Dodaj do ulubionych

Poród na Piotra Skargi 2

03.02.06, 21:37
Na odziale położniczym otoczono nas troskliwą opieką. Położna pomogła mi przystawić Małą do piersi, dodawały mi otuchy bo nie od razu miałam pokarm a corcia za barzo też nie chciała ssać. Pokazano mi jak przewijać, dzięki czemu sama zajmowałam się dzieckiem. Pokazano mi jak postępować z noworodkiem podczas kąpieli i na co mam zwrócić uwagę. Jeżeli chciałam się przespać w dzień czy w nocy zawsze zaopiekowały się maluszkiem.
Naprawdę z czystym sumieniem polecam ten szpital, gdzie personel jest fachowy, troskliwy, zawsze chętny do pomocy w dzień czy w nocy.
Wszystkim mamom, które dopiero będą rodziły życzę takiej opieki jaką ja miałam. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • betticzka Re: Poród na Piotra Skargi 2 04.02.06, 12:36
      Mam prośbę (ponieważ na początku marca sama wybieram się do wojskowego)czy
      mogłabyś w skrócie opisać przyjęcie do porodu tzn. jak to się odbywa, co
      najpierw robisz (lokują cie w salce...?)Będe bardzo wdzięczna
      • fiestaa1 Re: Poród na Piotra Skargi 2 04.02.06, 13:20
        Ja też poproszę. Mam termin na 28 lutego i zdecydowałam się na ten szpital.
        Pozdrawiam.
    • niuniaspadi Re: Poród na Piotra Skargi 2 04.02.06, 13:54
      Ja trafiłam do szpitala z bardzo silnymi skórczami co 4 min i jak się okazało miałam rozwarcie na 5 cm. Najpierw trzeba zgłosić się na izbę przyjęć, ponieważ kiedy przyjechaliśmy z mężem było b.dużo ludzi którzy nie chcieli przepuścić rodzącej od razu poszliśmy na oddział położniczy. Tam okazało się, że potrzebne jest skierowanie do szpitala o którym nie wiedzieliśmy, ale od ręki wypisał je nam ginekolog. Mną od razu zajęła się położna, która zaprowadziła mnie do pokoju abym się przebrała w koszulę szpitalną ( na czas porodu szkoda swojej) a następnie zaprowadziła na salę porodową. Oprowadziła mnie po niej, pokazała gdzie jest prysznic, że mogę skorzystać z piłki oraz worka sato. W tym czasie mąż poszedł na izbę przyjęć dopełnić formalności ( potrzebne dokumenty to książeczka ubezpieczeniowa, dowód osobisty, karta ciążowa). Mnie położono na łóżko i zbadała mnie położna, podłączono ktg, przyszedł lekarz i również mnie zbadał. Pobrano mi krew, włożono wenflon, dostałam zastrzyk domięśniowy już nie pamiętam z czym, oraz 2 czopki też nie pamiętam nazwy. Wszystko odbywało się sprawnie, byłam informowana co mi podawano. Położna dokładnie poinformowała mnie jak będzie przebiegać poród, poradziła jak mam oddychać, masowała podczas skórczów. Po skończonym zapisie ktg, mogłam wstać z łóżka, chodzić i robić na co miałam ochotę. W trakcie porodu zostałam nacięta, nie czułam kiedy, po porodzie zszyta też nic nie czułam. Parę godz. po porodzie j€ż chodziłam, w 2 dni po siedziałam. Krocze ładnie się goi, choć na początku było b.opuchnięte ale robiłam sobie okłady z lodu. Niebiańskie uczucie. O lód poproś położną jak już będziesz na sali. Ja akurat Leżałam w 2 osobowej, ale są i 1 osobowe.
      Pozdrawiam i życzę łatwego i szybkiego porodu. Jak masz jeszcze pytania to chętnie odpowiem.
      • betticzka Re: Poród na Piotra Skargi 2 04.02.06, 14:12
        Bardzo ci dziękuje za udzielenie instrukcji :-)Ja będę rodzić sama więc będę
        zdana na życzliwość położnej i lekarza. Niewyobrażam sobie tego wszystkiego i
        strasznie się boję :-(
      • betticzka Re: Poród na Piotra Skargi 2 04.02.06, 14:32
        Właściwie to mam jeszcze pytanka: kiedy rodziłaś i co zabrałaś ze soba do
        szpitala (czy zabrałaś coś niepotrzebnego a np. nie zabrałaś czegoś co by się
        przydało). Pozdrawiam
    • monika9990 Ale namieszałaś niunia :) 04.02.06, 14:14
      Poród na Piotra Skargi 1
      Autor: niuniaspadi
      Data: 03.02.06, 21:21

      Coś mi nie wyszło za pierwszym razem więc próbuję raz jeszcze. Rodziłam w sumie
      9,5 godz.To jest moje pierwsze dziecko a urodziłam
      śliczńą córónię.
      Miałam nacięte krocze, ale samego nacięcia jak i szycia w ogóle nie czułam.
      Zostało to zrobione naprawdę fachowo, kilka godzin po
      porodzie chodziłam, jak kaczka wprawdzie ale chodziłam. Nic mnie nie "ciągło"
      i.t.p. W dwa ni po porodzie siedziałam normalnie bo
      tylko tak najlepiej mi się karmiło, nawet po turecku. Sam poród nie należał do
      najprzyjemniejszych, bo co tu dużo mówić to
      naprawdę cholernie boli, a ja niestey nie byłam wzorową rodzącą. Nie mogłam się
      skupić na niczym innym tylko na tym bólu. I
      naprawdę podziwiam personel za profesjonalizm i przede wszystkim cierpliwość
      jaką mnie obdarzyli. W każdej minucie porodu starali
      się mi pomóc i pomagali. Ja na ich miejscu miałabym ochotę chybą dołożyć takiej
      rodzącej, taka byłam niesubordynowana. Ale dzięki
      nim i mojemu mężowi rodziłam nie dłużej niż 9,5 godz., z czego 6 spędziłam
      jeszcze w domu licząc skurcze, do szpitala trafiłam z 5
      cm rozwarciem. Po tym czasie pełnia szczęścia i córcia na mojej piersi.

    • monika9990 Gratuluję!! 04.02.06, 14:31
      Dziewczynki dlaczego nie pójdzieci w odwiedziny do szpitala. Położne są tam
      bardzo miłe. Ja wybrałam się całą rodzinką. Nikomu nie przeszkadzało latające po
      korytarzu moje 1,5 roczne dziecko. Zrobiłam sobie przy okazji ktg. Taka wizyta
      dużo wyjaśnia i diabeł już nie wydaje się taki straszny jak go...
      Wszystkim brzusiom życzę lekkie goporodu.
      Pozdrawiam Monika.
    • niuniaspadi Re: Poród na Piotra Skargi 2 04.02.06, 20:56
      Do szpitala zabrałam:
      - dla siebie: koszulę (szpitalną zmieniłam na drugi dzień po porodzie, w szpitalu spędziłam 5 dni), szlafrok, klapki pod prysznic, wkłady poporodowe Hartmana i majtki siatkowe Hartmana ( na początku używałam ligniny którą dają w szpitalu bo strasznie na początku leci), kosmetyki do ciała i włosów, maść na pękające brodawki Bepanten, sztućce, kubek, papier toaletowy, 2 ręczniki (duży i mały), wodę mineralną-dużo wody bo pić chce się niemiłosiernie
      -dla dziecka: ubranek nie musisz mieć ze sobą bo dostają szpitalne (zawsze dzidzia była czysta i nie są takie złe), ja nie miałam, miałam tylko ubranka już na wyjście ze szpitala i swoją pieluszkę tetrową do przykrycia buźki jak będzie wychodzić ze szpitala, pampersy, chusteczki do pupy, krem do pupy (dowiózł mąż bo nie miałam),
      -rodziłam 27 stycznia, jest jeszcze coś z własnej nieprzymuszonej przez nikogo woli w momencie wypisu ze szpitala można zostawić w szpitalu pampersy, chusteczki do pupy, które Ci zostały lub ubranka jeżeli miałaś swoje. Ale tak jak mówię to jest tylko Twoja decyzja, nikt Cię do tego nie zmusza ani nie nagabuje, gwoli jasności. Do szpitala trafiają biedniejsze matki, których może na to nie stać, lub mama może zapomnieć o pampersach i wtedy szpital zużywa te które dostał z dobrej woli. Pozdrawiam

    • niuniaspadi Re: Poród na Piotra Skargi 2 04.02.06, 21:09
      Aha dobrze mieć wkładki laktacyjne do biustonosza, ja nie miałam i co chwilę zmieniałam koszulę. W drugiej, trzeciej dobie przychodzi tzw nawał laktacyjny i mleko leci jak szalone.
      • fiestaa1 Re: Poród na Piotra Skargi 2 05.02.06, 10:59
        Niunia - jesteś wielka! Dziękuję za info - jestem właśnie w przededniu pakowania
        torby do szpitala - bardzo pomogą mi Twoje rady (szczególnie te o rzeczach dla
        maluszka i ewentualnym pozostawieniu ich tam - to dobry pomysł). Pozdrawiam.
      • betticzka Re: Poród na Piotra Skargi 2 05.02.06, 11:10
        JESTEŚ BARDZO POMOCNA :-) Życzę dużo zdrówka i uśmiechów dla mamusi i jej pociechy
      • betticzka Re: Poród na Piotra Skargi 2 05.02.06, 13:27
        Jeszcze trochę cię pomęcze ;-)Teraz będą pytania typu "intymne":czy robili ci
        lewatywę i czy golili krocze?.Przepraszam za treść pytania ale ponoć w wielu
        szpitalach są to zabiegi rutynowe.Pozdrawiam
    • niuniaspadi Re: Poród na Piotra Skargi 2 05.02.06, 18:13
      Dziękujemy. Lewatywy mi nie zdążono zrobić, bo z bólu nie mogłam za bardzo się ruszać, więc nie dotarłabym do wc. Co do krocza, to tylko mnie dogalali, w miejscach gdzie sama w domu się nie dogoliłam. Jednorazówką i ciepłą wodą, tylko nie wiem czy samą czy z dodatkami. Nie mam teraz żadnych problemów w tych miejscach. Moja rada: lewatywę sama zrób sobie w domu przed przyjazdem do szpitala. W aptece jest gotowy preparat do lewatywy Enema. po niej raczej już nie jedz tylko pij. Ogolić również możesz się sama.Jeżeli będzie ok. to personel nie będzie ingerował. Powodzenia i lekkiego porodu.
      • betticzka Re: Poród na Piotra Skargi 2 06.02.06, 12:05
        Niedam ci spokoju :-)Mam prośbę związaną już nie z porodem a z dzieciaczkiem:
        jakie kosmetyki do pielęgnacji kupiłaś (jakie wogóle akcesoria i jakiej firmy) i
        jakie ciuszki wziąść na wyjazd maluszka ze szpitala. Przepraszam za infantylność
        mych pytań ale nie mam zaznajomionej młodej mamy a moi rodzice twierdzą,że
        kiedyś były inne czasy (i pewnie mają rację) :-)POZDRAWIAM
    • niuniaspadi Re: Poród na Piotra Skargi 2 06.02.06, 18:23
      Jesteśmy od tego żeby sobie pomagać. Ja też jestem sama w Szczecinie, w sensie że nie mam blisko żadnej doświadczonej mamy, i mi też ktoś pomógł. A więc tak:
      -kosmetyki: płyn do kąpieli z oliwką Niwea (biała seria ), szampon do włosków Niwea na póżniej, emulsję Oilatum ( kąpię Małą profilaktycznie raz w tygodniu), do pupy Sudokrem, krem na każdą pogodę Niwea (na spacerki), krem do buzi i ciała Niwea (świetnie nawilża skórę maluszka, Mała ma suchą skórkę na stópkach i rączkach), chusteczki do pupy Pampers Sensitiwe, zasypka, patyczki do uszu dla niemowląt, gaziki do przemywania oczek itp w najmniejszym rozmiarze ( dużo tego schodzi), sól fizjologiczna w ampułkach, szczoteczka do włosków, nożyczki dla niemowląt do paznokci, termometr do wody i mierzenia gorączki. To wszystko kupiłam na początek i jak narazie się sprawdzają.
      -co do ciuszków na wyjście to akurat kompletnie nie trafiłam. Miałam body, 2 pajacyki cieńszy i grubszy, 2 czapeczki cieńszą i grubszą, kombinezon (okazał się o wiele za duży), Małą wieżliśmy taksówką w przenośnej gondoli od wózka, w której dodatkowo był śpiworek. Położna ubrała Małą w body, grubszy pajacyk. Powiedziała że przydałby się dodatkowo grubszy komplecik: sweterek i spodenki. Czapeczki były ok, kombinezon za duży chyba że masz taki malutki dla noworodka (ja kupiłam większy żeby mieć na później na spacery). Gondola i śpiworek też ok. Tutaj musisz jeszcze kogoś popytać, albo w szpitalu zapytaj położną i wtedy mąż przywiezie jak będzie Was obbierać.
      Pozdrawiamy.
      • betticzka Re: Poród na Piotra Skargi 2 07.02.06, 10:00
        WIELKIE DZIĘKI-pewnie cię jeszcze pomęcze :-)
      • betticzka Re: Poród na Piotra Skargi 2 27.02.06, 17:38
        Tak się zastanawiam co słychać u ciebie i twojej kruszyny?Pozdrawiam was gorąco
    • niuniaspadi Re: Poród na Piotra Skargi 2 27.02.06, 22:45
      Dzięki za pamięć:)
      My cały czas walczymy ze spadkiem wagi u Małej, obecnie waży 2370 g. Po kolejnej wizycie u neonatologa okazało się, że pomimo pozytywnych wyników badań nie ma przyrostu wagi. Teraz mam ją dokarmiać Bebilonem pepti po karmieniu piersią. zobaczymy czy coś pomoże. Dodam, że córcia jest spokojna, śpi spokojnie, nie ulewa, nie ma kolek, gaworzy sobie jak nie śpi, okaz zdrowia, gdyby nie ta waga.
      Wszyscy mi mówią, że głodzę dziecko. A czy dziecko, które po karmieniu śpi słodko z błogim wyrazem na twarzy może być głodne? Już sama nie wiem. Zobaczymy czy to dokarmianie pomoże. Pozdrawiam.
      • akujawska Re: Poród na Piotra Skargi 2 01.03.06, 13:26
        Przepraszam, że pytam Was o takie błahostki... ale ja naprawdę jeszcze tego nie
        wiem... w jaki sposób można sobie "zaklepać" że chcemy rodzić w tym szpitalu? I
        kiedy najwczesniej nalezy się tam zgłosić. jestem dopiero w 9tc a mój lekarz
        jest ze szpitala MSWiA gdzie niestety oddziału położniczego nie ma.
        Będę Wam bardzo wdzięczna za wszelkie informacje!
    • niuniaspadi Re: Poród na Piotra Skargi 2 01.03.06, 14:04
      Nie musisz sobie niczego zaklepywać. Poród rodzinny jest bezpłatny, szkoła rodzenia również. Mąż musi mieć tylko fartuch i ochraniacze na buty, które kupisz w aptece obok szpitala za 5 zł. Po prostu idziesz do szpitala jak Ci się zaczyna akcja porodowa, tylko musisz mieć skierowanie do szpitala, które z pewnością wypisze Ci ginekolog na ostatniej wizycie. Pozdrawiam i powodzenia.
      • akujawska Re: Poród na Piotra Skargi 2 01.03.06, 16:01
        Dziękuję Ci ogromnie:)
        • mama_pesteczki Re: Poród na Piotra Skargi 2 20.03.06, 20:01
          Dziękuję niuni za informacje.Jak maleńka?Czy z wagą już w porządku?

          My też wybraliśmy ten szpital.Po pierwsze dlatego,że leżałam tam kilka dni z
          problemami w ciąży,ale na położniczym i położne były super, po drugie
          dlatego,że poród rodzinny jest za darmo a po trzecie dlatego,że tam pracuje mój
          lekarz prowadzący.

          Mam pytanie: jak wygląda sala porodowa, czy jest jednoosobowa czy jest kilka
          stanowisk ale np oddzielona parawanem czy jak?
          • miaukotek Re: Poród na Piotra Skargi 2 20.03.06, 23:39
            Hej
            sala porodowa ma 2 łóżka,ale położna twierdzi, że jest na tyle mały ruch ,że nie
            zdarzyło się ,żeby rodziły 2 kobiety naraz. Jest jeszcze jedna salka do porodu
            , ale malutka. Sala nie wygląda zbyt fajnie, niezbyt tam nowocześnie i trochę
            tak "zimno" i nieprzytulnie, ale najważniejsze,że "obsługa" miła jest.
    • gosiaolszewska Re: Poród na Piotra Skargi 2 20.03.06, 22:42
      ja tam miałam cesarke i też byłam zadowolona. szybko zareagowali, że coś nie
      tak, wszystkie badania porobili i zrobili szybko cesarke. czujny i sympatyczny
      personel. nie mogę narzekać.
    • niuniaspadi Re: Poród na Piotra Skargi 2 25.03.06, 00:36
      Dzięki za troskę. Niestety, wylądowałyśmy w szpitalu na Unii, leżałyśmy od 3 marca do 16 marca. Zrobili Małej wszystkie możliwe badania i poza niewielką niedoczynnością tarczycy nic na szczęście nie wykryli. Co jednak tam przeżyłam, koszmar. Lekarze świetni (poza 1 wyjątkiem), ale pielęgniarki beznadziejne ( oprócz 3). Co się działo nocą to już nie będę opisywać (spałam na podłodze na karimacie i w śpiworze). Straciłam pokarm, teraz już w domu o niego walczę ale jest naprawdę bardzo ciężko. Dzieci chore na zakaźne choroby były blisko tych zdrowych i niestety moja Mała właśnie walczy z katarem i kaszlem + gorączka, niestety przy użyciu antybiotyku. Jeżeli nie pomoże to ... szpital. Chyba się załamię. A waga powoli idzie w górę, teraz waży 2800g. Jeszcze będzie miała robioną endoskopię ale musi mieć 3 kg.
      Pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe mamusie i ich Maleństwa, życzę dużo zdrówka.
      • mama_pesteczki Re: Poród na Piotra Skargi 2 25.03.06, 14:28
        Trzymam kciuki i życzę duuuużo zdrowia i cierpliwości. A może spróbujcie
        szpital na Zdrojach.Ponoć tam mają najlepszy oddział dla maluszków. No i może
        warto zasięgnąć rady innego lekarza.Moja siostra ma dla synka jakąś świetną
        lekarkę.Co prawda za wizytę domową bierze 80 zł, ale ich wyciągnęła z nie
        jednych tarapatów.
    • niuniaspadi Re: Poród na Piotra Skargi 2 26.03.06, 16:43
      Mam prośbę, zapytaj siostrę o tego lekarza, jaki jest do niego kontakt, gdzie przyjmuje. My niestety znowu w szpitalu, wpadłam do domu tylko coś zjeść, wartę pełni mąż. Poważne zapalenie płuc. Z góry dziękuję. Jesteśmy na Unii bo mamy bliżej, pozatym już ją znają i nie będą się dziwić czemu taka waga i dublować badań. Lekarze są naprawdę świetni, tylko pielęgniarki...
      • mama_pesteczki Do niuniaspadi 28.03.06, 20:41
        Pani dr nazywa się Seskowicz Wioleta, przyjmuje na Unii więc może masz z nią
        kontakt.W razie czego to jest nr 604831148.Trzymam kciuki za Malutką.Niech
        szybko wyzdrowieje.Daj znać jak się ma Córeczka.
      • pasta_i_basta Re: Poród na Piotra Skargi 2 03.04.06, 21:15
        Witaj.

        Ja polecam wspaniałą neonatolog z Pomorzan, dr Garysie Nagay.
        Zadzwon : 507 088 149, na pewno Wam pomoże.
        • akujawska Re: Poród na Piotra Skargi 2 23.05.06, 11:33
          Ja chciałam troszkę odświeżyć temacik:) Czy są tu przyszłe mamy, które tak jak
          ja zdecydowały się na ten szpital?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka