Dodaj do ulubionych

i wszyscy sa szczęśliwi

IP: *.orange.pl 04.08.06, 19:26
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=8441792&rfbawp=1154712132.500&ticaid=1215b

To chyba juz wiem czego szukam...
dojścia do nieba przez bigamie z nieletnimi laskami...
Obserwuj wątek
    • Gość: goska Re: i wszyscy sa szczęśliwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 19:29
      zartujesz?
      • Gość: andreas Re: i wszyscy sa szczęśliwi IP: *.orange.pl 04.08.06, 19:32
        ja jestem chyba najpowazniejszym facetem na tym forum!
        Nie zartuje, OCZEKUJE PROPOZYCJI...
      • beatrix13 Re: i wszyscy sa szczęśliwi 04.08.06, 19:32
        wiedziałam,wiedziałam
      • Gość: inkwizytor Re: i wszyscy sa szczęśliwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 19:37
        andree, ty zboczeńcu, kara śmierci to za mało. przedtem, wciągnięcie na pal -
        oto co powinno czekać każdego pedofila.
        • Gość: andreas przejrzałem na oczy IP: *.orange.pl 04.08.06, 19:49
          ale przecież powiedział,
          że to droga do wiecznego szczęścia i Nieba...
          to ja już nie wiem?

          A może swieckie rzady nie chca bysmy szli do nieba...
          i dlatego wymyslono zakaz wspołżycia z nieletnimi...
          teraz przejrzałem na oczy!
          • Gość: nieuk Re: przejrzałem na oczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 19:56
            a jak to robili starożytni grecy i starogreccy rzymianie. oni mieli pono
            uczniów, których używali nie tylko do nauki.
          • beatrix13 powstanie nowy kościół w Polsce 04.08.06, 19:58
            andreas zakłada;
            szuka nastolatek
          • Gość: andreas Re: przejrzałem na oczy IP: *.orange.pl 04.08.06, 20:02
            a poza tym nie wiemy jaki tam limit nieletności jest,
            bo w różnych krajach bywa różnie...
            Amerykańskie żołnierze w trakcie wyzwalania jakiegos kraju
            i wprowadzania amerykanskiego stylu życia i coca coli,
            współżyli z nieletnimi zgodnie z prawem USA,
            ale wszystko było OK z prawem miejscowym...

            A w Polsce USA od tej tarczy chca by na terenie bazy obowiazywało prawo USA!
            • beatrix13 albo zostań ratownikiem 04.08.06, 20:16
              l.interia.pl/aye
              • Gość: e.beata Re: albo zostań ratownikiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 21:00
                Ratownik musi być przystojny, wysportowany, opalony i dzielny.
                Bigamista niekoniecznie ;-))
              • beatrix13 Re: albo zostań ratownikiem 04.08.06, 21:04
                jak w artykule wyatykułowano za ratownikiem szaleją kobiety i ma je na
                zawołanie,
                a bigamista ilość musi ograniczać adekwatnie do możliwości swojego budżetu
                • Gość: andreas Re: albo zostań ratownikiem IP: *.orange.pl 04.08.06, 21:15
                  co Ty tam wiesz Beate,
                  wiesz ile takie laski kosztuja...
                  Wypad do pubu minimum 150-200,
                  wypad nad morze z 500,
                  wypad dalej juz z tysiąc do dwóch!

                  Niestety piekno i przyjemności kosztuje!
                  • Gość: e.beata Re: albo zostań ratownikiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 15:03
                    Prawdziwe piękno i prawdziwe przyjemności możesz mieć za darmo ;-)
                    • Gość: andreas nawet w Erze nie ma nic za darmo! IP: 217.116.110.* 05.08.06, 15:11
                      Piekno potrzebuje oprawy!
                      Jak patrze na te skrawki materiału z metka znanej firmy,
                      to nikt mi nie powie, że to tanio, bo obnizka cen była!

                      Przyjemność, no to jeszcze da sie załatwic tanim kosztem...
                      abonament TV i jest fajnie!
                    • beatrix13 Re: albo zostań ratownikiem 06.08.06, 02:00
                      Gość portalu: e.beata napisał(a):

                      > Prawdziwe piękno i prawdziwe przyjemności możesz mieć za darmo ;-)

                      .......................................................................

                      prawdziwie i mądzre to napisałaś!
                      nie każdy jednak w stanie jest pojąć co w życiu najcenniejsze,
                      niektórych do końca zaślepiać będą sztuczności i błyskotki,
                      iluzjoniści i iluzjonistki
                      • Gość: andreas Re: albo zostań ratownikiem IP: *.orange.pl 06.08.06, 10:47
                        moja droga Beate zawsze wystepy iluzjonisty przyciagaja widzów,
                        zas zwykłośc nie wiem nawet jak piekna...

                        Ty tez garniesz sie tam, gdzie cos innego, atrakcyjniejszego,
                        a nie normalnego.....

                        Mozna nie jeździć po lunaparkach, a siedziec w domu lub iśc do parku...

                        Powiedz mi, że sie nie malujesz i ubierasz w byle co,
                        bo wazna jest dusza ...
                        • zona.pijaka Re: albo zostań ratownikiem 06.08.06, 11:26
                          Gość portalu: andreas napisał(a):
                          > Powiedz mi, że sie nie malujesz i ubierasz w byle co,
                          > bo wazna jest dusza ...

                          Tak, np ja nie maluję się, za chwilę ubieram byle co, biorę piwo, wędki i jadę
                          w lasy, nad jezioro na cały dzień. Przyrodę trzeba umieć kochać. Są różne
                          wymiary piękna.
                          • Gość: H56 andeas, Ty tak napoważnie z tymi małolatami ? IP: 195.150.112.* 06.08.06, 11:43
                            mam nadzieję, że za trzynastkami się nie oglądasz.
                            • zona.pijaka Re: andeas, Ty tak napoważnie z tymi małolatami ? 06.08.06, 12:10
                              Młoda prostytutka ma o facecie koło pięćdziesiątki mniej wiecej takie odczucie:
                              Dawaj stary, śmierdzący capie stówe, rób swoje i spie..j do swojej
                              śmiedzącej starej żony. Dam głowę uciąć że wszystkie młódki tak myslą w duchu o
                              Andreasie.
                              • Gość: H56 Re: andeas, Ty tak napoważnie z tymi małolatami ? IP: 195.150.112.* 06.08.06, 16:25
                                he,he, to dlaczego andreas płaci więcej ?
                            • Gość: dz14d Re: andeas, Ty tak napoważnie z tymi małolatami ? IP: 80.53.41.* 06.08.06, 12:13
                              A wlascwie dlaczego nie - kazdy samiec ma naturalna potrzeba posiadania kilku
                              partnerek. W dzisiejszych czasach wyzwolenia coraz mlodsze kobiety przejawiaja
                              juz nie tylko inicjatywe ale rzeklbym agresje seksualna. Ostatnio kolega
                              zwierzyl mi sie ze czul sie wyjatkowo nieswojo gdy byl napastowany przez 10
                              letnia corke naszego wspolnego znajomego. Od tego czasu unika wszelkich sytuacji
                              w ktorych moglby natrafic na to dziecko...
                            • Gość: zalotnica Re: andeas, Ty tak napoważnie z tymi małolatami ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 12:17
                              Słuchaj Andree,
                              a te Twoje laski to wiedzą jak postępować z mężczyzną? Mam 29 lat i powiem Ci,
                              kobietą, która umie być z facetem stałam się w wieku lat ok. 23-24. Patrz mi na
                              usta: nie mówię o związku na całe życie, jeno o seksie, fajnym spędzaniu czasu -
                              bez schizy pt. niedojrzała dziewczynka i wujek.
                              Co do cholery widzicie w tych ,małolatach?
                              Jak mozna dobrze się czuć w towarzystwie gó..ary, która nic a nic nie kuma
                              świata dorosłych ludzi, i zaraz zacznie ryczeć bo chce do mamy.....
                              Komplexy jakieś Andree?
                              • Gość: andreas powaznie, niepowaznie, a pogadac mozna... IP: 217.116.110.* 06.08.06, 20:04
                                ja z najmłodsza, tak patrzac Tobie Zalotnico na usta,
                                to byłem z 19 latka chyba, ale to było z 10 lat temu!
                                I wiesz co, nauczyła mnie wiele o "fajnym spedzaniu czasu"...

                                Czyli doswiadczenie czy wiedza, nie mówię o dojrzałosci emocjonalnej,
                                mozna miec w młodym wieku, taki los....

                                Kompleksy?
                                Któż ich nie ma...

                                Masz racje, warto by kobieta cos wiedziała, jak postepowac z mężczyzna...
                                ale i mężczyzna musi tez wiedziec, jak postepowac z kobieta!
                                • Gość: labatt Re: powaznie, niepowaznie, a pogadac mozna... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 06.08.06, 20:24
                                  Zyczliwie i z ciekawoscia zapytam....na czym polegala ta nauka w dziedzinie '
                                  fajnie spedzony czas"?
                                  • Gość: andreas Re: powaznie, niepowaznie, a pogadac mozna... IP: 217.116.110.* 06.08.06, 20:29
                                    sama praktyka, żadnej teorii...
                                    • Gość: labatt Re: powaznie, niepowaznie, a pogadac mozna... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 06.08.06, 20:31
                                      ...tzn?
                                      • Gość: andreas Re: powaznie, niepowaznie, a pogadac mozna... IP: 217.116.110.* 06.08.06, 20:41
                                        znaczy, czego oczekujesz...
                                        chyba zbyt wiele!
                                        • Gość: labatt Re: powaznie, niepowaznie, a pogadac mozna... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 06.08.06, 20:45
                                          Chwalac nauczyciela - jestem w stanie wymienic jego zaslugi...Oczywiscie -
                                          troche sie znamy z forum - i oboje wiemy,ze nie o Twoja intymnosc chodzi...
                                        • zona.pijaka Re: powaznie, niepowaznie, a pogadac mozna... 06.08.06, 20:48
                                          A ja spedziłam dziś to ładne niedzielne popołudnie zamiast z prostytutkami na
                                          łonie natury nad Odrą. Można było mnie spotkać na wysokości mostu kolejowego
                                          nad Regalicą od strony portu.
                                          Jest tam takie wylewisko obok głównego koryta, chyba jest jakaś cofka od morza
                                          bo aż przyległa łąka była zalana.
                                          • Gość: labatt Re: powaznie, niepowaznie, a pogadac mozna... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 06.08.06, 20:57
                                            Zono...ale Ty piekniejesz - jak mowisz o takich chwilach...:)
                                            • zona.pijaka Re: powaznie, niepowaznie, a pogadac mozna... 06.08.06, 21:05
                                              Gość portalu: labatt napisał(a):
                                              > Zono...ale Ty piekniejesz - jak mowisz o takich chwilach...:)

                                              Golf rozumiem, powiew świeżego nadodrzańskiego powietrza rozumiem, nawet małe
                                              piwo rozumiem. Nie rozumiem zaduchu dymu knajpianego, oparów otaczających
                                              opijów, potu spoconych tańczących ciał - tego kaca w imię: byleby coś wydymać.
                                              • Gość: labatt ...przyjemnosc kosztuje.... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 06.08.06, 21:55
                                                Andreasie - kiepska to nauczycielka,ktora koduje w uczniu poczucie braku
                                                wartosci....'Piekno ' ma zwykle dar 'samooprawiania sie'...I - miedzy innymi -
                                                to stanowi o naszym zdaniu o ich pieknie...:).
                                                Taki tombak...na oko zloto....Ale ten,kto to rozgryzl ;) - juz nigdy nie
                                                przeplaci....
                                                • Gość: andreas Re: ...przyjemnosc kosztuje.... IP: 217.116.110.* 06.08.06, 22:37
                                                  niektórzy boja sie przepłacić, czymkolwiek...
                                                  i przez taka kalkulacje omija ich wiele!
                                                  Czasami sie przepłaci, czasami wygra, a czasami dostanie w prezencie...
                                                  Ot, kto nie gra nie wygra!

                                                  Staram sie poznać, poznac co tylko mogę...
                                                  na studiach juz mawiałem, że chce zaznac dobra i zła,
                                                  by móc wiedziec, co i ile kazde jest warte!

                                                  Jeszcze zbyt sie boje... zaryzykowac, czasami przepłacić,
                                                  a po czasie te "przepłacone" wydają sie chwilami darowanymi przez los!

                                                  Wszystko zalezy i zmienia sie z latami mijajacymi...
                                                  i wtedy dopiero czasami zbyt późno dostrzegamy
                                                  szczęście które nas nie ominęło!
                                                  Któremu nie dalismy sie ominąć, a po czasie koszty nie sa wazne,
                                                  a licza sie chwile....
                                                  • beatrix13 Re: ...przyjemnosc kosztuje.... 06.08.06, 23:02
                                                    to najprostsze rozwiązanie zapłacić,przepłacić ,kupić i mieć
                                                    towar,
                                                    ale to tylko towar,który dla przepłaconej ceny gwarantuje "chwile"
                                                    jakież to smutne i tragiczne
                                                  • Gość: labatt Re: ...przyjemnosc kosztuje.... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 06.08.06, 23:09
                                                    Uciekasz od odpowiedzi na moje pytanie....MOze latwiej bedzie,jezeli
                                                    zapytam....'co wygrales"?Bo Ty przeciez grasz.....
                                                  • hanka41 Re: ...Nie meczcie Andree... 06.08.06, 23:22
                                                    On dopiero ma zamiar wygrac !!
                                                  • Gość: labatt Re: ...Nie meczcie Andree... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 06.08.06, 23:24
                                                    A....to przepraszam....Zycze tego z calego serca.....:)
                                                  • hanka41 Re: ...Nie meczcie Andree... 06.08.06, 23:32
                                                    wszyscy zyczymy, bo zal nam ze aki samotny, nie ?
                                                  • Gość: labatt Re: ...Nie meczcie Andree... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 06.08.06, 23:37
                                                    Lubie Andreasa.....- tak jakos...bezwarunkowo....:)
                                                  • hanka41 Re: ...Nie meczcie Andree... 06.08.06, 23:39
                                                    Faktg, da sie lubic... jak Warszawa.
                                                  • hanka41 Re: ..dobrej nocy zycze 06.08.06, 23:42
                                                    bo widze, ze literki mi juz podskakuja.
                                                    pozdr
                                                  • Gość: labatt Re: ..dobrej nocy zycze IP: *.hsd1.fl.comcast.net 06.08.06, 23:43
                                                    Dobrej nocy,Hanko...:)
                                                  • hanka41 Re: ..dobrej nocy zycze 06.08.06, 23:47
                                                    Tobie tez, kolorowych snow.
                                                  • beatrix13 Re: ..dobrej nocy zycze 06.08.06, 23:53
                                                    Haniu śij tak dobrze,żebyś się wyspała:)
                                                    to moje niedoścignione marzenie
                                                  • beatrix13 Re: ...Nie meczcie Andree... 06.08.06, 23:39
                                                    a ja Go nawet kocham
                                                    bezwarunkowo
                                                  • hanka41 Re: ...Nie meczcie Andree... 06.08.06, 23:44
                                                    Skoro go kochasz i to bezwarunkowo to dlaczego szuka szczescia tam gdzie go nie
                                                    mozna znalezc ?
                                                  • beatrix13 Re: ...Nie meczcie Andree... 06.08.06, 23:46
                                                    bo ja tylko wirtualnym bytem dla Andre jestem,
                                                    a on cielesność w życiu wybrał/wygrał...
                                                  • Gość: labatt Re: ...Nie meczcie Andree... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 06.08.06, 23:46
                                                    :)...Bea...czuje,ze z wzajemnoscia...
                                                  • Gość: zalotnica Andree lubi sie pomęczyć.......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 23:55
                                                    Obserwuję rozwój sytuacji i myslę sobie, że Andreas lubi się czasami męczyć,
                                                    przeżywać coś, czekać na coś - może na uśmiech losu, może na nieoczekiwany dar?
                                                    Lubię Cię Andree, bo jesteś bardzo szczerym facetem i Twoje zamiary zdają się
                                                    być prosto wyrażone. Mówisz wprost o tym, czego oczekujesz i to mi się podoba.
                                                    Bardzo ciepło pozdrawiam.
                                                  • Gość: labatt Re: Andree lubi sie pomęczyć.......... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 07.08.06, 00:03
                                                    Jak ktos powie,ze tematycznie nie pasuje...to sie zasmuce...
                                                    ...www.tvp.pl/_zdjete/opole/mp3/SENO.mp3
                                                  • Gość: andreas Re: Andree lubi sie pomęczyć.......... IP: 217.116.110.* 07.08.06, 00:29
                                                    Nie wiem co odpisać....
                                                    Tak lubie czasami się podręczyć, bo to tez piekne czucie.
                                                    Prawdziwe!

                                                    Lubie tez Was, a na dowód moja szczerość.
                                                    Zreszta udawanie kogoś innego nie ma sensu,
                                                    to Raz, Dwa, Trzy śpiewa cos, że jestem tym kim miałem być...

                                                    Cenie Wasza wrazliwość...
                                                    Każdy człowiek ma cos ważnego, wie cos ważnego,
                                                    coś co może zakomunikować drugiemu!

                                                    Cenie prawdę, kazdą...
                                                    nawet, a moze nawet najbardziej ta która boli,
                                                    bo ta jest najprawdziwsza!

                                                    Miłych snów, miłego życia!
    • beatrix13 Re: i wszyscy sa szczęśliwi 07.08.06, 00:09
      na pocieszenie wiersz Jana Twardowskiego


      Aby się stało
      Gwiazdy by ciemniej było
      smutek by stale dreptał
      oczy po prostu by kochać
      choć z zamkniętymi oczami

      wiara by czasem nie wierzyć
      rozpacz by więcej wiedzieć
      i jeszcze ból by nie myśleć
      tylko z innymi przetrwać

      koniec by nigdy nie kończyć
      czas by utracić bliskich
      łzy by chodziły parami
      śmierć aby wszystko się stało
      pomiędzy światem a nami







    • beatrix13 tylko chwile 07.08.06, 00:36
      Anna Maria Jopek - Chwila chwilozofii

      Znam, wiem że, że są tacy co dużo, bardzo dużo, wręcz za dużo chcą.
      Chcą się najeść, chcą się przejść: impresjami, imprezami, wrażeniami,
      zdarzeniami.
      Wielu takich jest między nami, między wami.

      A ja nie, ja inaczej. Zaraz wszystko wytłumaczę, bo ja mam taką swoją
      chwilozofię.
      Ja chwilami karmię się. Chwilę chwytam, może dwie i je chowam gdzieś na dnie.
      To niewiele lecz wystarczy, tego chcę.

      Znam, wiem że, że są tacy co dużo, bardzo dużo, wręcz za dużo chcą.
      Chcą się najeść, chcą się przejść: widokami, pejzażami, spojrzeniami,
      marzeniami.
      Wielu takich jest między nami, między wami.

      A ja nie, ja inaczej. Zaraz wszystko wytłumaczę, bo ja mam taką swoją
      chwilozofię.
      Nie mój zamiar w chwilach szperać, ja nie będę zbyt przebierać.
      Ja wybiorę tylko jedną: taką małą, taką miłą, nie kanciastą, nie zawiłą.

      Znam, wiem że, że są tacy co dużo, bardzo dużo, wręcz za dużo chcą.
      Chcą się najeść, chcą się przejść: impresjami, imprezami, wrażeniami,
      zdarzeniami.
      Wielu takich jest między nami, między wami.

      A ja nie, ja inaczej. Zaraz wszystko wytłumaczę, bo ja mam taką swoją
      chwilozofię.
      Łapię chwile, chwile łapką. Potem je przykrywam czapką,
      by skosztować je w te dni, kiedy bardzo mi się ckni.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka