Dodaj do ulubionych

Transporter

09.08.05, 20:51
Który jest najlepszy?
Zastanawiam się nad plastykowym transporterkiem albo torbą.
Plastykowy jest bezpieczny, przestrzenny, łatwo go utrzymać w czystości.
Torba zaś wygodna w transporcie i lekka, ciepła.
Wiklina odpada... jest najładniejsza ale niepraktyczna i niebezpieczna sad
A może warto mieć dwa- torbę i plastykowy transporter?
Pozdrawiam! Umfi
PS
Czy coś wiadomo z sprawie syntetycznego żwirku?
Obserwuj wątek
    • marapi19 Re: Transporter 09.08.05, 23:47
      ja bym była z aplastikowym, chociaż sama woże koty w wiklinie. sam mój kosz
      waży tyle co dwa koty, więc ciężko mi do veta je zawieżć.
      > Czy coś wiadomo z sprawie syntetycznego żwirku?
      chodzi o taki silikonowy? na tej stronie znalazłam w sprzedaży
      animalia.pl/
      czytałam w gazecie, ze się nie spłukuje w toalecie, więc jak dla mnie odpada.
      • umfana Re: Transporter 10.08.05, 02:44
        Zrezygnuj z wikliny. Jest bardzo ładna ale dobra tylko na ozdobę sad
        W sprawie slikonowego żwirku prześledź ten wątek:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=26910541&a=26936431
        Mój Fresh&Easy albo Benek spłukują się w toalecie!
        • striga Re: Transporter 10.08.05, 08:43
          to prawda, wiklina nie jet dobrym pomyslem. Ja osobiscie mam dużą torbe i jeszcze mnie nie zawiodła. Moze jedynie nie sprawdziła by sie do samochodu.
          CO do silikonowego żwirku - widzialam 3 różne : 1. HIltona, 2.Benek silikonowy i 3. Jakis wloski za okolo 18 zl - ponoc nie korzystny bo w postaci kulek, które obijają sie jak kauczuk po mieszkaniu.
          Osobiscie nie ciągnie mnie do tego rodzaju zwirku. JEstem przy Benku naturalnym + neutralizator.
          • sseter Re: Transporter 10.08.05, 10:39
            Ja wybrałam plastikowy transporter, przede wszystkim dlatego, że nasza seniorka
            jest stasznym tchórzem i niestety w trakcie transportu zdarza się jej popuścić.
            Przez wiklinowy wszystko przelatywało na wylot (mimo kocyka, który potrafił się
            zwinąć), poza tym kiedy wczepiła się pazurkami, wyjęcie jej było prawie
            niemożliwesad. Teraz wystarczy odpiąć zaczepy i zrobić z niego "kabriolet", a
            kotę mamy jak na dłonismile, a w razie "wpadki" łatwo go wyczyścić... Oprócz tego
            ten transporter ma niezły patent, do mocowania pasami w samochodzie, dzięki
            czemu nie mam stresu, że mi kot przy hamowaniu wyląduje za siedzeniem (w końcu
            nie zawsze podróżujemy w towarzystwie). Kupiłam go na animalia.pl i to za
            zupełnie rozsądną cenęsmile
            • login_niedostepny Re: Transporter 10.08.05, 12:00
              ja mam ladny wiklinowy transporter, kicia uwielbia tam jesc, nie boi sie go i
              poki jest ladna pogoda - moge ja w nim nosic do weta. Dlaczego piszecie ze
              wiklina nie jest dobra?
              Co do zwirku - nie lubie klasycznego zwirku bo nie pochlania zapachow (typu
              wlasnie Benek), kupuje od dawna przewaznie Pigwe - rozpada sie po nasiusianiu,
              moge splukac w toalecie i ma dosc przyjemny "drewniany" zapach (po sprzatnieciu
              kupki oczywisciewink)
              • sseter Re: Transporter 10.08.05, 15:56
                W naszym przypadku wiklina sprawdziła się wyłącznie jako legowisko,
                domek...owszem lubiany, ale wyłącznie w domu.
                Domek to domek, a transporter to transporter (do którego za nic sama nie
                wlezie)...tak widać rozumuje nasza seniorkasmile Młodemu jest bez różnicy, nawet go
                specjalnie nie trzeba zapraszać, wskakuje sam do transporterka i w drogę...Cóż
                dwie skrajności się nam trafiłysmile
                • ansil Re: Transporter 11.08.05, 10:12
                  a moja niunia pol dnia przesypia w kontenerku.. jak mamy gdzies wyjsc, to tylko
                  trzeba popukac w kontener i do kota "idziemy" i juz jest strzala do srodka..
                  ale to pewnie dlatego, ze duzo podrozujemy a niuna sie boi ze pojedziemy bez
                  niej..
                  no i plastikowy mozna porzadnie wymyc, "zrobic kabrio" ( jak ktos to fajnie
                  nazwal), przyczepic pasami w aucie, stawiac nawet na mokrym..
                  z punkyu widzenia mojego kota tez jest fajny, bo czasami jest "teraz w nim spie
                  i nigdzie nie wyjde", mozna go bezkarnie podgryzac a w razie nudy bawic sie w
                  lapki przez kratke..
        • tamara_t Re: Transporter 10.08.05, 16:10
          Ja używam takiego
          animalia.pl/produkt.php?kat=41&id=4103
          jest taki i dobry, spłukuję


          Ten też jest ok, ale sporo droższy animalia.pl/produkt.php?kat=41&id=3791
          • umfana Re: Transporter 10.08.05, 17:15
            Ja kupuję Fresh&Easy za 21 zł albo Benka za 22 zł...
            Uważam że przepałacam więc szukam tańszych żwirków silikonowych.
            Pozdrawiam!
            PS
            Wieczorem napiszę o swoich transpoterkach :o)
            • umfana Re: Transporter 10.08.05, 20:58
              Mam stary plastykowy koszyczek z góry otwierany po TalizManie i dwa nowe
              transportery- plastykowy i torbę :o)
              • login_niedostepny Re: Transporter 10.08.05, 22:46
                no ale dalej nie wiem czemu wikllinowe sa niebezpieczne! ja mam zwirek Pigwa
                drzewna i neutralizator Certech za cale 5.50:d i spisuja sie razem bardzo
                dobrzesmile czekam na opinie o wiklinie bo jzu nie wiem czy kupowac torbe czy
                niesmile!!!
                • umfana Re: Transporter 11.08.05, 00:25
                  Ktoś na forum Koty albo Nasze Zwierzęta, lub Zwierzęta napisał/ła, że kiedyś na
                  dworcu PKP odpadło denko transportera wiklinowego i mało nie stracił/ła kota
                  przez to sad Może odezwie się ta osoba teraz? Ja tylko powtarzam. Mam już zdjęcia
                  swoich transporterów na kompie i może kiedyś dam Wam do nich linka. Pozdrawiam!
                  Umfi :o)
            • tamara_t Re: Transporter 11.08.05, 09:15
              To i tak sensowna cena za silikonowy żwirek - ja długo płaciłam po 30 zł [a
              były i takie po 40!]. Ostatnio w moim ulubionym zoologiku ściągnęli za 16PLN.
              I sprawuje się bardzo przyzwoicie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka