Sukces prof. Lubińskiej - Wędka technologiczna

16.09.06, 16:43
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3620289.html
Wędka technologiczna. Polska szansa na nowoczesność?
Bartosz Krzyżaniak, Puls Biznesu
2006-09-16, ostatnia aktualizacja 2006-09-16 14:34
Wędka? Czemu nie. Byle pomogła w wydostaniu się z technologicznej prowincji, w której Polska zdążyła już zagrzać miejsce.


Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG
ZOBACZ TAKŻE
Lubińska chwali się wędką (29-06-06, 18:46)
Rząd chce zwiększyć nakłady na badania i rozwój (B+R). Ma w tym pomóc przygotowany pod kierownictwem Teresy Lubińskiej, sekretarza stanu w kancelarii premiera, program Wędka Technologiczna.

- Chcemy, by dzięki niemu powstało w Polsce kilkaset spółek technologicznych, z których kilkanaście wejdzie na giełdę. Dziś systemu tworzenia tego typu spółek nie ma, a przedsiębiorców jeszcze nie stać na to, aby sami angażowali środki na badania i rozwój, zwłaszcza w zakresie wysokich technologii. Chcemy to zmienić. Program jest po to, by firmy i badacze przygotowali się do jak najbardziej efektywnej absorbcji unijnych środków - mówi Teresa Lubińska.

Potencjał jest...

A jest o o co walczyć. W grę wchodzi 8 mld EUR na lata 2007-13.

- To ponad 4 mld zł rocznie na innowacyjną gospodarkę. Tymczasem cały budżet na naukę w przyszłym roku to 3,3 mld zł. Jeśli odpowiednio się nie przygotujemy, powtórzy się sytuacja z lat 2004-06, kiedy nakłady na B+R miały wynieść 1,65 mld zł, a ostatecznie wyniosły 0,68 mld zł. I nikt się tym nie przejął - uważa Teresa Lubińska.

Wędka Technologiczna zmieni warunki współpracy środowisk biznesowych i naukowo-badawczych. Chodzi o wzrost innowacyjności i wykorzystanie polskiego potencjału intelektualnego.

- A potencjał jest, o czym świadczy m.in. około 400 projektów, które wpłynęły do nas w związku z programem (zainteresowani to głównie ośrodki naukowo-badawcze, lecz także przedsiębiorstwa). Świadczy o nim także 21. miejsce Polski pod względem publikacji badawczych, co należy uznać za znakomite osiągnięcie, zważywszy, iż w klasyfikacji nakładów na B+R czy liczby wdrożonych patentów jesteśmy na szarym końcu stawki - uważa minister Lubińska.

...pomoc ma być

Rzeczywiście, udział eksportu opartego na wysokich technologiach w eksporcie ogółem jest u nas 18-krotnie niższy niż np. w Irlandii. Liczba zgłoszeń do Europejskiego Urzędu Patentowego także pozostawia wiele do życzenia. To efekt m.in. spadających z roku na rok nakładów na B+R, które w ciągu ostatnich piętnastu lat zmniejszyły się o połowę (w relacji do PKB).

Program zakłada m.in. stworzenie ośrodkom badawczym możliwości do komercjalizowania wynalazków i patentów czy utworzenie zespołu koordynującego, który pomagałby w rozwijaniu współpracy i wymianie informacji między badaczami a firmami, wspierałby badaczy finansowo i oceniał ich prace pod względem komercjalizacji na różnych etapach rozwoju.

- Projekty będą sprawnie i prawidłowo oceniane (po raz pierwszy żądamy, by recenzentami były osoby, które mają w swoim dorobku wdrożone patenty). Wybrane zostaną tylko te, które będą miały rzeczywistą szansę na wdrożenie. Od razu powiem, że w Polsce istnieją takie projekty i dowodem na to jest m.in. 400 projektów ostatnio do nas złożonych. Muszą być na światowym poziomie. Inaczej nie ma to najmniejszego sensu - uważa Teresa Lubińska.

Realizacja programu wymaga jednak wsparcia państwa.

- Chcemy, by były to oddzielne środki przeznaczone na wysokie technologie. Z analiz wynika, że będziemy w stanie ruszyć, jeśli na 2007 r. dostaniemy 900 mln zł. Jeśli nie uda się wszystkich wygospodarować w budżecie - poszukamy innych źródeł. Będziemy jednak zabiegać, by się znalazły - zapowiada Teresa Lubińska.

W dwóch kolejnych latach potrzeby wzrosną do odpowiednio 1,2 i 1,5 mld zł.

Bez tego ani rusz

Polska odbiega od światowych standardów nie tylko ze względu na wysokość (niskość) nakładów na B+R, lecz także ze względu na ich strukturę. Na świecie 2/3 środków na badania pochodzi od prywatnych przedsiębiorców, reszta to sektor publiczny. U nas jest odwrotnie: 3/4 środków pochodzi z sektora publicznego, a 1/4 - od firm.

Zdaniem Teresy Lubińskiej, nasze firmy nie są jeszcze gotowe do angażowania się w takie projekty.

- To będzie dla nich problem, gdyż nie będą mogły w nieskończoność budować pozycji konkurencyjnej, opierając się na taniej sile roboczej w Polsce, bo i tak nie damy rady konkurować pod tym względem z Chinami. Nasi przedsiębiorcy nie będą też konkurować kursem walutowym, bo złoty, wskutek uwarunkowań makroekonomicznych (napływ środków z UE, inwestycje zagraniczne, import i konieczność emisji papierów skarbowych zaowocują popytem na złotego), będzie stale się umacniał, co doprowadzi do wyrównywania polskich i europejskich cen towarów i usług. Dlatego wysokie technologie stają się dla przedsiębiorców szansą na dalszy wzrost konkurencyjności - tłumaczy minister Lubińska.
    • absztyfikant Re: Sukces prof. Lubińskiej - Wędka technologiczn 16.09.06, 16:47
      Na Lubinska pracuje caly sztab naukowcow - chocby Cezary Mech. Od nie
      udzwignelaby tego sama...

      Gazeta Wyborcza nr 259, wydanie waw z dnia 07/11/2005 TEMATY DNIA, str. 2
      [podpis] WITOLD GADOMSKI
      FELIETON
      Droga pani minister finansów

      Dziennikarze "Financial Timesa" musieli być mocno zbulwersowani wypowiedziami
      Teresy Lubińskiej, skoro poświęcili im dwa duże artykuły - na pierwszej i
      drugiej stronie sobotniego wydania. Zapewne zdumienie to podzielają miliony
      czytelników tej gazety, która jest obowiązkową lekturą wszystkich ważniejszych
      polityków, finansistów i menedżerów na świecie.

      Pani minister finansów uznała, że deficyt budżetowy nie jest ważnym problemem i
      można go zwiększyć; nawet wbrew życzeniom premiera Marcinkiewicza. Wyższy
      deficyt ma jej zdaniem rozpędzić gospodarkę, gdyż więcej pieniędzy rząd wyda na
      rozwój nowych technologii.

      Tu pierwsza wątpliwość. Nie słyszałem o gotowych pomysłach PiS dotyczących
      rozwoju nowoczesnych technologii. Nie wiem, czy pieniądze te mają być wydane w
      państwowych instytutach, czy mają mieć formę grantów, o które będą się ubiegać
      zespoły naukowców, czy współfinansowania projektów prywatnych; jaki ma być
      udział pieniędzy z Unii Europejskiej, czy chodzi może o konkretny projekt, o
      którym marzy Teresa Lubińska - dajmy na to skonstruowanie lasera najnowszej
      generacji. Ale do czego taki laser miałby służyć, jak wpływałby na rozwój
      gospodarki, pobudzał inne wynalazki?

      Najwyraźniej te szczegóły są dla pani minister nieistotne. Najważniejsze, by w
      ogóle wydać pieniądze na "nowe technologie".

      Pani minister w oczywisty sposób wykracza poza swoje kompetencje. Przecież to
      nie ona, ale inni ministrowie (nauki, gospodarki, infrastruktury) powinni
      określić cele, na jakie chcą wydać publiczne pieniądze, a zadaniem ministra
      finansów jest dokładne sprawdzenie, czy jest to uzasadnione.

      Tradycyjna rola ministra finansów - strażnika publicznej kasy - najwyraźniej
      Teresy Lubińskiej nie interesuje. Zapewnia dziennikarzy "FT", że wydatki
      socjalne nie będą obniżone, a tempo wprowadzania Polski do strefy euro będzie
      jak najwolniejsze. Kreśli własne pomysły na rozwój polskiej gospodarki. Przede
      wszystkim zamierza powiedzieć "stop" zagranicznym inwestycjom w sieci handlowe.
      Nie ma sensu w tym miejscu się spierać, czy inwestycje te są potrzebne, czy nie;
      warto natomiast zauważyć, że pani minister nie ma możliwości, by inwestycje te
      zablokować - i w ogóle to nie jest jej kłopot!

      A kłopotów ma aż nadto. Od kiedy stało się jasne, że rząd Marcinkiewicza nie
      będzie miał poparcia Platformy Obywatelskiej, spada wartość złotówki, a co
      ważniejsze, rośnie oprocentowanie polskiego długu. Zapewne tendencja ta się
      utrzyma, a wypowiedzi pani minister jeszcze ją przyspieszą. W przyszłym roku
      minister finansów musi tylko na polskim rynku zaciągnąć nowy dług wartości 127
      mld zł, by rząd mógł związać koniec z końcem. Jest niemal pewne, że warunki, na
      jakich rynki finansowe pożyczą pieniądze - zwłaszcza wysokość oprocentowania -
      będą gorsze, niż przewidywał poprzedni rząd, gdy szykował projekt budżetu. Każde
      głupstwo wypowiedziane przez panią minister ma swoją cenę - można je przeliczyć
      na konkretne sumy wydane z kieszeni podatników.

      Na miejscu premiera Marcinkiewicza nie czekałbym na ciąg dalszy. Teresa Lubińska
      nie ma odpowiednich kompetencji, by sprawować funkcję ministra finansów; posadę
      zawdzięcza osobistej znajomości z premierem. Im szybciej premier skoryguje swój
      błąd kadrowy, tym lepiej dla jego rządu i kieszeni podatników.

      WITOLD GADOMSKI
      • fistoffury Re: Sukces prof. Lubińskiej - Wędka technologiczn 17.09.06, 00:11
        Lubińska o wdrażaniu innowacyjnych rozwiązań w gospodarce
        Współpraca firm z centrami naukowo- badawczymi, wdrażanie innowacyjnych
        rozwiązań w gospodarce i wzrost miejsc pracy - to główne założenia
        programu "Wędka Technologiczna", przygotowywanego w Kancelarii Premiera pod
        kierownictwem prof. Teresy Lubińskiej.

        "Podstawowym celem programu jest rozwój sektora wysokich technologii,
        pozwalającego na utworzenie stałych miejsc pracy. Dlatego chcemy wspierać
        finansowo zwłaszcza małe i średnie przedsiębiorstwa, aby inwestowały w
        nowoczesne technologie" - powiedziała PAP Teresa Lubińska.

        Do prac nad programem powołano międzyresortowy zespół, w skład którego wchodzą
        przedstawiciele kilku ministerstw (m.in. nauki, gospodarki, finansów i rozwoju
        regionalnego) oraz agencji rządowych (m.in. Agencja Rozwoju Przemysłu, Polska
        Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości) i Banku Gospodarstwa Krajowego.

        Lubińska liczy, że realizacja programu rozpocznie się w 2007 r. i będzie
        finansowana z budżetu państwa. W pierwszym roku program ma kosztować 0,9 mld
        zł, w 2008 r. - 1,2 mld zł, a w 2009 r. - 1,5 mld zł. Środki zostaną
        przeznaczone na prace badawcze i finansowanie patentów oraz wdrażanie ich w
        życie.

        "Wędka Technologiczna" zakłada także, że wydatki na badania i rozwój, które w
        2007 r. wyniosą 0,89 proc. PKB, w następnych dwóch latach wzrosną do 1,13 i
        1,59 proc. PKB.

        Rząd nie podjął jednak dotychczas decyzji w sprawie programu. "Mamy poparcie
        premiera Jarosława Kaczyńskiego i wielu członków rządu oraz znacznej części
        parlamentu. Liczymy, że w trakcie prac nad budżetem znajdą się dodatkowe środki
        na realizację tych założeń" - powiedziała.

        Lubińska zaznaczyła, że finansowe wsparcie firm jest konieczne ze względu na
        ich słabą kondycję. Obecnie przedsiębiorstwa nie mają środków, by inwestować w
        nowoczesne technologie, zwłaszcza jeśli chodzi o badanie i innowacyjność. W
        ramach "Wędki Technologicznej" wkład firmy w realizację danego projektu
        wynosiłby co najmniej 30 proc.

        "Wędka technologiczna" przewiduje również tworzenie nowych spółek typu spin-
        off - przez współudział wynalazców, przedsiębiorców i firm otoczenia
        biznesowego, aby wdrażać w życie patenty i wynalazki.

        W przypadku wynalazków wychodzących z uczelni lub z Jednostek Badawczo-
        Rozwojowych, taka instytucja otrzymałaby w zamian za przekazanie praw własności
        intelektualnej określony procent przychodu nowo powstającej firmy z realizacji
        patentu. W 2007ár. ma powstać 160 spółek, w 2008 r. - 230, a w 2009 r. - 315
        spółek.

        Program zakłada też zmiany w prawie, aby stworzyć lepsze warunki współpracy
        nauki i biznesu. Konieczna jest m.in. zmiana ułatwiająca jednostkom badawczym
        wdrażanie w życie ich wynalazków oraz przyspieszenie rozpatrywania wniosków
        patentowych.

        "Wędka Technologiczna" kładzie także nacisk na metody weryfikacji projektów,
        które będą finansowane w ramach programu. Projekty będą oceniane przez zespół
        ekspertów, w skład którego wejdą badacze, którzy mają w swym dorobku wdrożone
        patenty i menedżerowie. Wymianę informacji między badaczami i przedsiębiorcami
        będzie nadzorował zespół koordynujący.

        Około połowy września ma powstać baza projektów, które zostaną skierowane do
        realizacji. Do tej pory instytucje z obszaru badania i rozwój z całego kraju
        zgłosiły 248 projektów, które mogą być współrealizowane w ramach programu.
        Dotyczą one m.in. takich dziedzin jak technologie informatyczne (43 projekty),
        biotechnologie (35), energia odnawialna (18), genetyka (17), farmacja (21),
        technologie rolno-spożywcze (32) i automatyka (32).
    • absztyfikant Re: Sukces prof. Lubińskiej - Wędka technologiczn 16.09.06, 16:48
      radio.szczecin.pl/serwis_informacyjny/pliki/2006-09-16_1158412258.MP3
      • Gość: realista Re: Sukces prof. Lubińskiej - Wędka technologiczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 09:48
        Czym się różni naukowiec od naukowca nawiedzonego?
        Prawdziwy naukowiec stawia nacisk na empirię. Stara się to, co powstało w jego
        głowie udowodnic doświadczalnie. Naukowiec nawiedzony wierzy w dogmaty. Już w
        tym momencie jest na pozycji straconej. Przynajmniej dla nauki...
    • Gość: Pismak Re: Sukces prof. Lubińskiej - Wędka technologiczn IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 17.09.06, 15:02
      Chodzi o tą słynną spłuczkę technologiczną? :)))
      pismak_logowany@gazeta.pl
    • Gość: wnioskowicz Re: Sukces prof. Lubińskiej - Wędka technologiczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 18:22
      Krótko mówiąc:
      Lubińska umiała sobie dobrać świetnych ludzi do współpracy.
      Lubińska jest nowoczesna i rzeczowa.
      Lubińska przygotowała świetny program wędki technologicznej.
      Lubińksa opracowała metodykę konstruowania budżetu zadaniowego.
      Lubińska stawia na innowacyjność i nowe technologie.
      Lubińska ma doskonałe kontakty z rządem RP.
      Lubińska posiada wiedzę na temat źródeł pozyskiwania pieniędzy z UE.
      Lubińska ma możliwości nawiązywania kontaktów z inwestorami.
      Lubińksa zna świetnie język angielski.
      Lubińska będzie najlepszym z możliwych prezydentem Szczecina.
      • absztyfikant Re: Sukces prof. Lubińskiej - Wędka technologiczn 17.09.06, 18:38
        A moze sie pochwalic jakims certyfikatem? Jesli jest posiadaczka Certificate of
        Proficiency in English, to na nia zaglosuje, przysiegam!!!!:)))))))
        • Gość: podsumowicz [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 18:42
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • absztyfikant Re: Sukces prof. Lubińskiej - Wędka technologiczn 17.09.06, 18:45
            Uwielbiam rozmowy z terezjanskimi politrukami rzuconymi na odcinek internetu:))

            Jaki pan, taki kram chcialoby sie rzec:)

            A teraz link:
            www.radio.szczecin.pl/serwis_informacyjny/pliki/2004-07-08_1089296266.mp3
            • Gość: fumfel [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 18:48
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • absztyfikant Re: Sukces prof. Lubińskiej - Wędka technologiczn 17.09.06, 18:51
                To dlaczego sw. Terenia unikala rozpraw i bala sie procesu, a koniec koncow
                poszla na ugode?:))))))))))
                • Gość: freon Re: Sukces prof. Lubińskiej - Wędka technologiczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 18:55
                  Bo o tym,że ty jesteś esbekiem ja po prostu wiem i już. Trudno byłoby mi to w
                  sądzie udowodnić. Zresztą udowadnianie esbekowi przed sądem że jest
                  esbekiem,jest poniżej godności udowadniającego. Do awanturnictwa,to sa gotowi
                  tacy ludzie jak ty (aczkolwiek ty tajnie,bo do tego jeszcze jesteś tchórzem).
                  Normalny człowiek nie widzi sensu w awanturowaniu się.
              • Gość: freon do admina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 19:01
                uprzejmie proszę o wycięcie wypowiedzi absztyfikanta, w przeciwnym wypadku
                admina także nazwę esbekiem.
                • Gość: freon Re: do admina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 19:03
                  swoją prośbę motywuję tym, że absztyfikant dopuszcza się obelg

                  absztyfikant vel beatrix13 powiedział:
                  >Uwielbiam rozmowy z terezjanskimi politrukami rzuconymi na odcinek internetu:))
                  • absztyfikant Re: do admina 17.09.06, 19:08
                    Prawda boli:)))
                    • Gość: freon Re: do admina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 19:16
                      miałem rację.Na forum GW są równi, równiejsi i ci od GW. ale do tego w
                      przypadku GW, już wszyscy się przyzwyczaili :(
          • Gość: freon Re: Sukces prof. Lubińskiej - Wędka technologiczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 18:46
            Certyfikaty sa potrzebne młodzieży, dojrzali ludzi nie robili certyfikatów, bo
            po pierwsze nie było gdzie, po drugie nie było kiedy, a po trzecie nie było to
            potrzebne. Ona po prostu biegle mówi po angielsku i już. Balcerowicz czy
            Rosatti też nie mają certyfikatu a mówią po angielsku.
            • absztyfikant Re: Sukces prof. Lubińskiej - Wędka technologiczn 17.09.06, 18:48
              Nie porownuj sw. Terezy do Rosatiego czy Balcera bo za chwile zapluje monitor ze
              smiechu:)))))))))
              • Gość: freon Re: Sukces prof. Lubińskiej - Wędka technologiczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 18:50
                Nie porówniuję. Oni służyli, ona nie. Natomiast daję ci przykład znajomości
                języka angielskiego bez certyfikatu,po prostu. Nie jesteś w stanie tego
                zrozumieć?
                • absztyfikant Re: Sukces prof. Lubińskiej - Wędka technologiczn 17.09.06, 18:52
                  Oni konczyli studia zagranica, a sw. Terenia byla na jakims stazu:) Cos czuje,
                  ze ona zna angielski jak ja znam suahili:) Hakuna matata!
                  • Gość: freon niech cię skręci z zazdrości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 18:58
                    ze strony TL:
                    Swoje doświadczenie mogłam skonfrontować podczas staży zagranicznych:
                    :: 3-miesięczny staż University of Pennsylwania Filadelfia 1987 rok – Szkoła
                    Biznesu Wharton School
                    :: 1-miesięczny staż w University of Stirling – Wielka Brytania 1994 rok -
                    Wydział Finansów
                    i Rachunkowości
                    :: 2-tygodniowy staż Uniwersytet w Lizbonie – Katedra Finansów 1995 rok
                    :: 2-tygodniowy kurs członków rad nadzorczych „Zarządzanie bankiem”, Chicago
                    St. Paul University 1997 rok
                    • absztyfikant Re: niech cię skręci z zazdrości 17.09.06, 19:00
                      Staze, staze moj drogi. Poza tym dawno temu. Pinad 2- lat temu byla pare
                      miesiecy w USA i to ma swiadczyc o tym, ze plynnie wlada angielskim? Bez zartow.
                      Znam wielu ludzi, ktorzy kiedys wladali plynnie rosyjskim, a teraz juz niewiele
                      potrafiliby powiedziec.
                      • Gość: freon Re: niech cię skręci z zazdrości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 19:01
                        skręciło cię ;)
                        • Gość: pieszy słowo do absztyfikanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 19:20
                          drogi absztyfikancie mam wielką prośbę, proszę wytłumaczyć jak mam rozumieć
                          pana motto "Piękne jest to, co podoba się całkiem bezinteresownie.
                          Immanuel Kant" w zestawieniu z jurczykowym referendum , w którym miałem też
                          przyjemnośc podzielać nasz wspólny pogląd, i dzisiejszym kandydatem PO - panem
                          krzystkiem.

                          (osobiście głosowałem w ostatnich wyborach 2xPO, jednak miasto to zupełnie cos
                          innego tu zdecydowanie poprę panią lubińską(nasze po to zresztą zupełnie inne
                          ciało od polskiego, a przynajmniej jego decyzyjna część)
                          • Gość: wierry Re: słowo do absztyfikanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 19:24
                            obawiam się,że nie będzie chciał ani umiał tłumaczyć pana Krzystka,gdyż z jego
                            strony jest to tylko zagrywka.tak naprawdę jest psem pana Piechoty. Ten mu daje
                            jeść, czasami kijem po grzbiecie zdzieli,ale absztyfikant się do niego łasi,bo
                            wie że bez niego zdechnie z głodu.
                          • absztyfikant Re: słowo do absztyfikanta 17.09.06, 19:26
                            Domyslam sie do czego mozesz nawiazywac, wiec odpowiem wprost: Piotrka Krzystka
                            popieram calkiem bezinteresownie, zreszta od niedawna. Natomiast Lubinska czy
                            Jacyne-Witt zwalczam od 4 lat...

                            Motto jest bardzo jasne, tak mi sie wydaje. Zawsze wysoko cenilem Kanta i stad
                            ten cytat:)

                            Drugiego akapitu Twojej wypowiedzi niestety pojac nie moge - moglbys sie wyrazic
                            jasniej?
                            • fistoffury Re: słowo do absztyfikanta 17.09.06, 23:18
                              absztyfikant napisał:

                              > Domyslam sie do czego mozesz nawiazywac, wiec odpowiem wprost: Piotrka
                              Krzystka
                              > popieram calkiem bezinteresownie, zreszta od niedawna. Natomiast Lubinska czy
                              > Jacyne-Witt zwalczam od 4 lat...
                              >
                              > Motto jest bardzo jasne, tak mi sie wydaje. Zawsze wysoko cenilem Kanta i stad
                              > ten cytat:)
                              >
                              > Drugiego akapitu Twojej wypowiedzi niestety pojac nie moge - moglbys sie
                              wyrazi
                              > c
                              > jasniej?
                              >


                              stary, ty naprawde jestes chory....
      • Gość: sonyy Re: Sukces prof. Lubińskiej - Wędka technologiczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 19:20
        Gość portalu: wnioskowicz napisał(a):

        > Krótko mówiąc:
        > Lubińska umiała sobie dobrać świetnych ludzi do współpracy.
        > Lubińska jest nowoczesna i rzeczowa.
        > Lubińska przygotowała świetny program wędki technologicznej.
        > Lubińksa opracowała metodykę konstruowania budżetu zadaniowego.
        > Lubińska stawia na innowacyjność i nowe technologie.
        > Lubińska ma doskonałe kontakty z rządem RP.
        > Lubińska posiada wiedzę na temat źródeł pozyskiwania pieniędzy z UE.
        > Lubińska ma możliwości nawiązywania kontaktów z inwestorami.
        > Lubińksa zna świetnie język angielski.
        > Lubińska będzie najlepszym z możliwych prezydentem Szczecina.

        masz rację wnioskowicz.Teresa Lubińska będzie najlepszym prezydentem. O
        kontrkandydatach ontrkandydaci nie mają mozliwości nawet najwięksi wrogowie
        Lubińskiej nic takiego napisać
Inne wątki na temat:
Pełna wersja