Dodaj do ulubionych

Wielki kryzys fizyki

IP: *.system.szczecin.pl 19.09.06, 23:47
A może Panowie Profesorowie i władze oświatowe zastanowiły się w jaki sposób od lat swoim beznadziejnym podejściem i programem nauczania zniechęcają do studiowania obu kierunków??
Przestarzałe programy nauczania, bylejakie przygotowanie prowadzących, brak pomocy naukowych... i to w okresie, kiedy Discovery święci sukcesy...
Może gdyby choć część zajęć w szkołach i na uczelniach przypominała jakością przekazu takie programy to...
... poza tym studenci studiują filologię, żeby móc z tego zapyziałego miasta wyjechać.
Obserwuj wątek
    • Gość: Absolwent Tak sie dzieje gdy dziekani idą do polityki... IP: *.chello.pl 20.09.06, 00:51
      ...a kiedyś politykom dziękowali. Taki poziom kadry, ot co!
      • Gość: Autor brak perspektyw IP: *.gnupg.org 21.09.06, 01:11
        Brakuje dobrych wykładowców (nawet najlepszy naukowiec nie musi i często nie
        jest dobrym wykładowcą).

        Brakuje pożytecznej i praktycznej pracy naukowej. Brak jest ambitnych badań i
        pieniędzy na nie.

        Rozdmuchuje się bezproduktywne kierunki typu historia i teologia a nie buduje
        się zaplecza dla nauk od których zależy postęp technologiczny.

        Generalnie w Polsce bardzo mało pieniędzy przeznacza (właściwie sąto środki
        symboliczne) się na badania i stąd brak zapotrzebowania na rynku pracy.
        • junk92508 Mlodzi ludzie sa racjonalni 24.09.06, 09:49
          > Brakuje pożytecznej i praktycznej pracy naukowej. Brak jest ambitnych badań i
          > pieniędzy na nie.

          Dokladnie tak.

          Sam skonczylem fizyke i jak zdecydowana wiekszosc moich kolegow
          pracuje w innym zawodzie. Z tych co zostali w fizyce wiekszosc wyjechala
          za granice.

          Po pierwsze pensje na uczelni dla asysentow i adiuntkow sa wyraznie nizsze
          niz to co moze dostac myslacy czlowiek w biznesie.

          Po drugie na uczelniach panuja kliki - profesorowie ciagna swoich ludzi
          w kierunkach badan ktore maja znikomy sens i pozytek. I posade dostaje
          gosciu ktory ma 3 slabiutkie publikacje ale jest z wlasciwej dzialki
          a nie ten ktory ma ich 10 i calkiem przywoitych ale z innej dzialki i ma slabe
          plecy.

          Po trzecie kilka dzialek fizyki sie przezylo i od dawna nie ma w nich
          zadnych wazniejszych odkryc: fizyka jadrowa, fizyka czastek elementarnych,
          teoria grawitacji. Od co najmniej 30 lat nie bylo zadnych przelomowych
          odkryc w tych dziedzinach. Odkryto kwark top, bozony W i Z ale tego spodziewano
          sie juz na poczatku lat 70-ych. Odkryto oscylacje neutrin ale niewiele to wnosi.
          A to te dzialki sa promowane w Polsce bo sa tanie - mozna sobie teoretyzowac.
          Rzeczywisty postep jest w optyce i fizyce ciala stalego - ale tu
          konieczny jest kosztowny sprzet i wsparcie przemyslu. A tego u nas nie
          ma zbyt wiele ...

          Konieczne jest wiele lat nakladow w tych dzialkach, promowania ich,
          zachecania przedsiebiorstw by w koncy cos ruszylo.

          Tym bardziej ze musimy konkurowac z Chinami, Korea itp. gdzie kasa i ludzie
          sa.

          • Gość: no name Re: Mlodzi ludzie sa racjonalni IP: *.4web.pl 24.09.06, 10:32
            Macie rację. To nie szkoła jest winna, bo jakoś prawa tam tez nie ucza, a
            ludzie zabijaja się o dostanie na prawo, tak samo, jak nei uczą medycyny, a
            ludzie idą na medycynę tabunami.

            Wydziały fizyki i matematyki oraz chemii to totalny brak doinwestowania, ciągły
            brak funduszy, wszystko tzreba organizować na własny rachunek, a do tego, w PRL-
            u sporo kasy dawały zaklady - choćby włókiennictwo,ktore potzrebowało chemików
            włokien, chemików farb nadzorujących całe zakłady itp. Teraz zakłady szlag
            trafił, nikt tym instytutom nic nei zleca, zeby finansowo się opłacało - to kto
            będzie chciał tampójść, zeby pracować na starym , zuzytym sprzęcie z poczatku
            lat 90-tych , a w perspektywie mieć to, ze jak skończy studia to pracy w
            zawodzie nie znajdzie, bo hipermarkety nei potzrebują na kasę matematyków...
            • wd_07 Re: Mlodzi ludzie sa racjonalni 24.09.06, 11:26
              Patrzyłem w tym roku z ciekawości gdzie są wolne miejsca na uczelniach. Na
              politechnikach ( i kierunkach ścisłych na uniwersytetach) wolne miejsca były na
              blisko 80% kierunków! Prawdę mówiąc to trzeba było się wysilić żeby znaleźć
              kierunek na który zamknięto już rekrutację.

              Przytoczę andegdotę z tego roku kiedy znajoma nie dostała się na kierunek
              humanistyczny na co ja : "trzeba było zdawać matmę to byś sobie postudiowała na
              polibudzie", a ona "zwariowałeś!? ja chcę studiować a nie się uczyć"
              • Gość: cabernet.merlot Re: Mlodzi ludzie sa racjonalni IP: *.res.east.verizon.net 24.09.06, 11:45
                No to sobie nie "postudiuje"
                Za duzo takich chetnych.
              • Gość: elibre Re: Mlodzi ludzie sa racjonalni IP: *.server.ntli.net 24.09.06, 11:49
                Na fizykę z zastosowaniem komputerów na 80 miejsc mamy tylko sześć podań -
                martwi się dziekan wydziału prof. Jerzy Stelmach. - Poprosiliśmy rektora o
                przedłużanie rekrutacji.

                taaa.. a potem znajdza sie tacy, ktorzy nigdzie nie dostali sie ale jednoczesnie
                z matma i/lub fizyka mieli tyle wspolnego co ja z baletem. Nie potrzeba nam tylu
                studentow! Panstwo jest chore. Nie ma pracy ale to nie powod, zeby 70% ludzi
                mialo wyksztalcenie wyzsze. A potem beda ogloszenia w stylu:
                Kierowce wozkow widlowych z wyksztalceniem wyzszym ewentualnie studenta zatrudnie.

                • Gość: marek Re: Mlodzi ludzie sa racjonalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 12:09
                  zgadzam sie. studia powinny byc elitarne a wyzsze wyksztalcenie powinno byc konieczne jedynie w przypadku bardzo waskiej grupy zastosowan specjalistycznych. tak na przyklad jest w irlandii, gdzie jesli juz ktos idzie na studia, to tylko po to, zeby zrobic licencjat / inzyniera (bechelor). ci, ktorzy ida dalej i robia magistra (master degree) przewaznie po to, zeby isc na doktorat. w wiekszosci dobrze platnych prac, dzieki ktorym stac czlowieka na 2 samochody, dom i utrzymanie rodziny, wyzsze wyksztalcenie nie jest konieczne.

                  wg mnie polska jest chorym krajem i musza minac jeszcze 2 pokolenia aby zaczelo sie tu dziac normalnie.
                  • Gość: roger45 Po co fizyk w Biedronce?, nie ma przemyslu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 14:22
                    w tym kraju , jest import i dystrybucja. Ambitni cos skladaja, co o i tak nic wspolnego z nauka nie ma. Smieszny byl napis "Teraz Polska" na PC z Optimusa.
                    A w Chinach mlodziez zyje techniką, programuje w asemblerze (u nas ze swieczką), projektuje uklady elektroniczne. A Polsce w tym czasie na gg.
                    • Gość: SE assembler IP: *.isk.net.pl 24.09.06, 14:29
                      Szczerze mowiac, to programowanie w assemblerze nie uwazalbym za szczyt postepu w informatyce i jezyki wyzszego poziomu powstaly miedzy innymi dlatego, zeby nie pieprzyc sie z assemblerami, np. pierwotnym przeznaczeniem Javy byly wlasnie urzadzenia, a ze sie doskonale sprawdzila w innych dziedzinach, to juz inna bajka. No ale coz, jak kogos bardzo podnieca pisanie w assemblerze, to jeszcze wieksze podniecenie powinien poczuc piszac bezposrednio w kodzie maszynowym... zycze szczescia
                      • Gość: stiudent UW i POLIbuda to straszna ściema IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 16:42
                        mam znajomych na kierunkach językowych, na prawie, na informatyce i na matmie -
                        jedyna co od nich słyszę na temat uczelni to słyszę o zwykłych OSZUSTWACH,
                        WAŁKACH jakie się robi na 'stypendiach', o TRZYMANIU BEZNADZIEJNYCH PROFESORÓW
                        tylko po to żeby zachować status, o traktowaniu wieczorowych studentów jak
                        bydło, 'umożliwianiu' im załatwiania spraw w ich godzinach pracy (po to są na
                        wieczorowych żeby właśnie móc pracować), o ZAWYŻANIU średnich rokrocznie by nie
                        dawać więcej stypendiów naukowych, o braku programów pomocowych dla STUDENTEK -
                        MATEK, o niejasnych procedurach doboru asystenckiego, czyli i na UW i na
                        POLITECHNICE jest to co wszędzie - sajgon i partyzantka. Dobrze że jestem w
                        prywatnej uczelni. A jakiej to nie powiem żeby mnie nie posądzono o reklamę.
                      • Gość: deus.ex.machina zdziwilbys sie IP: 80.53.41.* 26.09.06, 00:29
                        sa dziedziny gdzie nie ma czegos takiego jak jezyk wysokiego poziomu - jest za
                        to mikrokod
                • Gość: zmęczony ilu z wyższym IP: *.system.szczecin.pl 24.09.06, 12:31
                  Spokojnie. Póko co nawet nie 15% obywateli ma wyższe wykształcenie... w UE około 30%... więc się tak na niedouczonych nie patrz i nie zachwycaj...
              • Gość: no name Re: Mlodzi ludzie sa racjonalni IP: *.4web.pl 24.09.06, 12:22
                Przytoczę andegdotę z tego roku kiedy znajoma nie dostała się na kierunek
                > humanistyczny na co ja : "trzeba było zdawać matmę to byś sobie postudiowała
                na
                > polibudzie", a ona "zwariowałeś!? ja chcę studiować a nie się uczyć"


                Nie przesadzajmy - program zwykłych studiów filologicznych , albo lingwistyki
                to taki zapieprz przez dwa pierwsze lata, ze człowiek nei wie, kiedy ma usiąść -
                od podstawowej logiki praktycznej, na której ku zdziwnieu wielu rozwiazuje sie
                zadania, po teorię znaków i piekielnie logiczną fonetykę, gramatykę
                historyczną, gramtykę porównawczą, historię jezyka, teorię przekładu itp, itd.
                Tu wszystko opiera sie na logice i wiele na matematyce. Studiować nie ucząc się
                to sobie mozna w jakiejś Wyzszej Szkole Socjotechnik i komunikacji Społecznej,
                ale na pewno nie na wrzuconych w jeden wór "kierunkach humanistycznych" .
                • Gość: matematyk Re: Mlodzi ludzie sa racjonalni IP: *.fastres.net 24.09.06, 14:44
                  > Tu wszystko opiera sie na logice i wiele na matematyce.

                  Obawiam się że nie rozumiesz o czym mówisz.
                • Gość: Pedro Re: Mlodzi ludzie sa racjonalni IP: *.autocom.pl 24.09.06, 16:27
                  > Nie przesadzajmy - program zwykłych studiów filologicznych , albo lingwistyki
                  > to taki zapieprz przez dwa pierwsze lata, ze człowiek nei wie, kiedy ma usiąść

                  buehehehheheheh rozbawiłeś mnie do łez Zapraszam na wydział matematyki to pogadamy.
              • mario-radyja Profesorowie nie rozumieją rynku edukacyjnego>LINK 24.09.06, 19:29
                "Władze nie mają pomysłu na edukację, a niestety potrzebne jest jakieś odgórne
                sterowanie, by ludzie szli także na studia techniczne"

                Czyli co? Zmuszać siłą?

                Panowie profesorowie traktują kandydatów jak dzieci, które nie wiedzą co jest
                dla nich dobre. A ja uważam, że młodzi ludzi doskonale zdają sobie sprawę z
                tego co chcą i chcą zainwestować swój czas w takie wykształcenie, które da im
                lepszą pracę. A obiektywnie widać że rynek pracy dla fizyków TO NĘDZA.

                Panowie Profesorowie zamiast ględzić o katastrofie gospodarczej powinni sami
                pójść postudiować trochę ekonomii, to by się przekonali dlaczego nikt u nich
                nie chce studiować.

                Poniżej załączam link oraz streszczenie eseju AMERYKAŃSKIEGO PROFESORA FIZYKI
                tłumaczącego dlaczego amerykanie nie powinni studiować FIZYKI, wbrew namowom
                jego kolegów.

                wuphys.wustl.edu/~katz/scientist.html
                Don't Become a Scientist!
                Jonathan I. Katz
                Professor of Physics, Washington University, St. Louis, Mo.

                Are you thinking of becoming a scientist? Do you want to uncover the mysteries
                of nature, perform experiments or carry out calculations to learn how the world
                works? Forget it!

                After graduation, you will have to deal with the real world. That means that
                you should not even consider going to graduate school in science. Do something
                else instead: medical school, law school, computers or engineering, or
                something else which appeals to you.

                Why am I (a tenured professor of physics) trying to discourage you from
                following a career path which was successful for me? Because times have changed
                (I received my Ph.D. in 1973, and tenure in 1976). American science no longer
                offers a reasonable career path. If you go to graduate school in science it is
                in the expectation of spending your working life doing scientific research,
                using your ingenuity and curiosity to solve important and interesting problems.
                You will almost certainly be disappointed, probably when it is too late to
                choose another career.

                American universities train roughly twice as many Ph.D.s as there are jobs for
                them.

                If you are in a position of leadership in science then you should try to
                persuade the funding agencies to train fewer Ph.D.s. The glut of scientists is
                entirely the consequence of funding policies (almost all graduate education is
                paid for by federal grants). The funding agencies are bemoaning the scarcity of
                young people interested in science when they themselves caused this scarcity by
                destroying science as a career. They could reverse this situation by matching
                the number trained to the demand, but they refuse to do so, or even to discuss
                the problem seriously (for many years the NSF propagated a dishonest prediction
                of a coming shortage of scientists, and most funding agencies still act as if
                this were true). The result is that the best young people, who should go into
                science, sensibly refuse to do so, and the graduate schools are filled with
                weak American students and with foreigners lured by the American student visa.
            • Gość: Myka Re: Mlodzi ludzie sa racjonalni IP: *.aster.pl 24.09.06, 11:43
              Szkoła jest winna - a argument, ze tam nie uczą prawa a ludzie chcą je
              studiować, co ma znaczyć, ze studiowanie kierunku nie ma nic wspólnego z
              wcześniejszymi doświadczeniami, to błąd.
              Prawo chcą studiować, bo się go wcześniej nie uczyli i nie zniechęcili się do
              niego, a szkoła zniechęca do fizyki i matematyki - i dlatego potem te wydziały
              omija sie szerokim łukiem.
              • Gość: no name Re: Mlodzi ludzie sa racjonalni IP: *.4web.pl 24.09.06, 11:46
                A jednak tak nie jest , bo zdając na AM też zdejesz fizyke i chemię . Co więc
                sprawai, ze chcesz uczyć sie przez kilka lat chemii w ramach programu AM, a nie
                chcesz chemii laboratoryjnej na chemii?
                • Gość: mm Re: Mlodzi ludzie sa racjonalni IP: *.chello.pl 24.09.06, 13:01
                  Bo chcesz się dostać na medycynę i nawet konieczność nauki tej obrzydliwej
                  chemii czy fizyki nie jest w stanie Cię zniechęcić.
          • almagus Re: Mlodzi ludzie sa racjonalni odchodzą od rydzom 24.09.06, 10:33
            Mlodzi ludzie sa racjonalni odchodzą od rydzomoheroiny z godłem dwugłowego
            kaczora!

            Czysta rydzykomoheroina!

            Aby zrozumieć, trzeba ćwiczyć rozum!

            Dylemat wieków nauka czy wiara,
            gdzie równowaga, prawda stara!
            Odurza nas rydzomoheroina!
            Nauka w kraju konać zaczyna!
            Wyborczy kołtun IV eRPe
            z blokiem Leppa w sejmowym WuCe!

            Przykłady.

            „Wystarczy wam tylko religia w szkole,
            bez biblioteki, bo książkowe mole
            zbyt racjonalnie nas weryfikują,
            dziewictwo Maryji wciąż kwestionują.”

            „Poprzemy, kleryka, buraka,
            poprzemy wiernego ciemniaka.
            Niech napisane będzie jak wół.
            Nie państwo, budujemy kościół!”


            „W unijnej demokracji
            za przyczyną dewiacji
            arbuz służy awiacji!”

            „Jak w katolickim radiu Marii wieść niesie,
            kobiety wypoczywają sikając na sedesie,
            my chłopy mamy obowiązki stojące,
            wiecznym dziewicom zagrażające!
            My wszaki jak Bóg i wadza nam pomoże,
            to nasikamy naszej flocie drogę w morze!"

            Coś dla zdrowia psychicznego.

            Cieniasa cień!
            Cienias na skutek braku przesunięcia,
            jest nazbyt głośny za przyczyną wzdęcia.
            Ten cienias co jak złodziej łap złodzieja
            krzyczy do człeka, co w nim jest nadzieja,
            że tylko da rozum do ziemi swojskiej
            cienias „z ziemi polskiej do wolskiej”!
            Ten cienias tak lewo hymn polski śpiewa,
            że milkną ptaki i schną w deszczu drzewa.
            Jego marionetkowicz z uśmiechem władzy,
            czyni naszą przyszłość czarniejszą od sadzy!
            Fizykę używał on do nauczania,
            dlaczego nie nauczył jej stosowania?
            Praca to siła razy przesunięcie,
            lecz gdy pcha ścianę, jest tylko pierdnięcie.
            Przyczyną tego głośnego pierdnięcia
            jest wysiłeczek, lecz brak przesunięcia!
            Nie łap przypadkiem od cieniasa cienia,
            dostaniesz wzdęcia i jeszcze pierdzenia.
            Dostał on od Łokity plan rządzenia,
            czy mu posłużył do ścian rozwalenia?
            Na co Łokita, ja rozwalam ściany,
            choćbym był z pchania po pachy posrany.

          • Gość: gronostaj Re: Mlodzi ludzie sa racjonalni IP: *.aster.pl 24.09.06, 11:44
            Panstwo co roku obniza naklady na nauke. Nie dziwne ze mlodzi ludzie nie
            wybieraja fizyki skoro nie ma u nas centrow badawczo-rozwojowych (a takie sa na
            Zachodzie). Polska wydaje bardzo malo w stosunku do PKB - mniej niz 1% PKB...
      • sumienie.lk miejsca na studiach z maturą tow. Giertycha 24.09.06, 08:46

    • Gość: misia Re: Wielki kryzys fizyki IP: *.icpnet.pl 20.09.06, 06:26
      A języki obce? Nie rozumiem. Nikt się nie chce uczyć.



      engbook.eu - repetytorium gramatyczno-leksykalne z angielskiego
      • Gość: tesia Re: Wielki kryzys fizyki IP: 62.69.212.* 20.09.06, 21:08
        Moze wielki kryzy nauki w Polsce ,a na pewno w Szczecinie . ci co zdaja Fizyke
        i chemie na maturze startuja raczej na lekarzy (tez ich brak). Po drugie studia
        wcale nie umozlwiaja startu aż takiego zagranica . po trzecie ilu młodych
        wyjechało zagranice za praca przy tym sie tez uczyc .Po czwarte stare
        przestarzałe programy itd . po piate coraz mniej uczniów bedzie sie kształcic
        na razie czeka to fizyke technika póżniej humanistyke (niz demograficzny) , a
        wielu woli poprzestac na szkole zawodowej tak w ogóle po co sie uczyc dodatkowo
        5-lat i zarabiac grosze . Lepiej byc budowlańce , stolarzem czy spawacze i
        pracowac zagranica niżli być inżynierem w Polsce .Za trzy - cztery lata nie
        bedzie kogo uczyc ,- gdyz młodziez masowo wyjeżdza na Zachód
    • xxtoja Wielki kryzys fizyki 20.09.06, 08:03
      Zdaniem naukowców kryzys nauk ścisłych może skończyć się gospodarczą katastrofą
      Polski. Naukowcy przytaczają przykład Stanów Zjednoczonych, które
      umiejętnie "sterują" nauczaniem na uczelniach, tak by mieć 30 proc. ludzi
      wykształconych technicznie. W Polsce ten wskaźnik wynosi jeden procent. - Jeśli
      tego nie zmienimy, nie będzie patentów, nowoczesnych technologii, a bez tego
      gospodarka nie może się rozwijać.
      ....
      no tak może projekt "wędka technologiczna" może poprawi sytuację
      • Gość: józik Re: Wielki kryzys fizyki IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.09.06, 10:23
        > tego nie zmienimy, nie będzie patentów, nowoczesnych technologii, a bez tego
        > gospodarka nie może się rozwijać.

        To już mamy w Polsce od dawna i jakoś żyjemy.

        > no tak może projekt "wędka technologiczna" może poprawi sytuację

        Ten projekt ma świetnie dobraną nazwę. Na pewno niektórzy słyszeli o towarach "z
        wędki", czyli zwędzonych. To będzie kasa "z wędki".

        Poza tym artykuł dotyczy tylko sytuacji dwóch prowincjonalnych uczelni. Może nie
        wszędzie jest tak źle. W koncu, może to i lepiej, że takie kierunki studiuje
        tylko garstka ludzi, którzy są przekonani, że chcą się zajmować nauką na serio i
        mają odpowiednio duży poziom heroizmu, o ile takie rzeczy można wiedzieć w tym
        wieku.
    • Gość: Absolwent Wielki kryzys fizyki IP: *.devs.futuro.pl 20.09.06, 09:20
      Po ukończeniu fizyki nie spotkałem się z żadną sensowną propozycją pracy. Trudno
      uznać uczenie w szkołach jako awans społeczny ... Nie dziwię się, że brakuje
      kandydatów. Jestem przekonany, ze wrócą gdy to się po prostu opłaci !
      • Gość: absolwent fizyki Re: Wielki kryzys fizyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 11:06
        Wielki kryzys to przede wszystkim efekt nieznajomosci fizyki. Studia na fizyce
        maja bardzo wiele do zaoferowania, ucza przede wszystkim pewnego sposobu
        myslenia-wyobrazni, kreatywnosci,logicznego myslenia przy tym oferujac ciekawy
        program (oczywiscie na wyzszych latach, niestety trzeba poznac pewne podstawy
        zeby chociaz w pewnym stopniu zrozumiec nowsze zagadnienia). Teraz od absolwenta
        zalezy jak ta wiedze wykorzysta, wiadomo ze rynek pracy nie oferuje zawrotnych
        ofert dla ludzi po fizyce, ale wystarczy rozwinac pewne wiadomosci zdobyte na
        studiach zeby znalezc dobra prace. Absolwent fizyki to brzmi dumnie ;) A studia
        w cale nie sa takie trudne, jezeli sie lubilo matematyke choc troche w liceum.
        Sam pracuje w dobrej, miedzynarodowej, informatycznej firmie.
    • Gość: ktoś A mojego siostrzeńca wywalili po 1 semestrze. IP: *.chello.pl 20.09.06, 09:30
      Palił sie chłopak do tej fizyki, a tu masz. Ja tu wierzyć w to co
      pisze "wybiórcza".
      • purpurat_z_fioletowym_nosem Nie jest zle! 20.09.06, 10:00
        za to metafizyka wali drzwiami i oknami na polskie uniwersytety.
        • xyz-xyz Tak. Nasz Pan poseł Arek też metafizykę wspiera 20.09.06, 13:02
          Zamiast na badania kwarków, nasz Pan Arek kasę na 200-letnie przyrzeczenia
          wydaje. A także na badania ile aniołów zmieści się na główce od szpilki. Po co
          komuś jakiś akceleratory cząsteczek? Sodoma Gomora!
          • Gość: uwolnic_cyce Re: Tak. Nasz Pan poseł Arek też metafizykę wspie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 09:43
            xyz-xyz napisał:

            > Zamiast na badania kwarków, nasz Pan Arek kasę na 200-letnie przyrzeczenia
            > wydaje. A także na badania ile aniołów zmieści się na główce od szpilki. Po co
            > komuś jakiś akceleratory cząsteczek? Sodoma Gomora!
            Zawsze myślałem, że bliźniaki są rozsądniejsze. Tymczasem próba rozwiązania
            problemów Polski za pomocą zaostrzenia kodeksu karnego to, niestety, gry i
            zabawy małego Jasia: dajcie mi dużą pałkę, a wszystkich poustawiam." Stanisław
            Lem

            Z czego pochodzi ten cytat z Lema? Zainteresował mnie i chciałbym
            poczytać.Możesz podać źródło?
            • Gość: putzfrau Re: Tak. Nasz Pan poseł Arek też metafizykę wspie IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.06, 10:13
              Pewnie z Rasy drapieżców, Wyd. Literackie 2006
            • xyz-xyz Re: Tak. Nasz Pan poseł Arek też metafizykę wspie 25.09.06, 14:12
              Wywiad w tygodniku Przegląd. Daty nie pamiętam. Poszukam...
          • Gość: pepego Re: Tak. Nasz Pan poseł Arek też metafizykę wspie IP: *.lublin.pl 24.09.06, 11:32
            Koleś coś ci się pomieszało. Liczy się diabły na główce szpilki, nie anioły.
            Pogięło cię czy co?
      • Gość: Ja Re: A mojego siostrzeńca wywalili po 1 semestrze. IP: 83.238.236.* 24.09.06, 14:21
        Bo fizyka to ku..ko trudny kierunek.
        Sam go studiuje, wiec wiem co mowie:P
    • hehenio Jeszcze więcej religii i wuefu! I patriotyzmu! 20.09.06, 13:00
      Może rozwój technologiczny uda się wymodlić?
      Albo wyprosić u Bozi na pielgrzymkach?
      A Ministrant Oświaty zapowiada jeszcze "Wychowanie PatRYJOtyczne"...
      Będzie dobrze, prawie i sprawiedliwo....
    • Gość: Lehoo Re: Wielki kryzys fizyki IP: 212.14.31.* 20.09.06, 13:02
      Tu się niewiele da zrobić. Są pewne wiadomości fundamentalne, które każdy
      szanujący się fizyk znać powinien. Może opiniodawca pomyśli jak ten
      "beznadziejny" program zmienić. Łatwo jest grymasić, trudniej coś zaproponowac.
    • piekielnica1 Re: Wielki kryzys fizyki 20.09.06, 13:46
      Nie ma atmosfery dla "wyksztaciuchow".
      Potrzebny lud ciemny.
    • Gość: ag Wielki kryzys fizyki IP: *.atol.com.pl 20.09.06, 17:46
      same uczelnie kroją sobie "garnitury" a potem narzekają
    • andreas.007 Re: Wielki kryzys fizyki 20.09.06, 17:58
      zawsze matematyka i fizyka była moim atutem!
      Ze zgroza czytam, ze te kierunki giną!

      Moze nalezy sie cieszyc, ze na rzecz humanistycznych kierunków...

      Humanizujemy sie!
      • swantevit Re: Wielki kryzys fizyki 20.09.06, 20:48
        Korzystac z owocow nauki i wysilku intelektualnego inzyniera protestanckiego,
        to kazdy "humanista" katolacki chce, ale przyjemniej, jak widac, spedzac czas
        na pielgrzymce badz rekolekcji.
        • Gość: Hubis Re: Wielki kryzys fizyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 23:10
          Skoro w temacie:
          "Dni nauki" w domu marynarza - byłem na dwóch wykładach zwiazanych z
          fizyką\matmą - obydwa skaszanione. Nie wiem, który gorzej - na pierwszym (o
          "zabójczych falach")profesor wykladajacy popisal sie nieznajomością podstaw
          rzeczy o ktorych mowil(na przykład mozna bylo się dowiedzieć, że parapet
          sprawia, że podgrzane przez kaloryfer powietrze odbija się pod kątem 90 stopni
          od parapetu i "leci" wprost na środek pokoju...) ale rekompensowal to sobie
          dowcipem (średnich lotów zreszta,ale to zawsze cos). Na drugim temat był ciekawy
          (Czy komputer może "udawać" mózg) ale tutaj wykladowca chcial przekazac za duzo
          informacji w krotkim czasie, a potem zestresowal sie chlopak. W konsekwencji
          meczyl sie i on i my, którzy go słuchaliśmy.
    • Gość: deus.ex.machina Bo... IP: 80.53.41.* 21.09.06, 02:36
      "knowledge is enemy of faith" - "My chcemy Boga..."
      Skoro promuje sie zabobon, ciemniactwo, umilowanie wiary... to nie ma sie co
      dziwic ze ludzie nie chca sie uczyc przedmiotow scislych...
      Sa tacy ktorym bez klopotu przychodzi wiara w Boga ale maja opory przed
      zaakceptowanie oczywistych faktow z fizyki...
      Poza tym... przeciez w Polsce nie ma przemyslu ktory wchlonalby inzynierow,
      pojektantow... wymysla sie gdzie indziej a u nas potrzebny jest tylko nadzor
      produkcyjny... Podobnie zreszta z marzynarzami - Polska nie ma floty handlowej
      ale ksztalci dziesiatki jesli nie setki oficerow marynarki rocznie - dla kogo?
      za czyje pieniadze?
      • kiciara11 Re: Bo... 22.09.06, 11:44
        ma flote, tylko nie pod polska bandera. Nasi marynarze sa jednymi z najlepszych
        na swiecie. Sa cenieni i jest na nich popyt. Pracuja dla obcych armatorow ale
        pieniadze wydaja u nas w karaju i tutaj maja swoje rodziny.
        • Gość: deus.ex.machina Nie ma... IP: 80.53.41.* 26.09.06, 00:33
          produkujemy wysokiej klasy specjalistow, zarabiajacych grosze - budzet ksztalci
          inzynierow, oficerow itd - ci odchodza i wzbogacaja obce gospodarki a jesli
          wydaja pensje w Polsce to sie ma to nijak do calej gospodarki...
    • skuter70 Re: Wielki kryzys fizyki 21.09.06, 09:04

      Ciekawe. Jeszcze pare lat temu media, w tym GW intensywnie promowały kierunki
      typu ekonomia a teraz marudza, ze osiagneli wyniki?
    • skuter70 glupio spytam 21.09.06, 09:06

      gdzie w szczecinie mozna pracowac po fizyce?

      w szkole?

      to nic dziwnego, ze nie ma chetnych
    • Gość: gość Re: Wielki kryzys fizyki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.06, 08:30
      program w szkole średniej:
      religia-8 godzin w cyklu
      fizyka-3 godziny w cyklu
      chemia-3 godziny w cyklu
      matematyka-8 godzin w cyklu
      i tyle w temacie
      • mariasz4 Re: Wielki kryzys fizyki 24.09.06, 08:57
        Może ktoś wreszcie zauważy, że polskie szkolnictwo jest w jeszcze głębszej
        zapaści, niż służba zdrowia, nie mówiąc już o kulturze. A i tak negowane
        nauczanie religii nie przedstawia się wcale lepiej. Ale kto ma to zauważyć,
        kiedy wszyscy są "produktem" tego systemu? Jedyną nadzieją na zmianę
        byłby "import" posłów i członków rządu wykształconych w jakimś normalnym kraju.
        I może również kadry nauczycielskiej. Tylko czy ktoś jeszcze umiałby policzyć,
        ile by to kosztowało?
      • Gość: interesujace Re: Wielki kryzys fizyki IP: *.chello.pl 24.09.06, 10:34
        program w mojej szkole (klasa nie jest mat fizem)
        religia 3
        fizyka 3
        chemia 4
        matma .. 12
      • klaryska Re: Wielki kryzys fizyki 24.09.06, 11:31
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > program w szkole średniej:
        > religia-8 godzin w cyklu
        > fizyka-3 godziny w cyklu
        > chemia-3 godziny w cyklu
        > matematyka-8 godzin w cyklu
        > i tyle w temacie


        naprawde ,bo to zgroza!!!!
    • Gość: vito wrocławska nauka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.06, 08:46
      Mój syn gimnazjalista wybrał się na wykład na Festiwalu Nauki. Wrócił
      rozczarowany, bo pani powiedziała, że nie pokaże im jak się uzyskuje DNA z
      cebuli, bo zabrakłoby cebuli dla następnych. Poszedł więc na jakiś inny wykład,
      który też okazał się do niczego. Stracił cały dzień w szkole, wrócił
      rozczarowany. Co to za nauczyciele, którzy nie potrafią zainteresować słuchaczy
      nawet raz w roku?
      • Gość: Student Re: wrocławska nauka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 10:12
        > Poszedł więc na jakiś inny wykład,
        > który też okazał się do niczego. Stracił cały dzień w szkole, wrócił
        > rozczarowany. Co to za nauczyciele, którzy nie potrafią zainteresować słuchaczy
        > nawet raz w roku?

        A co miał mu (im) powiedzieć? Aby zrozumieć jakikolwiek zagadnienie ze
        współczesnej fizyki trzeba mieć za sobą kilka lat intensywnego kursu matematyki
        i fizyki. A całą resztę ma w telewizorze na Discovery.
    • Gość: fizyk Wielki kryzys fizyki IP: *.korbank.pl 24.09.06, 09:04
      biznes.interia.pl/news?inf=792478
    • Gość: jojo Re: Wielki kryzys fizyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 09:05
      dokładnie!
    • mal49 Wielki kryzys fizyki 24.09.06, 09:08
      Wykształconych technicznie nie docenia się.Załamanie gospodarcze, kryzys
      zatrudnienia spowodowały odpływ wykształconej kadry technicznej.
      Nie należy przytaczać przykładu USA regulującego kształcenie, to błąd.
      Zainteresowanie tym wykształceniem w Polsce reguluje rynek.
      Póki co - najlepiej wynagradzani i hołubieni są wszelkiej maści urzędnicy, na
      wszystkich poziomach administracji.
      Gdy wynagrodzenie inżyniera będzie 3-4 razy wyższe od robotnika, będzie lepiej.
      Zatem - najpierw zmienić myślenie, potem rozpędzić koniunkturę, a nie będzie
      narzekań.
    • travis_bickle Zniechęcają uczniów do fizyki i matmy i zdziwieni? 24.09.06, 09:19
      Winne przede wszystkim są idiotyczne programy nauczania matematyki i fizyki w szkołach; potrafią one zniechęcić większość uczniów do tych przedmiotów - a kto będzie chciał studiować przedmiot, którego nie cierpi, lub nawet zdawać go na maturze?
      Jako dzieciak uwielbiałem zajmować się astronomią i fizyką "eksperymentalną", elektrostatyka, prawo Archimedesa, mechanika itp w zastosowaniach "praktycznych" to było to, co mnie kręciło najbardziej. A potem poszedłem do szkoły.
      I zaczeło się wkuwanie suchych formułek lub rozwiązywanie piętrowych zadań, w których głównie liczyła się poprawność wyprowadzonego wzoru, a nie rezultat. W podstawówce było źle, ale w liceum - tragedia. Pani Radzymińskiej, niech jej ziemia lekką będzie, zawdzięczam, że jak widzę delta omega przez dwa pi er pierwiastek z gie kwadrat, to mi się chce rzygać.
      Ci biadolący profesorowie niech mają pretensje do siebie za napisanie tak dennych podręczników i programów nauczania oraz za wykształcenie zastępów sfrustrowanych nauczycieli, wyżywających się na uczniach.
      • Gość: Student Re: Zniechęcają uczniów do fizyki i matmy i zdziw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 10:43
        > A potem poszedłem do szkoły.
        > I zaczeło się wkuwanie suchych formułek lub rozwiązywanie piętrowych zadań, w k
        > tórych głównie liczyła się poprawność wyprowadzonego wzoru, a nie rezultat. W p
        > odstawówce było źle, ale w liceum - tragedia.

        Ale to jest niezbędne w dzisiejszej fizyce! Bez matematyki i automatycznego
        rozwiązywania równań nic nie zrobisz. Twoje eksperymenty może byłby ciekawe i
        pożyteczne w XVII wieku, ale nie dziś. A kiedy chcesz zająć się wzorami? Pod
        koniec liceum i obronić magistra w wieku lat 35? To wszystko co jest po drodze
        jest wymagane aby zrozumieć to co będziesz miał później do nauczenia.
        • Gość: Typewriter Re: Zniechęcają uczniów do fizyki i matmy i zdziw IP: *.server.ntli.net 24.09.06, 11:08
          Wiesz, nie chodzi o same wzory, tylko o sposób ich podania i podejście do
          całości. Jeżeli celem jest rozwiązanie ciekawego problemu fizycznego i
          rozwiązanie paru skomplikowanych równań jest wyłącznie środkiem, to wszystko w
          porządku i jest to ciekawe. Niestety zaczyna to być mało ciekawe, jeżeli
          rozwiązywanie równań staje się celem samym w sobie.
          Zawsze wolałem fizykę od matematyki, bo była praktyczna, rozwiązywało się
          prawdziwe problemy a nie sztuczne równania. Matematyka w fizyce jest tylko
          narzędziem, niestety niewielu nauczycieli o tym pamięta.
          • Gość: Student Re: Zniechęcają uczniów do fizyki i matmy i zdziw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 11:13

            > Wiesz, nie chodzi o same wzory, tylko o sposób ich podania i podejście do
            > całości. Jeżeli celem jest rozwiązanie ciekawego problemu fizycznego i
            > rozwiązanie paru skomplikowanych równań jest wyłącznie środkiem, to wszystko w
            > porządku i jest to ciekawe.

            Owszem; ale przy ilości godzin w szkole nie idzie tego zrobić. Możesz pokazać
            ładne efekty młodzieży, która nie będzie miała pojęcia dlaczego tak jest albo
            opisać dlaczego tak się dzieje bez ilustracji.
            Ale to pierwsze to mogą sobię na youtube albo discovery zobaczyć, ale nie nauczą
            się tam liczyć. W sumie mamy do wyboru studenta który widział ładny pokaz ale
            nie ma pojęcia dlaczego, albo takiego który umie to policzyć i wie dlaczego ale
            go nie widział. Co jest lepsze? Kolejny przykład: na Festiwal Nauki w Warszawie,
            ze znajomego liceum na pokazy fizyczne wybrały się 2-3 osoby. Reszta woli
            oglądać telewizję/grać albo pić piwo.
        • Gość: no name Re: Zniechęcają uczniów do fizyki i matmy i zdziw IP: *.4web.pl 24.09.06, 12:11
          >
          > Ale to jest niezbędne w dzisiejszej fizyce! Bez matematyki i automatycznego
          > rozwiązywania równań nic nie zrobisz. Twoje eksperymenty może byłby ciekawe i
          > pożyteczne w XVII wieku, ale nie dziś


          no i własnei myslisz tak samo jak doskonała większość nauczycieli, co doskonale
          powoduje, ze wszyscy na nich leją. Piszesz protekcjonalnei, ze eksperymenty
          tego kolesia bylyby ciekawe w XVII wieku, ale nie dizś. No to ja ci napiszę -
          ze dzieciak w V klasie - a wtedy własciwei zaczyna sie uczyć fizyki i chemii,
          ma dokładnei taki poziom myslenia jak człowiek w XVII wieku - zeby coś go
          zinteresowało musi to dotkąć, zbadać , zobvaczyć , dowiedzieć sie , co sie z
          tym robi w praktyce, a potem rozwiazać równaie na wyoprowadzenei wzoru
          teoretycznego, tego, co zaobaczył w praktyce - nigdy na odwrót.

          Kojarzy mi się to z setkami zadadań o ruchu jednostajnym, jednostajnie
          przyspieszonowym itp, wykresami obrazującymi ten ruch - a jak przysżło co do
          czego to ni cholery nikt nie wiedział , co własciwie i kiedy się takim ruchem
          porusza dookoła;/
          • Gość: kuba Re: Zniechęcają uczniów do fizyki i matmy i zdziw IP: *.icpnet.pl 24.09.06, 13:41
            >
            > Kojarzy mi się to z setkami zadadań o ruchu jednostajnym, jednostajnie
            > przyspieszonowym itp, wykresami obrazującymi ten ruch - a jak przysżło co do
            > czego to ni cholery nikt nie wiedział , co własciwie i kiedy się takim ruchem
            > porusza dookoła;/

            oooo, masz swieta racje!!!
            pamietam jak raz sie wkurzylem (w dawnych czasach strasznie ale pamietanm do
            dzis) na biologii bo mielismy cala lekcje o tych komorkach co to sie dziela na
            rozxne sposoby, mejoza, mitoza i jak to sie odbywa, i ze jedna jest z jakims
            kwasem a druga bez jego udzialu, i na koniec lekcji poszedlem do kobiety ktora
            nas uczyla... spytalem kiedy to wlasciwie ma miejsce, te wszytskie podzialy i
            jak to sie dzieje.... odpowiedzx zarowno mnie zaksoczyla jak i uswiadomila
            bezsens tego czego sie wlasnie uczymy, a mianowicie uslyszalem ze chocby wtedy
            kiedy rosniemy, rozwijamy sie i tak dalej.
            Mozem glupi, ale skad mialem to wiedziec?
            szkola jest od tego zeby nauczyc tych oczywistosci, a kto chce ciagnac to dalej
            na studiach ten tom czyni w odpowiednim dla siebie kierunku.
    • mcgoo Re: Wielki kryzys fizyki 24.09.06, 09:24
      Ci humanisci to przyszle rzesze wyksztalconych bezrobotnych lub pracujacych w
      nieswoim zawodzie :). Nie wazne gdzie nie wazne co byleby miec STUDIA - nie ma
      co jak w PRL.
      • Gość: nameja mcgo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 09:30
        Przeciez piszą, że kryzys nastąpił niedawno, co Tobie z tą PRL?
        • mcgoo Re: mcgo 24.09.06, 09:40
          Nie zawsze to co pisza jest prawda - kryzys nastapil juz bardzo dawno, tylko
          fala demograficzna byla wieksza - chodzi mi o to ze STUDIA sa w swiadomosci
          ogolnej wartoscia same w sobie - nie wazne gdzie, nie wazne jakie, nie wazne ile
          sie potrafi po STUDIACH. Mental taki ciagnie sie za nami ogonem prosto z PRL, a
          moze jeszcze wczesniej. Wynikiem takiego podejscia sa "Szkoly Wyzsze w Pcimiu
          Srodkowym", ktore ksztalca specjalistow w "stawianiu garnkow na gazie". Takie
          STUDIA zwyczajnie psuja rynek, zaklamuja stan wiedzy o tzw. procencie wyzszego
          wyksztalcenia w spoleczenstwie (cukru w cukrze :> )i po ostatnie nadprodukuja
          osoby ktore maja aspiracje i niskie kwalifikacje.
          Matematyka i Fizyka to taka smietanka wspolczesnej technologii - to sa osoby,
          ktore po osiagnieciu wiedzy sa w stanie zawojowac swiat, a pozostali sa w stanie
          te wiedze propagowac i rozwijac. Z calym szacunkiem wybrancy wsrod humianistow,
          sa narzedziami przyjemnosci(ktorej mamy pod dostatkiem poezja, literatura, filmy
          itd). W takich zawodach nielatwo sie przebic, a znacznie latwiej sie przepic,
          szanse taka wykorzystuje promil z nich.
    • roland12 moj znajomy naukowiec, fizyk z Krakowa, juz wiele 24.09.06, 09:25
      lat temu wyjechal na stale do Kanady i zanim wyjechal mowil mi, ze dla niego i
      jego brata - tez fizyk-matematyk- nie ma zadnych perspektyw, na badania tam za
      woda przeznacza sie wiecej na sama fizyke niz wynosi caly budzet na polska
      nauke w roku!Ale tam dokladaja sie koncerny, wojsko,NASA, itp.O czym my mowimy
      u nas? Ziemniaczki, truskawki i kielbasa - nasza specjalnosc. Nie ma sie co
      ludzic - kraj w takim stanie zapasci finansowej, o ktorej nikt nie mowi - dlug
      zewn. i wewn.! -nie moze marzyc o rozwoju takich wyspecjalizowanych technologii
      do ktorych sa potrzebne najnowsze badania w fizyce i matematyce. Mlodzi ludzie
      troche swiat lepiej widza niz rzadowa propaganda z tym ciaglym gadaniem o
      wzroscie PKB, inwestycjach, tygrysie Europy,wzroscie plac (o 50 zl?) - mlodzi
      sa realistami, zanim zostana kims w fizyce zejda lata albo nigdy im sie to nie
      uda, jak naucza sie np. naprawy dachow i rynien to swietnie platna prace na
      Zachodzie maja od reki i roboty nie braknie przez 50 lat - dachy w zlym
      klimacie pln- zach Europy ciagle wymagaja napraw i bogaci wlasciciele domow
      (np. tu w RFN) zaplaca kazda kwote za naprawe dachu.
    • Gość: zx-spectrum Re: Wielki kryzys fizyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 09:47
      Archaizmy, wredna kadra i odsiew robia swoje. Jesli z 90 przyjetych studia
      konczy 15-20 to malo kto bedzie probowal. Szkoda czasu. Za duze ryzyko wywalenia ;)
      Ot, co. Inna sprawa to kasa ktora jest konkretna. Wyglada na to ze
      niewystarczajaco. Juz lepiej nauczyc sie na filologii angielskiego i uciekac do
      UK :P
      • twelve.moons Re: Wielki kryzys fizyki 24.09.06, 10:13
        no ale widzicie, panowie profesorowie uważają, że sprawę rozwiąże przywrócenie
        obowiązkowej matematyki na maturze, żałość
    • Gość: twoja_stara Re: Wielki kryzys fizyki IP: *.nyc.res.rr.com 24.09.06, 10:07
      Racja. Tylko na nauczanie matematyki i fizyki w szkole sredniej jest za pozno.
      Podstaw nalezy uczyc w przedszkolu i szkole podstawowej tak jak to robia
      japonce. Ale jak tu pogodzic ewidentny materializm owych dziedzin nauki z
      nachalnym katolickim belkotem ktory atakuje nawet przedszkolakow ?
    • tadeusz_ja Ważniejszy jest Rydzyk i swiątynia opatrzności! 24.09.06, 10:11
      Jest to normalna sytauacja w panstwie wyznaniowym!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka