depeche
13.02.03, 01:47
Zadziwiające są czasem drogi ludzkiego rozumowania i ścieżki jakimi pobiegnie
myśl, raz złapawszy trop. Wczoraj wczesną nocą postanowiłem nadrobic
zaleglosci w lekturze aby zapobiec procesowi wyjaławiania się przez codzienną
pracę :-), chwyciłem ostatnie wydanie "Przekroju" i czytam , czytam i
czytam...aż w końcu natrafiam , na ciekawy felieton redaktora naczelnego .
Felieton jak felieton , jedynie krawawy blask tytułu zwrócił moją uwagę -
" Czy jesteśmy hienami?"
Jak sie okazało autor stara się nam wytłumaczyć dlaczego media w swojej
działalności epatują przemocą i śmiercią . Temat niby znany , wielokrotnie
poruszany jednym zdaniem oklepany . W tym felietonie nie znalazłem też nowych
wątków , poza zakończeniem . Otóż na sam koniec P. Najsztub zadaje sobie
pytanie i własnoręcznie na nie odpowiada : " Czemu malujemy śmiercią? Bo ma
kolor prawdziwej ostateczności . I żebyśmy nie zapominali podziwiać ,
kochać , bo bardzo łatwo jest o " za późno"...."
Pewnie , że z tą miłością to prawda i z tym czasem na nią też prawda. Zresztą
gdy tylko włącze radio słyszę " życie to krrrtki sen" a wystarczy przełączyć
stację by usłyszeć " ze minut w godzinie niewiele , a i godzin w ciągu dnia
zbyt mało by tracić czas bez miłosci " i to też prawda. Już zrobiło sie
Walentynkowo , zresztą jak najbardziej zgodnie z kalendarzem :-). Po
przeczytaniu tego artykułu bez powodu (chociaż jak niektórzy twierdzą nic nie
dzieje sie bez powodu ) zaczeły przelatywać mi przed oczami twarze
różnych ,dawno nie widzianych osóba z ulic Szczecina . Pewnie wielu z Was
również je spotkało, przemierzając kamienne chodniki naszego miasta . Byli
bardzo charakterystyczni , najczęściej określano ich mianem "wariatów" i
można było ich spotkać prawie zawsze w tym samym miejscu : " Księżniczka z
PDT " , " Żebrak na wózku pod Kościołem Serca Jezusa" , " Wodzirej z autobusu
linii B" , " Zakochana z dworca w Dąbiu " , "Kaznodzieja z Bramy
Portowej" ... i wielu , wielu innych . Pewnie nigdy nie znajdą sie książce
typu " Szczecinianie Stulecia " bo tam preferuje sie inne typy osobowości ,
ale może warto o nich pare słow napisać . Dla mnie stali się częścia moich
wspomnień o tym mieście , wycinkami z dzieciństwa i młodości , tak
zrośnięci z miastem jakby byli częścią architektury ....tkanką tego miasta ,
które kocham a jak wiadomo kochać to również ocalać od zapomnienia....
Ja na pewno coś o nich napisze , ale juz nie dziś bo i tak bardzo
przesadzilem z długością posta , za co przepraszam...