Dodaj do ulubionych

Czy słowo adopcja może być używane w odniesieni...

IP: 140.247.43.* 10.03.06, 00:05
czyzby pani rzecznik praw dziecka nie miala wazniejszych zajec? wyskoczyla z
taka bzdura, a nie tylko nie ma racji, lecz na pewno moglaby sie zajac czyms
bardziej pozytecznym niz szukanie dziury w calym.
Obserwuj wątek
    • Gość: wizytka Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: 194.165.41.* 10.03.06, 07:48
      Zapewniam Cię, że Pani Lidia ma dużo ważnych zajęć i wykonuje je rzetelnie.
      Myślę, że nie powinniśmy w tym temacie podpierać się wiedzą językoznawcy, ale
      uczuciami. W moim domu już od kilku lat mieszka szczęśliwy kundel wzięty ze
      schroniska. Jest naszą pupilką i rozpieszczoną, najukochańszą sunią na świecie.
      Nigdy nie przyszło mi jednak do głowy w związku z jej przybyciem do naszej
      rodziny słowo - adopcja.
      Dla mnie odniesienie jest proste.Wystarczy trochę empatii. Jakby to prosto
      ując ? ... "Zaadopotowali mnie jak psa ze schroniska" , "jestem jak ten
      bezpański pies" ... Prościej nie potrafię.
      • ja_aska wizytka 10.03.06, 07:59
        myslę, że nadużywasz emocji w swojej wypowiedzi. adopcja zwierząt już na stałe
        weszła do naszego codziennego słownika i nikomu nie przeszkadzała. a wystarczy,
        że jakaś nawiedzona histeryczka (świadome określenie) zabiera głos by (moim
        zdaniem) podlizać się nowej władzy i już zaczynają się jałowe dyskusje.
        używanie słowa "adopcja" w stosunku do każdej potrzebującej istity nie jest
        (moim zdaniem) nadużyciem.
        • Gość: wizytka Asiu IP: 194.165.41.* 10.03.06, 08:05
          Bo ja już taka emocjonalna dziewczynka jestem, wiesz hormony :)
          Zapewniam Cię, że Pani Lidia nie jest histeryczką.
          A o dziecięcych odczuciach mogłabym długo i smutno niestety.
          • ja_aska wizytka 10.03.06, 08:08
            pani lidzia odezwała się dopiero przy zmianie władzy. wcześniej nie miała
            wątpliwości a adopcja jest używana od lat. być może to dobry człowiek ale jej
            intencje (moim zdaniem) są złe a nawet bardzo złe.
            również mogłabym ci wiele opowiadać o tragediach ale zwierząt.
            • Gość: Aga Re: wizytka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 12:20
              Czyli tragedia pieska = tragedia dziecka? Nie ma różnicy co tam adoptujesz?
              • Gość: Aga Re: wizytka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 12:28
                A przy okazji: może umieranie, by w takim razie można zamienić ze zdychaniem?
                Literalnie to samo oznacza.
                • Gość: labatt Re: wizytka IP: *.hsd1.fl.comcast.net 17.03.06, 02:04
                  Ago - z umieraniem i zdychaniem jest tak - jak ze sprytnym i
                  cwaniakiem/literalnie ;)/
                  • Gość: Aga Re: wizytka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 08:47
                    ano właśnie ;-)
          • Gość: bardu Re: Asiu IP: 83.238.100.* 10.03.06, 13:41
            Gość portalu: wizytka napisał(a):
            > Zapewniam Cię, że Pani Lidia nie jest histeryczką.
            Twoje zapewnienia jakoś mnie nie przekonują - wypowiedź tej pani świadczy sama
            za siebie. Też nie podoba mi się wiele słów będących obecnie w użyciu, ale
            język polski się zmienia - czy nam się to podoba czy nie. A już kuriozalnym
            jest stwierdzenie, że używanie terminu adopcja w stosunku do zwierząt świadczy
            o mniejszej miłości do dzieci. Co ma piernik do wiatraka!
        • Gość: siersciuch Re: wizytka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:20
          ja_aska napisała:

          > myslę, że nadużywasz emocji w swojej wypowiedzi. adopcja zwierząt już na
          stałe
          > weszła do naszego codziennego słownika i nikomu nie przeszkadzała.

          Weszła? Ja nigdy bym tak nie powiedział
        • Gość: fifi Re: wizytka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:38
          mnie osobiscie slowo adopcja w stosunku do zwierzat, zawsze bardzo razila!
      • paprykarz.szczecinski wizytka bardzo dobry przykład 10.03.06, 08:00
        dałaś
        ludzie bezmyślnie używają słów nie rozumiejąc znaczenia szerszego ich kontekstu
        idą strasznie na łatwiznę, ale przecież język którym posługują się na co dzień
        jest tylko zwykłym odbiciem ich myśli.
        adoptowany jak pies ze schroniska..... niejednemu adoptowanemu tak się
        skojarzy, a sunię proszę wyczochrać za uchem i nakarmić paprykarzem - tylko nie
        za zimnym !
        • Gość: wizytka paprykarz IP: 194.165.41.* 10.03.06, 08:10
          Teraz sobie pomyślałam, że ja dawno paprykarzu nie jadłam. Jakieś 20 lat już
          będzie.
          Dziękuję w imieniu suni. Ona i czochrana i smyrana i tulona, a brzuszek
          tłuściutki aż miło patrzeć :)
          Na powaznie. Myślę, że nikt kto nie miał do czynienia z adopcją, dziećmi i
          rodzicami z rodzin adopcyjnych nie pojmie o czym mówiłam.
          • ja_aska wizytko 10.03.06, 08:21
            miałam do czynienia z rodzinami adoptującymi i z dzećmi adoptowanymi. więc bez
            patosu.
            • Gość: Mama Re: wizytko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 09:40
              Asiu, słowo adopcja użyta w stosunku do przygarnięcia zwierzęcia jest
              niestosowna.
              Ja przygarnełam pieska 5 lat temu i nigdy bym nie użyła słowa adopcja w
              stosunku do psa.
              Adoptowałam zaś chłopczyka całkiem niedawno.
              Boże ...,dziewczyny ...Asiu. To nie to samo.
              Pies jest psem .
              Nikt nie mówi że urodził mi się pies czy też przysposobiłem psa.
              • ja_aska Re: wizytko 10.03.06, 09:55
                ludzie mówią różne rzeczy ale na pewno nie "przysposobiłem". słowo adopcja
                odnosi się do przygarniania zwierząt. rzadko jest stosowane do pojedynczych
                przypadków, przeważnie chodzi o zjawisko. i myślę, że nie uwłacza godności
                dziecka adoptowanego.
                PS. gratuluję.
                • Gość: Mama Re: wizytko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:10
                  Dla mnie adopcja oznacza macierzyństwo.
                  Nie matkuję mojemu psu. Kocham go .Troszczę się o niego. Jestem jego
                  właścicielką.
                  Ja poczułam się urażona. Pewnie tak samo jak tysiące innych mam adopcyjnych,
                  ale to nie każdy zrozumie.

