Gość: andreas
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
04.03.06, 12:29
Za Głosem Szczecińskim:
Prezydent szuka ciasteczek
Prezydent Szczecina Marian Jurczyk kazał sprawdzić swoim ludziom dlaczego
kombatanci nie skorzystali z jego zaproszenia na koncert wigilijny. Mieli też
skontrolować kto zatem zjadł przygotowane ciastka.
Spodziewano się co najmniej 450 gości. Przyszło 30-40 osób. Wyniki kontroli
ujawniono w tym tygodniu.
Po koncercie firma cateringowa przygotowała w filharmonii skromny
poczęstunek: kawa, herbata, soki, ciasteczka i owoce. Całość kosztowała 1500
złotych. Na kombatanta wypadło po jednym ciastku, czyli po 3 zł na głowę.
Organizatorzy liczyli, że na przyjęciu pozostanie co najmniej 200-250 osób.
- Mimo niskiej frekwencji na koncercie, prawie cały poczęstunek został
skonsumowany - czytamy w protokole po kontroli.
- Pewnie ludzie zostali dłużej po koncercie i jakoś zjedli te ciasteczka -
mówi Dawid Brzozowski z biura prasowego prezydenta Szczecina. - Atmosfera
była przyjemna więc się nieco zasiedzieli.
Nieoficjalnie urzędnicy twierdzą, że być może należało sprawdzić jakie utwory
było grane. Może była to muzyka pobudzająca apetyt? Na zlecenie prezydenta
kontrolerom udało się ustalić, że muzycy zagrali 15 utworów różnych
kompozytorów w czasie ok. 1 godziny i 15 minut.
======================================
Pan Jurczyk nie wie czemu kombatanci nie przyszli...
Pan Jurczyk nie wie czemu gwizdali na przemówieniu...
Pan Jurczyk nic nie wie!!!!