Dodaj do ulubionych

Az sie boje o tym pisac

IP: 217.153.6.* 12.01.06, 23:26
cyt....."przklinam kazdy dzien mojego zycia w Polsce" tak powiedzieli ludzie;
on - prawie dwa lata w Angli, ona - prawie rok ,malzenstwo z bardzo dlugim
stazem.Ludzie niemlodzi wyksztalceni(oboje po studiach) w tak zwanej sile
wieku.Napewno pracowici i zaradni zyciowo.On - monter wykonujacy uslugi dla
ludnosci, ona - sprzatajaca w domach.Czego sie dorobili w Angli:wynajetego
mieszkania trzy pokojowego,dwoch uzywanych samochodow, urlopu oraz
niewielkich oszczednosci.Ale najwazniejsza rzecza ktora nawyzej sobie cenili
to komfort psychiczny,zycie bez stresu,bez zawisci,bez specjalnego
pospiechu,wygode (puby,kluby,kasyna,i inne)kontakt z milymi zyczliwymi ludzmi
(w tym urzednikami).Bylem w szoku gdy uslyszalem ich opowiesc.
Czy dozyjemy i my tych luksusow? Jak sadzicie?




Prawda ,dla czlowieka jst tym, co czyni z niego czlowieka.
Obserwuj wątek
    • swarozyc Re: Az sie boje o tym pisac 12.01.06, 23:28
      jak wyrugujesz religie z zycia publicznego w Polsce..
      ..i kosciol sprowadzisz do parteru..
      • Gość: mamoniowa Re: Az sie boje o tym pisac IP: 62.69.202.* 12.01.06, 23:36
        ale ty chyba nie masz edenu na mysli ?:-)
        • Gość: Mira Re: Az sie boje o tym pisac IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.06, 00:32
          HI!!!!Jak pomieszkaja 16 lat to zmienia zdanie a moze jeszcze wczesniej.Tacy sa
          najgorsi pewnie po angielsku jeszcze sie nie nauczyli a po polski juz
          zapomnieli zreszta do machania miotla angielski niepotrzebny.Pozdrawiam
      • Gość: czarna żaba Re: Az sie boje o tym pisac IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 09:36
        Zapanuje wtedy dobrobyt i niesłychany wzrost poziomu kultury i pracowitości. Tylko dlaczego brak tego w Szczecinie, gdzie w sumie kilkanaście procent ludzi prowadzi jakiekolwiek życie religijne? Powinniśmy być - wg swara - miastem dostatnim etc., a tu mamy to, co mamy.
        • Gość: swieta Re: Az sie boje o tym pisac IP: 83.18.220.* 13.01.06, 09:48
          u nas też kiedyś tak będzie.... za życia- naszych pra pra wnuków. Kumpel
          pojechał do UK 1 i 1/2 roku temu, ma się świetnie, nie w stolicy- na prowincji
          pracuje, tu/czytaj Polska-Szczecin/ nie wróci, facet, który tu nic nie miał, a
          nawet szans na to żeby cokolwiek mieć. I w Norwegii też tak mają- luz, spokój,
          bez złości, nerw, po pracy - jest po pracy, a nie nerwowe oczekiwanie na telefon
          od szefa całą dobę.
    • Gość: andreas cos w tem jest... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 01:00
      wyjezdżaja i tam widza jakies szanse dla siebie...
      Maja prace i przynajmniej starcza im z wynagrodzenia na wszystko!
      To na polskie warunki szok... z pensji wystarcza!

      Czy my dozyjemy...?
      • xyz-xyz Re: cos w tem jest... 13.01.06, 11:20
        > Czy my dozyjemy...?

        Tak, kiedy zaczniecie płacić przyzwoite pensje, za wykonana pracę. Chyba mi nie
        powiesz, że w Anglii niższe podatki i ludzie pracują więcej? Podatki w zasadzie
        wyższe, ludzie pracują mniej, a zarabiają więcej. Minimalna pensja to 79 funtów
        tygodniowo. (dotyczy 16-tolaków starsi maja więcej). VAT to 17,5 % (ale andreasy
        i tak VATu nie płacą).

        www.hmrc.gov.uk/rates/index.htm




        "Zawsze myślałem, że bliźniaki są rozsądniejsze. Tymczasem próba rozwiązania
        problemów Polski za pomocą zaostrzenia kodeksu karnego to, niestety, gry i
        zabawy małego Jasia: dajcie mi dużą pałkę, a wszystkich poustawiam." Stanisław Lem
        • Gość: andreas Re: cos w tem jest... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 11:40
          jej jakby XYZety były ciut madrzejsze,
          to moze by mieli choc samochód lepszy...

          Wiesz skad to m.in. wynika u nich...
          Sa 100 lat przed nami, to po raz!
          A po dwa, tam jak komus wybiją szybe, to idzie do szklarza.
          Jak samochód sie popsuje, to nie naprawia ze szwagrem.
          A jak ma cos przewieźć to dzwoni do firmy transportowej!

          I tak jest ruch w interesie...
          kazdy zarabia, a o obieg te krążka zwanego pieniadzem chodzi!

          Co do VAT to co myslisz, że jestem poczta ... albo nauczam czy leczę
          no ewentualnie kulturaln-oswiatowy jestem....?

          Wiesz ja bym płacił swoim pracownikom tyle co tam,
          jak bym zarabiał tyle co tam kapitalisci...
          • Gość: andreas Re: cos w tem jest... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 11:45
            ach i nie byli pod zaborem komuchów,
            co im wypić i zagryźć słoniną wystarcza!
            A jak zorientowali sie... że moze byc wiecej,
            to chcieli w tajemniczy przed resztą Polaków cały swiat trzymać!
            • xyz-xyz Re: cos w tem jest... 13.01.06, 12:26
              > ach i nie byli pod zaborem komuchów,
              > co im wypić i zagryźć słoniną wystarcza!
              > A jak zorientowali sie... że moze byc wiecej,
              > to chcieli w tajemniczy przed resztą Polaków cały swiat trzymać!


              No i jesteśmy w domu. Masz rację. To komuchy nauczyły andreasów pazerności.
          • xyz-xyz Re: cos w tem jest... 13.01.06, 12:24
            > jej jakby XYZety były ciut madrzejsze,
            > to moze by mieli choc samochód lepszy...


            Ale XYZety głupsze są. Zaś andreasy mądrzejsze. Tylko co z tego? Jakby andreasy
            były uczciwsze, to i głupie XYZety miałby na lepsze samochopdy. A tak andreasy
            jeżdżą mercami, zaś XYZety gratami. Mimo, że pracują więcej niż angielskie
            XYZety, które maja lepsze auta.


            Wiesz skad to m.in. wynika u nich...
            > Sa 100 lat przed nami, to po raz!


            Irlandczycy nie są 100 lat, ale tam i tak andreasy płacą XYZetom więcej, za
            mniejsza pracę.


            A po dwa, tam jak komus wybiją szybe, to idzie do szklarza.
            > Jak samochód sie popsuje, to nie naprawia ze szwagrem.
            > A jak ma cos przewieźć to dzwoni do firmy transportowej!

            Owszem bo tam na usługę XYZeta stać, a u nas andreas chcący zarobić na Benteleya
            w ciągu roku, łupnie taką cenę, że tylko drugiego andreasa na to stać. XYZ-towi
            pozostaje szwagier. Ciekawe, że andreasy, które mówią o 100 latach różnicy
            między Anglia a Kwaczystanem, gdy chcą uzasadnić niskie płace, nie stosują tego
            do siebie? Tam na te mercedesy, czy Bentleye pracowano 100 lat dłużej.

            I tak jest ruch w interesie...
            > kazdy zarabia, a o obieg te krążka zwanego pieniadzem chodzi!

            Takie moje spostrzeżenie: u nas w knajpie obiad na 2 osoby kosztuje jakieś 120
            zł. Mógłby kosztować 40 zł, ale należałby wtedy sprzedać ich więcej. Czyli
            zatrudnić więcej ludzi. Ruch w interesie by był. (Jak w Czechach, czy na
            Słowacji gdzie takie samo żarcie w knajpie kosztuje 3 razy mniej).Jednakże przy
            takich obrotach andreasy musiałby czekać na merca nie rok, a 5 lat. Dlaczego u
            nas w byle spelunie piwo kosztuje 5,5 zł? Nie może kosztować 3? Może. Ale jak
            wyżej. Przewiezienie mebla kosztuje 60 zł (powiedzmy 5 km). Może kosztować 15?
            Może. Bo tyle kosztuje w podszczecińskiej pipidówce. Ale masz racje ja jestem
            głupi. Tylko wytłumacz mi dlaczego jeszcze 10 lat temu nocleg nad naszym morzem
            kosztował jakąś 100, a teraz 30 zł? Nic się nie zmieniło. Poza myśleniem...

            Co do VAT to co myslisz, że jestem poczta ... albo nauczam czy leczę
            > no ewentualnie kulturaln-oswiatowy jestem....?

            Nie drogi andreasku. Ale wliczasz VAT w cenę swojej usługi i to XYZ ten VAT
            płaci. A za to co kupujesz do firmy Państwo VAT ci zwraca.

            Wiesz ja bym płacił swoim pracownikom tyle co tam,
            > jak bym zarabiał tyle co tam kapitalisci...

            A sprawdziłeś ile tam zarabia taki andreas jak ty? Odpowiadający ci branżą i
            wielkością. Sprawdź. Mozę okaże się, że powinieneś słabiej spać:) Pewności nie
            mam ,ale zdaje się że ceny towarów i usług są tam niewiele większe niż u nas. A
            w porównaniu do zarobków są znacznie niższe.
        • Gość: andreas teraz sie jarnąłem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 12:15
          VAT to 17,5 % (ale andreas
          > y
          > i tak VATu nie płacą).
          ===========================

          XYZety nie odróżniaja podatków...
          VAT tylko wybrńcy nie płacą!
          Chodzi Tobie po prostu o podatki...
          a co myslisz, ze jak sie płaci podatki to pracownicy wiecej zarabiają...
          ach nie chodzi o to, ze jak sie płaci podatki,
          to dla kolesi na stanowiskach urzędowych jest więcej do zmalwersowania...

          Ale to i tak juz Twojej opcji na kilka lat nie dotyczy!
          • xyz-xyz Re: teraz sie jarnąłem 13.01.06, 12:39
            > XYZety nie odróżniaja podatków...

            XYZ niczego nie odróżnia.

            > VAT tylko wybrńcy nie płacą!

            Właśnie. Ci co nawet kochankę mają firmowa:) VAT płacą XYZzety ,zaś andreasy ten
            VAT jedynie odprowadzają.

            > Chodzi Tobie po prostu o podatki...

            Chodzi mi po prostu o krótkowzroczność andreasów. Mało zarabiający XYZ, to
            małowydający XYZ. Mało wydający XYZ to mniej zarabiający andreas. Zamiast
            wynająć andreasa szklarza, XYZ musi ze szwagrem szybę kleić, bo inny andreas
            zamiast zapłacić uczciwe pieniądze za pracę, rozbija się mercem po survivalach.
            A jak się mu powie, że angielskiego XYZ ta stać na szklarza, to andreas powie,
            że tam nie było komuchów przez 100 lat. Nie chce jednak zrozumieć, że to samo
            się tyczy i andreasa, który na swój survival powinien pracować 100 lat:)

            > a co myslisz, ze jak sie płaci podatki to pracownicy wiecej zarabiają...

            Myślę, że jak się nie wydaje kasy na mercedesy, to wtedy pracownicy więcej
            zarabiają. Jakoś nie widuję angielskich średnich przedsiębiorców w MLach. Tam
            tym jeżdżą bogacze, tacy na prawdę bogaci. A u nas? Mercedes CLK z kratką:)

            ach nie chodzi o to, ze jak sie płaci podatki,
            > to dla kolesi na stanowiskach urzędowych jest więcej do zmalwersowania...

            Nie, chodzi o to, że jak się nie kupuje mercedesów, to można zapłacić więcej
            pracownikom.

            Ale to i tak juz Twojej opcji na kilka lat nie dotyczy

            Zatęsknisz za "moją opcją". Szkoda tylko, że w dupę zbiorą głównie twoi
            pracownicy. Ty obniżysz płace, albo kilku zwolnisz. Najwyżej zmienisz Mietka na
            Hundaya i będzie ok.
            • Gość: andreas Re: teraz sie jarnąłem IP: *.orange.pl 13.01.06, 13:21
              nie gniewaj sie XYZ, to nic osobistego...

              Niestety... tym gratem bedziesz jexdził do konca swego zycia,
              a kredyt zostawisz swojemu juniorowi do spłacenia...

              Z takim mysleniem...
              koniecznie chcesz zeby andreasy dawali xyzetom...
              a jak nie daja, to jest źle na swiecie!!!

              Szkoda mi Ciebie, ale niestety to juz koniec tej epoki...
              czytaj etykiety na butelkach... to dobre zajecie... akurat!
              • Gość: andreas plan zajęć XYZ IP: *.orange.pl 13.01.06, 13:39
                w pracy za która płaci mu jakis andreas
                sobie szusuje po necie... po prostu okrada!
                W domu fascynyje sie słowem pisanym z etykiet na butelkach!

                Typowy sfrustrowany komuszek...

                • xyz-xyz Re: plan zajęć XYZ 13.01.06, 13:46
                  > w pracy za która płaci mu jakis andreas
                  > sobie szusuje po necie... po prostu okrada!

                  A skąd wiesz za co mi ów andreas płaci?:)

                  > W domu fascynyje sie słowem pisanym z etykiet na butelkach!
                  >

                  Zapomniałeś o "Poczytaj mi mamo":)


                  > Typowy sfrustrowany komuszek...

                  Hmmm a czym się różni moja frustracja od twojej whyskaczowej bani? Wiem! Po
                  piwie nie ma takiego kaca:) I jeszcze jedno. Ja (kiedy nie przywożę z Czech)
                  popijam wyroby Borowaru Jurand z Olsztyna. Wspieram polskich przedsiębiorców, a
                  ty współuczestniczysz w wytransferowywaniu pieniędzy z Polski. A potem
                  narzekasz, że ja ze szwagrem kleję szybę:)))
              • xyz-xyz Re: teraz sie jarnąłem 13.01.06, 13:41
                Niestety... tym gratem bedziesz jexdził do konca swego zycia,
                > a kredyt zostawisz swojemu juniorowi do spłacenia...

                Za jakiś miesiąc albo dwa zmieniam grata na nowszego o połowę:) Zaś chatę, w
                której mieszkam mogę w dwa tygodnie spieniężyć, spłacić kredyt i starczy mi na
                mieszkanko. Więc się nie "jaraj". :)

                Z takim mysleniem...

                Straszne to myślenie! Prawda? Jak w Polsce andreasowej można wymagać, by ktoś
                uczciwie płacił za wykonaną dobrze pracę!? Masz racje andy, frajer ze mnie...

                > koniecznie chcesz zeby andreasy dawali xyzetom...
                > a jak nie daja, to jest źle na swiecie!!!

                Ja nie chcę nic od anderasów. Niech nic nie dają. Mają płacić uczciwą płacę za
                uczciwą pracę.

                > Szkoda mi Ciebie, ale niestety to juz koniec tej epoki...
                > czytaj etykiety na butelkach... to dobre zajecie... akurat!

                A nie lepiej pomordować sobie razem z kolegami z SB? No dale andy... nie
                ograniczaj się. Tłamszenie emocji źle wpływa na prostatę. :)


                teraz sie jarnąłem

                Znaczy znowu na bani? Anduś! Martwię się o ciebie:)
                • Gość: andreas Re: teraz sie jarnąłem IP: *.orange.pl 13.01.06, 15:07
                  wiesz co XYZ trzymaj z bracią robotnicza...
                  tylko im nie mów, ze masz chate co w 2 tygodnie sprzedaż...
                  i jeszcze na mieszkanko starczy!
                  Nie mów, że autko na nowsz zmieniasz...
                  Nie mów, ze w pracy przy biurku to se po necie ganiasz...
                  A wieczorkiem to se etykietki czytasz na butelkach...

                  Nie mów im, bo nie zrozumieja!
                  A tak dasz rade im jeszcze zamotac w główkach,
                  że Ty jak oni... i se moze wyszarpiesz jeszcze z nich coś!
                  Bo rozumiem samemu jako ten andreas nie chce sie Tobie wymyslac i pracowac,
                  co juz pisałes...
                  Wolisz z tych podatków... wykręcic...

                  Acha i niezapomnij popłakac sie nad ich losem...
                  to działa... wiesz przecież!
                  • swantevit Re: teraz sie jarnąłem 13.01.06, 15:09
                    Gość portalu: andreas napisał(a):
                    Acha i niezapomnij popłakac sie nad ich losem...to działa... wiesz przecież!
                    ''''''''''''''''''''''
                    i wypic - whisky - za ich pomyslnosc..
                    • xyz-xyz Re: teraz sie jarnąłem 13.01.06, 15:14
                      i wypic - whisky - za ich pomyslnosc..

                      Po whyski głowa boli:)
                      • swantevit Re: teraz sie jarnąłem 13.01.06, 15:19
                        xyz-xyz napisał:
                        Po whyski głowa boli:)
                        '''''''''''''''''''''''''''''
                        nie sadze abys byl az takim altruista i milosnikiem klasy robotniczej, aby pic
                        na umor..
                        • xyz-xyz Re: teraz sie jarnąłem 13.01.06, 15:33
                          > nie sadze abys byl az takim altruista i milosnikiem klasy robotniczej, aby pic
                          > na umor..

                          Oj piwkiem ciężko się na umór zapić. Za mała mam pojemność:) A po whyskaczach,
                          nawet bez umoru pęka czerep.:(
                      • henio56 Re: teraz sie jarnąłem 14.01.06, 08:15
                        Jacek Kurski mówił ,ze Polakom można każdy kit wcisnąć, i chyba się nie mylił
                  • xyz-xyz Re: teraz sie jarnąłem 13.01.06, 15:32
                    > wiesz co XYZ trzymaj z bracią robotnicza...
                    > tylko im nie mów, ze masz chate co w 2 tygodnie sprzedaż...
                    > i jeszcze na mieszkanko starczy!


                    wiesz co XYZ trzymaj z bracią robotnicza...
                    > tylko im nie mów, ze masz chate co w 2 tygodnie sprzedaż...
                    > i jeszcze na mieszkanko starczy!

                    Andreasku, a ty mi o rynku i o weryfikacji! Zastanów, się czy ja nieudacznik
                    wyrzucony przez rynek, czy cwaniak i kombinator. Bo już się sam gubię kim jestem.:)



                    Nie mów, że autko na nowsz zmieniasz...

                    Andreasku, widzę że się tak :”najarałeś”, że słabo czytasz (i piszesz). A gdzie
                    ja napisałem, ze na nowe? O połowę młodsze:)


                    > Nie mów, ze w pracy przy biurku to se po necie ganiasz...

                    Internet to cenne źródło wiedzy, informacji itp.:)


                    > A wieczorkiem to se etykietki czytasz na butelkach...
                    >

                    Dlaczego, przecie większość robotników to robi?


                    > Nie mów im, bo nie zrozumieja!

                    Zrozumieją. Oni nie tacy głupi, za jakich ich andreasy mają.

                    > A tak dasz rade im jeszcze zamotac w główkach,
                    > że Ty jak oni... i se moze wyszarpiesz jeszcze z nich coś!

                    Hmmmm wyszarpywanie, to raczej domena andreasów. O czy ja taki, jak oni? Hmmmm i
                    tak i nie. Jak oni, pracuję na etacie, ale w odróżnieniu od nich, ja pracuję
                    bardziej głową. Oni mięśniami. A i wiele mi wybaczają:) Andreasy o to
                    dbają...tym co mi zarzucasz ;)


                    Bo rozumiem samemu jako ten andreas nie chce sie Tobie wymyslac i pracowac,
                    > co juz pisałes...

                    No. Jakoś tak nie mam weny. :)))


                    Wolisz z tych podatków... wykręcic...
                    >
                    Od wykręcania to są andreasy, ja co najwyżej odkręcam. Oczywiście w wolnych
                    chwilach:)))))))


                    > Acha i niezapomnij popłakac sie nad ich losem...

                    Wiesz? To źle wygląda takie płakanie. Chociaż niekiedy scyzoryk się otwiera
                    kiedy opowiadają o andreasach.


                    to działa... wiesz przecież!

                    Oj wiem. Oj wiem. Z opowiadań. „Nie mogę zapłacić w tym miesiącu bo (tu zawsze
                    jakaś fajna wymówka)”. Ale przestaje, gdy zapłakany nad dolą andreasa robol,
                    zobaczy go w jego ML-u pod droga knajpą...
                    • Gość: andreas Re: teraz sie jarnąłem IP: *.orange.pl 13.01.06, 16:13
                      widzisz CXYZ starym komuszym sposobem sie maskujesz...
                      To i ja sie pogubiłem...

                      Krzyczysz o niedoli pracowników, jak przystało na członka partii komunistycznej,
                      ale chate masz że mała głowa i jeszcze na mieszkanko starczy...
                      autko biedne, ale pewnie by pozory jakies były...
                      Do knajpy chodzisz i płacisz po 120 zł...
                      A na forum wykrzykujesz o bezrobociu i wyzysku!

                      Sprytny jestes, oj sprytny....

                      Ale niestety na garbie robotników partie komunistyczne ...

                      ja mój drogi parcuje 24 godziny na dobe i to ja musze miec pomysł
                      i to ja musze załatwiać... bo ja nie mam duzej firmy,
                      mam taka malutka prawie rodzinną!
        • busbar Re: cos w tem jest... 14.01.06, 01:55
          Coz za proste i eleganckie rozwiazanie. Do zastosowania od Polski po Sudan.
          Precz z niedostatkiem, kolejna wojna lewicy z bieda zostala wygrana. Wystarczy
          wiecej placic ! Nagroda Nobla z ekonomii czeka.
          Coz, obawiam sie jednak, ze swiat sie na tobie nie pozna. Jestes dowodem na to,
          ze racje miala min. Lybacka zakazujac wprowadzenia obowiazkowej matury z
          matematyki. Cale pokolenia naszej mlodej lewicy rozbijalyby sie o barykade
          logicznego myslenia. Kapitalisci ( fuj ) placa malo, srubuja ceny, w glowie im
          tylko szybki zysk. A wiec co ? Rozkulaczyc, reedukowac, rozstrzelac ? A nie
          wpadlo ci do glowy, ze jezeli jedynym ich problemem jest kupic szybko
          mercedesa, to ty w imie postepu i ideii zalozysz wlasna firme (spoldzielnie,
          spolke co tam zechcesz), wykorzystasz swoja intelektualna potege, bedziesz
          placil godnie, a do tego cenil umiarkowanie ? I tu m.in. wraca sprawa podatkow.
          Ale to juz wyzsza matematyka :)
          • Gość: andreas Re: cos w tem jest... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.06, 08:21
            no nie Busbar przesadziłeś, to jest forum...
            normalne a nie ekonomiczne...
            wiadomo, ze to wszystko wina kapitalistów!
            Mało płacą ot co!
            Płacili by wiecej pracownikom i podatki by wieksze płacili,
            to taniej by było i bogaciej na tym świecie!
        • blackexit Re: cos w tem jest... 14.01.06, 09:02
          Tak, kiedy zaczniecie płacić przyzwoite pensje, za wykonana pracę. Chyba mi nie
          > powiesz, że w Anglii niższe podatki i ludzie pracują więcej? Podatki w zasadzie
          > wyższe, ludzie pracują mniej, a zarabiają więcej. Minimalna pensja to 79 funtó
          > w
          > tygodniowo.

          jak mozna skaonczyc jakiekolwiek studia i nie rozumiec ze pensje powiazane sa
          glownie z wytwarzanym i sprzedawanym produktem. porownaj pkb wb i polski. plus
          eksport.
          polska poza ogoromnymi pozaborowymi wojennymi i komunistycznymi zapoznieniami
          nadal dlawiona jest przez sitwy w tym najsilniejsza sldowska i mentalnosc
          szmaciakowa ktoreej jestes glownym tu rzedstawicielem. dlatego dlugo dlugo nie
          zapanuje tutaj luksus psychiczny o ktorym mowia ci emigranci.
          pozdrawiam black
          • henio56 o kurcze, dobrze widzę ? 14.01.06, 10:07
            bleckuś dokonał wpisu na wątku Gryfa, czyżby miała nastapić odwilż ?
            • blackexit Re: o kurcze, dobrze widzę ? 14.01.06, 11:21
              henio56 napisał:

              > bleckuś dokonał wpisu na wątku Gryfa, czyżby miała nastapić odwilż ?

              nigdy nie bojkotowalem wpisow gryfa chociaz zazwyczaj sie z nim nie zgadzam
              zwlaszcza w sprawach jakiejs syfiastej pogoni. a pisze prawie wcale w protescie
              przeciwko szpileczkom w ktorych ktos zaznacza sam swoje watki jako bardzo wazne.
              i z braku czasu. pozdrawiam black
              • henio56 Re: o kurcze, dobrze widzę ? 14.01.06, 22:21
                to Gryf, jest teraz adminem ?
        • krzysztofsf Re: cos w tem jest... 15.01.06, 00:06
          xyz-xyz napisał:

          > > Czy my dozyjemy...?
          >
          > Tak, kiedy zaczniecie płacić przyzwoite pensje, za wykonana pracę. Chyba mi nie
          > powiesz, że w Anglii niższe podatki i ludzie pracują więcej? Podatki w zasadzie
          > wyższe, ludzie pracują mniej, a zarabiają więcej. Minimalna pensja to 79 funtó
          > w
          > tygodniowo. (dotyczy 16-tolaków starsi maja więcej). VAT to 17,5 % (ale andreas
          > y
          > i tak VATu nie płacą).

          To z czego wynika, ze przy tych "wyzszych podatkach" za prace w Anglii, Polak wracajacy do Polski musi DOPLACAC roznice pomiedzy podatkami tam zaplaconymi a naleznymi za ten okres w Polsce?
          • Gość: Gryf Az sie boje o tym pisac IP: 217.153.6.* 18.01.06, 22:13
            Boze co sie dzieje z Polska moja ukochana ojczyzna.Od pewnego czasu(zaczalem
            sie tym bardziej interesowac)dowiaduje sie o wyjezdzie z Polski znajomych
            przyjaciol rodziny.Coraz czesciej slysze;.... kocham Polske ale zyc sie w kraju
            nie daje....Ludzie boja sie wyjezdzac, jednak jada, za praca,lepszym
            zyciem,spokojem.Jestem porazony skala tego zjawiska.




            Prawda ,dla czlowieka jst tym, co czyni z niego czlowieka.
    • Gość: mamoniowa Re: Az sie boje o tym pisac IP: 62.69.202.* 13.01.06, 01:10
      God Save the Queen
    • ergie tylko po kiego ... 13.01.06, 07:42
      Gość portalu: Gryf napisał(a):

      > Ludzie niemlodzi wyksztalceni(oboje po studiach) w tak zwanej sile
      > wieku.Napewno pracowici i zaradni zyciowo.On - monter wykonujacy uslugi dla
      > ludnosci, ona - sprzatajaca w domach.

      tylko po kiego im te studia do takiej pracy ???
      a z drugiej strony zwyczajna prosta praca
      wystarcza na spokojne życie - prawie cud jakiś ;-)))
    • Gość: Galoty Re: Az sie boje o tym pisac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 07:48
      Gryfie. Poruszyłeś bardzo ważna sprawę.
      Powiem krótko. Anglia (UK) to kraj o gospodarce nie mającej nic wspólnego z
      socjalizmem (nie mylić z Moskwą i PZPR). Tam rządziła konserwatystka pani
      Margareth i tak tam się stało.
      Nikt tam nie bluzga jakiś ..... z akolejną otwarta knajpę czy jakiejś pani ....
      za to, że chce startować w demokratycznych wyborach. To forum jeżeli
      odzwierciedla choć troszeczkę poglądy elit w sprawach gospodarki i państwa jest
      dowodem na to dlaczego u nas w Polsce i w Szczecinie jest inaczej.
      W UK miejsca na partie typu SLD, Unia Wolności nie ma miejsca u wyborców a
      połowa z ich funkcjonariuszy juz dawno siedziała by w więzieniach.
    • Gość: H56 Nie bój sie pisać Gryfciu IP: *.comnet.krakow.pl 13.01.06, 07:51
      tylko zacznij myśleć o przyszłości a nie przeszłości. Przez takich jak Ty ,ci
      ludzie wyjeżdżają. Pomniki, machanie szabelką, kapelan w pracy i wieczne
      pretensje do wszystkich tylko nie do siebie. Mają rację ci Twoi znajomi, oni i
      tak życie mają zmarnowane, ale ich dzieci nie będa musiały kończyć uczelni aby
      zostać monterem czy sprzątaczką. Jako poddani JKM będą zatrudniać moherów z
      Polski i robic interesy z ruskimi.

      • Gość: Galoty Re: Nie bój sie pisać Gryfciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 07:53
        Przez takich jak Gryfcio raczej nie wyjeżdzają ale raczej przez takich jak Ty i
        Twoi polityczni idole z komuny
        • ja_aska Re: Nie bój sie pisać Gryfciu 13.01.06, 07:56
          gryfciu bzdura. pogadamy o ich życiu w angli jak przestaną cieciować tylko
          spróbują zawalczyć o pracę w zawodzie. tutaj jakoś do funkcji sprzątaczki nikt
          po studiach się nie pcha a tam nawet w cudzych gównach się będą taplać bo za
          funty.
          • Gość: wizytka Re: Nie bój sie pisać Gryfciu IP: 217.153.19.* 13.01.06, 08:05
            "przklinam kazdy dzien mojego zycia w Polsce"
            i to chyba najbardziej Cie przerazilo, mnie także. Bo ile w sobie trzeba mieć
            żalu, goryczy,rozczarowania,buntu,zlości... aby coś takiego powiedzieć.
          • skuter70 Re: Nie bój sie pisać Gryfciu 13.01.06, 08:54
            > gryfciu bzdura. pogadamy o ich życiu w angli jak przestaną cieciować tylko
            > spróbują zawalczyć o pracę w zawodzie. tutaj jakoś do funkcji sprzątaczki
            > po studiach się nie pcha

            pchac nie ma sie do czego
            a problem nie tyczy tego,do czego kto sie pcha, tylko tego, ze tam sprzataczka
            moze godnie zyc a tu nawet pracujac "w zawodzie" czesto o to trudno

            tez znam pare osob, ktore wyjechaly i ... juz nie wroca, bo ich standard zycia
            tam nawet gdy wykonuja najprostsze prace jest duzo wikszy niz u nas
            nauczyciela, przecietnego lekarza czy przecietnego urzednika
            • ja_aska Re: Nie bój sie pisać Gryfciu 13.01.06, 10:49
              znając realia życia w naszym kraju po cholere pchali się na studia i w
              większości wypadków studiowali na koszt polskiego społeczeństwa? mogli od razu
              jechac do sprzątania. jak słyszę o przeklinaniu życia w Polsce to mam ochotę
              kopnąć takich w cenzurkę.
              • skuter70 Re: Nie bój sie pisać Gryfciu 13.01.06, 12:04
                ja_aska napisała:

                > znając realia życia w naszym kraju po cholere pchali się na studia i

                mieli nadzieje, ze cos im sie uda zalapac
                w pewnym okresie nadzieje intensywnie rozdmuchiwana przez media

                po co zyc jesli wiadomo , ze i tak sie umrze, lepiej od razu powiesic sie na
                suchej galezi

                > większości wypadków studiowali na koszt polskiego społeczeństwa?

                cos mi sie zdjae , ze obecnie mamy wiekszosc studentow uczacych sie na wlasny
                koszt
                a z drugiej strony po co spoleczenstwo wydaje pieniadze na ksztalcenie ludzi,
                ktorych nie potrzebuje??


                >
              • Gość: saramona Re: Nie bój sie pisać Gryfciu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 13:55
                ejże..... to nie tak.....
                połowa mojego roku przyszła na nasz kierunek by MIEĆ STUDIA.... ta druga miała
                motywację.... i nikt z nas nie pracuje w zawodzie ponieważ nawet ci którzy w
                nim pracowali albo ją stracili (warunki pracy , układy ), albo doszli do
                wniosku że marzenia i pasja nie nakarmią......
                sami płaciliśmy za swoją edukację.....
                ja kilka razy myślałam o spakowaniu walizek.... wciąż sie wzbraniam bo niby nie
                jest jeszcze tak żle, radzę sobie przecież :)
                ale nie wykluczone że kiedyś pojade....
                tam jest inaczej, inny tryb życia inna mentalność... no i życie tańsze.
                Mój prat siedzi półtora roku w dublinie, dobrze zarabia, nawet w zawodzie
                pracuje ale nie chce tam zostać, zbiera na podróż do innego , dalszego kraju...
                ale dokąd to prowadzi???? faktem jest że nie chce do polski wracać...
                i nie on jeden, nie ja jedna... tylko tysiące wykształconych ludzi wyjeżdza i
                faktycznie tam część z nich sprzątając pilnując dzieci myśli, cho...ra po co ja
                sie 5 lat uczyłem/am....
                część się wybije, część nadal będzie zajmować niskie stanowiska a część wróci,
                ale szans jest więcej niż tu...
          • Gość: Galoty Re: Nie bój sie pisać Gryfciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 10:51
            Jak przestaną cieciować to zapewniam cie, że jeżeli są zdolni, dynamiczni i
            kreatywni a zwłaszcza terminowi i solidni to zrobia kariere na tym rynku bez
            konieczności jak u nas powiązań rodzinnych czy układów partyjnych.To jest fakt
            i prosze nie polemizuj z faktami.
            • ja_aska Re: Nie bój sie pisać Gryfciu 13.01.06, 11:13
              proszę cię:) nie rób sobie z ludzi jaj. karierę w firmach sprzątających,
              zostana brygadzistami. i to wszytko.
              PS. w dobie bezrobocia, w razie problemów sama też bym podjęła (chyba) decyzję
              o zarobkowej emigracji. ale bez dorabiania ideologii.
              • Gość: ktoś Re: Nie bój sie pisać Gryfciu IP: 80.72.196.* 13.01.06, 11:48
                A studia skończyłaś?
                I co pojechałabyś sprzątać? Wszakże twierdzisz, że nie po to się kończy studia
                (na koszt państwa zresztą), by potem pracować jako sprzątaczka. Moralność
                Kalego?
                • ja_aska Re: Nie bój sie pisać Gryfciu 13.01.06, 12:41
                  pojechałabym sprzątać i nie dorabiałabym do tego ideologii jaka to świetlana,
                  sprzątająca przyszłość mnie czeka.
                  • swarozyc Re: Nie bój sie pisać Gryfciu 13.01.06, 12:45
                    nie bardzo rozumiem skad ta wrogosc do sprzatania i utrzymywania sie z tego..
                    (katolicki)Wstret do czystosc?
                    Czyzby odpowiedz byla tak prozaiczna, czy tez z chlopow panszczyznianych
                    porobily nam sie paniska z emgeerami przed nazwiskiem, po socjologii i ekonomii
                    (:-
                    • ja_aska Re: Nie bój sie pisać Gryfciu 13.01.06, 12:47
                      bardzo sznuję ludzi, któzy by się utrzymać nie boją się żadnej pracy. ale bez
                      dorabiania głupich treści do tych zajęć.
              • Gość: Galoty Re: Nie bój sie pisać Gryfciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 16:02
                Kto Ci mówił o karierze w fimach sprzatających tych młodych Polaków.
                Wiele znany osobistości życia w świecie a zwłaszcza w USA czy UK wykonywało
                rózne dziwne prace z pracą w Mc Donaldach itp włącznie zanim zrobili karierę w
                świecie mediów, finansów, biznesie.
                Znam juz kilku polskich specjalistów, którzy kilka lat pracowali nawet na
                budowie a teraz są specjalistami w róznych firmach.
                Podam Ci przykład.
                Absolwent szczecińskiej uczelni pracował przy patroszeniu ryb na statku
                rybackim kilka lat. Pewnego dnia powstał problem z brakami i bałaganem w
                gospodarce magazynowej. Zaproponował , że zrobi program. Zrobił prosty program
                dziś jest głównym informatykiem w firmie , kótra ma kilkadziesiąt statków
                rybackich. Siedzi w ciepełku, w biurze w Kanadzie i bierze .... ech dużo nie
                uwierzyłabys ile.
      • northstar Re: Nie bój sie pisać Gryfciu 13.01.06, 08:00
        Ojciec mojej kolezanki chcial zrobic interes z Ruskimi. Przekrecili go na kilka
        milionow, wszystko stracil!
        • enancjo Re: Nie bój sie pisać Gryfciu 13.01.06, 08:35
          .. a ja ich troche rozumiem .. ze ten komfort psychiczny
          zycia jest bardzo wazny, jezeli nie najwazniejszy, a nie
          ciagly stres naszego polskiego dnia codziennego ..
          .. ile razy wyjezdzam z Polski na dluzej to niezaleznie
          jak ciezko musze wowczas pracowac .. to jakbym odpoczywal ..
          a im dalej stad .. to jest lepiej ...
          .. jezeli Ci ludzie musieli u nas w kraju ciagle walczyc
          o przetrwanie i tzw zycie od pierwszego do pierwszego
          konczylo sie juz po dziesiatym .. to wcale sie nie dziwie
          ze sa oszolomieni tym, ze mozna osiagnac spokoj psychiczny
          pracujac na szczotkach i miotlach .. czego w Polsce nie
          mozna osiagnac, ze pracujac w taki ponizajcaym w mentalnosci
          Polakow pozostalych w kraju zawodzie jakim jest 'sprzatanie
          kibli', mozna skromnie, ale normalnie zyc i byc normalnie
          traktowanym przez otoczenie ..
          ..a tatus ktory sie dal przekrecic na kilka milionow przez
          tzw rosjan, zapewne .. najpierw sam chcial ich przekrecic tylko
          mu nie wyszlo i okazal sie cienkim bolkiem ..ginac w biznesie
          wedle zasady ' smierc frajerom ' ..
          .. pracuje z rynkiem rosyjskim i jak sie ich serio traktuje
          i wie co robi .. to sa to bardzo solidni pratnrzy, czego akurat
          nie moge powiedziec o tzw solidnych 'niemcach' ..
          Enancjo
          • fifrock Re: Nie bój sie pisać Gryfciu 13.01.06, 09:00
            ponoc na zachodzie jak zarabiasz i po wszystkich wydatkach nie zostaje ci z
            pensji jeszcze polowa do odlozenia to nie jest to dobry zarobek.

            • enancjo Re: Nie bój sie pisać Gryfciu 13.01.06, 10:02
              .. mysle ze nie o kase w tym chodzi, po prostu my w Polsce
              na codzien ganiamy w wiekszosci za kasa .. by jakos przetrwac,
              a oni tam ( jezeli maja prace ) maja o tyle lepiej, ze oprocz
              gonitwy za przetrwaniem maja czas i mozliwosci dostrzegac
              i tym samym realizowac inne wartosci i potrzeby swojego zycia ..
              .. ot CYWILIZACJA na TROCHE WYZSZYM POZIOMIE ..
              Enancjo
              • skuter70 Re: Nie bój sie pisać Gryfciu 13.01.06, 14:09

                > i tym samym realizowac inne wartosci i potrzeby swojego zycia ..

                jak mowi znajomy irlandczyk , ktory przeniosl sie do Polski:

                u nas (irlandia) to jest nuda, czlowiek konczy studia , ma mieszkanie,
                samochod, prace.. nuda.. nie to co u was
                :)
        • xyz-xyz Re: Nie bój sie pisać Gryfciu 13.01.06, 12:59
          Ojciec mojej kolezanki chcial zrobic interes z Ruskimi. Przekrecili go na kilka
          >
          > milionow, wszystko stracil!

          A mój znajomy chciał zrobić interes z Polakami, skończył podobnie.
    • Gość: leon Re: Az sie boje o tym pisac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 08:27
      jeżeli chcesz się pozbyc się natrętnych kolegów, sąsiadów, rodziny i
      uroczystości z nimi związanych ( imienin, urodzin, komunii ), wigilii rodzinnej
      świąt kościelnych, to na pewno w anglii znajdziesz taki azyl - duża kasa kilka
      godzin w pubie przy piwie za grosze. tylko jak długo? rok, dwa a potem to tylko
      jesteś przyjezdnym imigrantem wyobcowanym ze wszystkiego co do tej pory
      stanowiło wartość - takim angielskim kibolem!
      .................................................
      milcz jak do mnie mówisz!
    • fifrock Re: Az sie boje o tym pisac 13.01.06, 08:37
      Ja moge tylko opowiedziec na przykladzie 2 znajomych co tam pracuja (jeden juz
      w Polsce, ale ma zamiar wrocic). Wiadomo, ze kariery tam nie zrobili, a sa po
      studiach. Niemniej z ich opowiesci mozna wywnioskowac, ze tam po prostu jest
      normalnie, cokolwiek mialoby to znaczyc.

      Drugi przyklad to znajomy z pracy, ktory ostatnio byl w Londynie na wycieczce u
      rodziny. Opowiedzial mi, ze w co 4 sklepie sprzedawcami sa mlodzi polacy. Na
      pytanie jak im idzie, kazdy odpowiadal ze swietnie. Znajomy byl pod wrazeniem
      ich luzu, usmiechu, zadowolenia. Na pytanie, a wrocicie do Polski? Czesc
      zwyczajnie przeczyla, a byli tacy ktorzy nie do konca rozumieli pytanie, bo po
      co wracac.
      • Gość: nitka72 Re: Az sie boje o tym pisac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 10:57
        Smutne to bardzo ,że ludzie tak plują na swój kraj.Ja nie wyjechłabym nigdy ale
        to może dlatego że mi się udało znależć swoje "miejsce na ziemi". A poza tym w
        życiu nie chodzi chyba tylko o pieniądze do diabła.
        • Gość: swieta Re: Az sie boje o tym pisac IP: 83.18.220.* 13.01.06, 12:15
          hm, może nie tylko o pieniądze ale spróbuj bez. Zobaczymy ile pociągniesz. Gdzie
          pomieszkasz - pod 2 filarem mostu czy na ławeczce w parku? Chodzi o pracę i
          godne wynagrodzenie a nie pieniądze jako takie. O odpoczynek po tejże pracy -bez
          stresu kolejnym telefonem od szefa! O urlop na który Cię będzie stać i tzw godne
          życie!
        • piotr33k2 Re: Az sie boje o tym pisac 13.01.06, 12:25
          to normalne zważywszy na różnice w poziomie i standarcie życia wynikające z
          wieloletniego polskiego komunistycznego zastoju gopsodarczo-poliycznego że
          ludzie wyjeżdzają na zachód w celach czy to czysto zarobkowych czy nawet aby
          spróbować tam żyć na stałe bo przeciez życia im może nie starczyć aby czekac na
          osiągnięcie podobnego poziomu cywilizazycjno-gospodarczego w polsce a każdy ma
          jedno zycie i chce je spędzić jak najlepiej ,nienormalne jest natomiast
          natomiast przeklinanie swojej ojczyzny ,to tak jak gdyby przeklinać swoją matke
          która nie była zbyt zamożna ,tak postępuje tylko zwykła prostacka hołota i
          niech ona nawet tu już nie wraca z tymi pieniędzmi za sprzątanie.
          • ja_aska Re: Az sie boje o tym pisac 13.01.06, 12:43
            godne życie maja tylko wyższe półki. moja mam nauczycielka jak chce jechać a
            urlop" bierze pożyczkę. ja zresztą to samo. więc bez dorabiania ideologii
            proszę.
            • piotr33k2 Re: Az sie boje o tym pisac 13.01.06, 12:50
              ja_aska napisała:

              > godne życie maja tylko wyższe półki. moja mam nauczycielka jak chce jechać a
              > urlop" bierze pożyczkę. ja zresztą to samo. więc bez dorabiania ideologii
              > proszę.
              jakiej ideologi? gdyby nie komunizn nikt by z polski teraz za zarobkiem nie
              wyjeżdżał z polski tylko turystycznie ,to nie jest ideologia to są fakty .
              • ja_aska Re: Az sie boje o tym pisac 13.01.06, 13:01
                piotruś tak było w latach wcześniejszych. od kilku lat wyjeżdzają z powodu
                kapitalizmu. tak mniej więcej od 89.
                • swarozyc Re: Az sie boje o tym pisac 13.01.06, 13:03
                  nie zapomnijcie o tym milionie ktore wyjechalo z raju komunistycznego w latach
                  1980 - 1989..
                  ..a wczesniej bylo troche trudno..
                • piotr33k2 Re: Az sie boje o tym pisac 13.01.06, 13:10
                  za komuny gdyby mogli to by wszyscy wujechali ale nie mogli bo nie było wolno a
                  gdyby zamiast komunizmu od początku był kapitalizm to teraz już by nikt nie
                  wyjeżdzał a dlaczego upadła na całym świecie jedynie słuszny ustrój
                  komunistyczny to ci chyba nie musze tłumaczyć ,kółko się zamyka ludzie
                  wyjeżdzają z powodu nie z powodu powrotu do kapitalizmu który od 90r i tak
                  więcej dał niz dziesiątki lat komunizmu tylko tegoż komunizmu który spowodował
                  zacofanie cywilizacyjno-gospodarcze za które teraz muszą płącić emigranci
                  zarobkowi ,emeryci renciści i wszyscy polacy .
        • Gość: Gosc!!! Re: Az sie boje o tym pisac IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.06, 12:28
          Witam!!"Nitka72"Popieram Ta wypowiedz.Pieniadze tez sie kiedys koncza.Nie
          trzeba pojechac do Angli w Polsce tez mozna sprzatac.Nigdy nie naucza sie
          dobrze Angielskiego(starsi) no i staja sie wturnymi analfabetami.Wiem co pisze
          sama mieszkam juz 16 lat poza granicami kraju.Przewaznie sa tam bardzo samotni,
          bezosobowi w ogromnym tlumie.Bardzo czesto pieniadze przyslaniaja im caly
          swiat.Przyjezdzaja na urlop do Polski i zgrywaja "bogaczy"smutne to ale
          prawdziwe.Pozdrawiam
          • swieta_1 Re: Az sie boje o tym pisac 13.01.06, 12:31
            no no szczególnie "wturnymi"
            • Gość: Gosc!!! Re: Az sie boje o tym pisac IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.06, 12:42
              Hi.Wiem ze pisze z bledami ale pisze ,nigdy nie chodzilam do polskiej
              szkoly.Pozdrawiam
              • Gość: H56 Re: Az sie boje o tym pisac IP: *.comnet.krakow.pl 13.01.06, 13:07
                jeszcze troche a zabraknie fachowców wykształconych za komuny. Coraz mniej
                szkół zawodowych niższego szczebla. Ciekaw jestem ,czy jest jeszcze w
                Szczecinie szkoła pielęgniarek ? jeżeli pielęgniarka ma kończyć studia to chyba
                lepiej zostać lekarzem
                • northstar Re: Az sie boje o tym pisac 13.01.06, 13:15
                  Gość portalu: H56 napisał(a):
                  jeżeli pielęgniarka ma kończyć studia to chyba
                  >
                  > lepiej zostać lekarzem

                  ale pozniej taka pielegniarka moze sie zatrudnic za granica :-)Poza tym
                  wydzialy lekarskie sa bardziej oblegane.
                  • Gość: nitka72 Re: Az sie boje o tym pisac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 15:18
                    To już jest jakaś obsesja z tym wyjeżdżaniem. Taką Anglię czy Irlandię traktuje
                    się jak eldorado a tym czasem tak nie jest. Ten kto tam przebywa i jest
                    odrobinę szczery to przyzna że nie jest łatwo. Moi znajomi np.mieszkaja w
                    czwórkę i za mieszkanie płacą w przeliczeniu 3500 zł.Mimo że dobrz zarabiają to
                    nie są w stanie utrzymać się w pojedynkę. Póki są młodzi to ok. ale ileż można
                    żyć w prowizorce.
                    • skuter70 Re: Az sie boje o tym pisac 13.01.06, 15:27


                      > nie są w stanie utrzymać się w pojedynkę.

                      a w Polsce byliby w stanie?
                      ile teraz kosztuje wynajecie kawalerki?
                      czy ktos kto zarabia srednia krajowa (czyli mniejszosc) jest w stanie wynajac
                      mieszkanie i w miare normalnie zyc? czy jest w stanie zalozyc rodzine?

                      tam nie jada ci, ktorzy w Polsce maja prace i mieszkanie tylko ci, ktorzy nie
                      maja innego wyjscia, to nie jest eldorado tylko przymus (oczywiscie mowimy o
                      tych, ktorzy wyjechali do najprostszych prac, bo jest tez spora grupa ludzi,
                      ktora jednak robi tam karierke:)
                      • piotr33k2 Re: Az sie boje o tym pisac 13.01.06, 15:37
                        zgadza się skuter, nie mozna mieć wogóle do ludzi pretensji że chcą na jakimś
                        normalnym zwykłym poziomie żyć(tzn. mieszkanie, praca itd) juz w wieku
                        dwudziestu paru lat a nie w wieku czterdziestu paru lat , można tylko od nich
                        wymagać aby pozostali patriotami i "nie pluli na flage".
                        • Gość: Galoty Re: Az sie boje o tym pisac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 16:04
                          Zdecydowanie masz rację.
                          • Gość: Pies_na_kretynów Ciekawy eksperyment socjologiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 22:39
                            To juz kolejny wątek założony przez Gryfa, w którym on sam poza wprowadzeniem
                            nic nie pisze. Zwróciliście na to uwagę?
                            Poprzedni był o ewentualnym bombardowaniu Iranu.
                            Widać gościu nieźle się nami bawi.
    • krzysztofsf Re: Az sie boje o tym pisac 14.01.06, 23:56
      Gość portalu: Gryf napisał(a):

      > cyt....."przklinam kazdy dzien mojego zycia w Polsce" tak powiedzieli ludzie;

      > Czy dozyjemy i my tych luksusow? Jak sadzicie?


      Alez oczywiscie - mozesz swobodnie przeklinac.
      • Gość: Gryf Re: Az sie boje o tym pisac IP: 217.153.6.* 18.01.06, 22:20
        Boze co sie dzieje z Polska moja ukochana ojczyzna.Od pewnego czasu(zaczalem
        sie tym bardziej interesowac)dowiaduje sie o wyjezdzie z Polski znajomych
        przyjaciol rodziny.Coraz czesciej slysze;.... kocham Polske ale zyc sie w kraju
        nie daje....Ludzie boja sie wyjezdzac, jednak jada, za praca,lepszym
        zyciem,spokojem.Jestem porazony skala tego zjawiska.




        Prawda ,dla czlowieka jst tym, co czyni z niego czlowieka.
        • Gość: labatt Re: Az sie boje o tym pisac IP: *.hsd1.fl.comcast.net 18.01.06, 23:31
          10 lat temu wymyslilam sobie sposob na zycie,w ktorym jest miejsce na
          normalnosc.Pol roku w kraju - pol poza krajem.Dziala...Niczego nie
          przerywam,nie wyrzekam sie,nie trace - ot,zmieniam miejsca pracy i ciesze
          sie,ze jest mi dane zyc jak lubie - w ruchu...
          Ale rozumiem tez tych,ktorzy lubia siedziec w jednym miejscu...Tylko jak robia
          to co lubia - to dlaczego narzekaja?
          • Gość: Gryf Re: Az sie boje o tym pisac IP: 217.153.6.* 19.01.06, 22:23
            Gość portalu: labatt napisał(a):
            10 lat temu wymyslilam sobie sposob na zycie,w ktorym jest miejsce na
            > normalnosc.Pol roku w kraju - pol poza krajem.Dziala...Niczego nie
            > przerywam,nie wyrzekam sie,nie trace - ot,zmieniam miejsca pracy i ciesze
            > sie,ze jest mi dane zyc jak lubie - w ruchu...
            > Ale rozumiem tez tych,ktorzy lubia siedziec w jednym miejscu...Tylko jak
            robia
            > to co lubia - to dlaczego narzekaja?
            Ja dzieki Bogu nie narzekam,dziekuje za ten kierat ktory mam.Chodzi tylko o
            skale problemu o jego masowosc.Myslalem ze po siedemnastu latach wolnosci
            Polska bedzie domem a nie hotelem dla Polakow.


            Prawda ,dla czlowieka jst tym, co czyni z niego czlowieka.
    • Gość: andreas Mam wrazenie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 23:05
      mam wrazenie, ze pracujemy dobrze...
      firmy płaca podatki i ludzie tez...
      ale te nasze podatki są po prostu rozpie..ne...
      marnotrawione i w gó.. obracane...
      juz nawet nie chce poisać, że kradzione!

      Powiedziała to nasza nowa minister,
      że budżet ma pozycje robione siłą rozpedu.... i to racja.
      pieniadze ida na jakies pozycje, do jakis wydziałów i tam wydaja,
      bo jak nie wydadzą, to nie dostana za rok...
      i tak sie kręci!
      Jakis jeden z drugim daje zarobic jakiemus znajomkowi...

      Przykład naszego zakretu smierci... źle zrobiono, poprawiono...
      Teraz trasa zamkowa sie rozpada...
      i tak dalej...
      Ktos chciał zaoszczędzic na materiale...
      A poniemieckie mosty i drogi tylko ciut remontujemy i jest ok!

      To nie jest wina nas pracowników czy prowadzacych działalnośc gospodarczą!
      To wina naszych przywódców!!!
      • Gość: labatt Re: Mam wrazenie... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 19.01.06, 23:34
        A swoja droga - czy my powinnismy az tak nazekac?Zadziwia mnie zycie
        Polakow,ktorzy nie maja pracy,albo malo zarabiaja.Chcialabym odkryc fenomen
        czlowieka,ktory nie pracuje przez lata,zyje,ma na fajki i piwo.Wystarczy
        spojrzec na podworko przy MOPR - kiedys doliczylam sie 15,kazdy z faja w ustach.
        Wsrod moich polskich znajomych nie ma ani jednego,ktory ma dwie prace.Ale az
        trzech,ktorzy pracuja w szarej strefie - biorac jednoczesnie renty od panstwa.
        Do prac nie wymagajacych zadnych kwalifikacji - szukalam pracownika kilka
        miesiecy.
        Gdybym tak samo chciala zyc tutaj - mialabym piach za poduszke.
        Na czyms tam polega ten polski fenomen - ale to chyba pozostanie tajemnica do
        konca.I nie kilkunastu lat na to -a wiekow calych trzeba,zeby zmienila sie
        swiadomosc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka