Gość: Gryf
IP: 217.153.6.*
12.01.06, 23:26
cyt....."przklinam kazdy dzien mojego zycia w Polsce" tak powiedzieli ludzie;
on - prawie dwa lata w Angli, ona - prawie rok ,malzenstwo z bardzo dlugim
stazem.Ludzie niemlodzi wyksztalceni(oboje po studiach) w tak zwanej sile
wieku.Napewno pracowici i zaradni zyciowo.On - monter wykonujacy uslugi dla
ludnosci, ona - sprzatajaca w domach.Czego sie dorobili w Angli:wynajetego
mieszkania trzy pokojowego,dwoch uzywanych samochodow, urlopu oraz
niewielkich oszczednosci.Ale najwazniejsza rzecza ktora nawyzej sobie cenili
to komfort psychiczny,zycie bez stresu,bez zawisci,bez specjalnego
pospiechu,wygode (puby,kluby,kasyna,i inne)kontakt z milymi zyczliwymi ludzmi
(w tym urzednikami).Bylem w szoku gdy uslyszalem ich opowiesc.
Czy dozyjemy i my tych luksusow? Jak sadzicie?
Prawda ,dla czlowieka jst tym, co czyni z niego czlowieka.