                  • ja_aska Re: wizytko 10.03.06, 11:14
                    nie, nie rozumiem. uważam, że tak ogólnie użyte słowo wpływa na świadomość
                    ludzi i ich odpowiedzialność. uważam, ze wspaniale , że masz swoje dziecko ale
                    nie nalezy przesadzać.
                    • Gość: Aga Re: wizytko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 12:24
                      Ale dzieci na podwórku, w szkole nie mają tej gloryfikowanej świadomości. Będą
                      wołać za kolegą, że go rodzice adoptowali ze schroniska. Słów jakich używają
                      dorośli, dzieci użyją w znaczeniu dosłownym.
        • Gość: katastrofa Re: wizytka bardzo dobry przykład IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 08:11
          kłania sie świety Franciszek i nasi bracia mniejsi...moim zdaniem nie ma w tej
          terminologii nic deprocjonującego dla dzieci tym bardziej ,że najczesciej to
          one sa motorem adopcji zwierzaka (tak np było w przypadku naszych dwóch
          domowych kotów)
          • Gość: wizytka Re: wizytka bardzo dobry przykład IP: 194.165.41.* 10.03.06, 08:20
            O matko, widzę że zaczynamy budować jakiś mur, całkiem niepotrzebny. Gdyby nie
            ten artykuł i wypowiedz Pani rzecznik nie byłoby dyskusji.
            W Asyzu byłam kilka miesięcy temu. Święty Franciszek i zwierzęta są jakby
            wpisane w mój życiorys. Jeszcze trochę a zrobicie sobie ze mnie wroga braci
            mniejszych, co w moim przypadku byłoby gorzką ironią.
            Słowa, słowa, słowa ... :)
            • ja_aska wizytko 10.03.06, 08:22
              wiem, że kochasz zwierzątka i jesteś dobrym człowiekim. ale przez lidzię
              zaczęłaś być bardziej papieska od papieża. przestań proszę.
              • Gość: wizytka Asiu IP: 194.165.41.* 10.03.06, 08:26
                Drobna koretka Asiu - nie przez Lidzię - przez dzieci.
                A może my już tak damy sobie spokój co ? :)
                • ja_aska Re: Asiu 10.03.06, 08:28
                  dzieci nie protestują. dzieci zachęcają swoich rodziców do adopcji zwierząt ze
                  schroniska. to my dorośli z lidzią na czele mamy wiele do powiedzenia:-)
                  • Gość: katastrofa Re: Asiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 08:35
                    "Ludzie bardziej cenią własne mniemanie od rzeczywistości"Monteskiusz
        • Gość: Johny Mnemonic Re: wizytka bardzo dobry przykład IP: *.debacom.pl / *.debacom.pl 10.03.06, 13:07
          No jasne,że tyczy się to też zwierząt - adopcja kojarzy się też z adaptacją -
          przystosowaniem do innych warunków,władza nie ma co robić,to pokazuje,że coś
          robi,a co powiecie na słowo animal - anima oznacza dusza,kościół sam sobie
          zaprzecza,jakoby zwierzęta nie miały duszy,skoro nawet po łacinie,oficjalnym
          języku kościoła zwierzęciu przypisuje się dusze
      • Gość: Gada Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.amg.gda.pl 10.03.06, 12:42
        Mi do dziś słowo adopcja kojarzyło sie z obdarzeniem kogoś miłością, czułoscią
        i opieką; a przede wszystkim z przyjęciem na siebie za tą istotę/osobę pełnej
        odpowiedzialności;
        do dziś dnia było dobrym słowem...
        od dziś będzie ciągnął się za nim cień - oceny, porównań, segregacji miłości -
        na miłośc lepsza i gorszą
        źle, bardzo źle sie stało
      • Gość: dareczek Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.telkab.pl / 217.153.99.* 10.03.06, 12:45
        dobra kobieto nie bierz tak zaraz w obrone tej calej pani Lidki bo pewnie nie
        taka ona swieta
      • Gość: gosia bezproduktywne czepialstwo... IP: 217.96.3.* 10.03.06, 15:43
        Dla mnie osobiście to jest czepialstwo i jakaś odmiana typowo polskiego,
        sarmackiego pieniactwa. Czy w ogóle to, że ktoś nazwie swojego nowego psa ze
        schroniska adoptowanym, ujmuje w czymś tym masom biednych dzieci, czekających
        na adopcję? Przecież w niczym to nie zmienia ich losu. A pani Lidii radzę
        wrócić do tych naprawdę pilnych zajęć, których tyle się przed nią piętrzy.
        Pewnie i tak je wykonuje, ale czyż nie szkoda czasu na takie głupoty...
      • Gość: nieznany 1 Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.astermedia.pl / *.astermedia.pl 16.03.06, 19:31
        adopcja to poważna sprawa i kpienie z niej i z ludzi , którzy to zrobili to
        wstyd
    • krzysztofsf Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie 10.03.06, 09:43
      W czym problem?
      Slub tez kiedys oznaczal usankcjonowanie zwiazku dwojga osob przeciwnych plci.
      Jezyk ewoluuje........
    • Gość: Nowoczesny Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.03.06, 11:33
      Ja myślę, że to wszystko jest wynik ciemnoty, zacofania i obskurantyzmu
      polaczków. Kiedy wreszcie przebije się do tych ciemnych łbów, że mężczyzna i
      sarenka mogą tworzyć kochającą się rodzinę, wówczas i adopcja pieska, czy kotka
      przestanie być problemem.
    • genyo Jeszcze jeden szowinista 10.03.06, 11:39
      problem jest absurdalny, tak jak i rzeczywistosc w naszym kraju a przy okazji
      odslania podswiadomy szownizm gatunkowy.Zwierzeta, ktore od wiekow sa obiektem
      najbardziej brutalnej esploatacji przez czlowieka nie maja prawa umierac, nie
      mowi sie przeciez pies umarl,to nie uchodzi, mowi sie pies zdechl, podobnie
      teraz z tym slowem adopcja, nie uchodzi za wysokie progi, nie wolno adpotowac
      psow czy kotow bo to jest cos nizszego stad ten specyficzny jezyk, stad ta
      segregacja. Niby zbudowalismy niby cywilizacje, chwlimy sie naszym wspanialym
      milosiernym katolicyzmem ale tak naprawde wyzej wymieniony problem pokazje, na
      jak niskim poziomie etycznym stoimi.
      • szypow Re: Jeszcze jeden szowinista 10.03.06, 11:42
        buahahaha...kolejna perelka dzisiejszego forum..buahaha.... Stary, zaadoptuj:
        wegorza, muszke owocowke i kleszcza - stworzcie prawdziwie szczesliwa rodzine o
        podwalinach moralnych kosmiczneo-galaktycznej cywilizacji. :))))))))
        • ja_aska Re: Jeszcze jeden szowinista 10.03.06, 11:47
          ot i poziom wypowiedzi nam podskoczył.
          • Gość: nioma Re: Jeszcze jeden szowinista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:55
            w zyciu bym nie przygarnela dziecka z domu dziecka
            ale chetnie zaadoptuje psa ze schroniska.
            jest to moj wybor.
            pani rzecznik niech sobie kupi slownik i sprawdza znaczenie slow
            i niech nie robi sztucznych problemow tam gdzie ich nie ma
            rzygac sie chce jak sie slucha takich ludzi ktorzy zamiast wziac sie do roboty
            to wyszukuja sztuczne problemy
            i co teraz? mandaty za uzywanie slow? wiezienie? a moze przymusowa adopcja
            dzieci?
            • Gość: virtu Re: Jeszcze jeden szowinista IP: *.starnettelecom.pl 10.03.06, 12:37
              Jak zwał tak zwał.
              Adopcja dziecka zawsze będzie oznaczała adopcję - czyli pewien stosunek prawny
              tak jak między rodzicami a dziećmi.
              Adopcja psa, kota, i innego żywotnego zawsze bedzie oznaczała przygarnięcie -
              czyli wzięcie pod dach i danie schronienia.
              Dziecko w końcu też można przygarnąć - nie adoptując go.
              Można używać tego wyrazu, czemu nie, ale uzasadnienia należy szukac
              bezpośrednio w łacinie a nie w języku polskim. Przypomina to perypetie ze
              słowem konsens, które ma swój odpowiednik w języku polskim - porozumienie.
              Przywołano jednak konsens (nie konsensus)by nadać temu swojskiemu porozumieniu
              majestatu. Ale nadal porozumienie pozostaje porzozumieniem. Tu sytuacja jest
              trochę inna. Słowo adopcja oznaczające w istocie instytucję prawną (za
              słownikiem PWN Szymczaka), zaczęto stosować jako określenie po prostu
              przyjęcia, z powołaniem się bezpośrednio na znaczenie łacińskie. Wyraźnie
              uwzniaśla to czynność przygarnięcia zwierzęcia. Trochę tak jakby na okreslenie
              czynności przytrzymania używać słowa, też skądinąd polskiemu językowi
              nieobcego, retencja. I owszem można, język wszak wszystko zniesie. Ale nie
              zmienia to faktu, że przez użycie słowa adopcja w stosunku do dziecka
              zrozumiemy to, że ktoś dokonał penych wymaganych prawem czynności i przez to
              jest z tym dzieckiem takim a nie innym stosunkiem porawnym związany, a w
              stosunku do psa zrozumiemy, że przyprowadził do domu, dał jeśc, ogrzał itd.
              • Gość: Gada Re: Jeszcze jeden szowinista IP: *.amg.gda.pl 10.03.06, 13:03
                No widzisz -nie całkiem..
                Słowa adopcja używa się powszechnie w celu okreslenia przyjęcia pod swój dach
                psa (uwaga -to wazne rozróznienie) ze schroniska; to zas niesie ze sobą pewne
                ściśle odkreślone konsekwencje prawne - związane z biurokratyczną częścią tego
                procesu
            • gradus2004 Re: Jeszcze jeden szowinista 10.03.06, 14:02
              Gość portalu: nioma napisał(a):

              > w zyciu bym nie przygarnela dziecka z domu dziecka
              > ale chetnie zaadoptuje psa ze schroniska.
              > jest to moj wybor.
              > pani rzecznik niech sobie kupi slownik i sprawdza znaczenie slow

              w zyciu bys nie zawarla zwiazku malzenskiego z mezczyzna ale chetnie bys wyszla
              np. za pieska?? :)

              Sama sobie moze lepiej kup slownik i sprawdz znaczenie slow...
              Tutaj dla ulatwienia wklejam Ci znaczenie slowa adopcja:


              słownik wyrazów obcych:
              adopcja (Europa)
              (łc. adoptio przybranie dziecka za swoje) praw. uzyskana przez orzeczenie sądu
              opiekuńczego opieka nad niespokrewnionym dzieckiem, które zamierza się wychować
              jak własne; adoptować (łc. adoptare) praw. uzyskać opiekę nad dzieckiem w wyniku
              adopcji; dokonać adopcji.

              słownik jęz. polskiego:
              adopcja (Wilga)
              rz. ż IIa ‘formalne uznanie cudzego dziecka za własne; przysposobienie’
              słownik trudnych słów

              ADOPCJA (Wilga):
              ‘uznanie wobec prawa obcego dziecka za własne, przysposobienie dziecka, jego
              usynowienie’: Adopcja jest zawsze aktem prawnym.
              ADOPTOWAĆ ‘dokonać adopcji, usynowić‘: Czy można adoptować dziecko, którego
              rodzice żyją? Adoptowany syn. Adoptowana córka.
              ADOPCYJNY ‘dotyczący adopcji, związany z adopcją’: Procedury adopcyjne mogą być
              nieraz długie i dość skomplikowane. UWAGA: nie należy mylić wyrazu adoptować ze
              słowem adaptować (zob.).
              łac. adoptio od adoptare ‘przybrać, przyjąć do rodziny’.

              słownik ort. w wyrażeniach:
              adopcja (Europa)
              oddać dziecko do adopcji, decydować się na adopcję, zastanawiać się nad adopcją
              sieroty; wiele adopcji, protestować przeciwko adopcjom zagranicznym
            • Gość: Bywalczyni Re: Jeszcze jeden szowinista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 10:19
              Niomi,coś ci się poprzestawiało w mózgu.
            • Gość: Bywalczyni Re: Jeszcze jeden szowinista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 10:26
              Niomi , choleryczce jak ty nikt by dziecka nie dał.
              Krzyżyk na drogę.
              I idz jak najprędzej do apteki po ziółka uspakajające
          • szypow Re: Jeszcze jeden szowinista 10.03.06, 12:03
            aj, waj...rwetes na forum...
        • Gość: maniana lidzia robi kielbase z kotow IP: *.aster.pl 10.03.06, 11:58
          szypow, smiej sie smiej baranim glosem. lidzi ai Ty macie mentalnosc kaczorkow.... a w sumie dziwne
          bo kaczki to zwierzatka i powinno im zalezc;)
      • Gość: Andy Re: Jeszcze jeden szowinista IP: *.adb.pl 10.03.06, 13:40
        Nieprawda - moja psica umarła, była członkiem mojej rodziny na równi z każdym,
        była większym przyjacielem, niż większość ludzi. Nawet National Geographic od
        lat określa, że zwierzę umiera - warto może i z niektórych dobrych określeń
        skorzystać ? A adopcja, umieranie czy to przypisane tylko ludziom, wszakże i
        słonie umierają........
        • Gość: zoolog Re: Jeszcze jeden szowinista IP: 87.207.51.* 11.03.06, 10:55
          Wszyscy umierają. To już nikt nie zdycha?
    • Gość: maniana chciala babka se zaistniec IP: *.aster.pl 10.03.06, 11:53
      .... a niechby chociaz raz o niej napisali... pewnie jest z pisu i cierpi na kompleks wladzy ;)
      • Gość: Johny Mnemonic Re: chciala babka se zaistniec IP: *.debacom.pl / *.debacom.pl 10.03.06, 13:10
        Już dawno zapomieli,że władza to służba
    • Gość: Haritka Czy Polacy muszą być tacy ą i ę ? IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 10.03.06, 11:55
      Ludzie RPD powinien zajmować się bardziej istotnymi sprawami, a nie semantyką.
      Wystarczy się rozejrzeć jak komuś się nudzi.
      Słowo adopcja, przygarnięcie itd - czy to ważne jeśli chodzi o istoty żywe,
      czujące.


    • ajach Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie 10.03.06, 11:58
      Adopcja adopcją , ale co z aborcją ????????????
      • Gość: fifi Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:41
        zalegalizowac aborcje, nie bedzie wowczas porzucanych mordowanych dzieci
    • Gość: furby Pani rzecznik- nie ma pani większych problemów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:58
      Musi się pani bardzo nudzić w pracy skoro ma pani czas na czepianie się słówek.
      • Gość: patrycja Re: Pani rzecznik- nie ma pani większych problemó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:00
        i jeszcze za to pensje bierze
        z naszych podatkow
    • Gość: gość Powołać rzecznika praw zwierząt! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:00
      Niech powalczy z tą panią. Tylko żeby nie był z PiS-u, bo zwierzęta to nie tylko
      kwa-kwa... ;-)
    • Gość: aha adoptio to przystosowanie IP: *.comarch.pl 10.03.06, 12:05
      Nie tylko zadopcja. Neich sę pani puknie w czoło.
      • Gość: carlo Dziś pytanie-dziś odpowiedź;))) IP: *.aster.pl 10.03.06, 12:15
        "Czy można używać słowa adopcja w stosunku do zwierząt"

        można/ pozdrawiam
    • Gość: mikra Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.interkom.pl / *.interkom.net.pl 10.03.06, 12:14
      Komu to przeszkadza? Czy bicie piany na ten temat ma dowodzić niezwyklej
      aktywności pani rzecznik?
      • Gość: manzana Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:27
        a ja jestem za tym, by nie mówić o usypianiu zwierząt. bo one już sie nie budzą
        potem.
    • Gość: Soda Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.mbms.com.pl 10.03.06, 12:19
      Dziecko można przysposobić a nie adoptować. W kodeksie rodzinnym i opiekuńczym
      nie ma pojęcia "adopcja". Ponieważ jest to wyrażenie potoczne, można go używać
      do zwierząt.
      • szypow Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie 10.03.06, 12:23
        no nie wiem, nie wiem... w tym powaznym zagadnieniu, porady szukalem u samego
        prof. Miodka. Dzis ma sie zebrac Rada Jezykowa i zastanowic nad tym arcy-waznym
        zagadnieniem. O jej decyzji bede informowal na biezaco...
      • Gość: nioma Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:24
        ale pani rzecznik jest na tyle mało rozgarnieta ze o tym nie wie
        zamiast skupic sie na pracy, obija sie i wyszukuje tematy zastepcze
    • Gość: Kuba Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.parkowe.pol / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:25
      W pełni popieram.Tak samo związek małżeński używany jest tylko w stosunku do
      mężczyzny i kobiety a nie do pedałów.Związek dwóch pedałów powinno się nazywać
      związek pedalski.
      • Gość: nioma Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:34
        ale Ty głupi jestes
        • szypow Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie 10.03.06, 12:36
          ale ty za to jaka mundra, a jaki kregoslup moralny...ho,ho,ho...
        • Gość: Bywalczyni Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 10:27
          Prostaczka się odezwała
      • rosenkreuz Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie 10.03.06, 12:37
        Oczywiście że słowo adopcja może być używane w stosunku do zwierząt. A co do
        obrażania dzieci z domów dziecka - ludzie podli i mali i tak znajdą sposób na
        uzewnętrznienie swej nędzy umysłowej, czego dowodem jest choćby post
        niejakiego "gość portalu: Kuba".
        • swarozyc Proba adaptacji zwierzecia do zycia na polskiej ws 10.03.06, 12:39
          i, zakonczyla sie niestety, smiercia tegoz..

