajmie się nią zarząd,
ale przecież nie ma pośpiechu - mówi dziennikowi sekretarz generalny PO
Grzegorz Schetyna. Wnioski o dotacje partie muszą złożyć w terminie do 31
marca 2006 r. - prostuje Mirosława Ekiert, dyrektor Zespołu Kontroli
Finansowania Partii Politycznych i Kampanii Wyborczych PKW.
PO zapowiada, że wniesie projekt ustawy ograniczający finansowanie ugrupowań
z budżetu. A jeśli to się nie uda? Godząc się na sytuację, w której inni
dostawaliby miliony a my nic, równie dobrze moglibyśmy sobie napisać na
czole: chcemy likwidacji PO i skreślenia jej z mapy politycznej -
przyznaje "Życiu Warszawy" Mirosław Drzewiecki. (PAP)