          Zabiły psa z miłości

          Anię spotkaliśmy wczoraj na spacerze z jej psem. Szczeniak pochodzi z tego
          samego miotu, co zabity Micky. Koleżanki dostały psy od sąsiadki. Zabity
          szczeniak różnił się od psa Ani umaszczeniem i wielkością; był mniejszy i
          jaśniejszy.

          Sprawa wyszła na jaw dopiero teraz. Policjanci wykopali zwłoki zwierzęcia.
          Przyczynę śmierci ma ustalić weterynarz. - To był naprawdę makabryczny widok -
          mówi podinsp. Zbigniew Podgórski, szef kamieńskich policjantów.

          Pies o imieniu Micky należał do Moniki. Dziewczyny zabiły psa na łąkach,
          kilkaset metrów od domu. Według naszych ustaleń najpierw próbowały go utopić w
          strumyku. Potem wieszały go na sznurku i biły kijem. Rzucały go na lód i
          uderzały kamieniami. Zwłoki zakopały w zagajniku.

          Monika mówi, że pies zginął z miłości. - Bardzo go lubiłam, ale w domu nie było
          dla niego jedzenia - twierdzi.

          Niektórzy sąsiedzi dziewcząt nie ukrywają wzburzenia. Jednak większość
          usprawiedliwia je. - Nie mogę w to uwierzyć. Te dziewczyny nie są święte, ale
          żeby coś takiego. Może dlatego, że tu żyje się naprawdę ciężko. Nie ma pracy,
          pieniędzy - mówi pani Teresa, sąsiadka obu dziewcząt.
      • Gość: Ja Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:08
        Popieram
    • Gość: Pterodondon W przypadku adopcji kaczek - oczywiście tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:40
      • szypow Re: W przypadku adopcji kaczek - oczywiście tak 10.03.06, 12:42
        sluchaj kolego, mala rada... dowcipy o kaczkach nie sa juz trendy...sa passe.
        Wymysl zatem cos innego, przegladnij liste aktualnie kultowych tematow i
        zacznij od poczatku, posmiejemy sie wtedy razem.

        pzdr
        Szypow
        • Gość: bardu Re: W przypadku adopcji kaczek - oczywiście tak IP: 83.238.100.* 10.03.06, 13:56
          Dowcip nie ma być trendy czy passe tylko śmieszny albo nie. I tyle.
    • Gość: ego2ego2 Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.pcmedia.com.pl / 80.55.145.* 10.03.06, 12:40
      Starszy człowiek nie może adoptować dziecka(nawet gdyby chciał), a zwierzaka
      może.Dlaczego odbierać mu sens tego związku?
    • Gość: dareczek Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.telkab.pl / 217.153.99.* 10.03.06, 12:42
      aaaa czy ta pani rzecznik to nie ma wiecej zmartwien??? ;zamiast zajmowac sie
      nikomu niepotrzebnymi rozwazaniami mogla by charytatywnie np co jakis czas
      zabrac dziecko z domu dziecka do siebie na obiad ,kina czy na spacer a nawet
      przejsc sie do schroniska; aaaa tak to jest nikomu niepotrzebnym urzednikiem
      jak sadze
      • po.prostu.ona Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie 10.03.06, 12:53
        W naszym kraju stosunek do zwierząt bliższy jest standardom azjatyckim i
        afrykańskim niż europejskim. Bardzo to przykre. Ludzie, którzy nie szanują
        zwierząt, nie okażą szacunku dzieciom. Pogarda i okrucieństwo wobec istot
        słabszych, bezbronnych i nie umiejących zabrać głosu we własnej obronie - mści
        się także na ludziach.
        Nie będzie żadną niespodzianką, gdy te dziewczynki, które bestialsko zabiły
        szczenię, po latach okażą podobną "miłość" własnym dzieciom.
        A wydawać by się mogło, że Rzecznik Praw Dziecka powinien być osobą obdarzoną
        elementarną wrażliwością i zdrowym rozsądkiem. Cóż - oto Polska właśnie :-(
    • Gość: kiki Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.udn.pl 10.03.06, 12:49
      a w usa mowi sie adopcja zwierzat.
    • kakq Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie 10.03.06, 12:59
      moim zdaniem może byc używane słowo adobcja w odniesieniu stwierdzenia adobcja
      zwierząt, tak samo myśle gdy pies czy kot umiera - nie zdycha tylko umiera
    • Gość: glen Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:59
      Mnie też razi używanie tego terminu w stosunku do psów. Tak samo, jak nie mówi
      się, że pies umiera :(
      • po.prostu.ona Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie 10.03.06, 13:11
        Gość portalu: glen napisał(a):

        > Mnie też razi używanie tego terminu w stosunku do psów. Tak samo, jak nie
        mówi
        > się, że pies umiera :(

        Mnie bynajmniej nie razi. Razi mnie przedmiotowe traktowanie zwierząt. To, co
        tu na forum ktoś bardzo trafnie nazwał "szowinizmem gatunkowym".
    • Gość: nn Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.debacom.pl / *.debacom.pl 10.03.06, 13:00
      Pani rzecznik ma chyba bardzo dużo pracy...
      Może zajęłaby się adopcją dzieci, a nie polszczyzną? Co ma piernik do
      wiatraka?!?!?!!?
    • Gość: gość Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: 195.205.132.* 10.03.06, 13:04
      To mi przypomina angielskojęzyczne artykuły o tym że jakiś pies kogoś pogryzł i
      uśpiono go. Od jakiegoś czasu w takich artykułach piszą 'dokonano na nim
      eutanazji' (has been euthanized).
      Najwyraźniej angielskojęzyczne narody uważają już że uśpienie zdrowego psa bo
      kogoś pogryzł to nie zabicie, a 'niedobrowolna eutanazja'. Ciekawe jak słowa
      ewoluują...
      • Gość: Mama Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:23
        Widzę że w dyskusji biorą udział osoby które nie mają bezpośrednio związku z
        adopcją i niewiedzą co czuje matka która adoptowała bądz osoba która jest
        adoptowana.
        Porównanie adopcji dziecao do przygarnięcia psa jest niesmaczne.

        • Gość: bardu Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: 83.238.100.* 10.03.06, 14:02
          Gość portalu: Mama napisał(a):
          > Widzę że w dyskusji biorą udział osoby które nie mają bezpośrednio związku z
          > adopcją i niewiedzą co czuje matka która adoptowała bądz osoba która jest
          > adoptowana.
          > Porównanie adopcji dziecao do przygarnięcia psa jest niesmaczne.
          Czy to znaczy, że w takiej dyskusji udział mogą brać tylko te osoby, które
          adoptowały bądź były adoptowane? A czy pani Lidia w związku z tym ma prawo się
          wypowiadać na te tematy (czy sama adoptowała dziecko, czy może była
          adoptowana)? Powtórzę jeszcze raz: co ma piernik do wiatraka?

        • Gość: kicia Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 01:44
          Gość portalu: Mama napisał(a):

          > Widzę że w dyskusji biorą udział osoby które nie mają bezpośrednio związku z
          > adopcją i niewiedzą co czuje matka która adoptowała bądz osoba która jest
          > adoptowana.
          > Porównanie adopcji dziecao do przygarnięcia psa jest niesmaczne.

          A co Ty mozesz wiedziec co czuje osoba, ktora adoptowala PRZYJACIELA psa i co
          czuje ten PRZYJACIEL pies?

          Nie masz prawa oceniac innych osob uczuc-lesze czy gorsze!!Jesli sobie nie
          uzmyslowisz ze PRZYJACIRL pies to tez bezbronna istota, to Twoje uczucia jako
          Czlowieka sa tak naprawde plytkie.
          >
        • Gość: dominka Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.chello.pl 13.03.06, 17:09
          Przykro mi, ale niesmaczne staje się to, że ludzie czuję się ponad.
          A niestety są gorsi od zwierząt, bo są w stanie zabić dla przyjemności gdy
          zwierze robi to aby przetrwać.
          Dla mnie zwierzę umiera, nie zdycha. A kto takiego sformułowania używa to
          śwadczy tylko o jego niskim poziomie i braku poszanowania dla życia. Bo
          informuję wszystkich urażonych, że zwierzęta też żyją, czują i nie są
          przedmiotem. Pomimo, że dużej części ludzi tak się zdaje.
          I szczerze mówiąc nie interesuje mnie co czuje matka adoptująca dziecko, tak
          jak Ciebie nie interesuje to co czuje osoba adoptująca zwierzę. Bo adopcję
          dziecka można wytłumaczyć instynktem macierzyńskim, a adopcję zwierzaka tylko
          chęcią pomocy i miłością do zwierząt.
          • Gość: be Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 19:03


            a adopcję zwierzaka tylko
            > chęcią pomocy i miłością do zwierząt.

            albo chęcią zabicia samotności
    • dusza16 Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie 10.03.06, 13:16
      Ja zaadoptowałem strych, całkiem niegrogo
    • Gość: siersciuch Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:19
      "dr hab. Ewa Kołodziejek, językoznawca

      Słowo adopcja pochodzi od łacińskiego słowa adoptio oznaczającego przyjęcie.
      Słownik poprawnej polszczyzny podaje dwa rozumienia tego słowa: jako uznanie
      cudzego dziecka za swoje oraz jako przyjęcie cudzego prawa za obowiązujące w
      określonym kraju. Nie widzę przeciwwskazań, żeby w języku potocznym rozszerzyć
      znaczenie tego terminu na przysposobienie psa czy kota. Miałabym obawy w
      zastosowaniu terminu adopcji zwierząt w pismach urzędowych i prawnych, bo tam
      obowiązuje nas znaczenie słownikowe, jednak w normie użytkowej jest to
      dopuszczalne."


      "PRZYSPOSOBIENIE, adopcja, stosunek prawny o treści podobnej lub takiej samej
      jak stosunek łączący dziecko z jego rodzicami, ale nie oparty na fakcie biol.
      pokrewieństwa. Według prawa pol. przysposobić można tylko osobę małoletnią i
      tylko dla jej dobra; o przysposobieniu orzeka sąd rodzinny po uzyskaniu zgody
      rodziców przysposabianego; przysposobić wspólnie tę samą osobę mogą tylko
      małżonkowie; jeżeli przysposabiającym ma być tylko jeden z małżonków, konieczna
      jest zgoda drugiego; rodzice dziecka mogą wyrazić zgodę na jego przysposobienie
      w przyszłości bez wskazania osoby przysposabiającego (przysposobienie
      anonimowe). Współczesne prawo pol. przewiduje 3 rodzaje przysposobienia:
      niepełne (łączące przysposobionego i jego zstępnych tylko z przysposabiającym,
      a nie z jego krewnymi), pełne (łączące przysposobionego także z krewnymi
      przysposabiającego, które z ważnych przyczyn może być rozwiązane) oraz
      całkowite (pełne i nierozwiązalne, powodujące zupełne zerwanie stosunków
      rodzinnych między przysposobionym i jego dotychczasową rodziną)."
      za: www.pwn.pl

      Więc chyba nie powinno się używać tego w stosunku do zwierzaka - jest
      to "stosunek prawny".

      P.S. Jestem szczęśliwym posiadaczem psa.
      • ja_aska zwierze nie jest własnością 10.03.06, 13:32
        • kakq Re: zwierze nie jest własnością 10.03.06, 13:36
          popieram
          ,, Prawdziwie wierny i niezastąpiony pies jest dziełem przypadku.
          Nie można go wychować, nie można też kupić go za pieniądze.
          On po prostu nagle pojawia się w nagle w naszym życiu”pzdr
      • Gość: kathy Re: Czy słowo adopcja może być używane w odniesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 16:47
        Sierściuch, jest to stosunek prawny. Adoptując psa ze schroniska podpisujesz
        umowe adopcyjną. Masz w niej wyszczególnione obowiązki opiekuna i prawa strony
        wydającej zwierzę.
    • Gość: antykretyn(arturow Od adopcjizwierzakow do zoofilii jeden krok IP: *.fbx.proxad.net 10.03.06, 13:22
      Jeszcze nie opedzilismy sie od pedalow marzacych o slubach ,a juz szykuja nam
      nastepne qrestwo w postaci adopcji zwierzakow i szykowania nastepnej kampanii
      o prawo do slubu ze zwierzetami dla zwolennikow zoofilii.
      Kiedy wreszcie nadejdzie taki czas ,ze zaladuje sie to cale zboczenstwo
      do gazu i zutylizuje sie w kotlowniach elektrocieplowni.
      • rosenkreuz Re: Od adopcjizwierzakow do zoofilii jeden krok 10.03.06, 13:46
        Gość portalu: antykretyn(arturow napisał(a):

        > Jeszcze nie opedzilismy sie od pedalow marzacych o slubach ,a juz szykuja
        nam
        > nastepne qrestwo w postaci adopcji zwierzakow i szykowania nastepnej kampanii
        > o prawo do slubu ze zwierzetami dla zwolennikow zoofilii.
        > Kiedy wreszcie nadejdzie taki czas ,ze zaladuje sie to cale zboczenstwo
        > do gazu i zutylizuje sie w kotlowniach elektrocieplowni.

        Kiedy taki czas nadejdzie, ty będziesz w pierwszym transporcie. Historia uczy,
        że chorych psychicznie "utylizowali" na początku.
      • Gość: bardu Re: Od adopcjizwierzakow do zoofilii jeden krok IP: 83.238.100.* 10.03.06, 14:19
        Masz chyba jakiś problem ze sobą. Dobrze byłoby wybrać się do psychiatry.
        • Gość: bardu Re: Od adopcjizwierzakow do zoofilii jeden krok IP: 83.238.100.* 10.03.06, 14:24
          > Masz chyba jakiś problem ze sobą. Dobrze byłoby wybrać się do psychiatry.
          To oczywiście było skierowane do antykretyna(arturow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka